roman_j
09.03.03, 15:07
Dobrze wiecie, że lubię czytać książki. Niestety czasu na czytanie mam ciągle
za mało i dlatego postanowiłem znaleźć wyjście z tej sytuacji przez naukę
szybkiego czytania. Zamierzałem się nawet zapisać na jakiś kurs, ale ostatnio
kupiłem książkę na ten temat. :-)) I od razu wyczytałem ciekawostkę. Myślałem
dotąd, że treningi podnoszące szybkość czytania to współczesny "wynalazek",
ale okazuje się, że szybkie czytanie opanowali też Napoleon, Balzac, Marks,
czy J.F. Kennedy. Z inicjatywy tego ostatniego kurs szybkiego czytania
przeszli nawet członkowie amerykańskiego Senatu. Nam przydaliby się tacy
politycy w kraju...
A może ktoś z Was opanował sztukę szybkiego czytania (co najmniej 500 słów na
minutę)? Jeśli tak, to się pochwalcie.