hermina
09.01.03, 09:54
Ja to się trochę krępuję tak o anomaliach, przy obcych... Wy to tutaj jakieś
ekshibicjonisty jesteście. No jak to tak. Ja jak na ten przykład mam jakąś
anomalię, se upoluję albo sama przyjdzie czy cuś, to ja się wstydzę wtedy
strasznie (i po raz kolejny występuję pod nowym nickiem, pod którym i tak
mnie wszyscy rozpoznają, a ja mam anomalię - się przyznam - i ciągle mi się
wydaje, że się skutecznie maskuję). A Wy tak tutaj wogle przy ludziach... Ja
nie wiem. Ja nie rozumiem Was.
Bo tak na przykład Wam powiem, no nie, że dzisiaj mam anomalię taką jedną,
muszę iść do sklepu po cukier i jakoś źle się z tym czuję. No wiecie, że nie
chce mi się wychodzić, że właściwie to po co mi cukier, takie mam te, no,
epistemologiczne dylematy... Serce mi bije, ręce mi się pocą, siku mi się
chce normalnie cały czas. I nie idę, a tak chciałabym iść. Po ten cukier.
Mówię Wam o tym, bo przecież i tak nikt mnie nie rozpozna. Ale normalnie
jakbym miała powiedzieć, to normalnie chyba bym nie wykrztusiła tego. Ja nie
wiem. Dla mnie taka anomalia to jest intymna. A ja jestem wstydliwa i nie
mogę tak publicznie o tym.
Chociaż w sumie to już Wam aż dwie anomalie powiedziałam. To ja bym może się
jednak potrafiła przełamać i zacząć komuś wreszcie opowiadać o tych
anomaliach swoich, co? To może by się moje życie odmieniło? No wiecie.
Przecież człowiek musi komuś powiedzieć. Wyrzucić to z siebie. Rozpłakać się
do kogoś, no nie? A ja na przykład to nie mam innych powodów do płaczu niż
anomalie. Ja nie wiem. Wy to wyglądacie, jakby one Was rozśmieszały. Wy jacyś
nieludzcy jesteście.
Mi na przykład takie anomalie zmieniają całe życie. Czasem jestem z nimi taka
samotna. Wydaje mi się, że nikt mnie nie zrozumie. Bo przecież nikt nie ma
takich anomalii jak ja, no nie? W serialach jest na przykład inaczej. Tam na
przykład wogle nie ma anomalii. A jak na przykład są, bo na przykład w jednym
serialu jest dziecko z downem, to wcale nie są smutne. W serialach jest wogle
na odwrót niż w życiu. Tamte dziecko z downem to w serialu jest fajne i ma
zajebiście. A ja na przykład nawet po cukier jeszcze nie poszłam i już się z
tym czuję bardzo źle. Ja nie wiem. A Wy to jesteście okrutni i pewnie wogle
nie rozumiecie takiego dziecka albo cukru.
Też bym tak mogła jak Wy. Nie myślcie sobie. Że ja nie umiem śmiesznie
opowiedzieć o anomalii. Tak to każdy głupi potrafi. Tylko się nabijać ze
wszystkiego, tak? I potem są rozwody, dziura ozonowa i wrzody, tak? No
właśnie. Wy to się zastanówcie. Zamiast się śmiać, to byście może ze sobą
porozmawiali. Bo ludzie wogle ze sobą nie rozmawiają w dzisiejszych czasach.
Telewizor i telewizor, i za pieniądzem gonią wszyscy. A to też jest anomalia,
ja myślę. Bo przecież człowiek coś innego powinien robić. Ja na przykład mam
swoją godność ludzką i nie umiem tak jak wszyscy. Ja nie wiem. Co w tym
śmiesznego.
Ja myślę, że Wam i tak zamkną te forum. Wcześniej czy później, doigracie się
jeszcze. Na każdego przyjdzie, mój znajomy na przykład to niedawno się śmiał
ze mnie, a teraz pracę stracił. Sprawiedliwość to jest sprawiedliwość, i tu
nie ma mocnych na to. Takie forum to wiecie co, to sobie możecie w ukryciu
gdzieś, ale nie tak, żeby wszyscy mogli patrzeć. Jest jeszcze w tym kraju
jakieś prawo, i Wy pożałujecie. No kto to widział. O anomaliach. Ja nie wiem.
Łobuzy. Zamiast coś zrobić pożytecznego. Popamiętacie jeszcze.
Wiecie co, ja przez swoje anomalie mam bardzo ciężkie życie. Nikt mnie nie
lubi. Nie mam żadnego przyjaciela. Wy się też pewnie nie będziecie chcieli ze
mną zaprzyjaźnić. Tylko będziecie się śmiać ze mnie. Już nigdy nie będę
szczęśliwa. Niczego nie osiągnę. A Was to nawet nie wzruszy, tak? No pewnie.
Biednym dzieciom z Kambodży też nikt nie pomaga, to i mi nie pomożecie. A ja
tylko chciałam porozmawiać i wymienić poglądy. Bo ja jestem wrażliwa, a
najbardziej na czyjąś krzywdę. Ale mam też poczucie humoru i mam różne
zainteresowania. Słucham muzyki i chodzę czasem na miasto coś porobić. Jestem
sympatyczna i wykształcona. Chciałabym się do Was przytulić.
***********
Sorry, jestem w kiepskiej formie piśmienniczej i tylko taką anomalię byłam w
stanie Wam wysmażyć na powitanie (poza tym naprawdę muszę iść po cukier! i
pracować mi się nie chce!!!). A w ogóle to się to Wasze forum fajnie
zapowiada, trzeba by coś ruszyć, przecież głupków leśnych, polnych i
industrialnych są całe stada, niech oni tu przyjdą, trzeba coś wykombinować!
Takie tam parę świrów na krzyż - marnacja w czystej postaci, przeca Wy macie
talent komiczny jak stąd do Pułtuska, chwalcie się! :-)))
Pozdrawiam!
XX (że niby się trzymam wersji "nierozpoznawalnej")