Było już o plusach niemycia się - same oszczędności.
Królewski Tygrys podrzucił temat prania. Bez prania też same oszczędności.
A jakby tak nie zmywać? Przecież zaraz gotujemy, smażymy i pieczemy od nowa..
Marnotrawstwo wody i energii

Że nie wspomnę o myciu okien. Po co myć? Od wewnątrz aż tak się nie brudzą, od zewnątrz są często deszcze..
Jakieś inne pomysły na oszczędzanie???