Dodaj do ulubionych

Matury 2013

28.06.13, 15:05
Muszę przyznać, że poza załamaniem w zdawalności najłatwiejszych chyba polskich matur w dziejach RP(32% nie zdało), to również systemem oceny mnie zdołował.
Niegdyś minimum było 60-65%, a teraz 30%?
Kiedy dojdziemy do 5%?
O tempora, o mores sad
www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,14183443,Wyniki_matur_2013___nie_zdal_co_5_maturzysta.html#BoxSlotIIMT
Obserwuj wątek
    • balamuk Re: Matury 2013 28.06.13, 18:57
      Nie będę się wyrażać, bo i tak bez sensu. Dawać te dyplomy maturalne z rozdzielnika przy chrzcie i z głowy...
      A przy okazji czytania ze zrozumieniem - co to znaczy "Zadania zamknięte miały na celu sprawdzić umiejętności interpretacji tekstu matematycznego"?
      • ewa9717 Re: Matury 2013 28.06.13, 22:40
        Dobrze gada, dać jej wódki wink
        A jeszcze lepszy kabaret, gdy masz przed sobą zadania i wytyczne dla sprawdzających. Jakaż mądra terminologia do zadań niesprawdzających niczego!
        • kapitan_marchewa Re: Matury 2013 29.06.13, 04:46
          Dyplomy maturalne rozdawane przy chrzcie to całkiem dobry pomysł smile
          Wybiórczo dla 90% urodzonych - na kogo wypadło na tego bęc.
          Poszedłbym dalej: od razu licencjaty i magisterki, a co1111
          I tak już coraz mniej znaczą.
          I od razu prezento-łapówki dla urzędników państwowych zwanych nauczycielami.
          www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,14172080,Najlepsze_prezenty_dla_nauczycieli__Bizuteria_za_1000.html#Cuk
          • balamuk Re: Matury 2013 29.06.13, 16:32
            Cieszę się, że pochwalacie. wink
            Kapitanie, licencjatami, magisterkami itd. lepiej normalnie handlować: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14190645,Magisterka_juz_za_1_2_tys__zl__Kupisz_jak_w_sklepie.html#TRNajCzyt
            Pomyśl o gospodarce. Popyt jest, podaż jest, ceny - zdrowa konkurencja, miejsca pracy dla operatywnych absolwentów wszystkiego, ożywienie gospodarcze i przyszłość świetlana. Taki wspaniały wąż, który własny ogon zżera.
            Ewu, o tym, co piszesz, wolę nie myśleć... Moja sadystyczna przyjaciółka (uczy historii w gimnazjum, nieszczęsna) pokazuje mi czasami różne wytłoki ministerialno-kuratoryjne ze standardowym poleceniem: "Masz, czytaj i powiedz, co zrozumiałaś".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka