Dodaj do ulubionych

Witam i od razu startuje z zalewem pytan :)

10.03.07, 10:33
We wrzesniu planujemy z mezem dluga /bo 2-miesieczna/wyprawe do Syrii z
naszym wowczas 9-miesiecznym synkiem. Sporo podrozujemy, ale jak dotad nie
mamy doswiadczen z krajami arabskimi za wyjatkiem krotkiego pobytu w Turcji,
stad moje pytanie - przede wszystkim o dostepnosc artykulow dla dzieci. Czy
da sie w syryjskich miastach kupic sloiczkowe dania, pieluchy itp? Domyslam
sie, ze ryzyko infekcji pokarmowej nie jest male, dlatego wolalabym chyba
stawiac na sloiczki niz kupowane jedzenie dla doroslych...
Czy ktos ma jakies doswiadczenia z pobytu z niemowleciem w Syrii? Sprawdzony
srodek transportu? Ewentualny dostep do pediatry?
Ech, zapewne jeszcze wiele takich pytan wygeneruje :)

Pozdrowionka,
-
Tusia
Obserwuj wątek
    • beduinka Re: Witam i od razu startuje z zalewem pytan :) 10.03.07, 13:06
      zerknij tutaj - co prawda pytano u wyjazd do Maroka z niemowlakiem, ale
      odpowiedzi będą w miarę podobne

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=57816360
      • joanna_xx Re: Witam i od razu startuje z zalewem pytan :) 11.03.07, 12:39
        Nie bierz wozka ze soba! To nie na syryjskie krawezniki. Lepiej juz jakies
        nosidelko czy cos takiego. Sloiczki, mleko i kaszki w proszku, pieluchy itp tez
        kupisz ale najprawdopodobniej nie te, ktore znasz z polskich sklepow( tzn. beda
        rodzimej produkcji, co nie znaczy gorszej). Polecam tez nie przebywac dlugo z
        tak malym dzieckiem w zatloczonych centrach miast, szczegolnie z Damaszku, bo
        tam powietrze jest latem b. zepsute (masa starych samochodow mieszkancow,
        taksowkarzy z najodleglejszych wiosek Syrii, Syryjczykow zyjacych na obczyznie
        i odwiedzajacych ojczyzne latem, turystow i przede wszystkim dodatkowego
        miliona uchodzcow irackich). I jak bierzesz taxowke to powiedz na wstepie, ze
        nie zyczysz sobie palenia w samochodzie ze wzgledu na zdrowie dziecka. Poza tym
        polecam wizyte w Syrii z calego serca.
        pozdrawiam
        • dr_tusia Re: Witam i od razu startuje z zalewem pytan :) 11.03.07, 21:09
          Dziekuje za odzew, wozka nigdy nie zabieramy ze soba w podroze, synek podrozuje
          w nosidelku :)
          A reszta uwag cenna, bede wdzieczna za wszystko, co sie syryjskim bywalcom
          nasunie:)
        • dr_tusia Re: Witam i od razu startuje z zalewem pytan :) 11.03.07, 21:26
          > Sloiczki, mleko i kaszki w proszku, pieluchy itp tez
          A jak z jedzeniem dla takich zwyklych doroslych? Co warto, a czego sie
          wystrzegac?
          Jako ze planujemy wyjazd na ok.2 miesiace z maluszkiem w nosidelku i jednym
          duzym plecakiem, zapewne zbyt wiele nie bedziemy mogli ze soba zabrac - jakies
          ciuchy w rozsadnych cenach i adekwatne do klimatu zapewne mozna / a moze
          warto?/ kupic na miejscu?
          • beduinka Re: Witam i od razu startuje z zalewem pytan :) 12.03.07, 08:01
            dr_tusia napisała:

            > > Sloiczki, mleko i kaszki w proszku, pieluchy itp tez
            > A jak z jedzeniem dla takich zwyklych doroslych? Co warto, a czego sie
            > wystrzegac?

            jedzenie syryjskie jest przepyszne i polecam wybrać się do którejś z
            tradycyjnych restauracji na starym mieście w Damaszku lub Aleppo

            jest też dużo możliwości taniego zjedzenia - na szybko - są miejsca, gdzie
            można kupić tzw. fatairy - wypieki z pieca z dodatkami - ja jadałam te z serem
            (dżubna), szpinakiem (spanakh), ale są też różne inne np. z mięsem (lahm) czy
            ostrym sosem (muhammara) lub ziołami (za'tar). Coś takiego kosztuje tylko 5 sl
            za sztukę (1$ = ok. 50 SL)

            kanapka z falafelem kosztuje ok. 15 SL

            szawarma (znana u nas jako kebab - lecz w Syrii nazwa kebab opisuje inne
            danie) - może być z mięsa lub kurczaka i kosztuje od 25 do 40 SL.

            to od czego ja jestem uzależniona to świeże soki - jest mnóstwo miejsc z takimi
            sokami - i są tanie i zdrowe. Ja non stop wypijałam w syrii soki z świeżych
            pomarańczy, marchewki, jabłek, giwi, truskawek, granatów i innych owoców

            w Syrii są też przepyszne słodycze

            > Jako ze planujemy wyjazd na ok.2 miesiace z maluszkiem w nosidelku i jednym
            > duzym plecakiem, zapewne zbyt wiele nie bedziemy mogli ze soba zabrac -
            jakies
            > ciuchy w rozsadnych cenach i adekwatne do klimatu zapewne mozna / a moze
            > warto?/ kupic na miejscu?
            >

            ciuchy może opłaca się kupować orientalne - jako pamiątkę lub np. dla kobiet
            fajne są tuniki
            jeśli chodzi o ubrania w zachodnim stylu to co prawda są tanie, ale w
            większości jest to masówka z Chin
            • joanna_xx Re: Witam i od razu startuje z zalewem pytan :) 12.03.07, 13:06
              Zgadzam sie z beduinka, jedzenie w Syrii jest przepyszne i smiesznie tanie.
              Natomiast zalecam ostroznosc w cieplych miesiacach (wrzesien tez sie jeszcze do
              takich w sumie zalicza)- kiedys dzwonilam do Osrodka medycyny tropikalnej w
              Gdyni (z ktorej zreszta pochodze) i poinformowano mnie bym: pila wode tylko
              butelkowana, swieze owoce starannie myla i nigdy nie jadla surowego miesa.
              Jednak przy tylu smakolykach trudno sie tego wystrzec (ja sama tego nie zawsze
              przestrzegalam nawet bedac w ciazy), ale warto sprobowac, bo nawet moj maz,
              ktory pol zycia spedzil w Syrii, prawie zawsze jak tam jedzie latem na cos
              choruje (chociaz moze czasem z przejedzenia). Choc mnie to zadziwia, bo ja
              bylam tam tylko 2 razy lekko chora: raz sie zle poczulam (upal do tego ciaza),
              gdy wypilam na pusty zoladek taki sok owocowy co to beduinka poleca. I drugi
              raz jak jadlam tabbouleh z jakiegos nieznanego zrodla. Chyba pietruszki nie
              domyli i potem mialam chore dziasla. Z kolei znajomy Szwed kiedys malo ducha
              nie wyzional jak kupil raz na straganie loda i jadl go w najwiekszy upal. Ale
              tego Szweda szybko wykurowali jednym zastrzykiem w szpitalu syryjskim (za
              darmo, by bylo jasne - o pomoc medyczna w Syrii sie nie musisz martwic).
              Z ubraniami na ogol jest tak, ze mozesz je duzo taniej kupic niz u nas w Polsce
              (ja tam zawsze robie zakupy). Ale musisz pamietac, ze sa tez miejsca, gdzie sie
              nie oplaca kupowac, bo nie jest nic taniej niz u nas. Np. na Bab Tumie (to cos
              dla Beduinki) strasznie zdzierali i to niezaleznie od tego czy to ja kupowalam
              czy moj maz: zawsze byla ta sama cena.
              • beduinka Re: Witam i od razu startuje z zalewem pytan :) 13.03.07, 00:30
                joanna_xx napisała:

                > Zgadzam sie z beduinka, jedzenie w Syrii jest przepyszne i smiesznie tanie.
                > Natomiast zalecam ostroznosc w cieplych miesiacach (wrzesien tez sie jeszcze
                do
                >
                > takich w sumie zalicza)- kiedys dzwonilam do Osrodka medycyny tropikalnej w
                > Gdyni (z ktorej zreszta pochodze) i poinformowano mnie bym: pila wode tylko
                > butelkowana,

                Beduinka piła w Syrii wodę z kranu - w domach mają oni trzy krany - zimna woda,
                gorąca woda i pitna woda. A poza tym przy meczetach czy po prostu na ulicach są
                wszędzie rozstawione dystrybutory z zimną pitną wodą, z których zawsze
                korzystałam
                ale Beduinka to ma żołądek z żelaza i nawet wodę z Nilu piła i nie miała
                żadnych żołądkowych przygód

                > swieze owoce starannie myla

                czasem myję, czasem nie myję, choć tak samo mi się w Polsce zdaza, choć wiem,
                że zawsze powinny być myte

                > i nigdy nie jadla surowego miesa.

                na to akurat nie muszę uważać, bo w ogóle mięsa nie jadam (jem tylko drób i
                ryby)

    • bojana2 Re:do dr_tusia 11.03.07, 14:38
      Małe sprostowanie - Turcja to nie kraj arabski. Warto pamiętać,że nie każdy
      muzułmanin jest Arabem.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka