maria421
01.06.13, 09:49
Kardynal Dziwisz powiedzial :
"W społeczeństwie demokratycznym rządzi większość. Pluralizm poglądów i postaw ludzi tworzących nasze społeczeństwo jest faktem. Przyjmujemy ten fakt do wiadomości. Tym niemniej trzeba jasno stwierdzić, że wierność prawdzie obowiązuje wszystkich, również prawodawców. Prawdy nie ustala się przez głosowanie, dlatego nawet parlament nie jest powołany do tworzenia odrębnego porządku moralnego niż ten, który jest wpisany głęboko w serce człowieka, w jego sumienie."
na co Leszek Miller odpowiedzial :
"Polska nie jest państwem wyznaniowym, a ewangelie nie mogą mieć prymatu nad konstytucją"
Leszek Miller albo nie zrozumial slow kardynala Dziwisza albo dla wlasnego PR-u rznie glupa.
Dziwiszowi nie chodzi o prymat Ewangelii nad prawem stanowionym, w ktorych zreszta nie ma zadnego skodyfikowanego prawa a tylko nauki moralne, lecz o prymat prawa moralnego nad prawem stanowionym.
Przypomina mi sie wspaniale przemowienie Benedykta XVI w Bundestagu, w ktorym cytowal on krola Salomona proszacego Boga o serce ktore odrozni Dobro od Zla i sw. Augustyna ktory mowil ze panstwo bez Prawa jest tylko banda rozbojnikow.
Prawo stanowione oparte na prawie moralnym tworzy Deklaracje Praw Czlowieka.
Prawo stanowione przeciw prawu moralnemu tworzy Ustawy Norymberskie...