Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Patty Schnyder pokonała Williams

    IP: *.chello.pl 06.05.09, 01:05
    proszę bardzo, a Radwańska nigdy by nie pokonała Sereny. a Patty przecież
    zmierza na emeryturę. Radwańska to jest jednak beznadziejna tenisistka. nigdy
    sobie nie znajdzie takiego faceta jak Patty. podobny do mnie z charakteru :)

      • Gość: MACIEJ Re: Patty Schnyder pokonała Williams IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.05.09, 02:10
        Nie masz sie co cieszyc,bo Serena pewno nie wyleczyla kontuzji nogi
        i tylko stala na korcie.
        • Gość: tenisista Maciej, to jest chamstwo! nie porównuj Patty do IP: *.chello.pl 06.05.09, 02:26
          Agnieszki1 znaj proporcje. nie używaj argumentacji pasującej do Radwańskiej w
          stosunku do najlepszej tenisistki nowego milenium jaka się pokazała do tej pory.
          Radwańska nawet z leżącą Williams by nie wygrała, a co dopiero ze stojącą. nie
          ośmieszaj się. daj spokój

          nie odpowiedziałeś na ile wyceniasz "przyjemność" zetknięcia się z Radwańska?
          proponuję przelicznik na sekundę i odległość.

          1 sekunda w odległości 100 m, 99 itd.

          prezydent Wałęsa ostatnio powiedział że on za darmo nie będzie narażał się na
          nieprzyjemności. no właśnie. to dlaczego ja mam być gorszy? ja mogę się
          poświęcić dla was żeby zdać relację ale proszę mi zapłacić, za darmo mam sobie
          stwarzać niepotrzebne przykrości? taki głupi to ja nie jestem.

          • Gość: MACIEJ A widziales ten mecz? IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.05.09, 02:32
            Serena jest niezle otyla i jej kontuzje nogi nie przechodza z dnia
            na dzien.Ja nie mowie,ze Schnyder jest slaba,ale w normalnej formie
            Serena by ja pogonila.
            • Gość: tenisista niekoniecznie. kort w Rzymie jest wolny. Serena IP: *.chello.pl 06.05.09, 02:41
              traci atut serwisu, Schnyder zyskuje na czasie, i może grać na swojej ulubionej
              nawierzchni. Schnyder jest już też nie w najlepszej formie, i wystarczy że
              Serena zagra więcej niewymuszonych a Schnyder ma lepszy dzień i się wyrównuje na
              ziemi. nie przeczę że w trudnych warunkach dla Patty czyli trawa, czy hard
              szybki jak błyskawica, Serena jest faworytką ale miękkie korty w Rzymie gdzie
              Schnyder na ziemi się czuje jak ryba w wodzie, mokro, grząsko, wilgotno,
              sprzyjają rotacyjnej grze Patty. Patty zawsze była lepsza technicznie i
              taktycznie od Sereny, ale nie miała tej siły i prędkości, i Serena ją
              zniechęcała bombardowaniem. i tak pewnie Patty nie zagrała wielkiego meczu bo
              ona już takich nie gra od 2 lat gdzieś chyba, a meczu oczywiście nie widziałem,
              ale Patty to Patty.

              • Gość: MACIEJ 6:2,2:6,6:1 IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.05.09, 02:47
                Sam widzisz,ze przy takim wyniku,nie bylo z a d n e j walki.
                W dwoch setach Serena stala na korcie ,a w jednym Patty sie nie
                ruszala i to by bylo na tyle. Najwyrazniej Serena jest w dalszym
                ciagu kontuzjowana.
                • Gość: tenisista Maciej, jesteś nieobiektywny. gdyby Radwańska IP: *.chello.pl 06.05.09, 02:57
                  wygrała z Sereną to możliwe że chodziłoby o nogę. ale jak wygrała Patty która z
                  Sereną już wygrała 3 mecz z rzędu na clayu to znaczy że Patty jest lepsza na
                  mączce od Sereny a Radwańska nawet na mączce z Sereną mogłaby najwyżej pajacować.

                  • Gość: MACIEJ Re: Maciej, jesteś nieobiektywny. gdyby Radwańska IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.05.09, 03:02
                    To tez prawda,ale po wyniku widzisz,ze tam nie bylo walki.
                    Co innego mecz naszej nohaterki Agi z #108 Rezai zakonczony tie-
                    breake'iem w trzecim secie.Walka byla tam w kazdym secie o kazda
                    pilke i m i n i m a l n i e wygrala Radwanska.
                    • Gość: tenisista no bo Rezai zagrała na poziomie 100 IP: *.chello.pl 06.05.09, 03:08
                      miejsca i Aga też co tylko potwierdza naszą teorię że pomyliła rankingi i
                      powinniśmy przy jej nr. w klasyfikacji dopisać jeszcze przynajmniej jedno 0.
                      wtedy by się nam zgadzało.

                      z Schnyder jest zupełnie inna historia, ruszyła, przycisnęła, zniszczyła Serenę
                      która się zdenerwowała, i próbowała uratować honor w 2 secie, a Schnyder
                      odpuściła 2 i postawiła wszystko na 1 kartę w 3 a Serena została rozbita.
                      widziałem czas trwania pierwszego seta i to Serena wygrywała, a potem Patty
                      zaczęła ją gonić i to długo trwało. gdyby było jak mówisz grały by po 20 minut
                      set a to był zacięty mecz.

                      • Gość: tenisista podsumowując. Radwańska nawet na mączce nie IP: *.chello.pl 06.05.09, 03:13
                        potrafiłaby wygrać z Sereną, i nie ma tu nic do rzeczy siła, bo Schnyder teraz
                        ma gorszą kondycję niż Aga, i już jej się nie chce ale głową i sprytem i
                        techniką potrafi ograć Serenę na ziemi co się okazało 2 razy wcześniej, oraz raz
                        na innej nawierzchni. Aga nigdy nie pokona Sereny chyba żeby miała kontuzję. nie
                        trzeba mieć warunków żeby pokonać siostry Williams, SuarezNavarro w AO - Venus,
                        Patty Schnyder - Serena, dobre tenisistki mogą pokonać każdego. Aga wiele
                        tenisistek pokona ale tylko wtedy kiedy będą miały zły dzień. nigdy nie pokona
                        zawodniczek typu siostry Williams bo po prostu jest przeciętną ciułaczką która
                        niczym się nie różni od Rezai z którą stoczyła dzisiaj zacięty bój o awans do 3
                        rundy.

                        • Gość: arthur Re: podsumowując. Radwańska nawet na mączce nie IP: *.rev.stofanet.dk 06.05.09, 07:09
                          czy ta nawierzchnia nie powinna sprzyjac Radwanskiej ?
                          slaby serwis - idealne na na te korty
                          technika - idealne na te kory
                          inteligencja, umiejetnosci - och, pewnie tego zabraklo

                          rozumiem slabszy dzien ale te 96 miejsc roznicy nawet przy
                          wyrownanym poziomie powinno dac wyrazna premie
                          • Gość: Artur Re: podsumowując. Radwańska nawet na mączce nie IP: 195.95.144.* 06.05.09, 14:01


                            Fajnie się czyta te wasze polemiki, a prawda jest taka że...kobiecy
                            tenis to nie męski - jak się ogląda mecz kobiet to w większości
                            przypadku można odniesc wrażenie, że na korcie nie są najlepsze
                            zawodniczki a...dauny; spójrzcie chociażby na przełamania - w secie
                            potrafi byc ich i 10, mimo że na korcie jest światowa
                            czołówka !!!!...

                            S.Williams przed laty zdominowała tenis bo niszczyła wszystkie
                            rywalki siłą gry. Inne to podchwyciły - stało się to modne i obecnie
                            nie jest już Serenie tak łatwo.

                            Nie sądzę żeby biegała po korcie z kontuzją. To jakiś absurd !!! Po
                            co to ma robic??? - dla kasy? - śmieszne. Ona już wygrała w Paryżu
                            i...tego już nigdy nie powtórzy = za mało cierpliwości,
                            determinacji, a w końcu clay to jej...najmniej ulubiona nawierzchnia.

                            Co do poziomu gry w kobiecym tenisie to...żal patrzec. Nawet S.
                            Williams, swego czasu bezdyskusyjny numer 1, nie potrafiła i wciąż
                            nie potrafi zagrac skróta. A Radwańska, która ociera się o 10 - kę
                            nie potrafi serwowac; dopiero właściwie od nie tak dawna nauczyła
                            się tego będąca w ścisłej czołówce Dementiewa. Można by tak jeszcze
                            trochę wymieniac....

                            jednak dla fanów kobiecego tenisa mam pociechę. Jeszcze nie tak
                            dawno biegała po kortach zawodniczka, która potrafiła grac !!! - mam
                            na myśli HENIN = potrafiła wszystko zagrac, a przy tym była
                            zawodniczką, która jeszcze...myślenie na korcie nie sprawiało jej
                            bólu. Na jej grę patrzyło się naprawdę z przyjemnością, szkoda że to
                            już tylko historia

                            • Gość: tenisista no właśnie widzisz jest taka Patty Schnyder IP: *.chello.pl 06.05.09, 14:23
                              która też potrafi zagrać wszystko. widziałem końcówkę meczu przypadkiem
                              przełączając z Sereną i Macieja mogę uspokoić że Serena chciała wygrać bo była
                              zła że przegrała i zniszczyła rakietę po meczu, a że kiepsko biegała to raczej z
                              ociężałości a nie z kontuzji. Arturze Patty Schnyder też potrafi zagrać
                              wszystko, i jest jeszcze Flavia Pennetta, oraz Francesca Schiavone - Włoszki,
                              oraz pięknie grająca Carla Suarez Navarro które potrafią zagrać wszystko. nie
                              jestem fanem kobiecego tenisa, ale na tle tych wszystkich jak to pięknie
                              określiłeś downów te grają pięknie w tenisa i bardzo wszechstronnie. swoją drogą
                              ciekawe że tak grają tenisistki których ulubioną nawierzchnią wydaje się być ziemia?

                              w tenisie najważniejsza jest uroda i całokształt stylu. wynik to insza inszość.
                              najważniejsze jest kto jaki repertuar akcji i zagrań może zagrać i jeszcze tym
                              wygrać, i jakiej klasy ma uderzenia, jak prowadzi grę, oczywiście jak przy tym
                              jest skuteczny to najlepiej. Agnieszka na tym tle wypada wyjątkowo blado.

                              owszem, możemy wymienić jej zalety. skuteczność. na skuteczność składa się
                              kalkulacja, brak ryzyka, bezpieczeństwo gry, nie popełnianie błędów, opanowanie
                              i chłodna głowa w ważnych momentach, myśli na korcie jak utrudnić rywalkom
                              zadanie. są to "zalety" do zdobywania punktów.

                              natomiast w stylu gry? same wady, żadna akcja nie budzi podziwu, żadna nie jest
                              estetycznie atrakcyjna, żadna nie jest ambitna, żadna nie jest ciekawa, żadne
                              uderzenie nie jest niczym nadzwyczajnym. dlatego jest kiepska. ja się nie
                              podniecam WTA, oglądam tenis tylko po to żeby zobaczyć jakieś nadzwyczajne
                              pomysły na grę i wyjątkowe akcje i uderzenia, przecież wynik mnie nie
                              interesuje. najpiękniej grającą obecnie tenisistką jest Carla Suarez-Navarro,
                              przyobserwuj. to taki 'Gasquet' porównując jakość stylu gry. mimo że urodziła
                              się na mączce, w przyszłości może być skuteczniejsza na średnio szybkich
                              nawierzchniach a nawet trawie. bo gra ofensywnie, trochę przypominać może w tym
                              Henin, chociaż ma mniej mocy na razie w uderzeniach, ale zawija jeszcze przyjemniej.

                              • Gość: Artur Re: no właśnie widzisz jest taka Patty Schnyder IP: 195.95.144.* 06.05.09, 14:51


                                patrzę na to wszystko z trochę innego punktu niż Ty = dla mnie
                                najważniejszy jest wynik, a cała reszta to...tak przy okazji...

                                co z tego, że wspomniane przez Ciebie zawodniczki potrafią ponoc
                                wszystko, skoro niczego jeszcze nie wygrały i nie wygrają (dla
                                ścisłości wygrywanie to w/g mnie - Paryż, Wimbledon, US Open bądź
                                Australia)...

                                Henin była pod tym względem niepowtarzalnym wyjątkiem - potrafiła
                                wszystko i jeszcze wygrywała !!!....

                                nie chcę podważac Twojej znajomości tenisa, ale proszę...nie podawaj
                                tu przykładu Schiavone; nie mam nic osobiście do Włoszki, tylko
                                ona...nie wygrała żadnego !!!! turnieju w życiu !!!...lepiej więc
                                chyba połączyc ją w parę z Kurnikową niż Henin
                                • Gość: tenisista a Kurnikowa to najlepsza tenisistka w historii IP: *.chello.pl 06.05.09, 15:44
                                  dyscypliny, widzę że nie przeczytałeś jeszcze wszystkich wątków?


                                  podszkól się.

                                  wygrywanie jest dla mnie nie istotne. dla zawodniczki oczywiście tak. dla mnie
                                  jako widza, jest istotne na ile 'z jajami' ktoś potrafi grać, i co zagrać. a to
                                  się nie musi układać w wynik, w przypadku Schiavone akurat to piękna gra a nie
                                  skuteczna, chociaż była waleczna i przegrywała o pojedyncze piłki. a z kolei
                                  Kurnikowa grała tylko dla urody i nie była specjalnie waleczna, ale co z tego,
                                  jeśli inne tenisistki nie były w stanie zagrać tak jak Kurnikowa?

                                  dla mnie tenisista ma pokazać jak najwięcej ile potrafi. można to nazwać
                                  "popisem umiejętności". jeśli ten popis nie idzie na wynik to mi to nie
                                  przeszkadza. jeśli idzie jest lepiej bo udowadnia że jest skuteczny i że to
                                  tenis "opłacalny". taktyka jednak obliczona na opłacalność której
                                  podporządkowuje się całą resztę jest sprowadzona do braku ryzyka najczęściej.
                                  nawet Henin, nawet Federer którzy przecież są wielkimi postaciami tenisa nawet
                                  jak mam innych ulubieńców, też mniej ryzykowali żeby wygrać, niż by mogli
                                  jeśliby chcieli grać 'dla popisu'. walka na punkty oczywiście jest elementem
                                  rozgrywki, głupio jeśli tenisista jest lepszy a jednocześnie "głupio przegrywa"
                                  np. z niewymuszonych błędów pakowanych od niechcenia w siatkę. ale jeśli
                                  przegrywa tym że próbuje zagrać widowiskowe akcje i zagrać coś nadzwyczajnego
                                  albo tym że ma kiepską kontrolę w czasie ważnych momentów? jest mniej skuteczny
                                  ale dla mnie nie jest gorszym tenisistą. dla mnie tenis to gra na style, a nie
                                  gra "głów" które mają tak zagrać żeby wygrać.

                                  teraz gra na przykład Pennetta i Kuzniecowa. Kuzniecowa nie jest moją
                                  ulubienicą, ale gra wszechstronny tenis. w tym meczu gra lepiej od Pennetty i
                                  chociaż Pennetta ma pojedyncze zagrania ciekawsze, to Kuzniecowa gra też bardzo
                                  wszechstronny, dobry tenis. i tu jest ok. grają na równi, do tego Kuzniecowa ma
                                  więcej pary więc wygra na 99%. więcej zabija piłek i jest o to lepsza od
                                  Pennetty. wtedy jeśli skuteczność idzie w parze z porównywalnym poziomem gry
                                  mogę pochwalić skuteczność, bo ktoś jest "mocniejszy" a nie tylko gra ładnie i
                                  wszechstronnie. ale jaka jest satysfakcja z tego że ktoś nie potrafi pokazać nic
                                  ale umie 'przemknąć' się przez mecze czając się na błędy rywala? jeśli tak się
                                  wygrywa 2,5 pojedynków czy jest to 10% gry w czasie całego meczu to ok. a jak
                                  tenis jest skupiony na wyczekiwaniu co zrobi przeciwnik to nadzwyczajny nie
                                  jest. a od tenisistek nr. 1-100 oczekuję tenisa nadzwyczajnego. tak jak od
                                  tenisistów 1-200. okazuje się że czasami do 10 wchodzą łamagi które podstawową
                                  grą są w stanie wydeptać sobie ranking. tak jak Radwańska czy Simon. Radwańska i
                                  Simon muszą odejść.

                                  jeśli porównamy Agassiego do Araziego a obaj mieli arabskie korzenie, to zgodzić
                                  się mogę że nawet jeśli (dyskusyjne) Agassi nie grał tylu magicznych i
                                  technicznych piłek co Arazi, to grał podobnej klasy tenis co do atrakcyjności
                                  akcji i pasjonującą walkę na punkty i ktoś ma prawo woleć Agassiego. ale czy
                                  ktoś ma prawo woleć Jiri Novaka od Araziego, nawet jak Arazi nie wiem czy był w
                                  10 choć raz, a Jiri Novak był w Masters Cup? oczywiście nie ma prawa, bo gra
                                  Jiri Novaka nie zagrała ani jednej ciekawej akcji, a Arazi potrafił zagrać
                                  najbardziej artystyczne akcje turnieju nawet jak przegrywał w 1 rundzie już.
                                  Jiri stanął jak słup i grał tą swoją nudną grę "myśląc" jak innym pokrzyżować
                                  plany. oczywiście może komuś się podobać Jiri Novak, tylko że w takim razie kto
                                  to jest że ma takie dewiacje?

                                  a tenis oglądam po to żeby mi się podobał, i żebym zobaczył coś nadzwyczajnego,
                                  innego sensu "oglądania" nie widzę. jak i kibicowania? bo kibicować będę temu co
                                  wzbudza mój największy szacunek, a mnie ludzie czyhający na wyniki, sukcesy,
                                  karierowicze nigdy nie nie zachwycali, ja zawsze musiałem życie sobie utrudnić,
                                  i zawsze lubiłem porywać się na największe ryzyko, i tylko takich ludzi będę
                                  najbardziej szanował, którzy są ponad normalne przeciętne ciułanie, granie na
                                  skuchę itp - jeśli chodzi o tenis. a niestety wielu tak gra jeśli chce wygrywać.
                                  bo inaczej by nie potrafili! ciułaczom nie kibicuję, ambicji nie rozumiem

                                  • Gość: MACIEJ No i Kanepi pogonila Patty na emeryture IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.05.09, 20:13
                                    w dwoch krotkich setach.
    Pełna wersja