Chciałabym podzielić się z Wami doswiadczeniami z bycia domem tymczasowym dla kotów oraz przybliżyć ideę "tymczasowania"...
Może najpierw przybliżę temat niewtajemniczonym

Dom tymczasowy to taki dom, który z bezdomnych (czasem dzikich) stworów robi nakolankowe miziaste kocie - marzenie każdego pragnącego posiadać zwierzaka w domu

To w bardzo wielkim skrócie i uproszczeniu
Czasem ten proces przebiega niezauważenie, a czasem wymaga ogromnych ilości cierpliwości, nerwów, poświęcenia...
W moim mniemaniu jednak, niezależnie od tego wszystkiego... daje baaardzo dużo satysfakcji i uczucie, że robi się coś pożytecznego i dobrego dla kogoś całkowicie bezbronnego wobec losu...
"Tymczasowanie" kociaków pozwala też na towarzyszenie tym pięknym istotom w fantastycznym procesie przekształcania sie z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia!

...oraz często przyglądanie się szalonym zabawom małych kociaków (uwielbiam ich pierdołkowate ruchy kiedy walczą z piłeczką na śmierć i życie

)), które swobodnie zastępuje wszelkie serwowane w TV programy rozrywkowe
Naprawdę gorąco polecam tymczasowanie

Nie ma nic cudowniejszego niż mała mrucząca kuleczka na kolanach dziękująca za uratowanie życia!
Może ktos z tu obecnych ma jakieś doświadczenia z bycia "tymczasem"?

))
Najwięcej informacji o wadach i zaletach bycia DT znajdziecie tu:
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=46018
Jak z brzydkich kaczątek wyrastaja piękne łabędzie

- forum.miau.pl/viewtopic.php?t=31221
Znalazłam na stronie afn.pl/porady_kot.htm#kontakt5
Bardzo mi sie podoba, więc wklejam
Dom tymczasowy dla kota- jak "nim" zostać i co nas czeka?
Najczęstszą obawą jest po prostu obawa o własne koty o ich zdrowie (to psychiczne też).
Dlatego pierwszą rzeczą, którą powinno się zrobić (jeśli jest taka możliwość przed zabraniem ich do domu) to wizyta kontrolna u weta i obowiązkowe testy (białaczka i FIV) a także odpchlenie i odrobaczenie. Jeśli nie ma takiej opcji to pomimo wszystkich szczepień u własnych kotów do czasu kiedy nie jest się pewnym, że kotek zdrowy należy je izolować, zachować ostrożność i szczególną higienę. Najważniejszy jest jednak punkt wyjściowy czyli zaszczepieni, wykastrowani, zdrowi rezydenci.
Jak przekonać rodziców, współmałżonka, rodzinę?
Zrobić im wykład o empatii, nauce odpowiedzialności za żywe stworzenie procentujące w
przyszłości większą odpowiedzialnością za siebie, za swoją rodzinę itp.
A oto kilka innych argumentów:
1. Kot zginie, jeżeli mu nie pomożemy
jeżeli kot jest zdrowy, można spróbować pokazać zdjęcia chorych na KK kotów z informacją, że kot bez opieki lada moment może zachorować
2. Izolacja - jeżeli już zdecydujemy się na wzięcie kota, musimy zapewnić rodzinę, że będzie bezpiecznie - czyli odizolujemy kota od innych zwierząt. Najlepsze są klatki wystawowe (często do pożyczenia w lecznicach), pudła (z otworkami!!!), odizolowane pomieszczenia.
3. Wiadomo, że zapewnienie, że to na trochę - niewiele daje. często rodzina myśli - na trochę- a potem zostanie na zawsze... Warto powiedzieć, że domek czasowy zajmuje się leczeniem a potem szukaniem nowego domku, tak aby kot miał zapewniony dobry byt
4. kolejnym argumentem będą na pewno pieniądze. I tu warto powiedzieć o wspomaganiu osób pomagających kotom - datki, karma, czy pomoc gminy i lecznic w leczeniu bezdomnych kotów...
Jeżeli te argumenty zdrowo-rozsądkowe nie zadziałają, warto spróbować pokazać zdjęcia kotów przed pomocą i po... To chyba ruszy najbardziej oporne serca...
Na początek najlepsza jest tzw. "łatwa adopcja". Niestety ale pewne koty znajdują dom szybciej niż inne. Najszybciej - zdrowe kocięta w "chodliwych" kolorach (rude, tri, srebrne).
Można przeprowadzić w domu poważną rozmowę i postawić duży akcent na to, że jest się domem TYMCZASOWYM. Wziąć takiego właśnie "łatwego" kociaka. Jeśli pierwszy kociak "zniknie" od nas w 2-3 tygodnie, dużo, dużo łatwiej będzie nam przynieść do domu kolejnego, a nawet kolejne.
Plusy bycia domem tymczasowym:
Największy to świadomość ratowania życia.
Potem przez dłuższy czas nie ma nic równie ważnego a na kolejnych miejscach można umieścić to, że rezydenci mają z kim się bawić, możemy się spełniać w odchowywaniu ślicznych kuleczek, które są jak tornado, nie musimy oglądać TV, mamy lepsze widoki na żywo w domu, nabywamy kolejne sprawności: łapacza domowego, obłaskawiacza dzikusów itp. Ile to radości i jaki powód do domu człowiek ma gdy taki dzikus wejdzie na kolana i rozmruczy się ze szczęścia.
Minusy bycia domem tymczasowy:
To musi być przemyślana decyzja gdyż:
Potrzebny jest czas i pieniądze, kotki jędzą, potrzebna jest dobra karma, wymagają leczenia, to wszystko kosztuje nawet w lecznicach, które są pozytywnie nastawione do "dzikich" kotów i dają rabaty.
Do lecznicy trzeba dojechać, odczekać w kolejce. Finansowa pomoc z zewnątrz na wszystko nie wystarczy.
Bardzo przydatna jest klatka - koszt ok.170zł albo chociaż kontenerek min. 20 - 25 zł.
Koszt odrobaczenia, odpchlenia i testów na białaczkę z FIV-em to ok. 100 zł.
Szczepienia podstawowe - ok. 40-45 zł
Dochodzi stres związany z tym, że kotki rosną, a domków nie widać, ogromny stres, kiedy koty chorują i nie można im pomóc, czasem trzeba podjąć decyzję o uśpieniu. Jeżeli nie mamy swoich kotów to należy zabezpieczyć okna, balkon, zorientować się, które z roślin u nas w domu są trujące i je również zabezpieczyć podobnie jak kable, które mogą stać się przyczyną nieszczęścia.