circa.about
18.05.09, 18:13
U mnie pod blokiem, na moje oko około 1-2 tygodniowe - ma mniej więcej 10cm i
nie ma jeszcze otwartych oczu. Matki nie zauważyłam.
A co najdziwniejsze, to nie wydaje mi się, żeby którakolwiek z dzikich kotek z
podwórka ostatnio była w ciąży..
Powiedziałam dzieciakom, by pod żadnym pozorem kociaka nie ruszały, najlepiej
w ogóle się do nie zbliżały, bo jeśli matka jest dzika, to przy takiej
gromadzie rozwrzeszczanych dzieci nigdy do małego nie podejdzie.
Nie mam pojęcia, co mogę dla niego zrobić.. Wszystkie koty, które pojawiały
się w moim życiu były już w miarę odchowane i samodzielne..
Najgorsze, że zbiera się na deszcz (a nawet burzę), a to maleństwo nawet pod
krzakiem nie leży..
Czy mogę go kilka metrów przenieść? Czy matka go znajdzie?
Strasznie mi go szkoda.. Ale chyba jakbym go wzięła, to szanse na odchowanie
na sztucznym pokarmie są marne?