grzegorz_gajowniczek
16.06.05, 19:34
wreszcie ktos poszedl po rozum do glowy...
mawi, PAP 06-06-2005, ostatnia aktualizacja 06-06-2005 17:58
Belgijska Konfederacja Budowlana zaapelowała do władz swego kraju, by od 1
maja 2006 r. zniosły zakaz pracy dla pracowników z nowych krajów UE.
Przedsiębiorcy wolą tych ludzi zatrudniać, niż z nimi konkurować i...
przegrywać!
Przedsiębiorcy z tego kraju wolą zatrudniać obywateli nowych państw
członkowskich, niż z nimi konkurować. Do Belgii od lat zjeżdżają się
szukający pracy Polacy i inni mieszkańcy z Europy Wschodniej. Są zatrudniani
głównie na czarno, przez co są tańsi. Mieszkańcy niektórych polskich
miasteczek - jak np. 20-tys. Gostynina - wręcz "wyspecjalizowali się" w
wyjazdach do pracy do Belgii.
Dużym zagrożeniem dla belgijskich przedsiębiorców są firmy, m.in. z Polski,
które od 1 maja 2004 r. mogą legalnie świadczyć tam swoje usługi. "Ta
sytuacja jest nie do zaakceptowania" - czytamy w komunikacie prasowym
Konfederacji Budowlanej, która szacuje, że w Belgii pracuje już, lekko
licząc, 50 tys. budowlańców z nowych krajów UE.
Konfederacja liczy, że konkurencyjność belgijskich firm poprawi się, kiedy
będą mogły zatrudniać tych ludzi. Chce tego aż 90-95 proc. belgijskich firm!
Podpisują się one pod postulatem, by do czasu całkowitego otwarcia rynku
pracy, co miałoby nastąpić za rok, władze uprościły procedury administracyjne
dotyczące zatrudniania obcokrajowców.
Czy przeciwko tego typu pomysłom zaprotestują belgijscy związkowcy? Np. w
Niemczech pod presją związków zawodowych władze zaostrzyły prawo
umożliwiające walkę z nielegalnym zatrudnieniem. Jednak w Belgii - jak podaje
Konfederacja Budowlana - brakuje dziś nawet 10 tys. murarzy, malarzy,
elektryków i budowlańców innych specjalności.
Podobna sytuacja jest we Francji. Dyrektor Polskiej Izby Handlowo-
Przemysłowej w tym kraju Urszula Majorkiewicz potwierdza, że mimo blisko 10-
proc. bezrobocia we Francji w budownictwie brakuje 300 tys. osób.
Jednak tamtejsi przedsiębiorcy, w przeciwieństwie do belgijskich, nie
domagają się uwolnienia rynku pracy. Zależy im natomiast na podwykonawcach. -
50 polskich firm budowlanych działa we Francji - poinformowała nas
Majorkiewicz. Wyjaśniła, że polskie firmy mogą delegować do Francji swoich
pracowników. Do trzech miesięcy nie muszą mieć oni pozwolenia na pracę.