polski_francuz
31.08.10, 16:53
Kolezanka forumowa ex.mila mnie wyszukala w moim schowku by pogadac o tenisie.
Wiec pogadajmy.
Mimo, ze niedaleko mojego domu we Wroclawiu mialem korty na Stadionie
Olimpijskim i ze troche gralem na nich, nie nauczylem sie grac jako
nastolatek. Zaczalem grac w kosza.
I wiele, wiele lat pozniej, lekarz mi powiedzial: panskie stawy skokowe sa do
kitu. Trzeba zmienic sport. I tak padlo na tenisa. Z 23 lata temu. I zaczalem
grac.
Pierwsze 10 lata to byly lata raczej ambicji i ducha walki. Ale potem, powoli
zaczalem sie uczyc techniki. I od 17 lat gram jako amator we Francji w
tutejszych turniejach.
Lubie i rozumiem tenis, ktory jest gra o 3 aspektach: technicznym, fizycznym i
psychologicznym. I z wiekiem sprawnosc fizyczna pada (choc sie bronimy) i
pozstaja te pozostale dwa aspekty.
Pozdrowienia dla fanek i fanow "bialego sportu". I pytanie: jaka jest Wasza
droga do tenisa?
PF