Dodaj do ulubionych

Szybkie czytanie

09.03.03, 15:07
Dobrze wiecie, że lubię czytać książki. Niestety czasu na czytanie mam ciągle
za mało i dlatego postanowiłem znaleźć wyjście z tej sytuacji przez naukę
szybkiego czytania. Zamierzałem się nawet zapisać na jakiś kurs, ale ostatnio
kupiłem książkę na ten temat. :-)) I od razu wyczytałem ciekawostkę. Myślałem
dotąd, że treningi podnoszące szybkość czytania to współczesny "wynalazek",
ale okazuje się, że szybkie czytanie opanowali też Napoleon, Balzac, Marks,
czy J.F. Kennedy. Z inicjatywy tego ostatniego kurs szybkiego czytania
przeszli nawet członkowie amerykańskiego Senatu. Nam przydaliby się tacy
politycy w kraju...
A może ktoś z Was opanował sztukę szybkiego czytania (co najmniej 500 słów na
minutę)? Jeśli tak, to się pochwalcie.
Obserwuj wątek
    • pinch Re: Szybkie czytanie 09.03.03, 20:16
      Moze sztuki szybkiego czytania ksiazek nie opanowałem, ale sztuke szybkiego
      ich "skanowania" za pomoca oczu napewno. Ten drugi bieg wlaczam wtedy, kiedy
      chce zapoznac sie z tekstem "zgrubnie". Wydawaloby sie, ze to troche
      lekcewazace podejscie, ale jednak nie raz w dyskusji okazuje sie, ze
      zapamietalem wiecej niz ta osoba, ktora sie przylozyla do czytania ...
      Najczesciej w ten sposob czytam gazety ;)
      • roman_j Re: Szybkie czytanie 10.03.03, 11:15
        pinch napisał:

        > Moze sztuki szybkiego czytania ksiazek nie opanowałem, ale sztuke szybkiego
        > ich "skanowania" za pomoca oczu napewno. Ten drugi bieg wlaczam wtedy, kiedy
        > chce zapoznac sie z tekstem "zgrubnie". Wydawaloby sie, ze to troche
        > lekcewazace podejscie, ale jednak nie raz w dyskusji okazuje sie, ze
        > zapamietalem wiecej niz ta osoba, ktora sie przylozyla do czytania ...

        Myślę, że to co opisujesz, to jest właśnie sztuka szybkiego czytania.
        Zwłaszcza, jeżeli nie cierpi na tym poziom zrozumienia tekstu. Jesteś zatem
        samoukiem, a ja muszę:
        - zmniejszyć liczbę fiksacji,
        - uporać się z regresją,
        - rozprawić się z fonetyzacją (przede wszystkim),
        - poszerzyć pole widzenia,
        - zwiększyć pojemność pamięci krótkotrwałej,
        - stale poszerzać zakres słownictwa,
        a wszystko po to, żeby szybciej i skuteczniej przyswajać informację... ;-))))
    • moooni Re: Szybkie czytanie 10.03.03, 11:24
      roman_j napisał:
      > A może ktoś z Was opanował sztukę szybkiego czytania (co najmniej 500 słów
      na
      > minutę)? Jeśli tak, to się pochwalcie.
      500 słów na minutę? A co z emocjonalnym podejściem, delektowaniu się słowem i
      z żuciem kwestii? :))
      Ja czytam wolno, slimaczym tempem, czasem dwa razy każde zdanie.
      To, że pochłaniam grube tomiska w dwa dni to nie efekt szybkiego szytania
      tylko efekt "nicnierobienia" poza czytaniem :) Mogę zapomnieć o sniadaniu, jak
      mam dobrą lekturę...

      --
      moooni@gazeta.pl
      icq 46479443
      • roman_j Re: Szybkie czytanie 10.03.03, 12:22
        moooni napisała:

        > 500 słów na minutę? A co z emocjonalnym podejściem, delektowaniu się słowem i
        > z żuciem kwestii? :))

        Emocjonalne podejście i delektowanie się słowem sprawdza się w przypadku
        beletrystyki, ale takie czytanie literatury fachowej lub gazet, to już
        marnotrawstwo czasu. :-))
        Poza tym sztuka szybkiego czytania przydaje się do zapoznawania się z wpisami
        niejakiego Romana J., który ma to do siebie, że tworzy zwykle na forum
        epistoły, gdyż delektuje się pisaniem tak, jak niektórzy czytaniem. ;-))))))
    • ploom Re: Szybkie czytanie 12.03.03, 16:32
      roman_j napisał:

      > Dobrze wiecie, że lubię czytać książki. Niestety czasu na czytanie mam ciągle
      > za mało i dlatego postanowiłem znaleźć wyjście z tej sytuacji przez naukę
      > szybkiego czytania. Zamierzałem się nawet zapisać na jakiś kurs, ale ostatnio
      > kupiłem książkę na ten temat. :-)) I
      > ...
      > A może ktoś z Was opanował sztukę szybkiego czytania (co najmniej 500 słów na
      > minutę)? Jeśli tak, to się pochwalcie.
      >

      ... ja też kupiłem książkę ... ale skonczyło się na kupieniu ;-) moze dlatego,
      że bez niej ;-) też całkiem szybko czytam ...
      • dzwonnik Re: Szybkie czytanie 12.03.03, 16:57
        "Szybkie czytanie jest jak szybkie bzykanie..." - tak mawial kiedys pewien
        stary slynny Dzwonnik i chyba nic wiecej juz w tym miejscu nie dodam od
        siebie :-)))
        • pinch Re: Szybkie czytanie 12.03.03, 20:32
          dzwonnik napisała:

          > "Szybkie czytanie jest jak szybkie bzykanie..." - tak mawial kiedys pewien
          > stary slynny Dzwonnik i chyba nic wiecej juz w tym miejscu nie dodam od
          > siebie :-)))

          hiehehehe
          Bodajze miesiac temu ogladalem polgebkiem jakis film w ktorym jeden z bohaterow
          twierdzil ze tak naprawde w zyciu licza sie dwie rzeczy:
          "(...) 1.dobrze platna praca
          2.dobre bzykanie".

          Wiec ten stary slynny Dzwonnik mial chyba racje :) Nie szybkie, a dobre
          czytanie ;)
        • roman_j Re: Szybkie czytanie 13.03.03, 13:46
          dzwonnik napisała:

          > "Szybkie czytanie jest jak szybkie bzykanie..."

          Czyta się dla przyjemności i z konieczności. W tym drugim przypadku warto robić
          to możliwie szybko (pozwól, że przypomnę Ci w tym miejscu rosnący stos
          nieprzeczytanych przez Ciebie numerów "Polityki"). ;-)))

          Natomiast z bzykaniem sprawa chyba wygląda nieco inaczej... ;-)))
    • k.troutt Re: Szybkie czytanie 12.03.03, 19:25
      I took a course in speed reading and was able to read War
      and Peace in
      twenty minutes. It's about Russia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka