kub_a123
05.09.10, 15:02
1
Na plaży piaszczystej
otulonej ręcznikami
i leżakami
liże chłodny wicher
morskie wybrzeża
nadmorskimi woniami
nasyca się
ludność plażowiczów
małe dzieci zbierają
wydarte z dna wód
kolorowe kamyczki
podarowane przez fale
biegnie pełen swobody
bobasek w nieznane
nad brzegiem morza
usuwa się
w niedojrzaną dal
i gubi się
płacze i łka
i jęczy i wrzeszczy-
na darmo
nie widzi pomocy
choć wszyscy słyszą
2
Śród natłoku tych rozmów
i krzyków i śmiechu
słyszalny jest jego głos
lecz niewysłuchany
nie widać
bezinteresownej pomocy
nie widać
widać tylko dziecko
irytujące wszystkich
swym płaczem dziecko
widać tylko łzy
wzywające
pomocy łzy
słychać tylko łkanie
drażniące plażowiczów
przez swą intensywność
słychać tylko wrzask
przeszkadzający
i hałaśliwy wrzask
czuć wśród nich ciepło
niezwykłe ciepełko
suszące skórę
z kropli wody
i ukojenie
widać tylko to
co jest na zewnątrz