prosze powiedzcie mi jakie sa wady i zalety 2 kotow
ja juz jestem zdecydowana, moj narzeczony prawie, prawie i chce go wlansie
przekonac do konca
najbardziej sie boimy oboje tego, ze:
1. koty sie nie polubia (nasz Fis ma 14 m-cy i z 2 kotami mojej mamy sie
swietnie dogaduje, ale nie wiem jak to bedzie u nas w mieszkaniu...)
2. pobutki poranne - Fis juz jest nauczony, ze spi sie tak dlugo poki budzik
nie zadzwoni, ale boje sie, ze jak bedzie mial kolege to beda szalec razem i
wcale nie bezie czekal az my sie obudzimy....
no i moze jego kolega w ogole nie bedzie mial ochoty sie dostosowac do rytmu domu
jest jeszcze ewentualna kwestia zamykania drzwi do sypialni...ale juz 1 kota
miaukow rano wytrzymac sie nie da ... a co dopiero 2

3. boje sie siusiania i znaczenia terenu (mamy swiezo wyremontowane
mieszkanie)- przy Fisiu nic takiego nie mialam, no ale to wyjatkowo madry kot
hmm... to chyba moja powazniejsze obawy, prosze ustosunkujcie sie do nich