jarka63
15.06.09, 19:31
Kaja przeszła w lutym zapalenie pęcherza, staram się w miarę
regularnie badać jej mocz, ale ostatnio trudno mi ją było zdybać w
odpowiednim momencie, więc trochę czasu minęło od poprzedniego
badania.Zaniosłam wyniki do wetki, która ją leczyła na ten pęcherz w
dużej, dobrze wyposażonej klinice weterynaryjnej.Kobieta na wstępie
sięgnęła po książkę,żeby sprawdzić prawidłowe ph kociego moczu - już
mnie zatkało. W końcu oni tam nie leczą 100 gatunków zwierząt,tylko
przeważnie psy i koty,pani doktor nie skończyła studiów
przedwczoraj, tak trudno zapamiętac to ph? Miałam nadzieję otrzymać
konkretne odpowiedzi na parę pytań (np.jak długo można podawać
Uropet),usłyszałam mgliste ogólniki.OK,wzięłam te wyniki i poszłam
do drugiej wetki (mały gabinet,chodzimy do niej na szczepienia,ze
świerzbowcem itp.) - to samo,książka dla sprawdzenia ph,niejasne
dywagacje itd. No i tak się teraz zastanawiam: jaką wiedzą tak
naprawdę dysponują weterynarze i czy jest sens szukać trzeciego?