Dodaj do ulubionych

Wyobraźcie sobie gościa, który

27.01.12, 13:51
kupuje na straganie dwa chleby i kilka wędzonych ryb.
Następnie powiela to wszystko w cudowny sposób i rozdaje wszystkim mieszkańcom
czterotysięcznego miasteczka.
Dodatkowo gość podrabia wino. Nie robi go zgodnie z zapisami europejskich konwencji, tylko w cudowny sposób przemienia wodę w wino.
Przecież to skandal.

https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/45/39/636bdf41b0.jpg
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 15:03
      To hackerzy juz sie do Jezusa porownuja?
      • wkkr Jezus jest najsłynniejszym hakerem :) 27.01.12, 17:00

        • maria421 Re: Jezus jest najsłynniejszym hakerem :) 27.01.12, 17:16
          Nie bluznij.
    • maitresse.d.un.francais Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 17:45
      Nie bluźnij.
      • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 19:21
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Nie bluźnij.

        Gdzie tu widzisz bluźnierstwo? Myślisz, że Jezus byłby dzisiaj po stronie korporacji żerujących na pracy twórców i próbujących przejąć prawa do wszystkiego, także do wymierzania sprawiedliwości bez oglądania się na sądy?
        Jura
        • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 19:37
          jureek napisał:


          > Gdzie tu widzisz bluźnierstwo? Myślisz, że Jezus byłby dzisiaj po stronie korpo
          > racji żerujących na pracy twórców i próbujących przejąć prawa do wszystkiego, t
          > akże do wymierzania sprawiedliwości bez oglądania się na sądy?
          > Jura

          Bluznierstwem jest wykorzystywanie wizerunku Jezusa na krzyzu.
          • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 20:18
            maria421 napisała:

            > Bluznierstwem jest wykorzystywanie wizerunku Jezusa na krzyzu.

            Nie każde wykorzystywanie jest bluźnierstwem. "Gott mit uns" na pasach niemieckich żołnierzy na pewno bluźnierstwem było, w tym przypadku nie byłbym jednak taki pewny.
            Jura
            • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 20:23
              jureek napisał:


              > Nie każde wykorzystywanie jest bluźnierstwem. "Gott mit uns" na pasach niemieck
              > ich żołnierzy na pewno bluźnierstwem było, w tym przypadku nie byłbym jednak ta
              > ki pewny.
              > Jura

              ACTA zamiast INRI na krzyzu jest bluznierstwem.
              • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 20:35
                maria421 napisała:

                > ACTA zamiast INRI na krzyzu jest bluznierstwem.

                Nawet nie zauważyłem tego szczegółu, ale nie razi mnie to, bo przecież to INRI to samo w sobie było bluźnierstwo i kpina ze strony rzymskich żołnierzy.
                Jura
                • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 21:42
                  jureek napisał:


                  > Nawet nie zauważyłem tego szczegółu, ale nie razi mnie to, bo przecież to INRI
                  > to samo w sobie było bluźnierstwo i kpina ze strony rzymskich żołnierzy.
                  > Jura

                  To wcale nie znaczy ze mozna zamiast INRI wstawiac kazdy inny skrot.
                  • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 22:58
                    maria421 napisała:

                    > To wcale nie znaczy ze mozna zamiast INRI wstawiac kazdy inny skrot.

                    Każdy inny to chyba nie, ale ACTA bardzo dobrze tam pasuje.
                    Jura
                    • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 09:40
                      jureek napisał:


                      > Każdy inny to chyba nie, ale ACTA bardzo dobrze tam pasuje.
                      > Jura

                      No to wytlumacz mi dlaczego na krzyzu zamiast Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum
                      pasuje Anti-Coutnerfeiting Trade Agreement.
                      • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 09:52
                        maria421 napisała:

                        > No to wytlumacz mi dlaczego na krzyzu zamiast Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum
                        > pasuje Anti-Coutnerfeiting Trade Agreement.

                        Bo jeden i drugi napis symbolizuje pogardę establiszmentu dla zwykłych ludzi. Przecież ten oryginalny napis umieszczony przez żołnierzy rzymskich to była kpina z ludzi wierzących w Mesjasza, podobnie jak ACTA jest kpiną możnych tego świata z cywilizowanych zasad prawa.
                        Jura
                        • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 10:05
                          jureek napisał:

                          > Bo jeden i drugi napis symbolizuje pogardę establiszmentu dla zwykłych ludzi. P
                          > rzecież ten oryginalny napis umieszczony przez żołnierzy rzymskich to była kpin
                          > a z ludzi wierzących w Mesjasza, podobnie jak ACTA jest kpiną możnych tego świa
                          > ta z cywilizowanych zasad prawa.
                          > Jura

                          Ty naprawde nie dostrzegasz roznicy miedzy kara smierci przez ukrzyzowanie a dokumentem prawnym umozliwiajacym kontrole internetu?
                          Swoja droga, znasz caly tekst tego dokumentu?
                          • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 10:14
                            maria421 napisała:

                            > Ty naprawde nie dostrzegasz roznicy miedzy kara smierci przez ukrzyzowanie a do
                            > kumentem prawnym umozliwiajacym kontrole internetu?

                            Oczywiście, że dostrzegam różnice, ale dostrzegam też podobieństwa.

                            > Swoja droga, znasz caly tekst tego dokumentu?

                            Nie, nie znam. Znam te fragmenty, które budzą mój protest, np. zobowiązanie dostawcy internetu do przekazywania danych o mnie prywatnym korporacjom.
                            Jura
                            • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 10:32
                              jureek napisał:


                              > Oczywiście, że dostrzegam różnice, ale dostrzegam też podobieństwa.

                              Wytlumacz mi wiec podobienstwo miedzy kara smierci przez ukrzyzowanie a kontrola internetu.

                              > Nie, nie znam. Znam te fragmenty, które budzą mój protest, np. zobowiązanie dos
                              > tawcy internetu do przekazywania danych o mnie prywatnym korporacjom.
                              > Jura

                              I to wystarczy zeby uznac ze wstawienie ACTA zamiast INRI na wizerunku Jezusa na krzyzu jest usprawiedliwione?
                              • astra18 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 10:52
                                maria421 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                >
                                > > Oczywiście, że dostrzegam różnice, ale dostrzegam też podobieństwa.
                                >
                                > Wytlumacz mi wiec podobienstwo miedzy kara smierci przez ukrzyzowanie a kontrol
                                > a internetu.
                                >
                                > > Nie, nie znam. Znam te fragmenty, które budzą mój protest, np. zobowiązan
                                > ie dos
                                > > tawcy internetu do przekazywania danych o mnie prywatnym korporacjom.
                                > > Jura
                                >
                                > I to wystarczy zeby uznac ze wstawienie ACTA zamiast INRI na wizerunku Jezusa n
                                > a krzyzu jest usprawiedliwione?

                                To się nazywa Mario "dorabianie ideologii".Krótko.

                                Astra
                                • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 12:51
                                  astra18 napisała:

                                  > To się nazywa Mario "dorabianie ideologii".Krótko.
                                  >
                                  > Astra

                                  Masz racje.
                              • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 13:41
                                maria421 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                >
                                > > Oczywiście, że dostrzegam różnice, ale dostrzegam też podobieństwa.
                                >
                                > Wytlumacz mi wiec podobienstwo miedzy kara smierci przez ukrzyzowanie a kontrol
                                > a internetu.

                                Tłumaczyłem już wyżej te podobieństwa, nie chce mi się powtarzać.
                                Jura
                                • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 13:43
                                  jureek napisał:


                                  > Tłumaczyłem już wyżej te podobieństwa, nie chce mi się powtarzać.
                                  > Jura

                                  Podobienstwa kary smierci przez ukrzyzowanie do kontroli internetu wcale nie tlumaczyles.
                                  • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 13:51
                                    maria421 napisała:

                                    > Podobienstwa kary smierci przez ukrzyzowanie do kontroli internetu wcale nie tl
                                    > umaczyles.

                                    Tłumaczyłem ogólne podobieństwo obu sytuacji, a nie każdego szczegółu.
                                    Jura
                                    • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 13:57
                                      jureek napisał:

                                      > Tłumaczyłem ogólne podobieństwo obu sytuacji, a nie każdego szczegółu.
                                      > Jura


                                      Czyli ukrzyzowany Syn Bozy to jest tylko "szczegol" sytuacji podobnej do kontroli internetu?
                                      • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 14:16
                                        maria421 napisała:

                                        > Czyli ukrzyzowany Syn Bozy to jest tylko "szczegol" sytuacji podobnej do kontro
                                        > li internetu?

                                        Urodziłaś się kilkaset lat za późno i jako osoba niewłaściwej płci. W inkwizycja miałabyś pole do popisu.
                                        Jura
                                        • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 28.01.12, 14:58
                                          jureek napisał:

                                          > Urodziłaś się kilkaset lat za późno i jako osoba niewłaściwej płci. W inkwizycj
                                          > a miałabyś pole do popisu.
                                          > Jura

                                          Biedy, torturowany prostymi pytaniami Jureek :)
                                    • wkkr Chodzi o wolność! 28.01.12, 14:54
                                      Nie po to Bóg dał nam wolną wolę a Chrystus nas wyzwolił od strachu by teraz władza to zmieniła!
                                      Mario tu nie chodzi o sam internet.
                                      Rewolucja technologiczna już teraz daje możliwość permanentnej kontroli nad każdym człowiekiem. Naprawdę każdy nasz krok w realu może być rejestrowany.
                                      Znam taką korporację w której wszyscy obowiązkowo mają włączoną geolokalizację i mają obowiązek dbać o to by telefon zawsze był sprawny. Oczywiście maja wybór - mogą się zwolnić. Tylko że jak tak dalej pójdzie do za kilka lat nie będzie firm które tego typu praktyk nie stosują. A jak już stanie się to powszechne to i rządy jakoś to przez parlament przepchną.
                                      W końcu stracimy prawo wyboru... Staniemy sie niewolnikami wykonującymi polecenia rzadu... kroporacji itd...
                                      • maria421 Re: Chodzi o wolność! 28.01.12, 14:59
                                        Wkkr, z ACTA mozna sie zgadzac albo nie, ale do licha, czy trzeba w protescie przeciw ACTA wykorzystywac wizerunek ukrzyzowanego Jezisa?
        • maitresse.d.un.francais Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 27.01.12, 20:23
          Na obrazku. Napis "ACTA" zamiast "INRI" oraz wstawienie "dymka" ( i jego zawartość).
    • wkkr Jezus to był równy gość, 27.01.12, 20:59
      w dupie miał konwenanse. To on zdaje się powiedział, że prawo jest dla człowieka a nie człowiek dla prawa.
      No i miał jaja. Miał odwagę qrwę uratować przed prawem usankcjonowanym ukamienowaniem, no handlarzy na mordę wylał ze świątyni gdy chlew zaczęli tam robić.
      KTO Z WAS BY SIĘ ODWAŻYŁ!?
      =======================
      W moim poście nie ma grama bluźnierstwa.
      • jureek Re: Jezus to był równy gość, 27.01.12, 21:04
        wkkr napisał:

        > w dupie miał konwenanse. To on zdaje się powiedział, że prawo jest dla człowiek
        > a a nie człowiek dla prawa.
        > No i miał jaja. Miał odwagę qrwę uratować przed prawem usankcjonowanym ukamieno
        > waniem, no handlarzy na mordę wylał ze świątyni gdy chlew zaczęli tam robić.
        > KTO Z WAS BY SIĘ ODWAŻYŁ!?
        > =======================
        > W moim poście nie ma grama bluźnierstwa.

        Dokładnie tak.
        Jura
        • maria421 Re: Jezus to był równy gość, 27.01.12, 21:44
          Okreslenieie Jezusa jako "rownego goscia" co "mial jaja" tez jest bluznierstwem.
          • wkkr Re: Jezus to był równy gość, 27.01.12, 21:56
            maria421 napisała:

            > Okreslenieie Jezusa jako "rownego goscia" co "mial jaja" tez jest bluznierstwem
            > .
            ========
            Uważasz ze był dupkiem bez jaj?
            • maria421 Re: Jezus to był równy gość, 28.01.12, 09:37
              wkkr napisał:

              > maria421 napisała:
              >
              > > Okreslenieie Jezusa jako "rownego goscia" co "mial jaja" tez jest bluznie
              > rstwem
              > > .
              > ========
              > Uważasz ze był dupkiem bez jaj?

              Nie wyglupiaj sie.
      • maitresse.d.un.francais Wkkr, chyba zaczynasz 27.01.12, 21:11
        bać się starzenia, skoro się tak odmładzasz na siłę.
        • jureek Re: Wkkr, chyba zaczynasz 27.01.12, 21:15
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > bać się starzenia, skoro się tak odmładzasz na siłę.

          Pisanie wprost, to odmładzanie się na siłę? Trzeba z wiekiem być coraz bardziej filisterskim, czy jak?
          Jura
          • maria421 Re: Wkkr, chyba zaczynasz 27.01.12, 21:57
            jureek napisał:

            > Pisanie wprost, to odmładzanie się na siłę? Trzeba z wiekiem być coraz bardziej
            > filisterskim, czy jak?
            > Jura

            Jezus nie jest niczyim kumplem zeby o nim mowic jak o kumplu.

            Do licha, Wkkr, Jureek, jacy z Was chrzescijanie? Gdzie Wasz szacunek do Syna Bozego?
            • ja.nusz Re: Wkkr, chyba zaczynasz 27.01.12, 22:22
              A mnie wydaje się właśnie, że w Trójcy Jedyny jest istotą bardziej wyluzowaną niż niejednemu bogobojnemu chrześcijaniwi się wydaje. Nie widzę ani grama bluźnierstwa np. w stwierdzeniu, że jest on "wporzo gość", ba - jestem najświęciej przekonany, że on sam też nie widzi w tym bluźnierstwa. Wyrażanie swojej pozytywnej opinii o Bogu za pomocą języka rynsztokowego oczywiście jest bluźnierstwem. Tak samo jak np. karykaturowanie bóstw czy proroków jest dla wyznawców danej religii zawsze bluźnierstwem (nawet jak te karykatury są merytorycznie słuszne) - chyba nie muszę uściślać.

              PS.
              Czy jest bluźnierstwem cytat z protokołu peerelowskiego milicjanta opisującego mieszkanie, w którym popełniono przestępstwo?:
              ..."na ścianie nad drzwiami zawieszony był krzyż z figurą mężczyzny w wieku lat około trzydziestu..."

            • jureek Re: Wkkr, chyba zaczynasz 27.01.12, 23:04
              maria421 napisała:

              > Jezus nie jest niczyim kumplem zeby o nim mowic jak o kumplu.

              A ja myślę, że nie miał on nic przeciwko temu, żeby traktować go jak dobrego kumpla właśnie. Przecież demonstracyjnie rezygnował z jakichś atrybutów boskości, zadawał się z ludźmi z nizin społecznych, nie wynosił się - taki właśnie równiacha.

              > Do licha, Wkkr, Jureek, jacy z Was chrzescijanie?

              Może tacy, dla których ważniejsza jest treść niż forma?
              A swoją drogą co Cię naszło, że wzięłaś się za ocenianie, jakim kto jest dobrym chrześcijaninem? Nie tak dawno przecież oburzałaś się na innego forumowicza, którzy rzekomo też oceniał.
              Jura
              • maria421 Re: Wkkr, chyba zaczynasz 28.01.12, 09:36
                jureek napisał:

                > A ja myślę, że nie miał on nic przeciwko temu, żeby traktować go jak dobrego ku
                > mpla właśnie. Przecież demonstracyjnie rezygnował z jakichś atrybutów boskości,
                > zadawał się z ludźmi z nizin społecznych, nie wynosił się - taki właśnie równi
                > acha.

                To ze on sam sie nie wynosil ponad innych nie daje jeszcze nikomu prawa do traktowania go jak rownego. W Ewangeliach jego uczniowie czesto zwracaja sie do niego "Panie", Jezus wtedy nie protestuje, nie mowi "dajcie spokoj, chlopaki, traktujcie mnie jak kumpla".
                W Ewangelii Mateusza 16 Piotr mowi :15 Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» 16 Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».
                Zaden "fajny gosc, facet z jajami", tylko "Mesjasz, Syn Boga zywego".
                >
                > Może tacy, dla których ważniejsza jest treść niż forma?

                No to zapoznaj sie z TRESCIA Ewangelii, to zrozumiesz.

                > A swoją drogą co Cię naszło, że wzięłaś się za ocenianie, jakim kto jest dobrym
                > chrześcijaninem? Nie tak dawno przecież oburzałaś się na innego forumowicza, k
                > tórzy rzekomo też oceniał.
                > Jura

                Gdyby tamten forumowicz jeszcze tu pisal, to tez by byl oburzony na nazywanie Jezusa "rownym facetem z jajami".
            • ja.nusz Re: Wkkr, chyba zaczynasz 28.01.12, 12:11
              maria421 napisała:

              > Jezus nie jest niczyim kumplem zeby o nim mowic jak o kumplu.

              Jezus jest czymś znacznie większym niż kumplem - Jezus jest przyjacielem, o którym jak najbardziej można się w luźny sposób wysławiać - np. "wporzo gość".
              Jest zupełnie czymś innym, gdybyśmy mieli się do niego w taki sposób zwracać bezpośrednio.
              Nie rozumiem, co miałoby być w tym zdrożnego - o bluźnierstwie już nie mówiąc.
              Nie ma dla mnie idiotyczniejszego podejścia do wyzmawania jakiejkolwiek religii jak tzw. bogobojność. Jeżeli ja ma m się mojego Boga bać, to dziękuję za taką "współpracę".

              PS.
              znam definicję słowa "bogobojność" i uażam je po prstu za głupie - podobnie jak np. stwierdzenie - "milczenie jest złotem"
              • maria421 Re: Wkkr, chyba zaczynasz 28.01.12, 12:50
                ja.nusz napisał:
                >
                > Jezus jest czymś znacznie większym niż kumplem - Jezus jest przyjacielem, o któ
                > rym jak najbardziej można się w luźny sposób wysławiać - np. "wporzo gość".
                > Jest zupełnie czymś innym, gdybyśmy mieli się do niego w taki sposób zwracać be
                > zpośrednio.
                > Nie rozumiem, co miałoby być w tym zdrożnego - o bluźnierstwie już nie mówiąc.

                Wiesz, ja nawet jestem w stanie zrozumiec jakiegos prostego czlowieka, ktory nie znajac lepszego slownictwa zwraca sie w modlitwie do Jezusa "Jezu, Ty jestes wporzo gosc, pomoz mi bo mam problem na maksa", ale nie rozumiem publicznego okreslania Jezusa w ten sposob i to przez kogos, kto ma wiekszy zasob slownictwa.
                To jest wlasnie brak szacunku dla Swietosci.

                > Nie ma dla mnie idiotyczniejszego podejścia do wyzmawania jakiejkolwiek religii
                > jak tzw. bogobojność. Jeżeli ja ma m się mojego Boga bać, to dziękuję za taką
                > "współpracę".

                Bogobojnosc to postepowanie zgodnie z nauka Chrystusa , czyli tak, aby mozna bylo z czystym sumieniem opuscic kiedys ten ziemski padol.

                • ja.nusz Re: Wkkr, chyba zaczynasz 28.01.12, 13:27
                  Termin "bogobojność" dotyczy wszystkich religii - ponieważ w samej swojej etymologii kojarzy się ze strachem, jest dla mnie kompletnie nie doprzyjęcia.
                  Ja mam Boga wychwalać, szanować i wysławiać a nie bać się go.
                  • maria421 Re: Wkkr, chyba zaczynasz 28.01.12, 13:40
                    ja.nusz napisał:

                    > Termin "bogobojność" dotyczy wszystkich religii - ponieważ w samej swojej etymo
                    > logii kojarzy się ze strachem, jest dla mnie kompletnie nie doprzyjęcia.
                    > Ja mam Boga wychwalać, szanować i wysławiać a nie bać się go.

                    Nie wszytskie religie (pozostanmy przy trzech religiach monoteistycznych) jednakowo pojmuja slowo bogobojnosc, bo nie wszystkie jednakowo opisuja Boga.
                    Chrzescijanstwo najbardziej eksponuje milosc Boga do czlowieka i relacje czlowieka z Bogiem polegajace na zaufaniu w boska sprawiedliwosc.
                    Strach przed Bogiem w chrzescijanstwie to jest strach przed boska sprawiedliwoscia.
                    Czyli strach, ze za wlasne zbrodnie kiedys przyjdzie nam zaplacic.
        • wkkr Takie pojęcia jak starość młodość itp 27.01.12, 21:38
          to dla mnie pojęcia abstrakcyjne.
          Najwcześniejsze moje wspomnienia są tak żywe jakby wszystko zdarzyło się przed godziną.
          Śmierć zaś wydaje się stać tuż za progiem....
          ========
          Przeraża mnie upływ czasu w swej dosłowności i to że ludzie przychodzą... odchodzą...
        • wkkr A ta przy okazji wyjaśniam 27.01.12, 21:42
          chodziło mi o konformizm ...
    • wkkr Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 14:44
      Chodzi o to że Bóg robił rzeczy za które dzisiaj poszedł by siedzieć!
      - podrabianie oryginalnych towarów
      - produkcja tychże niezgodnie z europejskimi normami
      - powielanie produktów bez zgody producentów.
      Czy naprawdę nie dostrzegacie schizofrenii naszego świata w którym księga święta dla 90% społeczeństwa opisuje czyny popełnione przez Boga za które współcześni ludzie są karani!?
      ==
      Ja rozumiem że Pisma nie powinno czytać się dosłownie ale w bałwochwalczym uwielbieniu nie można wznosić się aż na takie poziomy abstrakcji!
      NIE WYŁĄCZAJCIE ROZUMU!
      • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 15:10
        wkkr napisał:

        > Chodzi o to że Bóg robił rzeczy za które dzisiaj poszedł by siedzieć!
        > - podrabianie oryginalnych towarów
        > - produkcja tychże niezgodnie z europejskimi normami
        > - powielanie produktów bez zgody producentów.
        > Czy naprawdę nie dostrzegacie schizofrenii naszego świata w którym księga święt
        > a dla 90% społeczeństwa opisuje czyny popełnione przez Boga za które współcześn
        > i ludzie są karani!?
        > ==
        > Ja rozumiem że Pisma nie powinno czytać się dosłownie ale w bałwochwalczym uwie
        > lbieniu nie można wznosić się aż na takie poziomy abstrakcji!
        > NIE WYŁĄCZAJCIE ROZUMU!

        Przepraszam bardzo, ale to wlasnie porownanie przeciwnikow ACTA do Jezusa jest wlasnie fanatycznym wylaczeniem rozumu.

        Jezus nie "podrabial" chlebow, on cudownie podzielil chleb tak, ze nakarmil piecioma chlebami piec tysiecy osob.
        Ten cud jest porownywalny do "manny z nieba" jaka Bog zsylal na Izraelitow w czasie ich wedrowki po pustyni.




        • jureek Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 15:19
          maria421 napisała:

          > Jezus nie "podrabial" chlebow, on cudownie podzielil chleb tak, ze nakarmil pie
          > cioma chlebami piec tysiecy osob.

          A kto twierdzi, że podrabiał. On te chleby powielił (skopiował), tak że powielone pięć bochenków wystarczyło na nakarmienie wielkiej ilości ludzi.
          W dzisiejszych czasach, gdyby go dorwali, to za taki numer musiałby zapłacić organizacji reprezentującej piekarzy wielokrotną równowartość niesprzedanego przez tych piekarzy chleba z powodu tego, że ludzie najedli się chleba powielonego.
          Jura
          • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 15:34
            jureek napisał:

            > A kto twierdzi, że podrabiał. On te chleby powielił (skopiował), tak że powielo
            > ne pięć bochenków wystarczyło na nakarmienie wielkiej ilości ludzi.
            > W dzisiejszych czasach, gdyby go dorwali, to za taki numer musiałby zapłacić or
            > ganizacji reprezentującej piekarzy wielokrotną równowartość niesprzedanego prze
            > z tych piekarzy chleba z powodu tego, że ludzie najedli się chleba powielonego.
            > Jura

            Jureek, wytlumacz mi prosze jak mozna "powielic chleb" tak, zeby 5 bochenkami nakarmic 5 tysiecy osob.
            • jureek Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 16:07
              maria421 napisała:

              > Jureek, wytlumacz mi prosze jak mozna "powielic chleb" tak, zeby 5 bochenkami n
              > akarmic 5 tysiecy osob.

              Poczytaj w Ewangelii, jak to było. To u Jana jest zdaje się.
              To był cud po prostu, ale już to widzę, jak w dzisiejszych czasach musiałby się Jezus tłumaczyć przed stowarzyszeniem reprezentującym piekarzy. Żadnym tam cudem by się przed nimi nie wymigał. Skonfiskowali by mu kosze, do których zbierano ułomki i nie byłoby zmiłuj się. Przy okazji poprosiliby o dowody zakupu tych koszy i nie pomogły by tłumaczenia, że uczniowie sami je wypletli. Skoro sami zrobili te kosze, to państwu uciekł VAT, który musieliby zapłacić, gdyby je kupili. Oj, chyba by się z tego Jezus nie wyplątał.
              Jura


              • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:07
                jureek napisał:

                > Poczytaj w Ewangelii, jak to było. To u Jana jest zdaje się.

                Jak to w Ewangelii bylo to ja wiem, dlatego dziwie sie ze Ty piszesz o "powieleniu" chleba.

                > To był cud po prostu, ale już to widzę, jak w dzisiejszych czasach musiałby się
                > Jezus tłumaczyć przed stowarzyszeniem reprezentującym piekarzy. Żadnym tam cud
                > em by się przed nimi nie wymigał. Skonfiskowali by mu kosze, do których zbieran
                > o ułomki i nie byłoby zmiłuj się. Przy okazji poprosiliby o dowody zakupu tych
                > koszy i nie pomogły by tłumaczenia, że uczniowie sami je wypletli. Skoro sami z
                > robili te kosze, to państwu uciekł VAT, który musieliby zapłacić, gdyby je kupi
                > li. Oj, chyba by się z tego Jezus nie wyplątał.
                > Jura

                Jezeli ktos dzisiaj dokona podobnego cudu, to dopiero wtedy bedziemy znali reakcje. Wszystko inne to puste gdybanie.
                >
            • wkkr Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 16:33
              maria421 napisała:
              > Jureek, wytlumacz mi prosze jak mozna "powielic chleb" tak, zeby 5 bochenkami n
              > akarmic 5 tysiecy osob.
              =================
              Mario ty kompletnie nie rozumiesz o co chodzi.
              Z punktu wiedzenia ochrony własności intelektualnej nie ma znaczenia czy powiela się pliki w sieci, spodnie czy chleb.
              Zbrodnia jest taka sama.
              PS
              A podrabiał wino bo robił je z samej wody co jest w sprzecznosci z dyrektywami UE.
              • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:08
                wkkr napisał:

                ario ty kompletnie nie rozumiesz o co chodzi.
                > Z punktu wiedzenia ochrony własności intelektualnej nie ma znaczenia czy powiel
                > a się pliki w sieci, spodnie czy chleb.
                > Zbrodnia jest taka sama.
                > PS
                > A podrabiał wino bo robił je z samej wody co jest w sprzecznosci z dyrektywami
                > UE.

                Wkkr, to Ty nie rozumiesz, ze Jezus chleba nie "powielal".
                • jureek Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:17
                  maria421 napisała:

                  > Wkkr, to Ty nie rozumiesz, ze Jezus chleba nie "powielal".

                  To skąd wziął się ten chleb, którym nakarmił tłumy? Jeśli stworzył z niczego, to czemu jest mowa o tych pięciu pierwotnych bochenkach? Do czego mu one były potrzebne, skoro stwarzał z niczego? To, że Ewangelista nie użył słowa "powielać", nie znaczy, że tak nie było, po prostu to słowo było wtedy nieznane. Z masowym powielaniem mamy przecież do czynienia dopiero od niedawna (chociaż siew zboża znany już wtedy to też w pewnym sensie powielanie, ale dużo bardziej rozciągnięte w czasie, ale i tak ma być na podstawie ACTA w pewnych przypadkach zabronione). Wszelkie opisane okoliczności tego zdarzenia (rozmnożenie, punkt wyjściowy - 5 bochenków) pokazują, że mamy właśnie do czynienia z powielaniem.
                  Jura
                  • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:25
                    jureek napisał:

                    > To skąd wziął się ten chleb, którym nakarmił tłumy? Jeśli stworzył z niczego, t
                    > o czemu jest mowa o tych pięciu pierwotnych bochenkach? Do czego mu one były po
                    > trzebne, skoro stwarzał z niczego? To, że Ewangelista nie użył słowa "powielać"
                    > , nie znaczy, że tak nie było, po prostu to słowo było wtedy nieznane. Z masowy
                    > m powielaniem mamy przecież do czynienia dopiero od niedawna (chociaż siew zboż
                    > a znany już wtedy to też w pewnym sensie powielanie, ale dużo bardziej rozciągn
                    > ięte w czasie, ale i tak ma być na podstawie ACTA w pewnych przypadkach zabroni
                    > one). Wszelkie opisane okoliczności tego zdarzenia (rozmnożenie, punkt wyjściow
                    > y - 5 bochenków) pokazują, że mamy właśnie do czynienia z powielaniem.
                    > Jura

                    I w ten sposob oto Jureek wytlumaczyl ze cudowne rozmnozenie chleba nie bylo wcale cudem dokonanym przez Jezusa tylko zwyklym "powieleniem".
                    W takim razie prosze o wytlumaczenie jak sie "powiela" 5 bochenkow chleba zeby nakarmic nimi 5 tysiecy ludzi.
                    • jureek Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:34
                      maria421 napisała:

                      > I w ten sposob oto Jureek wytlumaczyl ze cudowne rozmnozenie chleba nie bylo wc
                      > ale cudem dokonanym przez Jezusa tylko zwyklym "powieleniem".
                      > W takim razie prosze o wytlumaczenie jak sie "powiela" 5 bochenkow chleba zeby
                      > nakarmic nimi 5 tysiecy ludzi.

                      Nie zrozumiałaś. Nigdzie nie napisałem, że to nie był cud. To był cud. Nikt inny nie potrafi tak powielać chleba. Jezus dokonał cudownego powielenia.
                      Jura

                      • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:49
                        jureek napisał:


                        > Nie zrozumiałaś. Nigdzie nie napisałem, że to nie był cud. To był cud. Nikt inn
                        > y nie potrafi tak powielać chleba. Jezus dokonał cudownego powielenia.
                        > Jura

                        Jezus nie dokonal zadnego "powielenia" tylko rozmnozenia chleba. Jak sie cos powiela, to sie tworzy identyczna kopie oryginalu. Nie mamy zadnych podstaw zeby twierdzic ze Jezus sworzyl identyczne kopie kazdego z pieciu chlebow.
          • zawszekacperek Re: Jura, czegoś tu nie rozumiem... 28.01.12, 21:13
            Do tej pory myślałem, że to piekarze mieli najskuteczniejszy lobbing u Pana, skoro jest Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj... Panem nostrum da nobis hodie ... a nie producenci Coca Coli.:)

            Kacperek
        • wkkr Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 16:30
          maria421 napisała:
          > Jezus nie "podrabial" chlebow, on cudownie podzielil chleb tak, ze nakarmil pie
          > cioma chlebami piec tysiecy osob.
          ==========================
          Mario szkoda że na forum nie ma żadnego piekarza. On już by ci wytłumaczył na czym problem polega.
          ==========================
          > Ten cud jest porownywalny do "manny z nieba" jaka Bog zsylal na Izraelitow w cz
          > asie ich wedrowki po pustyni.
          ==========================
          Manna to produkt Boga udostępniony nieodpłatnie.
          Ta tak jak prawo do pisana na forum. Agora pozwala robic to za darmo.
          • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:11
            wkkr napisał:

            > Mario szkoda że na forum nie ma żadnego piekarza. On już by ci wytłumaczył na c
            > zym problem polega.


            Piekarz by mi wytlumaczyl na czym polegal cud Jezusa???

            > Manna to produkt Boga udostępniony nieodpłatnie.
            > Ta tak jak prawo do pisana na forum. Agora pozwala robic to za darmo.

            Momencik. Bog udostepnial manne tym, ktorych wybral i to na okreslonych warunkach, nie kazdemu .
            Zreszta fatalne jest porownanie manny koniecznej do przezycia i internetu.

        • jureek Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:30
          maria421 napisała:

          > Ten cud jest porownywalny do "manny z nieba" jaka Bog zsylal na Izraelitow w cz
          > asie ich wedrowki po pustyni.

          Dostrzegam taką różnicę, że manna zjawiła się z niczego (czyli trudno mówić o powielaniu), a w przypadku cudu Jezusa punktem wyjścia było pięć chlebów, które Jezus cudownie rozmnożył (powielił).
          Jura
          • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 17:51
            jureek napisał:


            > Dostrzegam taką różnicę, że manna zjawiła się z niczego (czyli trudno mówić o p
            > owielaniu), a w przypadku cudu Jezusa punktem wyjścia było pięć chlebów, które
            > Jezus cudownie rozmnożył (powielił).
            > Jura

            Rozmnazac to nie to samo co powielac.
            • ja.nusz Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 21:04
              Dżisus i ....Maria!!!
              A może rozmnożył przez powielenie? - możesz spróbować obalić tę śmiałą tezę.

              PS.
              Czy opera rockowa "Jesus Christ Superstar" to też bluźnierstwo?
              • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 22:08
                ja.nusz napisał:

                > Dżisus i ....Maria!!!
                > A może rozmnożył przez powielenie? - możesz spróbować obalić tę śmiałą tezę.

                Przez powielenie sie kopiuje, nie rozmnaza :)

                > PS.
                > Czy opera rockowa "Jesus Christ Superstar" to też bluźnierstwo?

                Nie.
                A skoro juz orzy temacie :

                www.youtube.com/watch?v=5Ia-8_14-M4&feature=related
                • jureek Re: Do jasnej... ciasnej... 28.01.12, 22:18
                  maria421 napisała:

                  > Przez powielenie sie kopiuje, nie rozmnaza :)

                  A jak się kopiuje, to się nie rozmnaża? Po skopiowaniu jest czegoś mniej, czy więcej?
                  Jura
                  • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 29.01.12, 09:20
                    jureek napisał:


                    > A jak się kopiuje, to się nie rozmnaża? Po skopiowaniu jest czegoś mniej, czy w
                    > ięcej?
                    > Jura

                    Wiesz, Jureek, kazda kura to ptak, ale nie kazdy ptak to kura :)

                    Jak sie Ty z malzonka rozmnazaliscie, to przeciez sie nie powielaliscie/kopiowaliscie :)
                    • jureek Re: Do jasnej... ciasnej... 29.01.12, 09:44
                      maria421 napisała:

                      > Jak sie Ty z malzonka rozmnazaliscie, to przeciez sie nie powielaliscie/kopiowa
                      > liscie :)

                      Przeczytałem jeszcze raz ten fragment ewangelii, ale jakoś nie doszukałem się informacji, żeby część tych pięciu wyjściowych chlebów była męska, a druga część żeńska.
                      Jura

                      P.S. Ja mam żonę, a nie małżonkę. Małżonki to mieli pierwsi sekretarze i inne szychy.
                      • maria421 Re: Do jasnej... ciasnej... 29.01.12, 10:06
                        jureek napisał:


                        > Przeczytałem jeszcze raz ten fragment ewangelii, ale jakoś nie doszukałem się i
                        > nformacji, żeby część tych pięciu wyjściowych chlebów była męska, a druga część
                        > żeńska.
                        > Jura

                        Bo to bylo cudowne rozmnozenie.
                        Pozatym, w przyrodzie bywaja tez gatunki obuplciowe, samorozmnazajace sie :)

                        > P.S. Ja mam żonę, a nie małżonkę. Małżonki to mieli pierwsi sekretarze i inne s
                        > zychy.

                        Ech, Jureek...
                        pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BConkowie
                        Nawet nie wiesz ze wedlug prawa jestes wspolmalzonkiem :)
                        • jureek Re: OT 29.01.12, 10:19
                          maria421 napisała:

                          > Ech, Jureek...
                          > pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BConkowie
                          > Nawet nie wiesz ze wedlug prawa jestes wspolmalzonkiem :)

                          Może Ty lubisz styl Trybuny Ludu informującej o tym, że do Warszawy z przyjacielską wizytą przyleciał pierwszy sekretarz komunistycznej partii Mongolii wraz z małżonką, ja tam wolę styl mniej oficjalny.
                          Nawet w przysiędze małżeńskiej brałem moją żonę za żonę, a nie za małżonkę.
                          Jura

                          • maria421 Re: OT 29.01.12, 10:23
                            jureek napisał:

                            > Może Ty lubisz styl Trybuny Ludu informującej o tym, że do Warszawy z przyjacie
                            > lską wizytą przyleciał pierwszy sekretarz komunistycznej partii Mongolii wraz z
                            > małżonką, ja tam wolę styl mniej oficjalny.
                            > Nawet w przysiędze małżeńskiej brałem moją żonę za żonę, a nie za małżonkę.
                            > Jura

                            Jureek, "malzonek/malzonka" to jest termin prawny, a nie zaden tam termin czy styl Trybuny Ludu!
                            Widze ze juz sam nie wiesz czego sie przyczepic, to sie czepiasz tego ze nazwalam Twoja zone Twoja malzonka, jakby to jakas obelga byla.
                            • jureek Re: OT 29.01.12, 10:36
                              maria421 napisała:

                              > Jureek, "malzonek/malzonka" to jest termin prawny, a nie zaden tam termin czy s
                              > tyl Trybuny Ludu!

                              Chyba nie zaprzeczysz, że Trybuna Ludu tak pisała?
                              Już kolega kierownik z 60 minut na godzinę sobie z tego kpił, mówiąc o koleżance małżonce.
                              Gdyby "małżonka" to termin prawny, to co z przysięgą małżeńską, w której występuje "żona"? Nie ma mocy prawnej?

                              > Widze ze juz sam nie wiesz czego sie przyczepic, to sie czepiasz tego ze nazwal
                              > am Twoja zone Twoja malzonka, jakby to jakas obelga byla.

                              Nie musisz tak wszystkiego od razu brać do siebie. Po prostu napisałem, jak mi się taki styl kojarzy, a Ty przecież i tak będziesz pisała, jak uważasz.
                              Jura
                              • maria421 Re: OT 29.01.12, 10:44
                                jureek napisał:

                                > Chyba nie zaprzeczysz, że Trybuna Ludu tak pisała?

                                Nie wiem, nie bylam czytalniczka Trybuny Ludu. A jezeli nawet tak pisala, to co?

                                > Już kolega kierownik z 60 minut na godzinę sobie z tego kpił, mówiąc o koleżanc
                                > e małżonce.
                                > Gdyby "małżonka" to termin prawny, to co z przysięgą małżeńską, w której występ
                                > uje "żona"? Nie ma mocy prawnej?

                                "Współmałżonek w języku prawniczym oznacza relację jednego z małżonków wobec drugiego, zazwyczaj tylko w trakcie trwania małżeństwa. Po rozwodzie oraz po owdowieniu i ponownym zawarciu małżeństwa, współmałżonkowie stają się dla siebie byłymi małżonkami (eksmałżonkami)."
                                >
                                > Nie musisz tak wszystkiego od razu brać do siebie. Po prostu napisałem, jak mi
                                > się taki styl kojarzy, a Ty przecież i tak będziesz pisała, jak uważasz.
                                > Jura

                                Nic nie poradze na Twoje skojarzenia.
                                • jureek Re: OT 29.01.12, 12:52
                                  maria421 napisała:

                                  > jureek napisał:
                                  >
                                  > > Chyba nie zaprzeczysz, że Trybuna Ludu tak pisała?
                                  >
                                  > Nie wiem, nie bylam czytalniczka Trybuny Ludu.

                                  To, co czytałaś? Żołnierza Wolności? Zresztą to bez znaczenia, bo i tak sformułowania w całej prasie codziennej (nawet w paxowskim Słowie Powszechnym) wzorowały się na Trybunie Ludu.

                                  > A jezeli nawet tak pisala, to co?

                                  Ano to, że skoro tak pisała, to może mi się tak kojarzyć. W Tygodniku Powszechnym (jedyne pismo, które językiem odbiegało od pozostałych) tych małżonek było zdecydowanie mniej, za to więcej żon.

                                  > "Współmałżonek w języku prawniczym oznacza relację jednego z małżonków wobec
                                  > drugiego, zazwyczaj tylko w trakcie trwania małżeństwa. Po rozwodzie oraz po o
                                  > wdowieniu i ponownym zawarciu małżeństwa, współmałżonkowie stają się dla siebie
                                  > byłymi małżonkami (eksmałżonkami)."


                                  Nie rozumiem, po co mi to cytujesz. Pytałem o tekst przysięgi małżeńskiej, gdzie występuje "żona", a nie "małżonka", a jednak ma ona moc prawną. Nie twierdzę, że nie wolno nigdzie używać słowa "małżonka", to po prostu kwestia stylu wypowiedzi.

                                  > Nic nie poradze na Twoje skojarzenia.

                                  No i bardzo dobrze, bo żadnej porady nie oczekuję. Jeśli o nich napisałem, to w celu czysto informacyjnym, a nie żebym jakiejś porady oczekiwał.
                                  Jura
                                  • maria421 Re: OT 29.01.12, 13:03
                                    jureek napisał:

                                    > To, co czytałaś? Żołnierza Wolności? Zresztą to bez znaczenia, bo i tak sformuł
                                    > owania w całej prasie codziennej (nawet w paxowskim Słowie Powszechnym) wzorowa
                                    > ły się na Trybunie Ludu.

                                    Nie wiedzialam ze jestes takim znawca peerlowskiej prasy :)
                                    >
                                    > Ano to, że skoro tak pisała, to może mi się tak kojarzyć. W Tygodniku Powszechn
                                    > ym (jedyne pismo, które językiem odbiegało od pozostałych) tych małżonek było z
                                    > decydowanie mniej, za to więcej żon.

                                    Jezeli Trybuna Ludu w prognozie pogody pisala ze bedzie gololedz, to slowo gololedz tez Ci sie z Trybuna kojarzy?

                                    > Nie rozumiem, po co mi to cytujesz. Pytałem o tekst przysięgi małżeńskiej, gdzi
                                    > e występuje "żona", a nie "małżonka", a jednak ma ona moc prawną. Nie twierdzę,
                                    > że nie wolno nigdzie używać słowa "małżonka", to po prostu kwestia stylu wypow
                                    > iedzi.

                                    No wlasnie, te slowa sa rownorzedne, a ja na Twoje skojarzenia nic nie poradze.

                                    > No i bardzo dobrze, bo żadnej porady nie oczekuję. Jeśli o nich napisałem, to w
                                    > celu czysto informacyjnym, a nie żebym jakiejś porady oczekiwał.
                                    > Jura

                                    OK, przyjelam do wiadomosci z czym Ci sie niewinne slowo "malzonka" kojarzy.
                    • zawszekacperek Re:Vivat scholastyka! 29.01.12, 10:02
                      órakuje mi jeszcze tylko rozgryzienia przez Was następujących problemów:
                      a) zawartość chleba w w chlebie w w pierwszych (wyjściowych) pięciu bochnach chleba,
                      b) zawartość chleba w chlebach powielonych (skopiowanych, rozmnożonych)

                      Droga Mario, co do rozmnażania Jury z Małżonką, to musisz się niestety pogodzić z faktem, iż to rozmnażanie można spokojnie nazwać powielaniem lub kopiowaniem w stosunku 1:1. :) Bo tak mówi nauka! Przywoływanie na pomoc par chromosomów jest chyba zbędne.:)

                      Kacperek
                      P.S.
                      Jak Wam podobają się określenia: glon chleba i gomółka sera?
                      • zawszekacperek Re:Errata 29.01.12, 10:05
                        b nie ó

                        Palószki misię omskły:)

                        Kacperek
                      • maria421 Re:Vivat scholastyka! 29.01.12, 10:10
                        zawszekacperek napisał:

                        > órakuje mi jeszcze tylko rozgryzienia przez Was następujących problemów:
                        > a) zawartość chleba w w chlebie w w pierwszych (wyjściowych) pięciu bochnach ch
                        > leba,
                        > b) zawartość chleba w chlebach powielonych (skopiowanych, rozmnożonych)

                        Mission impossible :)

                        > Droga Mario, co do rozmnażania Jury z Małżonką, to musisz się niestety pogodzi
                        > ć z faktem, iż to rozmnażanie można spokojnie nazwać powielaniem lub kopiowanie
                        > m w stosunku 1:1. :) Bo tak mówi nauka! Przywoływanie na pomoc par chromosomów
                        > jest chyba zbędne.:)

                        Kacperku, czy Ty aby kopiowania z kopulowaniem nie pomyliles? :)
                        • zawszekacperek Re:Vivat scholastyka! 29.01.12, 10:42
                          Droga Mario (tu: poważna mentorska mina Kacperka),
                          nie ma tu żadnej sprzeczności wewnętrznej. W trakcie kopulowania (przy sprzyjających warunkach) dochodzi do kopiowania materiału genetycznego.
                          Ale tu musimy zdać się na Jurę, bo On matematyk jest i może nasze spekulacje, które my w swej naiwności nazywamy dowodami, w każdej chwili obalić.:)

                          Kacperek

                          Maria wrote:
                          Kacperku, czy Ty aby kopiowania z kopulowaniem nie pomyliles? :)
                          • maria421 Re:Vivat scholastyka! 29.01.12, 13:04
                            zawszekacperek napisał:

                            > Droga Mario (tu: poważna mentorska mina Kacperka),
                            > nie ma tu żadnej sprzeczności wewnętrznej. W trakcie kopulowania
                            > (przy sprzyjających warunkach) dochodzi do kopiowania materiału g
                            > enetycznego.
                            > Ale tu musimy zdać się na Jurę, bo On matematyk jest i może nasze spekulacje, k
                            > tóre my w swej naiwności nazywamy dowodami, w każdej chwili obalić.:)

                            Kacperku drogi z mentorska mina, to w czasie klonowania dochodzi do kopiowania materialu genetycznego :)
                            • zawszekacperek Re:Vivat scholastyka! 29.01.12, 15:30
                              Nu, nie wiem dokładnie a może nawet i precyzyjnie. Zapędziłaś Kacperka w kozi róg. Z tego co wiem, to sklonowano owcę a nie kozę. (Barany - jak Ci wiadomo klonują się same z siebie.:)) Ostatnio nawet z takim jednym "sklonowanym baranem" Kacperek się "trykał" na Twoim forum.:)

                              Kacperek


                              maria421 napisała:

                              > zawszekacperek napisał:
                              >
                              > > Droga Mario (tu: poważna mentorska mina Kacperka),
                              > > nie ma tu żadnej sprzeczności wewnętrznej. W trakcie kopulowania
                              > ]

                              > > (przy sprzyjających warunkach) dochodzi do kopiowania mater
                              > iału g
                              > > enetycznego.
                              > > Ale tu musimy zdać się na Jurę, bo On matematyk jest i może nasze spekula
                              > cje, k
                              > > tóre my w swej naiwności nazywamy dowodami, w każdej chwili obalić.:)
                              >
                              > Kacperku drogi z mentorska mina, to w czasie klonowania dochodzi do kopiowania
                              > materialu genetycznego :)
                              • maria421 Re:Vivat scholastyka! 29.01.12, 15:46
                                zawszekacperek napisał:

                                > Nu, nie wiem dokładnie a może nawet i precyzyjnie. Zapędziłaś Kacperka w kozi r
                                > óg. Z tego co wiem, to sklonowano owcę a nie kozę. (Barany - jak Ci wiadomo klo
                                > nują się same z siebie.:)) Ostatnio nawet z takim jednym "sklonowanym baranem"
                                > Kacperek się "trykał" na Twoim forum.:)
                                >
                                > Kacperek

                                :-)))))
      • maitresse.d.un.francais Słusznie, ale to nie powód 28.01.12, 18:00
        żeby załączać przeróbkę obrazu przedstawiającego Ukrzyżowanie.

        Widzę Wkkr że wolno kojarzysz, więc napiszę jak do Amerykanina:

        TEKST - OK.

        OBRAZEK - NIE OK.

        • manny-jestem Re: Słusznie, ale to nie powód 30.01.12, 18:53
          maitresse.d.un.francais napisała:


          >
          > Widzę Wkkr że wolno kojarzysz, więc napiszę jak do Amerykanina:
          >
          > TEKST - OK.
          >
          > OBRAZEK - NIE OK.

          Niestety Kochanico dopuscialas sie tu tego samego o co oskarzasz WKKR.

          Wylaczylas rozumowanie wyraznie.
          >
          • maitresse.d.un.francais Re: Słusznie, ale to nie powód 30.01.12, 22:11

            > > TEKST - OK.
            > >
            > > OBRAZEK - NIE OK.
            >
            > Niestety Kochanico dopuscialas sie tu tego samego o co oskarzasz WKKR.
            >
            > Wylaczylas rozumowanie wyraznie.

            Niestety, ale żądam uzasadnienia. Tudzież przeformułowania zarzutu, bo nie jestem maszyną i nie mogę niczego sobie "włączyć" ani "wyłączyć" i nie znoszę tego rodzaju reifikacji (nawet kiedy ktoś pisze o sobie samym).
            > >
            >
            >
            • manny-jestem Turms niesmiertelny 31.01.12, 15:24
              W swoich podrozachTurms z Efezu odwiedzil wiele krajow basenu Morza Srodziemnego az wreszcie trafil do Rzymu i Etrurii. Podziwiajac bogate miasta i urodzajne pola etruskie Turms zobaczyl jak pogodnie Etruskowie podchodzili do zycie, ze traktowali sie nawzajem bardzo szlachetnie a ich niewolnicy mieli latwiejsze zycie niz wielu wolnych Grekow. Widzac to dziwil sie jak to jest ze w Jonii greckiej Tyrenczykow brano za pospolitych rabusiow morskich a Etruskow za lud okrutny i gwaltowny...
              • maitresse.d.un.francais No, czytałam, i co? 31.01.12, 17:42
                Mam nieco bardziej krytyczny stosunek do Waltariego niż ty.
                • manny-jestem Waltari nie ma tu nic do rzeczy 31.01.12, 18:21
                  a Ty, Kochanico, doskonale zdajesz sobie z tego sprawe.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Waltari nie ma tu nic do rzeczy 31.01.12, 21:26
                    manny-jestem napisał:

                    > a Ty, Kochanico, doskonale zdajesz sobie z tego sprawe.

                    Nie. Cytujesz W. jak mistrza i nauczyciela, więc ma. Poza tym nie wiem, o co ci z tym cytatem chodzi. Akurat z kol. wkkrem jesteśmy szczerzy.
                    • manny-jestem Re: Waltari nie ma tu nic do rzeczy 31.01.12, 22:18
                      To ja niby jestem nieszczery? W jaki sposob?

                      Myslalem ze analogia jest prosta. Widac pomylilem sie.
                      • maitresse.d.un.francais Więc skoro nie jest prosta 01.02.12, 18:28
                        manny-jestem napisał:

                        > To ja niby jestem nieszczery? W jaki sposob?
                        >
                        > Myslalem ze analogia jest prosta. Widac pomylilem sie.

                        Ty? Dlaczego? Sądziłam, że to mnie zarzucasz nieszczerość wobec wkkra.

                        Więc skoro nie jest prosta, może ją wyjaśnisz, zamiast wypisywać "ale Kochanico wiesz o co chodzi"?
                        • manny-jestem Re: Więc skoro nie jest prosta 01.02.12, 19:31
                          Nie zarzucam ci nieszczerosci tylko nie spodobal mi sie Twoj sposob argumentacji.

                          Analogia jest prosta. Ty o Amerykanach masz pojecie jak Grecy w Jonii o Etruskach co na oczy ich nie widzieli. Ja zas takie jak Turms po kulkuletnim pobycie w Etrurii i osobistej obserwacji.


                          Stereotypy maja to do siebie ze, w istotcie, malo mowia o tych ktorych stereotyp dotyczy a bardzo duzo o tych ktorzy sie nim posluguja.
                          • maitresse.d.un.francais aaaa... chodziło o Amerykanów! 01.02.12, 20:01
                            manny-jestem napisał:

                            > Nie zarzucam ci nieszczerosci tylko nie spodobal mi sie Twoj sposob argumentacj
                            > i.
                            >
                            > Analogia jest prosta. Ty o Amerykanach masz pojecie jak Grecy w Jonii o Etruska
                            > ch co na oczy ich nie widzieli. Ja zas takie jak Turms po kulkuletnim pobycie w
                            > Etrurii i osobistej obserwacji.

                            No na to w istocie bym nie wpadła!

                            A co to o mnie mówi? Bo ja doskonale wiem, że jest kupa wykształconych Amerykanów. Miałam na myśli masy kreatywnie mylące Austrię z Australią.
                            • manny-jestem masy? 01.02.12, 21:10
                              Sasiadka moich tesciow na Slasku spytala mnie kiedys czy przyjechalem ze Stanow samochodem. Dobrze wyksztalcona kolezanka zony nie miala pojecie gdzie lezy Walbrzych choc mieszka mniej niz 250 kilometrow od niego. Mam wiecej anegdot. Czy mam zalozyc ze masy Polakow nie maja pojecia o geografii?

                              Tutaj, w przeciagu 25 lat, nie spotkalem jeszcze osoby ktoraby mnie spytala czy do Polski jezdze autem.

                              Dziekuje za poprawke. W istocie sie pomylilem.
                              • maitresse.d.un.francais tak, masy 02.02.12, 16:58
                                jako elitarystka używam tego słowa.

                                W kreskówce hamerykańskiej dzieci wzdychały "jaka trudna ta matematyka". O co chodziło? O... dzielenie ułamków!

                                Jakoś tak wychodzi, że nawet tępi polscy uczniowie po wyjeździe do Stanów okazują się tam najlepsi w szkole. :-P

                                A temu, że polskie masy są tępe, nie zaprzeczam.
                                • manny-jestem Re: tak, masy 02.02.12, 17:25
                                  Jesli uwazasz za polskie masy tez sa tepe to wyszczegolnianie Amerykanow tym bardziej nie ma sensu.
    • lepian4 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 29.01.12, 11:11
      Bierze karabin do reki, zabiera wlosci prawowitym wlascicielom, nierzadko morduje ich na miejscu, albo wywozi na Syberie... Cale to bezprawie nazywa rewolucja klasowa i sprawiedliwoscia dziejowa...
      https://members.chello.at/sozialismus-online/Biographien/lenin-photo30.jpg
      A tu kolejny gosciu. Bardzo kochal dzieci.:
      https://www.steinhoefel.de/blog/wp-content/uploads/2009/09/stalin-with-kids.jpg
      • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 29.01.12, 13:05
        Lepianie, rzadko to sie dzieje, ale tym razem musze sie z Toba zgodzic.
        • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 29.01.12, 13:47
          maria421 napisała:

          > Lepianie, rzadko to sie dzieje, ale tym razem musze sie z Toba zgodzic.

          To znaczy z czym się zgadzasz? Przecież Lepian nie postawił żadnej tezy, tylko wezwał nas, żebyśmy sobie coś wyobrazili, co wcale trudne do wyobrażenia nie jest, bo przecież rewolucja bolszewicka była faktem historycznym, a nie wyobrażeniowym.
          Jura

          • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 29.01.12, 14:32
            jureek napisał:


            > To znaczy z czym się zgadzasz? Przecież Lepian nie postawił żadnej tezy, tylko
            > wezwał nas, żebyśmy sobie coś wyobrazili, co wcale trudne do wyobrażenia nie je
            > st, bo przecież rewolucja bolszewicka była faktem historycznym, a nie wyobrażen
            > iowym.
            > Jura

            Ukrzyzowanie Jezusa tez bylo faktem historycznym, nie wyobrazeniowym.
            • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 09:52
              maria421 napisała:

              > Ukrzyzowanie Jezusa tez bylo faktem historycznym, nie wyobrazeniowym.

              Czepiasz się jakiegoś sformułowania, a na pytanie nie odpowiadasz. W czym zgadzasz się z Lepianem?
              Jura
              • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 10:19
                jureek napisał:

                > Czepiasz się jakiegoś sformułowania, a na pytanie nie odpowiadasz. W czym zgadz
                > asz się z Lepianem?
                > Jura

                W tym ze atak na wlasnosc jest zawsze atakiem na wlasnosc. Takim byly wywlaszczenia dokonane przez bolszewikow , takim jest caly przemysl falszowania marek, takim jest tez kopiowanie cudzej wlasnosci intelektualnej w internecie.
                • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 10:56
                  maria421 napisała:

                  > W tym ze atak na wlasnosc jest zawsze atakiem na wlasnosc. Takim byly wywlaszcz
                  > enia dokonane przez bolszewikow , takim jest caly przemysl falszowania marek, t
                  > akim jest tez kopiowanie cudzej wlasnosci intelektualnej w internecie.

                  Skopiowałaś fragment mojej wypowiedzi, a teraz ja Twojej. Czyli można i Ciebie i mnie porównać do bolszewików. No bo atak na własność, to atak na własność. A kopiowanie to atak na własność.
                  Jura

                  P.S. A żeby było ciekawiej, to kopiowane przez nas teksty nie były już ani Twoją, ani moją własnością - one są własnością Agory. Czyli zamachnęliśmy się na własność Agory. Według ACTA Agora mogłaby teraz bez pytania sądu zażądać Twoich i moich danych od Twojego i mojego dostawcy internetu. I to jest słuszne i sprawiedliwe, bo ze złodziejami należy walczyć wszelkimi środkami nie oglądając się na jakieś sądy czy inne organy państwa. Agora rulez!
                  • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 12:02
                    jureek napisał:

                    > Skopiowałaś fragment mojej wypowiedzi, a teraz ja Twojej. Czyli można i Ciebie
                    > i mnie porównać do bolszewików. No bo atak na własność, to atak na własność. A
                    > kopiowanie to atak na własność.
                    > Jura
                    >
                    > P.S. A żeby było ciekawiej, to kopiowane przez nas teksty nie były już ani Twoj
                    > ą, ani moją własnością - one są własnością Agory. Czyli zamachnęliśmy się na wł
                    > asność Agory. Według ACTA Agora mogłaby teraz bez pytania sądu zażądać Twoich i
                    > moich danych od Twojego i mojego dostawcy internetu. I to jest słuszne i spraw
                    > iedliwe, bo ze złodziejami należy walczyć wszelkimi środkami nie oglądając się
                    > na jakieś sądy czy inne organy państwa. Agora rulez!

                    Jureek, wybacz , ale nie masz pojecia o wlasnosci intelektualnej.
                    Tak dlugo jak CYTUJESZ moja wypowiedz, pozostaje ona moja wypowiadzia.
                    Jezeli moja wypowiedz skopiujesz i podasz ja jako swoja, to bedzie przywlaszczenie.
                    • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 12:13
                      maria421 napisała:

                      > Jureek, wybacz , ale nie masz pojecia o wlasnosci intelektualnej.
                      > Tak dlugo jak CYTUJESZ moja wypowiedz, pozostaje ona moja wypowiadzia.
                      > Jezeli moja wypowiedz skopiujesz i podasz ja jako swoja, to bedzie przywlaszcze
                      > nie.

                      Aha, to te wredne hackery kopiują artystyczne dzieła Dody i podają za swoje.
                      Napisałaś, że kopiowanie to zamach na własność - rozumiem, że teraz wycofujesz się z tej tezy i zaczynasz zauważać różnicę między kopiowaniem, a kopiowaniem.
                      Jura
                      • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 12:54
                        jureek napisał:


                        > Aha, to te wredne hackery kopiują artystyczne dzieła Dody i podają za swoje.
                        > Napisałaś, że kopiowanie to zamach na własność - rozumiem, że teraz wycofujesz
                        > się z tej tezy i zaczynasz zauważać różnicę między kopiowaniem, a kopiowaniem.
                        > Jura

                        Na podstawie Twojego przykladu zauwazylam roznice miedzy cytowaniem a kopiowaniem.
                        Byly baron-minister nie zauwazyl i musial sie pozegnac z tytulem doktora.

                        Przykladu z ktorym teraz wyskoczyles tez nie przemyslales. Nikt nie kopiuje "artystycznych dziel Dody" zeby je podawac jako swoje. Nikt Ci nie zabroni przeciez nagrac "artystycznego dziela Dody" z TV na DVD i odtwarzac go ile razy zechcesz.
                        • lepian4 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 13:20
                          Moze wroccie juz do tradycyjnego rozwazania o tym, coz to Lepian znowu chcial powiedziec?
                        • zawszekacperek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 13:23
                          Droga Mario,
                          pozwolisz,że Ciebie oświecę.
                          Były baron-minister jak Go raczyłaś nazwać pochodzi z zacnego rodu Gutenbergów. Jego prrrrr...zodek wynalazł Druckkunst. Pan były baron-minister zaś Kopierkunst. Co w tym złego? Wredne Niemiaszki ukarali byłego barona-ministra za innowacyjność. :)
                          Ot coooo!

                          Kacperek
                          Maria wrote:
                          Byly baron-minister nie zauwazyl i musial sie pozegnac z tytulem doktora.
                          • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 13:55
                            zawszekacperek napisał:

                            > Droga Mario,
                            > pozwolisz,że Ciebie oświecę.
                            > Były baron-minister jak Go raczyłaś nazwać pochodzi z zacnego rod
                            > u Gutenbergów. Jego prrrrr...zodek wynalazł Druckkunst. Pan były baron-m
                            > inister zaś Kopierkunst. Co w tym złego? Wredne Niemiaszki ukarali byłeg
                            > o barona-ministra za innowacyjność. :)
                            > Ot coooo!

                            O nie!
                            Karl-Theodor pochodzi z tych Guttenbergow:
                            de.wikipedia.org/wiki/Guttenberg_%28Adelsgeschlecht%29
                            a nie od Johannesa Gutenberga
                            de.wikipedia.org/wiki/Johannes_Gutenberg
                        • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 14:04
                          maria421 napisała:

                          > Przykladu z ktorym teraz wyskoczyles tez nie przemyslales. Nikt nie kopiuje "ar
                          > tystycznych dziel Dody" zeby je podawac jako swoje. Nikt Ci nie zabroni przecie
                          > z nagrac "artystycznego dziela Dody" z TV na DVD i odtwarzac go ile razy zechce
                          > sz.

                          Pod warunkiem, że mam kupioną jeszcze parę lat temu nagrywarkę DVD, bo na tych nowszych wcale nie jest to już takie proste, żeby nagrać z TV, co by się chciało.
                          Widocznie producenci sprzętu chcą mnie uchronić przed grzechem kradzieży, bo przecież kopiowanie to kradzież. Jako świadomy konsument nie powinienem nagrywać filmu z TV, żeby obejrzeć go sobie w dogodnym dla mnie czasie, ja mam ten film kupić albo wypożyczyć z wypożyczalni.
                          Jura
                          • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 14:10
                            jureek napisał:

                            > Pod warunkiem, że mam kupioną jeszcze parę lat temu nagrywarkę DVD, bo na tych
                            > nowszych wcale nie jest to już takie proste, żeby nagrać z TV, co by się chciał
                            > o.
                            > Widocznie producenci sprzętu chcą mnie uchronić przed grzechem kradzieży, bo pr
                            > zecież kopiowanie to kradzież. Jako świadomy konsument nie powinienem nagrywać
                            > filmu z TV, żeby obejrzeć go sobie w dogodnym dla mnie czasie, ja mam ten film
                            > kupić albo wypożyczyć z wypożyczalni.
                            > Jura

                            Gdyby takie kopiowanie bylo grzechem, to wcale by nie bylo sprzetu do nagrywania.
                            • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 14:39
                              maria421 napisała:

                              > Gdyby takie kopiowanie bylo grzechem, to wcale by nie bylo sprzetu do nagrywania.

                              No więc właśnie Ci tłumaczę, że mimo iż według prawa takie nagrywanie dla własnego użytku nie jest grzechem, to producenci sprzętu coraz bardziej ograniczają możliwości nagrywania na sprzęcie, który formalnie nadal nazywa się nagrywarką.
                              Pisałem już o tym na forum. Może na przykładzie lepiej to zrozumiesz.
                              I ja i mój szwagier odbieramy niemieckie programy nadawane cyfrowo naziemnie przez antenę pokojową, a dodatkowo z satelity Astra polskie programy (i nie tylko polskie). W ostatni piątek chyba późno w nocy na TVP Kultura leciały "Szepty i krzyki" Bergmanna. Ja mogłem sobie ten film nagrać, ale szwagier już nie. Dlaczego? Bo ja dzięki Bogu mam jeszcze starą nagrywarkę DVD bez technicznych ograniczeń w nagrywaniu, a szwagier niestety kupił sobie niedawno jakieś super nowoczesne urządzenie, które co prawda też nazywa się nagrywarką, ale nie pozwala na nagrywanie z zewnętrznego receivera telewizji satelitarnej. Najpierw myśleliśmy, że ta nowo kupiona nagrywarka jest zepsuta, ale z błędu wyprowadził nas sprzedawca. Dowiedziałem się, że takie ograniczenia w źródłach nagrywania są obecnie standardem i praktycznie nie kupisz nagrywarki bez takich ograniczeń. Producenci wprowadzają te techniczne ograniczenia na życzenie telewizyjnych platform cyfrowych, które chciałyby mieć kontrolę nad tym, co nagrywają ich abonenci (mimo iż takie nagrywanie na prywatny użytek nie jest niezgodne z prawem).
                              No i jak podoba Ci się taki rozwój techniki?
                              Jura
                              • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 16:23
                                jureek napisał:

                                > krzyki" Bergmanna. Ja mogłem sobie ten film nagrać, ale szwagier już nie. Dlac
                                > zego? Bo ja dzięki Bogu mam jeszcze starą nagrywarkę DVD bez technicznych ogran
                                > iczeń w nagrywaniu, a szwagier niestety kupił sobie niedawno jakieś super nowoc
                                > zesne urządzenie, które co prawda też nazywa się nagrywarką, ale nie pozwala na
                                > nagrywanie z zewnętrznego receivera telewizji satelitarnej. Najpierw myśleliśm
                                > y, że ta nowo kupiona nagrywarka jest zepsuta, ale z błędu wyprowadził nas sprz
                                > edawca. Dowiedziałem się, że takie ograniczenia w źródłach nagrywania są obecni
                                > e standardem i praktycznie nie kupisz nagrywarki bez takich ograniczeń. Produce
                                > nci wprowadzają te techniczne ograniczenia na życzenie telewizyjnych platform c
                                > yfrowych, które chciałyby mieć kontrolę nad tym, co nagrywają ich abonenci (mim
                                > o iż takie nagrywanie na prywatny użytek nie jest niezgodne z prawem).
                                > No i jak podoba Ci się taki rozwój techniki?
                                > Jura

                                Jezeli telewizyjne platformy cyfrowe chca miec kontrole nad tym co nagrywaja ich abonenci, to znaczy ze wybieraja z wlasnych programow takie, ktore mozna nagrac i takie, ktorych sie nie da nagrac. Czyli, za pomoca tej samej nagrywarki moglbys pewne programy nagrac, a pewnych nie. Jezeli natomiast nowa nagrywarka nie mozesz niczego nagrac, to jest to chyba kwestia niekompatybilnosci.
                                • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 17:01
                                  maria421 napisała:

                                  > Jezeli telewizyjne platformy cyfrowe chca miec kontrole nad tym co nagrywaja ic
                                  > h abonenci, to znaczy ze wybieraja z wlasnych programow takie, ktore mozna nagr
                                  > ac i takie, ktorych sie nie da nagrac. Czyli, za pomoca tej samej nagrywarki mo
                                  > glbys pewne programy nagrac, a pewnych nie. Jezeli natomiast nowa nagrywarka ni
                                  > e mozesz niczego nagrac, to jest to chyba kwestia niekompatybilnosci.

                                  To jest kwestia tego, że producenci na życzenie platform cyfrowych ograniczają funkcje nagrywania dla wszystkich i mają gdzieś to, że przy okazji ograniczenia te dotykają także ludzi nie korzystających z platform cyfrowych. To jest dla nich nielicząca się mniejszość.
                                  Jura


                                  • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 17:59
                                    jureek napisał:

                                    > To jest kwestia tego, że producenci na życzenie platform cyfrowych ograniczają
                                    > funkcje nagrywania dla wszystkich i mają gdzieś to, że przy okazji ograniczenia
                                    > te dotykają także ludzi nie korzystających z platform cyfrowych. To jest dla n
                                    > ich nielicząca się mniejszość.
                                    > Jura

                                    Jureek, ja sie na sprzecie nie znam. Mam chyba 5 letni nagrywacz- odtwarzacz DVD, telewizje odbieram cyfrowo przez antene satelitarna i receiver, moge nagrywac wszystko co leci.

                                    Nie wyobrazam sobie zeby jakikolwiek producent produkowal nagrywarki ktore nie nagrywaja. To musi byc jedynie kwestia kompatybilnosci.
                                    Rok temu kupilam nowy aparat fotograficzny, cyfrowy, ktory juz jest niekompatybilny z moim WIN200 na PC, na szczescie mam laptopa z WIN XP, wiec tam zainstalowalam software aparatu.

                                    • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 18:46
                                      maria421 napisała:

                                      > Jureek, ja sie na sprzecie nie znam. Mam chyba 5 letni nagrywacz- odtwarzacz DV
                                      > D, telewizje odbieram cyfrowo przez antene satelitarna i receiver, moge nagrywa
                                      > c wszystko co leci.

                                      Moja nagrywarka też ma 5 lat i też nagrywa wszystko.

                                      > Nie wyobrazam sobie zeby jakikolwiek producent produkowal nagrywarki ktore nie
                                      > nagrywaja. To musi byc jedynie kwestia kompatybilnosci.

                                      No to mamy podobnie. Mi też się to w głowie nie mieściło. Ale tak jest. W mojej pięcioletniej nagrywarce mogę sobie podłączyć kablem euro scart dowolne urządzenie zewnętrzne np. receiver telewizji satelitarnej i jako źródło nagrywania podajesz wtedy AV. W najnowszych nagrywarkach nie ma w ogóle możliwości podłączenia jako źródła nagrywania jakiegokolwiek urządzenia zewnętrznego. Zrobili to tak specjalnie, żebyś nie mogła na przykład podłączyć odbiornika jakiejś platformy cyfrowej, a że jednocześnie nie możesz też podłączyć zwykłego receivera do telewizji satelitarnej niekodowanej, to tym się już nie przejmują.

                                      > Rok temu kupilam nowy aparat fotograficzny, cyfrowy, ktory juz jest niekompatyb
                                      > ilny z moim WIN200 na PC, na szczescie mam laptopa z WIN XP, wiec tam zainstalo
                                      > walam software aparatu.

                                      A po co Ci jakiś software aparatu? Nie możesz po prostu skopiować zdjęć z tego nośnika pamięci, na którym zapisuje je aparat (najprawdopodobniej karta SD), na inny dysk na twoim komputerze? Do tego nie trzeba specjalnego softwaru, wystarczy samo Windows.
                                      Jura
                                      • maria421 Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 19:16
                                        jureek napisał:

                                        > No to mamy podobnie. Mi też się to w głowie nie mieściło. Ale tak jest. W mojej
                                        > pięcioletniej nagrywarce mogę sobie podłączyć kablem euro scart dowolne urządz
                                        > enie zewnętrzne np. receiver telewizji satelitarnej i jako źródło nagrywania po
                                        > dajesz wtedy AV. W najnowszych nagrywarkach nie ma w ogóle możliwości podłączen
                                        > ia jako źródła nagrywania jakiegokolwiek urządzenia zewnętrznego. Zrobili to ta
                                        > k specjalnie, żebyś nie mogła na przykład podłączyć odbiornika jakiejś platform
                                        > y cyfrowej, a że jednocześnie nie możesz też podłączyć zwykłego receivera do te
                                        > lewizji satelitarnej niekodowanej, to tym się już nie przejmują.

                                        Nie znam sie, ale dzieki za info, nie bede kupowac niczego nowego :)

                                        > A po co Ci jakiś software aparatu? Nie możesz po prostu skopiować zdjęć z tego
                                        > nośnika pamięci, na którym zapisuje je aparat (najprawdopodobniej karta SD), na
                                        > inny dysk na twoim komputerze? Do tego nie trzeba specjalnego softwaru, wystar
                                        > czy samo Windows.
                                        > Jura

                                        A jak chce obrobic zdjecia to co?
                                        • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 19:40
                                          maria421 napisała:

                                          > A jak chce obrobic zdjecia to co?

                                          To są do tego różne programy, np. gimp:
                                          www.gimp.org/downloads/
                                          Nie musisz się zdawać na to, co oferuje producent aparatu.
                                          Jura
                                        • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 19:45
                                          maria421 napisała:

                                          > Nie znam sie, ale dzieki za info, nie bede kupowac niczego nowego :)

                                          Nie chciałem robić aż takiej antyreklamy, jak chcesz sobie na przykład pooglądać filmy z blureja w jakości HD, to warto sobie kupić coś nowego. Ale lepiej starej nie wyrzucać :)
                                          Jura
      • zawszekacperek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 29.01.12, 15:39
        Lepian nie domykasz koła historii. W Twoim poście brakuje jeszcze portretu Salomona M. I dopisku... i wyjeżdża do Izraela. :)
        Tam sę wszystko zaczęło i tam też się skończy. :)
        Ot co!!!

        Kacperek
        • lepian4 Re: Wyobraźcie sobie goscia, który 30.01.12, 03:52
          wymordowal niewinnych ludzi w antypolskim duchu semickim i zostal kombatantem?https://prawica.net/gify/Salomon_Morel.jpg


          P.S. Kacperku, juz ci jest lzej?

          Bitte glaub es nicht
          • zawszekacperek Re: Wyobraźcie sobie goscia, który 30.01.12, 08:39
            Nu. Już lepiej. Nu, zobacz Lepian,jak się ludzie zmieniają z wiekiem. Ze zwyczajnego "polnischer UB-Bandit" na "porządnego Zyda." Czyż to nie kolejny cud?

            Kacperek

            lepian4 napisał:

            > wymordowal niewinnych ludzi w antypolskim duchu semickim i zostal kombatantem?[
            > img]http://prawica.net/gify/Salomon_Morel.jpg[/img]
            >
            >
            > P.S. Kacperku, juz ci jest lzej?
            >
            > Bitte glaub es nicht
            • lepian4 Re: Wyobraźcie sobie goscia, który 30.01.12, 13:18
              Nie przypadkowo powiada sie, za mundurem panny sznurem! Schamlo zbrzydl, gdy opusicl Polske. Trza sie nad tym powaznie zastanowic!
      • wkkr Twoim zdanie 30.01.12, 09:40
        Jezus i Lenin nie szanowali prawa własności w takim samym stopniu?
        No inaczej nie można twojego postu zrozumieć....
        • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 10:20
          wkkr napisał:

          > Jezus i Lenin nie szanowali prawa własności w takim samym stopniu?
          > No inaczej nie można twojego postu zrozumieć....

          Ja zrozumialam ze hackerzy nie szanuja praw wlasnosci w internecie tak jak Lenin nie szanowal praw prywatnej wlasnosci.
          • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 10:58
            maria421 napisała:

            > Ja zrozumialam ze hackerzy nie szanuja praw wlasnosci w internecie tak jak Leni
            > n nie szanowal praw prywatnej wlasnosci.

            I zabierają właścicielom ich własność i mordują ich jak Lenin. Amen.


            • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 12:03
              jureek napisał:

              > I zabierają właścicielom ich własność i mordują ich jak Lenin. Amen.

              W wiekszosci przypadkow wywlaszczenie odbywalo sie bez mordowania.
              • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 12:15
                maria421 napisała:

                > W wiekszosci przypadkow wywlaszczenie odbywalo sie bez mordowania.

                Ale Lepian przecież to mordowanie podkreślał, a Ty ochoczo go poparłaś.
                Jura

                P.S. Zdajesz sobie sprawę, że słuchając piosenki w Youtube kopiujesz ją na swój komputer?

                • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 12:59
                  jureek napisał:


                  > Ale Lepian przecież to mordowanie podkreślał, a Ty ochoczo go poparłaś.
                  > Jura

                  A Ty dostrzegles Tylko mordowanie a nie podobienstwo przywlaszczania sobie cudzych wlasnosci.

                  > P.S. Zdajesz sobie sprawę, że słuchając piosenki w Youtube kopiujesz ją na swój
                  > komputer?

                  Gdybym kopiowala, to bym odwarzala z miejsca w ktorym ja skopiowalam, a nie zawsze na nowo szukala w youtube.
                  Zamieszczajac jakas piosenke na forum kopiuje jedynie link do niej.
                  • wkkr kopiujesz 30.01.12, 13:43
                    masz na dysku taki katalog na którym te piosenki sobie siedzą.
                    • maria421 Re: kopiujesz 30.01.12, 13:58
                      wkkr napisał:

                      > masz na dysku taki katalog na którym te piosenki sobie siedzą.

                      Ja kopiuje LINK do piosenki na youtube
                      • wkkr słuchając piosenki na YT 30.01.12, 17:56
                        automatycznie wykonujesz jej kopię.
                        Inaczej się nie da.
                  • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 14:13
                    maria421 napisała:

                    > Gdybym kopiowala, to bym odwarzala z miejsca w ktorym ja skopiowalam, a nie zaw
                    > sze na nowo szukala w youtube.

                    Jak lubisz szukać, to szukaj jeszcze raz, ale już przy pierwszym wysłuchaniu piosenka kopiowana jest na Twój dysk i możesz ją z Twojego dysku spokojnie powtórnie odtworzyć. Widzę, że nie jesteś świadoma tego, że odtwarzając kopiujesz. Możesz sobie tak ustawić przeglądarkę, że po każdym jej zamknięciu zapisane na Twoim dysku pliki będą kasowane, nie zmienia to jednak w niczym faktu, że najpierw treści z internetu są na Twój komputer kopiowane.

                    > Zamieszczajac jakas piosenke na forum kopiuje jedynie link do niej.

                    Nie pisałem o zamieszczaniu, tylko o odsłuchiwaniu.
                    Jura
                    • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 14:37
                      jureek napisał:

                      > Jak lubisz szukać, to szukaj jeszcze raz, ale już przy pierwszym wysłuchaniu pi
                      > osenka kopiowana jest na Twój dysk i możesz ją z Twojego dysku spokojnie powtór
                      > nie odtworzyć. Widzę, że nie jesteś świadoma tego, że odtwarzając kopiujesz. Mo
                      > żesz sobie tak ustawić przeglądarkę, że po każdym jej zamknięciu zapisane na Tw
                      > oim dysku pliki będą kasowane, nie zmienia to jednak w niczym faktu, że najpier
                      > w treści z internetu są na Twój komputer kopiowane.
                      >
                      > > Zamieszczajac jakas piosenke na forum kopiuje jedynie link do niej.
                      >
                      > Nie pisałem o zamieszczaniu, tylko o odsłuchiwaniu.
                      > Jura

                      Jezeli kopiuje link do piosenki, to ktokolwiek kliknie w ten link, laczy sie z youtube, a nie z moim komputerem. I czasami moze sie okazac ze ktos w Polsce nie moze otworzyc linku jaki ja zamiescilam w Niemczech , albo odwrotnie.
                      Tak sie nie dzieje np. z moimi zdjeciami ktore , zaladowane w komputerze, kopiuje na forum.
                      • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 14:45
                        maria421 napisała:

                        > Jezeli kopiuje link do piosenki, to ktokolwiek kliknie w ten link, laczy sie z
                        > youtube, a nie z moim komputerem.

                        Czy ja piszę w jakimś niezrozumiałym języku? Przecież pisałem wyraźnie, że nie chodzi mi o żadne kopiowanie linków, tylko o to, że jeśli słuchasz piosenki z youtube, to automatycznie kopiujesz ją na Twój komputer i nie musisz jej po raz drugi szukać w serwisie, bo możesz ją odtworzyć bezpośrednio z Twojego dysku. Czyli skopiowałaś muzykę z internetu na Twój komputer.
                        Jura
                        • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 16:31
                          jureek napisał:

                          iszę w jakimś niezrozumiałym języku? Przecież pisałem wyraźnie, że nie
                          > chodzi mi o żadne kopiowanie linków, tylko o to, że jeśli słuchasz piosenki z y
                          > outube, to automatycznie kopiujesz ją na Twój komputer i nie musisz jej po raz
                          > drugi szukać w serwisie, bo możesz ją odtworzyć bezpośrednio z Twojego dysku. C
                          > zyli skopiowałaś muzykę z internetu na Twój komputer.
                          > Jura

                          To mi jeszcze wytlumacz dlaczego, skoro piosenka raz przeze mnie odwtorzona z youtube, jest automatycznie kopiowana na moj dysk C, nie moze byc ponownie odtworzona jezeli w miedzyczasie GEMA ja zablokuje?
                          • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 17:08
                            maria421 napisała:

                            > To mi jeszcze wytlumacz dlaczego, skoro piosenka raz przeze mnie odwtorzona z y
                            > outube, jest automatycznie kopiowana na moj dysk C, nie moze byc ponownie odtwo
                            > rzona jezeli w miedzyczasie GEMA ja zablokuje?

                            Przecież pisałaś, że nie odtwarzasz jej z Twojego dysku (bo nie wiedziałaś, że ona tam jest), tylko szukasz jej znowu w internecie. Gdybyś ją odtwarzała z kopii zapisanej na dysku, to miałabyś ją w takim stanie, w jakim ją skopiowałaś przy pierwszym odtwarzaniu. Ale nie martw się, prawnicy korporacji już pewnie pracują nad nowymi regulacjami, które umożliwią takiej GEMIE nawet kasowanie plików na Twoim dysku. Póki co jest przepis zakazujący Ci zabezpieczanie się przed trojanami wysyłanymi na Twój komputer przez organy państwa, ale ACTA stworzyła już precedens, więc jaki problem, żeby rozszerzyć uprawnienia do przeszukiwania w trybie online Twojego komputera także na firmy prywatne.
                            Jura
                            • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 18:02
                              jureek napisał:

                              > Przecież pisałaś, że nie odtwarzasz jej z Twojego dysku (bo nie wiedziałaś, że
                              > ona tam jest), tylko szukasz jej znowu w internecie. Gdybyś ją odtwarzała z kop
                              > ii zapisanej na dysku, to miałabyś ją w takim stanie, w jakim ją skopiowałaś pr
                              > zy pierwszym odtwarzaniu. Ale nie martw się, prawnicy korporacji już pewnie pra
                              > cują nad nowymi regulacjami, które umożliwią takiej GEMIE nawet kasowanie plikó
                              > w na Twoim dysku. Póki co jest przepis zakazujący Ci zabezpieczanie się przed t
                              > rojanami wysyłanymi na Twój komputer przez organy państwa, ale ACTA stworzyła j
                              > uż precedens, więc jaki problem, żeby rozszerzyć uprawnienia do przeszukiwania
                              > w trybie online Twojego komputera także na firmy prywatne.
                              > Jura

                              Gdybym ja kazda piosenke ktora sluchalam na youtube miala skopiowana na dysku, to moglabym ja odtwarzac nawet gdybym miala uszkodzone lacza z internetem. Kiedy chce ogladac zdjecia skopiowane w moim PC, to nie potrzebny mi do tego internet.
                              • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 18:48
                                maria421 napisała:

                                > Gdybym ja kazda piosenke ktora sluchalam na youtube miala skopiowana na dysku,
                                > to moglabym ja odtwarzac nawet gdybym miala uszkodzone lacza z internetem.

                                Dokładnie tak właśnie jest. Ponieważ te piosenki masz skopiowane na dysku, to możesz je oglądać także wtedy, gdy nie masz połączenia z internetem.
                                Jura
                                • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 19:25
                                  jureek napisał:


                                  > Dokładnie tak właśnie jest. Ponieważ te piosenki masz skopiowane na dysku, to m
                                  > ożesz je oglądać także wtedy, gdy nie masz połączenia z internetem.
                                  > Jura

                                  No kiedy wlasnie nie mam ich skopiowanych na dysku.
                                  • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 19:42
                                    maria421 napisała:

                                    > No kiedy wlasnie nie mam ich skopiowanych na dysku.

                                    Może tylko nie możesz ich znaleźć (one są dość dobrze schowane i mają niewiele mówiące nazwy), albo masz w przeglądarce ustawioną opcję kasowania wszystkiego w momencie zamykania przeglądarki. Jakiej używasz przeglądarki?
                                    Jura
                                    • maria421 Re: Twoim zdanie 30.01.12, 21:17
                                      jureek napisał:

                                      > Może tylko nie możesz ich znaleźć (one są dość dobrze schowane i mają niewiele
                                      > mówiące nazwy), albo masz w przeglądarce ustawioną opcję kasowania wszystkiego
                                      > w momencie zamykania przeglądarki. Jakiej używasz przeglądarki?
                                      > Jura

                                      Mam Internet Explorer i Mozilla, uzywam Modzilla, mam tam "Chronik" otwieranych stron, ale przeciez to offline nie dziala.
                                      • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 22:32
                                        maria421 napisała:

                                        > Mam Internet Explorer i Mozilla, uzywam Modzilla, mam tam "Chronik" otwieranych
                                        > stron, ale przeciez to offline nie dziala.

                                        Bo to nie jest "Chronik" tylko "cache". Jeśli nie wiesz, gdzie Firefox zapisuje pliki tymczasowe, wpisz tam, gdzie wpisuje się adres about:cache
                                        Firefox pokaże Ci na ekranie ścieżkę dostępu.
                                        Być może będziesz musiała jeszcze zmienić ustawienia eplorera, żeby pokazywał też katalogi systemowe i wtedy zobaczysz, jakie bogactwo znajduje się w tym katalogu.
                                        Jura
                                        • maria421 Re: Twoim zdanie 31.01.12, 10:48
                                          jureek napisał:


                                          > Bo to nie jest "Chronik" tylko "cache". Jeśli nie wiesz, gdzie Firefox zapisuje
                                          > pliki tymczasowe, wpisz tam, gdzie wpisuje się adres about:cache
                                          > Firefox pokaże Ci na ekranie ścieżkę dostępu.
                                          > Być może będziesz musiała jeszcze zmienić ustawienia eplorera, żeby pokazywał t
                                          > eż katalogi systemowe i wtedy zobaczysz, jakie bogactwo znajduje się w tym kata
                                          > logu.
                                          > Jura

                                          Swietnie, ale to dziala tylko online.
                                          Natomiast do wszystkiego co mam skopiowane na C dysku mam dostep offline.
                                          • jureek Re: Twoim zdanie 31.01.12, 11:19
                                            maria421 napisała:

                                            > Swietnie, ale to dziala tylko online.

                                            No właśnie, że nie. Polecenie about:cache możesz wpisać także będąc offline.

                                            > Natomiast do wszystkiego co mam skopiowane na C dysku mam dostep offline.

                                            No i ten katalog z cache znajduje się właśnie na dysku c:, więc masz do niego dostęp offline, musisz tylko wiedzieć, gdzie on się znajduje i możesz sobie wszystko oglądać, co się w nim znajduje.
                                            Na ogół dla Firefoxa ścieżka dostępu jest następująca (zakładam, że masz niemieckie Windows):
                                            C:\Dokumente und Einstellungen\<Twój login w Windows>\Lokale Einstellungen\Anwendungsdaten\Mozilla\Firefox\Profiles\<nazwa profilu>\Cache
                                            Wszystko, co oglądasz, jest kopiowane do tego katalogu na Twoim dysku, czy chcesz, czy nie. Firefox ma ten katalog zorganizowany w dość skomplikowany sposób (dwa poziomy podkatalogów) i trzeba się trochę natrudzić, żeby w nim coś znaleźć, ale to jest fizycznie zapisane na Twoim dysku.
                                            W IE cache jest zapisywany w mniej wyrafinowany sposób, tłumaczyłem już w tym wątku Januszowi, jak znaleźć tam ostatnio oglądane rzeczy.
                                            Jura
                                            • maria421 Re: Twoim zdanie 31.01.12, 11:45
                                              Jureek, ja poszukalam w moim C dysku "cache", wyszla mi cala lista z Dokumente und Einstellungen itd, cala lista otwiera sie offline, ale strony internetowe przeciez nie otwieraja sie offline. Czyli, jezeli pod taka sciezka miesci sie jakas sluchana przeze mnie piosenka w youtube to ona sie i tak tylko online otworzy.
                                              Nie wiem czy sie dobrze rozumiemy. Dla mnie cos, co jest skopiowane na moim C dysku jest dla mnie zawsze tam dostepne, czyli wszelkie zdjecia, dokumenty itp. i nie jest zalezne od zadnego innego servera i mojego polaczenia sie z nim. Te sciezki ktore sa "skopiowane" na C dysku, sa tylko sciezkami, adresami bez zawartosci.
                                              • jureek Re: Twoim zdanie 31.01.12, 12:20
                                                maria421 napisała:

                                                > Nie wiem czy sie dobrze rozumiemy. Dla mnie cos, co jest skopiowane na moim C d
                                                > ysku jest dla mnie zawsze tam dostepne, czyli wszelkie zdjecia, dokumenty itp.
                                                > i nie jest zalezne od zadnego innego servera i mojego polaczenia sie z nim. Te
                                                > sciezki ktore sa "skopiowane" na C dysku, sa tylko sciezkami, adresami bez zawa
                                                > rtosci.

                                                To, co jest na Twoim dysku skopiowane, to nie są żadne ścieżki, czy adresy bez zawartości, tylko normalne pliki, czasami ważące nawet kilkadziesiąt megabajtów. Ich nazwy są tylko zniekształcone, nie mają trzyliterowych rozszerzeń, ale są to normalne pliki, które możesz otworzyć offline odpowiednim programem i nie musisz przy tym łączyć się z żadnymi serwerami.
                                                Jura

                                                • maria421 Re: Twoim zdanie 31.01.12, 12:34
                                                  jureek napisał:

                                                  > To, co jest na Twoim dysku skopiowane, to nie są żadne ścieżki, czy adresy bez
                                                  > zawartości, tylko normalne pliki, czasami ważące nawet kilkadziesiąt megabajtów
                                                  > . Ich nazwy są tylko zniekształcone, nie mają trzyliterowych rozszerzeń, ale są
                                                  > to normalne pliki, które możesz otworzyć offline odpowiednim programem i nie m
                                                  > usisz przy tym łączyć się z żadnymi serwerami.
                                                  > Jura

                                                  Jak to otworzyc offline?
                                                  • jureek Re: Twoim zdanie 31.01.12, 12:47
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jak to otworzyc offline?

                                                    Tak jak otwierasz inne pliki. Startujesz program, którym chcesz otworzyć plik, gdzieś tam w menu jest punkt "otwórz plik", wybierasz plik i potwierdzasz przez OK.
                                                    Pliki z youtube są przeważnie w formacie flasha (flv), więc, żeby otworzyć taki plik, musisz mieć zainstalowany jakiś odtwarzacz dla tego formatu. Ja używam pod Windows VLC Media Player, a pod Linuxem nawet nie wiem, jak się nazywa, bo jest on standardowo instalowany razem z Linuxem.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Twoim zdanie 31.01.12, 14:18
                                                    Jurku, przeszukalam caly C dysk, files z flv znalazlam tylko pod "Download", czyli musialo to byc cos co kiedys downloadowalam, ale nie bylo to nic z youtube ktory otwieram prawie codziennie.
                                                    Pod "Temporaty Internet Files" znalazlam glownie dane z mojej poczty oraz wyjasnienie ze Webseiten wurden in Cache kopiert so dass sie bei erneuten Zugriff schneller angezeigt werden können.
                                                    Czyli, jak ponownie wywolam strone ktora jest skopiowana w cache to mi sie szybciej otworzy. Online, oczywiscie.
                                                    Przeszukalam tez dysk C , znalazlam jpi.cache, a w nim mase roznych rzeczy, jakies stare zdjecia o ktorych juz dawno zapomnialam, ale nic z flv.

                                                    Wiecej nie bede grzebac, bo jeszcze nieopatrznie w cos klikne i sobie klopotu narobie.
                                                  • jureek Re: Twoim zdanie 31.01.12, 14:48
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jurku, przeszukalam caly C dysk, files z flv znalazlam tylko pod "Download", cz
                                                    > yli musialo to byc cos co kiedys downloadowalam, ale nie bylo to nic z youtube
                                                    > ktory otwieram prawie codziennie.

                                                    Pisałem przecież, że nazwy plików w cache są pozmieniane, przeważnie bez końcówek, po prostu trzeba wiedzieć, gdzie one są, ale faktem jest, że są one fizycznie skopiowane na Twój dysk i można je otworzyć offline.
                                                    Proponuję Ci następujący eksperyment, bez żadnego ryzyka. Łatwiej dotrzeć do tych skopiowanych plików w IE niż w Firefoksie, wysłuchaj więc w IE w całości jakiegoś utworu na youtube. Następnie zamknij internet i wejdź do katalogu:
                                                    C:\Dokumente und Einstellungen\Jureek\Lokale Einstellungen\Temporary Internet Files
                                                    (zamiast Jureek oczywiście Twój login w Windows)
                                                    Włącz widok szczegółowy:
                                                    Ansicht >>> Details
                                                    Następnie posortuj pliki w tym katalogu według rozmiaru pliku, wśród tych największych będzie ten z wysłuchanym poprzednio utworem. Skopiuj go do innego katalogu (np. "eigene dateien", albo nawet na inny komputer i przekonasz się, że będziesz mogła go otworzyć bez łączenia się z internetem.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Twoim zdanie 31.01.12, 15:52
                                                    jureek napisał:
                                                    .
                                                    > Proponuję Ci następujący eksperyment, bez żadnego ryzyka. Łatwiej dotrzeć do ty
                                                    > ch skopiowanych plików w IE niż w Firefoksie, wysłuchaj więc w IE w całości jak
                                                    > iegoś utworu na youtube. Następnie zamknij internet i wejdź do katalogu:
                                                    > C:\Dokumente und Einstellungen\Jureek\Lokale Einstellungen\Temporary Internet F
                                                    > iles
                                                    > (zamiast Jureek oczywiście Twój login w Windows)
                                                    > Włącz widok szczegółowy:
                                                    > Ansicht >>> Details
                                                    > Następnie posortuj pliki w tym katalogu według rozmiaru pliku, wśród tych najwi
                                                    > ększych będzie ten z wysłuchanym poprzednio utworem. Skopiuj go do innego katal
                                                    > ogu (np. "eigene dateien", albo nawet na inny komputer i przekonasz się, że będ
                                                    > ziesz mogła go otworzyć bez łączenia się z internetem.
                                                    > Jura

                                                    W tym punkcie to ja bylam juz dzisiaj przed poludniem:) Teraz postapilam zgodnie z instrukcja, przesluchalam cos w youtube przez IE, wylaczylam, weszlam na Temporary Files, rozpoznalam to po czasie, kliknelam w to i otworzylo mi sie okienko "Das Ausführen eines Systembefehls auf diesem Objekt ist möglicherweise nicht sicher" i dalam sobie spokoj.
                                                  • jureek Re: Twoim zdanie 31.01.12, 16:01
                                                    maria421 napisała:

                                                    > W tym punkcie to ja bylam juz dzisiaj przed poludniem:) Teraz postapilam zgodni
                                                    > e z instrukcja, przesluchalam cos w youtube przez IE, wylaczylam, weszlam na Te
                                                    > mporary Files, rozpoznalam to po czasie, kliknelam w to i otworzylo mi sie okie
                                                    > nko "Das Ausführen eines Systembefehls auf diesem Objekt ist möglicherweise nic
                                                    > ht sicher" i dalam sobie spokoj.

                                                    No dobra, nie będę Cię już narażał na stresy (chociaż zapewniam Cię, że ten straszący komunikat wprowadza w błąd), najważniejsze, że widziałaś, że plik ten fizycznie znajduje się na Twoim dysku, a nie gdzieś daleko w internecie. Został tam skopiowany, gdy oglądałaś klip (zauważyłaś na dole taki pasek - ten ciemnoczerwony pokazuje, w którym momencie aktualnie słuchasz, a ten bledszy pokazuje postępy kopiowania) i pozostanie tak długo, aż nie zostanie wyparty przez nowsze skopiowane pliki, albo aż nie wyczyścisz tego katalogu ze starych śmieci (polecam robić to od czasu do czasu).
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Twoim zdanie 31.01.12, 16:09
                                                    No dobra, ale zeby ten file uzyc, to musze go najpierw z tych Temporary skopiowac do Eigene Dateien. Czyli ja wlasciwie dopiero wtedy kopiuje, tzn. robie trwala kopie tego co sluchalam.
                                                  • jureek Re: Twoim zdanie 31.01.12, 16:23
                                                    maria421 napisała:

                                                    > No dobra, ale zeby ten file uzyc, to musze go najpierw z tych Temporary skop
                                                    > iowac
                                                    do Eigene Dateien. Czyli ja wlasciwie dopiero wtedy kopiuje, tzn. rob
                                                    > ie trwala kopie tego co sluchalam.

                                                    Możesz odsłuchać również z katalogu z plikami tymczasowymi, nie musisz kopiować akurat do Eigene Dateien. Zaproponowałem skopiowanie, bo tak jest prościej i nie ma wtedy tego straszącego komunikatu. Te problemy nie mają jednak związku z miejscem zapisania plików, a tylko z używanym systemem operacyjnym i programem do odtwarzania tych plików. Fizycznie znajdują się one jednak na Twoim komputerze i możesz ich wysłuchać z tego miejsca, gdzie się znajdują, bez dodatkowego kopiowania i bez połączenia z internetem.
                                                    Jura
                    • ja.nusz Re: Twoim zdanie 30.01.12, 14:48
                      Jura, proszę mnie oświecić - przed chwilą obejrzałem i odsłuchałem na jutubie teledysk z piosenką "Partyzant" z ostatniego albumu grupy Dżem.
                      Jak muszę go szukać na moim twradym dysku jeżeli za godzinę najdzie mnie znów ochota posłuchać?

                      PS.
                      Niedługo dojdzie do tego, że po użyciu funkcji "skopiuj + wklej" natychmiast pójdzie meldunek do prokuratury.
                      • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 15:08
                        ja.nusz napisał:

                        > Jura, proszę mnie oświecić - przed chwilą obejrzałem i odsłuchałem na jutubie t
                        > eledysk z piosenką "Partyzant" z ostatniego albumu grupy Dżem.
                        > Jak muszę go szukać na moim twradym dysku jeżeli za godzinę najdzie mnie znów o
                        > chota posłuchać?

                        Jeżeli używasz IE poszukaj jej w katalogu Temporary Internet Files, jak posortujesz według daty, to łatwo znajdziesz.
                        Jura

                        P.S. Piosenka jest super.
                      • jureek Re: Twoim zdanie 30.01.12, 15:13
                        ja.nusz napisał:

                        > Niedługo dojdzie do tego, że po użyciu funkcji "skopiuj + wklej" natychmiast pó
                        > jdzie meldunek do prokuratury.

                        Z tą prokuraturą to jest wariant optymistyczny. Bo według ACTA będzie można omijać prokuraturę i jakaś amerykańska firma będzie mogła wystąpić bezpośrednio do Twojego dostawcy internetu o Twoje dane i nawet zażądać odcięcia Cię od sieci.
                        Jura
                • wkkr A zdajesz sobie sprawę z tego że 30.01.12, 13:46
                  umieszczając niektóre piosenki na youtube prawa nie łamiesz ale robiąc to samo z tą samą piosenką na swoje prywatnej stronie już tak!
                  • maria421 Re: A zdajesz sobie sprawę z tego że 30.01.12, 14:00
                    wkkr napisał:

                    > umieszczając niektóre piosenki na youtube prawa nie łamiesz ale robiąc to samo
                    > z tą samą piosenką na swoje prywatnej stronie już tak!

                    Jak chce swoj ogrodek przyozdobic krasnalem to musze go albo sama wykonac, albo kupic. Jak chce swa homepage ozdobic czyjac piosenka, to dlaczego mam to robic za friko?
                    • wkkr Ale jak będziesz to robit w ogródku korporacji 30.01.12, 17:52
                      to nikt ci złego słowa nie powie.
          • wkkr Skoro 30.01.12, 13:47
            Jezus=haker
            i
            Lenin=haker
            to
            Jezus=Lenin
            • maria421 Re: Skoro 30.01.12, 14:01
              wkkr napisał:

              > Jezus=haker
              > i
              > Lenin=haker
              > to
              > Jezus=Lenin

              Wkkr, nie bluznij, Jezus nie byl hackerem.
              • wkkr Re: Skoro 30.01.12, 17:56
                maria421 napisała:
                > Wkkr, nie bluznij, Jezus nie byl hackerem.

                ===============================
                Ale robił rzeczy absolutnie w dzisiejszych czasach nielegalne.
                Powielanie żywności
                podrabianie wina (bo nie można nazwać winem produktu który nie powstał z winnych gron)
                A jeśli dorzuci sie do tego
                nielegalne praktyki medyczne oraz napad na biznesmenów prowadzących legalną działalność handlowa na terenie świątyni
                To jak ktoś taki może być wzorem.....
                • maria421 Re: Skoro 30.01.12, 18:03
                  wkkr napisał:

                  > Ale robił rzeczy absolutnie w dzisiejszych czasach nielegalne.
                  > Powielanie żywności
                  > podrabianie wina (bo nie można nazwać winem produktu który nie powstał z winnyc
                  > h gron)
                  > A jeśli dorzuci sie do tego
                  > nielegalne praktyki medyczne oraz napad na biznesmenów prowadzących legalną dzi
                  > ałalność handlowa na terenie świątyni
                  > To jak ktoś taki może być wzorem.....

                  Nie powielal, a rozmnazal, nie podrabial lecz cudownie zamienial wode w wino.
                  Sprobuj dokonac takich samych cudow zanim ocenisz ich legalnosc.
                  • wkkr w takim razie pliki też można rozmnażać 30.01.12, 18:22
                    Mario przecież te chleby to nie króliki, one nie kopulowały!!!!
                    To co Pismo nazywa rozmnożeniem to nic innego jak powielenie.
                    To jest kwestia semantyczna a nie praktyczna!
                    • maria421 Re: w takim razie pliki też można rozmnażać 30.01.12, 19:27
                      wkkr napisał:

                      > Mario przecież te chleby to nie króliki, one nie kopulowały!!!!
                      > To co Pismo nazywa rozmnożeniem to nic innego jak powielenie.
                      > To jest kwestia semantyczna a nie praktyczna!

                      Gdzie Pismo mowi ze te rozmnozone chleby byly identycznymi kopiami 5 chlebow, czyli ze ybly powielonymi chlebami?
                      Jezeli ja mam ciasto uformowane w jedna bule i z tej buly robie cztery mniejsze, to przeciez nie powielam buly.
                      • koelscher Re: w takim razie pliki też można rozmnażać 30.01.12, 20:08
                        Sorry, Marysiu, ale tymi czterema bulami nikt dodatkowy sie nie nazre! Cosik Ci sie to ciasto pomnienszalo... :-)

                        k-r

                        maria421 napisała:

                        > wkkr napisał:
                        >
                        > > Mario przecież te chleby to nie króliki, one nie kopulowały!!!!
                        > > To co Pismo nazywa rozmnożeniem to nic innego jak powielenie.
                        > > To jest kwestia semantyczna a nie praktyczna!
                        >
                        > Gdzie Pismo mowi ze te rozmnozone chleby byly identycznymi kopiami 5 chlebow, c
                        > zyli ze ybly powielonymi chlebami?
                        > Jezeli ja mam ciasto uformowane w jedna bule i z tej buly robie cztery mniejsze
                        > , to przeciez nie powielam buly.
                        • maria421 Re: w takim razie pliki też można rozmnażać 30.01.12, 21:14
                          koelscher napisał:

                          > Sorry, Marysiu, ale tymi czterema bulami nikt dodatkowy sie nie nazre! Cosik Ci
                          > sie to ciasto pomnienszalo... :-)
                          >
                          > k-r
                          Nigdy nie twierdzilam ze jestem cudotworczynia :)
                          To mial byc tylko przyklad ze tak powstale bulki nie sa powielane.
                  • wkkr Re: Skoro 30.01.12, 18:27
                    maria421 napisała:
                    > Nie powielal, a rozmnazal,
                    ========================
                    Uciekasz w semantykę. Z punktu widzenia prawa nie ma to znaczenia. Łamał by dzisiaj prawo.
                    ========================
                    nie podrabial lecz cudownie zamienial wode w wino.
                    ========================
                    jw. Dla urzednika UE taka procedura jak cud nie istniej. Dla niego ważne jest to że wino może być robione tylko z winnych gron.
                    ========================
                    > Sprobuj dokonac takich samych cudow zanim ocenisz ich legalnosc.
                    ========================
                    A ty moze byś tak zaczęła myśleć samodzielnie.
                    Dzisiaj Jezus siedział by za powielanie, falszowanie oraz nielegalne leczenie ale za to na pewno nikt by go nie złapał za niepłacenie podatków.
                    PS
                    Ale za to mahomet siedział by za pedofilię i mowę nienawiści. :)
                    • maria421 Re: Skoro 30.01.12, 19:31
                      wkkr napisał:

                      > Uciekasz w semantykę. Z punktu widzenia prawa nie ma to znaczenia. Łamał by dzi
                      > siaj prawo.

                      Jest jakies prawo zakazujace cudow?

                      > jw. Dla urzednika UE taka procedura jak cud nie istniej. Dla niego ważne jest t
                      > o że wino może być robione tylko z winnych gron.

                      Prawo UE jest ma chronic przed podrobkami, nie przed cudami.

                      > A ty moze byś tak zaczęła myśleć samodzielnie.
                      > Dzisiaj Jezus siedział by za powielanie, falszowanie oraz nielegalne leczenie a
                      > le za to na pewno nikt by go nie złapał za niepłacenie podatków.

                      Sam zacznij myslec, pomysl chociaz o tym ze dzisiaj tez zdarzaja sie niewytlumaczalne , wiec cudowne uzdrowienia a UE jeszcze Lourdes z tego powodu nie zamknelo.

                      > PS
                      > Ale za to mahomet siedział by za pedofilię i mowę nienawiści. :)

                      Na to UE jest zbyt tolerancyjna.
    • jureek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 12:41
      A niech tam, strzelę sobie setkę. Przed chwilą w Trójce wypowiadał się generalny inspektor ochrony danych osobowych i okazuje się, że nikt z rządu nie konsultował z nim podpisania ACTA.
      Jura
      • zawszekacperek Re: Wyobraźcie sobie gościa, który 30.01.12, 13:38
        A może Jura z ACTA był taki sam numer jak umowa prywatyzacyjna Fiata z Włochami. Olechowski wtedy na kilkanaście godzin przed posiedzeniem rządu dał ministrom projekt umowy tylko w języku angielskim i włoskim. A było tego bodajże 900 stron. Może tym razem był ten sam numer. Ministrowie bali się otworzyć gębę, bo nie znają angielskiego i nie chcieli się ośmieszyć. A Radkowi (przyjaciel koelschera!) może nie chciało się im tłumaczyć o co chodzi z tym ACTA? Kto tam wie?:)
        Ale setkę strzel! Na zdrowie!

        Kacperek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka