Dodaj do ulubionych

do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota

16.08.05, 19:19
prosze powiedzcie mi jakie sa wady i zalety 2 kotow

ja juz jestem zdecydowana, moj narzeczony prawie, prawie i chce go wlansie
przekonac do konca

najbardziej sie boimy oboje tego, ze:
1. koty sie nie polubia (nasz Fis ma 14 m-cy i z 2 kotami mojej mamy sie
swietnie dogaduje, ale nie wiem jak to bedzie u nas w mieszkaniu...)
2. pobutki poranne - Fis juz jest nauczony, ze spi sie tak dlugo poki budzik
nie zadzwoni, ale boje sie, ze jak bedzie mial kolege to beda szalec razem i
wcale nie bezie czekal az my sie obudzimy....
no i moze jego kolega w ogole nie bedzie mial ochoty sie dostosowac do rytmu domu
jest jeszcze ewentualna kwestia zamykania drzwi do sypialni...ale juz 1 kota
miaukow rano wytrzymac sie nie da ... a co dopiero 2 sad
3. boje sie siusiania i znaczenia terenu (mamy swiezo wyremontowane
mieszkanie)- przy Fisiu nic takiego nie mialam, no ale to wyjatkowo madry kot smile

hmm... to chyba moja powazniejsze obawy, prosze ustosunkujcie sie do nich
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 16.08.05, 19:33
      > najbardziej sie boimy oboje tego, ze:
      > 1. koty sie nie polubia (nasz Fis ma 14 m-cy i z 2 kotami mojej mamy sie
      > swietnie dogaduje, ale nie wiem jak to bedzie u nas w mieszkaniu...)
      Dogadają się, bo niby czemu nie? Im wcześniej zdecydujecie się na drugiego
      kota, tym lepiej. Trzeba dać kotom czas i spokój, raczej nie interweniować,
      kiedy odbywa się próba sił, i nie liczyć na dozgonną miłość kotów już po
      pierwszym tygodniu wink Chociaż różnie to bywa... Kocia znajomość może też
      zatrzymać się na etapie neutralności, u mnie tak było, ale kocica była
      staruszką i chciała świętego spokoju, a nie wrzaskliwego, energicznego stwora
      na karku.

      > 2. pobutki poranne - Fis juz jest nauczony, ze spi sie tak dlugo poki budzik
      > nie zadzwoni, ale boje sie, ze jak bedzie mial kolege to beda szalec razem i
      > wcale nie bezie czekal az my sie obudzimy....
      > no i moze jego kolega w ogole nie bedzie mial ochoty sie dostosowac do rytmu
      domu
      Z dostosowaniem się kotów do czegokolwiek różnie bywa... wink Jeśli zechce,
      nauczony przykładem rezydenta, gnić w wyrze do pobudki, OK, ale jeśli będzie
      miał własne zdanie, kto i kiedy powinien wstawać, trudno będzie mu wytłumaczyć,
      żeby je zmienił. Moja Juniorka, początkowo szalejąca nad ranem, sama wzięła
      przykład z Whiskey i śpi twardo do chwili, w której my nie wstaniemy.

      > jest jeszcze ewentualna kwestia zamykania drzwi do sypialni...ale juz 1 kota
      > miaukow rano wytrzymac sie nie da ... a co dopiero 2 sad
      Tu już trzeba być konsekwentnym i przetrzymać miauki.

      > 3. boje sie siusiania i znaczenia terenu (mamy swiezo wyremontowane
      > mieszkanie)- przy Fisiu nic takiego nie mialam, no ale to wyjatkowo madry
      kot :
      > -)
      Ale kiedy mu się podstawi pod nos konkurenta do panowania nad terenem, miski i
      zainteresowania państwa, może zgłupieć wink

      > hmm... to chyba moja powazniejsze obawy, prosze ustosunkujcie sie do nich
      Niniejszym się ustosunkowaliśmy
      Kawka plus Dwa Koty
    • kasikk Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 16.08.05, 22:27
      1. koty sie nie polubia (nasz Fis ma 14 m-cy i z 2 kotami mojej mamy sie
      > swietnie dogaduje, ale nie wiem jak to bedzie u nas w mieszkaniu...)

      polubią, mogą najwyżej się niepokochać
      ale dwa koty to kot, jeden kot to nie kot wink)

      > 2. pobutki poranne - Fis juz jest nauczony, ze spi sie tak dlugo poki budzik
      > nie zadzwoni, ale boje sie, ze jak bedzie mial kolege to beda szalec razem i
      > wcale nie bezie czekal az my sie obudzimy....
      > no i moze jego kolega w ogole nie bedzie mial ochoty sie dostosowac do rytmu
      domu
      > jest jeszcze ewentualna kwestia zamykania drzwi do sypialni...ale juz 1 kota
      > miaukow rano wytrzymac sie nie da ... a co dopiero 2 sad

      co do miauków - kociska zajmą się sobą, pewnie będą się ganiać, ale wam dadzą
      spokój, a koty są mądre i szybko się uczą - nowy się nauczy

      > 3. boje sie siusiania i znaczenia terenu (mamy swiezo wyremontowane
      > mieszkanie)- przy Fisiu nic takiego nie mialam, no ale to wyjatkowo madry
      kot smile

      jeśli kocur jest kastrowany, nie powinien nic znaczyć
      u mnie tego problemu nie było, a kilka kotów przewinęło się przez dom, zanim
      Mania została z nami smile)
      Powodzenia i dużo radości
      ja bym za nic nie zamieniła moich dwojga psotników smile)
    • groha Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 16.08.05, 22:37
      Weź koteczkę! Koteczki są słodkiesmile Poza tym, istnieje większe
      prawdopodobieństwo, iż para dogada się szybciej, niż np. dwa charakterne
      kocurki. Fis nie będzie musiał walczyć o pozycję w rodzinie i nie będzie
      problemu ze znaczeniem terenu. Tylko koteczka! Będzie wesoło Fisowi i Wam teżsmile
      A co do miauków, to niestety - dwa koty, to dwa pyszczki do miauczenia. I do
      jedzenia teżsmile Za to jedno mieszkanie do gonitw, meble do drapania i państwo do
      kochania, więc trzeba się liczyć ze zjawiskiem rywalizacji. Choć niekoniecznie,
      bo mogą się tak wzajemnie pokochać, że będą sobie ustępować. Moja Frotka
      ustępuje, Frycek - nigdy. Dwa skrajnie różne charaktery. W ogóle początki były
      dla niej bardzo trudne. Dla nas też. Można powiedzieć, że wraz z Fryckiem,
      małym znajdą, dom stanął na głowie. I stoi do dziśsmile Ale, gdy obydwa futrzaki
      zalegną przy nas i włączą swoją muzyczkę, to nie możemy się nadziwić, że kiedyś
      wystarczał nam do szczęścia tylko jeden kot. Wydaje się to wprost niemożliwesmile
    • beali Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 16.08.05, 23:11
      Cześćwink
      Mam pięć dziewczynek;dwie trzylatki,dwulatkę,jednoroczną
      i tegoroczny nabytekwink
      Z moich doświadczeń;
      ad1)Małe prawdopodbieństwo,by się nienawidziły,spore,że zaprzyjaźnią się, mozliwość wspólnej egzystencji obok siebie w należytej harmonii bez miłości.
      ad2)Fis jest młody i może się dać wciągnąć w zabawy o poranku,ale nie musi-
      może zwycięzyć przyzwyczajenie do spanka,a malec także się przyuczy-u mnie
      tak było i zabawy nocą są sporadycznie.
      Bardzo wątpię,by Fis zaczął koncerty,jeśli ich nie robił do tej pory.
      ad3)do siusiania w kuwecie musisz sama kotka przyuczyć/zawsze,u każdego kota i w każdym wieku mogą wystąpić chwilowe problemy/,a znaczenie terenu jest nawykiem,jesli zapobiegniesz poprzez kastrację i szybką reakcję,gdyby się
      zdarzyło ,nie powinno być problemów.To,że Fis nie znaczy terenu,nie świadczy o jego mądrościwinkPo prostu nie nauczył się tego wstrętnego procederu.
      Istnieje mozliwość,że wraz z przybyciem drugiego kocura będzie próbował
      znaczyć terencrying
      To tak obiektywnie,a teraz jak najbardziej subiektywne odczucia-nie ma niczego
      wspanialszego od więcej niż jednego kota,on jest szczęsliwszy,a wraz z nim i my,wspólne kocie zabawy lepsze często od niejednej komedii.Ma się dwa razy więcej sierściuchowej miłości.Problemy zawsze mogą być,ale ja właściwie
      z całą piątką nie mam ich wiele,czasem czytając wątki posiadaczy jednego kota,
      odnoszę wrażenie,że mają z jedynakiem sporo więcej kłopotów niż ja z gromadką.
      Zaznaczę jeszcze,że zaczynałam od jednego i większej ilości w ogóle w planach nie było,tak się jakoś pojawiały i sąwink
      Pozdr.
      • malen_a Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 17.08.05, 09:26
        > ad3)do siusiania w kuwecie musisz sama kotka przyuczyć/zawsze,u każdego kota i
        > w każdym wieku mogą wystąpić chwilowe problemy/,a znaczenie terenu jest nawykie
        > m,jesli zapobiegniesz poprzez kastrację i szybką reakcję,gdyby się
        > zdarzyło ,nie powinno być problemów.To,że Fis nie znaczy terenu,nie świadczy o
        > jego mądrościwinkPo prostu nie nauczył się tego wstrętnego procederu.
        > Istnieje mozliwość,że wraz z przybyciem drugiego kocura będzie próbował
        > znaczyć terencrying

        dzieki za wszystkie odpowiedzi
        Fis nie znaczy terenu, bo jest wykastrowany
        a wczesniej mieszkal przez jakis miesiac u mojego brata i tam zaznaczyl raz
        pokoj i od razu zostal wykastrowanysmile
        dlatego smieje sie, ze nasze mieszkanie zostalo ocalone smile
    • groha Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 17.08.05, 11:44
      Musisz wziąć pod uwagę to, że obecność drugiego kota może różnie wpłynąć na
      charakter Fisa. To będzie dla niego początkowo trudna sytuacja, więc może
      chwilowo lekko zgłupiećsmile Może, ale nie musi. Jednak trzeba być przygotowanym
      na różne niespodzianki. Te przykre również. Jeśli trafi Ci się drugi osobnik o
      wyjatkowym charakterze, to może być tak, jak opisuje Marta w wątku obok. Więc
      bierz kocią dziewczynkę. Chociaż one też potrafią podsikiwać ze stresu. Wtedy
      świeżo wyremontowane mieszkanie przyprawia o ból serca... Ja naprawdę Cię nie
      zniechęcamsmile) Pomagam tylko w podjęciu trudnej decyzjismile Żebyś miała 100%
      pewności, że chcesz drugiego kota. Bo Fis na pewno chcesmile
      • marta_i_koty Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 17.08.05, 13:11
        Ivan nie lubi zadnego kota - pedza wszystkie, niezależnie od płci....sad Za to
        reszta jakos sie dogaduje, a niektóre wręcz sie uwielbiają...smile Ferdek i Maniek
        nawet nie zwrócili ostatnio uwagi na przybycie dwójki nowych "dzieci"- Muchy i
        Guzika, inne marotały cos niezadowolone, ale teraz jest spokój...smile Wszystko
        zalezy od charakteru kota, tak myslę...smile
    • malen_a mamy Marianka :) 18.08.05, 10:20
      dopiero co pisalam, ze sie zastanawiamy nad drugim kotem a on juz od wczoraj u
      nas jest!!

      w naszym domu pojawil sie 4 miesieczny Marianek smile
      wszystko potoczylo sie tak szybko, rano jak do dzien usiadlam przejrzec
      ogloszenia adopcyjne i jak zobaczylam jego zjdecie na koty.pl to mnie trafilo smile

      po konsultacji z P. (ktory tez sie zachwycil) postanowilismy go przygarnac
      zadzwonilam do czlowieka, ktory znalazl Marianka i umowilismy sie na wieczorne
      spotkanie

      troche sie denerwowalam, czy napewno marianek jst podobny do tego kociaka ze
      zdjecia, ale jak go zobaczylismy na zywko okazal sie jeszcze cudowniejszy i
      zapadla decyzja - zabieramy

      kociak od razu wladowal nam sie na kolana, zwiedzil transporterek i bez zadnego
      stresu dal sie zabrac
      w naszym mieszkaniu od razu dobral do miski z suchym Fisia a nastepnie
      skontrolowal gdzie jest kuweta
      i juz byl u siebie smile))

      Fis byl troche zdezorientowany co to za stworznie paleta mu sie po domu i musze
      ze smutkiem przyznac, ze wczoraj wygladal na przygnebionego sytuacja, a
      dodatkowo Mar. fukal na niego, zaczepial i polowal

      O 3 nad ranem obudzil mnie halas przewracajacej kolumny - to koty sie ganialy a
      wlasciwie mar. ganial fisia po calym domu
      pobem obydwaj przyszli do nas spac, marianek gdzies w koncie lozka sie ulozyl a
      fis wyjatkowo przy naszych glowach i spal tak przytulony do mnie (co mu sie
      nigdy nie zdazylo)

      teraz jestem w pracy i drze z niepokoju co zastane jak wroce do domu
      mam nadzieje, ze Fis polubi Marianka i sie zakumpluja, bo nigdy bym sobie nie
      wybaczyla, jezeli bym mu krzywde zrobila ...
      • pixie65 Re: mamy Marianka :) 18.08.05, 11:59
        Noooo! Gratuluję i aż Ci zazdroszczę: Miecio przez pół roku miał depresję po
        przyjściu Dzidzi. Ona zachowywała się rewelacyjnie, jakby wiedziała, że jest
        kotem...no, nieplanowanym...Schodziła Rudemu z drogi i w ogóle zachowywała się
        jakby jej nie było i nawet rozumiała, że to Rudemu muszę poświęcać więcej
        uwagi. Ominęły mnie więc atrakcje czyli wspólne zabawy, polowania i gonitwy. I
        tak jest do tej pory: koty zachowują sie jak klasyczne rodzeństwo Starszy Brat,
        który toleruje Młodszą Siostrę, ale żeby jakieś wspólne sprawy, to
        niekoniecznie. Szkoda, więc tym bardziej zazdroszczę. Powodzenia i uściski dla
        Fisa i Marianka!!!
        • wiorka_mrau Re: mamy Marianka :) 18.08.05, 19:55
          Jeśli chodzi o polubienie się dwóch kotów to o moim syczącym i fukającym kocisku
          na maleństwo możesz poczytać tutaj.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=26372288&v=2&s=0
          Teraz to miłość straszna, jedną czeszę i miauknie to druga mnie drapie ....

          Jeśli kupisz kotkę problem znaczenia terenu odpada- mam 2 samiczki i żadnych
          problemów .

          Co do budzenia to szczerze mówię, że do sypialni nie mają wejścia!!!!!!!
      • groha Re: mamy Marianka :) 18.08.05, 23:39
        Maleno, super! Ależ jesteś szybka w działaniusmile) Życzę więc, by było Wam razem
        dobrze i zawsze wesołosmile Głaski dla Fisa i Marianka, pozdrowienia dla Ciebiesmile
        P.S. My nie potrafimy spać BEZ kotówsmile
    • basia553 Re: do osób, ktore maja wiecej niz 1 kota 18.08.05, 20:53
      a moje oba koty maja wstep do sypialni i zdarza sie, ze przeleca cwalem po
      mnie, trudno. w gruncie rzeczy ciesze sie, ze sa takie wesole, zainteresowane
      soba, bawia sie razem, walcza z soba, ale i myja sobie lebki i uszy wzajemnie,
      jednym slowem jak ktos powiedzial: normalna rodzina.
      • marta_i_koty Ja tez mam Marianka... 19.08.05, 00:39
        ale na co dzień jest po prostu Mańkiem, albo Maniuninem, a niekiedy Niańkiem...
        Marianem będzie, jak sie zestarzeje....smile))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka