Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    AO 2011- półfinał: Murray zmógł Ferrera

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 15:03
    Zacznijmy od tego, że matka Szkota spazmowała w boksie na całego, a mecz z jego boksu oglądała niedoszła finalistka z Danii. Tyle pierdół, a teraz do rzeczy.
    Oczywiście Szkot jest więcej potrafiącym, bardziej wszechstronnym zawodnikiem. Mecz rozstrzygnął na swoją korzyść, ale łatwo to mu nie przyszło. Ferrer w żadnym razie nie dał plamy, tylko jak to ma w zwyczaju dziko harował i walczył na całego, kawał atlety to jest. Chwała mu za to, ale na finał nie wystarczyło.
    Pierwszy set dla Hiszpana, mimo, że to Murray najpierw był z przodu z przełamaniem. Kilka ostatnich gemów było naprawdę mocno zajmujących. Dwie pierwszorzędne wymiany po około 40 sztuk się tam znalazły między innymi.
    W secie drugim Murray dwa razy przełamywał i tracił przewagę, a w międzyczasie sam musiał się bronić przed przełamaniem, a potem nawet bronić piłki setowej. Tiebreak bez historii dla Szkota.
    Set trzeci wyraźnie dla Szkota, choć przy 5-1 wskutek swej niefrasobliwości zamykał go dość długo.
    Początek seta czwartego, Ferrer zdecydowanie w odwrocie się znalazł. Murray 2-0 i nawet break point na 3-0. Ferrer przetrwał i wyraźnie życie w niego powróciło. Zaraz było już 3-2 dla niego, Szkot zaś w międzyczasie się swoim zwyczajem rozmemłał. Potem była walka zażarta, sporo naprawdę dobrego grania i znów doszło do tiebreaka. Bardzo pewnie został on wygrany przez Szkota.
    W sumie zajmujące widowisko, jedynie jednostronne tiebreaki nieco jego obraz psują. Ale cóż, zdarza się i tak.

    Finał Djokovic-Murray. Nie mam pojęcia czy tu w ogóle jest ktoś taki jak faworyt. Jak do tej pory lepsze wrażenie robił Serb, a z Federerem w pólfinale grał wielki tenis. Murray z kolei ma szansę wygrać swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł i tym razem w portki raczej nie nawali, jak to miało miejsce przy okazji jego poprzednich szlemowych finałów z Federerem. Się okaże.
    Obserwuj wątek
      • Gość: r Re: AO 2011- półfinał: Murray zmógł Ferrera IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 15:26
        Murray na pewno bardzo ucieszony, że po drugiej stronie siatki nie spotka Federera, żeby się tylko z tego powodu nie ucieszył za bardzo. Jeśli obaj zagraliby tak, jak w półfinałach - 4 sety dla Djokovicia. Zdaje mi się że jest delikatnym faworytem jest Serb, jednak boisko wszystko zweryfikuje.
      • maksimum Re: AO 2011- półfinał: Murray zmógł Ferrera 28.01.11, 22:15
        Gość portalu: CUADRADO Y REDONDO napisał(a):

        > Zacznijmy od tego, że matka Szkota spazmowała w boksie na całego, a mecz z jego
        > boksu oglądała niedoszła finalistka z Danii.

        Czy moglbys troche rozwinac ten watek,bo gry Murray'a nie znosze.
        Czyzby Caro rozgladala sie za nowym narzeczonym,bo Andy jest rzeczywiscie dziecinny i niemotowaty,wiec moze mamcia namowila Caro na siedzenie w box'sie.

        PS.Czy slyszal ktos o choc jednej narzeczonej Murray'a?
        Moze jeszcze za wczesnie ,bo chlopak ma dopiero 23 lata?



        • Gość: r Re: AO 2011- półfinał: Murray zmógł Ferrera IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 10:57
          > PS.Czy slyszal ktos o choc jednej narzeczonej Murray'a?

          Ty poważnie zadajesz to pytanie?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka