ex.mila
11.02.11, 00:56
biedny Hewitt, męczy się strasznie w nikomu nieznanym Dubajem z Argentyny z drugiej setki. Nigdy go nie lubiłam ale nie mogę już patrzeć jak wiecznie przegrywa. Zawsze kibicuję słabszym dlatego trzymam za Hewitta. Niestety dowiem się dopiero jutro jak skończył, bo doprowadził mnie do 3 seta, o 1.00 w nocy na trzeciego nie mam już siły.
brodanocka