Gość: ft
IP: *.polsl.pl
24.01.11, 09:42
aby odsapnąć po emocjach (i brawa dla Agi) inn bajka. Po półfinale Kvitowej w Wimblu
B. Tomaszewski widział w niej duży potencjał i obiecującą tenisistkę. K. Stopa był bliski wyśmiewania się z "drewnianej" panienki, wprost jakby kołka tenisowego, wygrana była przypadkowa itd. Wygląda na to, że "Stary Lis z czuciem" bliższy prawdy jak na dziś. Nie jest Petra brylantem w bieganiu po korcie, zwrotności itd, ale wyniki mówią, że nie jest przypadkowym nikim. Przynajmniej na razie.