Dodaj do ulubionych

Z dystansu

02.06.15, 13:39
Od kiedy wyjechalam z Polski nigdy nie przestalam sie Polska interesowac. W latach 80-tych czy 90-tych, bez powszechnie dostepnego interenetu nie bylo to takie latwe jak teraz. Moj brat zaprenumerowal mi Polityke, ktora dostawalam regularnie co tydzien poczta. Najpierw to stare wydanie na zwyklym papierze gazetowym, pozniej wydanie mniejsze, kolorowe.
Od kiedy mam szybki internet i mozliwosc ogladania paru kanalow polskiej TV, zrezygnowalam z prenumeraty Polityki.

Dodatkowym zrodlem informacji sa oczywiscie prawie codzienne kontakty z krewnymi i znajomymi w Polsce i regularne wizyty w kraju.

Zeby niepotrzebnie nie rozciagac tego co chce napisac, powiem wprost- uwazam ze od czasow mojego wyjazdu jeszcze nigdy w Polsce nie bylo tak dobrze jak teraz.

Jednoczesnie uwazam, ze jeszcze nigdy chyba Polacy nie byli tak skloceni jak teraz.

To, ze sie kloca to tez jest oznaka ze jest dobrze, to jest oznaka WOLNOSCI.
W PRLu wszyscy musieli byc zgodni, teraz nie musza, teraz kazdy moze miec wlasne zdanie i moze je glosic, czy to publicznie czy to w internecie. Teraz kazdy moze narzekac do woli, kazdy moze znajdowac winnego swych nieszczesc i psy na nim wieszac. Kazdy moze wybrac kogo chce, albo moze nikogo nie wybierac.
Kazdy moze zostac w Polsce albo wyjechac za granice w poszukiwaniu lepszego losu z pewnoscia ze zawsze moze do Polski wrocic. Dzisiejsza emigracja to nie jest juz emigracja lat 70-tych i 80-tych, kiedy sie za czlowiekiem szlaban zamykal.
Kazdy moze chociazby wyjechac na wycieczke zeby zobaczyc jak ta "zagranica" wyglada i nie musi kombinowac "zeby sie wycieczka zwrocila", czyli jedzie jak turysta, nie jak handlarz.
Nikt mu nie ogranicza ilosci waluty jaka moze ze soba zabrac , a przelicznik zlotowki do Euro nie jest taki jak kiedys przelicznik zlotowki do "twardej waluty", tak wiec dzisiaj turysta nie obawia sie ze zbankrutuje jak sobie w Berlinie coca cole kupi.

Oczywiscie jest jeszcze masa do zrobienia, do naprawienia, wiem o tym. Ale w Polsce juz jest tak, ze gdybym nie miala corki zakorzenionej w Niemczech, to moze bym rozwazala powrot na starosc do Polski.

A teraz mozecie mi wmawiac ze jest inaczej :-)

Obserwuj wątek
    • astra18 Re: Z dystansu 02.06.15, 18:44
      maria421 napisała:

      " Oczywiscie jest jeszcze masa do zrobienia, do naprawienia, wiem o tym. Ale w Po
      > lsce juz jest tak, ze gdybym nie miala corki zakorzenionej w Niemczech, to moze
      > bym rozwazala powrot na starosc do Polski."

      A ja rozważam, czy mogę Cię zapytać z której emerytury byś się utrzymywała:)

      Ja ze swej strony nie zamierzam Ci wmawiać, że jest inaczej bo nie lubię wyrywać kogoś ze snu, szczególnie tego pięknego, kolorowego, takiego z dystansu:)
      • maria421 Re: Z dystansu 02.06.15, 19:09
        astra18 napisała:

        > A ja rozważam, czy mogę Cię zapytać z której emerytury byś się utrzymywała:)

        Mozesz :)
        Z tej, ktora sobie wypracowalam :)

        > Ja ze swej strony nie zamierzam Ci wmawiać, że jest inaczej bo nie lubię wyrywa
        > ć kogoś ze snu, szczególnie tego pięknego, kolorowego, takiego z dystansu:)

        Mam pare kolezanek emerytek w Polsce. Maja niezle urzadzone mieszkania, sprzet nie gorszy niz ja mam, samochody, wyprawiaja dzieciom wesela itp.

        Kiedy moi rodzice przychodzili na emeryture zaleta bylo to, ze wreszcie mieli czas na wystawanie w kolejkach do sklepow po cokolwiek.
        • astra18 Re: Z dystansu 02.06.15, 19:18
          maria421 napisała:

          "Mozesz :)
          > Z tej, ktora sobie wypracowalam :)"

          Dlatego Twój sen jest tak piękny i kolorowy:)

          "Mam pare kolezanek emerytek w Polsce. Maja niezle urzadzone mieszkania, sprzet
          > nie gorszy niz ja mam, samochody, wyprawiaja dzieciom wesela itp. "

          A masz takie które mają 800 zł emerytury?
          • maria421 Re: Z dystansu 02.06.15, 19:53
            astra18 napisała:

            > A masz takie które mają 800 zł emerytury?

            Tak, jedna kolezanke ktora w zeszlym roku wrocila z USA. Ma 800 zl emerytury, bo w Polsce bardzo krotko pracowala.
            Nie znam NIKOGO, kto by cale zycie przepracowal i mial 800 zl emerytury.

            Moja mama (zmarla w 2007 roku) miala ponad dwa razy tyle, a byla na emeryturze chyba 25 lat.


            • lepian4 Re: Z dystansu 03.06.15, 11:07
              Ja znam tez takich emerytow, ktorzy cale zycie ucziwie pracowali i niewiele wiecej maja.
            • astra18 Re: Z dystansu 03.06.15, 13:47
              maria421 napisała:

              "Nie znam NIKOGO, kto by cale zycie przepracowal i mial 800 zl emerytury."

              A ja znam wielu.
    • jurasberlinczyk49 Re: Z dystansu 03.06.15, 10:57
      maria421 napisała:

      > Zeby niepotrzebnie nie rozciagac tego co chce napisac, powiem wprost- uwazam ze od czasow mojego wyjazdu jeszcze nigdy w Polsce nie bylo tak dobrze jak teraz.

      Tego, że Polska dzisiejsza wygląda ładniej, że się zmienia wizualnie, nikt nie neguje; dotacje unijne zrobiły swoje. Nie wszystkie udało się porozkradać i porozdzielać między szwagrem a kuzynem, trzeba też było coś włożyć w infrastrukturę... Tylko co z tego „wyładnienia” Polska będzie miała w przyszłości ?

      Normalnie niezwykle rzadko czytam GW, ale ponieważ największy opiniotwórczy portal w Polsce, czyli wpolityce.pl zacytował artykuł GW, który nie bardzo pasuje do Twoich zachwytów nad Polską, postanowiłem zrobić wyjątek i ten wywiad profesorem Markiem Kozakiem z Centrum Europejskich Studiów regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu Warszawskiego nie tylko przeczytać, ale go też zalinkować.

      Oto ciekawsze fragmenty dla zachęty przeczytania:

      „Poprawa jakości życia to chyba też jakaś wartość?

      - Idzie pan po nowym chodniku i jest bezrobotny. Albo wegetuje na umowie śmieciowej za tysiąc złotych i ogląda autostradę. Dobre?“


      (...)

      „Jakie kłopoty?

      - Niech pan spojrzy na ten wykres, pokazuje wpływ unijnych środków na wzrost naszego PKB. To jest pierwsza perspektywa budżetowa, czyli lata 2004-06. Krzywa idzie w górę, inwestycje podkręcają gospodarkę, ale potem wszystko gwałtownie siada. Bo źródełko na rok wyschło. Sytuacja powtarza się przy budżecie w latach 2007-13. Huśtawka.

      Jeśli prawie wszystko pakujemy w infrastrukturę, to potem musimy płacić za jej utrzymanie. Remontować drogi, ogrzewać te nowe budynki. Gdy strumień pieniędzy słabnie - a tak się dzieje między unijnymi budżetami - wpływ inwestycji na nasz PKB jest ujemny. Dopłacamy. Przychodzi nowa transza i znów zaczynamy budować jak szaleni.

      Zamiast efektu kuli śniegowej fundujemy sobie efekt kuli u nogi.”


      (...)

      „Czy nad Polską wisi szklany sufit?

      - Już w niego uderzamy. Możemy pozostać krajem, który osiąga średnie dochody, jest poza rdzeniem europejskim, w zasadzie niewiele od niego zależy. Jako mniej innowacyjny dostosowuje się do warunków na europejskim rynku i skręca cudze śrubki.”


      To tak w ramach poszerzenia horyzontu, komuś, kto z kabzą pełną euro, w niezłej, jak przypuszczam furze i markowych ciuchach, podziwia „Zieloną Wyspę”, odwiedzając koleżanki na emeryturze, które „maja niezle urzadzone mieszkania, sprzet nie gorszy niz ja mam, samochody, wyprawiaja dzieciom wesela itp.”

      Drugi link dotyczy sprawy podobnej, ale już z pozycji UE, która wydaje się jednak niezbyt zadowolona z wydawania jej dotacji w Polsce.

      > (...) w Polsce juz jest tak, ze gdybym nie miala corki zakorzenionej w Niemczech, to moze bym rozwazala powrot na starosc do Polski.

      Ba, ja nawet znam bezdzietne małżeństwo, które wyjechało z Polski krótko przed stanem wojennym, on inżynier po studiach w NRD, natychmiast dostał pracę na kierowniczym stanowisku w koncernie Axel Springer, ona po filologii angielskiej pracowała jako Fremdsprachsekretärin na FU w Berlinie. Kilka lat po tzw. „transformacji” kupili za kilkanaście tysięcy DM dom nad jeziorem w Iławie z olbrzymią działką (ona ma tam wielką rodzinę), następnie bez jakichkolwiek wyrzeczeń czy wielkiego oszczędzania przez 15 lat sukcesywnie go remontowali i upiększali, żeby po przejściu na emeryturę, w 2009 roku przenieść się do tego w międzyczasie luksusowo urządzonego domu na stałe. Ona jest obywatelką Polski, on tzw. przesiedleńcem bez obywatelstwa polskiego. Jeszcze w Berlinie kupili sobie przez przeniesieniem się do Polski małe mieszkanko własnościowe w starym budownictwie, jako „bazę” do regularnych wizyt w Berlinie z racji badań lekarskich (oboje prawatnie ubezpieczeni), no i odwiedzin znajomych...

      Oczywiście emerytury wypłacane im są w euro na konto w Niemczech, więc w przeliczeniu mają w Polsce ok. 15 tys. złotych, które wystarczą im na utrzymanie dochodzących: służącej i ogrodnika, dwóch aut i oczywiście na pokrycie wszystkich opłat związanych z utrzymaniem domu, a także na luksusowe życie. Ponieważ oboje są zdrowi i żwawi jak na swoje latka, z nudów i dla opłacenia corocznych ciekawych wycieczek do Dubaju, Stanów czy Australii, oboje udzielają lekcji jezyków obcych: on niemieckiego, ona oczywiście angielskiego, pobierając po 50 zł od ucznia za godzinę. W suterynie domu urządzili sobie nawet coś na wzór salki wykładowej dla ich 20 uczniów z tablicą i sprzętem audiowizualnym i trzepią dodatkową kasiorkę, aż miło... Na Polskę złego słowa nie dadzą powiedzieć! Wspaniały kraj z wielkimi możliwościami! W życiu nie wyróciliby do Niemiec, chociaż do lekarza, czy szpitala, to już koniecznie...

      Wcale się zatem nie dziwię Mario, że gdyby nie Twoja córka, bez namysłu przeniosłabyś się do dawnej ojczyzny...

      BTW.
      W każdym z krajów europejskich, które wyrwały się z braterskiego uścisku ZSRS, poziom życia się poprawił, także w tych, które nie należą jeszcze do UE, więc te paralele do „dawnych czasów“ są po prostu niemądre. Świat nie stoi w miejscu, Europa to jednak nie jakieś afrykańskie zadupie, więc siłą rzeczy wygląd krajów europejskich musi się zmieniać na lepsze... Jak długo to potrwa, to już inna sprawa.
      • jurasberlinczyk49 Drobna poprawka 03.06.15, 11:12
        Napisałem:

        „największy opiniotwórczy portal w Polsce, czyli wpolityce.pl“

        powinno być:

        „największy prawicowy opiniotwórczy portal w Polsce, czyli wpolityce.pl“

        Wśród wszystkich portali wpolityce.pl plasuje się na drugim miejscu za onet.pl
        • maria421 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 11:47
          Juras, ja doskonale wiem ze swiat nie stoi w miejscu, tak samo jak doskonale wiem ze w Polsce jest jeszcze duzo biedy i duzo do zrobienia, szczegolnie w sektorzy publicznym, szegolnie w sluzbie zdrowia.

          Oczywiscie nowe chodniki czy autostrady nie sa pocieszeniem dla bezrobotnego w Polsce, ale tak samo nie sa one pocieszeniem dla zadnego bezrobotnego, w zadnym kraju, szczegolnie tam, gdzie nie ma takiej "siatki socjalnej" jak w Niemczech.
          W kazdym europejskim kraju jest bezrobocie, kazdy kraj dazy do redukcji bezrobocia, ale wszedzie wiedza ze calkowita jego eliminacja jest niemozliwa.
          Ty sugerujesz sie wywiadami, ja zawsze wole konkretne dane, na przyklad o skali bezrobocia wsrod mlodziezy w krajach UE :

          de.statista.com/statistik/daten/studie/74795/umfrage/jugendarbeitslosigkeit-in-europa/
          Tyle statystyka.

          Osobiscie nie znam zadnego mlodego bezrobotnego w Polsce (Poznan, Lodz, Warszawa) tzn. bezrobotnego dluzej niz kilka miesiecy po studiach, co jest normalne, bo malo kto prosto ze szkoly czy uczelni przechodzi do zakladu pracy.

          Ja mam wielu roznych znajomych w Polsce, wiekszosc z nich to sa przecietni ludzie, ktorych jednak teraz stac na o wiele wiecej niz przed transformacja , juz pomijajac ze zycie teraz, ze wzgledu na ogolna dostepnosc uslug i towarow jest o wiele latwiejsze.
          • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:16
            Przeczytałaś zalinkowane artykuły z uwagą, czy przeleciałaś po łebkach? Warto przeczytać dokładniej i zastanowić się głębiej nad podanymi tam argumentami i faktami. Ja to zrobiłem i dlatego moje pytanie brzmiało:

            Co z tego „wyładnienia“ Polska będzie miała w przyszłości?
            Kulę u nogi – jak chce profesor Kozak?

            Moja dalsza sugestia była taka, że my żyjący tutaj w Niemczech musimy być ostrożni w „zachwytach“ nad Polską, bo widzimy właściwie tylko coś w rodzaju piękniejącej fasady. Te wszystkie autostrady, luksusowe restauracje, pełne towarów sklepy, w których dodatkowo ceny są (dla nas) „śmiesznie“ niskie, nic nam nie powiedzą o losie setek tysięcy rodzin, które utrzymuje się z zasiłku, bo ojciec lata całe nie ma szans na zatrudnienie, albo o rocznym czekaniu z rakiem na wizytę u specjalisty lub zabieg chirurgiczny.

            Mój przykład małżeństwa (przysięgam, że absolutnie prawdziwy!) unaocznia to nasze skrzywienie perspektywy w ocenie warunków życia w Polsce w sposób jaskrawy, więc od takich huraoptymistycznych analiz nad rozkwitem naszej dawnej ojczyzny naprawdę warto się jednak powstrzymać.

            Pozdro.
            • maria421 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:26
              jurasberlinczyk49 napisał:

              > Przeczytałaś zalinkowane artykuły z uwagą, czy przeleciałaś po łebkach? Warto p
              > rzeczytać dokładniej i zastanowić się głębiej nad podanymi tam argumentami i fa
              > ktami. Ja to zrobiłem i dlatego moje pytanie brzmiało:

              Przeczytalam to, co zacytowales i po przeczytaniu tego zdania :

              Idzie pan po nowym chodniku i jest bezrobotny. Albo wegetuje na umowie śmieciowej za tysiąc złotych i ogląda autostradę. Dobre?“

              Stwierdzilam ze jest to zwykly populizm, jakies utopijne sugestie ze dobrze moze byc tylko wtedy, jezeli wszyscy beda mieli jednakowo duzo.
              Dlaetgo napisalam, ze przecietny mlody bezrobotny we Wloczech czy w Hiszpanii ma tak samo, tylko ze ich jest procentowo dwa razy wiecej.

              > Co z tego „wyładnienia“ Polska będzie miała w przyszłości?
              > Kulę u nogi – jak chce profesor Kozak?

              Trwale wyladnienie, jezeli bedzie sie odpowiednio o to dbac.

              > Moja dalsza sugestia była taka, że my żyjący tutaj w Niemczech musimy być ostro
              > żni w „zachwytach“ nad Polską, bo widzimy właściwie tylko coś w rod
              > zaju piękniejącej fasady. Te wszystkie autostrady, luksusowe restauracje, pełne
              > towarów sklepy, w których dodatkowo ceny są (dla nas) „śmiesznie“
              > niskie, nic nam nie powiedzą o losie setek tysięcy rodzin, które utrzymuje się
              > z zasiłku, bo ojciec lata całe nie ma szans na zatrudnienie, albo o rocznym cze
              > kaniu z rakiem na wizytę u specjalisty lub zabieg chirurgiczny.

              A jak idziesz Kurfürstendamm w Berlinie to tez widzisz los setek tysiecy rodzin utrzymujacych sie z Hartz IV?

              > Mój przykład małżeństwa (przysięgam, że absolutnie prawdziwy!) unaocznia to nas
              > ze skrzywienie perspektywy w ocenie warunków życia w Polsce w sposób jaskrawy,
              > więc od takich huraoptymistycznych analiz nad rozkwitem naszej dawnej ojczyzny
              > naprawdę warto się jednak powstrzymać.

              Ja nie mam zadnych hurraoptymistycznych analiz, opisuje to co widze.
              • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:38
                maria421 napisała:

                > Przeczytalam to, co zacytowales i po przeczytaniu tego zdania :
                >
                > Idzie pan po nowym chodniku i jest bezrobotny. Albo wegetuje na umowie śmie
                > ciowej za tysiąc złotych i ogląda autostradę. Dobr
                e?“
                >
                > Stwierdzilam ze jest to zwykly populizm, jakies utopijne sugestie ze dobrze moz
                > e byc tylko wtedy, jezeli wszyscy beda mieli jednakowo duzo.

                No więc ja na dalszą dyskusję o czymś, co jest Twoim wrażeniem, a co w jakimś sensie podważa nawet GW, publikując niezwykle interesujący wywiad z ekspertem, którego to wywiadu nie raczyłaś przeczytać, nie mam najmniejszej ochoty.

                :)
                • maria421 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:40
                  Jurku, ja tutaj chce dyskutowac z forumowiczami, nie z wywiadami ekspertow!

                  • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:52
                    maria421 napisała:

                    > Jurku, ja tutaj chce dyskutowac z forumowiczami, nie z wywiadami ekspertow!
                    >

                    Zwłaszcza kiedy to nie są eksperci od Millera i Laska, bo co do tych, to sugerujesz mi nawet, żebym czytał ich 300-stronicowe i koniecznie oglądał ich ględzenia na konferencjach prasowych.

                    Eksperci, których uznasz za „populistów“, bo nie pasują Ci do koncepcji wątku, nawet takich, którzy dają wywiady Twej ulubionej GW, nie są godni, aby ich przytaczać, a tym bardziej o ich tezach dyskutować. Rozumiem.

                    ;)

                    • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:55
                      ma byc:

                      żebym czytał ich 300-stronicowe "raporty" i koniecznie oglądał ich
                      • maria421 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:57
                        jurasberlinczyk49 napisał:

                        > ma byc:
                        >
                        > żebym czytał ich 300-stronicowe "raporty" i koniecznie oglądał ich


                        Jezeli wiec nie chcesz ich czytac, to ich nie oceniaj:)
                    • maria421 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:56
                      jurasberlinczyk49 napisał:

                      > Zwłaszcza kiedy to nie są eksperci od Millera i Laska, bo co do tych, to
                      > sugerujesz mi nawet, żebym czytał ich 300-stronicowe i koniecznie oglądał ich
                      > ględzenia na konferencjach prasowych.

                      Ale nie sugeruje Ci zebys czytal WYWIADY z nimi.
                      Sugeruje Ci zebys sie zapoznal z tym jak wyglada profesjonalny raport i porownal z politycznie zabarwionym wodolejstwem pod nazwa "raport".

                      > Eksperci, których uznasz za „populistów“, bo nie pasują Ci d
                      > o koncepcji wątku, nawet takich, którzy dają wywiady Twej ulubionej GW, nie są
                      > godni, aby ich przytaczać, a tym bardziej o ich tezach dyskutować. Rozumiem.

                      O co masz znowu pretensje?

                      Do jednej tezy wywiadu sie odnioslam, wolalabym odnosic sie do TWOICH tez, nie do tez kogos, kto akurat cos napisal czy powiedzial co akurat Ci sie spodobalo.
                      • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 12:59
                        maria421 napisała:

                        > Ale nie sugeruje Ci zebys czytal WYWIADY z nimi.

                        Tak, tak, a świstak siedzi i sreberka zwija...

                        Schlussss.......
                        • jurasberlinczyk49 Acha, jeszcze jedno. 03.06.15, 13:15
                          CZYM się różni co do meritum, czyli do poglądów eksperta jego analiza/opinia np. w formie artykułu prasowego, od analizy/opinii tegoż eksperta przedstawionej w formie wywiadu?

                          Tak więc, strzeliłaś sobie, dziewczyno, w kolano. Bądź pewna, że za każdym razem, gdy powołasz się na jakiegoś eksperta, albo zalinkujesz jego opinie, przypomnę Ci, że dyskutujesz z forumowiczami, a nie z opiniami ekspertów...

                          Ciekawe z jakich źródeł będziesz korzystała, podpierając swoje tezy? Wszystkiego nie da się znaleźć w Wikipedii.

                          ;-)
                          • maria421 Re: Acha, jeszcze jedno. 03.06.15, 13:30
                            Jurku, jak juz powiedzialam- ja tutaj chce dyskutowac z forumowiczami, nie z wywiadami profesorow czy z artykulami MatkiKurka.

                            Ja chce z TOBA dyskutowac, a nie zachwycac sie razem z Toba artykulami jakie tu zamieszczasz.

                            Zapytalam Ciebie czy jak idziesz Kurfürstendamm w Berlinie to widzisz te setki tysiecy rodzin utrzymujacych sie z HartzIV, co bylo wlasciwie odpowiedzia na Twoj zarzut ze blichtr polskich sklepow nie pozwala mi zauwazac polskiej biedy, ale to zignorowales, natomiast masz pretensje ze nie przeczytalam calego wywiadu a tylko odnioslam sie do jednego zdania.

                            Wywiad zawiera zawsze poglady. Ekonomisci tez sie roznia pogladami, jeden mowi tak, inny inaczej. Ja przyjmuje ich poglady, ale do mnie bardziej przemawiaja dane, szczegolnie dane dzieki ktorym mozna miec skale porownawcza.
                            Mozesz powiedziec, ze dla bezrobotnego to jest male pocieszenie ze w Hiszpanii jest dwa razy tyle mlodych bezrobotnych co w Polsce. Otoz nie. Mlody Hiszpan wie, ze przy takiej skali bezrobocia jego szanse sa 50/50 , Polak moze wiedziec ze jego szanse sa 78/22, czyli ze ma statystyczne 78% pewnosci ze dostanie prace.

                            Wiesz z jakich zrodel najczesciej korzystam podpierajac wlasne tezy- ze zrodel zawierajacych dane, nie wywiady.
                            • jurasberlinczyk49 Re: Acha, jeszcze jedno. 03.06.15, 14:06
                              Mario,
                              nie opowiadaj mi tam o jakichś Hiszpanach, Włochach czy inszych ludziach utrzymujących się z Hartz IV, bo „zachwycamy się“ na Polską AD 2015. Takie przywoływanie przykładów, jak to jest „do niczego“ także w innych krajach, przypomina mi wymówki mojego syna, gdy przynosił do domu stopień niedostateczny. Zaraz wymieniał imiona przynajmniej pięciu kolegów, którzy są jeszcze gorsi od niego... Ty, Mario, ten chwyt stosujesz NIEUSTANNIE w prawie wszystkich dyskusjach...

                              Przykład:
                              Astra: PO zrobiło to czy tamto nie tak jak trzeba.
                              Ty: ale za PiSu to było to czy tamto, oczywiście w/ Ciebie jeszcze gorzej.

                              Tak to wygląda dyskutowanie z Tobą.

                              Twierdzisz, że w Polsce jest cacy i och, ach, że nigdy jeszcze tak dobrze nie było. Oczywiście w domyśle dzięki przynależności do Unii Europejskiej i dzięki wspaniałemu systemowi III RP, a zwłaszcza najlepszemu prenierowi pod słońcem (Peru), który awansował na króla Europy.

                              Ja Ci sugeruję, popierając się tezą eksperta, że kiedyś unijna forsa się skończy i Polsce pozostanie jedynie infrastruktura, którą trzeba będzie za ciężkie pieniądze (już tylko własne!) utrzymywać, żeby wymienić choćby tylko jeden z problemów poruszonych przez tegoż eksperta, a Ty apiać swoje, że Hiszpanie to, a Włosi tamto, że bezrobotni też chodzą po ładnych chodnikach w Niemczech…

                              CO DALEJ Z POLSKĄ???
                              Nauka – dogorywa, najlepsi naukowcy nieustannie podbierani przez bogatych sąsiadów,
                              innowacje – leżą,
                              młodzież – emigruje,
                              służba zdrowia – leży,
                              demografia – leży,
                              szkolnictwo – do dupy,
                              wojsko – mieści się na jednym stadione piłkarskim, a połowa to oficerowie,
                              przemysł – w fazie zwijania się, no, może poza produkcją europalet, w której Polska jest najlepsza w Europie,
                              znaczenie Polski na arenie międzynarodowej – prawie żadne,
                              itd. itp…

                              Ponawiam zatem pytanie:
                              Co z tego „wyładnienia“ Polska będzie miała w przyszłości?

                              Zresztą, wiesz co?, ok., odpuszczam w tym temacie – tym razem już na pewno.

                              Pozdro.
                              • maria421 Re: Acha, jeszcze jedno. 03.06.15, 14:25
                                Jurku, dlatego wlasnie zatytulowalam ten watek "Z dystansu", bo z dystansu czesto lepiej widac.
                                Czesto wlasnie dystans daje szersza perspektywe niz patrzenie ograniczone do wlasnej zagrody.

                                Jezeli czytasz to co pisze, to powinienes wiedziec, ze pisze ze jeszcze nigdy tak dobrze w Polsce nie bylo, ale ze tez pisze ze jeszcze w Polsce jest duzo, za duzo biedy i ze jeszcze jest duzo do naprawienia, szczegolnie w sektorze publicznym i sluzbie zdrowia.
                                Umknelo Ci to?

                                To, ze w Polsce teraz jest lepiej jest oczywista zaluga tak przemian tranformacyjnych jak i przystapienia do UE jak i wszystkim rzadom ktore na to pracowaly, a z ktorych najdluzej utrzymalo sie PO.

                                Jak bedzie dalej? Nie wiem i nie ufam zadnym prognozom ekonomistow. Uwazam ze Polska powinna zachowac wlasna walute, uwazam ze dalej powinna stawiac na wolny rynek, jednakze w systemie naczyn polaczonych jaki stanowi obecna swiatowa gospodarka i swiatowy system finansowy, nie wszystko zalezy tylko do rzadow.
                      • astra18 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 14:49
                        maria421 napisała:

                        " Sugeruje Ci zebys sie zapoznal z tym jak wyglada profesjonalny raport"

                        Uprzejmie proszę o wyjaśnienie jak wygląda "profesjonalny raport":)
                        Ile stron, zakładek, zdjęć, szkiców itp.
                        Bardzo proszę:)
                        • maria421 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 16:07
                          astra18 napisała:

                          > maria421 napisała:
                          >
                          > " Sugeruje Ci zebys sie zapoznal z tym jak wyglada profesjonalny raport"
                          >
                          > Uprzejmie proszę o wyjaśnienie jak wygląda "profesjonalny raport":)
                          > Ile stron, zakładek, zdjęć, szkiców itp.
                          > Bardzo proszę:)

                          Tak jak raport koncowy, ktory juz tutaj linkowalam.
                          • astra18 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 18:03
                            maria421 napisała:

                            > astra18 napisała:
                            >
                            > > maria421 napisała:
                            > >
                            > > " Sugeruje Ci zebys sie zapoznal z tym jak wyglada profesjonalny raport"
                            > >
                            > > Uprzejmie proszę o wyjaśnienie jak wygląda "profesjonalny raport":)
                            > > Ile stron, zakładek, zdjęć, szkiców itp.
                            > > Bardzo proszę:)
                            >
                            > Tak jak raport koncowy, ktory juz tutaj linkowalam.

                            Tzn.wzorzec profesjonalnego raportu by Mary:) Literka R mam nadzieje zagwarantowana:)
                            • maria421 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 18:19
                              astra18 napisała:

                              > Tzn.wzorzec profesjonalnego raportu by Mary:) Literka R mam nadzieje zagwaranto
                              > wana:)

                              Jak Ci posle fachowy opis lekarski to tez bedziesz kpic bo jakis znachor jakis inny opis wystawil?


                              • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 03.06.15, 23:57
                                maria421 napisała:

                                > Jak Ci posle fachowy opis lekarski to tez bedziesz kpic bo jakis znachor jakis
                                > inny opis wystawil?

                                A znane jest Ci pojęcie „pomyłki lekarskiej“? Nigdy nie słyszałaś, o przypadkach, że ktoś umarł z powodu fałszywej diagnozy? Że komuś zaszyto wacik, albo jakiś inny przedmiot? Że nie rozpoznano powikłań? Podano złe lekarstwo? Że ktoś zupełnie normalny przesiedział kilka lat zamknięty w zakładzie psychiatrycznym, bo „fachowcy“ od psychiatrii uznali go za czubka?

                                W 1968 roku lekarz domowy na prozaiczne zapalenie wyrostka (które pomylił z „katarem żołądka“) kazał przykładać mi gumową poduszkę z gorącą wodą. Efekt był taki, że w dwa dni nastąpiła perforacja (pęknięcie) wyrostka, ropa wylała się do jamy brzusznej, powodując zapalenie otrzewnej... Lekarze chirurdzy, którzy przez przeszło godzinę płukali mi trzewia, dawali mi 5-10% szans na przeżycie. Po 10 dniach straszliwych męczarni przeszedłem drugą operację ściągania ok. 1,5 litra ropy z zatoki Douglasa (przez jelito grube), potem przez dwa tygodnie nosiłem dreny, ze szpitala wyszedłem po miesiącu z brzuchem napuchniętym jak ciężarna kobieta, ważąc 54 kg. Na brzuchu mam bliznę długości 15 cm.

                                Podobno przeżyłem, bo miałem 19 lat, bardzo silny organizm i fart, że leczył mnie osobiście profesor, ordynator Oddziału Chirurgicznego Akademii Medycznej w Gdańsku... Po trzech latach między powłokami zrostów pooperacyjnych znowu zebrała się ropa, którą ściągnięto podczas następnej, trzeciej już operacji.

                                Wszystko to wycierpiałem z powodu „fachowca“ w białym kitlu...

                                A piszę tu tylko o możliwości zwykłej pomyłki.

                                U tych Twoich „fachowców“ z komisji Millera i „specjalistów” od Laska dochodzi jeszcze kwestia, że pierwsi byli sędziami we własnej sprawie, a drudzy wypełniaja głównie zapotrzebowanie polityczne władzy. Wszystko ustalono bez oględzin miejsca, bez sekcji zwłok, bez badania wraku i odsłuchania oryginałów skrzynek, na podstawie nieco tylko poprawionej wersji MAK-u...

                                No i spłodzili 300-stronicowy „raport“ o pancernej brzózce, który dla Ciebie jest wzorcem z Serves i ojcem wszystkich “fachowych” raportów…
                                • maria421 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 09:12
                                  Jurku, Astro- oczywiscie ze zdarzaja sie pomylki lekarskie.
                                  Zdarza sie ze JEDEN lekarz wystawi zla diagnoze, szczegolnie jezeli robi ja "na oko", bez wykonania badan diagnostycznych.

                                  Ale raczej sie nie zdarza zeby KONSYLIUM lekarskie skladajace sie z wielu roznych specjalistow, po analizie danych chorobowych pacjenta wydalo falszywa diagnoze.

                                  To, co mnie do torsji doprowadza to fakt, ze Macierewicz ze swoimi teoriami spiskowymi dyskredytuje takie instytucje panstwowe jak Najwyzsza Prokuratura Panstwowa.

                                  Zastanowcie sie co bedzie jak spelni sie Wasz sen i PiS dojdzie jesienia do wladzy.
                                  Macierewicz rozwiaze NPW bo sporzadzila raport niezgodny z jego teoria?
                                  • astra18 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 09:42
                                    maria421 napisała:

                                    "To, co mnie do torsji doprowadza to fakt, ze Macierewicz ze swoimi teoriami spi
                                    > skowymi dyskredytuje takie instytucje panstwowe jak Najwyzsza Prokuratura Panst
                                    > wowa."

                                    Masz na myśli NPW?
                                    To sobie wyobraź , jak można się czuć patrząc na tych palantów, którzy sami się dyskredytują na konferencjach prasowych, za pieniądze podatników na dodatek.
                                    Jak można miec zaufanie do najwyższych rangą urzędników państwowych którym CBA robi kipisz w biurach? Jak mozna mieć zaufanie do PROKURATORA GENERALNEGO który łże w żywe oczy z trybuny sejmowej na temat przeprowadzonych sekcji i rozpoznania zwłok?
                                    • maria421 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 13:20
                                      astra18 napisała:

                                      > Masz na myśli NPW?
                                      > To sobie wyobraź , jak można się czuć patrząc na tych palantów, którzy sami się
                                      > dyskredytują na konferencjach prasowych, za pieniądze podatników na dodatek.
                                      > Jak można miec zaufanie do najwyższych rangą urzędników państwowych którym CBA
                                      > robi kipisz w biurach? Jak mozna mieć zaufanie do PROKURATORA GENERALNEGO któr
                                      > y łże w żywe oczy z trybuny sejmowej na temat przeprowadzonych sekcji i rozpozn
                                      > ania zwłok?

                                      To nie NPW sie dyskredytuje. To PiS , zespol Macierewicza i "niezalezne media " dyskredytuja NPW zlozana z ekpertow, ktorzy byli ekspertami tak za rzadow PiSu jak i Lecha Kaczynskiego, bo oni nie spadli z ksiezyca tak jak na predce sklecone grono "ekspertow" Macierewicza, z ktorych jeden juz przyznal ze bleffowal w telewizji.

                                      • astra18 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 18:21
                                        maria421 napisała:

                                        "To nie NPW sie dyskredytuje."

                                        Nie, no skąd, wystarczy przejrzeć każdą konferencję:)

                                        "To PiS , zespol Macierewicza i "niezalezne media "
                                        > dyskredytuja NPW zlozana z ekpertow, ktorzy byli ekspertami tak za rzadow PiS
                                        > u jak i Lecha Kaczynskiego, "

                                        Sama się dyskredytuje wydając niespójne informacje. A co do ekspertów to chyba Ci się już mylą z Laskowymi.

                                        "bo oni nie spadli z ksiezyca tak jak na predce skle
                                        > cone grono "ekspertow" Macierewicza, z ktorych jeden juz przyznal ze bleffowal
                                        > w telewizji.
                                        To że się przyznał Rońda do blefu nie oznacza braku jego kwalifikacji, tylko niezrozumiała i naganna jest jego postawa.
                                        To, że skrzyknięto ekspertów do komisji ZP nie oznacza, że ich kompetencje są wypisane na kolanie, bo w tą stronę zmierza Twoje myślenie.
                                        Zarzutem M. jest nierzetelność i zaciemnianie prawdziwych faktów.
                                  • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 10:33
                                    maria421 napisała:


                                    > Zastanowcie sie co bedzie jak spelni sie Wasz sen i PiS dojdzie jesienia do wla
                                    > dzy.

                                    Zaryzykuję zatem proroctwo.

                                    Jak mój sen się ziści :) i PiS dojdzie do władzy, może nowy rząd zwrócił się wreszcie o pomoc międzynarodową; być może powołany zostanie jakiś międzynarodowy zespół najwyższej klasy ekspertów nie tylko od badania wypadków lotniczych, ale z różnych dziedzin nauki (patolodzy, fizycy, geodeci itp), który oczywiście z całą powagą pochyli się nie tylko nad raportem Millera i ustaleniami ekspertów Laska, ale też wysłucha i oceni prace i eksperymenty ekspertów Macierewicza, jak również poprosi wywiady innych państw, obserwujących przestrzeń powietrzną nad Rosją o udostępnienie posiadanych materiałów.

                                    Takiemu neutralnemu politycznie, międzynarodowemu zespołowi trudno też byłoby zabronić dokładniejszego przyjrzenia się dowodom, przebadania wraku, pobrania próbek, przesłuchania oryginałów czarnych skrzynek, ponownego przesłuchania świadków itd. Gdyby Putin próbował utrudniać takie uczciwe śledztwo niezależnej, międzynarodowej komisji, automatycznie naraziłby się na podejrzenie, że ma coś do ukrycia, że próbuje mataczyć, więc prawdopodobnie zachowałby się podobnie, jak po strąceniu malezyjskiego samolotu, czyli podkuliłby ogon. Do niedawna mógł sobie pogrywać z „Palaczkami“ w kulki, bo mu na to pozwalano; bo nie było ani kryzysu ukraińskiego, ani ostracyzmu tego KGB-owca na arenie międzynarodowej, ani strącenia malezyjskiego samolotu przez jego „zielonych ludzików“, ale przede wszystkim dlatego, że władze Polski wykazywały wobec niego zupełnie niezrozumiałą pasywność.

                                    Tak więc powołanie takiego międzynarodowego zespołu wystarczyłoby w zupełności!

                                    Chociaż minęło już sporo czasu, a zaniedbania tzw. „śledztwa“ są olbrzymie i fragmentami niemożliwe do odrobienia, myślę, że taka międzynarodowa komisja byłaby jednak w stanie postawić wystarczająco prawdopodobną hipotezę, raz na zawsze uciąć dalsze spekulacje i sprawę tragedii po prostu zamknąć.

                                    > Macierewicz rozwiaze NPW bo sporzadzila raport niezgodny z jego teoria?

                                    „Znachor“ Macierewicz NICZEGO INNEGO SIĘ NIGDY NIE DOMAGAŁ, JAK PRZEPROWADZENIA UCZCIWEGO ŚLEDZTWA, właśnie z udziałem międzynarodowych ekspertów, natomiast „fachowcy“ od Millera i Laska jak diabeł święconej wody boją się takiej rzetelnej alternatywy dla CYRKU, który mam zaserwowali i dalej serwują, a który dla zmyły nazywają „badaniem przyczyn katastrofy“ i „śledztwem NPW“...

                                    Tyle w temacie.




                                    • maria421 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 13:17
                                      Jurku, Ty naprawde myslisz ze Putin ktory do tej pory pokazal gdzie ma wszystkie sankcje UE , nagle sie ugnie i wpusci na swoj teren jakas "niezalezna komisje miedzynarodowa" do zbadania katastrofy z roku 2010 ???
                                      Ty myslisz ze jakiekolwiek gremium miedzynarodowe bedzie zainteresowane podjeciem takiego badania?

                                      Träum weiter...

                                      Jezeli PiS dojdzie do wladzy to bedzie sie musial wykazac ze potrafi dokonac to, czego nie potrafila dokonac PO, czyli sprowadzic wrak i oryginaly skrzynek do Polski. To bedzie pierwsze zadanie. Jezeli PiS tego nie dokona, to sam sie skompromituje.

                                      Znachor Macierewicz od poczatku zakladal ze to byl zamach, wiec w zwiazku z tym zadna komisja ktora by stwierdzila inaczej go nie usatysfakcjonuje.
                                      • astra18 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 18:13
                                        maria421 napisała:

                                        "Jurku, Ty naprawde myslisz ze Putin ktory do tej pory pokazal gdzie ma wszystki
                                        > e sankcje UE , nagle sie ugnie i wpusci na swoj teren jakas "niezalezna komisje
                                        > miedzynarodowa" do zbadania katastrofy z roku 2010 ???
                                        > Ty myslisz ze jakiekolwiek gremium miedzynarodowe bedzie zainteresowane podjeci
                                        > em takiego badania?"

                                        Z góry wiesz jaki zakres badań wchodziłby w rachubę:) Na ten zabetonowany na cito teren teraz to mogą wycieczki wchodzić, jak "eksperci" Millera po roku od katastrofy:) Nie rozśmieszaj mnie.
                                        Klimat polityczny jest zdecydowanie inny teraz niż był w 2010, wszystko zależy od tego, jak to
                                        będą chcieli wykorzystać.
                                        • maria421 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 18:21
                                          astra18 napisała:

                                          > Z góry wiesz jaki zakres badań wchodziłby w rachubę:) Na ten zabetonowany na ci
                                          > to teren teraz to mogą wycieczki wchodzić, jak "eksperci" Millera po roku od ka
                                          > tastrofy:) Nie rozśmieszaj mnie.
                                          > Klimat polityczny jest zdecydowanie inny teraz niż był w 2010, wszystko zależy
                                          > od tego, jak to
                                          > będą chcieli wykorzystać.

                                          Astro, jezeli PiS wygra wybory, to ja sobie usiade w fotelu i bede obserwowac ich dzialania w kwestii wraku Tupolewa i miedzynarodowej komisji do spraw badania katastrofy smolenskiej.

                              • astra18 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 05:52
                                maria421 napisała:

                                > astra18 napisała:
                                >
                                > > Tzn.wzorzec profesjonalnego raportu by Mary:) Literka R mam nadzieje zagw
                                > aranto
                                > > wana:)
                                >
                                > Jak Ci posle fachowy opis lekarski to tez bedziesz kpic bo jakis znachor jakis
                                > inny opis wystawil?

                                Właściwie to co chciałam Ci napisać w odpowiedzi zrobił wczoraj Juras.
                                Dodam tylko że znachorzy nie wystawiają opisów choroby, raport ekspertów AM jest dostępny i w miarę przybywania kolejnych dowodów uzupełniany o aneksy.
                                U Millera i Laska zatrzymało się na brzozie i pomimo nowych dowodów jego zawartość jest niezmienna co stawia pod wysokim znakiem zapytania jego wiarygodność.
                                >
                                >
                                • jurasberlinczyk49 Re: Drobna poprawka 04.06.15, 06:11
                                  astra18 napisała:

                                  > Dodam tylko że znachorzy nie wystawiają opisów choroby,

                                  Do historii, która mi się wydarzyła dodam jeszcze tylko, że gdy ten lekarz domowy zorientował się, że popełnił błąd, osobiście wezwał pogotowie i towarzyszył mi w drodze do szpitala. W izbie przyjęć panikował jak opętany, żeby mnie natychmiast przebadano. Od chirurga, który to w końcu zrobił usłyszał następującą reprymendę: "I pan jest lekarzem? Przecież nawet zwykły ZNACHOR zorientowałby się, że to jest zapalenie wyrostka!"

                                  To chyba właśnie dlatego porównanie Marii natychmiast podświadomie skojarzyło się z moją gehenną z czasów młodości.

    • alpepe Re: Z dystansu 03.06.15, 12:14
      Ja wyjechałam w 2008, bo mój mąż wpadł był na pomysł, że w Niemczech jest potencjał i przyszłość. Przeżyłam szok w Niemczech, jak musiałam tu założyć konto. Rozwiązania bankowe znane mi z Polski z lat 90. ub. wieku. Biurokracja, głupota nauczycielek i przemądrzałe świetliczanki. Wolny internet, znów powrót do przeszłości. Nastawanie w banku na podanie nru tel. stacjonarnego, zimne baseny w Berlinie (wiem, to chaotyczne spostrzeżenia). Z tym, że ja pochodzę z tzw. Polski A.
      Co do sytuacji w Polsce, to uważam, że Tusk był najlepszym premierem ever i generalnie Polska się rozwija, ale to można dostrzec dopiero siedząc latami za granicą i dysponując kompetencjami językowymi zbliżonymi do native'a, by śledzić media w kraju pobytu, rozmawiać z ludźmi itd.
      Dla mnie Niemcy to taki socjalizm i królestwo lewaków, że się w głowie nie mieści. Ostatnio pytaliśmy o garaże wynajmowane przez land Berlin, koszt miesięczny 60 euro, firma, a ci Selbstauskunft prezesa, bilans za ostatni rok, zeznanie podatkowe za ostatni miesiąc, szkoda, że nie numer buta. Ludzie, to zwykły garaż! Nie dziwię się, że landowi brakuje urzędników, jak nikt nie potrafi takie biurokracji w kwestii wynajmu garażu usprawnić.
      • maria421 Re: Z dystansu 03.06.15, 12:32
        Alpepe, ja jestem w Niemczech od konca 1983 roku, widze ze tutaj raczej nie idzie na lepsze.

        W lipcu ubieglego roku odwiedzilam moja corke w Warszawie , pisalam tu o tym.
        Przed moim odjazdem zamowilysmy taksowke na Dworzec Centralny. 10 minut przed planowanym terminem przyjazdu taksowki przyszedl SMS na korke corki z marka, kolorem , numerem taxi, o punktualnie o umowionej godzinie SMS ze taxi czaka pod domem.
        Powiedzialam wtedy ze Niemcy sa "50 lat za Murzynami" w temacie uslug.
        • maria421 errata 03.06.15, 12:38
          oczywiscie "na KOMORKE" nie na "korke" corki :-)
        • alpepe Re: Z dystansu 03.06.15, 12:44
          Bo są.
          Ostatnio kupowaliśmy mercedesa w salonie, piszę o tym, bo człowiek z ulicy ma wyobrażenia co do obsługi. Trzy dni nikt nie raczył się z nami skontaktować, choć dali ogłoszenie o sprzedaży. Potem formalności trwały prawie miesiąc, po prostu śmiechu warte, jak te banki w Niemczech działają, jak zaproponowaliśmy połowę wkładu własnego, to dali nam kredyt (nie opłaca się nam brać tego na firmę za gotówkę), ale wcześniej papierów a papierów i pewnie zrobili nam scoring, że nie mamy firmy w odpowiedniej okolicy. W Polsce nie do pomyślenia!
          • maria421 Re: Z dystansu 03.06.15, 12:52
            Alpepe, ja z "moim" salonem samochodowym mam jak najlepsze doswiadczenia.
            W 2008 roku kupowalam samochod dla corki, poniewaz byl wystawiony w salonie wszystkie formalnosci trwaly okolo tygodnia. Na nowy zamowiony z fabryki trzeba oczywiscie dluzej czekac, ale oddawanie starego i obior nowego zawsze odbywaly sie jednego dnia, bez problemow, do kazdego nowego salon wrecza bukiet kwiatow.

            • alpepe Re: Z dystansu 03.06.15, 13:10
              No bukiet też dostaliśmy. Ale samochód służbowy został skasowany na trzeciej łani, trzy przebiegały przez drogę. Szkoda całkowita, nie opłacało się remontować samochodu, więc nas akurat piliło. Chodzi mi o kwestię oddzwaniania do klienta, przygotowywania ofert.
    • maria421 Propaganda ubostwa 03.06.15, 13:16
      Za Gierka mielismy w Polsce "Propagande sukcesu", za czasow opozycji PiSu w Polsce mamy "Propagande ubostwa".

      Nie mowie ze w Polsce ubostwa nie ma, bo JEST, i jest go duzo za duzo.
      W Lodzi sa ciale ciagi ulic, na ktorych od czasow mojego wyjazdu nie zrobiono nic, zupelnie nic, a przez ten czas odpadlo jeszcze wiecej tynku, jeszcze wiecej plyt chodnikowych popekalo...

      I jest nowa twarz Lodzi, czyli odnawiane stare kamienice, odnawiane bloki na osiedlach, nowe budowle, nowe osiedla "apartamentowcow".

      Mam w Lodzi kolezanke ktora, wraz z jej mezem, moglabym spokojnie okreslic jako "narodowo-katolickich". Nie musze chyba mowic z jakich mediow czerpia wiadomosci i na kogo glosuja?

      Rozmowa z nimi wyglada tak :

      Ja: "Ciesze sie ze w Lodzi wreszcie cos sie dzieje, ze cos sie zmienia na lepsze"
      Ona : "Taaak, ale co tam, ja i tak tego nie dozyje " (jest w moim wieku!)

      Ja: "Warszawa jest piekna, bylam nia zachwycona, a po powrocie do Niemiec zachecalam Niemcow do wycieczki do Polski"

      On: "Hmmm... Warszawa jest w rekach naszego wroga politycznego . A poza tym, co ty tam widzialas? Widzialas Prage? Przejechalas sie za Warszawe, widzialas jaka tam bieda?"

      Zrozumialam wtedy ze w Polsce za czasow PO po prostu nie moze byc ani ladnie, ani dobrze...
      • alpepe Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 13:31
        Bo i to ubóstwo istnieje, ale w Niemczech również. Tak jak ubikacje na półpiętrach w starych kamieniach i piece węglowe. Po prostu im mniej ktoś był za granicą i wie, jak żyją ludzie w innych krajach, tym więcej mu się wydaje. W Niemczech te zasiłki socjalne pozwalają ludziom relatywnie dobrze żyć, przedwczoraj się zastanawiałam z byłym mężem (prowadzimy razem firmę), czy nie powinnyśmy iść na hartz4, mielibyśmy więcej czasu, a dużo pieniędzy nam nie potrzeba, mamy dwie córki, dostalibyśmy zasiłki na książki, wycieczki itp. i żyłoby się spokojniej.
        Jedynie co, to przy ostatnich wyborach było wyraźnie widać, że Polska syta, Polska A głosowała na Komorowskiego, ta uboższa, zacofana na Dudę. Był taki moment, że się zdziwiłam, że w woj. śląskim wygrywa Duda, co mi nie pasowało do schematu, ale potem to zniknęło.
        • maria421 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 13:37
          alpepe napisała:

          > Bo i to ubóstwo istnieje, ale w Niemczech również. Tak jak ubikacje na półpiętr
          > ach w starych kamieniach i piece węglowe. Po prostu im mniej ktoś był za granic
          > ą i wie, jak żyją ludzie w innych krajach, tym więcej mu się wydaje. W Niemczec
          > h te zasiłki socjalne pozwalają ludziom relatywnie dobrze żyć, przedwczoraj się
          > zastanawiałam z byłym mężem (prowadzimy razem firmę), czy nie powinnyśmy iść n
          > a hartz4, mielibyśmy więcej czasu, a dużo pieniędzy nam nie potrzeba, mamy dwie
          > córki, dostalibyśmy zasiłki na książki, wycieczki itp. i żyłoby się spokojniej

          Prawda. Ale Jurasberlinczyk tez mieszka w Berlinie, to powinien to samo wiedziec.

          > Jedynie co, to przy ostatnich wyborach było wyraźnie widać, że Polska syta, Pol
          > ska A głosowała na Komorowskiego, ta uboższa, zacofana na Dudę. Był taki moment
          > , że się zdziwiłam, że w woj. śląskim wygrywa Duda, co mi nie pasowało do schem
          > atu, ale potem to zniknęło.

          Moj brat powiedzial ze dawny zabor Pruski, przyzwyczajony do roboty, glosowal na Komorowskiego, a dawny zabor ruski, przyzwyczajony ze "sie nalezy" , na Dude .
          • alpepe Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 14:24
            Ale akurat Śląskie się wyrywa z tego schematu, to dawny kawałek bielskiego, katowickiego i częstochowskie.
        • astra18 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 14:23
          alpepe napisała:

          "Jedynie co, to przy ostatnich wyborach było wyraźnie widać, że Polska syta, Pol
          > ska A głosowała na Komorowskiego, ta uboższa, zacofana na Dudę."

          Trzeba być nieźle oderwanym od realiów żeby klasyfikować na jednym poziomie ubóstwo z zacofaniem:(
          • alpepe Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 14:25
            Trzeba być ślepym, by tego związku w odniesieniu do Polski B nie widzieć.
            • astra18 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 14:59
              alpepe napisała:

              > Trzeba być ślepym, by tego związku w odniesieniu do Polski B nie widzieć.

              Nie ma takiej jednostki zrównującej ubóstwo z zacofaniem. To co widzisz to Twoje wyobrażenie.
              Nie wmówisz mi, że osoba uboga musi być zacofana.
              Chyba że coś źle zrozumiałam, jesli dobrze to jestem w małym szoku.
              • maria421 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 16:08
                astra18 napisała:

                > Nie ma takiej jednostki zrównującej ubóstwo z zacofaniem. To co widzisz to Twoj
                > e wyobrażenie.
                > Nie wmówisz mi, że osoba uboga musi być zacofana.
                > Chyba że coś źle zrozumiałam, jesli dobrze to jestem w małym szoku.

                Osoba uboga nie musi byc zacofana.
                Jednakze ubostwo sprzyja zacofaniu.
                • astra18 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 18:05
                  maria421 napisała:

                  > astra18 napisała:
                  >
                  > > Nie ma takiej jednostki zrównującej ubóstwo z zacofaniem. To co widzisz t
                  > o Twoj
                  > > e wyobrażenie.
                  > > Nie wmówisz mi, że osoba uboga musi być zacofana.
                  > > Chyba że coś źle zrozumiałam, jesli dobrze to jestem w małym szoku.
                  >
                  > Osoba uboga nie musi byc zacofana.
                  > Jednakze ubostwo sprzyja zacofaniu.

                  Nie mylisz z ubóstwem umyslowym?
                  • maria421 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 18:21
                    astra18 napisała:

                    > > Osoba uboga nie musi byc zacofana.
                    > > Jednakze ubostwo sprzyja zacofaniu.
                    >
                    > Nie mylisz z ubóstwem umyslowym?

                    Ubostwo materialne moze generowac ubostwo umyslowe.
                    • astra18 Re: Propaganda ubostwa 04.06.15, 05:46
                      maria421 napisała:

                      > astra18 napisała:
                      >
                      > > > Osoba uboga nie musi byc zacofana.
                      > > > Jednakze ubostwo sprzyja zacofaniu.
                      > >
                      > > Nie mylisz z ubóstwem umyslowym?
                      >
                      > Ubostwo materialne moze generowac ubostwo umyslowe.

                      Tak samo jak dobrobyt.
                      Stawianie znaku równości jak to zrobiła Alpepe uważam za bezpodstawne.
                      • maria421 Re: Propaganda ubostwa 04.06.15, 09:02
                        astra18 napisała:

                        > Tak samo jak dobrobyt.
                        > Stawianie znaku równości jak to zrobiła Alpepe uważam za bezpodstawne.

                        Alpepe mowila o spoleczenstwach, nie o jednostkach.
                        Wiadomo ze spoleczenstwa biedne materialnie to spoleczenstwa zacofane.
      • astra18 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 14:18
        maria421 napisała:

        "Ja: "Warszawa jest piekna, bylam nia zachwycona, a po powrocie do Niemiec zache
        > calam Niemcow do wycieczki do Polski"
        >

        Wspaniale. A o tych taksówkach i smsach też im opowiadałaś, jaki to wypas, jaki postęp techniczny?:)

        " On: "Hmmm... Warszawa jest w rekach naszego wroga politycznego . A poza tym, co
        > ty tam widzialas? Widzialas Prage? Przejechalas sie za Warszawe, widzialas jak
        > a tam bieda?"
        >
        > Zrozumialam wtedy ze w Polsce za czasow PO po prostu nie moze byc ani ladnie, a
        > ni dobrze..."

        Prezentujesz Mario dokładnie, toczka w toczkę, przykład postawy PO-ców i Komorowskiego w kampanii. I nie dziw się dlaczego przegrał.
        Opisywać życie w Polsce z perspektywy wycieczki do Warszawy, spacerach po Nowym Świecie i dając ocenę jak się tu żyje. Mario, nie masz bladego pojęcia, skoro swoje obserwacje "prawdziwego życia" opierasz się na tym co napisałaś.
        • maria421 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 14:31
          astra18 napisała:

          > Wspaniale. A o tych taksówkach i smsach też im opowiadałaś, jaki to wypas, jaki
          > postęp techniczny?:)

          Nie opowiadzialam. Nie jest to zaden postep i wypas techniczny tylko jakosc uslug.

          > Prezentujesz Mario dokładnie, toczka w toczkę, przykład postawy PO-ców i Komoro
          > wskiego w kampanii. I nie dziw się dlaczego przegrał.
          > Opisywać życie w Polsce z perspektywy wycieczki do Warszawy, spacerach po Nowy
          > m Świecie i dając ocenę jak się tu żyje. Mario, nie masz bladego pojęcia, skoro
          > swoje obserwacje "prawdziwego życia" opierasz się na tym co napisałaś.

          Mojemu rozmowcy ktory mi zarzucal " co Ty widzialas? bylas na Pradze?" odpowiedzialam, ze widzialam to samo co 8 lat temu. I ze zauwazylam niesamowita roznice na plus miedzy tym co widzialam w 2008 i w 2014 roku.

          Astro, ja do Polski jezdze glownie do Poznania i do Lodzi, o tym ze w Lodzi sa ciagi ulic na ktorych nic od mojego wyjazdu sie nie zmienilo tez tu pisalam, wiec nie zarzucaj mi ze oceniam Polske tylko po wizycie w Warszawie.

          Dlaczego ani Ty, ani Juras nie potraficie sie cieszyc z pozytywnych zmian w Poslce?
          • astra18 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 15:12
            maria421 napisała:

            " Astro, ja do Polski jezdze glownie do Poznania i do Lodzi, o tym ze w Lodzi sa
            > ciagi ulic na ktorych nic od mojego wyjazdu sie nie zmienilo tez tu pisalam, wi
            > ec nie zarzucaj mi ze oceniam Polske tylko po wizycie w Warszawie."

            A więc oceniasz fasadę, nie jesteś w stanie ocenić jakości życia, no bo niby jak?
            Nie korzystasz ze służby zdrowia, nie dysponujesz kwotą pieniężną rozłożoną na cały miesiąc jaki większość Polaków ma do dyspozycji. Nie widzisz co się dzieje w aptekach, w kolejkach do lekarza, jakie są terminy do specjalistów, ile ludzi umiera bo system jest tak ustawiony że po prostu nie zdążą dostać się do lekarza albo nie stać ich na wykup leków.
            Jak działają systemy administracyjne, ile ludzi jest poszkodowanych przez błędne decyzje komorników i to oni muszą dochodzić swoich praw aby udowodnić że padli ofiarą oszustów.

            "Dlaczego ani Ty, ani Juras nie potraficie sie cieszyc z pozytywnych zmian w Pos
            > lce? "

            A skąd wiesz że ja tego nie widzę i nie doceniam? Zycie składa się głownie z takich elementow
            opisanych wyżej.
            Bardzo wysoko cenię poziom edukacji artystycznej w Polsce,i to od czasów sprzed "niepodległościowych" i cholera mnie bierze przy każdej próbie majstrowania przy niej.
            • maria421 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 16:19
              astra18 napisała:

              > A więc oceniasz fasadę, nie jesteś w stanie ocenić jakości życia, no bo niby ja
              > k?

              Jakosc zycia moge ocenic kontaktujac sie ze znajomymi , widzac jak zyja i na co ich stac.
              Bywam w ich domach, rozmawiam z nimi, wiec to naprawde nie jest ocenianie "po fasadach".

              > Nie korzystasz ze służby zdrowia,

              Kiedy w lutym 2008 roku umiarala moja Mama bylam przy niej przez 3 tygodnie w szpitalu. Widzialam jak wyglada polska sluzba zdrowia i ile tam jeszcze jest do zrobienia.
              Ale o tym tez juz pisalam.

              nie dysponujesz kwotą pieniężną rozłożoną na
              > cały miesiąc jaki większość Polaków ma do dyspozycji.

              Czasem sie zastanawiam, jak Polacy to robia, ze ich z takimi zarobkami az na tyle stac.

              Nie widzisz co się dzieje
              > w aptekach, w kolejkach do lekarza, jakie są terminy do specjalistów, ile ludz
              > i umiera bo system jest tak ustawiony że po prostu nie zdążą dostać się do leka
              > rza albo nie stać ich na wykup leków.

              Astro, wiesz ile ja kiedys lekow do Polski wysylalam? W latach 80 czy 90 tych? Nasz lekarz domowy czesto dawal probki z wlasnego gabinetu, ktore dostawal od przedstawicieli firm farmaceutycznych, czasem wypisywal recepty na nas , czysem platne recepty.

              Z uplywem czasu to zapotrzebowanie z Polski zaczelo malec, teraz juz prawie nikt mnie nie prosi o leki. Po tym widze poprawe.

              > Jak działają systemy administracyjne, ile ludzi jest poszkodowanych przez błędn
              > e decyzje komorników i to oni muszą dochodzić swoich praw aby udowodnić że padl
              > i ofiarą oszustów.

              Tu tez roznie bywa.

              > A skąd wiesz że ja tego nie widzę i nie doceniam? Zycie składa się głownie z ta
              > kich elementow
              > opisanych wyżej.
              > Bardzo wysoko cenię poziom edukacji artystycznej w Polsce,i to od czasów sprzed
              > "niepodległościowych" i cholera mnie bierze przy każdej próbie majstrowania pr
              > zy niej.

              No prosze! :-)
              • astra18 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 18:14
                maria421 napisała:

                "Jakosc zycia moge ocenic kontaktujac sie ze znajomymi , widzac jak zyja i na co
                > ich stac."

                Co innego widzieć wyjątek z całości i opierać się na opinii tych wyjątków, co innego być "uczestnikiem" tej rzeczywistości.

                "Czasem sie zastanawiam, jak Polacy to robia, ze ich z takimi zarobkami az na ty
                > le stac. "

                Mówisz o tych zarobkach oficjalnych czy w szarej strefie?

                "Z uplywem czasu to zapotrzebowanie z Polski zaczelo malec, teraz juz prawie nik
                > t mnie nie prosi o leki. Po tym widze poprawe."

                Mario, ja nie piszę o DOSTĘPNOŚCI leków tylko cenach, w porównaniu do zarobków, nie mówiąc już o emeryturach i rentach.

                "
                • maria421 Re: Propaganda ubostwa 03.06.15, 18:28
                  astra18 napisała:


                  > Co innego widzieć wyjątek z całości i opierać się na opinii tych wyjątków, co i
                  > nnego być "uczestnikiem" tej rzeczywistości.

                  Ale ja nie widze "wyjatkow" mieszkan, tylko cale mieszkania, nie widze "wyjatkow" ciuchow, tylko widze jak sie ludzie ubieraja. OK, z pewnoscia nie jedza na codzien tak, jak kiedy maja goscia, ale ja tez nie! Ja tez jak jestem sama jem zupelnie inaczej niz jak mam gosci.

                  > Mówisz o tych zarobkach oficjalnych czy w szarej strefie?

                  Biore tzw. przcietne wynagrodzenie i podziwiam gospodarnosc Polakow.

                  > Mario, ja nie piszę o DOSTĘPNOŚCI leków tylko cenach, w porównaniu do zarobków,
                  > nie mówiąc już o emeryturach i rentach.

                  Ale chociaz te leki sa w Polsce, nie trzeba szukac znajomosci, kogos kto ma kogos za granica, nie trzeba sie prosic i czekac na nie.
                  Myslisz ze na leki ktore ja wtedy posylalam bylo ludzi stac? Nie mowie o rencistach, lecz o przecietnych, pracujacych ludziach. Mowie tez o czasach gdzie przelicznik DM- zlotowka byl zupelnie inny.
                  > "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka