foxie777
09.03.08, 16:04
Czyli kura na przynete.
Pisalam, ze mialam klopot z kocurem, ktory przychodzil do
naszego ogrodka i "pral" moja Foxie. Dwa tygodnie probowalam
go zlapac i nic. Tymczasem moja kolezanka, specjalistka od takich
spraw, poradzila, aby na przynete wlasnie wsadzic kawalek kury z
"kentucky. No i prosze, w ciagu godziny kosisko sie zlapalo.
Nie wiem jakich sposobow uzywacie, ale to nieslychane
jak szybko On sie zlapal. Ciekawe czy przestanie bic sie z
Foxie, myslalam, ze bedzie unikac naszego domu, gdzie tam
nastepnego dnia znowu go widzialam.Dla wyjasnienia, znalazlam
sosiadke, ktora go podkarmia, ale on sie nigdy nie pozwolil dotknac.
Mam nadzieje, ze po operacji przestanie dreczyc Foxie.
pozdr