maria421
26.09.11, 14:15
czyli temat stary ale zawsze aktualny.
Kleczy sobie staruszka na zimnym chodniku, skulona w pol, chudziutka, nieruchoma, odziana w jakies lachmany i trzyma w rekach kubek na pieniadze.
Ogarnia mnie zal niesamowity i mysl ze ta osoba z wieku moglaby byc moja matka i dlaczego taka kobieta nie siedzi sobie spokojnie w cieplym domu tylko musi na zimnym chodniku godzinami nieruchomo kleczec i jak ona to w jej wieku wytrzymuje.
Serce mi sie kroi ale rozum mi podpowiada ze to moze byc jedno wielkie oszustwo, ze staruszka wcale nie musi tak na zimnie kleczec, ale skoro kleczy to chyba jej sie to oplaca i ze bede naiwna jezeli jej te pare groszy do kubka wrzuce i dalej biznes zebraczy nakrece.
Czy macie takie same refleksje?