Dodaj do ulubionych

styl życia i bycia

31.07.07, 08:10
na przebudzienie i zachete do pracy kawa
inaczej nie umialabym pracowacsmile
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: styl życia i bycia 31.07.07, 08:14
      Czesc Greissmile
      a ja dzis dla odmiany ostro porzadkuje papierzydla. naplywa tego niezliczone
      ilosci. dopiero teraz zaparze kawe, smakowanie jejw pojedynke to nie to .
      z drugiej strony nikt nie grymasi,nie marudzi i nie skrzeczy-wszytsko ma swoje
      ZADY I WALETYsmile
      • greis52 Re: styl życia i bycia 31.07.07, 08:26

        dobrze jak miedzy nimi jest rownowaga,
        ale szala wagi zazwyczaj jest ruchoma
        i popada sie raz w euforie raz dol
        bo czegos zawsze brakujesmile
      • mycha Re: styl życia i bycia 31.07.07, 08:36
        slo a co u ciebie przeważa?
        zady, czy walety?big_grin
        • kendo Re: styl życia i bycia 31.07.07, 09:13
          mycha napisała:

          > slo a co u ciebie przeważa?
          > zady, czy walety?big_grin

          o to samo chce spytac sloosmile)))))))))))))))))))

          a ja dodam,gdy braknie mi mleka to kawy ,dostaje eurorycznego nerwa,
          poniewaz rano kawcia jedyna musi byc z mleczkiemsmile

          greis,ciekawy temat zalozylassmile
          • slo-onko Re: styl życia i bycia 31.07.07, 18:22
            u mnie sa ZADO-WALające chwilewink
            • slo-onko Re: styl życia i bycia 31.07.07, 18:24
              a tak na serio to dzis bylam psychicznie dobitasad jednak byc samej to same zadysad((( jeszcze jutro pol dnia takiego jak dzis mnie czeka,poradze sobie jednak, nie takie momenty przezylam.
              • slo-onko styl życia bardziej czynny niz bierny? 31.07.07, 18:53
                musialam powracajaca czerede z kanikuł nakarmic, w ilosci trzech osobniko plus dodatkowy pies i kot big_grin
                jak to jest,ze potzreba potrafiz czlowieka zrobic robota kuchenngeo? w pol godziny obiad i deser? sama sie nieraz sobie dziwie,ze tak mozna.
                • kendo Re: styl życia bardziej czynny niz bierny? 31.07.07, 20:12
                  cale szczescie,mialas udany dzien pod tym wzgledem i wszystko w domu by na
                  predkiego wyczarowc pychotki.
                  lepiej glodomorkow nakarmic,zanima sami zaczeliby cos przygotowywac,po takich
                  czynnosciach nieraz nie mozna wlasnej kuchni poznacsmile))))))))))
            • kendo Re: styl życia i bycia 31.07.07, 20:09
              slo-onko napisała:

              > u mnie sa ZADO-WALające chwilewink


              hi,hiiiiiiiiiiiiiiii...
              ales inteligentnie sie wymigalasmile))))))))))))))))))))))
    • greis52 sobota wieczor 04.08.07, 19:22

      siedze sobie wygodnie, w domu spokoj,
      na kolanach ksiazka, jednym okiem widze monitor
      drugim ekran TV a obok stoi filizanka z goraca
      pachnaca kawa, to jest moj czas smile))))
      kiedys przeczytalam slowa T.S. Eliota
      "Bieg mojego zycia odmierzaja łyzki kawy"
      i chyba tak jest na calym swiecie bo
      kawkuje sie od rana do wieczorasmile
      • kendo Re: niedzielny poranek 05.08.07, 10:23
        mozna greis powiedziec,ze kawcia uczynila nam kult dni/wieczorow/porankow,
        nalog ktory nam towarzyszy od dawna,
        osobiscie nie daje rady kawciowac wieczorkiem,cala noc bym niespala,ale rano
        obowiazkowo.
        • slo-onko Re: niedzielny poranek 05.08.07, 10:45
          to prawda,rano nawet dla rytualu jesli jestem w pracy, jesli w domu to nie musowo,ale ok.poludnia juz mam na nia ochote. tak jest np. teraz. musze miec smaka i ochote,by wypic ja z przyjemnoscia,nie jest to jednak przymus . jedna dziennie mi wystarczysmile
          • kendo Re: niedzielny poranek 05.08.07, 11:00
            no wypilam "eliksir pobodkowy" i do dziela,
            scielic lozeczka,i na paze,ale sie cieszesmile))))))))))))))))))
            miejcie sobie dobrze Zalogo.
            • greis52 niedzielne ciasto 05.08.07, 16:57

              na codzien to mi do kawy slodkiego nie potrzeba,
              ale w niedziele nie wyobrazam sobie zeby na talerzyku obok
              nie czekalo cos slodkiego, moja mama na szczescie lubi
              wypiekac wiec zawsze swieza dostawa jest, a jak nie ma to
              pod bokiem sklepik z roznosciami i pysznosciami
              i bioderka okraglutkiesmile
              • kendo Re: niedzielne ciasto 06.08.07, 09:22
                no prosze,
                mamy nastepnego lakomczucha na slodkosci,
                ja tez lubie miec cos kremistego pod kawcie ,
                ale te slodkosci najbardziej smakuja wieczorem pod herbatkesmile)
                siostra mi czasami cos podrzuci bo lubi piec,czego ja niebardzosmile)
                • kendo Re: styl zycia i bycia 06.08.07, 20:27
                  alez znowu zmienili totalnie szate foruma,
                  na razie jakos dziwnie,moze sie "znajde " w tym nowym wystrojusmile
                  • slo-onko nowa szata????????? 06.08.07, 21:07
                    a ja myslalam,ze strona zle dziala !!!!! ale mi nie pasuje sad(((
                    znow trzeba sie przyzwyczajac do nowoscisad a komu tamta przeszkadzala??????? bo mi nie sad(((((
                    dobrej nocki.
                    • kendo Re: nowa szata????????? 06.08.07, 21:14
                      przewodnictwo stwierdzilo,ze uprzednia szta forumowa majac 4
                      lata ,juz sie zstarzala,wiec wymienili,dodajac,ze mozna kozystac ze
                      starej szaty,
                      ale niejak nie moge jej znalesc,nawet poczte przeniesli i oddzielnie
                      wchodzic trzebasad(
                      • kendo Re:styl zycia i bycia 07.09.07, 09:55
                        psiun mnie obudzil z samego ranca,
                        wiec co??,by nie tracic dzionka i by len sie za mnie
                        niezabral,podciagnelam sie za kolnierz i papierzydla posortowalam i
                        do skoroszytow powpinalam,
                        zawsze sobie obiecuje robic to od reki......rzeczywistos praktyczna
                        wyglada niestety inaczej.
    • greis52 rzeczy z historią... 09.10.07, 17:10
      mozna spotkac w lumpekasach,
      ubiera sie tam wiele znanych pan
      fakty.interia.pl/galerie/kraj/nelly-z-lumpeksu/zdjecie/duze,586999,1
      ja zagladam czasami, nie mam zdolnosci wypatrywania cudeniek,
      ale kolezanka ubiera sie tylko w lumpekasach i gdybym nie wiedziala
      to trgo po niej nie widac, a ma sokole oko i zawsze wypatrzy
      super ciuszesmile
      • kendo Re: rzeczy z historią... 13.10.07, 21:59
        greis,
        lubie wejsc do takiego sklepu,ale jeszcze nigdy nic nie kupilam,
        mam rowniez kolegowne co sie tylko w nich ubiera z bardzo
        dobrym"smakiem"
        • greis52 Re: rzeczy z historią... 14.10.07, 11:18
          wyglada na to, ze wyszukiwanie ciuchowych perelek to tez jest dar,
          ktorym nie wszyscy sa obdarzeni
          • kendo Re: rzeczy z historią... 17.10.07, 19:33
            chyba masz racje greis,
            trzeba z gory juz wiedziec-widziec,jak dana ciuszka bedzie wygladac
            z innym poloczeniem,no i oczywiscie musi byc w wzglednie dobrym
            stanie ,by nie bylo za bardzo widac,ze juz "nie pierwszej nowosci"wink
            • nana_c odkrywanie powolnosci 26.10.07, 23:02
              Ksiazke o takim tytule dostalam kiedys od pewnego starszego, milego pana, który
              prowadzil kursy rodzinne... dalo mi to do myslenia. Mój styl zycia i bycia
              czasami za gwaltowny byl, za szybki, wszystko juz i zaraz- notabene, nie
              oczekiwalam tego od innych, ale wlasnie od siebie- szybko i perfekcyjnie.
              Dawalam sie sama zwariowac.
              To bylo 6 lat temu. Teraz, przy calej hektyce dnia codziennego, biore sobie
              moment czasu tylko dla siebie, i narzucam sobie tempo, za którym podaza i moja
              wewnetrzna wygoda wink i wszystko tez wychodzi, i udaje sie smile))
              Styl bycia i zycia nie jest uwarunkowany genetycznie, da sie zmienic smile
              • kendo Re: odkrywanie powolnosci 27.10.07, 13:54
                nano,
                o!! o mnie mowia wszyscy ze stersam,choc sama tego nie czuje,
                ale gdy czasami na chwile od obowoazkow sie oderwe,to czuje",jak
                czacha dymi od stresu"
                a z ta perfekcyjnoscia,to dalam sobie juz spokoj,kiedys musialam
                wszystko sama zrobic,bo wydawalo mi sie,ze tylko ja tak
                potrafie,obecnie zlecam pracke i niech bedzie wykonana,najlepiej
                wedlog tej osoby,nie krytykuje,akceptuje i juz,dla wlasnej wygody.
                z wiekiem czlowiek madrzejewink)
                • nana_c Re: odkrywanie powolnosci 27.10.07, 21:40
                  Kendo,
                  ja jeszcze jestem na etapie perfekcyjnosci- ale wlasnie "jeszcze".
                  Niedlugo juz chyba... widze sama, a i inni mi mówia, ze niepotzrbnie sie
                  stresuje, czy zrobie cos tak czy inaczej, i tak wszystko jedno, a w pracy i tak
                  nikt czegos ekstra uhonoruje... ze wszystkie akty ulozone? Jakbym ja nie
                  ulozyla, ulozyl by ktos inny kiedy indziej. I tak dalej. Jakos sama sobie kiedys
                  zaczelam taki rygor narzucac, ze jak cos robie, to tip top. Nawet, jesli chodzi
                  o rzeczy "niewazne".
                  Po ikstnym zawale ucha, daje sobie na spowolnienie. I dobrze mi to robi. Ale ile
                  sobie sama zaszkodzilam tym perfekcyjnym podejsciem do wielu spraw- to juz mi na
                  cale zycie niestety zostanie.
                  Madry Polak po szkodzie... sam sobie chcial cos udowodnic, a przy okaszji innym sad
                  • kendo Re: odkrywanie powolnosci 28.10.07, 09:31
                    takie jest zycie Nano,
                    ciagle gnamy z obowiazkami ,
                    nasza perfekcyjnos,dla nas samych jest satysfakcja,choc czasami
                    sami "przeciagamy strune" nieswiadomie,
                    dla innych moze sie wydac to blachostka,wtedy zaczynaja sie
                    komentarze :dobre i zle.
                    • kendo Re: styl spania 30.10.07, 10:01
                      nie chidzi w jakiej pozycji sie spi,choc psychologowie ustali tu tez
                      pewne normy,
                      chodzi o ustawienie lozka w pokoju,
                      poniewaz nieraz sa problemy z zasnieciem,polozylam sie dzis w
                      nogach ,mowia,ze to zmiana,jakby nowe miejsce spania.
                      mialam rowniez dziwny sen,nad ktorym teraz mysle co oznaczal,nie byl
                      to koszmar a raczej jakies przeslania,tak mi sie wydaje,i jezeli
                      wierzyc przeslaniom,ze "na nowym miejscu spania" sny sie
                      spelniaja,to niewiem co to ma byc.
                      • kendo Re: ech zycie 09.11.07, 11:20
                        czy tez zauwazyliscie,ze z czasem jestescie mniej odporni na zimno?
                        dzis zmazlam na spacerze,mimo,ze ubrana bylam odpowiednio do
                        pogody,jak co roku,
                        chyba to sa oznaki starosciwink
                        albo bede musiala cos nowego do garderoby wpeowadzic.
                        • kendo Re: styl zycia 13.11.07, 12:20
                          ogaldnelam przed chwila program na "zone club" ,i chcialam sie z
                          wami podzielic uwaganmi,
                          ekipa "zdrowego odzywiania" miala za zadanie zmobilizowac dziewczyne
                          do jedzenia zdrowego,
                          nerwy mnie ponosily,boz to dziewcze opychalo sie
                          nieustanie "smieciami" jedzenie zakupione w
                          KFC/Macdonaldzie,tluszcz,tluszcz,az mi sie niedobrze robilo gdy
                          ogladalam ja i analizowalam jej postepowianie,nawet jej siostra
                          blizniaczka probowala przemowic do jej "zdrowego rozsadku"
                          brakowalo wspolpracy z "ekipa",niemniej na koniec psycholog
                          przelamal jej bariere ,zmusil do wyciagniecia racjonalnych wnioskow
                          co do zdrowego jedzenia i co moze ona zyskac ,wkoncu po calym
                          miesiacu dziewcze zrozumialo,nawet ugotowalo zdrowotny obiad dla
                          ekipy.
                          usch,i tak chyba jest najczesciej z ludzimi otylymi,(potrzebuja
                          wsparcia od innych ) biorac pod uwage tych,co ze wzglad na chorobe
                          sa "lepiej odzywieni"
                          • slo-onko Re: styl zycia 13.11.07, 12:53
                            a mnie to sie wydaje,ze swoj rozum to jedno,a tardycja obzerania sie
                            fast fudami to drugie. jest taki program na tv gdzie pewien anglik
                            gotowal dla szkolnych dzieci z nadwaga specjalne dania. sam
                            wlasnorecznie przygotowywal wymyslne zdrowe potrawy. dzieci byly
                            jednak tak nauczone,ze procz hamburgerow,frytek i im podobnych
                            potraw nic im nie smakowalo. pluly kurczakiem i innymi smakolykami.
                            w domu jadaly podobnie,to samo co w szkolnych stolowkach. a kiedy
                            pokazali pania kucharke,ktora przygotowywala posilki to jakby co
                            najmniej za przeproszeniem pasza miala nakarmic swinie. wszytsko to
                            zalezy od tego czy chce sie gotowac,a przede wszytskim dziecko to
                            tez czlowiek. suma sumarum droga prob i bledow,wielkiego poswiecenia
                            i zaangazowania nowego kucharza dzieci lacznie z nim zaczely
                            przygotowywac i gotowac od podstaw. przekonaly sie,ze mozna jesc nie
                            tylko nasaczone tluszczem posilki,ale cos dobrego i zdrowego.
                            sama lubie fast fudy,ale znam umiar w ich jedzeniu. poza tym nasza
                            tardycja nie bardzo na to pozwala,a wrecz przeciwnie,nam smakuja
                            potrawy gotowane od podstaw . do tego gdy zrobi sie to samemu to
                            tymbardziej smakuje.
                            takie jest moje zdanie.
                            • kendo Re: styl zycia w 2007 a teraz 2017 03.04.16, 10:04
                              szukajac czegos innego,
                              natrafilam na stary watek zalozony przez Greis, w 2007 roku
                              poczytawszy i to mi sie spodobalo,
                              co zacytowala zalozycielka watka

                              ..cyt"kiedys przeczytalam slowa T.S. Eliota
                              "Bieg mojego zycia odmierzaja łyzki kawy"
                              i chyba tak jest na calym swiecie bo
                              kawkuje sie od rana do wieczorasmile.."


                              patrzac z perspektywy tamtego czasu,to niemal 10 lat uplynelo
                              wiel sie zmienilo w moim mysleniu /postepowaniu na styl zycia,
                              a u Was tez,
                              inaczej myslicie/postepujecie??

                              zmienilam "byt swego zycia" czyli na bardziej "zdrowy"
                              z waga na wiek dostosowany biorac pod uwage to
                              ...cyt,Badania wskazują, że trening siłowy może zwalczać wszystko, od cukrzycy na choroby układu krążenia i demencji. Gdy zmniejsza się masa mięśniowa, jest ważniejsze niż kiedykolwiek, aby trenować siłę mięśni i sygnalizuje organizmowi potrzebnych do mięśni...
                              • alfredka1 Re: styl zycia w 2007 a teraz 2017 03.04.16, 12:46
                                Trening silowy uprawiałam od 11 do 15 roku mojego zycia.
                                Kopanie ziemniaków , obrąbywanie gałęzi ze ściętych smolistych drzew /za chorą mamę/, dźwiganie wody na koromysłach, odśnieżanie z zasp przejść z domu do ulicy , dźwiganie "żywności" ze wsi zdobytej za domową pościel, sztućce, a nawet za maszynke do miesa. Chodziło się dziesiątki kilometrów smile)
                                a wszystko to działo się w Nowej Wilejce, tam gdzie Domeyko pojedynkował się Doweyką.

                                p.s. ale najgorzej wspominam piłowanie drewna i potem rąbanie sad(
                                • kendo Re: styl zycia w 2007 a teraz 2017 03.04.16, 12:59
                                  *Alfredziu
                                  jestes jedna generacja przedemna,
                                  wiec wspolczuje,ze mialas takie dziecinstwo,
                                  gdzie musialas "uzywac ponad swe sily tyle wysilku"

                                  piszac o silowym treningu miedzy innymi te czynnosci mozna wykonywac w odpowiednim wieku,
                                  bedac u Mamy rabie dla niej drwa siedzac na stoleczku na opal,a czasami i piluje na mniejsze kawalki..ale to sporadycznie,sasiad z pila elektryczna przychodzi,

                                  silowa gimnastyka w naszym wieku jest potrzeba
                                  ale nigdy na sile,
                                  mozna miec dostosowany program do swych lat/zdrowia
                                  a przy tym trzeba dostarczyc i biala dla podbudowy naszych muskul,by dalej mogly utrzymywac nas w pionie wraz z kregoslupem.
                                  widze po swojej tesciowej,ze wcale nie przyklada wagi do tego "wysilku" coraz slabsza jest silowo i zaczyna traci rownowage..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka