bejoy
21.01.07, 21:48
No i wreszcie, po wielu bojach, udało mi się podłączyć sieć w domu :)))
A ostatnie 3 miesiące spędziłam na sprawdzaniu nowiutkiego telefonu, wiszeniu
godzinami na linii z biurem obsługi klienta, wysłuchiwaniem tłumaczeń, jakoby
mój nowiutki telefon był popsuty, a właściwie to miał wadę fabryczną...
A blondynka wzięła aparat, położyła go klawiszami na blat i co?...
DZIAŁA!!!
Witam w wirtualnym świecie, Panowie i Panie !!!