Dodaj do ulubionych

Miałem pomysł na fajny watek...

19.06.03, 20:01
Przyszedł mi do głowy pomysł na fajny wątek. Szedłem sobie do domu i
układałem w głowie tekst pierwszego wpisu. Wiedziałem, że wątek ten będzie na
tyle ciekawy, że każdy chętnie się w nim wypowie. Już się cieszyłem na ten
moment, kiedy go założę i... wyleciał mi z głowy. :-(
Piszę zatem o tym, żebym samego siebie zawstydzić, jaki ze mnie gapa.
Powinienem chyba nosić ze sobą notatnik. Mam nadzieję, że jeszcze mi się
przypomni, o czym chciałem napisać. To był taki fajny temat. Tylko tyle
pamiętam... :-)
Obserwuj wątek
    • yollaa Re: Miałem pomysł na fajny watek... 19.06.03, 21:40
      Żaden gapa. Każdemu może się przytrafić. Wierzę, że się przypomni w najmniej
      oczekiwanym momencie.
    • hiubi Re: Miałem pomysł na fajny watek... 19.06.03, 23:54
      Notatnik, to wcale nie taka zła i wstydliwa rzecz - sprawdzone np w Policji...
      --
      mgr Hiubi, prof. h.c. CUD
      dyr. Instytutu Użytecznej Informatyki
    • mika_p Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 11:58
      Może metodą kolejnych przybliżeń ?

      Czy to miał być watek o jedzeniu albo o seksie ? O tym każdy chętnie się
      wypowiada ;-)
      • teleskop82 Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 12:15
        Romanku mój drogi , człowiek taki jak Ty na pewno ma telefon komórkowy a w nim
        na pewno jest taka opcja jak "Notatki" A jak nie ma trzeba było zapisać myśl
        przewodnią jako smsa ;) I po co nosić notes ;) Wystarczy wykorzystać to co się
        ma przy sobie. Jak McGyver :)

        Pozdrawiam
        • roman_j Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 16:54
          teleskop82 napisał:

          > Romanku mój drogi , człowiek taki jak Ty na pewno ma
          > telefon komórkowy

          Ma :-)

          > a w nim na pewno jest taka opcja jak "Notatki"

          Nie ma. :-(

          > A jak nie ma trzeba było zapisać myśl przewodnią jako
          > smsa ;)

          Nie lubię pisać SMS-ów na ulicy. To się może źle
          skończyć... ;-))

          > I po co nosić notes ;) Wystarczy wykorzystać to co się
          > ma przy sobie. Jak McGyver :)

          Prawda. A jeszcze lepiej ćwiczyć pamięć. :-))
    • pinch Roztargnienie 20.06.03, 12:29
      Heh, miło poczytać, że innych też dopadają takie sytuacje ;-)
      A ja o czym innym - o roztargnieniu, czy cholera wie jak to nazwac... ;-)
      Dwa przykłady:
      1. kiedyś wychodząc z pracy szedłem korytarzem, po czym otworzyłem sobie
      parasol (rano padało). Po kilku krokach kapnąłem że coś nie gra ;-) Na
      szczeście nikt tego nie widział. ;-) Opowiedziałem tą historię znajomym (a może
      powinienem lekarzowi) ;-), a że umiem śmiac sie z samego siebie rowniez, nie
      było problemu w słuchaniu ich diagnoz ... ;-)
      2. 2 tyg. temu pojechalem na angielski. Ze zdziwieniem zobaczyłem, że nie ma
      jeszcze kilku omnibusów, którzy zawsze byli wcześniej. Nikt się nie pojawiał...
      No tak, dochodziła 16ta, a zajecia są zawsze o 17tej ;-)

      Dlatego zwolniłem obroty ;-)
      • hiubi Re: Roztargnienie 20.06.03, 14:39
        Ja kiedys przyjechalem do pracy samochodem (co niestety zdarza mi sie nie czesto). Dochodzil koniec dnia wiec pogadalem ze znajomym zeby mnie zabral ze soba po drodze do domu, przyszedl po mnie, zaczynam sie pakowac, patrze a tu kluczyki na biurku leza od samochodu - ale sie ze mnie smial :-))
        Ale to nie koniec. Skoro mialem samochod, to zostalem dluzej. Potem dzownie po brata zeby po mnie przyjechal, a ten sie smieje, ze przeciez wzialem jego samochod :-))
    • moooni Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 13:10
      roman_j napisał:

      > Przyszedł mi do głowy pomysł na fajny wątek. Szedłem sobie do domu i
      > układałem w głowie tekst pierwszego wpisu. Wiedziałem, że wątek ten będzie
      na
      > tyle ciekawy, że każdy chętnie się w nim wypowie. Już się cieszyłem na ten
      > moment, kiedy go założę i... wyleciał mi z głowy. :-(
      > Piszę zatem o tym, żebym samego siebie zawstydzić, jaki ze mnie gapa.
      > Powinienem chyba nosić ze sobą notatnik. Mam nadzieję, że jeszcze mi się
      > przypomni, o czym chciałem napisać. To był taki fajny temat. Tylko tyle
      > pamiętam... :-)

      Genialny wątek! ;-)
      Wcale sobie nie dworuję, gdybyś miał o to spytać :)
      Też tak mam, bardzo często. Pomysle cos, stwierdzam, ze musze powiedziec to
      mamie, biore sluchawke, wybieram numer i... zapominam, co chcialam
      powiedziec :))
      Teraz już wiesz chyba, po co noszę z sobą ten duży kajet formatu A5, który to
      na ostatnim realnym wzbudził zaciekawienie Arka. Mimo ze w telefonie mam
      funkcję notatek, to czasm _zapominam_ jej użyć. Ja jestem starej daty:
      kajecik, ołóweczek i wio :)
      Czasem jednak zapominam, gdzie położyłam kajecik...


      --
      Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
      dyr.: Moooni, prof. h.c. CUD
      moooni@gazeta.pl
      icq 46479443
      • awronia Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 13:56
        moooni napisała:




        > Teraz już wiesz chyba, po co noszę z sobą ten duży
        kajet ...

        Czy chodzi o ten rewelacyjny notes z królikiem? Berdzo
        przydatny. Wiem, co mówie bo tez mam taki.

        Patrz romanie, nie pamietasz co miało byc w tym wątku, a
        i tak już tyle osób cos wyklepało na klawiaturze... Ty to
        jednak potrafisz!!! Nawet jak ma Ci coś nie wyjść, to i
        tak wyjdzie... Oj, żebym to ja tak miała z kolokwiami i
        egzaminami :)))

        • moooni Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 16:15
          awronia napisała:

          > Czy chodzi o ten rewelacyjny notes z królikiem? Berdzo
          > przydatny. Wiem, co mówie bo tez mam taki.
          Nieeee, ten z królikiem to do spraw forumowych, na spotkaniu też go miałam :))
          A moze pogadasz ze szwagrem i załatwisz Romanowi notes z królikiem? Juz nigdy
          o niczym nie zapomni :))

          --
          Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
          dyr.: Moooni, prof. h.c. CUD
          moooni@eranet.pl
          icq 46479443
          • awronia Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 20:42
            szwagier 3 dni temu zmienił pracę. Ale może zostały
            jakies pokłady notesów... Jak zostały, to dam romanowi ze
            specjalną dedykacją :)
            • roman_j Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 20:50
              awronia napisała:

              > szwagier 3 dni temu zmienił pracę. Ale może zostały
              > jakies pokłady notesów... Jak zostały, to dam romanowi ze
              > specjalną dedykacją :)

              Nie mogę się doczekać, żeby Cie zobaczyć w realu. Zaczynam powoli podejrzewać,
              że jesteś tylko wytworem mojej wyobraźni... ;-))))
              Jeśli Cię nie zobaczę, to ani chybi skończę w podgostynińskich lasach na
              oddziale dla ludzi ze zbyt bujną wyobraźnią wśród inkarnacji Chrystusa,
              Napoleona tudzież pięknej Kleopatry... ;-))
              • awronia Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 21:47
                roman_j napisał:

                >
                >
                > Jeśli Cię nie zobaczę, to ani chybi skończę w
                podgostynińskich lasach na
                > oddziale dla ludzi ze zbyt bujną wyobraźnią wśród
                inkarnacji Chrystusa,
                > Napoleona tudzież pięknej Kleopatry... ;-))

                Chyba sie nie zjawię. Zawsze możesz mnie sobie wyobrazić
                jako chodzacy ideał. a przy spotkaniu czar natychmiast
                pryśnie. A to miło byc ideałem chociaż w czyjejś
                wyobraźni...
              • moooni Re: Miałem pomysł na fajny watek... 21.06.03, 10:04
                roman_j napisał:

                > Nie mogę się doczekać, żeby Cie zobaczyć w realu. Zaczynam powoli
                podejrzewać,
                > że jesteś tylko wytworem mojej wyobraźni... ;-))))
                Romanie, zapewniam Cie, ze Awronia istnieje, jest namacalna, przekonalam sie o
                tym osobiscie :)) Jak mi nie uwierzysz, to komu? :))

                > Jeśli Cię nie zobaczę, to ani chybi skończę w podgostynińskich lasach na
                > oddziale dla ludzi ze zbyt bujną wyobraźnią wśród inkarnacji Chrystusa,
                > Napoleona tudzież pięknej Kleopatry... ;-))
                Byś chciał... :)

                --
                Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
                dyr.: Moooni, prof. h.c. CUD
                moooni@eranet.pl
                icq 46479443
                • roman_j Re: Miałem pomysł na fajny watek... 21.06.03, 10:59
                  moooni napisała:

                  > roman_j napisał:
                  >
                  > > Nie mogę się doczekać, żeby Cie zobaczyć w realu. Zaczynam powoli
                  > > podejrzewać, że jesteś tylko wytworem mojej wyobraźni... ;-))))
                  >
                  > Romanie, zapewniam Cie, ze Awronia istnieje, jest namacalna, przekonalam sie
                  > o tym osobiscie :)) Jak mi nie uwierzysz, to komu? :))

                  Mocny argument... :-))

                  > > Jeśli Cię nie zobaczę, to ani chybi skończę w podgostynińskich lasach na
                  > > oddziale dla ludzi ze zbyt bujną wyobraźnią wśród inkarnacji Chrystusa,
                  > > Napoleona tudzież pięknej Kleopatry... ;-))
                  >
                  > Byś chciał... :)

                  A co, nie można pomarzyć? ;-))
    • belfi Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 21:41
      Przyznaj się Romanie. To właśnie ten wątek wpadł Ci do głowy. Najwyraźniej
      wszystkim przypadł do gustu.
      • roman_j Re: Miałem pomysł na fajny watek... 20.06.03, 23:28
        belfi napisał:

        > Przyznaj się Romanie. To właśnie ten wątek wpadł Ci do głowy. Najwyraźniej
        > wszystkim przypadł do gustu.

        Niestety nie. To jest wątek zastępczy. Ale ponieważ temat chwycił, więc nie
        będę sobie próbował przypomnieć, o czym to chciałem tu napisać. Może tamten
        temat by się Wam nie spodobał... :-))
        • dzwonnik Re: Miałem pomysł na fajny watek... 23.06.03, 12:33
          A propos fajnych przygod... Niedawno natknalem sie na "ciekawy" watek w forum
          Wolny Czas czy cos takiego... W kazdym badz razie goscie wypisywali o swoich
          dziwnych przezyciach zwiazanych np. z dorastaniem czy w ogole jakies dziwaczne
          sytuacje w ktorych sie znalezli :-)) mozna sie posmiac. Moze i u nas cos
          takiego utworzymy? Moze dalej w tym watku? - skoro juz jest... :-0))

          Na poczatek w skrocie tez opisze temat podobny do tego ktory przydazyl sie
          Hiubiemu :-)))) <niezle sie usmialem>. Takze kiedys w czasie pewnego zmeczenia
          psychicznego umowilem sie z pewnymi ludzmi na spotkanie na Starowce...
          Wczesniej oczywiscie zastanawialem sie czy pojechac do pracy samochodem czy
          nie, gdyz przewidziany byl alkohol... Zdecydowalem sie jednak nie pic i
          pojechac samochodem... Konczac prace mialem jeszcze niecala godzinke do
          spotkania wiec postanowilem jechac do domu sie odswiezyc... zapomnialem jednak
          ze wzialem samochod i zamowilem taksowke!! Przypomnialo mi sie dopiero pod
          blokiem ze jednak w pracy mialem samochod!! no coz... poszedlem do domu...
          wzialem prysznic... i ponownie zamowilem taksowke, zeby wrocic na Stary Rynek.
          Samochod oczywiscie stal! Ze znajomymi pogadalismy po czym zaoferowali sie ze
          mnie podrzuca do domku w drodze powrotnej. Oczywiscie wsiadlem i podwiezli
          mnie... Kiedy wysiadlem pod domem od razu poszedlem na pobliski postoj taksowek
          i wrocilem po samochod!!!!! @#$%^&*#$%^&*$%^&*
          • hiubi Re: Miałem pomysł na fajny watek... 23.06.03, 23:20
            ROTFL!!!

            PS.
            Chyba dobry temat do dorzucenia na stronkę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka