Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Los Angeles

    IP: *.phlapa.east.verizon.net 05.08.09, 00:13
    Ula wlasnie wygrala mecz 1 rundy, co na to Agnieszka?
    Wiec bedziemy mieli okazje na rewanz za Wimbledon, Cibulkova w
    drugiej rundzie.
    Sabine Lisicki musiala sie troche nameczyc, potrzebowala 3 sety na
    rozprawienie sie z Kimiko Date Krumm.
      • Gość: przypuszczający Stawiam na "krótkie nóżki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 15:32
        Cibulkova nie puści płazem naigrywania się z jej krótkich nóżek i
        ponownie odprawi Radwańską. Ale dla widowiska przydałoby się, żeby
        Cibulkova była zmuszona ze dwa razy porządnie tupnąć, bo nikt tak
        pięknie jak Cibulkova w całych kobiecych rozgrywkach nie potrafi
        tupać z gniewu. Jak ją na Roland Garros Sharapova zaczęła troszkę
        podganiać w pewnym momencie, to Cibulkova tupnęła i wkrótce wszystko
        się poukładało jak należy. Ma się ten temperament.
        • Gość: J Re: Stawiam na "krótkie nóżki" IP: *.chello.pl 05.08.09, 23:41
          Gość portalu: przypuszczający napisał(a):

          > Cibulkova nie puści płazem naigrywania się z jej krótkich nóżek i ponownie odprawi Radwańską.

          Kto się naigrawał? Ula?

          Z Cebulki chyba uszła para. Na trawie miesiąc temu nie dała Uli szans, a tutaj... 46 76 46, i do widzenia.
          • Gość: aRad Re: Stawiam na "krótkie nóżki" a to pech! IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.08.09, 04:19
            Krotkie nozki nie wybiegaly tym razem zwyciestwa. Potem Aga szybko
            rozprawila sie z Sugiyama. I na koniec dolozyla zwyciestwo z
            Kirilenko w deblu. No to mamy obydwie siostry w trzeciej rundzie!
            Brawo!
            • Gość: odkrywca Ameryki Debel AR-Kirilenko, tenisista w głębokiej rozpaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 16:10
              Kirilenko zadała mu druzgocący cios. Debel Kirilenko-Domachowska to
              tak, ale żeby debel Radwańska-Kirilenko? To musi być koniec
              tenisowego świata dla tenisisty. Musiał przeczuwać co się święci
              skoro dał drapaka. Ha, ha, ha.
              • Gość: aRad Re: Debel AR-Kirilenko, tenisista w głębokiej roz IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.08.09, 17:19
                Tenisista przeniosl sie na inne forum, nie ma odwagi podpisywac sie
                tym samym nickiem (tam jest chyba znawca, czy czyms takim) ale ton
                obsmarowywania pozostal ten sam. Nawoluje do obrazania Radwanskiej i
                przyklaskuje kazdemu, kto odnosi sie krytycznie do siostr, polskiego
                tenisa, i normalnego kibicowania.
                Ale on tu nam nie potrzebny, parafrazujac, idiota z wozu, koniom
                lzej!
                A my dzisiaj mamy powtorke z rozrywki, dwa single, dwa deble.
                Najpierw Agnieszka, mniej wiecej w tym samym czasie Frytka z Matka w
                Waszygtonie, potem Ula, a na koniec dnia (dla niektorych gleboka
                noc) debel Aga/Maria. Zobaczymy, jakie tym razem rezultaty. Trzymam
                kciuki za cala czworke!
                • Gość: aRad "znawca tenisa" na eurosport.pl: IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.08.09, 17:28
                  czyz nie brzmi jak tenisista?
                  "proszę skasować blogi, bo żyjemy w kraju o przerażającym poziomie
                  intelektualnym i seksualnym, i W1ktor nie potrafi przerobić
                  kamasutry w 1 noc. Polacy nie dorośli do tego żeby pisać blogi, bo
                  piszą tam tylko głupoty i sieją propagandę sukcesu na rzecz jakichś
                  tam sukcesów i wyników w sporcie, dla chorych z ambicji na sukces
                  ludzi którzy nic poza sukcesami nie widzą mówimy - NIE, i LECZYĆ
                  SIĘ!"
                  "to nie wiedzieliście? zawsze mówiłem że Domachowska jest lepsza,
                  przecież to oczywiste. Radwańska umie tylko ciułać, i poważnie
                  zachowawczo grać na punkty i zbierać cierpliwie te punkty, i
                  wymęczać wyniki. jest regularna, a to nie jest żadna "lepsza". a
                  Domachowska potrafi grać akcje na najwyższym poziomie, tylko nie za
                  bardzo umie utrzymać koncentrację i gra nieopłacalnie - za wiele
                  ryzykuje"
                  "a więc gra lepiej, bo gra nieopłacalna jest LEPSZA bo jest
                  ODWAŻNIEJSZA, od kunktatorskiego ciułania, które jest najniższym
                  tenisem, pozbawionym odwagi ryzyka i fantazji. grać żeby wygrać
                  najniższym wysiłkiem to żadna sztuka. grać regularnie to grać tylko
                  regularnie. Domachowska ryzykuje wynik i tylko tenisistka która umie
                  zaryzykować wynik, w zamian za odwagę akcji jest dobra."
                  jak powiedzial, tak zrobil, teraz tam bedzie wylewal z siebie pijany
                  belkot!
                  • Gość: tenisista szanowna aRad, wyniosłem się z wielu forów IP: *.chello.pl 06.08.09, 18:05
                    na których byłem, z tego bo nie ma tu więcej niż kilkoro osób, i nie ma z kim
                    pogadać.

                    na forum Eurosport - FORUM napisałem najwięcej postów, i byłem tam od samego
                    początku. niestety po jakichś kilku miesiącach, weszło na forum z 2 gości, może
                    1, może 3, w każdym razie zaczęli używać różnych nicków i torpedować wszystkie
                    moje wypowiedzi i moją obecność na forum, zgłaszając każdy post do
                    administracji, na czele z W1ktorem. część z nich była zbanowana, za zaśmiecanie
                    forum, ale ponieważ zacząłem krytykować administrację za wprowadzenie
                    moderatora, i zaczęto zawieszać część wątków, zostałem zbanowany, o czym
                    napisałem na forum Eurosport prosząc o likwidację konta na tym forum, bo nie
                    akceptuję cenzury wolności słowa, i wypowiedzi. jestem za anty-kibicowaniem,
                    krytykowaniem, ocenianiem, i brakiem jakiejkolwiek cenzury jakichkolwiek treści,
                    dlatego tylko na forum gazety x czasu byłem, bo tu nie trzeba się witać z
                    administratorami, w między czasie byłem na forach grandslam, z 5 mających w
                    nazwie tenis, na wp, interii, i kilku innych i pisałem, nie tylko na forach i
                    portalach w życiu komentowałem tenis dodam żeby nie było żadnych wątpliwości, a
                    w tej chwili pozostaję na forach zagranicznych, bo w Polsce mniej więcej
                    sytuacja wygląda tak, że żywy jest temat Radwańskich i innych polskich
                    tenisistów, a o czym innym rozmowy nie ma, w efekcie fora sprowadzają się do
                    kilkorga fanów jakiejś tenisistki, czy ogólnie "polskich sukcesów" i naigrywania
                    się z nich prawdziwych fachowców dyscypliny, na forum Agory nie ma moderacji,
                    więc eksperci zwyciężają, tam gdzie moderator bierze stronę kiboli, najczęściej
                    doprowadza się do jakiejś formy selekcji głosów za którą są wszyscy kibice, żeby
                    być w swojej drużynie.

                    zauważ, że jak byłem na forum Gazety z Arthurem, i Maciejem, my prowadziliśmy
                    dyskusję, i inni do niej się dołączali, jaka była taka była, ale była. odkąd
                    mnie nie ma, wątki pod artykułami są 2 razy mniej obfite w komentarze, a forum
                    TENIS powoli umiera śmiercią naturalną.

                    tak samo było z forum Eurosport, jak byłem, forum na początku miało wysoką
                    żywotność, i mimo że najczęściej nie odpowiadałem na posty tak jak i tu i innych
                    forach dyskusja była ożywiona. Ty nie byłaś na forum Eurosport to nie wiesz, ale
                    przez kilka miesięcy mimo że czasami pisałem tam z 3 nowe tematy na tydzień,
                    szło nieźle, teraz są moderatorzy, którzy na stałe pilnują forum, i praktycznie
                    są jednolinijkowe wpisy, nie ma większych dyskusji. z tego wynika, że bardzo
                    rzadko ktoś ma coś do powiedzenia na forach, a reakcje są wtedy jeśli ktoś
                    rozkręci trochę towarzystwo wzajemnej adoracji i sprowokuje do reakcji, jedynym
                    forum na którym nie byłem od bardzo dawna bo to śmieszne forum, jest Onet,
                    wszedłem rzeczywiście teraz na kilka minut - kolejne forum opanowane przez lobby
                    Radwańskich, przez kilka dni nawet kilka osób mi odpowiadało polemicznie na
                    posty, ale jak za bardzo się podrażniło kibolków, + jakaś inna użytkowniczka
                    moderatorzy wspólnymi siłami zaczęli torpedować wszystkie wypowiedzi które mogę
                    wkleić, jak chcecie bo 3 przechowałem, jaki więc jest sens bycia na forach
                    internetowych w Polsce, jeśli nie istniały dopóki nie było Radwańskich, i
                    istnieją tylko dla kibicowania Radwańskim? wiadomo że na Onecie by mnie nie
                    było, z Eurosportem też po kilku tygodniach przestałem wiązać większe nadzieje,
                    na gazecie nikogo nie ma, ale nawet jak się jest, dyskusja o tenisie przemienia
                    się w dyskusję o tym że Polacy powinni dopingować Polaków i koniec dyskusji
                    jest. ogólnie o "Polakach" nie można mówić "źle", zwłaszcza jak zwyciężają.

                    co do Kirilenko nie rozumiem decyzji, napisałem na 2 forach zagranicznych wątek
                    i nie wiem na razie czemu tak jest.

                    na forach jeśli ktoś jest podpisany

                    znawca tenisa

                    znawca tematu

                    tenisista

                    Pan Tenisista

                    wybitny ekspert

                    i

                    największy autorytet

                    to jestem nim, właśnie ja. chyba że ktoś się pode mnie podszywa.

                    • Gość: te, nygus "Poczciwinka" tenisista znów się skarży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 15:38
                      Niemal do łez się wzruszyłem, tak się skarży, tak płaczliwie zawodzi
                      nasz "tenisowy guru". Pokazało się bowiem, ze wszyscy
                      tego "czcigodnego i świątobliwego tenisowego mędrca" nadzwyczaj
                      brutalnie atakują, dokuczają mu i znieważają go w sposób haniebny i
                      skandaliczny. Powiedzieć, że to o pomstę wołą do nieba, to nic
                      jeszcze w tej materii nie rzec. Co za czasy, co za
                      ludzie, "poczciwinkę" tenisistę biją, depczą i plują na niego, aż w
                      końcu na zbitą twarz w błoto wrzucają albo w jakieś pokrzywy.
                      Z drugiej strony, to ciekawe że wszyscy mu tak krępują tę swobodę
                      wypowiedzi, a jednak zewsząd jego wściekłe ujadanie słychać. Nawet
                      jak go co bardziej niecierpliwi wyrzucą drzwiami, bo zanadto skakał
                      do oczu i młynka kręcił piąstkami, to natychmiast wraca oknem albo
                      jakiś podkop robi i swoje tyrady jeszcze zapalczywiej kontynuuje.
                      Jakby tak na chłodniej zerknąć, to jednak wygląda to coś
                      jakby "biedaczysko" głową walił w mur, a mur nie chciał upaść. A do
                      głowy nie przychodzi, że mur można równie dobrze obejść lub
                      przeskoczyć zamiast walić w niego łbem, to znaczy, że nie rezygnując
                      z własnych poglądów można wyrazić je równie dosadnie, a jedynie w
                      nieco zmodyfikowanej formie, czyli nie rezygnującz siebie, a
                      jedynie nie będąc dyskryminująco napastliwym wobec odmiennych
                      opinii.
                      Ale z tenisistą sprawa jest prosta jak drut. Niezwykle wysoki poziom
                      agresji, nadmiar testosteronu chyba, coś jakby podgolony, dymiący
                      łeb. W moim mniemaniu tenisista to zwykły nygus jest z przerośniętym
                      ego, mający się za pępek świata. Osobnik całkowicie bezkrytyczny
                      względem siebie, dziko krytyczny względem innych. Obłudnik i
                      manipulator przy tym jakich mało. Nie chce rozmawiać, dyskutować,
                      czyli wymieniać poglądy tylko obsesyjnie i napastliwie narzuca
                      swoje, skacząc do oczu i wymachując wątłymi piąsteczkami.
                      Komicznie kłapał na forum Eurosportu, a na koniec nadymając się i
                      pusząc "prostestował" zachwycając się nieprzytomnie samym sobą i
                      włąsną tępotą, tradycyjnie niczego nie próbując zrozumieć, za to
                      próbując swoje chamstwo i głupotę podciągnąć pod jakowąś męczeńską
                      walkę z cenzurę i uważając się za jak zwykle za dyskryminowanego.
                      Śmiech jest.
                      • Gość: tenisista na forum Eurosportu nie było żadnego "koniec" IP: *.chello.pl 07.08.09, 16:53
                        tylko było to forum w którym wszelkie moje wypowiedzi zaczęły być komentowane
                        odnośnie Radwańskiej, co było prawdziwym śmiechem. ja pisałem 20 postów, w
                        których może 5 razy umieściłem Radwańską śmiejąc się z jej kiboli, a oni musieli
                        się odnieść nie do 20 postów, tylko do tej 1 sprawy że "obrażam kibiców i
                        Radwańską". z tego wynika, że wszystkich moich przeciwników na forach do
                        dzisiaj, po prostu obraża samo istnienie na świecie anty-kibica Radwańskiej,
                        więc potwierdza się że ludziom chodzi tylko o to żeby wspierać Radwańską, a nie
                        rozmawiać o tenisie. tam gdzie była mowa o tenisie, była normalna wymiana
                        poglądów, jak ktoś jednak był "kibicem Radwańskiej" musiał akurat tylko ten
                        jeden temat wyłuszczyć i podnieść do poziomu problemu na skalę światową. koniec
                        był moim wyborem ponieważ na forum Eurosportu zaczęto wycinać wątki i zawieszać
                        te wątki, i usuwać posty, w tym w efekcie również moje, jak zobaczyłem że
                        szukają "moderatorów" do forum, a forum miało już 2 ogólnych moderatorów, to
                        wiedziałem że jak będą wycinać wypowiedzi i tak stamtąd zniknę, bo nie będę
                        uczestniczył w dyskusji "moderowanej" w której moderator decyduje o tym jak
                        można pisać i co można pisać.

                        walka o wolność słowa jest kwestią mojego światopoglądu, nie uznaję żadnych
                        reguł które mają narzucać "ramy dopuszczalnej wypowiedzi", i nie ma mnie w
                        takich miejscach, mogę dla rozrywki wejść na forum Onet, i sobie napisać kilka
                        tekstów ryzykując że mi wytną 5%, ale wiadomo że docelowo na takim forum nie
                        będę. w moim światopoglądzie się nie mieści że nie można powiedzieć 100% tego co
                        się ma ochotę o kimkolwiek i tyle, co to za fora w których jest cenzura? idziesz
                        gdziekolwiek i jak rozmawiasz z ludźmi to każdy mówi jak chce, chyba że się boi
                        o reakcję, a na forum ma niby być inaczej? tam gdzie fora zamieniają się w jakąś
                        "kulturalną publicystykę" być nie zamierzam, bo nie uznaję żadnych możliwych
                        reguł które miałyby wolność słowa ograniczać, i nie ma to nic wspólnego z
                        tenisem, a ma z moim światopoglądem. a tym bardziej nie będę na forach w których
                        nie ma i wolności słowa, np możliwości używania wulgaryzmów, i jeszcze
                        administracja bierze stronę ludzi którzy chcą z forum uczynić miejsce w którym
                        się dobrze mówi o polskich tenisistach, a nie można mówić inaczej.

                        nikt mnie nie atakuje i nie znieważa i już nie filozofuj, ja jestem tam gdzie
                        mam wiernych słuchaczy i to ja rozdaję karty. jeśli znajdzie się godny
                        adwersarz, to wtedy mogę z nim się spierać i to jest dyskusja optymalna, może
                        mieć poglądy inne. ale ponieważ moje są najlepsze, to najfajniej jest być tam
                        gdzie są bratnie dusze, nie? nikt mnie nie atakuje i tego nie powiedziałem,
                        powiedziałem że na Eurosporcie byłem długo, i że zaczęto torpedować moje
                        uczestnictwo, było to fajne bo prowokacja się udała, dopóki W1ktor nie pisał 50
                        postów dziennie "zlikwidować fora dla nazistów" a ja mu zacząłem odpisywać 10
                        dziennie o jego idiotyzmie, dyskusja mi się zaczęła podobać, tylko nie spodobało
                        mi się zachowanie moderatorów, bo albo się W1ktora wycina, i banuje, albo się
                        przepuszcza wszystkie wypowiedzi, a oni W1ktora z jakimś tam drugim idiotą
                        dopuścili do głosu, Dybus Mariusz czy inny o ile pamiętam?, którzy po prostu
                        zaczęli się agresywnie odnosić do mnie, a nie wiem czy widzisz różnicę między
                        swobodą wypowiedzi do wszystkich tematów i dowolny komentarz, a nawoływanie do
                        usunięcia użytkownika które jest przeciwne tej wolności wypowiedzi, bo komuś się
                        te wypowiedzi nie podobają. to mnie nie obchodzi że komuś się nie podobają, od
                        tego jest wolność słowa żeby każdy mógł mówić 100% tego co chce, i nikogo nie
                        powinno obchodzić ilu ludziom się to nie podoba. a administracja po prostu
                        zaczęła zamykać kolejne wątki, i za to zacząłem ją krytykować, i wtedy dostałem
                        bana, który wynikał na 99% ze zmęczenia całą tą sytuacją do której doprowadziło
                        raptem z 2 użytkowników, więc się pożegnałem, bo przecież tak się nie postępuje.
                        nie mam pretensji do użytkowników, tylko do Eurosportu, bo albo coś jest ok,
                        albo nieok, albo się coś publikuje, albo nie publikuje, a nie wszystko jest ok,
                        a potem wystarczy wejść na forum powiedzieć że nie lubimy pana x, zaspamować
                        forum wątkami personalnymi, i zamiast wyciąć tych co spamują, wycina się tych co
                        na ich spamowanie reagują, męczennika z siebie nie robię, bo przecież mówię Ci,
                        jestem na kilku ładnych forach zagranicznych, mogę podać nazwy, ale po co, i
                        byłem na wszystkich forach w Polsce o tenisie, tylko wszystkie albo były takie
                        jak to, albo są moderowane i w sumie nic się na nich nie dzieje, niewiele
                        odbiegają poziomem od kibiców Radwańskiej.

                        no ale nikt mi formy nie będzie narzucał :). to nie dość że nie ma wolności do
                        treści, to jeszcze nie ma do formy? :)

                        po prostu jest w Polsce to co powiedziałem wyżej, uczulenie na Radwańską, i jak
                        za bardzo podrażnisz to jedyne co widzą, jeszcze kilku dewotów od Federera można
                        zobaczyć, i krytykowanie bardzo się jej nie podoba. sam przyznasz że moje
                        prowokacje są bardzo proste, i niezbyt skomplikowane, ale to dopiero ujadanie
                        jest, jak ktoś na nie reaguje :). jeśli ktoś lubi w Polsce użytkowników "za
                        stosunek do Radwańskiej", albo za styl wypowiedzi no to dziwne to jest, za
                        granicą mówię łamaną angielszczyzną i nie ma problemów z porozumieniem, i nikt
                        się do formy nie przyczepia.

                        a kto komu broni dyskryminować inne opinie?

                        jeśli jesteś światopoglądowym liberałem, albo inaczej zwolennikiem wolności do
                        poglądów i wolności słowa, to jest oczywiste że akceptujesz wolność tych
                        poglądów dla innych, ale zarazem to daje Ci zielone światło do wszelkiej
                        możliwej formy prezentowania swoich własnych poglądów. to że mówię że chętnie
                        bym zakazał Radwańskiej występować na korcie a że jej fani to idioci, to nie
                        znaczy że jestem jakiś agresywny, równie dobrze ktoś może mieć inne poglądy i
                        dla mnie to jest naturalne, po to jest wolność żeby akceptować każdą postawę, a
                        każda postawa jako wolna może Ci się 'narzucać', bo jak masz swoje poglądy, to
                        chętnie sobie je ponarzucasz, a co to ma do rzeczy czy jedni wolą taką formę,
                        czy inną?

                        niech fani Radwańskiej piszą tak jak ja prezentując swoje poglądy i wtedy to
                        będzie pisanie na prawdziwym poziomie.

                        na forum Eurosportu nic o dyskryminacji nie napisałem, za dyskryminacją byli ci
                        co chcieli mnie usunąć z forum, protestowałem przeciwko wycinaniu a tym bardziej
                        trudno żebym był na forum które banuje swojego najważniejszego użytkownika :).
                        można by powiedzieć że Ty oczekujesz od ludzi umiarkowania - ale to cecha za
                        którą ludzi powinni się leczyć, bo boją się wyraziście i bez przeszkód być sobą
                        i się ograniczają. nie może być żadnych ograniczeń.

                        • Gość: te, nygus No proszę, lamentacji nygusa tenisisty ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 19:31
                          Pewny jest u nygusa tenisisty nadzwyczaj wysoki współczynnik
                          narcyzmu, na szczęście jednak wbrew jego mniemaniu świat nie zaczyna
                          się i nie kończy na nim. Gdy zaś chce on uchodzić za bojownika, a
                          nawet męczennika w walce o wolność - gdy z wielce napuszoną miną, w
                          śmiertelnie poważnym tonie oświadcza jak to on jest strasznie
                          szykanowany w imię walko o wolność i multum komicznych przykładó
                          daje - to tylko śmiech, śmiech i raz jeszcze śmiech jest i człowiek
                          się zastanawia z jakiej choinki to to się zerwało.
                          Dodatkowo umyślił sobie nygus, że będzie obrażał innych, bo tak się
                          podoba i to ma się koniecznie spotykać z przytakiwaniem i dziwi się,
                          że entuzjazmu nie ma.
                          A dlaczego komuś miałoby się to podobać, do pustego łba oczywiście
                          nie przyjdzie.
                          A przecież jak ktoś ci nygusie jeden wlezie bez zapytki do chałupy i
                          poprzestawia ci meble i rozwali się wygodnie, nic sobie z ciebie nie
                          robiąc i do tego gromko ryknie: "kartofle ze schabowym waść dawaj, a
                          prędko, bom głodny i warzywko jakieś i trunek i nie ma, że nie ma" i
                          jeszcze doda, że później będzie filmy (oczywiście porno) oglądał i
                          żadnego tenisa nie będzie, żadne tam Kirilenko z Mirza ty oglądał
                          nie będziesz, bo w ramach wolności on będzie u ciebie bez zapytki
                          oglądał, a ty to mu za podnóżek ewentualnie możesz robić i jak nie
                          dając ci dojść do głosu w twojej własnej chałupie z przymilnym
                          uśmieszkiem dorzuci, że przecież wolność jest i on z niej tylko
                          korzysta i w niczym ograniczać się przecież nie musi i nie będzie,
                          bo jako bojownik o wolność nie musi, to też będziesz takim
                          entuzjastą niczym nieograniczonej wolności? Gadaj zdrów, chłopaczku.
                          A jak wyrzuci cię za drzwi to pewnie pełny entuzjazm wykażesz dla
                          jego pojmowania wolności, co nygus?
                          I to jest właśnie twój przypadek, namolnego, natarczywego, wiecznie
                          rozpychającego się i ujadającego typka, który próbuje podciągać
                          własną skrajną hipokryzję, bezczelność i chamstwo pod walkę o
                          wolność. I jeszcze to twoje wieczne i również pełne hipokryzji
                          jęczenie o ograniczaniu wolności w sytuacji gdy produkujesz się na
                          potęgę i dopiero w skrajnych przypadkach jesteś brany za kołnierz i
                          wyrzucany, gdy zwyczajnie nie ma już innej rady.
                          Jeśli ktoś ogranicza wolność to raczej ty cudzą, bo nie liczysz się
                          z nikim i niczym w swojej działalności, a całą wolność zawężasz
                          wyłącznie do swojej osoby.
                          A możliwość i umiejętność ograniczania się czasem jest prawdziwą
                          wolnością w przeciwieństwie do twoich bałamutnych i pełnych
                          pretensjonalnego dęcia w trąbę potoków słownych.
                          • Gość: tenisista źle rozumujesz IP: *.chello.pl 07.08.09, 20:28
                            ja teraz nie mówię o źle rozumianej anarchii tylko o liberalizmie i wolności słowa

                            to co napisałeś to jest patologiczna anarchia

                            co do której też mogę się odnosić, widzę w niej plusy

                            prawdziwa anarchia oznacza totalną wolność przy uznaniu nie ograniczania
                            wolności innych ludzi

                            ale ja nie mówię o anarchii

                            tylko o wolności słowa, i liberalizmie

                            widzisz różnicę między wolnością słowa, a wolnością robienia?

                            to są inne rzeczy. ja nie wchodzę do domu czyjegoś, tylko wchodzę w miejsce
                            publiczne.

                            i forum winne być jak HYDE PARK
                            to jest forum

                            i wchodzisz, i jesteś i mówisz w ramach wolności co chcesz a nie robisz im coś
                            tam personalnie.

                            nie robisz, tylko mówisz.

                            mówisz, i mówisz co chcesz. mówisz co myślisz, albo co chcesz powiedzieć.

                            wszelki atak na osobę za to że mówi co chce (a robi to sobie a nie komuś), jest
                            niestosowny, ale na pewno łamaniem wolności jest wycinanie wątków czy banowanie
                            użytkownika.

                            to że ktoś się poczuł obrażony to nie mój problem, jeśli ktoś nie ma poczucia
                            humoru, nie rozumie moich tekstów, to jego problem, a to że chce usunięcia
                            postów, treści, czy użytkowników nie powinno obchodzić żadnych ludzi na żadnym
                            forum. inaczej jest to cenzura forum albo dyskryminacja tych użytkowników jeśli
                            za wypowiedzi się ich banuje.

                            tak, jeśli ktoś jest "brany za kołnierz" jak to mówisz :), to jest to
                            ograniczanie jego wolności do mówienia. a co to znaczy nie ma innej rady? po
                            prostu każdy niech mówi co chce i ile chce - to powinna być zasada. zwłaszcza,
                            jak mówi na temat na którego temat jest forum.

                            więc wejście do czyjegoś domu, to jest np wejście hakera na stronę i
                            przestawianie jej układu i zmienianie treści, albo moderowanie wypowiedzi, forum
                            jest właśnie tym miejscem publicznym w którym nie ma żadnego domu, i ludzie albo
                            są obok siebie jak na ulicy, i jeden stoi na tym rogu, a inny na drugim a trzeci
                            na krawężniku jak komuś przeszkadza towarzystwo, albo godzą się że są różni
                            ludzie i rozmawiają. nie ma znaczenia jak kto się zachowuje, bo tolerancja
                            oznacza akceptacji dla wszystkich. ktoś może pisać że Radwańska jest
                            beznadziejna a drugi może pisać że w ogóle tenis jest beznadziejny i kto go
                            ogląda, albo mówić że 90% tenisistów jest beznadziejnych i ich kibiców, i każdy
                            ma takie zdanie jakie ma, a forum powinno pomieścić wszystkie poglądy. można
                            forum rozsądnie rozplanować najwyżej żeby zrobić działy gdzie tylko mówi się w
                            pewien sposób, albo o pewnych tematach

                            można na forum zrobić:

                            sympatie
                            antypatie

                            kibicowanie
                            antykibicowanie

                            część moderowaną
                            część niemoderowaną

                            itd

                            ważne, żeby było forum otwarte dla wszystkich. Ty jesteś za dyskryminacją na
                            rzecz "dobrego samopoczucia" ludzi którym coś nie odpowiada. na forum Eurosport,
                            akurat znalazło się łącznie max 5 użytkowników którzy coś tam do mnie mieli, a
                            myślisz że komukolwiek przeszkadzało więcej to co mówię? większości było to
                            obojętne względnie, a kilka osób mnie polubiło, nawet tych które wchodziły w
                            polemikę ze mną ale to nie ma znaczenia. ale dla 2 zagorzałych antypatyków i z 2
                            mniej zagorzałych mam się Twoim zdaniem ograniczać w wypowiedziach. to jest
                            śmieszne. bo grupce osób (w każdym przypadku ze względu na Radwańską), się mogą
                            one nie spodobać. nie ma obrażania ludzi, jeśli ktoś powie Ci że jesteś pedałem
                            to się obrazisz, że jesteś głupim ch...em to się obrazisz, że jesteś idiotą to
                            się obrazisz, przecież to jest choroba, jakieś kompleksy, brak dystansu do
                            siebie, niech mnie ludzie obrażają, np W1ktor na Eurosporcie już się rozkręcał,
                            tak samo normalne jest mówienie treści negatywnych w dowolnej formie, jak i
                            pozytywnych. istnieją jedne i drugie. ja nie mówię jaki jestem szykanowany,
                            mówię że nie toleruję jakiegokolwiek "nadzorowania" wypowiedzi i jakiegokolwiek
                            zważania na to że komuś ktoś się na forum nie podoba. jestem oczywiście
                            przygotowany na ataki ludzi, którym mówię rzeczy które im się nie podobają, i to
                            jest dla mnie normalne, jeśli np zwalczasz zjawisko kibicowania które oni
                            kultywują i są cali z siebie idioci zadowoleni, to wiem że będą mnie ze zdwojoną
                            agresją atakować, chodzi o to żeby obie postawy istniały obok siebie
                            równoprawnie. a ktoś tu nie odróżnia prezentacji poglądów "uważam/chciałbym żeby
                            było/moim zdaniem/" których nie trzeba dodawać, i do których trzeba mieć dystans
                            od jakiejś personalnej dosłownej wojny i o tym właśni mówię w przypadku
                            moderacji forów. fora moderowane są kreowane i tam mnie nie ma, dla zasady, mogę
                            być chwilowo, chyba że moderator jest tylko formalnie dla zabezpieczenia forum
                            przed reklamami.






                            • Gość: te, nygus Nygus to jest i nie ma zmiłuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 14:28
                              Wolność robienia a wolność słów? Mówisz czyli też robisz. Mową,
                              językiem. A słowa mogą być równie szkodliwe jak czyny. Oczywiście
                              nigdy ci to do głowy nie przyszło, "miłośniku niczym nieograniczonej
                              wolności", żeby się zastanowić nad tym CO i JAK mówisz.
                              A tak w ogóle, to przecież ty masz obsesję na punkcie Radwańskiej.
                              Lubisz niezwykle natrętnie zwracać na siebie uwagę, nie cofasz się
                              przed manipulowaniem faktami i wypowiedziami innych. Wielokrotnie
                              czyniłeś już te żałośnie mętne akrobacje słowne, gdy zostałeś
                              przywalony logiką cudzych wypowiedzi i faktami. Jesteś zwykłym
                              hipokrytą i manipulatorem, tak ci to weszło w krew, że stałeś się
                              wkońcu typowym internetowym chamem, w którego przypadku wolność
                              zamienia sie w jej nadużywanie i patologię, a który ciagle domaga
                              się więcej i więcej, nie licząc się z innymi użytkownikami. Jeśli
                              ktoś w większym stopniu zapozna sie z twoją twórczością, to raczej
                              nie moze mieć wątpliwości, że nie idzie ci o żadną wolność
                              wypowiedzi, tylko o domaganie się możliwości bezkarnego obrażania
                              innych, a to nie wolność, tylko nadużycie i patologia.
                              • Gość: aRad Re: Nygus to jest i nie ma zmiłuj IP: *.phlapa.east.verizon.net 08.08.09, 19:19
                                A mial juz sobie glupek pojsc w cholere i dac nam spokoj. No ale
                                wyrzucaja go z kazdego forum, ktore wymaga konta, lub rejestracji no
                                i wraca jak to psie gowno pod podeszwa. Czytalam juz setki jego
                                idiotycznych monologow na roznych forach, zawsze to samo, obraza,
                                zeby zwrocic na siebie uwage i 99% musi wlepic Radwanska, bo jest
                                gwarantowane, ze ludzie przeczytaja, widzac jej nazwisko, i paru sie
                                nabierze. Ale widac, coraz mniej, nikt juz nawet nie chce bawic sie
                                w odpowiadanie na te skandaliczne wywody. No bo jak mozna dyskutowac
                                z osobnikiem chorym psychicznie?
                                A Agnieszka ciagle na 13 pozycji w rankingu(no nie chce wypasc z tej
                                20!) Ula tez awansowala, obecnie jest 62. Choc mecze cwiercfinalowe
                                oczywiscie rozczarowaly, to ogolnie ich wystep w Los Angeles mozna
                                zaliczyc do udanych. Oby takich wiecej!
                              • Gość: arthur Re: Nygus to jest i nie ma zmiłuj IP: *.rev.stofanet.dk 08.08.09, 19:26
                                "tak ci to weszło w krew, że stałeś się
                                > wkońcu typowym internetowym chamem - to cios ponizej pasa, jak
                                Golota ale w piatej i tak padl, bo prostak, ty tez padniesz
                                od pewnego czau mam dosc tego forum ale czasami mnie jednak cos
                                pociagnie i czytam, i co czytam ?
                                "te, nygus" - czy tenisista w swoich wypowiedziach cie obraza ?
                                czy tensista obraza Radwanska ?
                                to, ze zle pisze o jej tenisie nie oznacza, ze zle pisze o
                                Radwanskiej, tenisista zle pisze o tenisistce Radwanskiej a nie o
                                dziewczynie Radwanskiej a to zasadnicza roznica,

                                "anarchia to ograniczenie wolnosci innych, Polacy to klasyczni
                                anarchisci" albo durnie
                                • Gość: te, nygus I dochodzi jeszcze bełkot duńskiego nygusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 14:47
                                  Niczego nie cofam, a nawet podtrzymuję. Tenisista to typowy
                                  internetowy cham jest bez dwóch zdań i ciebie nygusie arthurze też
                                  do tej kategorii zaliczam. Po przeczytaniu wielu twoich wypowiedzi
                                  nie mogę uważac inaczej. A najnowsza dowodzi, że maciupeńki masz
                                  rozumek, skoro nie rozumiesz, że stałe wycieranie gęby cudzym
                                  nazwiskiem nie podchodzi pod krytykę tenisową, tylko jest zwyczajnie
                                  chamskim wycieraniem gęby cudzym nazwiskiem. A tenisista notorycznie
                                  wycierał sobie gębę nazwiskiem Radwańskiej i tak się uzależnił od
                                  swojego chamstwa, ze zaprzestać nie może. I notorycznie obraża
                                  innych użytkowników przestrezni publicznej w słowach niewybrednych i
                                  jeszzce wnosi pretensje, że jego chamstwo nie spotyka się z
                                  powszechną akceptacją, tylko, że coraz go ktoś za kołnierz bierze i
                                  wyrzuca za drzwi (ale cham i tak wraca oknem lub podkop robi). I o
                                  jego ewidentnym chamstwie wie każdy kto przeczytał choćby kilka jego
                                  wypowiedzi, o twoim zresztą też, bo wielokrotnie praktykowałeś to
                                  samo co on. Czym innym byłby pojedynczy niekontrolowany wyskok w
                                  stanie pijackim, a co innego działalność stała polegajaca na
                                  obrzucaniu gównem innych. A jeśli idzie o klasycznych durniów, to
                                  właśnie ty nanowszym wystąpieniem potwierdziłeś przynależność do tej
                                  kategorii.
                                • Gość: tenisista Arthur, co tam będziesz z cymbałami gadał IP: *.chello.pl 09.08.09, 21:57
                                  olać ich i robić po prostu swoje, tak jak do tej pory.

                                  Szanowny Panie Arthurze, chciałem Panu pogratulować wyniku w prestiżowej
                                  sondzie, jaką przeprowadziliśmy wśród uczestników naszego forum. zajął Pan 2
                                  miejsce na Podium, więc jest Pan największym tenisowym znawcą po mnie w Polsce.
                                  niech Pan zaprowadzi na tym forum wreszcie porządek, bo ja już tu za bardzo
                                  zaglądać nie będę, co rzekłem i słowo ciałem się stanie. z cymbałami nie ma co
                                  dyskutować, tylko rozgonić ich na wszystkie wiatry i niech się chowają po norach
                                  skąd wyszły cwaniaki.

                                  to była odezwa oficjalna, i notka dyplomatyczna

                                  teraz normalnie

                                  Arthur, Ty jesteś fanem tenisa tak jak ja. widzisz to co ja? kiedyś to się
                                  grało. teraz jest kiepska sprawa, nudno grają tenisiści i tenisistki. promujmy
                                  na całym świecie falę niezadowolenia, i anty-kibicowania po to żeby dać wyraz,
                                  że nie kupujemy tej tandety, a nie powiem wręcz wprost szmiry która się
                                  rozgrywa czasami na korcie. nie powiem poprzez elegancję kto w niej przoduje,
                                  ale myślę że nie ma wątpliwości że o Radwańską i Simona tu chodzi, ale nie tylko.

                                  kiedyś to się grało. tenis był na prawdę efektowny, mecze były pasjonujące.
                                  należy wyróżniać tych tenisistów których zapamiętamy, i którzy nam "zaimponują"
                                  czymś, czy jakimś meczem, a nie tych średniaków którzy zawsze byli. ja tenis
                                  oglądam jakie 20 lat, żeby być sprawiedliwym, więc wcale nie za długo, niech mi
                                  tu Arthur powie kiedy to mieliśmy taką mieliznę tenisową? ilu tenisistów mecze,
                                  z obecnie grających, zapadły nam w pamięć, i które zrobiły na nas wrażenie, na
                                  poziomie najwyższym, bardzo dobrym, czy dobrym?

                                  na poziomie najwyższym pamiętam takie:

                                  Federera, Gonzaleza,



                                  na poziomie wysokim takie:

                                  Nadala, Tsongi, Verdasco, Blakea,

                                  Williamsów, Stosur, Ivanovic, Schnyder, Suarez Navarro

                                  a na poziomie dobrym takie:

                                  Roddicka, Del Potro, Soderlinga, Nalbandiana, Robredo, Stepanka, Ferrera, Fisha,
                                  Haasa, Ferrero, Kohlschreibera, Lopeza, Santoro, Petzschnera, Acasuso,
                                  Ljubicica, Tipsarevica, Fogniniego, Phaua, Kendricka, Mullera, Massu, Gila,
                                  Nishikori, Starace, Moya, Ouanna, Devildera, Kiefera, Llodry, Floriana Mayera,
                                  Navarro, Cipolli, Rama, Kubota, Koubka, Lapenttiego,

                                  Jankovic, Kuznetsovej, Zvonarevej, Bartoli, Pennetty, Zheng, Cornet, Vesniny,
                                  Cirstei, Kirilenko, Martinez Sanchez, Szarapowej, Safiny, Mirzy, Domachowskiej,
                                  Dokic, Rezai, De Brito, Mauresmo


                                  z tych co są w pierwszej 200!!! nawet jak kogoś pominąłem, to są to ludzie
                                  którzy mogliby ostatecznie podpadać, pod poziom nr3, a często wyróżnienie dałem
                                  za mecze sprzed roku, dwóch, a nawet ponad dwóch lat!

                                  o czym więc my tu mówimy? tenis schodzi na dno, i co najwyżej utrzymuje wysoką
                                  średnią w dalszych miejscach rankingu, ale ilu znacie tenisistów których na
                                  prawdę pamiętacie i którzy przykuwają waszą uwagę do telewizora, i na których
                                  mecze czekacie, i których tak bardzo chętnie oglądacie? nie ma! są rodzynki, to
                                  są pojedyncze mecze, pojedynczych tenisistów, a pojedynczy mecz, może zagrać
                                  dobry nawet częściej tenisista spoza 200, niż z pierwszej 10, tylko go nie ma
                                  gdzie oglądać, średnia to mielizna, i dlatego powinno się w Polsce promować,
                                  zjawisko anty-kibicowania, do tego co teraz ma miejsce, i do tej nudy,
                                  monotonii, przeciętności. oglądać się odechciewa jak takie nudy grają, skoro
                                  dobrego tenisa się w życiu już naoglądało. dlatego tępić, tępić tych co promują
                                  taki tenis, i nudę nam wmawiają, tenis koszmarny, tenisowe dno, dla tych co
                                  widzą mniej niż na 1 oko. trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć.

                                  w Polsce powinny wreszcie powstać fora dla prawdziwych fachowców, a więc
                                  anty-kibiców, kontestatorów - komentatorów tenisa, a nie tych co mają 2 lata, i
                                  wskoczą żeby zapiszczeć bo Nadala kilka razy widzieli jak się spocił, albo
                                  Radwańska ma godło polskie, i orzełek im wpadł go głowy i mózg wydziobał! po
                                  prostu dla kibiców kiepskich tenisistek i tego obecnego tenisa mówimy NIE!

                                  ja tu prezentuję najwyższy poziom kultury. kibicowanie Radwańskiej to jest chamstwo.

                                  Arthur, nie bądźmy tacy kurtuazyjni. Radwańska to beznadziejna tenisistka, bo
                                  beznadziejna osoba. gdyby była lepszą osobą, to by była lepszą tenisistką. nie
                                  chodzi o wyniki, chodzi o to jak gra. można trenować tenis rok, i próbować grać
                                  tak jak Szarapowa, czy Schnyder, czy Graf. a można trenować całe życie i całe
                                  życie przebijać po prostu średnie piłki. to wynika z osobowości, a nie
                                  umiejętności. dlatego Radwańskiej promocja mi się tak samo nie podoba, jak
                                  promocja jej tenisa, i jej kibolków też, bo przecież to takie samo towarzystwo,
                                  które podejścia eksperckiego, krytycznego czyli anty-kibicowskiego nie rozumie.

                                  to nie jest forum o anarchii. ale na pewno kontestacja rzeczywistości, jest
                                  zajęciem dla tęższego umysłu, niż jej bezkrytyczne kupowanie.

                                  jednym słowem zaprowadzić na tym forum porządek, i godnie prezentować tenis, i
                                  najlepszych tenisistów - wygonić wszelkich idiotów kibiców, którzy nie kibicują
                                  tenisowi najwyższemu, ale tenisowi narodowemu, tenisowi miernemu, i beznadziejnemu.


    Pełna wersja