myslac88 01.12.13, 11:42 witam! chciałby zacząć grać w tenisa. czy ktoś poleca jakąś szkołę, która nauczy mnie tej gry? oraz jak mam się przygotować: ze sprzętem i kondycyjnie przed rozpoczęciem gry? z góry dziękuję za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wypowiedź Eksperta Re: początek gry w tenisa IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.13, 16:33 na dobry początek proponuję sobie zmierzyć poziom testosteronu. jeśli wynik będzie satysfakcjonujący, możesz uznać że masz predyspozycje do tego żeby zostać dobrym tenisistą. następnie, proponuję kupić sobie ciężką rakietę z opornym naciągiem, ale nie takim naciągniętym na 30 kg, tylko po prostu niezbyt elastycznym. walić z całej siły w ścianę tak żeby ramię wyrwało. możesz też przy okazji celować w szyby, i cieszyć się z efektu tłuczonego szkła. najlepiej jak by Ci się udało tak walić w ścianę, żebyś mógł zaobserwować jak tynk z niej odpada, a następnie robić coraz większe dziury w tej ścianie. w ten sposób wyrobisz sobie czucie w ręce. dojdź do momentu kiedy siła Twojego jednoręcznego uderzenia z bekhendu, będzie równa sile zagrania z bekhendu. następnie możesz poszukać jakiegoś dobrego trenera / szkółki, która nauczy Cię podstawowych zasad zagrań ze szkoły klasycznej. chodzi o nabranie podstaw techniki. naucz się uderzać piłki czysto, nadawać precyzyjne kierunki, kąty, i odległości zagrań. nie ćwicz w ogóle na początek topspinu tylko lift. możesz grać na treningach piłkami - szmatami bo trzeba w nie uderzać mocniej, wyrobisz sobie od razu pozytywne odruchy. do nauki gry na treningach kupuj od razu rakietę profesjonalną ale ciężką, najlepiej jakiś model Wilsona, ewentualnie grafitowe a nie te nowoczesne klasyczne modele np Princa. nie kupuj rakiet wzmacniających uderzenie. odbierze Ci to całą przyjemność z trzepania w piłkę. możesz zanim pójdziesz do szkółki nauczyć się serwisu. spróbuj znaleźć kogoś kto nauczy Cię uderzać serwisem płasko i po prostej, z prawidłową techniką a nie kogoś kto nauczy Cię tylko wprowadzać piłkę do gry rotowanym uderzeniem. zobacz, jak do dzisiaj wygląda 2 serwis Radwańskiej. chyba nie chcesz tak wyglądać? kiedy nauczyć się perfekcyjnie uderzać piłki klasyczną techniką, przestań automatyzować te uderzenia (to jest najważniejszy etap), ale zacznij grać wtedy po swojemu, modyfikując klasyczne odbicia na jak największą liczbę sposobów. do klasycznej i płaskiej gry, możesz zacząć dodawać rotacje topspinowe. nie musisz się uczyć grać nigdy slajsa, bo jeśli zagrasz najbardziej intuicyjne uderzenie z bekhendu i z forhendu z niektórych pozycji, to będzie to właśnie slajs. w slajsie najważniejsza jest intuicja i czucie, którego nie uczysz się w w szkółce tenisowej. z czasem wyrobisz sobie całe spektrum zagrań tą techniką. najtrudniejszym uderzeniem w tenisie, jest serwis. bardzo ważne jest składanie się do zagrania i wybicie, zgięcie kręgosłupa, skręt tułowia. dlatego warto tutaj pokusić się o kilka różnych lekcji, u różnych trenerów. nie trenuj jednego czy dwóch serwisów. zobacz jak zupełnie inaczej serwuje Roddick, Nadal, Federer, Tsonga, Sampras, Agassi, Philippoussis, Rios, Coria. jednak najważniejsze w sumie jest dostarczenie maksymalnej energii piłce, w momencie uderzenia. zresztą do tego sprowadza się większość tajemnicy najlepszego tenisa. chodzi o to żeby Twoje zagranie miało najwięcej energii. nie musi być to siła. ale energia. ta energia przyda się do zagrania wygrywającego slajsa, i dynamicznego skróta z rotacją wsteczną, ale zawsze to jest energia. wyćwiczenie tego punktu z którego uzyskujesz maksimum energii przy serwisie jest bardzo trudne. nie musisz tego zawsze stosować, przy każdym zagraniu serwisowym, ale powinieneś to mieć przede wszystkim opanowane. im będziesz miał trudniejszą i bardziej oporną rakietę na tym etapie nauki, tym lepiej nauczysz się grać na przyszłość. sięganie po rakiety Babolata, czy Heada, w początkach nauki, spowoduje że od razu przejdziesz do wykorzystywania ułatwień amortyzacji i naciągu i nie odkryjesz tych idealnych punktów. przygotowanie fizyczne w tenisie nie jest w ogóle ważne. jak masz dużo testosteronu to już w ogóle wystarczy. lepiej mieć za dużo niż mniej niż górna granica przewiduje. jeśli przekraczasz górną, to wtedy możesz sobie trochę dietą modyfikować nadmiar bo od tego się słabnie fizycznie, natomiast utrzymywanie się na górnej jest dobre bo będziesz miał masę energii, i sylwetkę Masaja. generalnie w ćwiczeniach wzmacniaj kości. im mas silniejszy układ kostno-szkieletowy, tym masz silniejsze podparcie dla mięśni. czyli ogólnie są to ćwiczenia na siłę / masę. jeśli masz wystarczająco dużo testosteronu to i tak za bardzo nie przytyjesz a na casting do filmów erotycznych się nadajesz. kondycyjnie to do nauki Ci to jest w ogóle nie potrzebne. jak będziesz chciał grać w turniejach, to możesz trochę pobiegać w maratonach, ale kondycję ogólną równie dobrze wyćwiczysz na treningach. lepiej skokowo biegać błyskawicznie w przód, i do piłki, niż stawiać na ogólną długodystansową kondycję. jeśli wyćwiczysz sobie killer-uderzenia, oparte na największym punkcie energii, oraz precyzji zagrań tak będziesz celnie i szybko posyłał piłki że inni będą biegać a nie Ty. jeśli dołożysz jeszcze troszku siły, to będzie idealnie. stawiaj na uderzenia mordercze. a co może być w tenisie mordercze: precyzja, szybkość, i siła. kiedy już będziesz grał na korcie, to zaczniesz odczuwać całą tą geometrię nauczysz się rzeźbić. wiem że używanie rotacji jest dla wszystkich bardzo pociągające, zwłaszcza jeśli ma się wysoko rozwinięty zmysł artystyczny. rodzą się nowe parabole lotu, przestrzenie, i zakresy tenisowych częstotliwości. nie zaczynaj jednak od tego. ugrzęźniesz w topspinie i potem nigdy nie wykonasz uderzenia w podskoku. nie pytaj żadnego trenera ze szkółki tenisowej o rakietę. zawsze doradzą Ci pośrednie modele. kupuj ciężką, i stosunkowo sztywną rakietę, oporny naciąg. jeśli masz kupić rakietę do nauki techniki, to kupuj od razu profesjonalną - pamiętaj, główka maksimum 98. 100 odpada oczywiście że najważniejsza w tenisie ostatecznie jest głowa, pomysł, wyobraźnia, i charakter. ale tego nie musisz się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: początek gry w tenisa 02.12.13, 10:25 www.youtube.com/watch?v=WRbsVyxp09Y Zanim zaczniesz grac obejrzyj kilka lekcji tenisa na internecie.Zawsze kiedy grasz powinienes ogladac te lekcje tenisa.Czy przed gra czy po grze,nie ma znaczenia. Pozniej idziesz na sciane i wyrabiasz sobie koordynacje by trafiac w pilke za kazdym razem i kazdego nastepnego dnia uderzasz mocniej i mocniej. Po takiej zaprawie idziesz na kort i szukasz partnera na wlasnym poziomie. Nie zapominaj ogladac lekcji tenisa na YUOTUBE. Najlepsza powierzchnia rakiety to 105 cali kwadratowych i takimi graja siostry Williams i Federer. Marka jakas popularna np tani Wilson. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: początek gry w tenisa IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.13, 14:59 maksimum napisał: > Najlepsza powierzchnia rakiety to 105 cali kwadratowych i takimi graja siostry Williams i Federer. Co ty tworzysz koleś, Fedek od lat gra 90-tką. W tym roku próbował przejść na 98 cali, ale po paru meczach zrezygnował i wrócił do mniejszej. ftw.usatoday.com/2013/08/thus-ends-the-great-roger-federer-racket-size-experiment/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wypowiedź Eksperta Re: początek gry w tenisa IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.13, 19:49 okazuje się że 98 jest trudniejsza dlatego Federer musiał się wycofać z pomysłu. najtrudniejszą rakietą z główką 98, grał Gonzalez, i dlatego Federer postanowił naśladować swojego Mistrza. no ale co wolno wojewodzie... trzeba mieć dobrej klasy technikę żeby przy 98 trafiać równie dobrze jak przy 90, ponieważ im mniejsza główka tym większa precyzja uderzenia, a im większa tym łatwiej grać na środek i z kontry. mimo to Gonzalez, czy Tsonga grający 98 grali precyzyjniej od Federera, a Federer przy 90tce nawet się asekurował i omijał linie. w tej chwili Federer znowu eksperymentuje z rakietą, ale pewnie już nie taką jaką grał Gonzalez bo do tak trudnej gry potrzeba większych umiejętności niż posiada Federer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: początek gry w tenisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.13, 01:20 Nie zgodzę się że federer nie radził sobie z główką 98 nie ma i długo nie będzie tenisisty z taką techniką,miękkością w ruchach i poruszaniu się.Eksperymentował z większą główką bo tenis się zmienił zawodnicy grają szybciej,mocniej i z większą rotacją a on już nie jest młodzieniaszkiem z wiekiem traci się pewne atuty.Grając z Nadalem często uderzał ramą!!! bo żeby odkręcić taką rotację większa główka jest zbawienna lecz zmiana sprzętu granym przez lata nigdy nie wyjdzie na lepsze i nie ma to nic wspólnego z techniką federera.Co do Pana chcącego nauczyć się grać w tenisa można oczywiście tak jak pisano wcześniej wspierać się internetem,ścianką i partnerem o podobnych umiejętnościach.Z czasem na pewno nauczy się Pan grać ale czy poprawnie? w to akurat wątpię początki są bardzo ważne i kilka lekcji z dobrym instruktorem z pewnością bardzo się przydadzą. Z doświadczenia wiem że błędy nabyte na początku nauki póżniej bardzo trudno jest wyeliminować. Jeśli chodzi o koszt instruktora to w w-we od 50zł w górę średnio 70zł + kort Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: początek gry w tenisa 25.12.13, 17:51 Gość portalu: :-) napisał(a): > Z doświadczenia wiem że błędy nabyte na początku nauki póżniej bardzo trudno jest wye > liminować. Jeśli chodzi o koszt instruktora to w w-we od 50zł w górę średnio 70 zł + kort Z niektorymi tak jest ze bledow z 1 czy 2 klasy podstawowki nie da wyeliminowac w 3 czy 4 klasie podstawowki,ale wiekszosc jednak daje sobie z tym rade. Moze przy okazji przyklad z zycia. Brooklyn Tech HS mial najlepsza sekcje tenisa na Brooklynie przez wiele lat. #1 w tej sekcji byl przez pewien czas Mikolaj,kolega syna na ktorego lekcje tenisa matka wywalila kuuuuuuuuuupe pieniedzy.Kiedys nawet wspomniala,ze moglaby sobie dom kupic co wydala na trenerow dla swoich dwoch synow. Ja uczylem syna sam w tenisa grac i tez gral w druzynie szkolnej.Syn byl gorszy od Mikolaja,bo byl slabszy fizycznie i tak zostalo do konca szkoly. Na studiach ani syn ani Mikolaj nie graja w tenisa,bo obaj sa za slabi na druzyny akademickie. Ja bylem na tyle madry ze uczylem grac syna w ping-ponga i syn jest w druzynie ping-ponga na swojej uczelni,a Mikolaj co najwyzej gra dla przyjemnosci w tenisa,tak jak moj syn. Zawodowcy owszem potrzebuja trenerow,ale dla amatorow to jest zbedny wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wypowiedź Eksperta Re: początek gry w tenisa IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.13, 03:57 czy Ty nie widzisz że dopóki Gonzalez nie zakończył kariery Federer nie śmiał pokusić się o główkę 98?!!!!!!!! dopiero teraz, wiedząc że nie będzie porównywany bezpośrednio do techniki Gonzaleza, ma nadzieje na zachowanie twarzy z gorszą grą przy rakiecie 98. a wiadomo po co mu 98, bo chce bardziej grać na środek i do tego główka 98 jest lepsza, siła uderzenia jest większa, i balona można grać swobodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. "Ekspert" pleciuga IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.13, 02:54 Gość portalu: Wypowiedź Eksperta napisał(a): > okazuje się że 98 jest trudniejsza dlatego Federer musiał się wycofać z pomysłu. najtrudniejszą rakietą z główką 98, grał Gonzalez Boże, co za banialuki. A dlaczegóż to akurat 98 miałaby być najtrudniejsza, a nie np 97 albo 99? Rozmiar 98 jest drugim najczęściej używanym (po "setce") w czołówce zawodowców; gra nim m.in. tak nielubiany przez "Eksperta" Murray, a także tacy wirtuozi techniki jak Raonic czy Anderson. To rczej małe rozmiary są technicznie wymagające i rzadko kto ich używa. Rakiety z główką o powierzchni tak małej jak 90 cali kw. używali tylko Roger i Sampras; ja w każdym razie nie słyszałem o nikim innym. Powody, dla których Federer podjął, a potem zarzucił używanie większej rakiety sensownie objaśnił wyżej Smiley. Ja od siebie dodałbym tylko, że oczekiwałem po Rogerze większej wytrwałości w tym eksperymencie. "Ekspert" swoim zwyczajem plecie na temat rakiet fantazmaty. Pamiętam jego wywody, ze "Babolat Babolatowi krzywdy nie zrobi" i temuż podobne. Ten facet ma niewątpliwie duże obycie i doświadczenie z kortami, ale wykorzystuje je do piasnia bajek, nie ekspertyz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wypowiedź Eksperta Re: "Ekspert" pleciuga IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.13, 03:50 ta wypowiedź wymaga natychmiastowego sprostowania! myślisz że pod osłoną nocy, uda Ci się przemycić śmieszną próbę podważenia Mojego Autorytetu w dziedzinie Dyscypliny Jaką Jest Tenis? najłatwiej technicznie gra się rakietami z mniejszą główką. takie rakiety są najbardziej precyzyjne. w związku z tym łatwiej jest plasować taką rakietą blisko linii niż taką z większą główką. ogólnie rzecz ujmując im mniejsza główka - tym większa precyzja. zachowanie tej samej precyzji, przy grze główką większą, jest trudniejsze, i wymaga lepszej techniki, bo sama rakieta nie jest tak precyzyjna. czyli musisz precyzyjniej zagrać rakietą z główką 98 niż z główką 90, żeby tak samo precyzyjnie lokować zagrania. czyli musisz mieć lepszą technikę. druga strona medalu, to to, że samo przebicie piłki ogólnie na drugą stronę kortu, jest łatwiejsze rakietami o większej główce, natomiast 90tką łatwiej jest popełnić błąd związany z niecentrycznym uderzeniem. jedno drugiemu nie przeczy. żeby grać tenis tak precyzyjny jak grał Gonzalez, albo Rios czyli czyszcząc linie i zagrywając tak różnorodne i karkołomne technicznie piłki, należało mieć super technikę sięgając po większe główki, bo im większa główka tym trudniej o zachowanie precyzji. do tego Babolat jest rakietą dużo mniej techniczną niż Wilson. jestem przekonany że Gonzalez grając Wilsonem, tak przebiłby Federera w akcjach technicznych że Federer musiałby ze wstydu się zapaść pod ziemię. jednak grając Babolatem nie stwarzał wrażenia aż tak dużej dysproporcji. Federer nawet nie spróbował Babolata, ale Wilsonem z główką 98, miał problem z taką precyzją zagrań, jak 90tką. co jest naturalne bo rakieta jest mniej precyzyjna. można to przyrównać do zdawania na prawo jazdy na placu manewrowym motocyklem i ciężarówką. motocyklem łatwiej jest precyzyjnie zaparkować, a zrobić to samo ciężarówką jest wielką sztuką. natomiast ciężarówką jest łatwiej nie wypaść z trasy niż motocyklem, i na tym polega różnica między główką 98, a 90. najtrudniejsza biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw. nie jest jeszcze tak łatwa do przebijania jak te z główką 100 i więcej inches, a jednocześnie, jest trudna do utrzymania gry technicznej na tle 95, i 90. nie spotkałem się z tym żeby ktoś grał główką 97. ja gram rakietą 95, i marką Wilson. jest ona trudniejsza od tej Federera do techniki, ale łatwiejsza w strategii na przerzut. podsumowując : lepszy technicznie jest zawsze ten, kto gra najlepsze uderzenia od strony technicznej, rakietami, które są jak najmniej precyzyjne dla gry technicznej. gdyby Gonzalez grał Babolatem z główką 100 tak samo wspaniale w tenisa, jak rakietą z główką 98, tym lepiej by to świadczyło o jego technice. gdyby Federer grał jak Federer w roku 2009 rakietą z główką 105, można by od biedy uznać, że jego technika niewiele ustępuje najwyższej technice Gonzaleza. pamiętaj że teraz jest większa piłka dlatego mało kto używa rakiet 90, 98 jest odpowiednikiem 90 i 95 z lat 90tych, bo wtedy piłki były mniejsze. Murray gra beznadziejny tenis tą główką 98, więc widzisz jaka trudna to rakieta. a Gonzalez grał najlepszy tą samą główką. Federer uciekł w 90tkę próbując nadrobić braki techniczne, ale nie ucieknie przed uważnym okiem Krytyka. a kto usunął moją wypowiedź z forum na temat rakiet Babolat? cenzura wiecznie żywa! chyba nie zaprzeczysz, że dziś bardzo trudno kogoś zmusić do błędu precyzją i techniką zagrania, a nawet jego siłą? Babolat odpowiada za pneumatyczne rakiety, które amortyzują tak uderzenia i wzmacniają odbicie do takiego stopnia, że możesz grać najbardziej ofensywne piłki, z najcięższą możliwą rotacją, a Babolat po drugiej stronie skontruje piłkę bez żadnego wysiłku. nie da się zrobić rakietą Babolata krzywdy komuś kto ma też w ręku rakietę Babolata, natomiast rakietą Babolata taką jak gra Nadal, można zrobić krzywdę temu kto gra rakietą Wilsona jaką gra Nishikori albo Lopez. chociaż dużo mniejszą, niż krzywdę jaką kiedyś wyrządzał Wilson temu samemu Wilsonowi. dziś po prostu trudno jest zmusić kogoś do defensywy przy tak amortyzującym sprzęcie, Nadal kręci maksymalnego topspina, i po drugiej stronie stanie Puerta w 2005 roku i kręci tego samego topspina. te rakiety grają tak samo i idealnie odpowiadają na swoje rotacje, energie nadawane piłce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: "Ekspert" pleciuga IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 27.12.13, 04:55 "To rczej małe rozmiary są technicznie wymagające i rzadko kto ich używa. Rakiety z główką o powierzchni tak małej jak 90 cali kw. używali tylko Roger i Sampras; ja w każdym razie nie s > łyszałem o nikim innym. --------- To slaby sluch masz. www.ebay.com/itm/Slazenger-Viking-Vintage-Wood-Tennis-Racquet-Racket-1749-4-1-2-Grip-BAMBOO-/251411743831 Kiedys za dobrych czasow rakiety byly duuuzo mniejsze i glowka miala 65 sq inches.Z biegiem lat rosla do 75 sq in. az zrobila sie standard 90 sq in. Rakieta do squasha ma 75 sq in. a jak gralem kiedys i to nie tak dawno temu,to jakis facet przyniosl taka stara drewniana rakiete o glowce 65 sq in. I nie dosc ze ja przyniosl ale jeszcze nia gral. Wszyscy mysleli ze to rakieta do squasha a to byla stara rakieta tenisowa. Oczywiscie skorzane owijki i pamietam,ze moja pierwsza rakieta tez miala skorzana owijke,ktorych teraz juz sie nie stosuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: "Ekspert" pleciuga IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.13, 06:04 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Kiedys za dobrych czasow rakiety byly duuuzo mniejsze i glowka miala 65 sq inches Piszesz o rakietach drewnianych. To jest zupełnie inna bajka i inna epoka. Drewniana rakieta oczywiście nie mogła mieć główki 100 cali kw., boby rama a dużo ważyła i graczom notorycznie nadgarstki by chorowały od wywijania taką siekierą. Ale podaj mi przykład aktywnego teraz tenisisty, innego niż Federer, który grałby rakietą 90 cali kw. lub mniejszą. Odpowiedz Link Zgłoś
mirod80 Re: początek gry w tenisa 17.12.13, 16:55 Drogie są te szkoły? np. w Warszawie? bo chyba trenerzy personalni to już wysokie stawki... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: początek gry w tenisa 25.12.13, 17:38 Szkolki i trenerzy dla doroslego czlowieka nie maja najmniejszego sensu. To tak jakbys chcac nauczyc sie grac w pilke nozna w wieku 20 lat zapisal do szkolki Legii W-wa. Z tych ktorzy graja w tenisa moze 1 na 1.000 beda potrzebowali pomocy trenera,gdyby jakims cudem weszli na wyzszy poziom gry. Jak nie jestes juz bardzo dobrym sportowcem,to nie masz szans by byc dobrym tenisista. Technika jest sprawa drugorzedna w tenisie,bo calkiem inaczej gra Federer a calkiem inaczej Nadal i jeszcze calkiem inaczej Janowicz,ale trzeba przyznac,ze kazdy z nich jest bardzo dobry fizycznie i moglby uprawiac inny sport,gdyby nie grali w tenisa. No wiec jesli nie jestes sportowcem i chce sobie pograc w tenisa,to nawet nie mysl o trenerze,bo to strata czasu i pieniedzy. Lekcje na internecie sa duuuuuuuuuuzo lepsze niz najlepszy lokalny trener,bo lekcje na internecie sa prowadzone przez najlepszych na swiecie a nie najlepszych w powiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: początek gry w tenisa IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.13, 18:52 Oczywiście przygotowanie fizyczne gra bardzo dużą rolę szczególnie na wyższym poziomie.Lecz wybieganie to nie wszystko mając dobrą technikę mniej biegasz a uderzenia nie kosztują Cię tyle sił nie wspomnę już o kontuzjach!!!!!Pewnie że jak zaczniesz grać mając 20l lub więcej nigdy nie będziesz miał miękkości ruchów takich jak ci co zaczynali pijąc mleko matki.Zaczynając grać pod okiem fachowca łapiesz dobre nawyki gry ,póżniej można je przełożyć na grę z partnerem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: początek gry w tenisa IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 26.12.13, 19:15 Przecietny Polak mysli,ze czym lepszy trener tym lepsze wyniki,ale to jest calkowicie bledne. Wozniacki osiagnela #1 pod okiem ojca,ktory jest slabym trenerem. Radwanska osiagnela #4 pod okiem ojca,ktory jest rowniez slabym trenerem. Talent oraz przygotowanie fizyczne robi z ciebie mistrza a nie trener. Tenis to nie jest operacja na otwartym mozgu i mozna sie go samemu nauczyc,tak samo jak pilki noznej,czy siatkowki. Czy nauke pilki noznej zaczynasz od prywatnego trenera,czy od wyjscia z pilka na dwor i kopania z kumplami? Najpierw jestes najlepszy na podworku,pozniej najlepszy w dzielnicy a ja sie zrobisz najlepszy w miescie to wtedy mozesz poszukac trenera. Najpierw musisz sie wykazac talentem a pozniej jest dopiero sens inwestowanie w trenera. Jesli masz talent na poziomie szkolnym,to moze nie wystarczyc na poziom akademickim i wszystkie pieniadze na trenerow przepadaja bezpowrotnie,bo gra sie tylko dla przyjemnosci. Co z tego ze wyda sie 300 tys zl na trennowanie juniora w Polsce,jak on pozniej nie przebije sie do czolowki swiatowej,a trenerzy w miedzyczasie pieniadze zainkasuja,bo beda przekonywac wszystkich ze dzieciak ma talent. Najpierw talent-pozniej trener.Nigdy odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: początek gry w tenisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.13, 23:17 Myślę że osoba zakładająca ten wątek nie chce być zawodowym tenisistą!!! po prostu chce się dobrze technicznie nauczyć grać w tenisa(dlatego radzę skorzystać z pomocy fachowca) a przez internet raczej tego nie zrobi.Jeśli już upiera się przy tej wersji to czerpać wskazówki z internetu ale bazować na nagrywaniu siebie i analizowaniu błędów. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Gdyby Radwanska miala technike. 27.12.13, 00:37 Gość portalu: :-) napisał(a): > Myślę że osoba zakładająca ten wątek nie chce być zawodowym tenisistą!!! po pro > stu chce się dobrze technicznie nauczyć grać w tenisa Bardzo malo zawodowych zawodniczek i zawodnikow umie grac dobrze technicznie. Dla kobiet przykladem byla Henin a teraz Serena a u mezczyzn Federer. Radwanska weszla do top-10 bez umiejetnosci dobrego serwowania i dopiero ostatnie 2 lata dobrze serwuje. Wozniacki byla #1 bez dobrego serwowania i do tej pory nie umie. >(dlatego radzę skorzystać z pomocy fachowca) a przez internet raczej tego nie zrobi. A kto jest tym fachowcem? Radwanski czy Wozniacki? Po Radwanskiej do dzis dzien widac,ze uczyla sie tenisa metoda prob i bledow. Gdyby Radwanska miala choc polowe tej techniki co Henin to juz dawno bylaby #1. > Jeśli już upiera się przy tej wersji to czerpać wskazówki z internetu ale bazować na >nagrywaniu siebie i analizowaniu błędów. W pozniejszej fazie wlasnie tak,ale na poczatku nie jest to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.13, 20:12 > >(dlatego radzę skorzystać z pomocy fachowca) a przez internet raczej tego > nie zrobi. > > A kto jest tym fachowcem? > Radwanski czy Wozniacki? > Po Radwanskiej do dzis dzien widac,ze uczyla sie tenisa metoda prob i bledow. > Gdyby Radwanska miala choc polowe tej techniki co Henin to juz dawno bylaby #1. Miałem na myśli instruktora,trenera kogoś kto z boku może spojrzeć na nasze błędy i wszytko nam wytłumaczyć. A Pan Wożniacki i Radwański to nie wiem jaki ma warsztat nie znam ich a opinnią innych nie będę się sugerował.Tenisa uczymy się całe życie więc zgodzę się ze zdaniem że Radwańska uczyła uczy się tenisa metodą prób i błędów tenis idzie na przód i ten kto się nie rozwija zostaje z tyłu.Radwańska nie musi mieć brylantowej techniki ma coś czego nie mają inni a tego nie można się nauczyć to się ma: geometria kortu oraz czucie piłki.A nr. 1 może kiedyś będzie ale musi postawić jeszcze bardziej na siłę. > > Jeśli już upiera się przy tej wersji to czerpać wskazówki z internetu ale bazować na nagrywaniu siebie i analizowaniu błędów. > > W pozniejszej fazie wlasnie tak,ale na poczatku nie jest to potrzebne. Myślę że każdy kto choć troszkę zna się na sporcie i nauczaniu wie: że najważniejszy jest pierwszy trener on uczy techniki i zachęca nas do uprawiania danego sportu w naszym przypadku jest to tenis.Więc proszę nie pisz już więcej głupot bo ktoś młody przypadkiem przeczyta to i pójdzie w Twoje ślady. Napiszę to raz jeszcze masz małe dziecko ok. 5l nie ucz go sam(tylko mu zaszkodzisz) zapisz dziecko do szkółki, grupy np. 4 os. będzie dobrze się bawiło,pozna podstawy wciągnie się w ten sport z czasem zacznie robić postępy i wtedy zdecydujesz co dalej.Jeśli jesteś dorosły to nie oszukujmy się nigdy nie będziesz grał tak jak ktoś z przeszłością zawodniczą to pewne. 1.Jesteś dorosły i nie miałeś styczności z tenisem - proponuję nie zaczynaj tej przygody sam weź trenera po kilku lekcjach będziesz odbijał technicznie pewnie że z trener dogra Ci piłkę pod rękę i będzie Ci wychodziło ale właśnie o to chodzi żeby na początku wykonywać jak najwięcej poprawnych uderzeń. 2.Jesteś dorosły zaczynałeś sam i grasz 2l 2 razy w tyg. - Jeśli nie jesteś geniuszem to z pewnością masz złe nawyki i jeśli udasz się do trenera na naukę tenisa to musisz liczyć się z tym że to potrwa i kilka lekcji tak jak w 1. przypadku nie wystarczy. Grałeś sam 2l to podejrzewam że oduczanie złych nawyków potrwa jakiś 1 rok.Oczywiście postępy będą widoczne możliwe że już na pierwszych zajęciach lecz tego co się nauczysz nie przełożysz na grę na punkty lub partnerem na zmianę złych nawyków potrzeba czasu. 3.Jeśli nie zależy Ci na dobrej technice lub chcesz sobie tylko pograć pobawić się w tenis - to zaczynaj sam bez trenera np. z pomocą grającego znajomego lub wskazówkami z internetu będziesz robił postępy nawet dobrze grał.Ale raczej nie ładnie dla oka a już na pewno nie dobrze technicznie. Nie ważne jaką wersję wybierzesz warto spróbować bo tenis to piękny sport. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 28.12.13, 02:44 Gość portalu: :-) napisał(a): > Radwańska nie musi mieć brylantowej techniki ma coś czego nie mają inni a tego n > ie można się nauczyć to się ma: geometria kortu oraz czucie piłki.A nr. 1 może > kiedyś będzie ale musi postawić jeszcze bardziej na siłę. Sama sila jej nic nie da,jak bedzie w dalszym ciagu odbijala pilke z lokciem zgietym pod katem 90 st. Radwanska jest szybka jak rzadko kto,gdy nabierze wagi to sie bedzie szybciej meczyc,a jej lekkie uderzenia kazda nowa zawodniczka jak Bouchard posle na linie. Piszesz tak jakbys cos kumal z tenisa,ale nie widzisz i nie wiesz rzeczy podstawowych. Sila uderzenia zalezy od dlugosci ramienia-czym masz dluzsze rece i bardziej wyprostowane przy uderzaniu pilki-tym wieksza sila uderzenia. Ty wysylasz Radwanska na silownie- a ja uczylbym ja techniki. Wieksza sila daje przyrost wagi a tym samym wieksze zmeczenie na dluzsza mete. Wozniacki przytyla i byla #1 ale na dluzsza m,ete spadla na #10 i bedzie spadac dalej. Teraz zobacz forehand Henin: www.youtube.com/watch?v=T5D_F-qfVy4 Ja wiem,ze nie zwrocisz uwagi na najwazniejsze ,czyliwyprostowana reka oraz wyprostowana noga przy uderzaniu pilki-dlatego Henin byla #1 a Radwanska nigdy nie bedzie. Teraz zobacz Radwanska: www.youtube.com/watch?v=jPR_khBuSxE Ugieta reka i ugieta noga przy uderzeniu pilki. Tak zle technicznie jak gra Radwanska NIKT na swiecie nie umie. Radwanska jest bardzo dobrym przykladem jak nie nalezy grac w tenisa. > > > Jeśli już upiera się przy tej wersji to czerpać wskazówki z interne > tu ale bazować na nagrywaniu siebie i analizowaniu błędów. > > > > W pozniejszej fazie wlasnie tak,ale na poczatku nie jest to potrzebne. > Myślę że każdy kto choć troszkę zna się na sporcie i nauczaniu wie: że najważni > ejszy jest pierwszy trener on uczy techniki i zachęca nas do uprawiania danego > sportu w naszym przypadku jest to tenis.Więc proszę nie pisz już więcej głupot > bo ktoś młody przypadkiem przeczyta to i pójdzie w Twoje ślady. Takich trenerow jak i ty i innych polskich trzebaby do wiezienia wsadzac,bo po zadnej Polce i Polaku nie widac dobrej techniki. > Napiszę to raz jeszcze masz małe dziecko ok. 5l nie ucz go sam(tylko mu zaszkod > zisz) zapisz dziecko do szkółki, grupy np. 4 os. będzie dobrze się bawiło,pozna > podstawy wciągnie się w ten sport z czasem zacznie robić postępy Wiem o co ci chodzi.Trener tez czlowiek i trzeba mu dac zarobic nawet jak niczego nie nauczy. Ja swoje dzieci sam nauczylem grac w tenisa i graly w najlepszej druzynie szkolnej na Brooklynie. Kolezanka corki Sophia za to postawila na trenera. Ona zaczela grac w tenisa w wieku 8 lat i mamusia kupe kasy wydala na trenera,bo w kazdy weekend widzielismy ja na tych samych kortach gdzie my gralismy. Moja corka dla odmiany nie chciala grac w tenisa,ale ze syn juz umial i gral w szkolej druzynie oraz jej kolezanka Sophia grala juz bardzo dobrze w wieku 12 lat,to zmusilismy moja corke do grania wlasnie w wieku 12 lat. 2 lata pozniej tak moja corka jak i Sophia reprezentowaly swoje szkoly w tenisa. > Jeśli nie jesteś geniuszem to z pewnością masz złe nawyki i jeśli udasz się do trenera na naukę >tenisa to musisz liczyć się z tym że to potrwa i kilka lekcji Radwanska ma trenerow cale zycie,a popatrz jak gra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.13, 10:19 Mylisz się Radwańska ma własny dopracowany styl grania i uczenie jej teraz techniki tylko by jej zaszkodziło.Mimo że wiemy jaki powinien być uchwyt to każdy tenisista rączkę rakiety trzyma inaczej podobnie jest z Agnieszką właśnie dlatego tak a nie inaczej uderza a poprawa siły wcale nie musi wiązać się z nabraniem dużej masy ciała!!!! Jeśli chodzi o forehand Agnieszki to kąt 90st. w łokciu ma dlatego bo większość uderzeń wykonuje skrętem ciała a nie wypuszczeniem ramienia w do przodu.Przy skręcie ramię musisz mieć lekko ugięte a nadgarstek odchylony w tył natomiast przy uderzeniu z mniejszym skrętem lub bez przy odprowadzeniu lekko ugiite a w momencie uderzenia wyprostowane.Więc nie prezentuj filmików bo one na nic się zdają i nie porównuj skrajnie różnych uderzeń Henin: z rotacją do Radwańskiej: płaskich Właśnie tak to jest każdy rodzic myśli że sam wszystko wie najlepiej i może nauczyć choć sam nie ma za dużego pojęcia W USA gra się na twardych kortach więc i uczą grać innym stylem byle mocniej byle bardziej płasko ja wychodzę z założenia że trzeba być wszechstronnym i nie porównuj jednego dziecka do drugiego bo nie wiadomo jak grało by Twoje dziecko teraz gdyby Tatuś nie był najmądrzejszy i wysłał dziecko do szkółki tenisa.Pewnie że można trafić na szarlatana który tylko udaje że coś umie ale tak jest wszędzie na świecie a jak chesz się czegoś nauczyć to trzeba liczyć się z kosztami i tak jest ze wszystkim nie tylko z tenisem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 28.12.13, 17:13 Gość portalu: :-) napisał(a): > Mylisz się Radwańska ma własny dopracowany styl grania i uczenie jej teraz tech > niki tylko by jej zaszkodziło. Tobie i jej by zaszkodzilo,bo nie jestescie w stanie pojac jak taka technika grac i ze Henin ta technika byla #1 a Radwanska bedzie spadac w rankingu. A jak kazdy ma wlasny dopracowany styl gry,to po co komu trener? Zeby zawodniczka mogla sie pochwalic jakiego sobie wysportowanego chlopa za pieniadze moze kupic? > Mimo że wiemy jaki powinien być uchwyt to każdy t > enisista rączkę rakiety trzyma inaczej podobnie jest z Agnieszką właśnie dlateg > o tak a nie inaczej uderza a poprawa siły wcale nie musi wiązać się z nabraniem > dużej masy ciała!!!! Poprawa sily-to sa wieksze miesnie a wieksze miesnie to wieksza waga. Radwanska nie ma sie z czego odchudzac by zamieniac tluszcz na miesnie,bo ona juz wyglada jakby ktos szkielet pokryl skora. > Jeśli chodzi o forehand Agnieszki to kąt 90st. w łokciu ma dlatego bo większość > uderzeń wykonuje skrętem ciała a nie wypuszczeniem ramienia w do przodu. Jak przyjrzysz sie dokladniej w slo mo to zauwazysz,ze kazdy zawodnik wykonuje skret ciala przy uderzeniach. www.youtube.com/watch?v=KBioEMX2IdM A teraz zobacz jak pokracznie gra Radwanska: www.youtube.com/watch?v=nclsSBMTzYo Na tych dwoch filmikach wyraznie widac,ze wiekszy skret ciala ma Henin niz Radwanska. Uderzen Radwanskiej nie da sie nikomu powtorzyc bo sa tak pokraczne i nieudolne. > Przy skręcie ramię musisz mieć lekko ugięte a nadgarstek odchylony w tył natomiast pr > zy uderzeniu z mniejszym skrętem lub bez przy odprowadzeniu lekko ugiite a w mo > mencie uderzenia wyprostowane. NIKT nie uderza pilki na prostym lokciu bez skretu cialem,bo to by zwalnialo pilke i dawalo slabe uderzenie. Zobacz jaki skret ciala ma Del Potro i wtedy ...moze zrozumiesz skad pochodzi sila jego uderzen. www.youtube.com/watch?v=pY6o5m3jRfs > Więc nie prezentuj filmików bo one na nic się zda > ją i nie porównuj skrajnie różnych uderzeń Henin: z rotacją do Radwańskiej: płaskich Teraz wychodzi z ciebie nieuk,bo nawet treningowych filmow nie potrafisz porownac. Po co komu trener,ktory bedzie podawal dzieciakowi pileczke na rakiete,a ten przez 3 lata bedzie sie uczyl jak uderzac forehand i wreszcie nauczy sie pod wodza trenera robic to jak Radwanska. Z przykucu ma sie rozumiec,na ugietym lokciu i ugietych kolanach. Juz myslalem ze nikt bardziej nie niszczy kolan niz Nadal,a...jednak Radwanska potrafi. > Właśnie tak to jest każdy rodzic myśli że sam wszystko wie najlepiej i może nau > czyć choć sam nie ma za dużego pojęcia Bron mnie panie Boze przed polskimi trenerami. > wszędzie na świecie a jak chesz się czegoś nauczyć to trzeba liczyć się z kosztami > i tak jest ze wszystkim nie tylko z tenisem. Stad wlasnie jest tak drogie uczenie tenisa w Polsce i zadnych rezultatow. Radwanskie nauczyly sie grac same-co widac. Janowicz ma zagranicznego trenera. Kubot ma zagranicznych trenerow. Trenerem Przysieznego jest Alex Charpantidis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.13, 18:16 Wracając do Radwańskiej i jej budowy ciała: Ona wygląda jak kobiety grające w tenisa 20l temu czyli normalnie można powiedzieć że ona nie mam mięśni może je dopiero mieć więc nie chrzań głupot że jak troszkę poćwiczy na siłowni to nie będzie miała siły ruszać się po korcie bo Serena jakoś ma.Nikt nie napisał tutaj że Henin nie ma dobrej techniki choć na zaprezentowanym filmiku przyczepić można się do zbyt krótkiego zamachu.Po co takie porównania przecież wiadomo że każdy tenisista gra inaczej a na filmiku zaprezentowanym przez Ciebie Radwańska gra albo z dobiegu albo z trudnych piłek pod nogi pewnie że można się zapytać czemu nie odskoczy nie zrobi 2 kroków do tyłu? bo to jest Radwańska i ona kuca sobie a Henin często wyskakiwała i to też nie jest książkowe uderzenie. Nie będę więcej dyskutował z Tobą na temat techniki i prowadzenia ręki przy uderzeniach bo nie masz pojęcia modrzysz się a jak byś nagrał się i to zobaczył to więcej rakiety do ręki byś nie wziął a na forach więcej się nie udzielał.W przeciwieństwie do Ciebie w tenisa gram od dziecka i nie muszę oglądać filmików słabej jakości żeby móc się wypowiadać na dany temat. "Zobacz jaki skret ciala ma Del Potro" no ma skręt i co z tego prawie wszyscy tenisiści go mają jak już jesteś taki drobiazgowy to szkoda że nie zauważyłeś zbyt krótkiego odprowadzenia za plecy przy zamachu podobnie robi Henin gdyby ta para robiła troszkę głębsze odprowadzenie to wtedy by leciało a Pan Del Potro ma wzrost długie ramiona może grać rakietką do tenisa stołowego a i tak będzie leciało. " Teraz wychodzi z ciebie nieuk,bo nawet treningowych filmow nie potrafisz porownać" Wiesz co? co mam porównywać return Henin z uderzeniem z dobiegu Radwańskiej ........................ pomyśl. "Po co komu trener,ktory bedzie podawal dzieciakowi pileczke na rakiete,a ten przez 3 lata bedzie sie uczyl jak uderzac forehand i wreszcie nauczy sie pod wodz a trenera robic to jak Radwanska". Właśnie po to żeby ktoś taki jak Ty nie zniechęcił go do tego sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 28.12.13, 19:11 Gość portalu: :-) napisał(a): > Wracając do Radwańskiej i jej budowy ciała: Ona wygląda jak kobiety grające w t > enisa 20l temu czyli normalnie można powiedzieć że ona nie mam mięśni może je d > opiero mieć więc nie chrzań głupot że jak troszkę poćwiczy na siłowni to nie bę > dzie miała siły ruszać się po korcie bo Serena jakoś ma. Porownanie do Sereny jest na tyle niefortunne,ze ona miala taka sama wage jak byla mloda. Radwanska gdyby wrzucila 5 kilo to mialaby pare,ale by wysiadala kondycyjnie. Zreszta para jej nic nie da,jak bedzie grala na tych swoich famous przykurczach. Czy znajdzie sie taki madry,ktoryby wytlumaczyl Radwanskiej,ze serwowanie wyprostowana reka i na wyprostowanej nodze daje jej uderzeniu wiecej sily niz gdyby serwowala na przykurczu i to w przykucu. Przeciez dzieci uczace sie grac w tenisa serwuja na przykurczu i na ugietych kolanach. Ty i Radwanska nie rozumiecie ze forehand na wyprostowanej rece i nodze jest mocniejszy niz na przykurczach. Trzeba sie po prostu tego nauczyc,a ponoc Wiktorowski wielki trener jest.Modnie ma zarost zapuszczony i umie klate wypinac. Moze wreszcie powiedzmy swiatu prawde,ze Wiktorowski tak jest by sie Isi nie nudzilo. > W przeciwieństwie do Ciebie w tenisa gram od dziecka i nie muszę oglądać filmików sł > abej jakości żeby móc się wypowiadać na dany temat. Zaden dobry trener nie byl nigdy dobrym tenisista,bo czego innego sie wymaga od tenisisty a czegos zupelnie innego od trenera. Tenisista musi byc przede wszystkim bardzo sprawny fizycznie,bo jak sam zauwazyles kazdy ma inna technike. Co z tego ze moja corka niezle gra w tenisa jak jej kolana wysiadaja. Trener natomiast musi widziec to,czego tenisista nie widzi. > "Po co komu trener,ktory bedzie podawal dzieciakowi pileczke na rakiete,a ten p > rzez 3 lata bedzie sie uczyl jak uderzac forehand i wreszcie nauczy sie pod wod > z a trenera robic to jak Radwanska". > Właśnie po to żeby ktoś taki jak Ty nie zniechęcił go do tego sportu. No wiec ja nauczylem corke,ktora nigdy nie chciala grac w tenisa calkiem dobrze grac w tenisa,niestety wyzej plecow nie podskoczy bo jej kolana wysiadaja. Syn byl dobry w liceum,ale na NYU juz jest za slaby,bo przyjezdzaja tenisisci z calego swiata studiowac w USA,ale zalapal sie na ping-ponga w NYU. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NYU tenis team. 28.12.13, 19:22 www.gonyuathletics.com/roster.aspx?path=mten& Tak wyglada tenis team w NYU. Nikogo z NYC nie ma,za to jest kilku zagraniczniakow oraz goscie z Florydy i Kalifornii,czyli amerykanskich szkolek tenisowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.13, 21:01 Czy znajdzie sie taki madry,ktoryby wytlumaczyl Radwanskiej,ze serwowanie wypro > stowana reka i na wyprostowanej nodze daje jej uderzeniu wiecej sily niz gdyby > serwowala na przykurczu i to w przykucu. > Przeciez dzieci uczace sie grac w tenisa serwuja na przykurczu i na ugietych ko > lanach. Może zaprezentujesz jeden z Tych swoich sławnych filmików bo co prawda nie analizowałem Radwańskiej serwisu ale jakoś strasznie mnie to nie raziło (oczywiście siły brakowało ale ostatnio chyba poprawiła nie jest to ideał ale jest lepiej.) Ty i Radwanska nie rozumiecie ze forehand na wyprostowanej rece i nodze jest mo > cniejszy niz na przykurczach. > Trzeba sie po prostu tego nauczyc,a ponoc Wiktorowski wielki trener jest.Modnie > ma zarost zapuszczony i umie klate wypinac. > Moze wreszcie powiedzmy swiatu prawde,ze Wiktorowski tak jest by sie Isi nie nu > dzilo. To że forehand na wyprostowanej ręce a przede wszystkim uderzany ze skrętem jest mocniejszy nie musisz nikogo przekonywać wytłumacz proszę tą wyprostowaną nogę bo ktoś może to przeczytać,pójdzie na kor i zrobi sobie krzywdę.Ja od siebie dodam że poruszamy się na palcach nie na całych stopach podchodzimy pod piłkę na ugiętych nogach a prostujemy je wykańczając uderzenie daje nam to większą dynamikę uderzenia ale przede wszystkim większą kontrolę nad piłką,rotację jeśli gramy topspinem.Jeśli się nie zgadzasz to proszę o filmik i komentarz.A o trenerze Wiktoroskim słyszałem tylko tyle że zajmował się koszykówką jak i od kiedy tenisem nie wiem. > Zaden dobry trener nie byl nigdy dobrym tenisista,bo czego innego sie wymaga od > tenisisty Trener przede wszystkim pracuje nad zawodnikiem mentalnie ,analizuje i ustawia taktykę pod odpowiedniego zawodnika jeśli jest to trener z przeszłością zawodniczą może pomóc i w technice.Nie można porównywać takich sportów jak piłka nożna i np. tenis w piłce wystarczy że trener ma dobre podejście i dobrze analizuje różne warianty gry by odnieść sukces w tenisie jest inaczej no chyba że jesteś trenerem na papierze Federera. Co z tego ze moja corka niezle gra w tenisa jak jej kolana wysiadaja. Może powinien trenować ją ktoś kto ma o tym pojęcie większe niż Ty lub ma za słabe mięśnie a za duży wysiłek wtedy trzeba wzmocnić nogi i stopniowo dokładać obciążenia lub ma takie geny a nie inne i nie przeskoczy się tego. Trener natomiast musi widziec to,czego tenisista nie widzi. O to święta racja z tym się muszę zgodzić dodam jeszcze że jak grasz to nie widzisz swoich błędów i musi Ci to ktoś podpowiedzieć to rola trenera ale nie filmików z internetu i nie rodzica co mu się wydaje że wszystko wie żeby widzieć błędy i móc je odpowiednio przeanalizować rozbić na części musisz mieć styczność z tym sportem od dziecka ja gram prawie 40l i cały czas się jeszcze uczę widzieć błąd to jedno ale skąd on się bierze i jak go wyeliminować to co innego. Powiem Ci coś jeszcze człowiek uczy się na własnych błedach ja też!!!! na nartach śmigam jak stary myślałem że sam nauczę dziecko bo świetnie jeżdżę dopiero jak zobaczyłem jak robi to fachowiec zrozumiałem że lepiej odpuścić i oddać pałeczkę w inne ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 29.12.13, 02:59 Gość portalu: :-) napisał(a): > To że forehand na wyprostowanej ręce a przede wszystkim uderzany ze skrętem je > st mocniejszy nie musisz nikogo przekonywać wytłumacz proszę tą wyprostowaną no > gę bo ktoś może to przeczytać,pójdzie na kor i zrobi sobie krzywdę. www.youtube.com/watch?v=1ImeQaAyFPc >To że forehand na wyprostowanej ręce a przede wszystkim uderzany ze skrętem jest >mocniejszy nie musisz nikogo przekonywać wytłumacz proszę tą wyprostowaną nogę bo ktoś >może to przeczytać,pójdzie na kor i zrobi sobie krzywdę. Ze ci nikt nie wytlumaczyl ze uderzenie na wyprostowanej nodze jest po prostu silniejsze bo uderzasz calym cialem a nie tylko reka. www.youtube.com/watch?v=e5BnfYNSf64 Ja lubie popatrzec na Jankovic i to nie tylko dlatego ze ma perfekt figure do tenisa,ale rowniez dlatego ze footwork ma identyczny jak moj syn. Jankovic lubi zapierac sie lewa noga uderzajac prawa reka. > Ja od siebie dodam że poruszamy się na palcach nie na całych stopach No to powiedziales juz wszystko. Teraz popatrz jeszcze raz na Jankovic i zobaczysz ze ona cvzesto porusza sie na palcach-czyli nieprawidlowo,a pozniej jeszcze raz rzuc okiem na federera ktory porusza sie prawidlowo czyli zawsze zaczyna stawiac stope od piety. > podchodzimy pod piłkę > na ugiętych nogach a prostujemy je wykańczając uderzenie daje nam to większą dy > namikę uderzenia ale przede wszystkim większą kontrolę nad piłką,rotację jeśli > gramy topspinem. To dla odmiany jest oczywiste. > Może powinien trenować ją ktoś kto ma o tym pojęcie większe niż Ty lub ma za sł > abe mięśnie a za duży wysiłek wtedy trzeba wzmocnić nogi i stopniowo dokładać o > bciążenia lub ma takie geny a nie inne i nie przeskoczy się tego. Nikt w rodzinie tych problemow nie ma,a corka przy okazji jest dosc dobra biegaczka. Nagle skrety ja wykanczaja. > na nartach śmigam jak stary myślałem że sam nauczę dziecko bo świetnie jeżdżę dopiero j > ak zobaczyłem jak robi to fachowiec zrozumiałem że lepiej odpuścić i oddać pałe > czkę w inne ręce. W ping-ponga gram niezle i sam nauczylem syna na tyle by sie zalapal do team'u NYU,a tutaj byle kto nie lapie sie na sport na uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.13, 21:43 maksimum napisał: >niestety wyzej plecow nie podskoczy bo jej kolana wysiadaja. Czyli, gdyby jej kolana nie wysiadały, mogłaby podskoczyć wyżej własnych pleców? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 29.12.13, 03:14 > Ja od siebie dodam że poruszamy się na palcach nie na całych stopach www.youtube.com/watch?v=71xnOPbmrUI Pol kroku czy dreptanie w miejscu robisz na palcach,ale jak masz sie ruszyc do pilki 3 kroki czy wiecej to zawsze zaczynasz od piety. Ty widocznie szkoliles baletnice a nie tenisistki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.13, 04:56 maksimum napisał: > Ty widocznie szkoliles baletnice a nie tenisistki. Baletnice przynajmniej nie mają barów i bicepsów jak Tyson. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.13, 09:18 widać że wychowałeś się na filmikach z internetu i nie masz pojęcia o prawdziwym tenisie nie będę Ci już więcej tłumaczył co jak i dlaczego.Proponuję jak najszybciej skorzystać z pomocy fachowca na pewno jakiś na miejscu się znajdzie ale czy będzie chciał pracować z takim bufonem .... hm wątpię.Koniec tematu z mojej strony Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 29.12.13, 21:17 Gość portalu: :-) napisał(a): > widać że wychowałeś się na filmikach z internetu i nie masz pojęcia o prawdziwy > m tenisie nie będę Ci już więcej tłumaczył co jak i dlaczego. To nie sa filmiki z internetu pokazujace Jasia Fasole grajacego na trabce,lecz najlepsi zawodnicy sa filmowani w czasie gry i treningu. Ty reprezentujesz polska szkole tenisa,czyli pomroczna biegajaca na palcach. > Ja od siebie dodam że poruszamy się na palcach nie na całych stopach Za takie stwierdzenie wyrzuciliby cie z kazdej nawet slabej szkolki tenisowej w USA,ale w Polsce mozesz robic kariere otumaniajac ludzi. Filmiki z Federerem w roli glownej sa po to by sie z nich uczyc jak grac sie powinno. www.youtube.com/watch?v=1ImeQaAyFPc Ani sie nie biega na palcach ani nie odbija sie pilki na palcach stojac. W miejscu podskakiwac mozna oczywiscie tylko na palcach i robic jakies pol-kroki,ale jak masz dobiec min 3 kroki do pilki to NIGDY na palcach. Radwanska za grosz techniki nie ma poza dobrym serwem i pokaz mi kiedy ona biega na palcach,poza dreptaniem w miejscu lub side steps. www.youtube.com/watch?v=hrMU1Ie4_Lk A Radwanska w bieganiu po korcie jest bardzo dobra. > Proponuję jak najszybciej skorzystać z pomocy fachowca na pewno jakiś na miejscu się znajdzie ale czy będzie chciał pracować z takim bufonem .... hm wątpię.Koniec tematu z moje > j strony Podsun mi jakiegos swojego kolege,ktory bedzie mnie uczyl biegania po korcie na palcach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.13, 21:59 Pan :-) już wykazał, że jesteś kompletnym ignorantem tenisowym. Ten śmieszny filmik, który tak zawzięcie wklejasz jest z rozgrzewki przed meczem. Nie zauważyłeś? A napisy pod klipem umiesz czytać? Skoro w Polsce są tak słabi trenerzy, to dlaczego twoja Koko wzięła sobie jednego z nich? Nawiasem, chyba jej to wyszło na zdrowie, bo wygrała pierwszy mecz od dawna. Henin znana była z tego, że często grała z "otwartej pozycji", wbrew przyjętym kanonom "poprawnego" forehandu. Dzięki temu przyspieszała grę, dawała przeciwniczkom mniej czasu na reakcję. Do takiej gry potrzebna jest niesamowita sprawność i koordynacja. Wymaganie od początkującego tenisisty, by ją naśladował to kompletny idiotyzm. Początkujący niech się uczy klasycznych uderzeń, a łamanie zasad niech zostawi dla mistrzów. Takich jak Henin, Radwańska czy Federer. Może posiłkować się materiałami z YT, ale poważnymi klipami szkoleniowymi, a nie bzdetami, które wklejałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 30.12.13, 01:33 Gość portalu: dx napisał(a): > Pan :-) już wykazał, że jesteś kompletnym ignorantem tenisowym. Pan bedzie cie uczyl biegania po korcie na palcach. Trzymajcie mnie bo pekne w pol. > Skoro w Polsce są tak słabi trenerzy, to dlaczego twoja Koko wzięła sobie jednego z nich? Akurat byl pod reke i pewno jest tani. Coco jest potrzebny ktos ,kto by ja pogonil ostro do pracy.Mam nadzieje,ze szybko to kontuzjami nie zaowocuje. Coco jest #113 a Panfil #299,wiec trzymaj miarke jak cos piszesz. > Nawiasem, chyba jej to wyszł > o na zdrowie, bo wygrała pierwszy mecz od dawna. > Henin znana była z tego, że często grała z "otwartej pozycji", wbrew przyjętym > kanonom "poprawnego" forehandu. To jest jedyny poprawny forehand,a te przykurcze a'la Radwanska sa smiechu warte. > Dzięki temu przyspieszała grę, dawała przeciwniczkom mniej czasu na reakcję. Nareszcie ktos zauwazyl,ze forehand z wyprostowanym lokciem jest szybszy(mocniejszy) niz te na przykurczu a'la Radwanska. > Do takiej gry potrzebna jest niesamowita sprawność i koordynacja. Radwanska ta sprawnosc i koordynacje ma...tylko techniki jej brak. > Wymaganie od początkującego tenisisty, by ją naśladował to kompletny idiotyzm. Gdyby Radwanska byla uczona od malenkosci grac na wyprostowanych lokciach,to teraz .....bylaby #1. > Początkujący niech się uczy klasycznych uderzeń, a łamanie zas > ad niech zostawi dla mistrzów. Zasady od poczatku sa jedne dla wszystkich,problem w tym,ze niewielu jest w stanie je pojac. > Takich jak Henin, Radwańska czy Federer. Tylko nie stawiaj Radwanskiej razem z Henin i Federerem w jednym zdaniu bo sie osmieszasz jak ten Pan:). > Może posiłkować się materiałami z YT, ale poważnymi klipami szkoleniowymi, a nie bzdet > ami, które wklejałeś. Ty za malo kumaty jestes by wiedziec,ze nie ma dwoch styli gry u jednego zawodnika,jeden treningowy a drugi meczowy.Trenuje sie tak jak sie pozniej gra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.13, 20:43 Widzę, że dalej zamierzasz się dalej się kompromitować i ciągniesz ten wątek. OK. Jest okazja do wyprostowania kilku bzdur, które "wyprodukowałeś". Pierwsza twoja teza to, że tenisistom nie jest potrzebna fachowa opieka, bo amator może doprowadzić zawodnika do poziomu mistrzowskiego. Jako przykład podałeś Radwańskiego i Woźniackiego. Totalna bzdura. Radwański był wyczynowym tenisistą, skończył AWF, jest dyplomowanym trenerem, przed prowadzeniem córek pracował jako profesjonalny instruktor w jednym niemieckich klubów tenisowych. Nie jest żadnym amatorem Woźniacki nie uczył córki gry w tenisa. CW podstaw uczyła się w akademii tenisowej. Po sukcesach w turniejach dziecięcych została objęta indywidualnym programem przez duńską federacja, a jako nastolatka podpisała kontrakt z Adidasem i była wspierana szkoleniowo przez "Team Adidas". Wiele zawodniczek ma wpisanych "w papierach" któregoś z członków rodziny jako oficjalnego coacha, ale zazwyczaj stoi za nim profesjonalny sztab. Tak było z Woźniacką, siostrami Williams czy kiedyś Dementiewą. Wyjątkiem potwierdzającym regułę była Bartoli. Jej ojciec był 100% amatorem-samoukiem i konsekwentnie odrzucał propozycje współpracy szkoleniowej ze strony francuskiej federacji. Tyle, że zanim rozpoczął "pracę" z córką, podobno, przestudiował wszystkie dostępne podręczniki dotyczące nauki gry w tenisa. Druga twoja teza to brednie o "wyprostowanych nogach". jako ilustrację popierającą tę tezę wkleiłeś klip z rozgrzewki przedmeczowej Federera (a nie z żadnego treningu jak usiłowałeś wmówić). Poniżej masz profesjonalny klip szkoleniowy, a nie jakieś bzdety, które ty wklejałeś: www.youtube.com/watch?v=RMqQ2ys71bw Przejrzyj ten materiał uważnie. Są tam przykłady kilku czołowych postaci z WTA i ATP. Autor omawia różnicę pomiędzy forhendem "męskim", a "żeńskim", przedstawia też przykłady kobiet grających forhend "po męsku" (Stosur, Schiavone, McHale). W żadnym z przedstawionych przykładów Zawodnik/zawodniczka nie uderza z "wyprostowanych nóg". Nogi są bardziej lub mniej ugięte, przy czym znajdują się tam klipy tych samych zawodników, którzy na jednych ujęciach ma ją nogi bardziej, a na innych mniej ugięte. Zobaczysz tam Federera w głębokim przysiadzie, jak i Nadala z nogami prawie wyprostowanymi. Stopień ugięcia nóg nie zależy od jakiegoś "stylu", ale od warunków jakie narzuca ci przeciwnik. W wymianach meczowych rzadko kiedy odbijasz piłkę na dogodnej dla ciebie wysokości. Inaczej to wygląda na treningach, a jeszcze inaczej w czasie rozgrzewki, kiedy "pykasz" na stojąco. We wklejonym przeze mnie klipie masz też Henin w klasycznym dla siebie uderzeniu z otwartej pozycji. Nogi ma mocno ugięte, a stopy ustawione dokładnie odwrotnie niż wskazują kanony klasycznego ustawienia do forhendu. Chcesz tak uczyć początkujących graczy? Życzę powodzenia! Już córkę doprowadziłeś do kalectwa każąc jej biegać po korcie z wyprostowanymi nogami. Swoją drogą musiało to wyglądać strasznie komicznie. Córka się nie skarżyła, że koleżanki się z niej śmieją?. Teraz zajmijmy się "wyprostowaną ręką". Przejrzyj jeszcze raz klip i zwróć uwagę jak wygląda ręka Sereny w momencie uderzenia piłki. Nie da się ukryć, że ramie z przedramieniem tworzy kąt prosty. To samo, choć nie tak wyraźnie, Azarenka i Szarapowa. Mamy już, co najmniej cztery zawodniczki z Top5, które uderzają z, jak to ty ująłeś, "przykurczu" (co do Li to się nie wypowiadam). Jeśli chodzi o Szarapową to w poniższym linku "przykurcz" będzie widoczny wyraźniej. www.tennis.com/tags/instruction-great-shots/ Artykuł nr 5. Szarapowa ma co prawda teraz europejskiego trenera, podobnie jak Azarenka i Serena, ale wszystkie trzy były uczone w waszych akademiach. Musisz koniecznie napisać do Maszy, że kompromituje amerykańską myśl szkoleniową i żeby koniecznie wyprostowała rękę, to zostanie #1. A tak przy okazji zerknij na artykuł nr 2, dowiesz się tam co wniosła do współczesnego tenisa wyśmiewana przez ciebie zawodniczka. Jak już jesteśmy przy technice Radwańskiej i twoim rozbawieniu na temat zestawienia jej z Federerem, to muszę cię rozczarować. Nie jestem tu oryginalny. Jakieś 1,5 roku temu podobnego zestawienia, w podobnym kontekście użył niejaki Christopher Clarey. Obronny forhend squaszowy Federera i tzw. squat shot Radwańskiej posłużyły mu do zobrazowania pewnej tezy dotyczącej współczesnego tenisa. Artykuł ukazał się w The New York Times, ale przedruki były dostępne na wielu portalach. To uderzenie, tak przez ciebie i podobnych forumowych "fahofców" wyśmiewane, było przedmiotem wielu profesjonalnych analiz w branżowych wydawnictwachi eksperci zgodnie go chwalili. O jego skuteczności świadczy fakt, że wiele zawodniczego próbuje naśladować Radwańską. Clarey podał przykład Azarenki i Jankowicz, gdyby pisał artykuł w tym roku dołączył by pewnie Kerber, Iwanowicz i Caro, ale tak na prawdę to prawie każda z czołówki próbowała, z lepszym lub gorszym skutkiem nawet Serena. I na koniec mama do ciebie prośbę. Włącz sobie Tennis Channel i zwróć uwagę na to jak zawodnicy stawiają stopy dochodząc do uderzenia, przy czym nie chodzi mi uderzenia wykonywane "z biegu". Przed tym musisz wykonać wcześniej kilka czynności: odwiedzić okulistę, kupić porządny telewizor i zapewnić sobie opiekę kogoś, kto by cię trzymał. To ostatnie żebyś nie pękł ze śmiechu jak coś zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 31.12.13, 02:48 Gość portalu: dx napisał(a): > Widzę, że dalej zamierzasz się dalej się kompromitować i ciągniesz ten wątek. To ze ty mnie nie rozumiesz nie znaczy ze ja sie kompromituje lecz znaczy ze jestes za malo rozgarniety by zrozumiec to co ja pisze. > OK. Jest okazja do wyprostowania kilku bzdur, które "wyprodukowałeś". Pierwsza t > woja teza to, że tenisistom nie jest potrzebna fachowa opieka, bo amator może d > oprowadzić zawodnika do poziomu mistrzowskiego. Jako przykład podałeś Radwański > ego i Woźniackiego. Totalna bzdura. Radwański był wyczynowym tenisistą, skończy > ł AWF, jest dyplomowanym trenerem, przed prowadzeniem córek pracował jako profe > sjonalny instruktor w jednym niemieckich klubów tenisowych. To dlaczego Radwanska gra na najwiekszych mozliwych przykurczach skoro miala takiego swietnego trenera,no i wprowadzila do tenisa slynny przykuc z dotykaniem obu kolanami kortu wlacznie? > Nie jest żadnym ama > torem Woźniacki nie uczył córki gry w tenisa. CW podstaw uczyła się w akademii > tenisowej. Po sukcesach w turniejach dziecięcych została objęta indywidualnym p > rogramem przez duńską federacja, a jako nastolatka podpisała kontrakt z Adidase > m i była wspierana szkoleniowo przez "Team Adidas". Wiele zawodniczek ma wpisan > ych "w papierach" któregoś z członków rodziny jako oficjalnego coacha, ale zazw > yczaj stoi za nim profesjonalny sztab. A trenerem Federera bedzie teraz sam Stefan Edberg,a jeszcze wczesniej byla legenda tenisa,ktora grala TYLKO drewniana rakieta z mala glowka. > Tak było z Woźniacką, siostrami Williams czy kiedyś Dementiewą. A ja bylem pewien,ze siostry Williams trenowal ich ojciec Richard. > Wyjątkiem potwierdzającym regułę była Bartoli. Jej ojci > ec był 100% amatorem-samoukiem i konsekwentnie odrzucał propozycje współpracy s > zkoleniowej ze strony francuskiej federacji. I bardzo dobrze na tym wyszedl. > Druga twoja teza to brednie o "wyprostowanych nogach". Dla dobrych tenisistow to jest podstawa,a dla ciebie brednia,czyli juz sie kilka razy okresliles. www.youtube.com/watch?v=1ImeQaAyFPc Pilki uderza sie na wyprostowanych nogach a nie w przykucu jak Isia i popatrz na Gasquet: www.youtube.com/watch?v=-oj4nQqFczE www.youtube.com/watch?v=wk_eCLU_qnU Troche pozno sie o tym dowiadujesz,tak jak o tym idiotycznym bieganiu na palcach,ale.... lepiej pozno niz wcale. > Poniżej masz profesjonalny klip szkoleniowy, > a nie jakieś bzdety, które ty wklejałeś: > www.youtube.com/watch?v=RMqQ2ys71bw Czlowieku,czy ty zes na glowe upadl? To nie profesjonalny clip szkoleniowy lecz omowienie roznic miedzy tenisem meskim a zenskim. Nie da sie na podstawie tego wideo nikogo niczego nauczyc. To tak jakbys nakrecil film o I wojnie swiatowej i prorokowal ze tak bedzie II wojna swiatowa wygladala. > Przejrzyj ten materiał uważnie. Są tam przykłady kilku czołowych postaci z WTA > i ATP. Autor omawia różnicę pomiędzy forhendem "męskim", a "żeńskim", przedstaw > ia też przykłady kobiet grających forhend "po męsku" (Stosur, Schiavone, McHale > ). W żadnym z przedstawionych przykładów Zawodnik/zawodniczka nie uderza z "wyp > rostowanych nóg". Bo uderzaja pilke w biegu a trudno biegac na wyprostowanych nogach. 1-Po pierwsze to ty tego filmu nie zrozumiales. 2-Nie ma dwoch technik uderzania z forehandu,jeden dla kobiet a drugi dla mezczyzn. 3-Kobiety graja duuuuzo gorzej technicznie od mezczyzn i dlatego porownanie nie ma sensu. Sens tego filmu jest taki: 1-Mezczyzni graja forehand na wyprostowanej rece i kreca pilke nadgarstkiem. 2-Kobiety graja na przykurczu i kreca pilke ruchem zamachowym reki a nie nadgarstkiem. 3-Wiekszy zamach kobiet ma rownowazyc slabe krecenie nadgarstkiem 4-Nadgarstkiem kreci jedynie McHale,ale ona jest za mala i za slaba na tenis. > Przejrzyj jeszcze raz klip i zwróć uwagę jak wygląda ręka Sereny w momencie uderzenia >piłki. Przeciez ci facet na tym twoim klipie wytlumaczyl,ze mezczyzni niemal wszyscy graja na wyprostowanej rece,a kobiety niestety nie umieja sie tego nauczyc. Jak przejrzysz statystyki,kto prowadzi 100 najwiekszych biznesow w Polsce czy na swiecie,to tez zauwazysz ze mezczyzni,bo....kobiety nie sa sie w stanie tego nauczyc. Pewno sie dziwiles,ze na ksiezyc Amerykanie nie wyslali kobiet??? Tak juz ten swiat wyglada,ze jak jest cos trudniejszego-to kobiet tam brak,chociaz mysle ze twoja stara jest madrzejsza od ciebie,bo straszne glupoty pleciesz. Ten twoj "fachowiec" na twoim klipie tenisowym tez przez pol godz pier..... glupoty,ze kobiety robia wiekszy zamach,zanim wytlumaczyc,ze one tym zamachem kreca pilke a mezczyzni nadgarstkiem kreca pilke. Myslalem ze sie zesr.. z nudow na tym twoim klipie tenisowym,ale skoro polecales,to myslalem ze tam cos madrego bedzie. Wyszlo na to,ze ja tobie i jemu wytlumaczylem,po co kobietom ten wiekszy zamach przed uderzeniem pilki. > To uderzenie, tak przez ciebie i podobnych forumowy > ch "fahofców" wyśmiewane, było przedmiotem wielu profesjonalnych analiz w branż > owych wydawnictwachi eksperci zgodnie go chwalili. I ty sie do tych "ekspertow" zaliczasz. Jak sie baba nie moze nauczyc poprawnie uderzac pilki,to tworzy sie babska szkole(podkurczowa) uderzania pilki i zostaje nam tylko znalezc "fahofców" ktorzy takie odbijanie popra. > O jego skuteczności świadczy fakt, że wiele zawodniczego próbuje naśladować Radwańską. You are joking, right? I ty bedzie uczyl te ktore nasladuja Radwanska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 09:38 Jak się można było spodziewać, poważne argumenty do "fahofca" nie docierają. Profesjonalne materiały go nudzą. Eksperci z NYT, Sports Illustrated i Tenis,com "się nie znają". Koniecznie musisz napisać list protestacyjny. Dalej wkleja klipiki z rozgrzeweczek bez żadnej żenady. Dołącz jeszcze jakiś film z rozgrywek emerytów, tam też kolana rzadko zginają. Napisałeś już do Maszy? Zaoferuj jej swoje "fahofe" usługi. Będziesz uczył jej gry na wyprostowanych nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 10:10 Jedno mi umknęło. Wszyscy w tym wątku przekonywali, że początkującemu tenisiście potrzebna jest fachowa opieka. Wyjątkiem byłeś ty i drugi "fahofiec": @tenisista (czy jak one się teraz tytułuje). To ty chciałeś uczyć go za pomocą filmów z YT, w dodatku zamiast poważnych materiałów, wklejałeś bzdurne klipiki. Teraz to mnie zarzucasz, że chce uczyć kogoś za pomocą internetu. Jesteś śmieszny. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 31.12.13, 15:25 Gość portalu: dx napisał(a): > Jedno mi umknęło. Wszyscy w tym wątku przekonywali, że początkującemu tenisiści > e potrzebna jest fachowa opieka. Zgadza sie,ale opieka takiego fachowca jak ja a nie takie partacza jak ty. Ty ani tej twoj "fahofiec" z twojego filmiku pojecia nie macie dlaczego kobiety biora wiekszy zamach i gdybym wam tego nie wytlumaczyl,to nigdy byscie sie tego nie dowiedzieli. No i to bieganie na palcach i gra na przykurczach tak was kompromituja,ze wy sie nawet nie nadajecie do uczenia 7-latkow. Szkoda mi czasu dla ciebie i tych innych partaczy,ktorzy nie wiedza dlaczego kobiety biora wiekszy zamach przed uderzeniem pilki. Pokazac na filmiku ze kobiety biora wiekszy zamach niz mezczyzni to potrafi kazdy blazen,ktory nawet nie umie grac w tenisa,ale wytlumaczyc DLACZEGO tak sie dzieje,potrafi TYLKO dobry trener. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 15:39 Ja się nie kreuje na "trenera", to twoja domena. Po prostu za pomocą fachowych materiałów, przytoczonych opinii ekspertów z renomowanych źródeł, zdemaskowałem twoją indolencję. Cieszę się, że po wielkich trudach udało mi się przekonać cię przynajmniej do tego żebyś na przyszłość nie "doradzał" początkującym adeptom tenisa rezygnację z fachowej opieki, co czyniłeś na początku tego wątku. Dobre i to. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 31.12.13, 16:04 Gość portalu: dx napisał(a): > Ja się nie kreuje na "trenera", to twoja domena. Po prostu za pomocą fachowych > materiałów, przytoczonych opinii ekspertów z renomowanych źródeł, zdemaskowałem > twoją indolencję. Ty caly czas demaskujesz swoja indolencje. Trenerem nie jest trudno byc i nawet taki gosciu jak ty moze nim byc,a pozniej pokazesz filmik w ktorym kobiety robia wiekszy zamach niz mezczyzni i czekasz az ja ci wyjasnie dlaczego tak robia. I Radwanski i Wozniacki tez moga byc trenerami,z tym ze porady sa smiesznie denne. Czesto sluchalem jak oni w czasie meczow doradzali swoim zawodniczkom i peknac ze smiechu mozna bylo. Ty sie wzorujesz na starej przedwojennej szkole lwowskiej,ktora nakazywala bieganie po korcie na palcach. HAHAHAHA!!!! Nie wiesz dlaczego mezczyzni graja na wyprostowanych rekach a kobiety nie umieja sie tego nauczyc. No wiec stan przy scianie nieuku i zrob taki przykurcz jakim gra Radwanska,a nastepnie wyprostuj reke by uderzac jak to robi Federer i Henin i wtedy zobaczysz,ze miedzy przykurczem a wyprostowanym lokciem jest 25 cm roznicy,a dlugosc reki to sila uderzenia. Radwanska na przykurczu nie moze miec sily uderzenia ale na wyprostowanej rece mialaby kopa ze az strach. Znajac ciebie,to zaraz bedziesz belkotal ze dlugosc reki nie ma nic wspolnego z sila uderzenia,oraz..... ze na przykurczu ma sie wieksza kontrole. W ciagu paru dni nauki ze mna nauczyles sie wiecej niz w ciagu calego twojego dotychczasowego zycia,ale znajac ciebie i twoja mentalnosc,to nie bedziesz umial tego spozytkowac,bo twoja stara jest bardziej logiczna od ciebie i to ona rzadzi w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 16:11 Od mojej rodziny się odczep. Zajmij się tymi pasztetami, których zdjęcia wkleiłeś na swoim profilu na fejsie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 31.12.13, 16:21 Syn jest szczuply ,wysoki i takiego trenera jak ty to nosem wciaga na sniadanie. Jak bedziesz chcial z nim zagrac to daj znac,ale mysle ze moja corka by cie ograla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Gdyby Radwanska miala technike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 16:26 Kogo by to te twoje dzieci nie ograły. Jak widać po wynikach tylko w twojej wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gdyby Radwanska miala technike. 31.12.13, 17:56 Gość portalu: dx napisał(a): > Kogo by to te twoje dzieci nie ograły. Jak widać po wynikach tylko w twojej wyobraźni. Poziom tenisa w USA jest 10x wyzszy niz w Polsce,a na amerykanskich uniwersytetach graja najlepsi zawodnicy z calego swiata. PS.Ciekawe jak wyglada poziom tenisa na polskich uniwersytetach.Tak z czystej ciekawosci pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Fiasko wyprawy NASA na Księżyc IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.14, 05:03 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Pewno sie dziwiles,ze na ksiezyc Amerykanie nie wyslali kobiet??? I bardzo źle zrobili. Gdyby dołączyli do delegacji jaką fajną astronautkę, Pan Twardowski by się nią zainteresował, podszedłby, porozmawiał, objaśnił, co i jak na tym Księżycu; w końcu jest tam już od 400 lat. Byłby z tej wyprawy jakiś pożytek. A tak - Armstrong wyskoczył na glebę, wybełkotał parę komunałów, one giant leap for mankind, blah blah blah, a potem wsiadł napowrót do rakiety i tyle go tam widzieli. NASA powinna była zrozumieć, że po 400 latach ten Twardowski musi być spragniony baby jak kania dżdżu. Ruscy o tym pomyśleli i wysłali Tierieszkową. Ta ich Walentyna to kaszalot był i do tego całkiem nieseksownie ubrana, w jakiś paskudny kombinezon, ale Twardowski i tak się zagotował i nachalnie ją molestował, żeby do niego przyleciała. Nic z tego nie wyszło, tiochnika sowiecka niedość dobra się okazała. Mistrz Jan był bardzo zawiedziony, ale już zupełny szczyt rozczarowania przeżył, kiedy w końcu jakaś rakieta - tym razem amerykańska - na Księżyc dotarła i okazalo się, że w rakiecie sami faceci siedzą. Obraził się i olał ich kompletnie. Misja NASA na Księżycu skończyła się dyplomatycznym fiaskiem, choć USA oczywiście nigdy tego nie przyznają. A tutaj jest link do relacji o tym, jak Twardowski Walentynę molestował: www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=8rqe1u-ut0Q Z okazji Nowego Roku wszystkim nautom tutejszym życzę wszystkiego nowego, a zwłaszcza nowej butelki szampana:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Filipinki IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 01.01.14, 07:59 Urodzily sie w 1945 r i chodzily wszystkie do jednej szkoly w Szczecinie,a jeden z nauczycieli zalozyl zespol i tak to sie zaczelo. Odpowiedz Link Zgłoś
lagatitas Re: początek gry w tenisa 20.10.16, 11:30 Moja córka ma 5 lat i zapisałam na naukę gry tenisa ziemnego, Daria jest bardzo szczęśliwa jak idzie na treningi po za tym Trenerka ma dobre podejście do dzieci, nic na siłę. Trenerka prowadzi naukę oraz doskonalenie gry w tenisa ziemnego we wszystkich kategoriach wiekowych i na każdym poziomie zaawansowania. Treningi odbywają w grupie 2-osobowej 3-osobowej, 4-osobowej lub treningi indywidualne dla najmłodszych. Zajęcia tenisowe latem prowadzone są na kortach tenisowych, a zimą w Halach tenisowych o to na miary www.kingarynkiewicz.pl/ Kinga Rynkiewicz e-mail: kingarynkiewicz@onet.pl tel. kom. 667 458 879 Odpowiedz Link Zgłoś
marynazmlyna Re: początek gry w tenisa 23.10.16, 07:29 Nie wiem jak jest u was z kortami ale dlaczego corka ma sie uczyc grac a ty nie? Poczatkowy tenis moze prowadzic kazdy,bo chodzi o nauke koordynacji.Technika przychodzi pozniej. Ja uczylem swoje dzieci grac sam w wakacje i w weekendy,a gdy juz dosc dobrze graly,to znalazlem im sparring partnerow i juz dawaly sobie rade same. W szkole oczywiscie byl trener,ale to byl 1 trener na 10-20 zawodnikow,no wiec prace domowa odrabialo sie samemu z kumplami lub rodzicami. Grajac sam na sam z dzieckiem naucze go 2-3 razy szybciej niz na zajeciach grupowych. No wiec zachecam rodzicow by graly z dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
sstszczecin Re: początek gry w tenisa 12.01.24, 16:25 Hej, polecamy Szczecinska Szkoła Tenisa Tenis Szczecin Odpowiedz Link Zgłoś