lusia_janusia
14.08.12, 18:33
Zaplanowane pojscie na basen, przebiegalo wg planow.
Po spotaniu Kendo przy autobusie, ruszylysmy w droge
do basenu, oczywiscie zagadane weszlysmy, przeciagnelysmy
nasze wjsciowki i w szatni po przebraniu stoimy juz pod
prysznicem pod ciepla woda aby tylko nura do wody.
A tu ku naszemu zdziwieniu, przychodzi sprzataczka i oznajmia,
ze basen jest nie czynny, z powodu sprzatani i przygotowywania
do nowego sezonu, tylko sale z gimnastyka sa czynne.
My wielkie oczy do calej sytuacji, i pytamy jak to sie stalo,
ze nie zwrocilysmy uwagi na czerwone kartki ponalepiane na
drzwiach o nieczynnym basenie.
I ku wielkiemu zdziwieniu i niepocieszeniu, przebralysmy
sie ponownie w suche ubranie i w recepcji, cala histroria
do smiechu...? ale dostalysmy ponownie skasowane
wejscie na basen na nastepne plywanie.
Przyszlysmy do mnie do domu usmazylam biliny i na nastepne
kolko zainteresowan, robotki i literatura.
A jeszcze zapomnialam napisac, ze jak zwykle zachaczylysmy
o sklepy, Kendo zachandlowala, ze polowe zakupow zostawila
do jutra, bo bylo jej ciezko, a jutro przyjedzie samochodem to
pozabiera wszystko.
-Lusia-