greis52
14.02.12, 09:34
"Pięcioletnią zabrzankę, Olę, Amor postrzelił w serduszko w przedszkolu. Obiekt jej westchnień, Adrian, niestety nie odwzajemniał uczuć (ach, ci mężczyźni!) i nie chciał się z Olą bawić.
Rozżalona dziewczynka zwierzyła się mamie. Mamie wydalało się, że daje córce mądrą radę: Nie przejmuj się nim! Ja bym zostawiła takiego narzeczonego, co mnie nie chce!
Ależ, mamusiu! – zaprotestowała Ola. - Ty w ogóle nie wiesz, czym jest prawdziwa miłość."
dzieci to wiedzą a dorośli nie zawwsze ???????