Dodaj do ulubionych

Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partnera?

14.11.07, 12:13
Witam wszystkich forumowiczów! Czy ktoś z Was mógłby sie podzielić
swoimi doświadczeniami na temat związku z Palestyńczykiem? Będę
wdzięczna! Od paru miesięcy spotykam sie ze świetnym facetem z tego
właśnie zakątka świata. Dużo rozmawiamy na gorące tematy typu
sytuacja kobiety, stereotypy na temat arabów i islamu,kwestia
wyznania dla dzieci etc, ale
zależałoby mi na opinii kobiety - europejki związanej z
Palestyńczykiem, szczególnie będącej w związku formalnym. Interesuje
mnie wszystko, bo nie ukrywam, że chciałabym skonfrontować jego
wypowiedzi z "prawdziwym życiem". Z góry dziękuję i pozdrawiam :))
Obserwuj wątek
    • aga_qan Re: Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partne 16.11.07, 15:10
      ja jestem osoba odpowiadajaca opisowi ;)
      pisz na priva
    • samarytanin61 Re: Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partne 17.11.07, 01:00
      Powiedz mi kto to jest a ja Ci powiem czy mu wierzyc :)
      Zartowalem oczywiscie, ale ...
      Mysle, ze pochodzenia tego chlopaka nie ma znaczenia, czy jest
      palestynczykiem, zydem polakiem, amarekaninem czy skadkolwiek jest.
      Tematy rozmow i jego opinie sa i beda zawsze subiektywne i moge z
      czasem ulec zmianie. To normalna rzecz w procesie rozwoju czlowieka.
      Mysle, ze wazniejsza jest sprawa szanowania kultury partnera i
      zrozumienia roznic.
      Gdybym mogl sluzyc rada to prosze o kontakt na priv. pozdrawiam
      • aga_qan Re: Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partne 17.11.07, 22:50
        przyznaje,ze nie czytam forum doglebnie,wiec moglam cos
        przeoczyc,ale...jesli moge spytac, w jakim sensie jestes specem od
        zwiazkow z palestynczykami? ;)

        zgadzam sie z tym co napisales,nie narodowosc jest wazna, a
        indywidualne cechy-charakter,chec wspolpracy itd. choc pewnie
        dziewczyna szuka osob w mozliwe najbardziej podobnej sytuacji do tej
        w ktorej sie znalazla. :) nie ma sie co dziwic
      • al-be Re: Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partne 20.11.07, 14:46
        Witam! dziękuję za zaproszenie :) Nie do końca zgadzam sie z Tobą,
        że pochodzenie nie ma znaczenia, powiedziałabym raczej że nie
        powinno mieć znaczenia. Nie jesteśmy niestety narodem tolerancyjnym,
        parę razy się o tym przekonałam, choć mój związek nie trwa
        szczególnie długo. Jeśli o mnie chodzi, nie mam z tym problemu -
        staram się go zrozumieć, pytam, pytam, pytam, ale, jak napisałam
        wcześniej, chciałabym poznać inne punkty widzenia i doświadczenia,
        choćby nawet mocno subiektywne. Zawsze można wyciągnąć z tego
        jakąś "średnią" :) A w czym mógłbyś służyć radą? Jedna rzecz mnie
        szczególnie interesuje: Muayad twierdzi, że nie przeszkadza mu to,
        że wyznajemy inne religie. Bardzo pięknie,teraz jest ok, ale jeśli
        każde z nas chce pozostać przy własnej, to w jakim obrządku zawrzeć
        małżeństwo, a potem wychować dzieci? To strasznie trudne do
        pogodzenia. Podobno wg.koranu muzułmanin może poślubić
        chrześcijankę, ale dzieci powinny przejąć jego religię. Czy tak?
        Przyznam że nie mam zbyt dużej wiedzy na ten temat, więc jeśli
        wypisuję głupoty, z góry przepraszam. Pozdrawiam
        • samarytanin61 Re: Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partne 20.11.07, 15:45
          al-be napisała:

          > więc jeśli wypisuję głupoty, z góry przepraszam.

          To wcale nie sa glupoty. To sa bardzo powazne sprawy. Wiec nie ma za co przepraszac.

          > nie przeszkadza mu to, że wyznajemy inne religie. Bardzo pięknie,teraz jest
          ok, ale jeśli
          > każde z nas chce pozostać przy własnej, to w jakim obrządku zawrzeć
          > małżeństwo, a potem wychować dzieci? To strasznie trudne do
          > pogodzenia. Podobno wg.koranu muzułmanin może poślubić
          > chrześcijankę, ale dzieci powinny przejąć jego religię.

          Znam takie malzenstwa trwajace naprawde od ponad 30 lat. Moj zwiazek trwa juz 19.
          Kazdy moze miec swoja religie jezeli jest to istotne dla Was. My oboje jestesmy
          ateistami, wiec nie mielismy i nie mamy takieg delymatu. byl slub cywilny i juz.
          Znamy takie malzenstwa gdzie brali podwojny lub potrujny slub: Cywilny,
          koscielny i muzulmanski. Kosciol nie zmusza go do przyjecia innej religii a slub
          moze udzielac Tobie jako chrzesciance. jest to praktykowane i nie ma z tym
          problemow. Tak samo w przypadku muzulmanskiego slubu, nie musisz byc wyznawczyna
          tej religii, zeby brac muzumanski slub.
          z teorytycznego punktu widzenia to prawda ze dzieci we takim zwiazku powinne byc
          muzulmanami, ale w praktyce to zalezy jak Twoj chlopak podchodzi do tej sprawy.
          Moj serecznie przyjaciel tez Palestynczyk i muzulmanin ma ucherzsione dzieci i
          uczestnicza normalnie w modlach koscielnych i lekcjach religii w szkole.
          Problem moze zaistniec po przeprowadzce do arabskiego kraju. A tu zalezy od
          charakteru Twojego chlopaka i jego silnej woli przeciwko woli np rodziny czy
          srodowiska. Jednak to tez zalezy z jakiej pochodzi rodziny. Moja rodzina wogole
          nie rozmawia na ten temat i nikt nie probuje nikogo przykonac do swoich racji.
          Kazdy robi to co chce. A takich rodzin jest naprawde nie malo.
          Pozdrawiam
          • al-be Re: Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partne 21.11.07, 08:26
            Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. W naszym przypadku kwestia religii
            jest istotna bardziej dla mnie niż dla niego, ale uważam, że takie
            sprawy trzeba ustalić odpowiednio wcześnie. Natomiast opcja
            przeniesienia się do Palestyny w ogóle nie wchodzi w grę, i on o tym
            wie. Postawiłam sprawę w ten sposób: mam zaufanie do Niego, ale nie
            do całej jego rodziny i społeczności; nie chcę sytuacji, o której
            wspominasz w swojej wypowiedzi - "Problem moze zaistniec po
            przeprowadzce do arabskiego kraju. A tu zalezy od
            charakteru Twojego chlopaka i jego silnej woli przeciwko woli np
            rodziny czy srodowiska." On zresztą wiąże swoją przyszłość z
            Europą. Jeśli mogę spytać, w jakim kraju Wy mieszkacie?Jak Wasze
            rodziny przyjęły Wasz związek?
            • aga_qan Re: Palestyńczyk - "materiał" na życiowego partne 21.11.07, 10:20

              ja jesczze dodam jeden punkt. B.wazna jest rodzina.Facet jaki jets
              taki jest , w tej chwili jest taki, a jak przyjdzie do slubi i dzici
              moze mu sie troche odmienic. Wazne aby poznac punkt widzenia jego
              najblizszych,na ile sa praktykujacy, na ile zalezy im na kwestiach
              dotyczacych syna i jego przyszlej rodziny. ROdzina, rodzice to
              b.wazna plaszczyzna i nie mozna bagatelizowac jej wplywu na
              pozniejsze wasze zycie, nawet jesli daleko geograficznie...
              Tez znam zwiazki w roznych ukladach religijno-wychowawczych, tzn
              bywa, ze oboje wyznaja inna religie, a dzieci za zgoda jednej ze
              stron sa wychowane w tej drugiej religii, czasem zgadzaja sie na to,
              zeby to dzieci same sobie wybraly,bez nacisku na konkretne wyznanie,
              czasem po prostu dzieci ateistow sa wychowywane w duchu ateizmu itd
              itp
              Jedno jest pewne-jesli obie strony obstaja przy swoim, raczej
              przyszlosc jawi sie malo optymistycznie. Nie da sie pogodzic
              praktykujacego muzulmanina z praktykujaca chrzescijanka... kiedy
              przychodza dzieci kazde ma obowiazek i CHCE je wychowac w swojej
              wierze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka