Jeszcze rok temu weterynarz się dziwił, że Kocul absolutnie na swoje wtedy 15
lat nie wygląda.. Owszem, był rześki i sprawny, futro gładkie i lśniące a
spojrzenie wciąż było bystre.
Niestety teraz obserwuję niepokojące mnie zmiany w jego zachowaniu i obawiam
się, że to po prostu kocia starość

.
Kocur od pewnego czasu chodzi na sztywnych łapach, co prawda na parapet
wskakuje bez problemu, ale widzę, ze robi to niechętnie. Przyuważyłam go w
kuwecie - załatwia się prawie na stojąco, przez co często urobek ląduje na
podłodze (kuweta jest naprawdę głęboka). Chyba mu stawy niedomagają..
Kot od wielu lat jest na suchej karmie dla kastratów (jeden epizod zatkania,
na szczęście udało się go odetkać farmakologicznie), od czasu do czasu dostaje
puszki i surowe mięso. Czy uważacie, że takie karmienie jest ok? W ogóle
ostatnio zauważyłam, że niechętnie je surowe mięso pokrojone na kawałki -
chyba mu zęby powypadały i gryźć nie może. Za to po mokrym puszkowym robi
luźne kupy - najlepiej mu służy suche..
Wiem, ze powinnam mu kupić karmę dla seniorów, ale problem w tym, że mam też
drugiego, 2-letniego kota, który nigdy nie pogardzi tym, co Kocur ma w swojej
misce i na odwrót też - Kocur w połowie jedzenia zawsze idzie sprawdzić, co
też Kinia ma w misce (na pewno coś lepszego!). A to chyba niewskazane, zeby
taki Młody kot jadł karmę dla emerytów?
Kocur jest ze mną od 16 lat - wzięłam go ze schroniska jako kociaka gdy
wyprowadziłam się z domu rodzinnego i wyjechałam na studia. Był ze mną przez
wszystkie najważniejsze momenty w moim życiu, leczył migreny i uśmierzał ból
mojej umierającej na raka mamie. Teraz chciałabym mu się jakoś odwdzięczyć,
sprawić by miał porządną starość..
Każdą radę przyjmę z wdzięcznością

.
Pozdrawiam,