Dodaj do ulubionych

Co wie wet?

15.06.09, 19:31
Kaja przeszła w lutym zapalenie pęcherza, staram się w miarę
regularnie badać jej mocz, ale ostatnio trudno mi ją było zdybać w
odpowiednim momencie, więc trochę czasu minęło od poprzedniego
badania.Zaniosłam wyniki do wetki, która ją leczyła na ten pęcherz w
dużej, dobrze wyposażonej klinice weterynaryjnej.Kobieta na wstępie
sięgnęła po książkę,żeby sprawdzić prawidłowe ph kociego moczu - już
mnie zatkało. W końcu oni tam nie leczą 100 gatunków zwierząt,tylko
przeważnie psy i koty,pani doktor nie skończyła studiów
przedwczoraj, tak trudno zapamiętac to ph? Miałam nadzieję otrzymać
konkretne odpowiedzi na parę pytań (np.jak długo można podawać
Uropet),usłyszałam mgliste ogólniki.OK,wzięłam te wyniki i poszłam
do drugiej wetki (mały gabinet,chodzimy do niej na szczepienia,ze
świerzbowcem itp.) - to samo,książka dla sprawdzenia ph,niejasne
dywagacje itd. No i tak się teraz zastanawiam: jaką wiedzą tak
naprawdę dysponują weterynarze i czy jest sens szukać trzeciego?
Obserwuj wątek
    • bezola Re: Co wie wet? 15.06.09, 19:54
      do tego weta nie poszlabym wiecej. trafilam na takiego, co czytal normy z
      ksiazki, bo zadnej niepamietal. gdybym go posluchala, usmiercilby mi koty, bo
      wymyslil, ze wszystkie maja cukrzyce i trzeba im podac insuline sad
      • mary4 Re: Co wie wet? 15.06.09, 20:29
        tak sobie myślę ze weci rózną wiedze posiadają i w sumie sami w sobie
        czują sie bogami(bo mieszkańcy np miast chetnie przyjda z pupilkami z
        duperelkami- jednym słowem może nie obrażając wszystkich ale obrośli w
        piórka... życie)
        chyba bym próbowała szukac dalej kogoś kto by był w temacie,
        napisz skąd jesteś na w Gdyni mam dość sensonwna klinikę ostatni młody
        lekarz robi specjalizacje na koty i psy wieć moze nawet tel. podpytać
        co i jak? spróbuj może akurat wink
        www.lecznicachylonia.pl/
        • wladziac Re: Co wie wet? 15.06.09, 20:56
          nie zaszkodzi przetestować trzeciego i czwartego weta jeżeli masz
          taką możliwość,w przypadku Twoich kotków to bardzo ważna rzecz żeby
          trafić na dobrego weta - doradcę z którym można porozmawiać i
          usłyszeć coś konkretnego na zadane pytanie,dużo zdrówka dla kocików
          i pozdrawiam
        • jarka63 Do mary4 15.06.09, 21:40
          Link do chylońskiej lecznicy niestety nie działa, ale przy okazji
          pozdrów Gdynię ode mnie, to jedno z moich ulubionych miejsc w
          Polsce.Nie byłam juz 2 lata i tęsknię!
        • mary4 Re: od mary4 17.06.09, 23:10
          link u mnie działa normalnie kliknełam w posta i weszłam wink
          pozdrawiam
    • jarka63 Re: Co wie wet? 15.06.09, 21:37
      Jestem z Poznania, weterynarzy ci u nas dostatek. Do tych dwóch
      wetek mi po prostu najbliżej,a nie mam samochodu.
      Będę chyba próbować dalej, ale myślę sobie po cichu,że w mniej
      oczywistych przypadkach weterynarz naprawdę niewiele może wiedzieć,
      bo zwierzak mu nie opowie o objawach i sampoczuciu.
      • salimis Re: Co wie wet? 15.06.09, 21:41
        jarka63 napisała:
        Jestem z Poznania, weterynarzy ci u nas dostatek. Do tych dwóch
        > wetek mi po prostu najbliżej,a nie mam samochodu.

        Ooo to tak jak ja a mogę wiedzieć z czyich usług korzystasz ?
        Bo gdy czytam wetki to od razu kojarzy mi się Akademia Rolnicza.
        • jarka63 Re: Co wie wet? 16.06.09, 10:31
          Nie, to nie AR.Chodzimy z Kają do Wąsiatycza i do takiej budki na
          Piątkowskiej.
          • salimis Re: Co wie wet? 16.06.09, 12:09
            jarka63 napisała:

            > Nie, to nie AR.Chodzimy z Kają do Wąsiatycza i do takiej budki na
            > Piątkowskiej.

            Ja chodzę do AR do pani Agnieszki Sobieralskiej,chwalona jest także klinika na
            Piątkowie pod wieżą.
            • jarka63 Re: Co wie wet? 16.06.09, 13:19
              salimis napisała:
              > Ja chodzę do AR do pani Agnieszki Sobieralskiej,chwalona jest
              także klinika na
              > Piątkowie pod wieżą.

              Dzięki,tak wszyscy mówią.Rozważam tę klinikę pod wieżą,żeby nie
              wozić kota wiecznie zatłoczonym 82 na AR.
    • madziulec Re: Co wie wet? 15.06.09, 22:00
      Dla mnie dziwne.
      To tak jakbys zrobila sobie badnai emoczu i poszla do internisty a ten wyjmuje
      ksiege lub wlacza kompa i czyta jakie s wartosci.

      Naprawde da sie to zapamietac i umiec zinterpretowac (wiem z wlasnego
      doswiadczenia, bo ja obudzona w srodku nocy umiem zinterpretowac ludzki mocz).


      Wspolczuje przy okazji klopotow z kotem. U nas podobnie...
      Niestety w kierunku na torbiele.
      • jarka63 Re: Co wie wet? 16.06.09, 10:37
        madziulec napisała:

        > Dla mnie dziwne.
        > To tak jakbys zrobila sobie badnai emoczu i poszla do internisty a
        ten wyjmuje
        > ksiege lub wlacza kompa i czyta jakie s wartosci.
        >
        > Naprawde da sie to zapamietac i umiec zinterpretowac (wiem z
        wlasnego
        > doswiadczenia, bo ja obudzona w srodku nocy umiem zinterpretowac
        ludzki mocz).

        Też mi się tak wydawało. Ja nie jestem (chybawink)jakoś przesadnie
        przeczulona, wiem że problemy z pęcherzem u sterylizowanej kotki to
        częste schorzenie, ale właśnie dlatego dziwi mnie, że weterynarze
        nie bardzo się orientują.
        • aj5 Re: Co wie wet? 18.06.09, 11:34
          ja nie chce bronic niedouczonych wetów, ale może jest tak, że dla
          pewnosci warto zawsze sprawdzić, zeby nie uczyc sie na pamięć? tak
          robia lekarze ludzcy, prawnicy i wszyscy inni, którzy musza
          przyswoic olbrzymie ilości danych, a nie kazdy ma pamięć słuchowąsmile
          poza tym te wartości na pewno różnia sie wzgledem takich czynników
          jak wiek, waga, przebyte choroby, przyjmowane lekarstwa...
          • bezola Re: Co wie wet? 21.06.09, 18:09
            wiesz co, lekarz sprawdzic w ksiazce to moze jakis bardzo rzadki parametr. ale
            jesli sprawdza podstawowe parametry, to litosci! przeciez oprocz norm bardzo
            istotne sa zaleznosci pomiedzy roznymi parametrami! tego juz tak latwo w
            ksiazkach nie znajdzie. to tak jakby ratownik otwieral na miejscu wypadku
            ksiazce i sprawdzal, ile wdechow ma zrobic przy sztucznym oddychaniu. lekarz nie
            zna wszystkiego na pamiec, ale jakies podstawy musi miec.

            przyklad mojej wetki pokazal, ze nie znala norm, nie wiedziala, ze
            zestresowanemu kotu skacze cukier i wcale nie oznacza to cukrzycy, ze takie
            badanie trzeba powtorzyc, a wogole to sa jeszcze inne parametry, ktore moglyby
            te cukrzyce potwierdzic lub wykluczyc... a insulina podana dozylnie zdrowym
            kotom zabilaby jesad
        • madziulec Re: Co wie wet? 21.06.09, 20:04
          Nieprawda.

          U nas w lecznicy jest tak: szef i takich mlodych ludkow z 4-5.

          Przyjezdzalam juz chyba 3 razy w problemai Paszczaka i 2 razy robilismy jej
          badanie moczu i raz krwi.
          Za kazdym razem kazde badanie interpretoal ktos inny.
          Za kazdym razem nikt nie bral zadnej ksiegi tylko mi tlumaczyl co to znacza, co
          to moze znaczyc, jakie proponuja leczenie ew. jakie badania dodatkowe cy cos
          potwierdzic badz wykluczyc.

          Lecznica jest w lamym 60-tys. miescie.
          • foxie777 Re: Co wie wet? 21.06.09, 21:34
            Boze, toz to skandal zeby vet nie znal tak podstawowego badania.
            Co bedzie jak trafi sie cos powaznego.Jesli masz okazje to szukaj
            dalej.Konowaly sa wszedzie.
            Zycze powodzenia
            • jarka63 Re: Co wie wet? 21.06.09, 22:01
              Często miewam wrażenie,że im się po prostu nie chce.Oczywiste
              schorzenia leczą automatycznie i na pamięć, ale jak czegoś nie
              wiedzą, to sie nie będą starali dociec,"bo to tylko kot". Na pewno
              nie wszyscy tacy są,w to wierzę głęboko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka