Dodaj do ulubionych

Albumy absolwentów

24.11.03, 10:55
Przyszło mi do głowy, że sposród różnych zwyczajów, jakie przeszczepiamy na
polski grunt, ten akurat byłby pożądany. Co sądzicie o pomyślę wydawania
albumów absolwentów przez poszczególne szkoły zwłaszcza szkoły średnie oraz
wyższe? Taka praktyka miałaby kilka dobrych stron. Przede wszystkim każdy
absolwent mogłby mieć pod ręką materiały, którymi wspomagałby swą pamięć w
chwilach wspomnieć. ;-)) Po drugie, na pewno taki album dawałby poczucie
przynależności do pewnej grupy. Takie swoiste "barwy pułkowe". Innym aspektem
jest dodatkowa możliwość demaskowania odób posługujących się sfałszowanymi
dyplomami. Co prawda nie podejrzam, że szefowie firm, ktorym teraz nie chce
się wykonać telefonu do dziekanatu, czy sekretariatu nagle zaczęliby
korzystać z albumów absolwentów, ale jeśli wydawnictwa te byłyby dostepne
(choćby w bibliotekach) i rzetelnie sporządzone (bez luk), to zawsze można
byłoby liczyć na jakiegoś dociekliwego współpracownika. ;-)) Bez względu
jednak na powody uważam, że wydawanie albumów z sylwetkami absolwentów, to
dobry pomysł, a może nawet źródło niewielkich, dodatkowych dochodów dla
szkół. A co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • naka Re: Albumy absolwentów 24.11.03, 21:56
    • intruder Ciekawy pomysl! 25.11.03, 18:22
      Przeciez gdy fotograf przychodzil nie raz na zakonczenie roku, a wlasciwie na
      niedlugo przed nim, zdarzalo sie tak ze na zdjeciu grupowym kogos brakowalo a
      tak kazdy zrobilby sobie zdjecie we wlasnym zakresie i wszyscy zozstaliby
      uwiecznieni. Co do ewentualnego sprawdzania prawdziwosci dyplomu widze Romanie,
      ze filmy zachodnie pobudzily Twoje szare komorki:) Obawiem sie tylko ze koszt
      takiego albumu bylby dosc wysoki, nawet przy uwzglednieniu ilosci sztuk.
      • roman_j Re: Ciekawy pomysl! 25.11.03, 19:06
        intruder napisał:

        > Co do ewentualnego sprawdzania prawdziwosci dyplomu widze Romanie, ze filmy
        > zachodnie pobudzily Twoje szare komorki:)

        Nie będę ukrywał, że inspiracją dla tego pomysłu były wspomniane filmy, ale ja
        przede wszystkim pozazdrościłem Amerykanom tych albumów absolwentów, a pomysł z
        weryfikacją dyplomów przyszedł mi do głowy niedawno, jako jeden z mozliwych
        argumentów za i inspirowany był przez polską prasę. ;-))

        > Obawiem sie tylko ze koszt takiego albumu bylby dosc wysoki, nawet przy
        > uwzglednieniu ilosci sztuk.

        Myślę, że koszt rzędu nawet 30-40 złotych za pamiątkę na całe życie nie jest
        kosztem wygórowanym. Ale oczywiście dla niektórych może to być cena zbyt wysoka.
    • ernest_pinch Re: Albumy absolwentów 03.12.03, 21:22
      roman_j napisał:

      > Przyszło mi do głowy, że sposród różnych zwyczajów, jakie przeszczepiamy na
      > polski grunt, ten akurat byłby pożądany. Co sądzicie o pomyślę wydawania
      > albumów absolwentów przez poszczególne szkoły zwłaszcza szkoły średnie oraz
      > wyższe? Taka praktyka miałaby kilka dobrych stron. Przede wszystkim każdy
      > absolwent mogłby mieć pod ręką materiały, którymi wspomagałby swą pamięć w
      > chwilach wspomnieć. ;-)) Po drugie, na pewno taki album dawałby poczucie
      > przynależności do pewnej grupy. Takie swoiste "barwy pułkowe". Innym
      aspektem
      > jest dodatkowa możliwość demaskowania odób posługujących się sfałszowanymi
      > dyplomami. Co prawda nie podejrzam, że szefowie firm, ktorym teraz nie chce
      > się wykonać telefonu do dziekanatu, czy sekretariatu nagle zaczęliby
      > korzystać z albumów absolwentów, ale jeśli wydawnictwa te byłyby dostepne
      > (choćby w bibliotekach) i rzetelnie sporządzone (bez luk), to zawsze można
      > byłoby liczyć na jakiegoś dociekliwego współpracownika. ;-)) Bez względu
      > jednak na powody uważam, że wydawanie albumów z sylwetkami absolwentów, to
      > dobry pomysł, a może nawet źródło niewielkich, dodatkowych dochodów dla
      > szkół. A co Wy na to?

      A ja na to jak na lato :-) Nie tak dawno z okazji pewnego jubileuszu dostałem
      taka pozycję ksiązkową zawierającą rys historyczny Instytutu który opiekował
      sie kierunkiem studiów które skonczylem. W czasie rozmowy z pomyslodawca
      okazalo sie, ze ksiazka cieszyla sie duzym powodzeniem, mimo ze miala pelnic
      role pewnego dodatku... Co ciekawe, w wykazie absolwentow jakies 20 lat przede
      mna zauwazylem dwie panie o takim nazwisku jak moje... ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka