zapakowałam pracowego kwiatka i po pracy pojechalam do pewnego marketu
budowlanego z cyklu-dla domu i ogrodu , w celu kupienia doniczki aby ww
kwiatka przesadzic.
ogladałam własnie nasiona na hali ogrodniczej kiedy między regałami przemknał
mi czarny kicius

poszłam za nim
jakie to było fajne
ten kot miał za pólkami dwie miseczki, w jednej wodę, w drugiej karmę

))
kotek marketowy

podoba mi sie

))