Kot na balkonie

07.09.03, 12:59
Przeprowadzamy sie na I pietro,bedziemy miec balkon.Czy
kot bedzie mial ochote z niego skakac?Czy np.nie
pofrunie za ptaszkiem?A moze lepiej go uwiazac i
wypuszczac na balkon w szelkach dobrze gdzies
przymocowanych?A moze pozwolic mu skoczyc(jakby
chcial),zeby sie przestraszyl i wiecej nie
probowal?Nigdy nie mial balkonu i nie otwieralam mu
okna,zeby nie wylecial(3 bardzo wysokie pietro w
kamienicy),podejrzewam,ze bedzie balkonem
zafascynowany,zwlaszcza,ze jest pod nim piekny,rozlegly
trawnik.Boje sie,ze jak spadnie,to wpadnie w panike i
zginie,ale przeciez jak sie ma balkon,to trzeba z niego
korzystac(a ja jeszcze sie nie przeprowadzilam,a juz
sie trzese ze strachu o kota)
    • marcsi Re: Kot na balkonie 08.09.03, 10:39
      Każdy kot reaguje inaczej. Jeden z moich kotów wyskakiwał za ptaszkami bardzo
      często, drugi w ogóle się balkonem nie interesuje a pozostałe dwa traktują
      balkon jako miejsce do wylegiwania się. Będziesz musiała zaryzykować i
      sprawdzić w praktyce.
      • felx_el Re: Kot na balkonie 08.09.03, 21:48
        Wydaje mi się że "marcsi" ma racje, każdy kot reaguje inaczej.
        Będziecie musieli początkowo poświęcić mu trochę czasu i przypilnować.
        Przed 2 laty mieszkaliśmy w budynku na 2-gim piętrze. Nasza kocica była
        wówczas bardzo młoda (co było zapewne nie bez znaczenia). Zdażyło jej się dwa
        razy wypaść(dosłownie).
        Dziś mieszkamy na parterze, również z balkonem i żadnych problemów.
        Można ją spokojnie zostawić na balkonie bez opieki. Całymi dniami wylegiwała
        sie tego lata na balkonie.
        Ach, dodam miła dodatkową uciechę, jak co roku, na naszym balkonie szpaki
        zakładają gniazdo. Co prawda w miejscu niedostepnm dla kotki (zbyt wysoko)
        Nie wiem czy wiecie jak agresywne potrafia być ptaki w okresie lęgowym. Kocica
        miała "przechlapane"
        Nic nie jest w stanie skłonć jej do skoku na "wolność"
        Dotam, kotka jest wykastrowana, co jest w tej kwestii bardzo istotne.
    • astrit Re: Kot na balkonie 09.09.03, 10:50
      Cześć! Absolutnie nie warto ryzykować. Koty spadają z balkonów i nie koniecznie
      na cztery łapy. Po prostu zabezpiecz balkon. Wystarczy załozyć siatkę - taką
      zwykłą zieloną ogrodniczą. Mocujesz ja tak, żeby kot nie przeszedł pod nią i
      żeby osłaniała przestrzeń nad parapetem przynajmniej do 0,5 m. Siatka balkonu
      nie zeszpeci, jest zdecydowanie tańsza od leczenia złamań u kota, a ty bedziesz
      miała spokojne sumienie, że zadbałaś o bezpieczeństwo pupila. Montaż siatki
      jest bardzo prosty. U mnie jest założona w taki sposób: przez górną i dolną
      cześć siatki jest przepleciona linka ( taka np. od prania, albo drut),
      naciągniete linki przykręcone są do ściany przy pomocy kołków rozporowych i
      haczyków. Zeby kot nie przechodził dołem można przymocowac siatkę kilkoma
      gwoździkami - ja po prostu przygniotłam doniczkami.
    • aric Re: Kot na balkonie 09.09.03, 15:09
      Nasz kot latajacy był z piątego pietra, i na szczęscie przezył. Niestety nie
      wypuszczamy kotów na balkon, wystarczy, że atakują szyby.smile))
      ale zawsze możesz kota na szelkach uwiązać, niech sobie łazi jak lubi na
      uwiezi.smile
      • naka Re: Kot na balkonie 10.09.03, 21:14
        Moja Kicia bardzo lubi wylegiwac sie na balkonie, brzuszkiem do gory, bawic sie
        listkami i kwiatkami. Ale nie zawsze tak było ! kiedy była mała trzpiotka,
        zwinna i szybka, goniła za muszkami i jeden taki skok na skrzynke balkonowa
        zakonczył sie skokiem na balkon sasiada pietro nizej !!! Nie wiem jak ta mała
        akrobatka to zrobiła. Ale balkonu przed nia nie zamykałam ani nie ogrodziłam
        siatka. Bardziej ja pilnowałam a jak wychodziłam z pokoju zamykałam balkon.
        Trwało to jakis czas az Kicia pojeła , ze balkon jest do leniuchowania !!!
    • ann.k Re: Kot na balkonie 11.09.03, 14:11
      Możesz zabezpieczyc balkon siatkami. W internecie znajdziesz całe strony
      poświęcone opisowi materiałów, metod i ludzi, którzy pomoga Ci to zrobić.

      Ja swojego balkonu nie zabezpieczałam (2 piętro), kota nigdy nie zapikowała z
      niego. A w dziecięctwie kochała mnie drażnić wyskakiwaniem na wąziutka barierke
      balkonową, albo wychodzić na zewnętrzną rynnę. Teraz zmądrzała. Ale teraz to ma
      już 11 lat.
      • hanas Re: Kot na balkonie 13.11.03, 18:24
        kot na balkonie ,może być różnie .Mam 10 letnie doświadczenie z kotami na
        balkonie ,ja miałam dwa sasiad z góry 1 ,obok 1, + dochodzace blisko park i
        dzikie tereny .Tak bywało że o godzinie 2 w nocy na moim balkonie na 2
        piętrze była schadzka ,dla kota nie ma żadnych barier .Spotkanie polegało na
        ogólnej bijatyce kazdy z każdym a ja wybudzona nie wiedziałam co się dzieje
        zaczęły spadac różne przemioty ,myślałam ze się ktos włamuje .Ile my i
        sąsiedzi próbowalismy zabezpieczeń ,zagradzaliśmy przejścia i tylko siatka byla
        skuteczna.
        • ugo Re: Kot na balkonie 13.11.03, 21:40
          Mój kot bardzo często wychodzi na balkon ale (przez 12 lat) nigdy nie przyszło
          mu do głowy skakać z niego). Naturalnie ptaki przykuwają jego uwagę, ale
          kiciuś, na ich widok, ogranicza się do nerwowego machania ogonem. Natomiast
          skakać (a raczej spadać) z balkonu lubił mój żółw, którego miałem zaledwie
          przez rok. Gdy wiosną zazieleniła się trawa, żółwik postanowił się najeść i
          spadł (mieszkam na pierwszym piętrze). Za pierwszym razem trochę krwawił ale
          to go nie zraziło. Spadł jeszcze z dwa, trzy razy. Ostatnim razem zauważyliśmy
          jego nieobecność zbyt późno (mieliśmy wtedy remont mieszkania i w całym tym
          zamieszaniu zapomnieliśmy o nim), żółwik poszedł sobie w siną dal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja