Dodaj do ulubionych

Nawyki regionalne.

20.06.04, 19:12
Z ostatnich obserwacji: w większości miast w Polsce ciężko jest dostać nie
łuskane pestki słonecznika. I co biedny Podlasiak, wychowany na nich od
maleńkości, może zrobić będąc na przykład w Warszawie? Poza tym – w
większości miast Polski łuskanie pestek na ulicy grozi niemiłymi kontaktami z
przedstawicielami ładu i porządku (nie dotyczy miast i miasteczek Podlasia).
Zastanawia mnie – czy w Waszych okolicach też są jakieś dziwne regionalizmy?
Obserwuj wątek
    • nick000 Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 19:42
      ...freewolfie z obserwacji wiem, że podobne pestkowe nawyki mają rzeszowianie,
      lubliniacy i mieszkacy przemyśla, a za wschodnią granicą to w zasadzie norma...
      ...zapewne nie pmiętasz, zapytaj rodziców, ale przed wielu laty ozdobą naszego
      wersalu był pan albin weropaj, gościo jeździł osiołkiem a twarz mial pomalowaną
      jak dzisiejsi kibice piłkarscy. ostatnio widziałem go na plantach w polowie lat
      siedemdziesiątych, to dopiero był oryginał...
      • kendo Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 19:50
        bardzo brzydki nawyk na Dolnym Slasku,
        ida sobie ludziska plujac luskami po chodnikach/przystankach autobusowych.

        tu niema tego zwyczaju,
        wlasciwie nie bylo z chwila naplywu ludnosci
        greckiej/arabskiej,robia to samo,
        kupuja jeszcze pestki dyni
        co rzuca sie w oczy bardziej.brrrrrrrrrrrrrr....

        w sklepach jest luskany,
        co zajadamy sie przez caly rok,
        kupuje do chleba,jak pieke dodaje....
        • slo-onko Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 20:47
          czyli zle pestkowe nawyki rozszezyly sie na caly swiat?
          u mnie na osiedlu widac taki niechlujny obrazek na chodnikach.
          szczegolnie latem kiedy zasiada za zwyczaj niewyksztalcone mlode mamuski i
          znudow zamiast pilnowac dzieci siada na lawkach gryza i pluja. fuuuuuuuuuu,
          blechhhhhhhhhh nie cierpie tego widoku. przeciez mozna tak samo najesc sie
          luskanymi-u nas sa luskane pestki. wstretny i obrzydliwy widok.
          • freewolf Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 20:55
            slo-onko napisała:

            > przeciez mozna tak samo najesc sie
            > luskanymi-u nas sa luskane pestki.

            Ależ - rzucanie łupin na chodnik jest niechlujstwem - zawsze na trawnik można -
            i glebę się użyźni, i mniej się to w oczy rzuca. Poza tym - esencja jedzenia
            pestek tkwi właśnie w ich łuskaniu. smile
            • slo-onko Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 21:30
              freewolf napisał:

              > slo-onko napisała:
              >
              > > przeciez mozna tak samo najesc sie
              > > luskanymi-u nas sa luskane pestki.
              >
              > Ależ - rzucanie łupin na chodnik jest niechlujstwem - zawsze na trawnik
              można -
              >
              > i glebę się użyźni, i mniej się to w oczy rzuca. Poza tym - esencja jedzenia
              > pestek tkwi właśnie w ich łuskaniu. smile

              wszystko mozliwe, kazdy ma ulubione zajecie. tylko madry pomysli i rzuci ja w
              glebe ale tepy raczej nie wie,ze mozna tak zrobic.
    • kasikk Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 20:47
      "biedny Podlasiaku", w Warszawie są łuskane pesteczki i konsumuję je dość
      często wink)
      i wyszedł tu mazowiecki podobno nawyk - zdrabnianie słów
      wieć duszyczki milutkie, to nie zdziecinnienie, raczej nawyk regionalny wink)
      • jtka Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 22:24
        ale łuskane to nie to samo co do łuskaniasmile
        łuskanymi człek moze się przejeść i to szybko , a tymi do łuskania nie ma jak
        się przejeśćsmile)))))
        Mnie w domu tato zawsze gania "z tymi śmieciami", ale ja śmiecę , ja
        sprzątam...zatem wszystko w porządkuwink
        A co do plucia łusek ... to brzydko wygląda, ja ,jak jem na podwórku, zawsze w
        łapkę zbieram i wyrzucam gdzieś do kosza.
        A co do plucia to przypomina mi się Bronia z "Daleko od szosy"wink)))))Ale ona
        pestkami wiśni pluławink
        • kendo Re: Nawyki regionalne. 20.06.04, 22:36
          a pesteczkami od wisni przecie tez pluja,
          zwlasza dzieciaki jak zaszabruja u sasiad...
          maj radoche i widac gdzie stali wieczorem
          i palaszowali szabrowane....

          **
          milej nocy.
          • nick000 Re: Nawyki regionalne. 21.06.04, 06:41
            ...dziwny ze mnie wschodni człowiek bom w życiu pestek słonecznikowych nie
            łuskał w ogrodzie za to słoneczników mam moc, najpiękniejsze z kwiatów...
            ...witam wszystkich poniedziałkowo calonocno burzowo i deszczowo...
            • slo-onko Re: Nawyki regionalne. 21.06.04, 08:29
              witam i ja sloneczniesmile)))
              piekny poniedzialek i pewnie jedyny tak piekny w czerwcusad((

              a propos pestek to jakos nie przepadalam za luskaniem ich moze dlatego,ze sam
              widok obluskanych obrzydzil mi takie zajecie.
          • freewolf Re: Nawyki regionalne. 21.06.04, 08:24
            kendo napisała:

            > a pesteczkami od wisni przecie tez pluja,
            > zwlasza dzieciaki jak zaszabruja u sasiad...
            > maj radoche i widac gdzie stali wieczorem
            > i palaszowali szabrowane....

            Sposób na szabrowników: mój znajomy rozłożył dookoła drzewek zamaskowaną trawą
            siatkę pod napięciem. Może i gumowe podeszwy na to pomogą, ale jak ktoś
            spróbuje dotknąć ręką leżących na ziemi sztuk... smile
            • kendo Re: Nawyki regionalne. 21.06.04, 10:35
              **freewolf
              a to sprytny znajomy....siateczka pod napieciem??,
              za moich dzieciecych czasow nie bylo takiego "wymyslu"
              natomiast sam fakt szabrowania bylo wielka uciecha....
              nigdy nie zrobilismy szkodysmile)

              **nick
              tez zachwycam sie pieknem slonecznikow,
              dokarmaijac ptaszyny zima slonecznikowymi ziarenkami,
              zawsze porozsiewaja mi tu i uwdzie....
              pieknie wyglada ogrod poznym latem
              z dumnie stojacymi slonecznikami i ptaszynami czestujacymi sie ziarenkami.

              **
              milego poranka.
    • slo-onko Re: Nawyki regionalne. 22.06.04, 20:36
      moze to nie nawyk regionalny bo takie zachowanie mozna spotkac wszedzie. kiedy
      wyjezdzam ze swojego parkingu i musze wlaczyc sie do ruchu to widze kolejke
      aut, w kier. skrzyzowania. kiedy tak czekam chwile to zdarzy sie,ze jakis mily
      pan wpusci mnie w ta kolejke. ale nigdy, po prostu nigdy nie zdazylo mi
      sie,zeby wpuscila mnie kobieta. udaja,ze nie widza ???? tylko dlaczego wlasnie
      jedna kobieta drugiej nie moze wykazac minimum zyczliwosci? jak to nazwac?
      bezmyslnosc czy hamstwo?
      • kasikk Re: Nawyki regionalne. 22.06.04, 20:52
        głupota??
        ale ona jest wszędzie i brak ogłady
        każdy mysli tylko o sobie sad(
        • kendo Re: Nawyki regionalne. 22.06.04, 22:18
          jak mam dobry humor to wpuszcze kobiete,
          zalezy tez jeszcze od kontaktu ocznego,
          jak sie milo usmiechnie to prosze bardzo.....
          ale sie zdaza,ze sa takie piratki i po prostu wymuszaja pierszenstwosad(
          • kasikk Re: Nawyki regionalne. 22.06.04, 22:28
            aj, Kenduś, to wszędzie tak jest i obie płcie po równo sad(
            • kendo Re: Nawyki regionalne. 22.06.04, 22:50
              najwiekszy stres wlasnie w godzi.porannych/lancz/koniec pracy
              -ludziska rano siepiesza sie po zaspaniu do pracy,
              -w lancz chcieliby zjesc go i pare spraw zalatwic
              -po pracy,,,no coz spiesza sie od domow....
              i wyscigi z czasem i przejazdem przez skrzyzoewania
              i zachowywania sie korekt w ruchu..........
      • freewolf Re: Nawyki regionalne. 23.06.04, 13:15
        slo-onko napisała:

        > jak to nazwac? bezmyslnosc czy hamstwo?

        Wojna jajników. smile
        Czyli po prostu kobieca (nie)solidarność. smile
        (Ja tak tylko wpadłem przelotem, sesja, sesja, sesja, a Vistula za bardzo
        odciąga od nauki, "I'll be back" w okolicach środy, już na wakacjach. Pozdro
        dla wszystkich i duuuużo słonka. Przesyłam uściski szczęścia.) wink
        • slo-onko Re: Nawyki regionalne. 23.06.04, 14:51
          freewolf napisał:

          > slo-onko napisała:
          >
          > > jak to nazwac? bezmyslnosc czy hamstwo?
          >
          > Wojna jajników. smile
          > Czyli po prostu kobieca (nie)solidarność. smile
          > (Ja tak tylko wpadłem przelotem, sesja, sesja, sesja, a Vistula za bardzo
          > odciąga od nauki, "I'll be back" w okolicach środy, już na wakacjach. Pozdro
          > dla wszystkich i duuuużo słonka. Przesyłam uściski szczęścia.) wink


          oooooo nasz freewolek krolowa nauk studiuje?
          po sygnaturce wyczuwamsmile
          • kendo Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 17:01
            i czas swiateczny sie zbliza...

            ** najpierw Andrzejki,
            w kraju hucznie obchodzone,,,,(czy w dalszym ciagu tak jest??)
            u nas nie,

            ** 1 Adwent,grudzien,
            wieszaja gwiazdy w oknach i swieczniki stawiaja....

            ** 6 grudzien - Nikolaus-
            prezeciki pod poduszke....(praktykujecie jeszcze ta tradycje?)

            ** 13 grudzien -Lucyja u nas...cudownie wtedy,az mnie zawsze sciska w
            gardziolku..

            ** Wigilja..........

            ** Sylwester...

            jak cos ominelam,
            prosze o dopisanie....i opisanie.
            • kasikk Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 20:15
              kendo napisała:

              > i czas swiateczny sie zbliza...
              >
              > ** najpierw Andrzejki,
              > w kraju hucznie obchodzone,,,,(czy w dalszym ciagu tak jest??)
              > u nas nie,
              >
              u nas są najczęściej imprezy w jakchś klubach, czy dyskotekach
              a tak... to nie wiem, każdy chyba sobie coś tam robi, albo i nie wink)

              > ** 1 Adwent,grudzien,
              > wieszaja gwiazdy w oknach i swieczniki stawiaja....
              >
              nic się nie dzieje
              ale sam adwent - przez chrześcijan jest obchodzony - post

              > ** 6 grudzien - Nikolaus-
              > prezeciki pod poduszke....(praktykujecie jeszcze ta tradycje?)
              >
              taaaak big_grin

              > ** 13 grudzien -Lucyja u nas...cudownie wtedy,az mnie zawsze sciska w
              > gardziolku..
              >
              niestety nic nie ma
              i bardzo bym chciała zobaczyć, jak to u was wyglada

              > ** Wigilja..........
              >
              > ** Sylwester...
              >wiadomo - wszyscy obchodzą smile)

              > jak cos ominelam,
              > prosze o dopisanie....i opisanie.

              chyba nic nie ominęłaś, kenduś
              jeszcze oba dni świąt i nowy rok są świętowane
              • kendo Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 20:47
                kasikk napisała:

                > kendo napisała:
                >
                > > i czas swiateczny sie zbliza...
                > >
                > > ** najpierw Andrzejki,
                > > w kraju hucznie obchodzone,,,,(czy w dalszym ciagu tak jest??)
                > > u nas nie,
                > >
                > u nas są najczęściej imprezy w jakchś klubach, czy dyskotekach
                > a tak... to nie wiem, każdy chyba sobie coś tam robi, albo i nie wink)
                >
                **** wsrod poloni ,nieraz sie skrzykna polskie rodziny i zorganizuja sledzika,
                **** za pare dni slyszy sie rozne plotki z imprezysad(

                > > ** 1 Adwent,grudzien,
                > > wieszaja gwiazdy w oknach i swieczniki stawiaja....
                > >
                > nic się nie dzieje
                > ale sam adwent - przez chrześcijan jest obchodzony - post
                >
                **** a tak pieknie wtedy w okienkach wyglada....

                > > ** 6 grudzien - Nikolaus-
                > > prezeciki pod poduszke....(praktykujecie jeszcze ta tradycje?)
                > >
                > taaaak big_grin
                **** sad( u mnie juz niesad(
                >
                > > ** 13 grudzien -Lucyja u nas...cudownie wtedy,az mnie zawsze sciska w
                > > gardziolku..
                > >
                > niestety nic nie ma
                > i bardzo bym chciała zobaczyć, jak to u was wyglada
                **** a moze teraz w TV cos pokaza,
                **** bo wyjezdzaja nasze Lucyje az do USA na "wystepy"
                >
                > > ** Wigilja..........
                **** bardzo lubie ten dzien,
                **** niemal cala rodzina przy wspulnym stole,
                **** jest wtedy tak cieplutkooooo,pomijajac prezety,kolacje
                **** kazdy porozsiada sie gdzie mu wygodnie i gaworzymy sobie,
                **** przewaznie dzieciaki wioda prym w wesolych historiach.....
                > >
                > > ** Sylwester...
                > >wiadomo - wszyscy obchodzą smile)
                **** co roku jest zabronione strzelanie rakiet,
                **** a i tak ludziska strzelaja,szkoda zwierzyny i domowych zwierzateksad(
                **** ptaszyny wystraszone....
                >
                > > jak cos ominelam,
                > > prosze o dopisanie....i opisanie.
                >
                > chyba nic nie ominęłaś, kenduś
                > jeszcze oba dni świąt i nowy rok są świętowane
                **** no wlasnie kasikku zapomnialam,
                **** sa wolne,
                **** ale to juz nie takie duze swieto dla mnie..
            • jtka Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 20:25
              a u nas...
              Andrzejki - hucznie , ale bardziej imprezowo, już chyba coraz mniej się wróży,
              przynajmniej w moim otoczeniu...
              Adwent- chyba większości ludzi nie zauważa różnicy..., a ja powoli zaczynam
              wtedy robić stroiki... i takie tam wymysływink
              Mikołajki - zwyczaj raczej obejmuje najmłodszych, starszym pozostają życzeniawink
              bo czas na prezenciki to bardziej w wigilię
              Lucyji - w moim regionie nie ma
              i wigilia, Boże Narodzenie , Sylwestra, Nowy Rok...
              • kendo Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 20:53
                jtka napisała:

                > a u nas...
                > Andrzejki - hucznie , ale bardziej imprezowo, już chyba coraz mniej się
                wróży,
                > przynajmniej w moim otoczeniu...
                > Adwent- chyba większości ludzi nie zauważa różnicy..., a ja powoli zaczynam
                > wtedy robić stroiki... i takie tam wymysływink

                **** jak dziecie male bylo,robilismy razem tez,
                **** rozne cacka,nawet mam pare na pamiatke schowanych..

                a teraz w sklepach tyle roznosci swiatecznych...
                co roku coraz wczesniej zaczynaja ze swiatecznymi "cackami"
                u nas juz na poczatku pazdziernika niektore sklepy zaczly....obled..
                ale nie powiem niektore rzeczy sa cudowne....smile)
              • nick000 Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 20:53
                Okres Świąt juz tak nie cieszy jak dawniej, za duzo krzątaniny, zgiełku,
                przygotowań , zatraciła sie gdzieś świąteczna radosna atmosfera zapamiętana z
                dzieciństwa, to celebrowanie pierwszej gwiazdki, wspólne spiewanie kolęd,
                wkradła się wszechobecna komercja, nie wiem czy swięta symbolizują jeszcze to
                co dawniej , czyli odrodzenie się nowego zycia, czy juz tylko coca-cole.
                • kasikk Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 20:58
                  nicku, bo teraz ty jesteś od tworzenia tej atmosfery dzieciom wink)
                  i od nas zależy, na co pozwolimy komercji i jak będziemy obchodzić te święta
                  ja staram się zacząć wcześniej przygotowania
                  i wtedy nie muszę gonić ze wszystkim
                  najważniejsze jest to, że robi się dużo rzeczy z przyjemnością
                  i razem z najbliższymi
                  • kendo Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 21:07
                    kasikk napisała:

                    > nicku, bo teraz ty jesteś od tworzenia tej atmosfery dzieciom wink)
                    > i od nas zależy, na co pozwolimy komercji i jak będziemy obchodzić te święta
                    > ja staram się zacząć wcześniej przygotowania
                    > i wtedy nie muszę gonić ze wszystkim
                    > najważniejsze jest to, że robi się dużo rzeczy z przyjemnością
                    > i razem z najbliższymi

                    tak,tak,....dzieciaki juz na swoim,
                    jedna jeszcze przy mamie,ale chetnie
                    staje do pomocy i jest zainteresowana....

                    a pochwalic sie musze,
                    jest dzis w naszym Kurierze,
                    organizuja zbiurke zabawek/odzierzy dla dzieci niepelnosprawnych
                    z domow dziecka...i wioza to do kraju w grudniu,
                    dzis bylam,to widzialam paczuszki popakowane w papierach kolorowych....
                • kendo Re: Nawyki regionalne./swiateczne 24.11.04, 21:02
                  nick000 napisał:

                  > Okres Świąt juz tak nie cieszy jak dawniej, za duzo krzątaniny, zgiełku,
                  > przygotowań , zatraciła sie gdzieś świąteczna radosna atmosfera zapamiętana z
                  > dzieciństwa, to celebrowanie pierwszej gwiazdki, wspólne spiewanie kolęd,
                  > wkradła się wszechobecna komercja, nie wiem czy swięta symbolizują jeszcze to
                  > co dawniej , czyli odrodzenie się nowego zycia, czy juz tylko coca-cole.

                  tu masz racje,,,,
                  ale my z siostra staramy sie
                  by zawsze te swieta byly jak z domu rodzinnego,
                  dzwoni zawsze i przypomina mi co sie robilo..

                  podoba mi sie tutejsze przyozdabianie domow
                  we wnatrz i nazewnatrz....to sprawia cieple wrazenie,
                  takie przytulne....
            • slo-onko Re: Nawyki regionalne./swiateczne 25.11.04, 16:39
              kendo napisała:

              > i czas swiateczny sie zbliza...
              >
              > ** najpierw Andrzejki,
              > w kraju hucznie obchodzone,,,,(czy w dalszym ciagu tak jest??)
              > u nas nie,
              >
              > ** 1 Adwent,grudzien,
              > wieszaja gwiazdy w oknach i swieczniki stawiaja....
              >
              > ** 6 grudzien - Nikolaus-
              > prezeciki pod poduszke....(praktykujecie jeszcze ta tradycje?)
              >
              > ** 13 grudzien -Lucyja u nas...cudownie wtedy,az mnie zawsze sciska w
              > gardziolku..
              >
              > ** Wigilja..........
              >
              > ** Sylwester...
              >
              > jak cos ominelam,
              > prosze o dopisanie....i opisanie.

              mimo tego,ze moja polowka to andzrej nigdy jakos hucznie nie obchodzilismy jego
              swieta. zwyczajne rodzinne zbiegowisko, nie bylo ani wrozb ani nic
              szczegolnego. choc pamietam z czasow szkolnych jak co roku organizowalismy
              zabawe i wrozby. tylko,ze dzis juz nie pamietam co mi wywrozono. zwykle wroza
              milosc wiec gdzie ona jest??????????????
              • kendo Re: Nawyki regionalne./swiateczne 25.11.04, 18:21
                slo-onko napisała:

                > kendo napisała:
                >
                > > i czas swiateczny sie zbliza...
                > >
                > > ** najpierw Andrzejki,
                > > w kraju hucznie obchodzone,,,,(czy w dalszym ciagu tak jest??)
                > > u nas nie,
                > >
                > > ** 1 Adwent,grudzien,
                > > wieszaja gwiazdy w oknach i swieczniki stawiaja....
                > >
                > > ** 6 grudzien - Nikolaus-
                > > prezeciki pod poduszke....(praktykujecie jeszcze ta tradycje?)
                > >
                > > ** 13 grudzien -Lucyja u nas...cudownie wtedy,az mnie zawsze sciska w
                > > gardziolku..
                > >
                > > ** Wigilja..........
                > >
                > > ** Sylwester...
                > >
                > > jak cos ominelam,
                > > prosze o dopisanie....i opisanie.
                >
                > mimo tego,ze moja polowka to andzrej nigdy jakos hucznie nie obchodzilismy
                jego
                >
                > swieta. zwyczajne rodzinne zbiegowisko, nie bylo ani wrozb ani nic
                > szczegolnego. choc pamietam z czasow szkolnych jak co roku organizowalismy
                > zabawe i wrozby. tylko,ze dzis juz nie pamietam co mi wywrozono. zwykle wroza
                > milosc wiec gdzie ona jest??????????????

                no,masz....a slubne przecie zostalo wywrozone prawda???????????

                wrozylysmy sobie z kolezankami,
                jak bylysmy "stanu wolnego"
                teraz czasami z panciem wosk przelejemy ....
            • slo-onko Re: Nawyki regionalne./swiateczne 25.11.04, 16:44
              kendo napisała:

              > i czas swiateczny sie zbliza...
              >
              > ** najpierw Andrzejki,
              > w kraju hucznie obchodzone,,,,(czy w dalszym ciagu tak jest??)
              > u nas nie,
              >
              > ** 1 Adwent,grudzien,
              > wieszaja gwiazdy w oknach i swieczniki stawiaja....
              >
              > ** 6 grudzien - Nikolaus-
              > prezeciki pod poduszke....(praktykujecie jeszcze ta tradycje?)
              >
              > ** 13 grudzien -Lucyja u nas...cudownie wtedy,az mnie zawsze sciska w
              > gardziolku..
              >
              > ** Wigilja..........
              >
              > ** Sylwester...
              >
              > jak cos ominelam,
              > prosze o dopisanie....i opisanie.

              *jesli chodzi o adwent to jakos szcegolnie to na mnie nie dziala moze
              dlatego,ze swieta , ktore sie zblizaja nic pozytywnego ze soba nie przynosza sad

              *mikolajki i owszem-zawsze ciesza sie dziecismile wlasnie z prezentu spod
              poduszkismile))

              *13 grudnia niestety tylko ze stanem wojennym.

              * wigilie pomijam. nie umiem pozytywnie sie o niej niestety wypowiedziec co nie
              znaczy,ze nie jej nie ma. ona jest ale nie taka jak powinna bycsad

              *sylwester od pewnego czasu stal sie jakby obowiazkiem spedzania go poza domem.
              przez 15 lat (liczac uregulowany stosunek malzenski) bylam zmuszana do
              siedzenia w domu albo we 4 albo do organizowania go dla innych. dosc tego
              nadzsedl czas kiedy slo bawi sie i nie jest do niczego zmuszanesmile

              • kendo Re: Nawyki regionalne./swiateczne 25.11.04, 18:25
                ja sie ciesze ogromnie zwsze ze wigilii i BN

                sylwester w domciu przy szampanie
                slubne nigdzie niechce iscisad(((((((
                • kendo Re: Nawyki regionalne./szpitalne i etyka.... 22.01.05, 10:15
                  sluchajcie zbulrwersowalam sie z samego rana czytajac gazete,
                  napisano,ze kobiety poddajace sie zabiegom
                  usuniecia ciazy pod narkoza sa badane przez lekarzy praktykanow,
                  lekarz prowadzacy zabieg nie informuje przed zabiegiem kobiet,
                  ani ich nie pyta o zgode,czy moga byc zbadane przez praktykanta.

                  Przecie to jet takie przykre dla kobiety,
                  czuje sie juz wystarczajaco "obnazona"
                  a uspiona jest calkowicie zdana nie niemoc/

                  i nawiazujac do tego,przypomnial
                  mi sie jeszcze jeden bulwersujacy artykul z sali operacyjnej,
                  pacjetki ,ktore musialy byc uspione dluzej po operacji
                  byly gwalcone na "salach przebudzeniowych" brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrsad(
                  • mala20033 Re: Nawyki regionalne./szpitalne i etyka.... 22.12.05, 17:50
                    czytalam tez o takich praktykach lekarzy plastycznych, dentysty..
    • nick000 Re: Nawyki regionalne. 22.12.05, 17:05
      pamietacie wilka, skacze gdzies po podlaskich kniejach. Wątek przez niego
      załozony warto kontynuować.
      • kasikk Re: Nawyki regionalne. 22.12.05, 17:11
        no to napisz o potrawach wigilijnych, jakie u siebie robicie, bo to też różnie
        bywa smile)
        • nick000 Re: Nawyki regionalne. 22.12.05, 17:18
          nic ciekawego, to samo co w większości regionów naszego pięknego kraju. Bardziej na północny wschód, to zupełnie inna historia. Mieszkają tam Litwini, ci to potrafią czarować kulinariami.
          • slo-onko Re: Nawyki regionalne. 22.12.05, 17:32
            np. łamańce, wiecie co to takiego?
            • kendo Re: Nawyki regionalne. 22.12.05, 19:07
              nieeeeeeeeeeeeeee...czy to jakis kolacz???????????

              PS;..
              pewnie wilczek zakuwa ,bo przeciez teraz chyba sesje ma,jak w dalszym ciagu
              studjuje....zycze mu latwego zaliczenia wszystkiego.
              • kendo Re: Nawyki regionalne. 24.11.06, 13:21
                w listopadzie svenssony pozeraja gesi w gronie rodzinnym,
                pancio zakupilo,ale chyba zostawie na noworoczny obiad lub ,jak cala rodzina
                bedzie w komplecie.

                13 grudnia Lucyja-trzeba by bylo szafranowe buleczki napiec /pierniki i glögg z
                bakaljami przygotowac.-strasznie lubie ta tradycje,ma w sobie tyle uroku i
                ciepla.
                • kendo Re: Lucyja dzis 13.12.06, 12:21
                  a ja zapomnialam napiec szafranowych buleczeksad(
                  ech,cos sie ze mna dziejesad(,patrzsie jak slicznie tu wygladajawink)
                  stillme.blogs.se/2006/11/26/mera_bak_lussekatter~1370686
                  • slo-onko Re: Lucyja dzis 13.12.06, 12:40
                    na widok bulek moj jezyk uciekl....nie powiem gdziewink
                    choc nasze uszka w barszczu sa tez pyszne,a inni ich nie znaja,wiectego nam
                    moga pozazdroscic.
                    • kendo Re: Lucyja dzis 13.12.06, 12:43
                      prawda sloo,nasz barszcz jes smakowity,ale nie wszyscy vikingi go lubia,
                      a tu jeszcze inny wariant lussekattowwink)
                      www.baktips.se/lussekatter.html
                      tez mnie az skurczylo gdzies tam w doleczku za smakiem,latwo sie je piecze,ale
                      zawsze cczegos mi brak,dzis mam za malo mleka,ale moze chociaz polowe porcji
                      zrobie,bo z tak idea sie noszewink)
                      • kasikk_29 Re: Lucyja dzis 13.12.06, 12:55
                        kochana, a co to jest jäst i vetemjöl
                        bo tak, to ja znam szwedzki! big_grin
                        • kendo Re: Lucyja dzis 13.12.06, 12:58
                          jäst= drozdze,
                          vetemjöl=maka pszenna.
                          • kasikk_29 Re: Lucyja dzis 13.12.06, 13:00
                            nooo... to w zasadzie mogę piec big_grin
                          • nick000 Re: Lucyja dzis 13.12.06, 13:03
                            uprasza się, by o kulinarich nie mówićwink, ktoś tu jest głodny jak wilkbig_grin
                            • kendo Re: Lucyja dzis 13.12.06, 13:07
                              to latwo kasikku,w sumie jak drozdzowkawink

                              nicku to o deserku mowimy nie o jadlewink))))))))))))))),
                              ale przyznam ,ze nieraz pozeram je zamiast lunchu,sa syte i do tego
                              glögg,odlotsmile)

                              glögg=mozecie kupic w IKEA sklepie,to korzenny napitek,sa z alkocholem i
                              bez,podaje sie odzielnie w miseczkach:rodzynki/migdaly/orzechy,pije sie
                              podgrzany.
                              • nick000 Re: Lucyja dzis 13.12.06, 13:13
                                deserek przewaznie jest o wiele bardziej przyjemny od głownego daniawink
                                Delektujemy sie nim, smakujemy, zachwycamy sięsmile Niby człek już syty i wiecej
                                nie potrzebuje, cos jednak ciągnie, kusi, neciwink Jest on jak kropka nad iwink Bez
                                niej bedzie to tylko kreseczka bez konkretnego znaczeniawink Można sie najeść,
                                ale dopiero deser czyni ze zwykłego posilku obiadsmile
                                • kendo Re: Lucyja dzis 13.12.06, 13:21
                                  tez zawsze mowie,ze dester jest dopelnieniem i sprawia,ze "obiad" byl
                                  krolewskiwink)
                                  • kendo Re: 60-siatka u psiapsiuly:-)) 07.01.07, 11:51
                                    Zbiorka byla o 17:00,czekalismy niemal pol godziny na spoznialskich by wypic
                                    powitalny/a zarazem urodzinowy toast,szampan byl czerwony ,francuski(glupio
                                    bylo spisywac nazwesmile)byl smaczny....po odspiewaniu wienszowan,wszyscy udali
                                    sie do "baru"gdzie kazdy mogl "odrabac" sobie kawal tortu chlebowego z
                                    krewetkami,drugi z rostbifem,no sama roskosz dla podniebienia....do popicia
                                    bylo pychotkowe biale wino.siedza przy stolach wszyscy gawedzili,czulo sie jaky
                                    w ulu sie bylo,ale atmosfera byl ciepla i mila,chyba z 18 sztuk nas bylo,nie
                                    liczac jej dzieci,reszte osob widzialam po raz pierwszy,ale byli mili w roznym
                                    wieku.Po skonsumowaniu chlebowych pysznosci na stol zladowal tort
                                    napoleonkowy,co w jezyku umownym oznacza,ze po zjedzeniu go czas wracac do
                                    domu,OK,pozarlam juz niestety maly jego kawaleczek,choc byl pyszny,(na wiecej
                                    nie mialam juz miejsca)zjadlam jakis kawaleczek ciasta z drobinkami czekolady i
                                    pozegnalam towarzysto,dziekujac urodzinowej pani za goscine.
                                    Brak bylo tylko muzyki....ale tak teraz mysle,ze gdyby byla to przeszkadzalaby
                                    w rozmawianiu.
                                    Na takie uroczystosci moge chodzic co tydziensmile)
                                    • kendo Re: dzien ukiszonego sledzia;)) 16.08.07, 09:14
                                      tak,tak,moglo by sie wydawac,ze to zart,
                                      niestety sa grupy ludzi co go wrecz uwielbiaja,i nienawidza z
                                      obrzydzenia.
                                      Po otwarciu puszki ponoc straszny fetor....,tradycyjnie na
                                      ryneczkach ,komunalne aranzemangi prosza przechodniow na ten
                                      smakolyk,ulozony na chrupkim chlepku-dla odwazych zawsze zycze
                                      smacznego.
                                      • kendo Re:Wszystkich Switetych 31.10.07, 11:51
                                        wczoraj bylam z tesciowa na cmentarzu,
                                        no ,maszyna zbierajaca liscie juz jezdzila,gdzie niegdzie juz
                                        sw.aranzemang lezal i palila sie swieczuszka,
                                        szkoda,bo tu nie jest tak barwnie na cmentarzach w ten dzien,jak w
                                        kraju,gdzie od palacych sie swiatelek mozna sie ogrzac,pelno kwiatow
                                        (moze czasami az za duzo).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka