huann Spotkanie z dawno niewidzianym Kolegą 13.03.05, 04:07 i Jego Nową Dziewczyną: On i Ona. On zawsze był typem zapalonego naukowca-pracoholika, ale życzliwego wobec całego, otaczającego go świata. Mając jasno wytyczone cele zawsze układał sobie ów świat racjonalnie i dotąd mu to świetnie idzie. Poznałem Go wiele lat temu na olimpiadzie przedmiotowej – startował w niej tylko dlatego, by mieć wjazd na studia mało związane z przedmiotem rzeczonej olimpiady, za to dającym możliwość (choć oczywiście nie pewność!) w przyszłości dobrych zarobków. O powodach startu w owej olimpiadzie dowiedziałem się dopiero dziś od niego – choć gdyby mi przyszło się nad tym zastanawiać (ale mi nie przyszło – bo niby dlaczego miało?), to pewnie sam bym na to wpadł. najpierw więc skończył z doskonałymi wynikami studia, zrobił doktorat, obecnie pracuje na iluś tam uczelniach i ich filiach, zarobił w ten sposób już na duże mieszkanie. nie chodzi już wprawdzie po górach (co rzadko, ale jednak przed laty się zdażało), za to jeszcze niedawno nigdy go nie widziałem w towarzystwie żadnej dziewczyny, bo zwyczajnie pewnie nie miał na to czasu jako student, czy doktorant z ambicjami. Ona to bardzo miła i ładna osoba, studiuje 2 kierunki, zainteresowana czynnie kierunkiem trzecim, a więc bardzo, bardzo pasująca (przynajmniej na taki powierzchowny rzut oka jak mój dzisiejszy) do Niego. perspektywicznie zamierzają mieć trzy pokoje, On na bieżąco wie, które akcje i obligacje jak stoją i chętnie się dzieli swoją wiedzą, by innym mogła też posłużyć. Zresztą nie tylko wiedzą – jeśli ktoś jest chętny zasięgnąć rady – zawsze jej bezinteresownie udzieli, jeśli tylko będzie wiedział. a wiedzę ma naprawdę równie olbrzymią jak praktyczną. dzięki Jego wiedzy popartej moimi funduszami, których akurat nie mam (ale przecież to nie Jego problem, tylko mój, jak sądzę), też mam szansę kupić trzy pokoje. Łapówkom mówi zdecydowane nie i gdy o tym wspomina w rozmowie - wierzę Mu – naprawdę Mu wierzę na 120%... ponieważ znam Go trochę, wiem, że mówiąc, że pracuje dla własnej satysfakcji i zrealizowania ambicji - mówi prawdę. To właśnie taki pozytywistyczny w formie i treści typ naukowca. a że za to jeszcze dobrze płacą, oficjalnie i przepisowo?? - tylko się cieszyć! ileż jest ciężkich, źle płatnych (albo bezpłatnych) robót na tym świecie - On pracując ciężko, wie o tym (bo sam czasem bywał w takich sytuacjach, ale zawsze wierzył, że to tylko przejściowe – i miał rację!), a odbierając wypłatę czuje się zapewne m.in. w ten sposób doceniony - a przynajmniej ja bym się tak czuł, gdybym był na jego miejscu. ma czas tylko w wieczory na spotkania ze znajomymi, ale rzadko - bo zazwyczaj przygotowuje się do następnego dnia do pracy. dziś też nie mógł być zbyt długo. w góry się na razie nie wybierze pewnie, ale może kiedyś? Pewnie tak by mi odpowiedział, gdybym Go o to zapytał, ale nie zapytałem... miło z Jego strony, że choćby przez grzeczność nie zamykałby w ten sposób ostatnich furtek porozumienia. A może to ja się mylę, może byłoby całkiem inaczej??... Odpowiedz Link
szprota po dzisiejszej rozmowie z Joubert 22.03.05, 23:28 powinnam w sumie założyć subwątek "faceci". jednak nie mam w sobie potrzeby aż takiego uzewnętrzniania poszczególnych związków. wszystkie były dobre, wszystkie dokądś mnie zaprowadziły, w każdym się uczyłam. z większością byłych facetów przyjaźnię się do tej pory. od większości odchodziłam pierwsza. nie zdobyłam tylko jednego, na którym mi zależało. prawdopodobnie nie ma go teraz w kraju; w każdym razie kontakt się urwał. nie szkodzi. umiem czekać. mam czas i mnóstwo cierpliwości. mimo że nadal nie wierzę w przeznaczenie. Odpowiedz Link
huann jak blogo :D 26.03.05, 21:42 wlasciwie to nie ten watek, ale skoro juz tu jestem, pozwole sobie opisac pysznosci swiateczne, ktore dzis palaszowalem: 1. jaja we wszelkiej postaci, sos tatarski, pasztet domowy z cwikla, szynka wiejka, jablecznik i gruszecznik 2. potem poszedlem rabac sosny (patrz: OGLOSZENIA) 3. jaja faszerowane - sztuk 10. jestem okragly!!! :D Wasz <: Red_Ptacz :> -- Lans e-Ges! Odpowiedz Link
maginiak Rzycie intymne 28.04.05, 10:18 Eeeeeeee, ten, no.... jednak nie jestem jeszcze gotowa:) Odpowiedz Link
aard Blogam Was - nie czytajcie tego! 20.05.05, 15:39 A już Ty to pod żadnym pozorem, bo dopiero zdobędziesz przewagę! :p Odpowiedz Link
wila3 Re: Blogam Was - nie czytajcie tego! 28.05.05, 19:20 Łaadnie wpadłam! Ale nie bój się, jestem malutka. Odpowiedz Link
yavorius ¤¤¤¤¤ Dzień 1 ¤¤¤¤¤ 08.06.05, 09:27 Niektórzy mówią, że pierwszy dzień jest najtrudniejszy, a to nieprawda. Po pierwsze, zapominamy o tym, co postanowiliśmy sobie wczoraj, przypominamy z reguły albo wtedy, gdy złamaliśmy postanowienie, albo gdy jest już późno, np. 19. I możemy wtedy odetchnąć z ulgą. Po drugie, dzień zaczyna się o północy, jest już prawie 9:30, więc dziewięć i pół godziny minęło jak z bicza (dziadowskiego?) strzelił. Po trzecie, kryzys przychodzi jednak trzeciego i czwartego dnia. Zwykłem wtedy chować się w kącie, drapać paznokciami w ścianę i uderzać głową w ściankę działową. Jeśli nie pomaga, niestety, należy zażyć substytut. O substytutach może opowiem nieco później, chciałem tylko, abyście trzymali kciuki - musi się udać! Odpowiedz Link
yavorius ¤¤¤¤¤ Dzień 2 ¤¤¤¤¤ 09.06.05, 09:25 Uff, przeżyłem wczorajszy dzień. A trzeba Wam wiedzieć, że nie było łatwo. Ale może po kolei: W pracy było nienajgorzej, raz miałem ochotę złamać postanowienie, jednak wystarczyło, że koleżeństwo z pracy (które jest w temacie) spojrzało na mnie znacząco i się uspokoiłem. Zszedłem wtedy na dół do bufetu, kupiłem sobie sok pmidorowy i przeszło. W drodze do domu również nienajgorzej, jechałem tramwajem. Na wszelki wypadek nie patrzyłem przez okno, bo - jak wiadomo - dotrzymane postanowienia lubią się mścić. Droga do domu - pestka, nie ma o czym mówić. W domu... No w domu, to dopiero wyzwanie!!! Przyszedłem, zdjąłem buty, usiadłem na fotelu i od razu pomyślałem sobie o postanowieniu - że to jednak bez sensu, że nie ma się co męczyć, bo niby w imię czego... I tak dalej. Nawet jak teraz o tym myślę, odczuwam dziwne swędzenie wewnętrznych części dłoni. Najgorsze jednak ma to do siebie, że przychodzi zupełnie nieoczekiwanie. Gdy jedliśmy obiad, zakłuło. Już miałem złamać postanowienie, udałem jednak, że zakrztusiłem się kompotem śliwkowym. Niestety, coś za coś. Danie obiadowe zmieniło swój kolor w kierunku ciemnego fioletu. Najważniejsze że się udało! Całe popołudnie spacerowaliśmy, więc udało się bez poważniejszych komplikacji. Raz tylko, gdy przechodziliśmy przez przejście podziemne, widziałem człowieka, który miał na twarzy wszelkie objawy świadczące o tym, że on postanowienie to złamał wielokrotnie, albo wręcz - co niewykluczone - w ogóle go nie podjął. Było ciężko, na szczęście nie tak ciężko jak przy obiedzie. Przeszła mi po plecach zimna strużka zazdrości, tylko tyle i aż tyle. Wieczorem oglądaliśmy film produkcji polskiej, tak zwany serial. Siedzieliśmy sobie na tapczanie i pogryzaliśmy truskawki. Niby sielanka, a jednak, kiedy bohater tzw. serialu wymówił słowo-klucz, przypomniało mi się. Przed oczami stanęły mi wszystkie za i przeciw. Bezwiednie zacisnąłem pięść, a pech chciał, że znajdowała się w niej truskawka. Sok z truskawki poczynił pewne szkody, nie obyło się również bez reprymendy pod tytułem "co się z tobą dzieje? Chodzisz dzisiaj jak nieprzytomny". Próbowałem tłumaczyć że to wina ciśnienia, na nic się jednak to nie zdało. Spróbowałem inaczej, zacząłem tłumaczyć się, że stres w pracy, niedotrzymanie terminów przez dział handlowy, spowodowało u mnie obniżony poziom cukru we krwi i poczułem się słabo. Chyba się udało, bo temat już nie powrócił w naszych rozmowach. Potem typowo: szybki prysznic i do łóżka. Zasnąłem od razu, mając przed oczami zalany kompotem obiad i rozgniecione truskawki w mojej ręce. Mówiłem, że nie będzie łatwo, jednak udało się. Przede mną dzień trzeci. Odpowiedz Link
aard To jest dobre!! 11.06.05, 18:23 Będą dalsze dni? Bo się wciągam (jak sok z truskawek przez nos...) Odpowiedz Link
yavorius ¤¤¤¤¤ Dzień 3 ¤¤¤¤¤ 20.06.05, 15:24 Mówiłem. I stało się. Gdybym nie mówił, też by się stało. Co się stało, to się nie odstanie. Więc równie dobrze mogłem nie mówić, ale chciałem ostrzec; prosiłem o wsparcie. Mam nadzieję że trzymaliście kciuki. Wyszedłem do pracy, a na przystanku już na mnie czekali. Było ich trzech. Pokus, Pożądań i Chęć. Zaatakowali bez ostrzeżenia. Dławili zmysły, spocili mi ręce, przeszyli kark 40 dekagramami zimnych ciarek, oblali trzema litrami zamartwiania się i zaaplikowali częste oddawanie moczu. Wspomnieli, że mogą dorzucić zaburzenia cyklu menstruacyjnego, ale stwierdziłem, że coś im się w dokumentach pomyliło; że nie jestem osobą, o którą im chodzi. Chcieli wcisnąć biegunkę, ale gdy wertowali moją teczkę, uciekłem. Przypłaciłem to brudnym płaszczem (w skrócie: ochlapał mnie przejeżdżający autobus). W pracy rzuciłem płaszcz na krzesło, usiadłem przy komputerze i oczywiście wszystkie dobrodziejstwa, które ledwo co otrzymałem, dały znać o sobie. Nie rozwodząc się zbytnio nad tym (bo i po co?), część dnia spędziłem w toalecie, a drugą - próbując doprać swój płaszcz z brudu i białą koszulę sekretarki, którą oblałem kawą (vide: spocone trzęsące się ręce). Do domu wróciłem taksówką. Ulgę przyniosło mi to, że częste oddawanie moczu, które mi zaaplikowano, było jakieś przeterminowane i nie działało w ogóle. Wręcz przeciwnie. Usiadłem więc sobie przy kominku i patrzyłem tępo w ogień, próbując wyciszyć w sobie oznaki mojej chęci złamania postanowienia. Reszta wieczora spędzona z butelką koniaku przyniosła ulgę i odprężenie. Było fatalnie, może już być tylko lepiej. Uda się, wytrwam!!! Odpowiedz Link
aard Jam też wielce ciekaw 21.06.05, 16:48 Że już nie wspomnę o tym, że trzymam kciuki :) Odpowiedz Link
yavorius ¤¤¤¤¤ Dzień 4 ¤¤¤¤¤ 28.06.05, 12:25 Zwątpiłem. Straciłem zapał do tego, co robię i tego, co mówię. W nocy nie śpię, łażę od sypialni do kuchni, piję zimną colę na pusty żołądek, tak jakbym chciał wywołać u siebie dreszcze. Zresztą one i tak się pojawiają, przez to że nocami jest chłodno i wieje zachodni wiatr. Siadam sobie wtedy na podłodze i czekam. Po chwili słyszę tupot łapek na parkiecie i przybiega do mnie kot. Siada koło mnie i patrzy na mnie swoimi mądrymi złotymi oczami, tak jakby się wszystkiego domyślał; jakby chciał powiedzieć: "nie musisz nic mówić, ja to wiem i rozumiem". Drapię go wtedy za uchem, on zaczyna mruczeć i tak sobie siedzimy, wyczekując kolejnego świtu. Potem ja wstaję, patrzę przez okno na pierwsze ptaki obwieszczające świt i zastanawiam się, co dalej. Jak przemierzyć drogę, która otwiera się przede mną każdego dnia. Niby na nowo, ale pewne etapy są tak bardzo znajome... Chciałbym, żeby pewne rzeczy wyglądały inaczej, ale obawiam się że jest już za późno, muszę z tym bagażem doświadczeń przemierzać kolejne dni, upływające w bólu, który musi pozostać niewypowiedziany, w tęsknocie i w skupieniu... Odpowiedz Link
aard męka twórcza 28.06.05, 12:43 Niesamowite jest to opowiadanie. Ciekaw jestem, czy chociaż wiesz, jakie jest to postanowienie, czy może sam jeszcze tego nie wymyśliłeś, Yavoriusie? :) Ja bym jak cholera chciał się tego dowiedzieć. aA Rd Dzierżjakcholera! Odpowiedz Link
wila3 Re: jedno jest pewne 28.06.05, 23:50 szprota napisała: > warto zaczekać na pointę :) Ale póki ona ( nie wiem zresztą jaka ) jeśli możesz, odpowiedz proszę: za co były oklaski na wątku KURTYNA na KFŁ ? Bo dla mnie Kurtyna była po kosmosie ( i znów pewnie nie zostanę zrozumiana, czyt.: zinterpretowana) Odpowiedz Link
szprota wyłącznie na drodze skojarzeń 28.06.05, 23:53 skoro opadła kurtyna, muszą być oklaski - to chyba w miarę oczywiste. A ty miałaś coś konkretnego na myśli stawiając tego posta na forum KFL? Odpowiedz Link
huann Re: wyłącznie na drodze skojarzeń 29.06.05, 00:00 a ja - uprzedzając zapewne pytanie: " bis! /a czy jest tu jeszcze coś do dodania?" - szydercze to, co działo się na KFŁ, z KFL, ze stroną KFŁ etc., etc... stąd moje dalsze: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=405&w=25338511&a=25408862 po Twoim, Wilo kolczastym dictum. no bo za cholerę znów (a może po raz pierwszy wtedy raczej - ?) nie zrozumiałem co to ma niby znaczyć, bo nie znałem kontekstu, który ty znałaś i uważałaś, że ja znam, ale po co ja to blablabla blabla .......................... Odpowiedz Link
dziad_borowy Filozofia Głupcze!!! 29.06.05, 00:09 INTERPRETATOR - WSPOLNOTA INTERPRETACYJNA - zakuc na blaszke!!! A mialo sie wszystko skanalizowac na zenujacym watku, bo tam i tylko tam nadawalo sie to idealnie:-( Objasnienie o co mi chodzilo w zdaniu powyzej dla Wili3: uwazam, ze to co robisz jest zenujace i nadaje sie na watek zenujacy. Nie umiem tego prosciej powiedziec. Dzierżżż!!! Odpowiedz Link
huann Re: Filozofia Głupcze!!! 29.06.05, 00:11 a, to ja przepraszam. za popełnione wybory z przyszłości i za wszystkie byłe niedokonane (też jest taka kategoria, a jak). wili tlumaczę: to o dziewczynach. Odpowiedz Link
dziad_borowy Jezzzzzuuuuuuuu 28.06.05, 23:56 <juz wyjebajem glowa w sciane, co mnie jeszce czeka??> Moze to ten wiek, sam juz nie wiem:-((((( Dzierżżżż!!! Odpowiedz Link
aard Dziad ma rację 29.06.05, 10:13 nie zyczymy sobie zasmradzania tą sprawą większej liczby wątków na RU. Jesli, Wilo3, masz coś do powiedzenia w kwestii tematu tego wątku, pisz tutaj. Jeśli nie potafisz pisać o niczym innym niż swoich urojeniach, pisz o nich na swoim wątku na Łodzi, a jeśli na RU, to na wątku Jenois maxima. Następnym razem zaproponuję na forum szprotaarda usuwanie tego typu postów. Dzierżwchuj!! Odpowiedz Link
szprota ¤¤¤¤¤ Dzień 4 ¤¤¤¤¤ i inne dni 15.05.06, 22:53 i po blisko roku nadal nie wiemy, czy mieliśmy czekać na jakąś pointę... Odpowiedz Link
dziad_borowy ¤¤¤¤¤ Dzień 4 ¤¤¤¤¤ i inne dni 16.05.06, 11:09 Gorzej jak Yavo zapointuje dopiero wtedy gdy bedzie mogl zanucic: "czterdziesci lat minelo". Dzierżżż!!! Odpowiedz Link
yavorius ##### Dzień 5 ##### 12.01.07, 08:29 Pamiętam, kiedy się o tym dowiedziałem. To był zwykły lipcowy dzień w pracy. W sumie nie ma to znaczenia, bo określenie "lipcowy dzień w pracy" nic Wam nie powie. Mi też nie. A to dlatego, że ono nic nie oznacza. Właściwie oznacza. Dzień w pracy przypadający w lipcu. W każdym razie. Z nudów wpisałem w gógle. Wyskoczyło. Szczęka na ziemi. Jak to? To jest opisane? To nie jestem jedyny na świecie? A ja myślałem, że jestem wyjątkowy i w ogóle. No nic, zimny prysznic. Druga wyszukiwarka. Zimny prysznic numer dwa. Że 3% ludzi na świecie? Że nawet słynni ludzie? Chociaż tyle tego dobrego, że głównie kobiety... Do dupy z tym wszystkim, idę sobie znaleźć inne hobby. Odpowiedz Link
huann ANKIETA bez mała po pół roku: 20.06.05, 15:07 JAKA KSIAZKE OBECNIE CZYTASZ? gra w klasy wg klucza CO JEST NA TWOJEJ PODKLADCE POD MYSZ? okruszki :D ULUBIONA GRA NA KARTCE wyliczanie uśrednionych preferencji politycznych wg różnych ośrodków badania opinii publicznej i przeliczanie tego następnie na mandaty za jazdę na immunitecie. ULUBIONE CZASOPISMO dzienniki gwiazdowe ULUBIONY ZAPACH: nadal pachnie w ‘sphinxie’ :D Zapach morza, lasu igłowego ULUBIONE PIOSENKI I DZWIEKI: długo by wymieniać, morza szum, ptaków śpiew, górniczo-hutnicza orkiestra dęta. Pankracy już mniej teraz jakoś. JAKA JEST TWOJA PIERWSZA MYSL, KIEDY RANO SIE BUDZISZ znowu ILE RAZY DZWONI TELEFON ZANIM GO ODBIERZESZ? telefon nie istnieje, to zbiorowe dr JAKIE IMIE DAL(A)BYS SWOJEJ CÓRCE jestem przy beznadziei i tak ma zostać! ULUBIONA POTRAWA? prawie każda, zwłaszcza wiecie co CZEKOLADA CZY WANILIA? herbatka czy wypierdatka? LUBISZ SZYBKO JEZDZIC SAMOCHODEM? lubię szybko sam chodzić. CZY SPISZ Z PLUSZOWYMI ZABAWKAMI? chodzę spać z kurzami i takoż wstaję SZTORM - WSPANIALE CZY PRZERAZAJACE ZJAWISKO? ja chcę sztorm! MÓGLBYS SPOTKAC SIE Z JEDNA OSOBA (ZYJACA LUB NIEZYJACA), KTO BY TO BYL: ze sobą w ostatnim momencie. Potem proszę mnie rozsypać nad bałtykiem w przepisowej odległości mil morskich na północ od wybrzeża środkowego, a żołądek zamurować na wierzchołku elbrusa, napis dać ‘ave maryja była awaryja’ ULUBIONY NAPÓJ ALKOHOLOWY: wszystko jedno, byle nie Ziółka wina mszalne et spiritus sancti JAKI JEST TWÓJ ZNAK ZODIAKU? kawaleryjski lew z roku h.ułańskiego tygrysa. Czyli kurwahucuł. JESLI MÓGLBYS WYKONYWAC DOWOLNY ZAWÓD, DOWOLNA PRACE, CO BY TO BYLO? Latarnik na latarni morskiej, najchętniej w Ustce GDYBYS MÓGL ZMIENIC KOLOR WLOSÓW, TO NA JAKI? przecież mogę. Na zielony, albo nałożę musztardę, ale po obiedzie. SZKLANKA JEST W POLOWIE PELNA CZY PUSTA? sushi ULUBIONE FILMY siódma pieczeń PRAWO - CZY LEWORECZNY? lew, przecież pisałem już a propos znaku zodiaku TWOJA SZCZESLIWA LICZBA szóstka w tortolotku. Tak sądzę. ULUBIONE SPORTY nie palę POWIEDZ JEDNA MILA RZECZ O OSOBIE, KTÓRA TO DO CIEBIE PRZYSLALA: jeeeeść! KTO, Z OSÓB DO KTÓRYCH TO WYSLESZ, NA PEWNO CI ODPOWIE: nikomu nic nie będę słał! KTO, Z OSÓB DO KTÓRYCH TO WYSLESZ, NA PEWNO CI NIE ODPISZE: j.w. CO ROBISZ W WOLNYM CZASIE: Planuję przeszłość. Odpowiedz Link
huann ANKIETA bez po kolejnych 4 miechach 24.10.05, 14:46 JAKA KSIAZKE OBECNIE CZYTASZ? nic CO JEST NA TWOJEJ PODKLADCE POD MYSZ? nic ULUBIONA GRA NA KARTCE rozliczanie rachunków ULUBIONE CZASOPISMO nic ULUBIONY ZAPACH: ten jedyny ULUBIONE PIOSENKI I DZWIEKI: cisza JAKA JEST TWOJA PIERWSZA MYSL, KIEDY RANO SIE BUDZISZ czy to już ILE RAZY DZWONI TELEFON ZANIM GO ODBIERZESZ? sms JAKIE IMIE DAL(A)BYS SWOJEJ CÓRCE czyjej? ULUBIONA POTRAWA? to, co zawsze CZEKOLADA CZY WANILIA? kawa LUBISZ SZYBKO JEZDZIC SAMOCHODEM? jeśli po raz ostatni to nie CZY SPISZ Z PLUSZOWYMI ZABAWKAMI? w każdym razie bywa pluszowo ;p SZTORM - WSPANIALE CZY PRZERAZAJACE ZJAWISKO? i znowu: ja chcę sztorm! MÓGLBYS SPOTKAC SIE Z JEDNA OSOBA (ZYJACA LUB NIEZYJACA), KTO BY TO BYL: - ULUBIONY NAPÓJ ALKOHOLOWY: nie piję JAKI JEST TWÓJ ZNAK ZODIAKU? jakoś się nic nie zmieniło od ostatniej ankiety :P JESLI MÓGLBYS WYKONYWAC DOWOLNY ZAWÓD, DOWOLNA PRACE, CO BY TO BYLO? łajka GDYBYS MÓGL ZMIENIC KOLOR WLOSÓW, TO NA JAKI? długi SZKLANKA JEST W POLOWIE PELNA CZY PUSTA? szklanka albo piasek ULUBIONE FILMY czeskie PRAWO - CZY LEWORECZNY? dupa TWOJA SZCZESLIWA LICZBA obecnie 150 zł ULUBIONE SPORTY Szproty POWIEDZ JEDNA MILA RZECZ O OSOBIE, KTÓRA TO DO CIEBIE PRZYSLALA: jedna mila KTO, Z OSÓB DO KTÓRYCH TO WYSLESZ, NA PEWNO CI ODPOWIE: jak wcześniej: nikomu nic nie będę słał! KTO, Z OSÓB DO KTÓRYCH TO WYSLESZ, NA PEWNO CI NIE ODPISZE: j.w. CO ROBISZ W WOLNYM CZASIE: piszę to Odpowiedz Link
vauban Refleksje niewczesne i refluks zarazem wzięte :/ 11.01.07, 17:20 Są takie dni, jak dzisiaj, dni, których nie należy zapisywać po stronie zysków, ale i nie ma powodu, aby zaliczać je do strat, po prostu są. Są chwile, gdy budzę się z krzykiem i wcale wtedy nie śni mi się że wbijam sobie nóż w nos, albo że ściga mnie nienazywalne zło w starej fabryce. Wystarczy, że śni mi się zwyczajność. Wtedy krzyczę przez sen. Są takie momenty, gdy znienacka przypominam sobie cegły, którymi bawiłem się mając lat pięć. Są też takie, gdy słyszę jak moja pierwsza kobieta wydaje z siebie coś jakby "ak, ak, ak", a potem gryzie mnie do krwi w ucho. Zdarza się. Są chwile, kiedy mam dosyć wszystkiego. Wtedy ratunkiem wydaje się ten ogień, który krąży w żyłach po zażyciu alkoholu. Pomyłka. Są sposoby szybsze. Ale nie chcę, wiem, próbowałem. Nie. Już nie. Są dni, które zaczynają się od spojrzenia w burą szmatę mającą zastąpić na codzień niebo. Czasami pada śnieg, ale nie w tym roku. Głaszczę kota, i wydaje mi się, że w ten sposób robię coś. Nieprawda. Wydaje mi się. Są dni takie, że nie ma o czym mówić. Nie ma... Ale czasem trzeba z siebie to wyrzucić. Zdarza się. Odpowiedz Link
szprota a bo dziś 11.01.07, 18:13 jest dzień Dzikiego Gonu. trzeba wtedy pić herbatę, patrzeć kotom w oczy i długo się kąpać w pachnidłach. Odpowiedz Link
huann Re: a bo dziś 11.01.07, 18:20 szprota napisała: > jest dzień Dzikiego Gonu. i Dzień Wegetarian. Odpowiedz Link
vauban Re: no, jeśli dzisiaj jedzie Wildejagd 11.01.07, 23:22 to trzeba trzymać łeb pod kołdrą, a nie wypisywać depresyjne bzdety. Odpowiedz Link
szprota jeśli pomaga 12.01.07, 00:15 to wypisywać. zaczynam marzyć o laptopie, by móc to robić ze łbem pod kołdrą. Odpowiedz Link
vauban Re: trochę pomaga 12.01.07, 00:50 ale laptop parzy w kolana. Nieszczególnie, już wolałbym porządną cyfrówkę. Kosztuje mniej, a zdjęcia byłyby lepsze niż te z małpy. Znowu się nie wyśpię. Odpowiedz Link
szprota właściwie 12.01.07, 01:33 to ja najchętniej i małpę, taką z klawiaturą, i aparat (byle do 19.01 - a nuż się uda ją wygrać w pracowym konkursie?) Odpowiedz Link
vauban Re: oto przykład archetypu 12.01.07, 04:36 fotoforum.gazeta.pl/3,0,185405.html Tam mi dobrze :) Odpowiedz Link
szprota obiecany sajkotest 10.07.05, 16:30 zastanawiam się tylko, jak się umówimy na podanie rozwiązań - na priva, czy, dajmy na to, za jakiś miesiąc podam tu klucz? sami zdecydujcie, jak wolicie :) let's zacznijmy w takim zrazie. im więcej strzegółów pisać detali tym lepper. Proszę wyobrazić sobie, że: 1. Idziesz sobie lasem. Jaki jest ten las? Jaka jest pogoda? Jaka pora roku? Jak się w nim czujesz? 2. Pojawia się droga. Jak wygląda? Idziesz nią? 3. Pojawia się przeszkoda terenowa. Czym jest? Jak sobie z nią radzisz? 4. Znajdujesz coś. Naczynie. Czym jest? Jak wygląda? W jakim jest stanie? Co z nim robisz? 5. Napotykasz na zbiornik wodny. Jaki konkretnie? Jaka jest w nim woda? Co robisz? 6. Widzisz budynek. Jaki? Podoba ci się? Wchodzisz do środka? 7. Spotykasz istotę płci żeńskiej. W jakim jest wieku? Jak wygląda? Jak się wobec niej zachowujesz? Odpowiedz Link
huann Re: obiecany sajkotest 10.07.05, 17:04 szprota napisała: > Proszę wyobrazić sobie, że: > 1. Idziesz sobie lasem. Jaki jest ten las? Jaka jest pogoda? Jaka pora roku? Jak się w nim czujesz? las sosnowy suchy w gorące lipcowe popołudnie. jadę rowerem, robię pracę w terenie. jadę powoli, bo jestem znużony upałem, duchotą i wieloma kilometrami już i jeszcze tego dnia. poza tym po ściółce leśnej nie da się jeździć zbyt szybko, a dróżka niezbyt wyraźna, raczej można to nazwać bardziej przecinką leśną z pokrywą z igliwia. spod kół strzelają szyszki. odruchowo za każdym razem myślę czy to nie dętka, a gdyby tak, wolę się nie zastanawiać co dalej, bo to kłopot niechybny i realizacja planu dniowego bierze w łeb. ale las sosnowy ładnie żywicą pachnie. > 2. Pojawia się droga. Jak wygląda? Idziesz nią? jasne, że tak, znaczy - jadę, w końcu musze każdą drogę w tym i każdym innym lesie sprawdzić. droga dochodzi z lewej strony i zakręcając kontynuuje linię dotychczasowej przecinki, jest piaszczysta, ale da się przejechać, tylko trochę cieżej jeszcze niż po szyszkach i igliwiu, ale przynajmniej suche gałęzie się nie wplątują w szprychy. > 3. Pojawia się przeszkoda terenowa. Czym jest? Jak sobie z nią radzisz? niewielka wydma porośnięta sosnami przecięta w poprzek drogą, którą jadę. muszę zmienić przerzutkę, albo zsiadam na chwilę. jest przynajmniej okazja, by się napić. patrzę na kserówkę mapy, by się upewnić gdzie jestem. > 4. Znajdujesz coś. Naczynie. Czym jest? Jak wygląda? W jakim jest stanie? Co z > nim robisz? pijąc mineralkę gazowaną i niestety ciepłą z plecaka widzę nadrdzewiałą owalną puszkę sporych rozmiarów - taką chyba po szynce konserwowej 'polish ham'. na dnie trochę deszczówki i leśne śmiotki. lekko trącam butem, ale nic się nie wylewa, chowam swoje picie do plecaka, wsiadam na rower i nieco unosząc dupsko znad siodełka (bo tak wygodniej) zjeżdżam z wydmy. > 5. Napotykasz na zbiornik wodny. Jaki konkretnie? Jaka jest w nim woda? Co robisz? nie napotykam (nie licząc powyższej puszki). w końcu to suchy las sosnowy. > 6. Widzisz budynek. Jaki? Podoba ci się? Wchodzisz do środka? murowana ruina na zachaszczonej polance po lewej stronie. jakby dawne gospodarstwo raczej niż leśniczówka. zapamiętuję ogólny plan przestrzenny by skonfrontować to miejsce za chwilę na mapie. za chwilę, bo jednocześnie: > 7. Spotykasz istotę płci żeńskiej. W jakim jest wieku? Jak wygląda? Jak się > wobec niej zachowujesz? > dziewczyna chyba ze wsi na jagody przyjechała. od rana pewnie zbierała, więc w największy upał usiadła sobie w cieniu jednej ze ścian powyższej ruiny na skrawku trawy (przeważnie są chaszcze). można domniemywać, że jej rodzina, matka/siostry/kuzynki/koleżanki w pobliżu nadal zbierają jagody. zerka na mnie nieufnie, ja udając obojętność wobec niespodziewanego spotkania w lesie ukradkiem rzucam okiem i nie zwalniając jadę niespiesznie dalej. zresztą po chwili słyszę głosy reszty jagodziarek, migają mi między pniami sosen w głębi lasu po prawej. post postum: wszystkie powyższe zdarzenia ponieważ są wielce prawdopodobne, być może nawet zdarzyły się w różnych miejscach i czasie, a tu zostały tylko złożone do kupy. jeśli nawet nie, z pewnością zdaża się kiedyś i gdzieś, komuś albo nawet i mnie. huann opracowujący zdjęcia do pracy. Odpowiedz Link
aard Moim zdaniem od pierwszego rzutu oka widać, że 11.07.05, 10:47 Huann zna ten test. A już to, co napisał o wodzie - genialne :-) Odpowiedz Link
huann Re: Moim zdaniem od pierwszego rzutu oka widać, ż 11.07.05, 10:48 a Aard zna ten test, skoro ocenia, że to o wodzie to genialne :-) ? Odpowiedz Link
huann łe, a tak się spodziewałem opowieści dziwnych treś 11.07.05, 10:52 Ci. a tu jenot pod-pucha, łe, łe. Odpowiedz Link
aard Wyniki powinny być tutaj! 11.07.05, 10:48 W końcu to wątek z obnażaniem. Skąd ten nagły dryf ku dyskrecji? Przecież to tylko zabawa :) Odpowiedz Link
szprota o wodzie jest genitalne* 11.07.05, 10:54 a co do wyników to sobie pomyślałam, że nie każdy lubi chodzić z rentgenem w okolicach pępka Odpowiedz Link
aard Owsem, nie każdy lubi 11.07.05, 11:23 ale każdemu można dać szansę polubić. Zwłaszcza, że - przypominam meritum - to żaden rentgen, a pozostająca bez związku z faktami zabawa jeno. Odpowiedz Link
szprota się zgodzę 11.07.05, 12:00 niemniej, anal izu jąc Huanna musiałabym podać klucz rozwiązanie, a cholernie łatwo tym testem manipulować (ja bym na ten przykład przeskoczyła zwalony pień, znalazła plastikowy kub z jakubem jak z wyprawy do umycia i użycia i znalazła wodospad do wykąpania się w) Odpowiedz Link
aard tysz fakt 11.07.05, 12:07 zadem: poczekaj jeszcze na paru chętnych i rozwiąż wszystkich naraz (mrau!) Odpowiedz Link
huann w każdym zrazie 11.07.05, 12:11 blogarytmy i to zupełnie naturalne wyciągnięto. it's a sin, a kocur kota'n'gens, a kota-mlekota. zdradzam straszliwe tasiemnice, ale nieuzbrojone. Odpowiedz Link
huann nie pień 11.07.05, 12:31 się tak, korona Ci z żołędzia kasztanka bułana masz szałka ŁOJEZUUUJAKIEEBEZSENSUUU !!! :D:D:D Odpowiedz Link
lolik2 tak przy wszystkich? 11.07.05, 15:12 wstydzę się... to niesprawiedliwe, inni mają fory! Odpowiedz Link
aard inni się obnażyli kiedy indziej 11.07.05, 15:19 i przy kim innym. Ale każdy swoje zaliczył. Loliki2, w dwuszeregu zbiórka i do obnażania! Odpowiedz Link
latajacy_rosomak moje 11.07.05, 21:22 1. Idziesz sobie lasem. Jaki jest ten las? Jaka jest pogoda? Jaka pora roku? Jak się w nim czujesz? Jest to las krzyży. Przez środek lasu przechodzi autostrada, po której ruchem kołowym poruszają się zmarłe niedorozwinięte, poronione mamuty. Pogoda jest dla bogaczy. Babie lato. Dobrze się czuje - pasuje jak Ula Ł. 2. Pojawia się droga. Jak wygląda? Idziesz nią? Ta droga jest bardzo tania. Nie idę, a płynę szybko bardzo, bo akurat droga wolna. Nawierzchnia jest z galarety, by mamuty mogły mieć namiastkę wód płodowych. 3. Pojawia się przeszkoda terenowa. Czym jest? Jak sobie z nią radzisz? Jest to krzyż w kształcie rombu, wielkości pudełka od zapałek. Radzę przeszkodzie, by się odsunęła. Niestety krzyż ma wyłączone rozmowy przychodzące, więc ściągam spodnie z wierzchu mojej głowy i używam jej jako płonące łono, którym podpalam krzyż, a ten zalewa się wodą, pada na twarz i zapada się pod ziemię. 4. Znajdujesz coś. Naczynie. Czym jest? Jak wygląda? W jakim jest stanie? Co z nim robisz? Jest to zwyczajna szklanka do picia soku z granatów; zawleczka zalotnie mruży swe jakże cudownie zawleczkowe ciało, wystawiając końcówkę swego jestestwa poza brzeg szklanki. Naczynie jest w stanie ciekłym wprost ze stanu depresyjno- maniakalnego w stanie Alabama. Zjadam ją. Cichy pomruk eksplozji powoduje implozję mej gardzieli dzięki czemu po chwili rozlega się początkowy moment artykulacji spółgłosek zwartych. 5. Napotykasz na zbiornik wodny. Jaki konkretnie? Jaka jest w nim woda? Co robisz? Jest to szklanka wody. Woda jest w stanie stałym, a ja nie będąc sobie w stanie tego wyobrazić, topię w niej swoje żale. Jednak szybko się opamiętuję i rzucam im koło ratunkowe. Otrzepują się, parskają, plują krwią miesieczną, zeszłorocznymi życzeniami noworocznymi i zgniłym sromem przemieszanym z przeterminowaną spermą z banku spermy sprzedawanej jako pokarm wysoko białkowy przez bank żywności do biednych krajów Ameryki Północnej. 6. Widzisz budynek. Jaki? Podoba ci się? Wchodzisz do środka? World Trade Center. Mnie się bardzo podobało. Nawet uważam, że potrzeba nam więcej takich optymistycznych budynków, nawet żartobliwie-ironicznych, bo dla biednych i smutnych mamutów jest to jedyne miejsce gdzie mogą pograć w brydża dla średnio zaawansowanych mastodontów z wrodzoną wadą wymowy i trawienia orzeszków ziemnych. Wchodzę do środka, bo mamutom brakuje bramkarza do gry. 7. Spotykasz istotę płci żeńskiej. W jakim jest wieku? Jak wygląda? Jak się wobec niej zachowujesz? Wygląda na 20, pachnie na 70, brzmi na 3,5 miesiąca, smakuje jak styropian nasiąknięty ropą naftową. Oprócz tego spod pachy zwisa jej gigantycznych rozmiarów telewizor plazmowy, na którym widać las krzyży, przez którego środek przechodzi autostrada, po której ruchem kołowym poruszają się zmarłe niedorozwinięte, poronione mamuty. Pogoda jest dla bogaczy. Babie lato. Odpowiedz Link
szprota piękne jak krzyż na rozstajnych drogach 12.07.05, 01:26 Rosomaku, przyznaj, że znasz ten test :) Odpowiedz Link
aard MZtko, teraz to już każdy będzie "znał" 12.07.05, 09:21 Poza tym sądziłaś może, że TUTAJ ktokolwiek napisze Ci na poważnie? :p Odpowiedz Link
lolik2 taaaaa 12.07.05, 11:58 trwają poszukiwania testu :) jak znajdę klucz to się wystrzałowo otworzę Odpowiedz Link
aard taaaa, teraz ta młodzież to ma w dupie zasady 12.07.05, 12:51 zamiast się pobawić, to szuka najpierw rozwiązania. Co za czasy ponure... Odpowiedz Link
latajacy_rosomak nie znam 12.07.05, 14:05 wiosną 1994, to ja miałem rytmikę w przedszkolu. Odpowiedz Link
maginiak ja się chętnie zabawię !!!!!!! 12.07.05, 14:07 ale ostrzegam że nie mam klucza:) Odpowiedz Link
szprota przepraszam, jesli urazę, ale muszę 12.07.05, 14:09 maginiak napisała: > ale ostrzegam że nie mam klucza:) a wytrych? Odpowiedz Link
maginiak nie uraziłaś. spełniłaś oczekiwania:) 12.07.05, 14:46 A teraz moje odpowiedzi. O rozwiązanie poprosze tutaj, precz z prywatą! > 1. Idziesz sobie lasem. Jaki jest ten las? Jaka jest pogoda? Jaka pora roku? Jak się w nim czujesz? Las jest sosnowy i pachnie sosną (no naprawdę zajebiście pachnie sosną). Pora roku jest toże zajebista bo to lato w pełniusi. Słońce, bardziej na zewnątrz niż wewnątrz lasu, przebija się w oddali, na polanie. Jest przyjemnie, leśnie chłodno, mimo czterdziestu stopni w niedalekim mieście zalanym betonem. > 2. Pojawia się droga. Jak wygląda? Idziesz nią? Właściwie to szłam drogą już wcześniej. Jeśli ma być nowa to odbija w prawo, jest wąska, ma dwa wychodzone w trawie tory, pojawiają się przy niej liściaste drzewa z nisko opadająjącymi, zwisającymi gałęziami. Nie skręcam bo czuję się trochę niepewnie. Idę przed siebie, w stronę słońca. > 3. Pojawia się przeszkoda terenowa. Czym jest? Jak sobie z nią radzisz? To długi i dość szeroki rów wypełniony brudną wodą pełną zgniłych liści, woda jest zastała i pachnie tak niezbyt. Kilkadziesiąt metrów na prawo znajduję przerzucone przez wodę drzewo i przechodzę na czworakach ze zgrabnością niemowlaka. Ale udaje się. Jestem po drugiej stronie. > 4. Znajdujesz coś. Naczynie. Czym jest? Jak wygląda? W jakim jest stanie? Co z > nim robisz? Chciałabym żeby to była lampa Maginiaka a jest to tylko słoik po dżemie, który kopię przed sobą przez jakiś czas. Krótko ale skutecznie. W oddali jeszcze słychać pohukiwanie białej sowy. > 5. Napotykasz na zbiornik wodny. Jaki konkretnie? Jaka jest w nim woda? Co robisz? Łe, woda już była. Ma być jeszcze raz? Teraz widzę studnię a obok studni widzę Sadako. Ma nieładnie ułożone włosy. Widać mama nie zdążyła jej uczesać przed śmiercią. Sadako się miota bo nic nie widzi przez te włosy. Podchodzę do niej, wyciągam nożyczki, podnoszę nożyczki, na niebie mandala. > 6. Widzisz budynek. Jaki? Podoba ci się? Wchodzisz do środka? Widzę leśniczówkę. Biedulka jest zakurzona i butwieje po boczkach choć okiennice są śnieżnobiałe, dach pokryty stuletnią strzechą. Przed leśniczówką siedzi babcia, pali fajkę a dym jej wylatuje uszami, serio. > 7. Spotykasz istotę płci żeńskiej. W jakim jest wieku? Jak wygląda? Jak się > wobec niej zachowujesz? To zdaje mi się babcina wnusia. Na głowie czerwony ma kaptur, w ręku wiklinowy koszyczek. A w kieszeni pejczyk. Przed nią bieży wilk przebrany w babskie ciuszki. Odpowiedz Link
essi Re: obiecany sajkotest 12.07.05, 14:07 > 1. Idziesz sobie lasem. Jaki jest ten las? Jaka jest pogoda? Jaka pora roku? Jak się w nim czujesz? Liściasty, gęsty, wilgotny.Jesień, mgła, ale dość ciepło. Zmrok. Boję się. > 2. Pojawia się droga. Jak wygląda? Idziesz nią? Nie ma drogi. Jest tylko wyszarpany z pajęczyn ślad, że ktoś tamtędy szedł. Omijam, nie chcę go spotkać. > 3. Pojawia się przeszkoda terenowa. Czym jest? Jak sobie z nią radzisz? Bagno. Omijam je. Nie mam celu, więc nie przeszkadza mi, że zmieniam kierunek. > 4. Znajdujesz coś. Naczynie. Czym jest? Jak wygląda? W jakim jest stanie? Co z > nim robisz? Nie naczynie. Maleńka srebrna łyżeczka, znać mistrzowską robotę. Zabieram. > 5. Napotykasz na zbiornik wodny. Jaki konkretnie? Jaka jest w nim woda? Co robisz? Rozlewisko jakieś. Śmierdzi bagnem. Brudna, mętna woda. Nie podchodzę bliżej. > 6. Widzisz budynek. Jaki? Podoba ci się? Wchodzisz do środka? Zgliszcza. Szubienica na podwórku. Widać, że często używana. > 7. Spotykasz istotę płci żeńskiej. W jakim jest wieku? Jak wygląda? Jak się > wobec niej zachowujesz? Dziecko ocalałe ze zgliszczy. Zajmuję się nim. > Odpowiedz Link
h3r4 Re: obiecany sajkotest 12.07.05, 14:19 1. szkolka lesna, staram sie nie deptac, ide uwaznie, jest wiosna, cieplo, przyjemnie, ladnie pachnie. 2. grzadka wsrod drzewek, tylko nia sie da isc. 3.ogrodzenie szkolki - znajduje dziure w tym plocie i nie wiem jak panstwo ale ja wychodze 4. ucieta butelka typu pet z woda, jak stare babcie miewaja na cmentarzach. biore, bo smiec, moze gdzies wyrzuce. 5. wartki potok. pije z niego wode, zeby cierpna, taka zimna. jest troche za chlodno, zeby sie wykapac, ale rozwazam to. 6. lesniczowka. przyjemne zadbane domiszcze. zagladam, moze poczestuja obiadem? 7. starsza babcia, domyslnie wlascicielka naczynia z p.4. oddaje jej. Odpowiedz Link
lolik2 A WIĘC OTO TAK: 13.07.05, 22:37 > 1. Idziesz sobie lasem. Jaki jest ten las? Jaka jest pogoda? Jaka pora roku? Ja > k > się w nim czujesz? Jeronimo, po prostu nazwa, bylo blotnistym końcem blotnistej ściezki. Poniewaz kiedys bylo wyrebem, teraz zarosniętym, roslo tu wiecej krzewow i chwastow niż w dżungli. Innymi slowy Jeronimo nie róznilo sie od piećdziesięciu zarosniętych miejsc, ktore mijalismy w czasie naszej wędrowki od brzegu rzeki Zambo, nazwanego przez Haddy`ego "Wiaderkiem na ryby". Bylo tu gorąco, wilgotno, smierdząco. Widzialem chmary owadow i liście ciemnozielone, miekkie, przypominajace "stare banknoty dolarowe" jak stwierdzil tata. 2. Pojawia się droga. Jak wygląda? Idziesz nią? Szedl pewnie, nie zwracając uwagi na drzewa i ciemnośc. Ani razu nie zeszedl ze ściezki, ktorej nie mógl nawet dostrzec. Las ciagnał sie przez mile. Potem Christmas wyszedl na drogę i poczul pyl pod stopami. Dostrzegl teraz niewyraźny, roztaczający się szeroko widnokrag. Tu i owdzie blyskaly slabo okna. Ale wiekszośc chat byla ciemna. Mimo to krew znowu zaczela mowić szybkimi glosami. Szedl szybko, utrzymując sie w jej rytmie. 3. Pojawia się przeszkoda terenowa. Czym jest? Jak sobie z nią radzisz? Uwaga, to co powiem, jest ważne. Stoje w kraterze Flamsteeda. Patrze na wschód w strone francuskiego sektora. Przed soba mam lustro. Powtarzam: lustro. Nie żadne zwyczajne lustro, ale cos, w czym odbijam sie z calym moim otoczeniem. Nie wiem, co to jest. 4. Znajdujesz coś. Naczynie. Czym jest? Jak wygląda? W jakim jest stanie? Co z > nim robisz? Ania przeszukala druga polkę w spiżarni, lecz nie znalazla tam butelki z sokiem. Szukając dokladniej, dostrzegla ja wreszcie na najwyższej półce. Postawiwszy butelkę wraz ze szklanka na tacce, podala ja na stol. 5. Napotykasz na zbiornik wodny. Jaki konkretnie? Jaka jest w nim woda? Co robi > sz? Ślinianki wytwarzają slinę (saliva), ktorej 75% objętości produkuja slinianki podzuchwowe, 20% - ślinianki przyuszne i 5% - slinianki podjęzykowe i gruczoły blony sluzowej jamy ustnej. Ślina składa sie w 99,5% z wody, a ponadto w jej skład wchodzą jony Na, K, Cl. HCO i J. Czlowiek wytwarza 1 - 1,5 l sliny na dobe. 6. Widzisz budynek. Jaki? Podoba ci się? Wchodzisz do środka? Na tle nocnego nieba wznosila się ogromna rezydencja zbudowana z kamienia. Ackers ogladal ja uwaznie z daleka. Wszystkie światla byly wygaszone; drzwi i okna pozamykane na glucho. Przed domem rozciagal sie akr trawnika. David Lantano byl, prawdopodobnie, ostatnia osoba na Ziemi, do ktorej należał akr samej, czystej trawy; nabycie calej planety w jakimś innym układzie bylo mniej kosztowne. - Idziemy - wydal komende Ackers; pelen odrazy dla takiego bogactwa rozmyslnie podeptal klomb z rożami posuwając sie w stronę szerokich stopni prowadzących na ganek. Za nim ciagnal rzad policjantow z brygady specjalnej. 7. Spotykasz istotę płci żeńskiej. W jakim jest wieku? Jak wygląda? Jak się > wobec niej zachowujesz? Pani de Thianges, z domu Thierry - Montespan, skuzynowana z Croquemontes`ami, z rodziną Puysale, z La Tour - Espivette`ami, zaprzyjaźniona zarowno z diuszesą de Reveillon, jak i z Escouflac - Le Gorne`ami (pokłoconymi z Porboisami), nikomu nie ustepowała pod względem świetności urodzenia, pokrewieństw i sytuacji towarzyskiej. Ale podobnie, jak przypuszczamy, że nasze wady sa mniej dokuczliwe niż wady naszych bliźnich, nasze zalety rownież wydaja sie nam mniej wspaniałe. pozdrawia Was - Lolik przegladający półki :) Odpowiedz Link
szprota :D 14.07.05, 00:37 Loliczku, jesteś genialna! [gorzej, bo rozpoznałam tylko dwie lektury] Odpowiedz Link
aard Ja pierdolę... (pozgadujmy bez guglania) 14.07.05, 10:22 lolik2 napisała: > Jeronimo, po prostu nazwa, bylo blotnistym końcem blotnistej ściezki. Poniewaz > kiedys bylo wyrebem, teraz zarosniętym, roslo tu wiecej krzewow i chwastow niż > w dżungli. Innymi slowy Jeronimo nie róznilo sie od piećdziesięciu zarosniętych > miejsc, ktore mijalismy w czasie naszej wędrowki od brzegu rzeki Zambo, > nazwanego przez Haddy`ego "Wiaderkiem na ryby". Bylo tu gorąco, wilgotno, > smierdząco. Widzialem chmary owadow i liście ciemnozielone, miekkie, > przypominajace "stare banknoty dolarowe" jak stwierdzil tata. Nie mam pojęcia. Strzal na slepo: Hemingway? > 2. Pojawia się droga. Jak wygląda? Idziesz nią? > Szedl pewnie, nie zwracając uwagi na drzewa i ciemnośc. Ani razu nie zeszedl ze > ściezki, ktorej nie mógl nawet dostrzec. Las ciagnał sie przez mile. Potem > Christmas wyszedl na drogę i poczul pyl pod stopami. Dostrzegl teraz > niewyraźny, roztaczający się szeroko widnokrag. Tu i owdzie blyskaly slabo > okna. Ale wiekszośc chat byla ciemna. Mimo to krew znowu zaczela mowić szybkimi > glosami. Szedl szybko, utrzymując sie w jej rytmie. Znów nie mam pojęcia. Ian Fleming? ;) > 3. Pojawia się przeszkoda terenowa. Czym jest? Jak sobie z nią radzisz? > Uwaga, to co powiem, jest ważne. Stoje w kraterze Flamsteeda. Patrze na wschód > w strone francuskiego sektora. Przed soba mam lustro. Powtarzam: lustro. Nie > żadne zwyczajne lustro, ale cos, w czym odbijam sie z calym moim otoczeniem. > Nie wiem, co to jest. "francuski sektor" i "krater", francuski sektor i krater - byłoby lepiej, gdybym nie był sklerotykiem!! Nie wiem. Jakaś księżycowa SF. Heinlein? > 4. Znajdujesz coś. Naczynie. Czym jest? Jak wygląda? W jakim jest stanie? Co z > > nim robisz? > Ania przeszukala druga polkę w spiżarni, lecz nie znalazla tam butelki z > sokiem. Szukając dokladniej, dostrzegla ja wreszcie na najwyższej półce. > Postawiwszy butelkę wraz ze szklanka na tacce, podala ja na stol. Zielone Wzgórze? Bo nie czytałem? > > 5. Napotykasz na zbiornik wodny. Jaki konkretnie? Jaka jest w nim woda? Co robi > > sz? > Ślinianki wytwarzają slinę (saliva), ktorej 75% objętości produkuja slinianki > podzuchwowe, 20% - ślinianki przyuszne i 5% - slinianki podjęzykowe i gruczoły > blony sluzowej jamy ustnej. Ślina składa sie w 99,5% z wody, a ponadto w jej > skład wchodzą jony Na, K, Cl. HCO i J. Czlowiek wytwarza 1 - 1,5 l sliny na > dobe. Podręcznik morfologii organizmu ludzkiego? ;) > 6. Widzisz budynek. Jaki? Podoba ci się? Wchodzisz do środka? > Na tle nocnego nieba wznosila się ogromna rezydencja zbudowana z kamienia. > Ackers ogladal ja uwaznie z daleka. Wszystkie światla byly wygaszone; drzwi i > okna pozamykane na glucho. Przed domem rozciagal sie akr trawnika. David > Lantano byl, prawdopodobnie, ostatnia osoba na Ziemi, do ktorej należał akr > samej, czystej trawy; nabycie calej planety w jakimś innym układzie bylo mniej > kosztowne. - Idziemy - wydal komende Ackers; pelen odrazy dla takiego bogactwa > rozmyslnie podeptal klomb z rożami posuwając sie w stronę szerokich stopni > prowadzących na ganek. Za nim ciagnal rzad policjantow z brygady specjalnej. Jedyne, co na 100% czytałem. Ten fragment o trawniku jest nie do pomylenia z czymś innym. Prawdopodobnie Philip K. Dick > 7. Spotykasz istotę płci żeńskiej. W jakim jest wieku? Jak wygląda? Jak się > > wobec niej zachowujesz? > Pani de Thianges, z domu Thierry - Montespan, skuzynowana z Croquemontes`ami, z > rodziną Puysale, z La Tour - Espivette`ami, zaprzyjaźniona zarowno z diuszesą > de Reveillon, jak i z Escouflac - Le Gorne`ami (pokłoconymi z Porboisami), > nikomu nie ustepowała pod względem świetności urodzenia, pokrewieństw i > sytuacji towarzyskiej. Ale podobnie, jak przypuszczamy, że nasze wady sa mniej > dokuczliwe niż wady naszych bliźnich, nasze zalety rownież wydaja sie nam mniej wspaniałe. Podejrzewam "Niebezpieczne związki" de Laclosa. Zgadłem chociaż jedno...? aA Rd PS. Loliku, FANTASTYCZNY pomysł! Jeśli tylko Ci się chce, już mozesz przygotowywać drugą wersję :-))) Odpowiedz Link
lolik2 a więc: 14.07.05, 13:14 1. P. Theroux "Wybrzeże moskitów" 2. W. Faulkner "Światlość w sierpniu" 3. S. Lem "Pokoj na ziemi" 4. L. M. Montgomery "Ania z Zielonego Wzgorza" 5. W. Sawicki "Histologia" 6. P. K. Dick "Ostatni pan i wladca" (do kadika!) 7. M. Proust "Jan Santeuil" Odpowiedz Link
aard :-) 14.07.05, 13:29 lolik2 napisała: > 1. P. Theroux "Wybrzeże moskitów" Francuz o banknotach dolarowych? Ale zmyła! > 2. W. Faulkner "Światlość w sierpniu" Nie dziwię się, że spudłowałem. Z Flemingiem był żart oparty na imieniu Christmas :) > 3. S. Lem "Pokoj na ziemi" No proszę, na to nie wpadłem :/ (usprawiedliwia? mnie, że nie czytałem) > 4. L. M. Montgomery "Ania z Zielonego Wzgorza" No! :) > 5. W. Sawicki "Histologia" Oczywiście! Jak mogłem zapomnieć??! :p > 6. P. K. Dick "Ostatni pan i wladca" (do kadika!) :-)) Choć nie taję, że tytuł też mogłem byłem odgadnąć, jakbym się bardziej postarał :/ > 7. M. Proust "Jan Santeuil" Taa, to ja poszukam czasu straconego na nieczytanie Prousta... Odpowiedz Link
szprota wrrr! 14.07.05, 15:13 jednak rozpoznałam tylko Anię. A Lema też powinnam, bo wszakże czytałam! Odpowiedz Link
lolik2 A WIĘC OTO TAK II: 21.07.05, 08:51 Aardzie działaj! :) 1. Ani wspomnienia wojny, ani obozu w Murmanie, ani ostatnich walk we Francji, ani atak na Kijów i tamten znowu odwrót, ani wspomnienia lat garnizonowych, ani prac samorządowych - nic, całe życie upłynione w mrówczych, nikomu niepotrzebnych zajęciach, nie dało Wiktorowi takiego poczucia minionego czasu, co widok tego lasu na miejscu dawnego zagajnika. Było to coś tak innego, nieoczekiwanie odmiennego, zamiast srebrnych małych roślinek i żółtych króliczych dołów między nimi zobaczyć duże czarne drzewa na tle igliwiem zabitego klepiska. Zatrzymał sie przez chwilę i westchnął. 2. Mija jedną z tych porażająco efektownych nocnych brygad remontowych, która rozstawiła świecące pachołki piękniejsze niż jej wszystkie lampy, i tnie asfalt stalowymi schładzanymi wodą tarczami. Tokio nie tyle śpi, co pauzuje, przeprowadzając najniezbędniejsze naprawy infrastruktury. Cayce nigdy nie widziała ziemi w tych nacięciach, można by pomyśleć, że asfalt okrywa wyłącznie jednolity pokład rur i przewodów. Idzie dalej, właściwie bez celu, prowadzona jakimś na wpół zapomnianym poczuciem orientacji, aż dociera w pobliże Kabukicho, Bezsennego Zamku, strefy tętniącej życiem całą noc. 3. Ludzie robią różne rzeczy. Bluźnią, przeklinają, złorzeczą Bogu. Ale niezwykle rzadko zdarza im się to czynić w obecności kogoś, kto tak, jak ja, ma swego Anioła Stróża. I kto, jak ja, dysponuje pewnym rodzajem mocy oraz jest związany ze swym Aniołem niepojętą mistyczną więzią. Liczyłem, że bluźnierstwa przyciągną Anioła, który - jak już kiedyś zdążyłem się przekonać - nienawidził, kiedy obrażali go śmiertelnicy. Być może tylko to było w nim ludzkiego, gdyż miałem zawsze wrażenie, że jego myśli mkną po nieogarniętych dla mnie mostach szaleństwa. I tym razem Anioł się zjawił. W huku, dymie oraz ciemności, gdyż podmuch zgasił pochodnie. I w całkowitej ciszy, gdyż nikt nie wyrzekł nawet słowa, widząc na środku jaskini, dokładnie w zabrudzonym zeschnięta krwią basenie, świetlista postać. I tylko światło Anioła rozpraszało teraz mrok. Mój Anioł stał, podpierając się na mieczu, a jego lśniące białe skrzydła rozpościerały się do samego sklepienia. Przyglądał się wszystkiemu wokół ponurym wzrokiem. - Mordimer, ty sukinsynu - rzekł, a ja wyczułem w jego głosie nutę rozbawienia. 5. Rzeka, do której dobiegałam, była dość duża i dzieliła miasto mniej więcej na połowę. Dotarcie do białego mostu zajmowało mi około dwudziestu minut. Lubiłam to miejsce. Tu zawsze umawiałam się z Hitoshim mieszkającym po drugiej stronie rzeki, ale lubiłam je nawet po jego śmierci. 6. Zajazd "Pod Markizem Granby" mógł za czasów pani Weller służyć za wzór najlepszym oberżom; był dość przestronny, by goście nie tłoczyli się, i dość ciasny, by się czuć można było jak u siebie. Od ulicy widać było szyld, na którym wyobrażone były barki i głowa gentlemana o apoplektycznym wyglądzie, ubranego w czarny mundur z niebieskimi wyłogami, kilka zaś plam tego samego koloru nad trójkątnym kapeluszem - wyobrażało niebo. Nieco wyżej znajdowała się para chorągwi, pod ostatnimi zaś guziakmi munduru - dwa działa. Wszystko to przedstawiało niezaprzeczenie autentyczny portret sławnej pamięci markiza Granby. Okna oberży ozdobione były doniczkami geranium i szeregiem zaprószonych doniczek. Zielone okiennice błyszczały złotymi napisami, obiecującymi wygodne łóżka i znakomite wina, a doborowe towarzystwo, złożone z chłopów i parobków, którzy wylegiwali się przy drzwiach stajennych, z góry już dawało wyobrażenie, jak znakomite jest piwo i wódka, które sprzedawano w tej oberży. Wysiadając z dyliżansu, Sam okiem wytrawnego podróżnika przyjrzał się tym szczegółom, świadczącym o pomyślnym stanie oberży, i szybkim krokiem wszedł do środka, wielce zadowolony ze swych spostrzeżeń. 7. Naprzeciw, w trzecim rzędzie lóż zbudowanych amfiteatralnie, siedziała kobieta niepospolitej urody odziana w strój grecki; swobodne jej zachowanie świadczyło, że nosiła się tak od samego dzieciństwa. W głębi, za nią, rysowała się spowita mrokiem sylwetka męzczyzny, którego twarzy niepodobna było dojrzeć. Franz, przerwawszy przyjacielowi, zapytał hrabinę, czy zna piękną Albankę, której uroda winna była przyciągnąć uwagę nie tylko mężczyzn, ale i kobiet. - Nie - odrzekła hrabina. - Wiem tylko, że od jesieni mieszka w Rzymie, widziałam ją bowiem podczas otwarcia teatru w tym samym miejscu, gdzie i dziś; nie opuściła od miesiąca ani jednego przedstawienia, a towarzyszy jej zwykle ten sam mężczyzna, którego pan teraz obok niej widzi, albo po prostu czarny służący. Co do naczynia to nie mam weny ;) Odpowiedz Link
aard O w pytę, to jest jeszcze trudniejsze! :) 21.07.05, 16:44 Tylko ostatnie sądzę, ze wiem. Pozostałe wymagają pogrzebania w pamięci (obiecuję, że nie w żadnych źródłach). Spróbuję odpowiedzieć jutro. Odpowiedz Link
lolik2 podpowiastki: 22.07.05, 08:11 2 ksiązki autorów polskich 3 w miarę świeżynki - wydane 2003 (w Polsce 2 z nich 2004) nr 6 - skońcentruj się na jedynym i niepowtarzalnym stylu, to co tam się dzieje jest mało ważne, musiałbyś znac książkę nieomal na pamięć, zeby to pamiętać, a nie jest ona chuda - to mogła napisać tylko jedna osoba :) Odpowiedz Link
aard A zadem działam :)) 22.07.05, 15:27 Zacznijmy od tego, że znów mi mózg dymi i jestem tym zachwycony. Dzięki Loliku :* 1. Kurna nie mam pojęcia - Szołochow? 2. Bubu... strzelam, że jakaś współczesna pisarka amerykańska. Tyle że żadnej nie znam :/ 3. No więc Heinlein? 4. Myślę, że chodzi o garniec złota na drugim końcu tęczy :) 5. W pytę, zbyt nam się lektury różnią, czyżby kolejna literatura raczej kobieca...? 6. Charles Dickens, tytuł mogę tylko zgadywać - Klub Pickwicka? (dzięki za podpowiedź!) 7. Tu miałem wczoraj dość nieodpowiedzialny pomysł (że niby Irvin Shaw "Nightork" - nie znam polskiego tytułu), wycofuję się z niego i w tej sytuacji nie mam pojęcia :// Odpowiedz Link
lolik2 odpowiastki: 22.07.05, 15:54 1. J. Iwaszkiewicz "Panny z Wilka" 2. W. Gibson "Rozpoznanie wzorca" 3. J. Piekara "Sługa Boży" 4. :) 5. Y. Banana "Moonlight shadow" 6. zgadłeś! 7. A. Dumas "Hrabia Monte Christo" fakt, to powinien być raczej jakiś cykl tematyczny, byłoby prościej :) Odpowiedz Link
aard zaskoczonko po wielokroć 22.07.05, 16:11 lolik2 napisała: > 1. J. Iwaszkiewicz "Panny z Wilka" No proszę, a byłem pewien, że jakiś Rosjanin! > 2. W. Gibson "Rozpoznanie wzorca" Jakiej płci jest ta Gibson? > 3. J. Piekara "Sługa Boży" Shit! :) > 4. :) > 5. Y. Banana "Moonlight shadow" I znów pytanie o płeć > 6. zgadłeś! :)) Tylko dzięki podpowiedzi, bez niej bym jednak zbłądził ;) > 7. A. Dumas "Hrabia Monte Christo" Shit! Przecież czytałem! Tam się część akcji działa w Rzymie? Widocznie tak... > fakt, to powinien być raczej jakiś cykl tematyczny, byłoby prościej :) E tam. Im trudniej tym ciekawiej :))) Odpowiedz Link
lolik2 Re: zaskoczonko po wielokroć 22.07.05, 16:29 > 2. W. Gibson "Rozpoznanie wzorca" > Jakiej płci jest ta Gibson? a "Neuromancera" nie czytał?? 5. Y. Banana "Moonlight shadow" > I znów pytanie o płeć chuj wie... dostałam to od kolegi (w ramach ksiazeczki jest jeszcze "Kuchnia") jak dla mnie kiepścizna :) > 7. A. Dumas "Hrabia Monte Christo" > Shit! Przecież czytałem! Tam się część akcji działa w Rzymie? Widocznie tak... no pewnie! a gdzie Monte Christo zrobił zasadzkę na Alberta??? Odpowiedz Link
aard Tiaa... 23.07.05, 19:39 lolik2 napisała: > > 2. W. Gibson "Rozpoznanie wzorca" > > Jakiej płci jest ta Gibson? > > a "Neuromancera" nie czytał?? Ano nie czytał. Ale teraz przynajmniej wie, że to facet i spec od cyberpunka :) A swoją drogą przeczytałby bardzo chętnie. Może by tak dzierżbór niezłe pożyczonko? :) > 5. Y. Banana "Moonlight shadow" > > I znów pytanie o płeć > > chuj wie... dostałam to od kolegi (w ramach ksiazeczki jest jeszcze "Kuchnia") > jak dla mnie kiepścizna :) Okej, to dla mnie zapewne też ;) > > 7. A. Dumas "Hrabia Monte Christo" > > Shit! Przecież czytałem! Tam się część akcji działa w Rzymie? Widocznie t > ak... > > no pewnie! a gdzie Monte Christo zrobił zasadzkę na Alberta??? No pięknie. A kto to był Albert...? (czytałem ze 12 lat temu, nie pamiętam NIC oprócz tego, że był długo więziony w jakichś lochach na wyspie na morzu bodaj Liguryjskim - na Elbie? - i że chyba w tej książce była mowa o Człowieku w Żelaznej Masce). :/// Odpowiedz Link
lolik2 a i owszem 24.07.05, 19:12 a "Neuromancera" nie czytał?? > Ano nie czytał. Ale teraz przynajmniej wie, że to facet i spec od cyberpunka :) > A swoją drogą przeczytałby bardzo chętnie. Może by tak dzierżbór niezłe > pożyczonko? :) proszę uprzejmie, jak będę w Łodzi nie omieszkam zabrać :) Odpowiedz Link
aard Bombeczka :) 25.07.05, 11:36 A jak jak będę we Wrocławiu to nie omieszkam oddać (albo odwrotnie) :)) Odpowiedz Link
lolik2 nie chcę wytykać 25.07.05, 12:00 ale ktoś był niedawno w okolicach Wro i nie dał znaku życia ;P Odpowiedz Link
aard JAKTO? 25.07.05, 12:21 Przież GGdaliśmy :p Poza tym to był specyficzny przypadek: impreza pożegnalna, czasu mało, sama rozumiesz... Odpowiedz Link
lolik2 tere fere kuku 25.07.05, 12:32 baba szczela z łuku! (Szprotko, nie do Ciebie :)) Odpowiedz Link
szprota obiecany sztomyj klouczek* do sajkotesta 17.07.05, 20:02 1. Las - to rzeczywistość we współczesnym, otaczającym nas świecie; to, jak ją obiekt bądź subiekt postrzega, jak się w niej czuje. 2. Droga - to konwenanse, schematy, umowy społeczne. 3. Przeszkoda to oczywiście problemy i sposób radzenia sobie z nimi. 4. Naczynie - to miłość i stosunek do niej. 5. Woda - to seks i podejście do spraw erotycznych. 6. Budynek jest domem, jaki planuje się mieć względnie jak się zapamiętało ten, z którego się wyszło (o ile się) 7. Istota żeńska to śmierć i uczucia względem tejże. -- *fonetyczny zapis wyrażenia oznaczającego po niderlandzku głupiego dupka Odpowiedz Link
szprota lubię ten sajkotest, naprawdę 18.07.05, 01:33 Moje odpowiedzi: 1. Las. Zakazany Las nie jest najbezpieczniejszym miejscem po zmroku. Poza tym coś mi się zdaje, że przegapiliśmy transmutację 2. Droga Używki - droga od uprawy do konsumenta. Proponowany scenariusz ma charakter uniwersalny. 3. Przeszkoda typowy pacjent z czynnościową przeszkodą w odpływie moczu to dziewczynka 4.Naczynie Naczynie przeponowe ma być zamontowane na zasilaniu. Prawdopodobnie chodzi o naczynie wzbiorcze na instalacji ciepłej wody użytkowej. 5.Woda Woda - bezbarwna, bezwonna, pozbawiona smaku i kalorii jest niezbędna do życia, a woda w Mali to przede wszystkim Niger. 6. Budynek Budynek to obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem; inne media opisywały nowy budynek jako "perłę z prerią" 7. Istota płci żeńskiej Rozmnażanie: każda istota płci żeńskiej, która ma w zasięgu strzału z łuku istotę płci męskiej może stworzyć nową. Odpowiedz Link
latajacy_rosomak O tym jak z niczego można zrobić coś. 15.11.05, 21:13 Kol-jeżanka przesłała mi kilka - podobnych do tych podanych przez Szprotę - pytań, a że w humorze byłem dobrym, postanowiłem się zabawić. Od razu podam moje odpowiedzi i jej interpretacje, czyli robienie wideł z igieł. Aż boję się pomyśleć czego uczą tych biednych, zagubionych studentek na tej biednej, zagubionej psychologii... Pyt. 1. Wyboraź sobie las (jak wygkłada, jaka jest pora roku, co robisz, jak się czujesz...) Odp. 1. Jest to Las Vegas. Jest w nim pełno kasyn, forsa leje się strumieniami, roznegliżowane kobiety oddają się rozpuście, ruletka się kręci. Ja siadam do jednorękiego bandyty, bo nigdy taką zabawką się nie bawiłem i zaczynam grać, licząc na swoje wrodzone szczęście. Czuję się doskonale, ale opuszczam to miejsce, bo coś mi mówi, że mogę gdzieś dalej znaleźć intrygującą filiżankę. Interpretacja 1. - teraźniejszość - marzysz o wielkich pieniądzach, o namiętności, próbujesz nowych wrażeń, jesteś pozytywnie nastawiony do życia, ale poszukujesz czegoś lepszego , intrygującego, coś co wzbudzi w Tobie większe emocje niż jakieś tak kasyno Pyt. 2. Idziesz dalej i widzisz filiżankę... (jak wygląda, jaki ma kolor, jak jest ułożona, w jakim miejscu, czy stoi czy leży, czy jest czysta czy brudna...) Odp. 2. Filiżanka odnaleziona i tak jak się spodziewałem jest intrygująca. Filiżanka ma kształt rudego żubra zmutowanego z deską sedesową. Filiżanka leży i kwiczy jak koza w połogu. Koza, a raczej żubr, a raczej filiżanka jest sterylnie czysta i czyta ksiązkę kucharską. Interpretacja 2. filiżanka - miłość - poszukujesz intrygującej miłości, próbujesz ją odnaleźć, pragniesz kogoś wyjątkowego, niezwykłego, jedynego w swoim rodzaju, kogoś kto przyciągnie Twój wzrok... Pyt. 3. Idziesz dalej i widzisz strumyk (jaki jest - duży czy mały, jaka jest woda, co robisz?) Odp. 3. Jest to strumyk świadomości, który płynie z wolna, a maj rozsiewa zioło i wkoło jest wesoło, a Ziobro tańczy walczyka. Jest przeogromny, płynie z prędkością myśli. Zanurzam się w nim i czuję się lepiej niż świetnie. Interpretacja 3. strumyk - seks - robisz wszystko z pełną świadomością, szybko, sprawia Ci to radość, szczęście, jest to dla Ciebie niezwykłe uczucie, 'orzeźwia' Cię, dodaje pewności siebie... Pyt. 4. Idziesz dalej i widzisz mur (opisz go, jaki jest , co robisz, co jest za nim?) Odp. 4. Mur jest wysoki na dwa centymetry, koloru oliwkowo-wiśniowo-amarantowo- łosiosowo-khaki, sięga aż po horyzont. Wyciągam z kieszeni filiżankę i rozbijam ją o mur. Następnie przekraczam go, robiąc gwiazdę i śpiewając hymn Chin. Po jego przekroczeniu ujrzałem wyjałowione, wywietrzałe od jakiegokolwiek zapachu koronki a'la lata 40. XX wieku. Nie wiedząc co zrobić zakładam je na głowę. Interpretacja 4. mur - problemy - to dla Ciebie żaden problem, ale najbardziej zawodzisz się w miłości i to wzbudza w Tobie agresywne emocje, poczucie, że się zawiodłeś.. ale to chwilowe... bo pomimo tego idziesz dalej... Pyt. 5. Wyobraź sobie rzekę - jaka jest? Czy możesz prześć na drugą stronę? W jaki sposób? Przechodzisz czy nie? Jak tak to po czym ? Odp. 5. Jest to Wisła, a na prawo i lewo są mosty, któreśmy zbudowali dla pana starosty. Przechodzę przez most - nic to trudnego nie jest. Interpretacja 5. most - potrzebujesz wsparcia, zawsze kogoś żeby był (czy w pokonywaniu problemów, czy żeby pogadać, czy żeby do zabawy) Odpowiedz Link
aard O mój bosch! 16.11.05, 10:22 No, jednego na pewno ich tam nie uczą. Rozpoznawania, ze trafiły na lepszego od siebie ;) Odpowiedz Link
lolik2 Sromaku 16.11.05, 10:49 Rosom napisał: Aż boję się pomyśleć czego uczą tych biednych, zagubionych studentek na > tej biednej, zagubionej psychologii... nie jestem biedna ani zagubiona, ale jeśli chcesz - możemy o tym porozmawiać ;) Odpowiedz Link
latajacy_rosomak Ale w-padłem... 16.11.05, 14:56 Aczkolwiek istnieje pewien stereotyp - a ja widzę ostatnio, że prawdziwy - że na psychologię idą również dziewczęta emocjonalnie rozchwiane i nie potrafiące poradzić sobie z własną psychiką. Pragnę jednak odszczekać spod stołu mój poprzedni post, jeśli Cię uraziłem. I przyznaj, że strumień świadomości, jako świadomy seks jest genialną interpretacją:) Odpowiedz Link
lolik2 ależ Ro! 16.11.05, 15:14 zgadzam się z Tobą w zupełności, dodam tylko, że dotyczy to zarówno dziewcząt jak i chłopiąt (najlepsze sa osobniki mające wielką misje niesienia pomocy innym ludziom). przyznaję :) Odpowiedz Link
szprota ja też 12.07.05, 13:20 zwłaszcza że Lolik wobec Aarda jest taka młodzież jak Aard wobec mnie :P Odpowiedz Link
lolik2 ach, już dawno nikt nie powiedział o mnie młodzież 12.07.05, 13:28 prze pana, jak miło :) Odpowiedz Link
aard kurwa, znowu wyszło nie tak! 12.07.05, 13:37 miała być zjebka a wyszedł komplement. FCUK, Loliku, mi to chyba tylko w stosunko do Ciebie tak na odwyrtke wychodzi! :p Odpowiedz Link
lolik2 i niech tak zawsze wychodzi :) 12.07.05, 13:48 gwoli wyjaśnienia: nie będę się sama tu wynurzać jak ta Wenus z piany, skoro wszyscy inni znają klucz dajcie coś czego nikt nie zna :) Odpowiedz Link
szprota Loliczku :) 12.07.05, 13:51 Huann rozwiązywał test przed poznaniem klucza. Poza tym Aard ma rację, przecież to tylko zabawa. Gdybym nie znała klucza, sama chętnie wzięłabym w niej udział. Odpowiedz Link
szprota nie żebym się wtrącała 12.07.05, 13:47 ale skoro jesteś popierdolony to jak ma ci cokolwiek wychodzić normalnie? Odpowiedz Link
huann ankieta big_newsa 09.08.05, 13:03 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=27500158&a=27507385 -- sygnaturka na pedały i niezdanża:( Odpowiedz Link
szprota no dobrze 16.04.06, 17:15 może się powtórzę, ale nie znoszę świąt. i nawet nie dlatego, że jestem skazana na kilka godzin z rodziną. po pierwsze, nauczyłam się lawirować, by z tych kilku godzin zrobiło się mniej, po drugie, uodporniłam się na rodzinę. dużo rzadziej są w stanie sprawić mi przykrość bądź spowodować, bym rezygnowała ze swoich planów dla ichniego widzimisię. bardziej drażni mnie to przeraźliwie konsekwentne działanie według utartego schematu. przed świętami sprzątamy. gruntownie. najlepiej z rewolucją w papierach, nienoszonych butach i z pretensją co do nienoszenia tej ślicznej czerwonej sukienki od którejś ze śp babci. samo słowo "posprzątać" budzi we mnie warunkowy odruch protestu. znajdę na to czas zgodnie z własnym harmonogramem, w którym decydującym jest nie czas, a ochota. w wielką sobotę kolektywnie święcimy. najlepiej odstawiwszy się przekurwaślicznie w nowe kurtki, żakiety albo chociaż wypucowany samochód. słuchamy mamrotania księdza, produkujemy rozbawienie z jego żartów, nie otrząsamy się od obfitości chlapaniny, którą szczodrze dzieli. obowiązkowo adorujemy grób Chrystusa, starając się unikać pustego wzroku zmęczonych stróżowaniem przy nim harcerek oraz wykonując przy tym klęk, szlag by trafił czyste spodnie i stawy kolanowe. następnie pchamy się im auto i objeżdżamy, tak samo jak pół Łodzi(drugie pół wyjechało realizować scenariusz gdzie indziej), cmentarze, po drodze kląc na trasę, brak miejsca do parkowania i ceny zniczy. impreza zajmuje nam dwie godziny. w niedzielę zostaję zerwana zawsze przynajmniej o godzinę wcześniej niżbym miała ochotę wstać, bo wszak już dziewiąta i należy uskutecznić śniadanie. do śniadania, na które prócz może jajek nie składa się nic, co zjadłabym z apetytem o tej porze dnia, jestem uszczęśliwiana cienką owocową herbatką (bo kawę się pije za dwie godziny, a za dużo kawy jednego dnia nie powinno się pić), a czasami wręcz pogodnym disneyowskim filmem o bliźniaczkach godzących w konflikt rodzicielski. kawa jest spełniana u nowobogackich sąsiadów pigularzy, gdzie mamy trzydziestoparoletniego pana domu, zachowującego się jak sułtan w haremie (stały tekst to "Podaj mi pilota"), zapatrzoną w jego kasę małomiasteczkową żoneczkę, zmanierowanego, wystrojonego bachora płci żeńskiej w wieku lat trzynastu oraz spektakularnie poświęcającej się dla nich wszystkich nadmiernie czynnej zawodowo babci. całe to towarzystwo szpanuje podciśnieniowym ekspresem, zestawem kina domowego i skakaniem sobie do oczu. następnie w godzinie czternastej, kiedy to mam akurat to miłe uczucie odpowiedniej sytości, zarządzany jest obiad. obiad jest dobry, smaczny i nieprzesadnie pożywny. tyle tylko, że nie zdążam na niego zgłodnieć. następnie, jeśli tylko pogoda sprzyja, jest odgórna decyzja, że idziemy na spacer albo wręcz jedziemy do lasu. i to jest ten element, który mnie mierzi najszczególniej, ten obowiązkowy spacerek, tylko ubierz się ładnie, trzeba się trochę przewietrzyć, a nie ciągle przed komputerem. brak jakiegokolwiek tematu do rozmów, bo w domu przynajmniej gazeta, co się w niej wyczytało, albo telewizor, co się w nim zobaczyło. i te procesje odświętnie udekorowanych bab i nadętych facetów, i ich rozwrzeszczane bądź wręcz przeciwnie, buntowniczo milczące latorośle, poubierane samodzielnie lub nolens volens w błyskotki, dżety, cekiny lub nobliwe blezery. jeszcze srywające pieski, bez smyczy i kagańca, z ubłoconym łapskiem i radośnie zaślinionym pyskiem, wycieranym o przechodniów. fffuuu. Odpowiedz Link
aard wow! 28.04.06, 17:50 You've spoken my mind! Różnic jest kilka (np. zdążałem zgłodnieć do obiadu), ale kurna jakbym czytał o sobie! :)) Acha, o sobie niegdyś. Teraz mieszkam sam i święta mam tu gdzie pan może pana majstra :))) Odpowiedz Link
huann blog wątpliwej pisemności świadomy 19.05.06, 16:09 o dzieciach - porazińskie, choć krótkie: autobus linii 85. poprzedni kurs nie zaistniał. do podwójnie obłożonego autobusu wsiadają dwie klasy podstawówki, bodaj druga i trzecia. pani nakazuje dzieciom: -wsiadamy jednymi drzwiami! jedne drzwi wsiadęły dwie klasy podstawówki (dugą i trzecią). na raz. zdolne drzwi. pani nakazuje dzieciom: -cicho! od teraz mówimy szeptem. poziom głośności szeptu po chwili staje się nie do zniesienia, cos jakby startujący po cichu dżambodżet. pani nakazuje dzieciom: -ustępujemy miejsca starszym. trzecioklasiści zrzucają z siedzeń drugoklasistów. pani pasażerka do pana pasazera [tocząc krzywym okiem po szarańczy]: -ostatnio w Brzezinach utopił się czterolatek w oczku wodnym. nikt nie miał na niego oka ponoć. [już z uśmiechem rozanielenia] -słodkie takie dzieci mniejsze, czterolatki. [znów gniewniej] -potem jak dorosną to już nie. Odpowiedz Link
latajacy_rosomak A propost 19.05.06, 16:41 > ostatnio > w > Brzezinach Czy nie ma ktoś pożyczyć "Panien z Wilka" i "Brzeziny" Iwaszkiewiczowajdy? Bardzo chciałbym obejrzeć, a chodzę i pytam w jakiej wypożyczalni zwieszają się nad stołem uprzejme płyty, bym je wzrokiem przetkał. W jakim mieszkaniu nareszczie je spotkam, na którym piętrze oczy obrazem wyprężę? Odpowiedz Link
latajacy_rosomak nie tyle potrzebuję 19.05.06, 17:02 co po prostu chciałbym obejrzeć, bom pod wielkim wrażeniem Iwaszkiewicza i chciałem zobaczyć jak tuz polskiej kimonografii przeniósł był na ekran dzieła owe. Odpowiedz Link
szprota jestem starej daty 19.05.06, 17:36 dlaczego myślałam, że tobie idzie o książki, nie filmy? Odpowiedz Link
latajacy_rosomak ustąp miejsca strasznym 20.05.06, 14:45 Żem napisałem, że chciałem obejrzeć Iwaszkiewiczowajdę. Jeśli miałbym książkę, to poszedłbym do którejś z bibliotek przeca. Właśnie licytuję dvd "Panien..." na Allegro. Póki co zawrotna cena 2,26 zł:) Odpowiedz Link
huann pó(ł)ki Panien z Wilkiem Ci jeszcze brak... 20.05.06, 14:52 ...zapodaję gwoli przypomnienia tę z <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=16348828&a=24737728>Rakiem.</a> Odpowiedz Link
huann porpawka linka 20.05.06, 14:53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=16348828&a=24737728 Odpowiedz Link
huann Z podróży po głowie 31.05.06, 22:32 Późny listopadowy wieczór w W. Ciężkie poniemieckie kamienice o ciemnych wąskich oknach ociekają deszczem. W żółtawym świetle latarń błyszczący od wilgoci bruk ulic i tory tramwajowe przez środek: Pusto. Wcześniej, na podmiejskich groblach, w burym jesiennym zmierzchu bezlistne konary rosochatych, wybujałych topól. Na drzewach stada czarnych gawronów. Ich krakanie niesie się hen, daleko. Zimno wcześniej nad tymi stawami, nad kanałami ulic później, we wszechświecie zawsze i dalej. Cały czas dalej. Odpowiedz Link
vauban Więc jak, można ? Psychoekshibicjonizm. 17.06.06, 20:06 Witam. Wiem, że jako istota nie_z_tej_planety wzbudzam ciekawość Szampaństwa, a w dodatku jako samozwańczo podjątrzony spamer na forum nieswoim takoż. Mam lat 36 (tak, tak... na każdego przyjdzie taki dzień...), jestem mężczyzną (samochwał !), żonatym (bo co ?), bezdzietnym (i dobrze mi z tym), paroletnio bezrobotnym socjologiem. Bezrobocie bierze się z dwóch powodów: konfliktu z szefem kretynem (ale wpływowym) na uczelni w Olsztynie (gdzie jeszcze rok temu mieszkałem), i ze zmian w kodeksie pracy, które wykolegowały z prywatnych szkół ludzi bez specjalistycznego kursu pedagogicznego. Swoją drogą, niezła paranoja: mam podobno kompetencje, by nauczać w szkole wyższej (i czyniłem tak przez parę lat, podobno z niezłym skutkiem, nie narzekałem ani razu na frekwencję na moich zajęciach, czyli np. socjologii dla weterynarzy, ha ha !), ale nie wolno mi pracować w szkole policealnej - brak papierka. Papierek kosztuje 3 x 1800 zł + trzy semestry zajęć. Pojebało kogoś ? Przy okazji, to zarabiało się na umowę o dzieło jakieś 450 PLN max. Nieźle było. Obecnie jestem stałym korespondentem lokalnej gazety w Toruniu. Wyciągam na czysto jakieś 30 PLN miesięcznie netto. Jest super ! Staram się za mało, ot co. Dobrze jest mieć zarabiającą żonę ! Sęk w tym, że żona zarabia jakby zbyt mało... OK, dosyć o materialnych podstawach bytu, przejdźmy do ważniejszych spraw. Mam pecha od maleńkości, w sensie społecznym. Jestem jedynakiem, wywodzącym się z rodziny inteligenckiej. Nie dość, że matka polonistka, to jeszcze ojciec - profesor biologii ! Spaczyli mnie na całe życie ! Zamiast, jak Borg przykazał, biegać za piłką, ja siedziałem z nosem w książkach. Dobrze mi tak, teraz noszę okulary i jestem garbaty. Naprawdę. Kiedy kończyłem lat trzy, rodzice, zamęczani przeze mnie ciągłymi molestacjmi o czytanie bajek, lekkomyślnie postanowili nauczyć mnie czytać. Gdyby wtenczas wiedzieli, co czynią ! Zrobili ze mnie nałogowca ! I ten nałóg wcale nie jest tak obojętny dla zdrowia (nie tylko psychicznego), jak to się przyjęło uważać ! Inne moje nałogi, to palenie (dwie paczki dziennie, i nie ma zmiłuj) oraz, niestety, picie alkoholu (jak nie wypiję co najmniej dwóch piw, nie idę spać. Głupio tłumaczę się nerwicą serca, która, w zasadzie, już mi prawie przeszła). BTW, mieliście kiedyś nerwicę serca ? Nie ? Uważajcie się za szczęściarzy. To samo dotyczy nerwicy żołądka (też mam, a co. Ja w ogóle wiele mam), lęku wysokości, agorafobii i innych przyjemności. Okaz zdrowia. Moja Pani Psychiatra namawia mnie do systematycznego jedzenia Cloranxenu, ale jej nie wierzę. W ogóle nie wierzę psychiatrom. Zwłaszcza, jeśli mają podkładkę pod mysz z nazwą leku. Zbyt wielu znajomych pracuje jako reprezentanci firm farmaceutycznych, bym złapał się na takie zachęcanie. Na wszystko to najlepiej działają koty. Poprzez koty zresztą trafiłem na RU. Yavorius przy zdjęciach Bogusia machinalnie wstawiał sygnaturkę z odnośnikiem, kliknąłem i znalazłem się w innym świecie. Odtąd zaglądam do Rezerwatu ilekroć czuję potrzebę ucieszenia paszczy. Czyli średnio kilka razy dziennie. Zmęczyłem się, i idę poodpoczywać. Jak odpocznę, to może coś dopiszę, bo to dopiero początek obnażania ciemnej strony mej duszyczki. Odpowiedz Link
szprota więc można 17.06.06, 22:31 więc czytam. więc witam (a i nie ja!) kolegę po fachu, lekturu, rozumu i poniekąd używaniu. Odpowiedz Link
vauban Re: więc można ! 17.06.06, 23:13 Z używaniem, to lekki zgryzmam, po co wywoływać wilka z lasu ? Kolega, który ma to samo - był u mnie wczoraj i mam jego zgodę na wrzucenie tekstów w Nie moje, a ładne. Naprawdę ładne. Wrzucę. Ja też dziś nie. Odpowiedz Link
szprota Re: więc można ! 17.06.06, 23:30 z używaniem, to sobie kiedyś podyskutujemy, pomejlujemy, albo i nie, to już zależy od ciebie. wilka z lasu wywołuje się na tura, ale nie wiem, po co. Odpowiedz Link
maginiak O, naprawę nowy! 19.06.06, 14:37 Bo ja ilekorć widzę nowy RUnick (nie, nie Runi jak mawia Szpaku) jestem prawie pewna że on to klon! a tym razem wygląda NATO! Więc dzień dobry i jak to dobrze, że na tym świecie są jeszcze prawdziwe biedronki! Odpowiedz Link
dziad_borowy Witam:-) 17.06.06, 22:44 Ciesze sie, ze Kolega Vauban sumiennie zglebil RUtopie:-) I wszystko dzieki nalogowi:-)Elegancko:-) Dzierżżżż!!! Odpowiedz Link
huann witamy w naszych skromnych stropach! :))) 18.06.06, 00:04 czytajsze, pisajże, hulajże i niech Ci RU lightem będzie, bo co z serca to na żołądek! ;> a co do stropienia to zawsze wszak tylko spód od dołu jakby nie patrzeć wyższych sfer :] Odpowiedz Link
nata82 Re: witamy w naszych skromnych stropach! :))) 18.06.06, 00:08 patrz huannie w jednym czeie pisaliśmy, tylko ,że ja pobluuzgac wpadłam. Cholernie che mi siedziś blus\zgac,w dodatku jestem pijana. Staram sie pisadf poprawnioe echhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Odpowiedz Link
huann Re: witamy w naszych skromnych stropach! :))) 18.06.06, 00:13 b. ładne bluzgi. co do pijaństwa, to proszę odnaleźć posty niejakiego neochuana z 17.07.2004 r. z godzin, hmmm, bardzopóźnonocnowczesnoporannych. np. taki ;] Odpowiedz Link
huann Re: witamy w naszych skromnych stropach! :))) 18.06.06, 00:14 huann napisała: z 17.07.2004 r. oczywiście, było już jutro, czyli futuro (w paście), czyli 18.07. :D Odpowiedz Link
aard O, Vauban obnażony! 18.06.06, 19:35 Więc tak się zdobywa współwyznawców Świataka. Jakie to kurwa nieprewidywalne ;) Vaubanie, jak ja się cieszę, żeś sam zajrzał! To przydaje bowiem RU autentyczności i spontaniczności, i znów możemy sobie roić, że jesteśmy otwarci, egalitarni i niehermetyczni, a przy tym przystojni, młodzi i bogaci. Żeby jeszcze to zdrowie... aA Rd PS. Witaj, Vaubanie :DDD PPS. Sygnaturka pasuje Odpowiedz Link
szprota ekhem ekhem (cholerny kaszel) 18.06.06, 21:09 ja nie jestem przystojna, tylko ponadnormatywnie atrakcyjna! Odpowiedz Link
lolik2 kolego v! 19.06.06, 08:28 Zbyt wielu znajomych pracuje jako reprezentanci firm > farmaceutycznych, bym złapał się na takie zachęcanie podpisuję się obiema łapami i witam suuurrrr! Odpowiedz Link
vauban Re: farmaceutycznie - biochemicznie 19.06.06, 14:41 Zapytuję, czy prostaglandyna ma odpowiednik w krętej glandynie ? Odpowiedz Link
vauban Re: farmaceutycznie - biochemicznie 19.06.06, 14:42 A inhibitory MAO działają też jako inhibitory Che ? Odpowiedz Link
latajacy_rosomak czy 19.06.06, 17:57 kręta glandyna niedaleko pada od krętka, co nieopalony bardzo jest. kira mogira garczyńska. Odpowiedz Link
vauban Re: czy 19.06.06, 18:42 krętka nie wpuszczają do solarium ? osobliwe zdjęcia: www.mbd.pl/bloki.htm A ja nie będę miał sygnaturki i już. Odpowiedz Link
huann będąc dziś czekającym po pizzę w cukierence dla ko 20.06.06, 23:39 leżanki Moniki w Manufakturze by się zagrzała, przeczytałem miast 'placek Zagłoby' - 'placek Zagłady'. wysnułem stąd jeszcze 'roladę armaggedon', 'apokaliptyczne ptysie'. nie muszę chyba dodawać, że cukierenka nazywa się 'koniec świata'. a teraz piosenka. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36500&w=43907613&a=43927134 Odpowiedz Link
vauban Zatem po tak przyjęciu przyjaznym 24.06.06, 04:05 poobnażam się troszeczkę jeszcze. Wspomniałem, że cierpię czasem na bezsenność ? Nie ? No, to już nie muszę - wystarczy spojrzeć na schorzałą i poniekąd winną być zakazaną godzinę edycji tekstu poniższego :) Cholera jasna, jak to draństwo wciąga - nie dziwię się dziś terapeutom, załamanym ilością ludzi uzależnionych od internetu - w końcu, nareszcie można znaleźć miejsce w głowie i w świecie, gdzie człowiekowi będzie dobrze... A jak trudno wyjść... Z tym, że ze mnie skostniały konserwatysta (mielonka ! Uwielbiam mielonkę !) i niełatwo przekonuję się do nowinek kulturowo - społeczno - technicznych. Przykłady: - w latach studenckich, uważałem komputer za przerośniętą maszynę do pisania, w dodatku z popsutą klawiaturą i bez możliwości bezpośredniego wydruku. Takie były wtedy komputery - internet demonstrowano mi wtenczas jako nowość, która dopiero zyskiwała uznanie wśród fizyków i matematyków. Humaniści patrzyli na wynalazek ze pogardą. Proszę spojrzeć na nich dzisiaj. Eviva PC386 ! - telefon komórkowy mam od roku - gdy okazało się ostatecznie, że bez smyczy żyć trudno... Oj, trudno ! Ale byłem bęc - wałem ! - a samochodu nie mam dotąd, ale to z przyczyn finansowych, nie psychicznych. Teraz staram się umościć na nowo w starym legowisku, to jest całościowo powrócić do rodzinnego miasta. Czynię od roku. Ze skutkiem lepszym, aniżeli zakładałem na tenczas. Czeka mnie w najbliższych dniach operacja logistyczna nielicha - jak przetransportować z Olsztyna do Torunia resztę mebli i jak znaleźć w Toruniu mieszkanie godne przeżycia w nim najbliższych paru lat. Nie wątpię jednak, że jest to możliwe, zwłaszcza, iż nie mam innego wyjścia, jak tylko stawić czoła rzeczywistości. Co oznacza, że mogę w najbliższych dniach mieć przerwy w pisaniu... Dość długie, jak na standard RU - minimum dwa - cztery dni. Pięknego poranka ! Odpowiedz Link
huann ależ punktów zbieżnych! 25.06.06, 00:42 vauban napisał: vauban napisał: > poobnażam się troszeczkę jeszcze. Wspomniałem, że cierpię czasem na bezsenność > ? ja też! :D > Uwielbiam mielonkę !) ja teżr!!! :> > Humaniści patrzyli na wynalazek ze pogardą. to ja! :) Proszę spojrzeć na nich dzisiaj. ludzie.gazeta.pl/huann/0,0.html ;] > - telefon komórkowy mam od roku - gdy okazało się ostatecznie, że bez smyczy > żyć trudno... ja od niecałych dwóch :] > - a samochodu nie mam dotąd, ale to z przyczyn finansowych, nie psychicznych. ja z każdych 8-) > Pięknego poranka ! I różowych słoń(i)c! tyle, kurcze nas łączy... Odpowiedz Link
vauban samowybatożonym jam jest 02.07.06, 03:38 Fizycznie. Przedwczoraj parę godzin dźwigania mebli, i zakwassym jakbym nigdym nic ciężkiego nie nossił. Śmierdziela, więc szansa na szpacir. Szpaciren gechennam ! Odpowiedz Link
aard Nowości z aardziego podwórka 18.08.06, 17:03 Co u mnie nowego? Ano, można teraz u mnie układać puzzle 3D user.tninet.se/ecf599g/aardasnails/java/PuzzleApplet/webpages/puzzle.html Po holendersku jestem ZIEMIĄ (i narzędziem programującym w C++) en.wikipedia.org/wiki/Aard Mam też swoją stronkę nienawiści i ohydy: aard.org/ o! Stronka wiesza eksplorera! Chyba lepiej nie wchodzić! Cóż za ohyda... Odpowiedz Link
aard a poza tym 18.08.06, 17:11 wiecie, że ja też byłem kobietą i grałem w nogę? www.nationaalarchief.nl/knvb/resources/graphics/inleiding_dames.jpg no i produkuję sprężyny: www.aard.com/ przy tym okazuje się jednak, że ziemią też nie jestem, tylko naturą: en.wiktionary.org/wiki/aard potrafię również generować tajemnicze informacje o błędach: www.ddj.com/184409070 ale przede wszystkim jestem indonezyjską Agencją Badań i Rozwoju w Rolnictwie! www.acronymattic.com/results.aspx?q=AARD choć obecnie mieszkam w Miami i wyglądam tak: www.myspace.com/aard Mam nadzieje, że wystarczająco wiele już o mnie wiecie i teraz sami łądnie się przedstawicie :) Pozdraardwiam! Odpowiedz Link
kotbert Nic mnie kurwa nie obchodzi 18.08.06, 19:16 że to może powinno być na wątku przeklinającym. A może i nie powinno. Tak czy owak, mam nieprzepartą chęć oznajmienia, bo tak, "CO ZA KURWA ZJEBANY TYDZIEŃ!". Pierdolę te zestawy. Odpowiedz Link
kotbert Pieprzone zestawy 19.08.06, 13:07 się przez to nie zdematerializują, ale i tak się przyda :) Odpowiedz Link
szprota mam pieprzony pomysł 19.08.06, 15:52 zrybienia wam nalotu. od razu będziesz miała na co narzekać. co nie wyklucza głasku głask :* Odpowiedz Link
kotbert Nalotaj 21.08.06, 19:13 na przykład w pierwszy piątek tygodnia września. Będę sama, ale jakoś udźwignę ten ciężar. Jak nie to Ty będziesz dźwigać mój! Odpowiedz Link
szprota daj ać ja podźwigam 22.08.06, 14:10 a jak ja pracuję w pierwszy piątek miesiąca? Odpowiedz Link
aard tak, tak 21.08.06, 14:52 pieprzone zestawy Szprohuamag.giaardów najeżdżające Kutnęło, to jest straszna wizja... Odpowiedz Link
huann Re: tak, tak 21.08.06, 16:49 gdyżr integralną częścią w zestawie będzie z pewnością 'żrrryć!' ;> Odpowiedz Link
kotbert O 21.08.06, 19:16 mam plana. Pójdę jutro na pieszo do pracy, to będę miała za co kupić chleb i wodę dla gości. Odpowiedz Link
huann ANKIETA: sprawdź czy jesteś >gothem< 04.09.06, 01:27 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=47967561 a i wklejam całość, bo przepyszne (wraz z rozwiązaniem): "Jeżeli Twoje dziecko jest gothem, zmień to z pomocą Boga! Poniżej znajduje się lista znaków ostrzegawczych, które wskazują na to, że Twoje dziecko jest zagubioną owca i zeszło ze ścieżki Bożej. Kultura gotycka jest kulturą niejasną i często niebezpieczną, w której to nastolatki często pragną uczestniczyć. Wprowadza ona umysły młodych ludzi w wyimaginowany świat zła, ciemności i przemocy. Proszę, szukaj ich poprzez rozmowę, modlitwę i rodzicielską opiekę, aby wyplenić pokusy Szatana z duszy Twego dziecka, jeżeli pięć lub więcej punktów jej/jego dotyczy: 1. Regularnie nosi czarną odzież. BYWA, ŻE W PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA 2. Ubiera koszulki z nazwą lub wizerunkiem rockowej grupy muzycznej. ZAKŁADA 3. Maluje oczy używając czarnych specyfików, maluje usta lub też paznokcie. OBGRYZA USTA 4. Nosi dziwną, srebrną biżuterię lub symbole (trzy szóstki, pentagram i inne symbole wyznające Szatana) ZEGAREK Z GODZINĄ SZÓSTĄ 5. Wykazuje zainteresowanie w tatuażach i piercingach. NIE WYKAZUJE 6. Słucha gotyckiej lub jakiejkolwiek innej anty-socjalnej muzyki. KAPITALISTYCZNEJ, LIBERALNEJ, PIRATÓW I KORSARZY (PIEROLONY SOCJAL!) (Marylin Manson twierdzi, że jest antychrystem i wypowiada się publicznie przeciwko Panu. Proszę, wyrzuć takie płyty kompaktowe NATYCHMIAST.) 7. Zadaje się z innymi ludźmi, którzy ubierają się, zachowują i mówią ekscentrycznie. ZADA Z NACISKIEM NA -JE! 8. Nie wykazuje zainteresowania w takich czynnościach jak: czytanie Biblii, modleniu się, chodzeniu do koscioła lub uprawianiu sportu. CZASEM UPRAWIA :> 9. Wykazuje rosnące zainteresowanie tematami: śmierć, wampiry, magia, vodoo i innymi, które dotyczą szatana. ROSNąCE NIE, RACZEJ STAłE ŚREDNIOEKSTENSYWNE 10. Bierze narkotyki. ALE BIERZE KOMUŚ, CZY SOBIE? 11. Pije alkohol. ALE PIJE KOMUŚ, CZY SOBIE? 12. Chce popełnić samobójstwo i/lub ma depresję. OCZYWIŚCIE! PRZECIEŻ TO TAKIE TRENDOWATE! 13. Tnie się, przypala lub robi sobie krzywdę w kazdy inny sposób. (To satanistyczny rytuał, który poprzez ból odwraca uwagę od światła Pana naszego i Jego miłości. Poszukuj pomocy u psychologa.) NIE TNIE, WRĘCZ RASTA 14. Narzeka na nudę. NUDA NARZEKA NA MNIE! 15. Śpi bardzo długo lub bardzo mało. NIE ŚPI, ZWIEDZA 16. Czesto nie spi w nocy. URAJA SIĘ 17. Nie lubi światła słonecznego oraz innego światła. LUBIĘ ŚWIATEŁKA MOJEGO ROWERU 18. Żąda często prywatności. I JĄ MA! 19. Spędza bardzo dużo czasu samotnie. ZWŁASZCZA W POBLIŻY LODÓWKI 20. Żąda czasu sam na sam ze sobą oraz ciszy.(Prawdopodobnie to po to, by Twoje dziecko mogło rozmawiać ze złymi mocami poprzez medytację.) CICHO KURWA! 21. Nalega, by spędzać czas z przyjaciółmi bez uczestnictwa dorosłego. NIE, BO JEST PEDOFOBEM* [OKREŚLENIE BY: AARD] 22. Nie szanuje autorytetu nauczycieli, duchownych, zakonnic, starszych itp. A WSZYSTKICH NARAZ MOŻE BYĆ? 23. Żle zachowuje się w szkole. WRĘCZ NIE UCZĘSZCZA A NAWET URZADCZA! 24. Źle zachowuje się w domu. MÓJ DOM JEST TO MOGĘ! :P 25. Bardzo dużo je lub bardzo mało je. JAK MA TO NA SZCZĘŚCIE TO PIERWSZE! ;DDD 26. Je żywność gotycką. O? 27. Pije krew lub wyraża zainteresowanie w tym kierunku (Wampiry wierza, że to sposób by dosięgnąć Szatana. Takie zachowanie jest niebezpieczne i trzeba oduczyć tego NATYCHMIAST). KASZANECZKA Z GRILLA, SALCESON OZORKOWY... 28. Ogląda telewizję kablową lub inne skorumpowane media. (Zapytaj się w lokalnej parafii jakie programy telewizyjne są odpowiednie dla Twego dziecka.) TO BAŁ-SAT(AN) JEST SKIORUMPOWANY? 29. Gra w gry komputerowe, które sa brutalne. NIE MA CZASU NA PIERDOŁY - SPAMOWAĆ PO NOCY TRZEBA! 30. Nadużywa internetu. MRRAU :] 31. Kreśli symbole satanistyczne lub/i brutalnie potrząsa głową w rytm muzyki. KRĘCI WĄSA I POTRZĄSA, JAWOHL! 32. Tańczy poruszając się prowokacyjnie i seksualnie. NIE, BO SIEDZI PRZY KOMPIE. 33. Wykazuje zainteresowanie seksem. OŻESZ W MORDĘ... 34. Onanizuje się. ...DALEJ NIE OGLĄDAM! 35. Jest homoseksualny lub/i biseksualny. NIE OGLĄDAM POWIEDZIAŁEM! 36. Nosi przypinki, naszywki z wyrażeniami "Jestem gothem", "Jestem martwa" itp. NIE, ZA TO MA NAKLEJKĘ NA SŁUCHAWCE OD DOMOFOMU: "SCHIZOFRENIA - OTWÓRZ DRZWI!" 37. Twierdzi, że jest gothem. ALE NIEPRAKTYKHUJĄCYM. OD GOTHOWANIA WOHLĘ POŻEHRANIE!!!!!!!!!! :>>> Jeżeli pięć lub więcej punktów odnosi się do Twego dziecka, powinnieneś szybko zainterweniować. Kultura gotycka jest niebezpieczna, a Szatan 'rośnie' dzięki niej. Jeżeli któryś z problemów trwa, zapisz swoje dziecko na terapię psychologiczną." a właściwie to się nadaJE na wizytówkę ;D Odpowiedz Link
tymbarski Re: ANKIETA: sprawdź czy jesteś >gothem< 05.09.06, 16:51 1. Regularnie nosi czarną odzież. TAK, Z MIEJSCA NA MIEJSCE 2. Ubiera koszulki z nazwą lub wizerunkiem rockowej grupy muzycznej. KOSZULKI UBIERAM W SWETRY I CZAPKę I SZALIK 3. Maluje oczy używając czarnych specyfików, maluje usta lub też paznokcie. RACZEJ LUB TEż 4. Nosi dziwną, srebrną biżuterię lub symbole (trzy szóstki, pentagram i inne symbole wyznające Szatana) SYMBOLE WYZNAJąCE SZATANA? sZATANA WYZNAJąCEGO SYMBOLE? 5. Wykazuje zainteresowanie w tatuażach i piercingach. WYKAZUJE ZAINTERESOWANIE W SKLEPACH KINACH I TEATRACH 6. Słucha gotyckiej lub jakiejkolwiek innej anty-socjalnej muzyki. INNEJ, ALE NIE JAKIEJKOLWIEK (Marylin Manson twierdzi, że jest antychrystem i wypowiada się publicznie przeciwko Panu. Proszę, wyrzuć takie płyty kompaktowe NIE MAM ZADNYCH. TO MAM WYRZUCIć? 7. Zadaje się z innymi ludźmi, którzy ubierają się, zachowują i mówią ekscentrycznie. NIE ZNOSZE HEEP, BRLLL, EKSCENTRYCZNYCH, TURURURU, LUDZI, BLABLA 8. Nie wykazuje zainteresowania w takich czynnościach jak: czytanie Biblii, modleniu się, chodzeniu do koscioła lub uprawianiu sportu. ZNAM TAKICH CO DOBRZE CZYTAJA SPORT I UPRAWIAJA KOSCIOL 9. Wykazuje rosnące zainteresowanie tematami: śmierć, wampiry, magia, vodoo i innymi, które dotyczą szatana. SMIERC DOTYCZY SZATANA? NIE UMRE, NIE UMRE HURRA! 10. Bierze narkotyki. ZABIERA 11. Pije alkohol. ZAPIJA 12. Chce popełnić samobójstwo i/lub ma depresję. ZAWSZE MAM DEPRESJE PO SAMOBOJSTWIE 13. Tnie się, przypala lub robi sobie krzywdę w kazdy inny sposób. (To satanistyczny rytuał, który poprzez ból odwraca uwagę od światła Pana naszego i Jego miłości. Poszukuj pomocy u psychologa.) POSZUKUJE 14. Narzeka na nudę. NIE NARZEKA 15. Śpi bardzo długo lub bardzo mało. BARDZO MALO W TYGODNIU BARDZO DLUGO W WEEKEND 16. Czesto nie spi w nocy. MIESZKA NA DRUGIEJ PółKULI 17. Nie lubi światła słonecznego oraz innego światła. INNE LUBI 18. Żąda często prywatności. ZADA, PROSI, POSTULUJE, OPTUJE 19. Spędza bardzo dużo czasu samotnie. NIE BARDZO 20. Żąda czasu sam na sam ze sobą oraz ciszy.(Prawdopodobnie to po to, by Twoje dziecko mogło rozmawiać ze złymi mocami poprzez medytację.) RACZEJ PRZEZ GG 21. Nalega, by spędzać czas z przyjaciółmi bez uczestnictwa dorosłego. NALEGA, ZALEGA PODLEGA, WYLEGA 22. Nie szanuje autorytetu nauczycieli, duchownych, zakonnic, starszych itp. STARSZYCH DUCHOWNYCH ZAKONNIC 23. Żle zachowuje się w szkole. A SZKOLA W NIM 24. Źle zachowuje się w domu. A DOM W NIM 25. Bardzo dużo je lub bardzo mało je. Z NACISKIEM NA "LUB" 26. Je żywność gotycką. Z PRZYPRAWAMI 27. Pije krew lub wyraża zainteresowanie w tym kierunku (Wampiry wierza, że to sposób by dosięgnąć Szatana. Takie zachowanie jest niebezpieczne i trzeba oduczyć tego NATYCHMIAST). NIE WYRAZA 28. Ogląda telewizję kablową lub inne skorumpowane media. (Zapytaj się w lokalnej parafii jakie programy telewizyjne są odpowiednie dla Twego dziecka.) PYTALEM, PARAFIA NIE WIEDZIALA 29. Gra w gry komputerowe, które sa brutalne. NOOO! I WYGRYWA! 30. Nadużywa internetu. INTERNET MNIE NADUZYWA 31. Kreśli symbole satanistyczne lub/i brutalnie potrząsa głową w rytm muzyki. KRESLI I RYSUJE NA NOWO 32. Tańczy poruszając się prowokacyjnie i seksualnie. NIE TANCZY 33. Wykazuje zainteresowanie seksem. ALE KOMUS CZY SOBIE? 34. Onanizuje się. ALE KOMUS CZY SOBIE? 35. Jest homoseksualny lub/i biseksualny. ALE Z CZYJEGO PUNKTU WIDZENIA? 36. Nosi przypinki, naszywki z wyrażeniami "Jestem gothem", "Jestem martwa" itp. JESTES, PO PROSTU JESTES 37. Twierdzi, że jest gothem. NIE, NAPOLEONEM Odpowiedz Link
aard Czy jesteśmy już dorośli? (ankieta) 05.10.06, 13:04 25 oznak, że już jesteś, cholera, dorosły 1. Rośliny w domu żyją i nie można ich wypalić. 2. Nie wyobrażasz sobie seksu w wąskim łóżku. 3. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce. 4. O 6:00 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka. 5. Twoja ulubiona piosenka leci w windzie. 6. Oglądasz TVN Meteo. 7. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić. 8. Ze 130 dni wakacji przechodzi na 14. 9. Jeansy i sweter to nie jest już ubiór wyjściowy. 10. To ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów. 11. Rodzina swobodnie żartuje przy tobie o seksie. 12. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda. 13. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale twoje rachunki wzrosły. 14. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda. 15. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie. 16. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 18:00. 17. Kolacja i film to już całość zamiast początku randki. 18. Zjedzenie kubełka skrzydełek kurzęcych o 3:00 nad ranem spowoduje potężną niestrawność zamiast ukoić żołądek. 19. Do apteki idziesz po ibuprofen i ranigast, a nie po prezerwatywy i test ciążowy. 20. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik". 21. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania. 22. "Nie umiem już tak pić jak kiedyś" zastępuje "Nigdy już się tak nie nachlam". 23. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę. 24. Pijesz w domu, żeby zaoszczędzić kasę przed pójściem do baru. 25. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by ciebie nie dotyczył, ale nic nie uratuje twojego starego dupska. Moje komentarze: 1. Nie mam w domu żadnych roslin (poza bakteriami :p) 2. W ogóle nie wyobrażam sobie seksu :p 3. To była zawsze prawda. Zresztą zazwyczaj nie mam ani jednego, ani drugiego :p 4. Jednak prze ósmą :) 5. Nie bardzo rozumiem, może dlatego, że nie mam nigdzie w poblizu windy :p 6. Nie 7. A to pierwszy punkt, który się zgadza 8. z ok. 100 zostało 38 :((( 9. jest! :) 10. Parę razy o tym myslałem, fakt :/ 11. True 12. Nigdy nie wiedziałem :p 13. Nie mam samochodu, ale mam ubezpieczenie :p 14. Nie mam psa :) 15. Ostatnio spowodowało :(( 16. Ano nie, ale szczerze mówiąc nie bardzo lubię, szkoda dnia :) 17. Nie 18. Całkiem możliwe, ale i tak nie jem z KFC :) 19. Bywa tak, bywa inaczej. 20. Nie lubię alkoholu, w tym wina. Ewentualnei wsciekłe psy. Na pewno cider, ale w Polsce właściwie nie ma :(( 21. Właściwie to nie. 22. Patrz pkt. 20 23. 70%, w domu też mam kompa :p 24. Chyba powinno być odwrotnie? Ale nadal tak robię, jeśli już wyjątkowo piję :) 25. Ano nie :) Odpowiedz Link
szprota szpro testuję 05.10.06, 21:49 1. Rośliny w domu żyją i nie można ich wypalić. Raczej zeżreć z punktu widzenia kota. żyje jedna, odhuańskie geranium. 2. Nie wyobrażasz sobie seksu w wąskim łóżku. Racja, wolę fantazjować o wydmie :P 3. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce. Ale kociego czy ludzkiego? 4. O 6:00 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka. Jeśli mam wstać o 6:00, często w ogóle się nie kładę. 5. Twoja ulubiona piosenka leci w windzie. W windzie to lata pani sprzątaczka z mopem, a nie dźwięki. 6. Oglądasz TVN Meteo. Tylko z Huann przy piccy - nie mam telewizora. 7. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić. I po chuj sobie utrudniają? 8. Ze 130 dni wakacji przechodzi na 14. 21. W tym cztery uenżety. 9. Jeansy i sweter to nie jest już ubiór wyjściowy. Pewnie, że skórzany płaszcz elegantszy... 10. To ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów. A po co? 11. Rodzina swobodnie żartuje przy tobie o seksie. Moja rodzina nie żartuje swobodnie. 12. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda. A nieprawda. 13. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale twoje rachunki wzrosły. Nie mam. Nie wzrosły. 14. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda. Co wy z tym McDonaldem? Przerabiam psa na kota i stwierdzam, że faktycznie, czasem dostają firmowe żarcie, a nie niezniknięte z lodówki parówki. 15. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie. Nichuja. 16. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 18:00. Nie, ale jak mam ranne zmiany, to lubię uciąć pomiędzy 16:00 a 18:00 i odespać te brakujące dwie godziny. 17. Kolacja i film to już całość zamiast początku randki. Co to są randki? 18. Zjedzenie kubełka skrzydełek kurzęcych o 3:00 nad ranem spowoduje potężną niestrawność zamiast ukoić żołądek. Muszę spróbować. Huann byłaby ze mnie dumna :D 19. Do apteki idziesz po ibuprofen i ranigast, a nie po prezerwatywy i test ciążowy. Do apteki chadzam po fervex, nurofen i piguły. 20. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik". Raczej strata 10 zł... 21. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania. Właściwie to zależy od pracy. Jak wstaję tak jak lubię - około 11:00, to moim pierwszym posiłkiem jest kawa, a potem obiad. Ale jak idę na rano do pracy, to zjadam je o tej porze. Nie umiem ruszyć w świat bez śniadania. 22. "Nie umiem już tak pić jak kiedyś" zastępuje "Nigdy już się tak nie nachlam". I całe, kurwa, szczęście... 23. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę. Wychodzi mi, że dwie trzecie zaledwie. 24. Pijesz w domu, żeby zaoszczędzić kasę przed pójściem do baru. Hm. Czy ten test pisał jakiś alkoholik praktykujący? 25. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by ciebie nie dotyczył, ale nic nie uratuje twojego starego dupska. Stare nie stare, jest tylko jedno i własne :P Odpowiedz Link
wadera917 Re: szpro testuję 09.10.06, 14:19 szprota napisała: > 15. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie. > Nichuja. to im domyslnie chodzilo o spanie na plecach? czy na brzuchu? Odpowiedz Link
huann Re: Czy jesteśmy już dorośli? (ankieta) 07.10.06, 16:41 > 25 oznak, że już jesteś, cholera, dorosły > 1. Rośliny w domu żyją i nie można ich wypalić. podlewam je nawet a bazylii nie zżeram. jakto. > 2. Nie wyobrażasz sobie seksu w wąskim łóżku. nie wyobrażam sobie w Darłóżku ani w Darłożu /Niechorzu! > 3. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce. hurra! > 4. O 6:00 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka. szósta to jest w nocy :P > 5. Twoja ulubiona piosenka leci w windzie. 'wind of change' jeśli mi założą > 6. Oglądasz TVN Meteo. notorycznie! lubię się pastwić nad tą jedną co jest egzotyczna zwłaszcza. > 7. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić. moi znajomi zamawiają pizzę :P > 8. Ze 130 dni wakacji przechodzi na 14. ale w tygodniu? > 9. Jeansy i sweter to nie jest już ubiór wyjściowy. mam dżinsowstręt i swetroprzegrzanie > 10. To ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów. etam, z młotkiem na niebożęta, z młotkiem! > 11. Rodzina swobodnie żartuje przy tobie o seksie. rodzina się wypięła albo seks nie istnieje > 12. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda. wiem bo wracałem ostatnio z pracownikami pięciu restauracji w jednym przedziale ;] > 13. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale twoje rachunki wzrosły. może i spadło, rachunki nie wiem jak zwykle > 14. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda. nie mam psa bo resztki po nim zjadam sam! > 15. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie. raczej chyba moje spanie boli wersalkę? > 16. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 18:00. nic sobie nie ucinam. > 17. Kolacja i film to już całość zamiast początku randki. przepraszam, ale o 21:00 jest apel jasnogórski w rm fm i borgurodzica > 18. Zjedzenie kubełka skrzydełek kurzęcych o 3:00 nad ranem spowoduje potężną > niestrawność zamiast ukoić żołądek. u kurczaka? z pewnością... > 19. Do apteki idziesz po ibuprofen i ranigast, a nie po prezerwatywy i test > ciążowy. do apteki idę po witaminki :P > 20. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik". nie wiem zbieram szkiełka na plaży > 21. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania. właściwie to mógłbym coś zjeść? :> > 22. "Nie umiem już tak pić jak kiedyś" zastępuje "Nigdy już się tak nie > nachlam". nie chlam bo żrę i by nie przecisło > 23. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę. na odpracowywanie zaległości > 24. Pijesz w domu, żeby zaoszczędzić kasę przed pójściem do baru. nawet kranówa nie jest już tym czym była kiedyś... > 25. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by ciebie nie > dotyczył, ale nic nie uratuje twojego starego dupska. Słupska? Odpowiedz Link
wadera917 krucafaks, aj em ded :/ 09.10.06, 14:17 1. Jak roślina, wypalony, bez domu. 2. Nie mam łóżka. 3. Nie mam lodówki. 4. Nie. 5. Nie. 6. Nie. 7. Nie. 8. Nie. [zacięło się czy jak?] Odpowiedz Link
vauban Re: odpowiedź na ankietę 09.10.06, 14:31 25 oznak, że już jesteś, cholera, dorosły 1. Rośliny w domu żyją i nie można ich wypalić. a po co palić, koty zjedzą :p 2. Nie wyobrażasz sobie seksu w wąskim łóżku. chyba zapomniałem, co to jest seks 3. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce. zawsze tak było 4. O 6:00 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka. nie wstaję. podnoszę się i nie o takiej abderyckiej porze 5. Twoja ulubiona piosenka leci w windzie. mieszkam na parterze 6. Oglądasz TVN Meteo. nie mam kablówki, prognoza jest lepsza w necie 7. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić. różnie z nimi bywa 8. Ze 130 dni wakacji przechodzi na 14. mam 365 dni wakacji 9. Jeansy i sweter to nie jest już ubiór wyjściowy. już ? 10. To ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów. takie rzeczy załatwiam sam ;) 11. Rodzina swobodnie żartuje przy tobie o seksie. nigdy nie mieli przesadnego poczucia humoru 12. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda. no, faktycznie, nie wiem 13. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale twoje rachunki wzrosły. nie mam samochodu. z rachunkami to normalne 14. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda. koty nie jedzą świństw 15. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie. to ból powoduje mną 16. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 18:00. kto powiedział, że nie ? 17. Kolacja i film to już całość zamiast początku randki. a co to jest randka ? 18. Zjedzenie kubełka skrzydełek kurzęcych o 3:00 nad ranem spowoduje potężną niestrawność zamiast ukoić żołądek. nonsens 19. Do apteki idziesz po ibuprofen i ranigast, a nie po prezerwatywy i test ciążowy. oststnio kupowałem plasterki ;) 20. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik". drogo ! 21. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania. oczywiście, śniadanie to ten posiłek o 12:00 22. "Nie umiem już tak pić jak kiedyś" zastępuje "Nigdy już się tak nie nachlam". nie nachlewam się. brak koryta. 23. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę. a, to nazywa się teraz "praca" ? 24. Pijesz w domu, żeby zaoszczędzić kasę przed pójściem do baru. baru ? 25. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by ciebie nie dotyczył, ale nic nie uratuje twojego starego dupska. dupsko stare, ale jare. Podsumowując, nie jest tak źle. Nie jestem dorosły. Odpowiedz Link
dziad_borowy Re: Czy jesteśmy już dorośli? (ankieta) 09.10.06, 14:29 1. Rośliny w domu żyją i nie można ich wypalić. Zyja ale wszystkie mozna wypalic. Tylko z jakim skutkiem? 2. Nie wyobrażasz sobie seksu w wąskim łóżku. Ja mam ogromna wyobraznie 3. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce. Bywa rozmaicie 4. O 6:00 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka. No, niestety. Ale tylko w tygodniu 5. Twoja ulubiona piosenka leci w windzie. JAKTO? A tak w zasadzie nie mam windy. 6. Oglądasz TVN Meteo. Jakies 5 sekund dziennie 7. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić. O, tak. 8. Ze 130 dni wakacji przechodzi na 14. A nawet na 26. 9. Jeansy i sweter to nie jest już ubiór wyjściowy. Nigdy nie lubilem swetrow. 10. To ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów. Wszystkich sasiadow mam gluchych, wiec glosna muzyka to codziennosc 11. Rodzina swobodnie żartuje przy tobie o seksie. Cholera, jakos nie zartuja. Dlaczegóż? 12. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda. Ano, nie wiem. 13. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale twoje rachunki wzrosły. W tym sek, ze ubezpieczenie nie spadlo, kurwa. 14. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda. Moj pies kupowalby łyskas. Gdyby byl. 15. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie. Ciekawe, dawno nie spalem na wersalce. 16. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 18:00. Bardzo chetnie ucinam. 17. Kolacja i film to już całość zamiast początku randki. Jeszcze jest sniadanie 18. Zjedzenie kubełka skrzydełek kurzęcych o 3:00 nad ranem spowoduje potężną niestrawność zamiast ukoić żołądek. Skrzydelka nigdy nie powoduja niestrawnosci. 19. Do apteki idziesz po ibuprofen i ranigast, a nie po prezerwatywy i test ciążowy. Eeee tam ranigast. 20. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik". Ano nie jest. 21. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania. Rozmaicie 22. "Nie umiem już tak pić jak kiedyś" zastępuje "Nigdy już się tak nie nachlam". :-)) 23. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę. Nigdy mi sie to ni zdarza 24. Pijesz w domu, żeby zaoszczędzić kasę przed pójściem do baru. Eeee tam, pije bo lubie 25. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by ciebie nie dotyczył, ale nic nie uratuje twojego starego dupska. Prawda jest okrutna:-) Dzierżżż!!! Odpowiedz Link
aard a teraz coś o mnie 05.10.06, 16:57 oto Miki: ryo0309.fc2web.com/image/miki.jpg wiki.theppn.org/images/thumb/1/15/fujimoto_miki.jpg/180px-fujimoto_miki.jpg images.google.pl/imgres? imgurl=www.genesimmons.com/ladiesinwaiting/miki/1_th.jpg&imgrefurl=http:/ /www.genesimmons.com/ladiesinwaiting/miki/index.html&h=200&w=154&sz=8&hl=pl&star t=92&tbnid=p5fGtB1hGORnpM:&tbnh=104&tbnw=80&prev=/images%3Fq%3Dmiki%26start% 3D80%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN www.icybrian.com/games/chronocross/miki.jpg czy wreszcie: images.google.pl/imgres? imgurl=www.maloer.org/pics/TT32A.jpg&imgrefurl=http://www.maloer.org/titi .htm.htm&h=289&w=445&sz=18&hl=pl&start=63&tbnid=mEhb5jmY2kAjdM:&tbnh=82&tbnw=127 &prev=/images%3Fq%3Dmiki%26start%3D60%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr% 3D%26sa%3DN a nawet Miki Ogura! <fuj> images.google.pl/imgres? imgurl=www.wliclub.com/miki/artwork/template_left_r1_c1.jpg&imgrefurl=htt p://www.wliclub.com/miki/mikis_work.htm&h=216&w=169&sz=6&hl=pl&start=57&tbnid=1f k7OslwKVUN5M:&tbnh=107&tbnw=84&prev=/images%3Fq%3Dmiki%26start%3D40%26ndsp%3D20% 26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN a teraz jedyne w miarę prawdziwe: miki.realmind.org/onlinedisk/photos/svojkov_newway.jpg Odpowiedz Link
aard kurwa, długie linki nie powchodziły! 05.10.06, 17:00 Jak kto ciekawy, co to za małe miki, to musi se posklejać :p Odpowiedz Link
dziad_borowy Teraz to z kolei ja 09.10.06, 14:05 walcze ze swoim lenistwem:-) Dzierżżż!!! Odpowiedz Link
szprota Szprealizm musieryczny 01.11.06, 13:20 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=51086855&a=51191653 Odpowiedz Link
huann na wizytówkę z tym /są houoty Witolda! 01.11.06, 13:33 Aardową może - bo ma tam jeszcze kilka tysięcy znaków do wykorzystania max! Odpowiedz Link
vauban Re: Oh ! What a Horror ! 01.11.06, 14:37 Lidka czyta pożyczoną wczoraj od koleżanki Czarną Polewkę, i jest dopiero w połowie ! Kiedyż, ach, kiedyż, ja się dorwę, pochłonę i ewentualnie ocenię własnogębnie/własnoręcznie ? Odpowiedz Link
vauban Re: Oh ! What a Horror ! Again ! 01.11.06, 14:39 A doszła właśnie do kurzych makrocytów i kurzych zygot ;) Odpowiedz Link
huann Re: Oh ! What a Horror ! Again ! 01.11.06, 16:28 vauban napisał: > A doszła właśnie do kurzych makrocytów i kurzych zygot ;) nic dziwnego! wielkanoc zapasem! Odpowiedz Link
szprota Re: Oh ! What a Horror ! Nomen Omen! 02.11.06, 15:09 obawiam się, że będziesz rozczarowany :( Odpowiedz Link
vauban Re: Omen Prognomen 02.11.06, 23:08 Możliwe - jeszcze nie rozpocząłem. Proszę nie pisać, kto zabił. Odpowiedz Link
szprota Maginiak na wątku tylko dla kobiet 07.11.06, 12:49 <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=51517219&a=51635116">tylko co tam robił Yavorius?</a> szkoda, że trzeba zaglądać na Łódź, by przeczytać Maginiak. Odpowiedz Link
szprota Maginiak na wątku tylko dla kobiet 07.11.06, 12:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=51517219&a=51635116 tylko co tam robił Yavorius? ps szkoda, że trzeba zaglądać na Łódź, by przeczytać Maginiak... :( Odpowiedz Link
lavinka Re: Wątek nie piórkuje 26.04.07, 17:21 Widać aardowi się lepiej w pracy powodzi i już nie musi udawać,że pracuje ;-p Odpowiedz Link
szprota Ankietka 07.06.07, 19:31 badaniestylu.pl/ primo, są nagrody. secundo, badania wyglądają mi na sensowne. tertio, trzeba na to poświęcić z pół godziny i rzeczywiście robić ją w warunkach, które nie rozpraszają uwagi quattro, jak ktoś nie lubi, to nie musi :P. ja lubię. quinto, wyszło mi, że jestem oddana, pewna siebie i spokojna. hm... Odpowiedz Link
lavinka U mnie sialamacha 07.06.07, 22:11 Wręcz tęczowo ;-) 13,69 wrażliwy 12,16 pewny siebie 11,78 silny 11,40 oddany 10,88 czujny 9,88 żywiołowy 9,54 sumienny 8,29 spokojny 7,05 oryginalny(i tu się zdziwiłam,bo jest zupełnie inaczej) 5,32 towarzyski bu,nie jestem towarzyska ;-)))) lav i te panny strasznie dresiarsko seplenią.... mogliby nie zatrudniać do tej ankiety ludzi z wadą wymowy... Odpowiedz Link
vauban Re: Trochę dziwnie 07.06.07, 23:21 Spodziewałem się nieco innego rozkładu ;) sumienny 9,07 silny 7,45 żywiołowy 9,46 towarzyski 10,89 pewny siebie 12,04 czujny 11,38 spokojny 9,69 oryginalny 8,44 wrażliwy 12,62 oddany 8,95 Ale wykres kołowy wychodzi zupełnie schrzaniony, inne powierzchnie pól i inne procenty pod spodem. Niedoróba ! Odpowiedz Link
lavinka ale też różnisz się promilami ;-) 08.06.07, 01:09 Po dwóch przypadkach(nie znam szczegółów szproty) wychodzi ,że każdy człowiek jest trochę tego i trochę nie tego. Czyli norma ;-D lav Odpowiedz Link
szprota u mnie też były różnice rzędu 1-2% 08.06.07, 12:31 wyciągnęłam te cechy, które były reprezentowane powyżej 10%. Odpowiedz Link
lavinka Re: u mnie też były różnice rzędu 1-2% 08.06.07, 21:06 Czyli ten test jakiś lipny jest ;) Już trzy osoby mają małe różnice.. wystarczyła jedna nie do końca szczera odpowiedź i po teście... (a wiadomo,ze czasem człowiek lubi skłamać,nawet nieświadomie) lav Odpowiedz Link
szprota a robi je, proszę ja ciebie 08.06.07, 12:29 Zakład Psychologii Pozytywnej SWPS. Jakiś Tomasz Rutkowski rozprowadził linka na forum o alkoholizmie. Odpowiedz Link
szprota <po_guglaniu_mode> 08.06.07, 12:34 Loliczku, nie jest to aby twoja rodzima uczelnia? www.swps.edu.pl/new_www/uczelnia/wydz_instyt_1091706552.html#WZWW Odpowiedz Link