Spacerowalam dzisiaj nad morzem, wialo niemilosiernie,
sztormowo

Huczalo nad glowami i morze spiewalo po swojemu, szumiacymi
falami

Wykorzystalysmy do maxsimum slonce, bo po przyjezdzie do
domu niebo przybralo granatowego koloru i sypnelo sniegiem.
Az niewiarygodnie jak szybko zmienila sie pogoda ze slonecznej na sniezyce.
Nie bylo widac zadnych ptakow wodnych i ludi spacerujacych, dopiero
jak schodzilysmy do samochodu szli ludzie z psami na spacer.
Milego popoludnia i wieczoru zycze.