Dodaj do ulubionych

rowerem autostradą sudecką

09.08.07, 11:03
Wybieram się z synem (3,5 roku) z przyczepka na 2 dniową wycieczkę na "autostradę" sudecką. Czy ktos może mi powiedzieć jak wyglada droga ? Lepiej pojechać z Zielenca czy odwrotnie ? A może ktoś jest chętny na takia wycieczkę, nie mam określonego terminu. Chcemy jechać między 13-19 VIII
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 11:25
      to raczej 'szosa sudecka' i niektóre odcinki są dośc trudne dla gum.
      niedawno byłem tam na maratonie i część trasy wiodła 'szosą'.
      ciekawe informacje tutaj:
      www.forum.supermaraton.org/viewforum.php?f=78&sid=10cd343bb8a9587f36cdb143103bc322
      • jafet1 Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 11:50
        jeszcze się z taką opinia nie spotkałem, hm wszędzie piszą że jest pięknie położona i malownicza, fakt że jest w złym stanie technicznym. Dlaczego uważasz że jest niebezpieczna ? Co rozumiesz przez dość trudne ?
        • tiresias Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 12:47
          1. niebezpieczna fanaberia: dziecko 3.5-letnie ma dośc podstawowe potrzeby i nie
          będzie podziwiać krajobrazów. ulegnie jedynie wytrzęsieniu,w złych warunkach
          atmosferycznych nabawi się choroby a przy większym pechu ulegnie kontuzji. w
          niektórych miejscach nawet komórki tracą zasięg...

          2. dość trudne odcinki: jazda po odcinkach gdzie asfalt wygląda jak po ostrzale
          moździerzy wymaga lawirowania między dziurami, częstego hamowania a w przypadku
          częstych zjazdów wymaga dużych umiejętności technicznych dla pojedynczego
          rowerzysty. z dzieckiem na rowerze jechałbym z duszą na ramieniu.
          • tiresias Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 13:13
            ps.
            w wątku poniżej jedna Pani opisuje swoje wycieczki z maluchem.
            1. nie kupiła przyczpeki za 3000 tylko modyfikuje grata za 300. nikt tego
            biednego dziecka nie pyta, jak jego tyłek i mózg czuja si epo 30 km trzęsionki
            (a rodzice na żelowych siodełkach.co nie?)
            2. pisze także że: " - nasz synek jest przemęczony i
            znudzony." - i o tym właśnie mówiłem - dziecko w takim młodym wieku (do 5 lat)
            ma inne potrzeby. nie są one kompatybilne z wyprawą rowerową - bo samo nie
            pedałuje i jest tylko dodatkową częścią bagażu.
            3. mógłbym tak jeszcze długo ale żeby być rodzicem nie trzeba niestety zdawać
            żadnych egzaminów, dlatego tyle dzieci cierpi katusze.
            • jafet1 Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 13:31
              pierwsze pytanie: masz dzieci ?
              Jeśli nie zwracam uwagi na potrzeby dziecka podczas jazdy (i nie tylko) to owszem, dziecko jest znudzone i zmęczone po pewnym czasie. Jeżdżę dość często z dzieckiem (z przyczepką, fotelkiem) i wiesz co ? Gdy wracam do domu z pracy syna zaraz pyta "tatusiu kiedy jedziemy na rowerki?" a jak pytam czym chce jechać to odpowiada że oczywiście przyczepką. uwielbia jazdę przyczepką, ma tam miejsce i jest wygodniej niż na foteliku. Jeśli myślisz że jeżdzże po 100 km z dzieckiem to się mylisz, jeździmy do 20 km dzienie w tempie żółwim, z kilkoma pszystankami, to raz, a dwa zawsze wybieram drogi asfaltowe lub dobrze ubite. Jeśli będę tak myślał to nigdzie nie wyjdę na dwór bo mi cegłówka na głowę spadnie. Specjalnie wybrałem tą trasę, bo jest asfaltowa, a że trzeba lawirować ? A gdzie na polskich drogach nie trzeba ? Nigdzie się nie spotkałem z opinią że jest niebezpieczna. A jak myślisz że jadąc z górki z przyczepka rozpędzam się do dużej prędkości to znowu się mylisz, nigdy nie przekraczam 15 km/h
              • tiresias Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 14:02
                1. co do pierwszego pytania to są dwa warianty: a) nie mam - co w oczach rodzica
                dyskwalifikuje mnie jako rozmówcę; b) mam - co daje mi pewną szansę, ale ty i
                tak wiesz lepiej. odpowiedź: mam.
                2. oczywiście, że chęć pojeżdżenia na rowerze i targania ze sobą MAłEGO dziecka
                uzasadnisz sobie i tak (będzie znudzone, zniechęcone i zmęczone, żeby
                wysiedziało w metalowej puszce pokrytej płótnem niektórzy instalują nawet
                głośniczki i puszczają bajki....)
                3.no więc jedziesz 15 km/godz po trudnym terenie, pamiętasz o potrzebach dziecka
                (picie, toaleta, zwykłe grymasy, itp) więc przystanki są częstsze niż jazda i
                tak razem fajnie spędzacie czas przez 3 dni.
                4.polecam przejechać się na pace w Żuku przez kilkadziesiąt km na kiepskiej drodze.
                • jafet1 Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 14:36
                  1. nie o to chodziło, pytałem czy masz w sensie jak ty jeździsz na wycieczki z dziećmi
                  2.Grubo się mylisz, żuk jeździ powyżej 40 km/h i z prawa fizyki wynika że latasz po pace.
                  3.W przyczepce dziecko jest przypięte, fakt nie stać mnie na przyczepkę za 3000 zł, gdzie ma rozkładane fotele i amortyzatory, które ukołyszą do snu, dlatego mam to co mam. Nie widzisz jak reaguje moje dziecko na jazdę w przyczepce, czy też w foteliku, ja widzę i jakos nie zauważyłem ani znudzenia ani zmęczenia po takiej wycieczce, wprost przeciwnie, Kacper pyta kiedy znowu jedziemy. Kazde dziecko jest inne, nie skazuję mojego dziecka na męki i katorge, i nie pędze jak szalony po drodze tak że syn przesuwa się z miejsca na miejsce, dla mnie liczy się czas spędzony z dzieckiem, a jesli jest to aktywny czas to tym bardziej. Nie rozumiem twojej irytacji i napastliwego tonu. Jeśli mam wybierać przejażdżkę z synem a oglądać bajki w tv w domu to wolę to pierwsze.
                  • menes2 Re: rowerem autostradą sudecką 09.08.07, 21:59
                    imoże nigrzecznie włączę się w tą dyskusję ale prosiłeś o opisanie
                    trasy i chłopak opisuje ci ją uczciwie iostrzega przed
                    niebezpieczeństwami a ty jesteś dl niego złośliwy. Nie znam tej
                    trasy ,widziałem natomiast nad Dunajem jak tam wozili dzieciaki w
                    przyczepkach ale tam trasa rowerowa to była ,,bajka''-
                    płska,równiutka i taką polecam na początek na wyprawę bądż co bądż z
                    maluchem i uwierz bardziej doświadczonym ,że rowery naprawdę mogą
                    być niebezpieczne, więcej rozwagi !
                    Pozdrawiam
                    • jafet1 Re: rowerem autostradą sudecką 10.08.07, 10:56
                      I kto tu jest złośliwy ?
                      pytałem o stan drogi, kogoś kto już tam był. Otrzymałem odpowiedź, a zarazem obraz pełen skrajności, gdzie opisuje jak to podczas jazdy moje dziecko lata po przyczepce jak na pace w żuku, oskarża mnie o wystawianie dziecka na niebezpieczeństwo, choć jeszcze tam nie pojechałem. Dlaczego pytałem o drogę ? Bo wszędzie na portalach opisują ją jako malowniczą szosę leżącą na szczytach gór, piszą o złym stanie technicznym ale pisza także że doskonale nadaje się do jazdy rowerem (która droga w polsce jest dobra, a co dopiero ścieżka rowerowa !) Myślę że można napisać, byłem tam ale ze względu na stan drogi odradzam jazdę z dzieckiem w przyczepce ? Niestety nie stac mnie na wyjazd za granicę z dziećmi na piękne ściezki rowerowe (może kiedyś) więc jeżdże po polskich "drogach". Dlaczego zarzucasz mi brak rozwagi i brak doświadczenia jeśli mnie nie znasz ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka