Gość: Piotr S.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.11.04, 18:51
W samochodzie mam od miesiecy ustawione wylacznie Wasze radio - mowicie
bardzo ciekawie i o naprawde waznych sprawach. Nie udajecie luzakow jak ten
zenujacy poranny balwan w RADIOZECIE - tak smieszny, ze gdyby stal obok,
walnalbym go w gebe, bo ten jego kretynski niby luz i odzywki mnie obrazaja.
mam jednak prosbe wielka: zastanowcie sie, czy ten prowadzacy facet (dzis byl
na fonii ok. godz. 13.30 - nie pamietam nazwiska) powinien prowadzic program
w radiu? Dobrze mowi (moze i pisze) i z pewnoscia moglby dobrze sie sprawdzic
w niejednym miejscu - z calym szacunkiem. Ale przeciez czlowiek z tak
oczywista i drazniaca wada wymowy nie powinien mowic w radiu, on w ogole nie
potrafi wypowiadac glosek nosowych. Od jego "co oni robiol", "zapewniam
paniol" gotuje sie we mnie i uszy bola. Zamiast sluchac tego, o czym mowa -
slysze tylko jego sposob mowienia. Czy to nie przesada? - ten gosc mowi
przeciez do tysiecy ludzi - moze nalezaloby dac mu inne zajecie?