Dodaj do ulubionych

Pytanie o Iran

20.07.03, 20:38
Witam wszystkich forumowiczów. Jestem Polakiem zafascynowanym kulturą
arabską. Byłem w kilku opisywanych przez was krajach, a teraz postanowiłem
wybrać się dalej - do Iranu. Słyszałem, że wyjątkowo piękny, ludzie
niesamowicie życzliwi, a stereotypy jakie o nim krążą nie za bardzo
pokrywają się z rzeczywistością. Jednak ostatnio jak podają media sytuacja w
Iranie się zmienia - ponoć rośnie napięcie, niechęć do niewiernych i narasta
agresja wobec przybyszy. Rozumiem - mają teraz tak blisko jak nigdy dotąd
żołnierzy Wielkiego Szatana - Amerykanów w Iraku. Wybieram się tam pod
koniec września jeśli oczywiście będzie to możliwe. Proszę was o wszelkie
informacje, które mogą być mi potrzebne - szczególnie dotyczące
bezpieczeństwa - jadą z nami dziewczyny. Trochę się obawiam, ale ciągnie
mnie tam tak bardzo...
Z góry dziękuję za pomoc

Pozdrawiam
Urkho
Obserwuj wątek
    • stasera Re: Pytanie o Iran 21.07.03, 21:54
      napewno warto odwiedzić ten kraj, nie napiszę nic konkretnego gdyż nigdy tam
      nie byłam.Chciałam tylko zaznaczyć , że Iran nie jest krajem arabskim.
      Miłego pobytu.
      • urkho Re: Pytanie o Iran 23.07.03, 12:52
        Wiem, ze nie arabskim, ale podobieństw jest z powodu wszechogarniającej roli
        Islamu znacznie więcej niż róznic. Niewiele zostało tam z kultury rdzennie
        perskiej - o ile wiem.

        Nadal gorąco proszę i informacje

        Urkho
        • buggi Re: Pytanie o Iran 28.07.03, 01:37
          a co konkretnego chcialbys wiedziec? Jestem 'po trochu' zwiazana z Iranem,
          wiec mysle, ze bede mogla odpowiedziec na Twoje pytania w miare szczególowo.
          Pozdrowienia Buggi
        • buggi Re: Pytanie o Iran 28.07.03, 01:38
          urkho napisał:

          > Wiem, ze nie arabskim, ale podobieństw jest z powodu wszechogarniającej roli
          > Islamu znacznie więcej niż róznic.

          ► bardzo sie myslisz

          Niewiele zostało tam z kultury rdzennie
          > perskiej - o ile wiem.


          ► przykro mi, ale i tu sie bardzo myslisz
          >
          > Nadal gorąco proszę i informacje
          >
          > Urkho
          • urkho Z nieba mi spadłaś Buggi... 29.07.03, 17:56
            ..chcę tam jechać jesienią, a marzę o tym wyjeździe już od lat. Na
            forum "Podróżnicy" jest dziewczyna, która była tam gdzieś tak rok temu. Ale
            sytuacja jak wiesz znacznie się zmieniła.
            Z tego co piszesz moje wyobrażenia o Iranie są błędne. Oglądałem wprawdzie
            kilka filmów na "Travel Channel" i na "Discovery", ale faktem jest, życie
            codzienne w Iranie potraktowano w nich bardzo powierzchownie.
            Interesuje mnie przede wszystkim bezpieczeństwo - przede wszystkim dlatego, że
            nie odpowiadałbym tam tylko za siebie. I od tego uzależniam możliwość wyprawy
            w grupie. A tak szcegółowo : bezpieczeństwo na ulicach /wiem, że jest z tym
            raczej dobrze, ale jak to w krajach islamskich - pogoda moze się zmienić w
            ciągu sekund - zrobimy jakieś głupstwo, którego nawet nie zauważymy i ci ponoć
            niesamowicie przyjaźni ludzie mogą gwałtownie zmienić swoje nastawienie do nas
            nie bacząc na to że nie znamy ich obyczajów/; nastawienie do turystów;
            możliwości zakwaterowania; podróżowanie po kraju; orientacyjne koszty
            podstawowych dóbr i ich dostępność; zwiedzanie zabytków /a mają przepiękne -
            widziałem na filmach/. A przede wszystkim jak uniknąć nieświadomie wywołanych
            kłopotów.
            No i kuchnia irańska - podobno fantastyczna. Wiem, że nawet francuscy
            mistrzowie jeżdżą tam, aby uczyć się robić słodycze na ich sposób. Ja akurat
            słodkości nie lubię, ale inni już sobie ostrzą zęby.
            Wiem, że ty znając ten kraj możesz uważać część moich wyobrażeń o nim za
            naiwne, a z drugiej strony uważać, że nie biorę pod uwagę innych rzeczy
            niesamowicie tam ważnych. Dlatego też będę ci wdzięczny za wszelkie informacje.

            Pozdrawiam
            Urkho
            • buggi Re: Z nieba mi spadłaś Buggi... 31.07.03, 18:26
              urkho napisał:

              > ..chcę tam jechać jesienią, a marzę o tym wyjeździe już od lat.


              ►jesienia nie jest juz tak cieplo, ale na poludniu Iranu (Persepolis kolo
              Szirazu) moze byc jeszcze troche upalnie. Wez to pod uwage, zwlaszcza jesli
              wybierasz sie tam z kolezankami. One beda musialy chodzic w plaszczu i chustce
              na glowie, a Wy Panowie raczej w dlugich spodniach. Krotkie spodenki
              wygladaja smiesznie, wiec odradzalabym. Krotki rekaw jest OK. Wydaje mi sie,
              ze o przepisach dotyczacych ubioru powinna poinformowac Was ambasada.
              Najlepsza pora na wizyte w Iranie pozostaje niewatpliwie marzec i kwiecien,
              ale uwaga!!: w marcu obchodzi sie w Iranie Nouruz tj. Nowy Rok. Narod zjezdza
              sie wowczas z calego siwiata i trudno o miejsce w samolocie, dlatego
              rezerwacji nalezy dokonac na min. 2 miesiace wczesniej. A wracajac do ubioru:
              Na turystow przymyka sie oko, zreszta, jak sie sam bedziesz mogl przekonac
              kobiety ZWLASZCZA w Teheranie nosza odkryte sandaly ( nie do pomyslenia
              wczesniej), make-up, a chustki przez"kontrolowany przypadek" same zsuwaja sie
              im z glow. Nie jest wiec tak zle i surowo.

              Na
              > forum "Podróżnicy" jest dziewczyna, która była tam gdzieś tak rok temu. Ale
              > sytuacja jak wiesz znacznie się zmieniła.
              > Z tego co piszesz moje wyobrażenia o Iranie są błędne. Oglądałem wprawdzie
              > kilka filmów na "Travel Channel" i na "Discovery", ale faktem jest, życie
              > codzienne w Iranie potraktowano w nich bardzo powierzchownie.


              ►zycie tam faktycznie ma dwa oblicza. Jest zycie publiczne i jest calkiem inne
              zycie w "cztrerech scianach". Dlugo by o tym pisac.

              > Interesuje mnie przede wszystkim bezpieczeństwo - przede wszystkim dlatego,
              że
              > nie odpowiadałbym tam tylko za siebie. I od tego uzależniam możliwość
              wyprawy
              > w grupie. A tak szcegółowo : bezpieczeństwo na ulicach /wiem, że jest z tym
              > raczej dobrze,

              ►spoko. Czasy Pasdaran czyli ulicznych patroli raczej minely. W kawiarniach
              siedza pary i nikt juz z tego nie robi problemu, ale raczej nie chodzilabym z
              chlopakiem, czy dziewczyna za raczke, a o calowaniu (sie) na ulicy zapomnij.
              Nie zaaresztuja Cie, ale nie jest oczywiste i mile widziane. O droge, czy o
              cos tam pytaj raczej mezczyzn, a kolezanki kobiet. To nie jest regula, ale tak
              bedzie najprawdopodobnie lepiej, bo rozni ludzie sie zdarzaja i zaczepka , ze
              tak sie wyraze plci przeciwnej moze byc opacznie odebrana. Na twoim miejscu
              jednak nie obawialabym sie o bezpeczenstwo, tylko o to, jak nie przeplacic W
              Iranie, o co baaaardzo latwo. Jesli jeszcze nie poznales arabskich cyfer, to
              postaraj sie ich nauczyc. Na zakupach bedzie jak znalazl i istnieje szansa, ze
              nie zostaniesz oszukany. TARGUJ sie ile wlezie i nigdy nie daj po sobie
              poznac,chcac cos kupic, ze na czyms Ci bardzo zalezy. Sprzedawca wykorzysta to
              na mur beton i zaplacisz trzykrotna cene. TARGUJ sie wiec, bo to "narodowy
              sport" Iranczykow ;) Taksowki w Teheranie sa roznego typu. Zbiorowe sa
              najtansze, ale i tu musisz uwazac, bo taksowkarz wiedzac, zes nietutejszy
              gotow zrobic 10 rund, zanim dowiezie Cie do celu i znowu przeplacisz. Targuj
              sie i tu o cene, bo warto.

              ale jak to w krajach islamskich - pogoda moze się zmienić w
              > ciągu sekund - zrobimy jakieś głupstwo, którego nawet nie zauważymy i ci
              ponoć
              > niesamowicie przyjaźni ludzie mogą gwałtownie zmienić swoje nastawienie do
              nas


              ►bez przesady. Obcokrajowcom wiele sie wybacza. Nie pokazuj tylko kciuka na
              znak OK, bo ten gest oznacza to samo, co u nas wystawienie srodkowego palca na
              (sorry)" fuck you" Nikt sie jednak nie obrazi, jesli popelnisz te gafe.


              > nie bacząc na to że nie znamy ich obyczajów/; nastawienie do turystów;
              > możliwości zakwaterowania; podróżowanie po kraju; orientacyjne koszty
              > podstawowych dóbr i ich dostępność; zwiedzanie zabytków /a mają przepiękne -
              > widziałem na filmach/. A przede wszystkim jak uniknąć nieświadomie
              wywołanych



              ►moge podac Ci maila do kuzynki, ktora zajmuje sie turystyka ( to pewna
              osoba). Jesli znasz angielski, mozesz sie powypytywac o ceny zakwaterowania,
              podrozy po kraju itp. Chetnie Ci pomoze.
              > kłopotów.
              > No i kuchnia irańska - podobno fantastyczna.


              ►fantastyczna. Sama gotuje tylko po persku i polecam.
              Wiem, że nawet francuscy
              > mistrzowie jeżdżą tam, aby uczyć się robić słodycze na ich sposób. Ja akurat
              > słodkości nie lubię, ale inni już sobie ostrzą zęby.


              ►pycha. do herbaty. istny miod w gebie a jakie kaloryczne!!!! ( to dla
              kolezanek;))
              > Wiem, że ty znając ten kraj możesz uważać część moich wyobrażeń o nim za
              > naiwne, a z drugiej strony uważać, że nie biorę pod uwagę innych rzeczy
              > niesamowicie tam ważnych. Dlatego też będę ci wdzięczny za wszelkie
              informacje.
              >
              > Pozdrawiam
              > Urkho



              Pozdrawiam Cie rowniez i jesli jeszcze cos lezy Ci na sercu to pytaj.

              Buggi
              • urkho Buggi.. 03.08.03, 16:49
                ...serdeczne dzieki za informacje. Przepraszam, ze odpowiadam z opoznieniem,
                ale własnie jestem na wakacjach - jezdze po Europie /to niezupelnie to czego
                bym chcial, ale jak nie ma tego co sie lubi.../ i dlatego moj dostep do netu
                jest raczej urywany.

                Narobiłas mi niesamowitego smaku iranskim Nowym Rokiem - dla mnie najwieksza
                frajda jest poznac zycie w miejscu do ktorego jade. Takie prawdziwe. Dlatego
                kto wie - moze warto przesunac termin wyjazdu na marzec i to mimo klopotow z
                dojazdem? Co o tym myslisz? Tym bardziej, że jak piszesz i pogoda bardziej
                przyjazna. Na mnie upal raczej nie robi wiekszego wrazenia, ale jada z nami
                tez troche wrazliwsi. Ci moga cierpiec.

                Wracajac do moich pytan - przez bezpieczenstwo rozumialem bardziej to co jest
                plaga w Europie Wschodniej - napady na turystow, pospolity bandytyzm.
                Najlepszy jest tu przykład Australii /nie bylem niestety, a tez mnie ciagnie/,
                ktora podkresla we wszystkich publikatorach, ze tam duzo bezpieczniej sie
                poruszac niz w Europie, a jak sie porozmawia z ludzmi tam mieszkajacymi to
                wyglada to znacznie mniej rozowo. Bo widzisz - moim drugim marzeniem jest
                Jemen, ale ze względu na czeste napady na turystow odpuscily go sobie nie
                tylko duze biura podrozy, ale i indywidualni turysci. I nie chodzi tu tylko o
                plage porwan /wiem, ze tego w Iranie nie ma/, ale o napasci na targowiskach, w
                autobusach. A tak bym chcial zobaczyc Saane i te ich dziesieciopietrowce. Do
                dzisiaj nie wiadomo, czy kraina Punt opisywana przez starozytnych Egipcjan to
                byla dzisiejsza Somalia, czy tez Jemen...

                Ale wracajac do Iranu - czy mozesz mi powiedziec cos na temat mozliwosci
                zakwaterowania takich turystow jak ja - to znaczy "niezorganizowanych" - male
                hoteliki, pensjonaty - czy nie ma z tym problemu? I jeszcze komunikacja w
                Iranie - to jest i przemieszczanie sie po kraju i w samych miastach,
                szczegolnie tak duzych jak Teheran czy Isfahan - nie bede mial z tym
                problemow?
                Targowanie sie jest wazne - wiem cos o tym - dokonywalem cudow walecznosci
                ostatnio w Turcji. I z jakim skutkiem! Bylem "emisariuszem" na sukach bo
                potrafilem obnizyc cene do naprawde niskich poziomow, a wszystko przyjaznie i
                w niesamowicie milej atmosferze. Uwielbiam sie targowac! Jak wracalem do kraju
                to nie moglem przestac. Uwielbiam atmosfere targowisk w krajach muzulmanskich,
                zupelnie nie przeszkadza mi "namolnosc" i "zaczepnosc" kupcow, szarpanie za
                rekaw, zastawianie drogi i tym podobne. Nie przeszkadzaja mi tez ograniczenia
                w ubiorze i zachowaniu na ulicach - to w koncu ja przyjechalem do nich a nie
                oni do mnie - musze sie dostosowac.

                I jeszcze jedno - czy twoja kuzynka zajmuje sie organizowaniem turystyki w
                samym Iranie? To bylby fantastyczny kontakt. Znam angielski - moze nie po
                mistrzowsku, ale porozumiewam sie swobodnie. A jak ze znajomoscia angielskiego
                u Iranczykow? Chce sie nauczyc troszke perskiego - to sie zawsze przyda.
                I juz ostatnie pytanie - czy sa ograniczenia w filmowaniu i robieniu zdjec.
                Zdaje sobie sprawe, ze obiekty rzadowe, militarne sa pod szczegolna ochrona,
                ale zabytki, filmowanie zycia codziennego, itp. - sama rozumiesz - nie chce
                klopotow.
                I najostatniejsze pytanie - czy mozna odwiedzic Qom - widzialem na filmie -
                fantastyczne!

                Z gory dziekuje za pomoc
                Pozdrawiam
                Urkho
    • zahedan Re: Pytanie o Iran 01.08.03, 11:14
      byłem tam w listopadzie 99-wystarczajaco ciepło.angielski znaja,komunikacja
      smiesznie tania,nawet samoloty (bilet teheran mashad kupiony w polsce w
      lufthansie kosztował ok 90 zl)noclegi tez tanie.kuchnia taka sobie.do każdego
      dania podaja pepsi niestety.faceci chodza w jeansach.w sumie ludzie sympatyczni
      i życzliwi.możesz wchodzic do meczetów-nawet w mashadzie.nikt tam nie lata z
      nożem w zębach aby ci podciąć gardło-jak się to u nas myśli,a kobiety7 mają
      więcej praw niż w sąsiednich krajach.W sumie fajny kraj,ciekawa
      podróz,oczywiście kobiety zwłaszcza musza respektować zasady ubierania się.kup
      sobie Iran wyd.Lonely planet.acha i targuj sie na bazarach.pozdrawiam
      • urkho Dzieki Zahedan... 03.08.03, 16:59
        ...wlasnie poszukuje Lonely Planet o Iranie.
        Czy nie miales zadnych problemow z poruszaniem sie, z filmowaniem? Napisales
        tez rzecz niesamowicie dla mnie wazna - ze mozna wchodzic do meczetow. W
        Maroku niestety nie - nie ukrywam, ze to bylo duze rozczarowanie. Widzialem
        najwieksze tureckie /z wyjatkiem tego w Adrianopolu /Edrine/ - byly
        niesamowite i to szczegolnie w srodku.
        Czy miejsca zakwaterowania pokrywaja sie z tymi opisanymi w LP? Standard nie
        jest dla mnie najwazniejszy. A jak jest z cena hoteli i pensjonatow?
        Czy moglbys poradzic mi miejsca szczegolnie warte odwiedzenia? Bede tam trzy
        tygodnie.

        Dzieki za pomoc
        Pozdrawiam
        Urkho
        • zahedan Re: Dzieki Zahedan... 04.08.03, 21:44
          urkho napisał:

          > ...wlasnie poszukuje Lonely Planet o Iranie.
          > Czy nie miales zadnych problemow z poruszaniem sie, z filmowaniem? Napisales
          > tez rzecz niesamowicie dla mnie wazna - ze mozna wchodzic do meczetow. W
          > Maroku niestety nie - nie ukrywam, ze to bylo duze rozczarowanie. Widzialem
          > najwieksze tureckie /z wyjatkiem tego w Adrianopolu /Edrine/ - byly
          > niesamowite i to szczegolnie w srodku.
          > Czy miejsca zakwaterowania pokrywaja sie z tymi opisanymi w LP? Standard nie
          > jest dla mnie najwazniejszy. A jak jest z cena hoteli i pensjonatow?
          > Czy moglbys poradzic mi miejsca szczegolnie warte odwiedzenia? Bede tam trzy
          > tygodnie.
          >
          > Dzieki za pomoc
          > Pozdrawiam
          > Urkho
          teheran-niespecjalny ale obowiazkowo bazar.ewentualnie wypad kolejka linowa
          jedna z najdłuższych w swiecie,isfahan nesfe jahan jak mowi przyslowie perskie
          =isfahan jest polową swiata-koniecznie,shiraz taki sobie ale mimo wszystko
          tak.persepolis-koniecznie,yazd ciekawe miasto na pustyni,swiatynie milczenia
          wyznawców zoroastryzmu koniecznie,kerman tez ciekawy z dosyc fajnym
          bazarem,bam gliniana twierdza na pustymi-koniecznie,mashad świete miasto
          szyitow z meczetem także.W tych miejscach bylem,a oprócz tego wiele
          innych ,których nie znam;mósisz sam wybrać z LP.Do meczetow można wchodzić
          nawet w mashadzie chociaż nie do tych bardziej swietych częsci.Ale są
          informacje po angielsku,zawsze możesz sie kogoś zapytać.Będac w miastach możesz
          załatwić sobie taksówkarza z którym sie umowisz na objazd miasta ew.okolicy
          oczywiscie po targowaniu.W trakcie mojego pobytu litr benzyny kosztował ok 30
          gr tak że cała impreza zwłaszcza w pare osób jest bajecznie tania.Noclegi:nie
          wszystko juz pamietam nocowalem takze w hotelach z poza LP nie bylo to
          straszliwie drogie.Zawsze mozesz zapytac taksiarza tanszy on ci
          pokażeOczywiscie targuj sie z nim i z obsługą hotelu też.Istniała
          za "moich"czasów instytucja koników kurs neco lepszy niż oficjalny.Ja
          wymieniałem na lotnisku i na "czarno"też częsc-oczywiscie dyskretnie.Nb "moi"
          cinkciarze zachwycali sie przy tranzakcji twórczością Kieślowskiego(!!!!)
          Fotografowanie:można ale dyskretnie,unikać ludzi i kobiet,obiektów militarnych
          i przemysłowych.Mnie zarekwirowanli czesc filmu na lotnisku w teheranie(robiłem
          zdjęcie boeninga 777 british airways,którym wracalem I to byl chyba jeden
          jedyny zgrzyt dla mnie w iranie.o może drugi to to ze po przylocie zamiast
          jakiejs niesamowitej egzotyki spotkałem w sklepach lotniskowych jajka-
          niespodzianki,telefony komorkowe,dzinsy,reklamy koncernow japońskich itp,itg]d
          ale i egzotyka jest takze.Reszte informacji znajdziesz w w LP i necie jest
          wiele stron także z samego iranu nt turystyki z wieloma detalami.gdyby coś to
          pytaj jeszcze.Khoda hafez=do widzenia
          • buggi Re: Dzieki Zahedan... 04.08.03, 23:22
            Salam, podpisalabym sie pod tym co napisal Zahedan. Faktycznie Teheran to
            zadna egzotyka, ale bazar owszem. Persepolis czyli w farsi Tahtedżamszid
            koniecznie. Roznie bywa z tym angielskim u Iranczykow. Wysle do Ciebie maila
            z adresem mojej kuzynki. Z pewnoscia sie "dogadacie".
            • zahedan Re: Dzieki Zahedan... 05.08.03, 06:41
              buggi napisała:

              > Salam, podpisalabym sie pod tym co napisal Zahedan. Faktycznie Teheran to
              > zadna egzotyka, ale bazar owszem. Persepolis czyli w farsi Tahtedżamszid
              > koniecznie. Roznie bywa z tym angielskim u Iranczykow. Wysle do Ciebie maila
              > z adresem mojej kuzynki. Z pewnoscia sie "dogadacie".
              róznie bywa ale zawsze mozna sie dogadac.w sumie to kraj znacznie bardziej
              zwesternizowany niz nam sie wydaje.w teheranie widzialem plakaty kinowe(w
              języku farsi) w stylu rambo ale z naszym bogusiem lindą -pewnie "psy" ???
    • lukumon Mam ten sam problem 07.08.03, 21:43
      Podobnie jak Urkho marzę o wyprawie do Iranu. Zebrałem już dość sporo
      informacji, aktualnie poszukuję Lonely Planet o Iranie i Indiach. Przyznam, że
      nie za bardzo wiem gdzie go kupić. Moje doświadczenie podróżnicze nie jest
      zbyt wielkie, ale też nie zerowe. Prośba do Buggi: czy nie sprawiłbym ci
      kłopotu gdybym i ja poprosił o kontakt z twoją krewną, która jak pisałaś może
      udzielić mi porad na pewno niesamowicie cennych podczas podróży po Iranie?
      Zaznaczam, że znam jedynie angielski.
      Gorąco pozdrawiam

      ***********

      Lukumon
      • buggi Re: Mam ten sam problem 23.08.03, 19:47
        jestem na urlopie, stad moje milczenie. Wybaczcie prosze. Poprawie sie i
        wysylam maila.
    • buggi Re: Urkho 23.08.03, 19:52
      tu Buggi. Wiem, ze pisales do mnie maila, ale jak wspominalam, urlopuje sie
      jeszcze i dostep do netu mam niestety ograniczony. Napisz, czy pisalej na
      podane przeze mnie adresy i czy pakujesz juz walizki ;) Bardzom ciekawa.

      Ps na email
      • urkho Napisałem Buggi na mail... 25.08.03, 20:33
        ..tak jak chciałaś i czekam niecierpliwie na odpowiedź.

        Pozdrawiam cię
        Urkho
        • buggi Re: Napisałem Buggi na mail... 28.08.03, 16:04
          udalo mi sie przeczytac Twojego maila, ale odpisac na niego zdolam dopiero w
          poniedzialek,gdyz w niedziele z urlopu powracam. Zaczekasz te pare dni?
          Pozdrowienia Buggi
          • urkho No pewnie, że zaczekam... 29.08.03, 12:41
            ...mam nadzieję, że nie czujesz się "zawalona" pytaniami. Tym bardziej, że
            szczerze się przyznam, że mam ich jeszcze trochę.

            Pozdrawiam
            Urkho
            • buggi Re:Urkho 05.09.03, 10:34
              list do Ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka