Dodaj do ulubionych

po sterylce - ktos tak mial?

18.12.05, 13:24
witajcie kochani, moja majka (4 letnia) przeszla we wtorek sterylizacje, a ja
do dzis jestem przerazona...
otoz ona prawie w ogole nie wstaje, lezy ciagle w ciemnym kacie garderoby...
ma apetyt, ale trzeba jej dac miske kolo poslania, nie chce pic wody, nie
zalatwia sie pod siebie, ale z kuwety korzysta mniej wiecej raz dziennie. jest
przytomna, mruczy kiedy ja glaszcze. ale bardzo mnie martwi to, ze ciagle lezy
i nie chce chodzic po mieszkaniu. podobno po 2-3 dniach powinno byc juz
dobrze, a to juz dzien 6... sad(
wyglada jakby miala depresje, zreszta ona b. ciezko przezyla te operacje -
przy podawaniu narkozy pogryzla lekarza i asystentke, potem budzila sie dlugo
i b. nerwowo. na kontroli 4 doroslych ludzi musialo biedaczyne trzymac, zeby
podac jej zastrzyk, a ona toczyla piane z ust i chciala gryzc.
teraz czasem przechodzi ja jakis dreszcz.
wydaje sie, ze fizycznie z nia wszystko ok, tylko psychicznie nie...
czy kogos kotka tez tak dlugo dochodzila do siebie? nie chce jej znowu brac do
weta, zeby jej kolejnego stresa nie dostarczac...
sad(((
pozdr.
fuzzy (w depresji), opiekunka majki (w depresji)
Obserwuj wątek
    • jessica84 Re: po sterylce - ktos tak mial? 18.12.05, 14:46
      Oj to widze ze podobny charakterek ma do mojej Balbinkismile tez kilka osob ja
      trzymalo i to w dodatku przez reczniksad a krew sie lala ciurkiem (oczywiscie
      lekarzy nie kotawink moja po 2 dniach juz chodzila ale to nie jest regula wiec sie
      niczym nie martw tym bardziej ze kicia reaguje i je. w kaciku pewnie czuje sie
      bezpiecznie. poza tym moja ma 8 miesiecy wiec moze tez to lepiej przezyla bo wet
      mowil ze im mlodsza tym lepiej. Musielismy dzien pozniej jechac po dodatkowy
      zastrzyk przeciwbolowy i antybiotyk wiec pojechalam i dopiero wtedy byly
      szopkisad mialam tez jechac 3 dni pozniej do kontroli ale juz nie chcialam meczyc
      Kitonki a widzialam ze wszystko ok wiec zrezygnowalam. A kiedy Majeczka ma
      sciagane szwy? Obserwuj kicie uwaznie, patrz czy nie cierpi lub czy ranka nie
      ropieje. Zadzwon tez do weta i zapytaj. Serdeczne pozdrowienia i glaski dla
      Kiteczkismile zobaczycie wszystko bedzie dobrzesmile
      • fuzzyonggbridge Re: po sterylce - ktos tak mial? 18.12.05, 15:10
        dzieki jessico za slowa otuchy (a majcia dziekuje za glaski). szwy ma zalozone
        rozpuszczalne, lekarz powiedzial, ze lepiej ich nie wyjmowac, bo trzeba by znowu
        jej podawac narkoze (taka jest u niego agresywna! on sie jej chyba boi...). ma
        zalozony kubraczek, na nim nie ma zadnych sladow, nie za bardzo moge go zdjac,
        bo nie pozwala sie dotknac w tej okolicy - raz udalo jej sie zdjac kubraczek z
        przednich lap, musielismy ja gonic po mieszkaniu, zeby go jej z powrotem
        nalozyc, byla wsciekla!! i po prostu boje sie go sciagac, zeby czegos nie
        zrobila z rana...
        charakterne ta nasze kotki, nie ma co!
        jutro dzwonie do weta, ale na razie dalej sie martwie, ze nie chce wychodzic z
        kata...
        • borysa Re: po sterylce - ktos tak mial? 18.12.05, 17:35
          Witam,
          prawie rok temu sterylizowałam jeszcze wtedy nie moją tylko bezdomną kotkę, nie
          wiem, czy to miało znaczenie, ale bardzo szybko doszła do siebie. Ponoć
          bezdomne koty są odporniejsze. Poza tym był to zabieg na talon dla bezdomnych,
          a więc po minimalnych kosztach. Piszę o tym dlatego, że mój kocurek znacznie
          gorzej przechodził cały zabieg, łapki mu się rozjezdrzały jeszcze długo po,
          jakieś dodatkowe znieczulenia, zastrzyk na wybudzenie itp.

          Mufka na drugi dzień już była całkim sprawna, nie miała kubraczka, ale też nie
          wyciągała sobie szwów. Po zabiegu dostała jakiś antybiotyk i powtórny po chyba
          dwóch dniach. Potem zdjęcie szwów i miała zostać wypuszczona, ale została u nas.

          Myślę, że powinnaś skontaktować się z wetem, kota powinna już dawno dojść do
          siebie. Może tak reaguje na niewygodny kubrak ? A musi go nosić ?

        • l2m Re: po sterylce - ktos tak mial? 19.12.05, 21:01
          Wiesz, moja w bardzo podobny sposób "protestowała" przeciwko kubraczkowi. Też
          była apatyczna, prawie nie jadła, nie piła, do kuwety - raz na 2-3 dni (ależ
          się wtedy przestraszyłam... za kota - i w te pędy do weta! a on mi: "nic nie
          znajduję, proszę pani - ale niech pani jej zrobi kurs zastrzyków z
          antybiotykiem"). Co prawda, żadnej agresji nie wykazywała, ni w stosunku weta,
          ni w stosunku mnie (zastrzyki robiłam, jak zwykle, sama).
          A od razu po zdjęciu kubraczka - zaczęła bardzo aktywnie poruszać się, wyjadła
          wszystko z miski, no i cała reszta niepokojących objawów zniknęła. Ale
          antybiotyki, na wszelki przypadek, jednak dostała wink

          Zresztą, jeżeli się boisz odwodnienia - zrób jej zastrzyk z glukozą. Pod skórę.
          Nie zaszkodzi z pewnością.
    • mama007 jest obrazona po prostu 18.12.05, 17:58
      mnie tak samo Kota przerazila po sterylce. tylko ona w dodatku lezala na
      wysokim lozku na antresoli - wskakiwala tam pokazowo na swoich trzech lapach ze
      swiezymi szwami na brzuchu dzien po operacji i lezala obrazona na lozku... po
      jakims tygodniu jej przeszlo.
      trzymaj sie , bedzie dobrze
    • fuzzyonggbridge eh,,, 18.12.05, 18:06
      no sprzeczne opinie, sama juz nie wiem...
      jutro na pewno dzwonie do weterynarza. a co z kubraczkiem? ma go nosic czy
      lepiej nie?
      • kotolub Re: eh,,, 18.12.05, 18:33
        Moja Bajka przez 10 dni (aż do ściągnięcia szwów) udawała, że w kubraczku
        poprostu nie da się chodzić i udawała depresyjnego kota - gdzie się ją położyło
        tam była. Jak mi się jej żal zrobiło i ściągnęłąm na chwilę kubraczek - kot
        natychmiast ożył, biegał i cieszył się życiem - jak za dotknięciem
        czarodziejskiej różdżki - niestety zaraz zjęła się wyjmowaniem szwów - więc
        wylądowała znowu w kubraczku i tak 10 dni. Po wyjęciu szwów wszystko wróciło do
        normy.
        Cierpliwości - kot nienawidzi być "zniewolony" ale czasami dla swojego dobra
        musi...cóż - takie życiesmile))

        Bajka i ja
        • fuzzyonggbridge Re: eh,,, 18.12.05, 19:06
          dzieki, bardzo mnie to pocieszylo! mam nadzieje, ze z majka jest tak samo!
          usciski dla bajki i jeszcze raz dzieki! smile
    • jolantas1955 Re: po sterylce - ktos tak mial? 18.12.05, 19:24
      To trochę za długo trwa. Moja doszła do siebie po 3 dniach.
    • kasikk Re: po sterylce - ktos tak mial? 18.12.05, 20:46
      piszesz, ąe nie chce pić wody, ale cos tam pije?
      bo ja bym sie bała odwodnienia, jeśli nie...
      spróbuj złapać za skórę na grzbieciku i pociągnąć do góry, jak puścisz powinna
      od razu wrócić do poprzedniej pozycji, jesli to trwa długo, albo wcale, to kota
      jest odwodniona
      • fuzzyonggbridge Re: po sterylce - ktos tak mial? 18.12.05, 23:42
        je, ale nie zauwazylam, zeby pila. ale ona w ogole bardzo malo zawsze pije.
        najbardziej martwi mnie to, ze od czasu do czasu tak sie otrzasa jakby
        przechodzil ja dreszcz, albo wzdrygala sie przed czyms. i oblizuje sobie nosek.
        ale jest zupelnie przytomna, daje sie glaskac i ma apetyt, wiec chyba bedzie
        dobrze...
        ale czy ktoras z szacownych forumowych kotek tez sie tak otrzasala?
        • jessica84 Re: po sterylce - ktos tak mial? 19.12.05, 17:02
          nie, moja tak nie miala. dobrze ze ma szwy rozpuszczalne bo o jeden stres
          zwiazany z wizyta u weta mniejsmile co do wody to moja Kita jest raczej kotem
          niepijacym. Pytalam weta czy przypadkiem cos z nia nie tak ale powiedzial ze
          wszystko w jak najlepszym porzadkusmileale oczywiscie zawsze swieza wode w miseczce
          ma. Balbinka tez miala rozpuszczalne ale w srodku a na zewnatrz zwykle zeby
          mogla sobie je powygryzac (taka kocia natura) kubraczkow ani kolnierzy dzieki
          temu nie miala bo podobno koty sie strasznie w tym mecza ale mysle ze w Waszym
          przypadku lepsze to niz otwarty brzuch. Musi byc dobrze, zobaczysz! a jak dlugo
          jeszcze ma miec ubranko?
          • jessica84 Re: po sterylce - ktos tak mial? 19.12.05, 17:05
            dzwonilas dzisiaj do weta? co powiedzial?
            • fuzzyonggbridge Re: po sterylce - ktos tak mial? 19.12.05, 22:38
              coz, majenka chyba wyczula co sie swieci (jak na sprytna kocice przystalo!) i z
              samego rana wyskoczyla z wlasnej woli z szafy! smile) zachowywala sie zupelnie
              normalnie wiec nie zadzwonilam do weta. chyba rzeczywiscie silniej to
              psychicznie przezyla i napewno przeszkadza jej ten kubraczek (musi go miec do
              piatku, ale chyba w czwartek juz go jej zdejme). coprawda kiedy wyszlam do pracy
              moj malzonek jej nie upilnowal - wskoczyla na lodowke, z ktorej spadla, zsikala
              sie na podloge i wrocila do szafy... sad( ale to bylo juz wieczorem wiec jestem
              ciekawa jak bedzie rano. ale jestem pelna optymizmu! dzieki za wsparcie!
    • fuzzyonggbridge wszystko jasne :)) 21.12.05, 21:35
      wyobrazcie sobie, ze to rzeczywiscie byla kwestia kubraczka!!! dzisiaj po
      kolejnym siusiu pod siebie nie wytrzymalam i postanowilam zdjac ubranko juz (a
      mialo byc w piatek). i wiecie co? w jednej sekundzie majka z depresyjnego wciaz
      spiacego w kacie kota przemianila sie w pelna euforii i energii kocice!!! jest
      cudnie, zupelnie tak jakby nie miala tej przekletej operacji!
      pozdrawiam serdecznie smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka