maitresse.d.un.francais
03.08.12, 15:59
pochwalę się.
Moja Mama jest w wieku, kiedy społeczeństwo uważa, że nie kupi ona NIC poza lekarstwami i gadżetami zdrowotnymi.
No i furt do nas dzwonią lale z firm krzak Takich a Takich, które to lale żegnam, zanim zdążą przedstawić dokładną ofertę.
Dziś jednak trafił mnie lekki szlag, zwłaszcza że panienka sama się podłożyła kwestią otwierającą.
P.: - Dzień dobry, dzwonię w sprawie zdrowotnej.
J.: - A co, dolega pani coś?
P.: - Nie, ale chciałam przedstawić ofertę blabla.
J.: - A czemu pani zakłada, że komuś tutaj coś dolega?
P.: - Nie zakładam.
J.: - To dlaczego pani dzwoni akurat pod ten numer?
P.: - Bo mi się wyświetlił.
J.: - A kto pani je wyświetla?
P.: - One są w takiej bazie i wyświetlają się losowo.
J.: - Aha, a w tej bazie dziwnym przypadkiem są telefony wyłącznie osób starszych, co do których zakłada się, że nic nie kupią poza rzeczami związanymi ze zdrowiem? Do widzenia.