mika_p 10.02.07, 17:04 Na kwadrans przed wyjsciem z domu zostałam uziemiona w domu z potomstwem. Mąż wybył w nie cierpiącej zwłoki sprawie. Właśnie zadzwnoił, ze zejdzie mu jeszcze z pół godziny. Ja to mam pecha i już. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bejoy Re: Fatum... 10.02.07, 19:47 Mika, dołączam sie do "zafatumionych" Poprzednio - bunt męża, bo urwałam się ze studiów na piwo z chłopakami :))) Teraz - uziemiona z małą, chociaz już nawet z nią chciałam jechać, ale dziecię stwierdziło, że nigdzie nie jedzie, dopóki mama nie zrobi pizzy, i tak nam zeszło godzinę z okładem... Pomijam fakt, ze na myśl o forum małżowi skacze ciśnienie, bo na jednym juz bylismy (o wyjeździe gadałam mu miesiąc) i nikt nawet nie zauważył naszego przybycia, bo zdążyli się już tak "zapromilować". Do tej pory sie zastanawiam - kto pilnował dzieciaków jak oni chlali? Wszystkie maluchy miały rok i 9 miesięcy, no ewentualnie jakies trochę starsze się trafiały... Odpowiedz Link
mortuus Re: Fatum... 12.02.07, 17:22 :))) A ja dzieci nie mam :) A moje dziewczyna, choć nie forumowiczka przyszła ze mną. Jedliśmy sobie naleśniczki i inne takie z Romkiem i pogadywaliśmy. Odpowiedz Link
mika_p Re: Fatum... 13.02.07, 21:48 Pewnie, że nie, tylko czy cel uświęca środki? Można ubrac dziecko, wepchnąc się z wozkiem (2 schodki czy 3?) do niezbyt przestronnego lokalu, nie słuchac, co mówią współtowarzysze, bo skupiać się na pacyfikowaniu dziecka, które siedzieć w wózku może, ale tylko podczas jazdy, zabawiac dziecko, żeby nie wrzeszczało z nudów i frustracji, że ciagle czegoś mu się zabrania, odebrac współbiesiadnikom apetyt widokiem dziecka spozywającego posiłek w stylu dziecka w wieku poniemowlęcym, czyli dość obrzydliwie dla niewtajemniczonych. Można, ale po co? Żeby podpisać listę obecności? I nie dostac zaproszenia na kolejne spotkania? Odpowiedz Link
roman_j Re: Fatum... 14.02.07, 06:50 mika_p napisała: > Pewnie, że nie, tylko czy cel uświęca środki? Nie. Nic na siłę. Wierzę, że będzie jeszcze wiele okazji, żeby się spotkać. Jeśli komuś coś stanęło na przeszkodzie, żeby przyjść, to nie zamierzam z tego powodu robić nikomu wyrzutów. Spotkania są dobrowolne, a proszę o wcześniejszej deklaracje wyłącznie po to, żeby zainteresowanych poinformować, gdzie się spotykamy. Jeśli więc ktoś nie dotrze, to nawet nie musi podawać, dlaczego, choć oczywiście miło jest, jeśli napisze. :-)) Odpowiedz Link
mika_p Re: Fatum... 14.02.07, 23:08 Ja wiem. Ale m.z.j nie wie i musiałam mu wyluszczyc. Odpowiedz Link