babka71 06.01.06, 14:37 do poniedziałku chętny na "blondi" się rozmyślił buuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
barba50 Re: akcja odwołana!!!!! 06.01.06, 14:43 Czekałam na wieści, ale przecież nie takie!!! buuuuuuuuuuuuuuuuuuu....... Odpowiedz Link
babka71 Meldunek 09.01.06, 12:25 złapaliśmy jedno kocie, było cięzko ale się udało i teraz jest problem , bo nie wiem czy złapaliśmy dziewczynkę czy chłopca??? Zamówienie było na dziewczynkę (na marginesie nie rozumiem ludzi, którzy decydując się na adopcję kategorycznie twierdzą, że musi być ta lub ta płeć?? dla mnie to nie do pojęcia), ale na temat., Boli mnie serce z żalu, ponieważ Noska wszystko widziała, ma uraz na łapanie wiadomo dlaczego i uciekła, zostało to ostatnie kocie samo, siedzi biedne i szuka mamy, a Noska chodzi i szuka tego, którego zabralismy.!! Może trzeba było zostawić tak jak było??, tak mi żal i smutno!! Wyraz oczu Noski, nie macie pojęcia jak ona się na mnie patrzyła??, z takim wyrzutem w oczach!!, i pytanie DLACZEGO TO ROBICIE NAM TU DOBRZE Jak się okaże, że to chłopczyk został złapany, to nie wiem co dalej, obawiam się tego, że Noska czując się zagrozona wyprowadzi się z tym jednym dzieckiem ....scenariusz pisze się sam jak same wiecie napiszę po południu jak zadzwonią z kliniki co z tym złapanym maluchem.. ale zadowolona nie jestem, mam wyrzuty sumienia Odpowiedz Link
babka71 I ogromna prośba jesli !!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.01.06, 12:31 któraś z Was ma cyfrówkę i mogłaby pozyczyć lub przyjechać do mnie i zrobic nowe zdjęcia pozostałemu dziecku Noski, byłoby łatwiej szukać domku.... wczoraj widziałam jak te kotki turlały się razem po sniegu no po prostu CUDO tylko robić zdjęcia, a tu kurcze nie ma czym i jak Odpowiedz Link
wrexham Re: I ogromna prośba jesli !!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.01.06, 14:22 a powiedz dokladnie gdzie ty mieszkasz bo ja mam cyfrowke to moze moglabym podjechac? jakis straszny sprzet to nie jest, ale zdjecia mozna zrobic ja nie pracuje wiec jestem do dyspozycji tylko czy te koty to sa naokraglo czy trzeba na nie czekac az sie pokaza, bo na caly dzien nie chce zostawiac kolki (juz sie wystarczajaco nasiedziala sama jak pracowalam) marta Odpowiedz Link
babka71 nie odpowiadam , bo to nie jest ot tak sobie 09.01.06, 16:34 że przyjedziesz i akurat kotek wyjdzie i ciach zdjęcie.., to trzeba czekać .. rano wieczorem jak nie ma ludzi kotki wychodzą akurat w niedziele wyszły, bo było pusto jak zwykle, ale nie dam Ci gwarancji, ŻADNEJ, ZE o danej porze wyjdą kot to nie śnieg..i dlatego bardziej zalezy mi na pożyczeniu aparatu cyfrowego ciach zdjęcie jak mam czas i wychodzę na karmienie lub wracam z pracy itd.. to nie jest takie proste zrobić zdjęcie piwnicznym KOTOM!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
wrexham Re: nie odpowiadam , bo to nie jest ot tak sobie 09.01.06, 18:03 nawet jesli nie jest to tak sobie, to wypadaloby odpowiedziec jednak PRAWDA? Odpowiedz Link
babka71 Miałam rację to chłopczyk 09.01.06, 15:23 niestety..., zostanie u p. doktor może ktoś go zechce w ciągu tego tygodnia.., może ktoś się trafi.., TRZYMAJCIE KOCIOTKI KCIUKI!!! BŁAGAM O POMOC Z aparatem cyfrowym, ... została ta córeczka gdyby jej zrobić zdjęcia razem z mamusią to może by się udało znależć domek dla matki i córki...ale to są dzikie kotki, także wątpię.. a mówiłam pani , z którą łapałam kota rano to nie jest ona to jest on, NIE uparła się i zero argumentów, niech pani łapie to.., zresztą i tak to nie ma sensu...chciałam dobrze , wiedziałam , że mam racje, ale co tam kocurek znajdzie domek, a koteczka została sama... Odpowiedz Link
babka71 wrexham koty dzikie to nie nasze domowe 09.01.06, 16:41 , które śpią na kanapie i jak masz chęć to bierzesz aparat i robisz zdjęcia PRAWDA?? mam znajomych, którzy mają aparat ale nie mają czasu , sami mają problem ich kot umiera 11 lat .., wada serca.. także nie chce im zawracać głowy.. robieniem zdjęć bezdomnym kotom... zrozum mnie też ... jeśli masz czas napisz na priva możemy się umówić na pożyczkę aparatu cyfrowego.. pokażesz co i jak i za 2-4 dni oddam Odpowiedz Link
wrexham Re: wrexham koty dzikie to nie nasze domowe 09.01.06, 18:08 napisalas wyraznie rowniez o mozliwosci przyjechania i zrobienia zdjec PRAWDA? wiec dlatego, wiedzac, ze koty piwniczne nie spia na kanapie i nie sa dostepne 24 godziny na dobe zadalam takie, a nie inne pytania; nie rob ze mnie durnia prosze, bo ja mam w miare dobre intencje; pozyczyc aparatu ci nie moge, przykro mi, ale chcialam pomoc w inny sposob; moglas napisac, ze w gre wchodzi tylko dostarczenie aparatu na 2 dni - wtedy bym sie nie odezwala; pozdrawiam marta Odpowiedz Link
babka71 Re: wrexham nie denerwuj się 09.01.06, 19:07 nie robię i nie mam zamiaru z nikogo robić durnia wybacz, ale chyba nie obraziłam Cię swoją odpowiedzią, jeśli tak to odebrałaś to trudno,więc wybacz ale nie dam się wciągnąć w polemikę ... napisałam wyraźnie, że chodzi o pomoc w zrobieniu zdjęć, a w jakiej formie to się ma odbyć.., miałam zamiar wyjaśnić później, ponieważ mnie ubiegłaś z zapytaniem więc odpowiedziałam, także nie stwarzaj problemu tam gdzie go nie ma.. i tyle na temat pozdrawiam Odpowiedz Link
misia007 Re: wrexham nie denerwuj się 09.01.06, 19:51 wyszło na to , ze sie wyrwałas przed szereg. Odpowiedz Link
wrexham Re: wrexham nie denerwuj się 09.01.06, 20:03 napisalas: " jesli któraś z Was ma cyfrówkę i mogłaby pozyczyć lub przyjechać do mnie i zrobic nowe zdjęcia pozostałemu dziecku Noski.." LUB PRZYJECHAC I ZROBIC NOWE ZDJECIA nie wiem jak inaczej to mozna zinterpretowac niz ja to zrobilam to mile tak sie wyrwac przed szereg; wiecej tego nie zrobie; w kazdym razie ty masz mnie z glowki na 100 procent wesolych swiat m. Odpowiedz Link
babka71 na 100 % to nic nie wiadomo...nigdy 10.01.06, 19:02 ale ok.. zapraszam na pragę Pd na zrobienie zdjęć godziny do wyboru.. dostosuję się... pozdrawiam bez urazy..., ale nie przepraszam Odpowiedz Link
wrexham Re: na 100 % to nic nie wiadomo...nigdy 11.01.06, 15:22 nie oczekuje przeprosin - chcialam tylko (bo juz nie chce) zebys przyznala, ze w twoim poscie zawarlas dwie mozliwosci pomocy: udostepnienie ci aparatu, wzglednie przyjechanie i zrobienie kotom zdjec; odpowiedzialam na jedna z nich: moge przyjechac i zrobic im zdjecia - zaznaczajac, ze nie moge spedzic calego dnia na pradze; wydawalo mi sie prawie niemozliwe zagwarantowanie obecnosci kotow w okreslonej porze - stad moje pytania i watpliwosci, ale jednoczesnie jesli ktos pisze, ze jest taka mozliwosc (przyjechania i zrobienia zdjec) to czemu mam w to watpic? sa rozne koty - te z mojego bloku regularnie stawiaja sie na karmienie we w miare okreslonych godzinach; prawdopodobnie mialas na mysli raczej opcje z pozyczeniem aparatu, ale napisalas tez o tej drugiej, a ja nie jestem jasnowidzem i odpowiadam na to co jest napisane; poza tym nawet gdybys napisala TYLKO o pozyczeniu cyfrowki, a jakis szmondak wyrwalby sie z propozycja przyjechania do kotow i samodzielnego fotografowania, to z czystego szacunku dla jego dobrych checi odpowiedzialabym mu na twoim miejscu, ze dziekuje, ale to nie jest niestety mozliwe ze wzgledu na nieuregulowany tryb zycia zwierzakow itd; bez ironicznych uwag w stylu spania kociarni na kanapie i czekania na sesje zdjeciowa; a stwierdzenie o wyrywaniu sie przed szereg bylo juz kompletnie nie na miejscu; pozostaje mi wierzyc, ze w stosunku do kotow masz wiecej wyczucia, bo ja juz ci sie narzucac nie zamierzam (nadgorliwosc gorsza niz faszym?) i akurat to w tym niepewnym swiecie jest gwarantowane pozdrawiam m. Odpowiedz Link
misia007 Re: na 100 % to nic nie wiadomo...nigdy 11.01.06, 15:52 wrexham gwoli sprostowania, to o wyrwaniu sie przed szereg to ja, ale w intencji poparcia Twoich racji. Odpowiedz Link
wrexham Re: na 100 % to nic nie wiadomo...nigdy 11.01.06, 16:05 aaa, to sorry ))))))); juz rozum trace i nie odrozniam wrogow od przyjaciol; ale naprawde mnie to dotknelo; nie zebym taka wrazliwa byla (choc nawet jesli, to co w tym zlego) tylko ja juz powiedzialam nawet mojemu mezowi, ze lece "na pragie" robic zdjecia i moze mnie nie byc jakis czas, juz sobie zaplanowalam wszystko zeby zdazyc potem na angielski, a tu takie buty; no przykro mi sie zrobilo bo chyba dobrze czytam i rozumiem slowo pisane i nie lubie jak mi sie robi wode z mozgu; pozdrawiam marta Odpowiedz Link
ma.witkowska Re: na 100 % to nic nie wiadomo...nigdy 11.01.06, 16:14 Jezu, baby jedne! Myslalam, ze to forum o naszych KOTACH, a nie o urazonych dumach, klotniach, przepychankach slownych ich wlascicieli! Litosci... Powrzucajcie sobie na privie, co? Odpowiedz Link
wrexham Re: na 100 % to nic nie wiadomo...nigdy 11.01.06, 16:29 zaczelo sie od kotow; zdarzaly sie tu dyskusje bardziej odbiegajace od tematu; nie lubie takich pseudorozjemcow co tylko bardziej jatrza; nie musisz czytac, ani odpowiadac tym bardziej, bo odpowiadajac jeszcze bardziej rozwlekasz watek m. Odpowiedz Link
wrexham Re: na 100 % to nic nie wiadomo...nigdy 11.01.06, 18:29 ale swoja droga to faktycznie sie troche rozwial podstawowy problem pozyczenia babce aparatu; czy ktos moze moglby? to tak zeby wrocic do sedna Odpowiedz Link