Dodaj do ulubionych

Dziewczyny co Wy na to

24.07.06, 23:03
... bo nie wiem co myśleć:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=45783482
Sama dokarmiam koty wolno bytujące, ale te "moje" dziczki nie załatwiają
swoich potrzeb do piaskownicy.
Obserwuj wątek
    • adrzewoj Nie jestem dziewczyną, ale 25.07.06, 08:18
      1. Parę "bezpańskich" kocich kupek w piaskownicy wobec całkowicie okupkowanych
      przez ("pańskie") psy trawników i chodników - trzeba widzieć proporcje zjawiska.
      2. Siatki do przykrywania piaskownicy w czasie, kiedy jest niewykorzystywana
      przez dzieci, sterylizacja dziczków, które są przecież pożyteczne (likwidują
      gryzonie) - to niektóre elementy pozytywnego podejścia do zagadnienia.

      Pozdrawiam
      • kirke18 Re:jestem dziewczyną :-) 25.07.06, 08:30
        i popieram Andrzejwoj'a.
      • umfana Re: Nie jestem dziewczyną, ale 25.07.06, 14:11
        Tak jak napisałam opiekuję się Dziczkami. Wydaję pieniądze na ich karmę, opiekę
        zdrowotną. Miasto symbolicznie tylko pomaga. Sprzątam po nich zawsze, jeśli
        nabrudzą, np: rozsypią karmę(nigdy koty nie robią tam siusiu lub kupę!).
        Z tego co wiem tak samo robią inne opiekunki kotów wolno bytujących.
        W miejscach gdzie te panie karmią bezpańskie koty jest zawsze czysto.
    • graz.ka Re: Dziewczyny co Wy na to 25.07.06, 09:21
      W niektórych przedszkolach zakłada się na piaskownicę na noc plandekę. W
      osiedlowej piaskownicy teę możnaby tak sprawę rozwiązać.
    • annb wybić karmicielki 25.07.06, 09:24
      wybić koty
      wybic tych co krzywo spojrzą
      wybic zawadzaczy
      wybic...kogo by tutaj jeszcze?
      eeeee
      • orangewhatever Re: wybić karmicielki 25.07.06, 09:37
        administrację też można by wybić jeszcze.
        • annb a czemu nie 25.07.06, 10:00
          smile
          i bedzie psiejsko czarodziejsko
          • adrzewoj Chylę czoła 25.07.06, 10:02
            Wizja godna kamery Sama Peckinpaha (tego od "Dzikiej bandy").

            Pozdrawiam
            • annb taaaaaaaa 25.07.06, 10:11
              a na koncu inwazja szczurów
              w Krakowie są takie bezczele ze to Ty musisz poczekac az jasnie pan szczur
              przejdzie
              chamy się nie boją nic a nic
              no ale przeciez nie ma związku miedzy rosnącą iloscia szczurów a zakratowannymi
              okienkami i zabijaniem kotow
              nic a nic
              • adrzewoj A ja pisałem o 25.07.06, 10:25
                Wybiciu administracji...

                Pozdrawiam
                • annb wiem 25.07.06, 10:33
                  a ja pociagnelam dalej
                  btw monty pytoni sie nabijali z filmów S.M.
                  nie wiem czy kojarzysz ten skecz-z tenisem i pianinem wink
                  • annb mialo byc s-p.(od sama p.) 25.07.06, 10:34
                    a wyszlo sado maso wink
                  • adrzewoj Nie kojarzę 25.07.06, 11:02
                    Ale monty pytona biorę "w ciemno"...
                    Będę musiał przy okazji uzupełnić znajomość ich twórczości.

                    Pozdrawiam
    • annb punkt widzenia zależy od punktu 25.07.06, 12:34
      zawieszenia siedzenia wink
      gosciu jest niereformowalny
      do niego nie docierają argumenty
      obrazony na ludzi i świat w jakim przyszło mu zyc
      zero mozliwości dotarcia do niego ze swoimi argumentami
      zamknięty na innych
      on nie potrzebuje rady/porady
      potrzebuje wylac swoj zal i juz

      niestety albo stety
      nie zyje na pustyni
      jak uwiera swiat-trzeba sobie kupic domek na prerii i otoczyc drutem kolczastym
      • wiesia.and.company Re: Włączyłam się na f.Zwierzęta w tym temacie 25.07.06, 13:29
        bo właśnie wczoraj miałam przemyślenia nt. piaskownicy. Co widziałam w tej
        piaskownicy, to moje. Mam nadzieję, że dzieci się nie dowiedzą. One i tak się
        tam nie bawią.
        Pozdrawiam. Wiesia
        • annb to przez upał i betonowe pustynie 25.07.06, 13:48
          upał i zagęszczenie nie wpływają dobrze na psychikę
          co do upałow to ostrzegają dzisiaj o agresji
          co do zagęszczenia-robiono testy na szczurach
          a zeby upuscic pary trzeba znaleźc słabszego-aby mu wkopac/zlać/ulzyc sobie
          takie prymitywne zachowanie
          temu panu się dziwię ze mu dresy z amstafami nie przeszkadzają wink
    • babka71 Re: Dziewczyny co Wy na to 25.07.06, 14:17
      Powiem tak .., ludzie kochaja koty ale na zdjęciu lub na obrazku w kalendarzu
      na ścianie.., wówczas Koty są OK !!
      Takie piekne maluszki tere fere .., jakie cudowne mordki itd..
      Ale jak chodzi o koty bezdomne to od razu zaczyna się akcja!!
      Smród, sikają, srają, nasze domostwo zagrozone?? O Matko Boska!!! co robić itd..
      Mam to samo, ludzie z wyższym wykształceniem "do wczoraj" kochali koty
      Od dzisiaj (kiedy osiedle dostało kasę na modernizację) przestali, wielkie
      państwo się zrobiło i teraz akcja pod tytułem : NIE DOKARMIAĆ , NIECH SOBIE
      ŻYJĄ ALE SAME "WIRTUALNIE" , BEZ WODY, BEZ JEDZENIA, ZAMYKAMY, CZYŚCIMY MUSI
      BYĆ POD KOLOR NO JAK SIE KOT MA DO ZIELONEGO TRAWNIKA (po , którym nie mozna
      chodzić, ponieważ jest zagrodzony)...!!!!!!!!
      ###@@$$$ tu przeklinam ale mogę i mam do tego prawo..
      Ale pieski mogą chodzić ponieważ maja właściciela, bezdomny kot nie może ot
      zagwozdka??
      Dzieci nie moga grać w piłkę, przeszkadza, koty sztuk 3 przeszkadza nóż się w
      kieszeni otwiera!! To może zróbmy obozy koncetracyjne tam zakazów było aż ..i
      tu milczę, bo płakać mi się chce
      • umfana Re: Dziewczyny co Wy na to 25.07.06, 14:48
        Smutne co piszesz o tym osiedlu. Javy głupi ci ludzie sad(( Mają świra na punkcie
        kasy.
        • misia007 Re: Dziewczyny co Wy na to 25.07.06, 18:25
          Umfi przeczytałam to na Zwierzakach i myśle, ze trzeba z takimi ludzmi
          walczyc.Wkurza mnie tak roszczeniowa postawa, wszystko dla mnie, dla mojego
          dziecka.Nie jesteśmy pępkiem wszechświata, tylko małym nic nie znaczącym
          trybikiem w tej ziemskiej machinie.Swiat doskonale by istnial bez nas i im
          szybciej to zrozumiemy tym lepiej dla nas.Żyj i daj życ innym.To zdanie każdy
          powinien powtarzać sobie na dzięń dobry zanim wpadnie na kretyński pomyśł, zeby
          wyciąć drzewo, pogonić kota, zastrzelic ptaka, deptać rosliny.
          • annb denerwuje mnie kiedy 26.07.06, 09:23
            "interlokutor" zaczyna uzywac następujących zwrotów
            myszko
            kiciu
            i tak dalej
            ja sobie daruję dyskusję
            bo i po co
            napisałam co doradzam
            i dl amnie eot
            • mama007 Re: denerwuje mnie kiedy 26.07.06, 09:35
              ja tez odpadam, jakos na kacu nienajlepiej mi sie wykloca, nie wspominajac o
              mysleniu...

              annb - poprzednia sygnaturka z big cyca byla lepsza, uwielbiam ich wink
              • annb ta też jest mocna 26.07.06, 09:47
                kolejna bedzie powrotem do zrodla czyli z monty pytonow
                • mama007 czekam więc, czekam ;) n/t 26.07.06, 10:03

                  • umfana Posikałam się przy tym poście Laska R ;o))) 26.07.06, 19:55
                    To chyba troll, cyt:
                    Ujojoj.. Ja mam prośbę. Ponieważ na serio zastanawiam sie teraz - szczególnie
                    po lekturze tego powyżej tu posta - czy ja przypadkiem nie uczestnicze w forum
                    jakiegoś zakładu zamknietego i część z nas nie nawala nosami w klawiaturę, bo
                    rączki ma związane rękawkami na pleckach - mam kolejną gorącą prośbę.
                    Czy drodzy Państwo moglibyście napisać mi szczerze, czy to powyżej pisała osoba
                    normalna?

                    Brak mi słów - szczerze mówiąc.. Pani ta sama sobie odpisuje na posty - używa
                    róznych nick-ów - i wykazuje, mówiąc najdelikatniej jak potrafię, aby znowu
                    kogoś broń Boże nie urazić - anormalne cechy osobowości. Ja nie wiem czy może
                    ta Pani doswiadczyła całego szeregu przykrych doświadczeń, które nam tu
                    wymieniła na koniec, czy jest to moze jakaś lista życzeń - aby mnie to wszystko
                    spotkało naraz?? Zgubiłem się. Nie wiem. Nie wiem naprawdę co mają ropiejące
                    nogi do kota kitrającego w piaskownicę.. O co tu chodzi, jak rany...

                    To jest zapewne kolejny dowód, kim czasami są tzw miłośnicy zwierząt. Bez urazy
                    Szanowni Państwo, ale są tu jednostki niezrównoważone..
                    Czuję się niepewnie. Pisałem przeciez o prostej rzeczy. Są koty. Grzmocą do
                    piaskownicy. To jest poruszony problem. Pytalem o radę.
                    Dostałem tylko od Pana cats.
                    Nic nie pisałem w deseń że mam problem alkoholowy, że u mnie na osiedlu ktoś do
                    tej piaskownicy rzyga, ja nie mam wcale specjalnie jakoś wypielęgnowanych
                    dłoni, etc. Pytałem tylko: koty walą - co robić?
                    Otrzymawszy radę - pytałem jak się do tego zabrać, to tyle.
                    Współczuję tej Pani, jest mi jej zwyczajnie żal. Zupełnie serio.
                    Głupio się czuję - szkoda mi takich ludzi. Może można im jakoś pomóc? Muszą być
                    bardzo samotni.
                    Uściski
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=45783482&a=45845217
                    <rotfl>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka