kendo 30.10.07, 09:17 czas na nowa stronke ze zwierzaczkami,powtarzam nazwe za sloo,niech bedzie taka sama nazwa,latwiej w razie co szukac. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=30786440 zalaczam rowniez poprzednia coby dla przypomnienia. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kendo Re: moje psidlo nie lubi deszczu 30.10.07, 09:19 a jak zobaczy deszczowke ,ucieka,( nie lubi nawet lapek wycierac,na trawke z rana tez nie wyjdzie bo mokra,a jak juz musi,to czlapie niemal na paznokciach niemal w powietrzu) Odpowiedz Link
slo-onko Re: moje psidlo nie lubi deszczu 30.10.07, 09:38 jakies kaloszki musisz mu Kendus wykombinowac moja psina tez nie lubi,ale to nie dziwne, w koncu jest psią kobietą Odpowiedz Link
kendo Re: moje psidlo nie lubi deszczu 30.10.07, 09:46 *sloo, no Twoja psiunka,to nawet brzuszek bedzie miala mokry i rozumie doskonale,ze nie lubi deszczu , butki zimowe mialy poprzednie pieski,staly cierpliwie gdy sie je nakladalo,w przypadku Bobiego to mysle,ze zostal czyms zrazony w szczeniecym wieku,ze nieda sobie nic z lapkami zrobic, inaczej moge go przewracac z boku na bok,masowac,skore naciagac uwielbia "moje tortury") Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 30.10.07, 09:56 tak jest bardzo wrazliwa,a po mokrej trawie chodzi jak bocianD wczoraj odstawila akcje, gdyby umiala to pogryzlaby z ato,ze chcieli ja zabrac do spania,uciekala do mnie ile sil w nogach Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 30.10.07, 10:06 *sloo, jak widzialam,to Twoja piesa"Jest Twoja"innych akceptuje a Ciebie po prostu adoruje, podobnie jest u nas,Booby,jak wracam do domu,przytupuje bym jak najszybciej siadla na kanapie,a wtedy juz na kolanach mi siedzi i jak stesknione dziecie cieszy sie mna czasami jest to uciazliwe,bo nie zdaze sie przebrac i jestem oklaczona,a on w siodmym niebie,ze mamcia go piesci,nawet slucha sie mnie lepiej niz pancia. Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: vistulowy zwierzyniec 30.10.07, 14:44 no to, kendula, wyszło, kto rządzi w domu psisko wybiera najsilniejszego za przewodnika Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 30.10.07, 19:35 kasikku, no moze i racja,ale czy ja taka "silna"?, moze wiecej go tresuje i przez ten faktor,czuje,ze mam wiecej dominacji nad nim,psiuny to potrzebuja, pieszczenie swoja droga,najlepiej naciaganie skory lubi) miej sobie mily wieczorek. Odpowiedz Link
nana_c Re: vistulowy zwierzyniec 03.11.07, 19:08 Wiecie, moje kocie bydlatko, zginelo, i nie bylo go ponad 2 dni i 2 noce Wczoraj znalezlismy; dal sie zamknac w hali fabrycznej za ogrodem. Juz raz tez tak bylo, ale nie przypuszczalismy, ze znowu jest tam, jako ze hala przeciez 2 dni pod rzad byla otwarta. Moze bal sie maszyn i wyjsc? Dozorca wczoraj wieczorem, po naszym wyraznym uslyszeniu "miau" otworzyl hale i mielismy naszego wlóczykija z powrotem Co za ulga.... Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 03.11.07, 20:03 *nano, ojej,jak dobrze,ze kicidlo sie odnalazlo, i nie nauczyl sie,zeby po halacha sie nie wloczyc),kara go spotkala i mial izolacje od swiata) ja pierwszego dobermanka zamknelam w garazu,calkiem niechcaco,chodzil za mna,dopiero po godzinie zaczelismy go szukac i nawet nie szczeknal,ze jest w garazu,siedzial biedaczysko cichutko,ale jaka radosc byla,ze na wolnosc wypuszczony zostal) Odpowiedz Link
greis52 moj zwierzak:) 08.11.07, 09:41 img179.imageshack.us/my.php?image=1000001gx6.jpg sympatyczna sunia w spadku po dziadku moich dzieci otrzymana Odpowiedz Link
mycha Re: moj zwierzak:) 08.11.07, 09:56 śliczniusia taki słodziak moje małe czarne niewywrotne wczoraj podniosło mi ciśnienie. Nałożyłam lakierobejcę na toaletkę i czekałam aż wyschnie. a cat in black, non stop łaziła i próbowała się o nią ocierać. no co wyprosiłam ją z pomieszczenia, to chwila nieuwagi, a ta myk i już się próbuje miziać. a złodziej z niej niesamowity. Oglądam sobie TV przy zgaszonym świetle, leżę w łóżku i przychodzi łobuziak. widziałam, ze ma coś w myszczku, ale pomyślałam, ze to kulka ze sreberka. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że mój kot, to takimi rzeczami się nie bawi, woli myszy - bez względu na to, jak to brzmi zapalam światło, patrzę, a ona szybciutko pochłania oliwkę. co się okazało? bratowa robiła sobie jeść i gdy wkładała słoik do lodówki kot musiał jej z talerza podwędzić oliwkę. ona się trzęsie, jak czuje czy widzi oliwkę ślini się na bób. a wczoraj odkryłam, że da się oskalpować za brukselkę. to jest kot, który je wszystko. nawet cebula w sporo posolonej i popieprzonej śmietanie jest pyszna Odpowiedz Link
kendo Re: moj zwierzak:) 09.11.07, 10:32 Greis, sunia bardzo slodziasta,ma sliczne ubarwienie i jest futrzasta,duzo chyba przy futerku pracki,zwlaszcza w deszcz i nieg. Mycha, no ale kocio Ci sie udalo,moze cos w tej lakierowej zaprawie bylo,ze sciagala ja do zrobienia oddcikow na mebelku, a ze kocie wegetarianskie jedzonko lubi to pierwszy raz czytam, ja przez dwa dni pilnowalam Czarliego od siostrzenicy,pieszczoch straszny i szczekiem wszystko che wymuszac,po deszczyku chodzic nie lubi,zrobi swoje i w torbe wskakuje,by do domciu doniesc. Odpowiedz Link
kendo Re: moj zwierzak:)i rakiety 30.12.07, 21:15 o rany,jak sie Bobyy boi strzelaniny(((((((((( biedaczysko....tak wystraszonego psiuny nie widzialam,pierwszy sie bal,nie wyszedl nadwor gdy poczul zapach rakiet, a ten,??okna pozaslanialam zaluzjami,siedzimy kolo niego a biedaczysko w panike wpada gdy strzal slyszy,jutro dostanie juz tabletki,nie chcemy dzis zaczynac,bo sa mocne i lekarza odpowiednie wskazowki dal.... oby wasze psiunki/kotki/chomiki przetrwaly strzelanine. Odpowiedz Link
slo-onko Re: moj zwierzak:)i rakiety 30.12.07, 21:18 w taki dni biedne zwierzeta mocno cierpia i bardzo sie boja. nawet dlatego zakazalabym uzywania rakiet. moja psinka tez sie boi,gdy uslyszy strzal w jednym pokoju to zmyka do pokoju obok,a gdy w drugim to znow ucieka do pierwszego i takw kolko. co bedzie jutro? az boje sie pomyslec Odpowiedz Link
kendo Re: moj zwierzak:)i rakiety 31.12.07, 20:19 sloo, moj robi podobna ucieczke,,,, najgorsze to ze tabletki niewiele pomagaja,jest ciezko wystraszony juz o tej godz.a co bedzie o 24:00??????????, najgoresze ,ze niedad sie przytulic w takich wystrzalach,miota sie biedaczysko. oby nam przezyly.... Odpowiedz Link
kendo Re: moj zwierzak znowu s.................. 08.02.08, 15:57 juz niemam sily do niego,skubaniutki, robilam porzadek w papierzydlach,poszlam niepotrzebne spalic na dworze,wzielam go by nozke popodnosil tu i tam,zaczal szczekac na ognisko,wprowadzilam do domu,zamknelam drzwi,a po chwili,jak tornado wyskoczyl z domu i pobiegllllllllllllllllll...sam umie otwierac drzwi cale szczescie,ze zatrzymal sie i moglam go przekupic keksem,przyprowadzilam do domu z wiszacym jezorem do ziemi) Odpowiedz Link
henryk245 Re: vistulowy zwierzyniec 04.03.08, 18:02 2007-03-04 h.15:55 - 2008-03-04 juz rok minol gdy Xystos zmarl a ja Go w dalszym ciagu kocham ZAWSZE BEDE KOCHAC smutny dzien dla mnie Bobby nierozumie dlaczego tak pytajaco w oczy mi sie patrzy .... Odpowiedz Link
nana_c @henryk245 04.03.08, 20:39 Xystos byl twoim psem? Smutno jest, jak maly wielki przyjaciel odchodzi... Odpowiedz Link
kendo Re:psiunki 04.03.08, 21:26 no,ale teraz sie juz nie meczy biedaczysko,ma sobie lepiej, pozostawil piekne wspomnienia po sobie, jest teraz nastepny,ktory rowniez co dzien oczarowuje i psoci po swojemu, dzis chcial dzwonic z mojej komorki),na szczescie funkcjonuje. Odpowiedz Link
kendo Re:ech,chyba upiklam jezyka:(( 23.04.08, 18:21 przed chwileczka,poszlam pomieszac w ognisku,i az zamarlam ze strachu,kosteczka sie wylonila spod gliszczy(((((((( nie byla wielka sterta,polozona chyba pod koniec marca,i skladala sie z samych galaek tuji,niemozliwe by wczlapal tam jezyk,nie bylo go juz w pierwszej stercie gdy podpalalam,bo sprawdzalam. jutro pogrzebie w zgliszczach czy wiecej znajde kostusiow. Odpowiedz Link
mycha Re:ech,chyba upiklam jezyka:(( 25.04.08, 09:20 biedny jeżyk ale kenduś, może to jednak nie jeż. mój kot od kilku dni zajada się prawie pełnym obiadem)) ryba z brokułaki. jak słowo! jak sobie gotuję, nie ma mocnych, żeby jej nie dać! robi taką awanturę, jest gorsza niż rozpieszczona panienka z dobrego domu. plącze się, gardłuje, w garki zagląda. niedługo dojdzie do tego, że żadnych warzyw nie będę mogła zjeść nie dzieląc się z nią)) Odpowiedz Link
kendo Re:ech,chyba upiklam jezyka:(( 28.04.08, 10:20 mycha, sprawdzilam zgliszcza,nie bylo wiecej kostusiow, wiec mysle,ze grabiac pod tujami,kocicko zostawilo resztki jakiegos zwierzatka i niewidzac przedtem tych kostosiow ,podpalilam normalnie je. a ta Twoja kocia to wegetarianka sie robi),moze i dobrze,moze i marchewke zacznie chrupac) miej sobie dobrze. Odpowiedz Link
mycha Re:ech,chyba upiklam jezyka:(( 28.04.08, 14:35 no wiedzisz marchewki jeszcze nie próbowałyśmy, ale dieta czysto wegetariańska chyba jej nie grozi)) uwielbia surowe serduszka, wątróbkę drobiową. Odpowiedz Link
kendo Re:bociany w Przygodzicach 30.04.08, 09:59 www.bociany.ec.pl/ zapomnialam o bociankach, mozemy sledzic ponownie,jak nerwy nam wytrzymaja Odpowiedz Link
slo-onko Re:bociany w Przygodzicach 30.04.08, 10:02 a moze wyciagnac watek z linkami bocianich gniazd? Odpowiedz Link
kendo Re:bociany w Przygodzicach/bak 30.04.08, 10:45 juz wyciaglam bocianow) na altanie wisial koc, slysze warczenie) baka,i skubaniutki w kocu sobie gniazdko wil) koc zlozylam,w inne miejsce polozylam,zobacze czy sie wyprowadzi. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobyy sie pokiereszowa:( 02.05.08, 16:34 juz sily do niego niemam, strasznie szybki,do wszystkiego biegnie bez opamietania i dzis zapiecie od liny weszlo mu pod skore ,jak wyrwal sie za plot,i oczywiscie ma rozerwane strasznie,biedaczysko,moze sie jakos zagi,bo nie uszkodzilo miesni. moje paluchy jakos sie goja,moge juz zginac ostroznie,siostra sie wczoraj przerazila,jak zobaczyla....oczywiscie mam zaklejone,i w ten sposob nie saczy bo palce sa lekko usztywnione. *sloo,zamowilam to na szybkie gojenie,przyjdzie w piatek 9 maja, przyda sie moze nawet i dla Bobiego. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobyy znowu chory:( 15.10.08, 11:33 ache te nasze psiaki, wczoraj dostal silny antybiotyk,bo ma chorobe kleszczowa, latem jeden klesz,ktorego wyjelismy zarazil go,powstal stop,ktory myslelismy,jak wszystkie inne odpadna bez problemu,ten niestety zaczal sie paprac ,mam nadzieje,ze wyjdzie z tego calo,bo widzialam u Mamy,jak jej piesek umarl na ta chorobe-biedaczek,mimo pomocy medycyny nie dalo sie go uratowac( Odpowiedz Link
kasikk_29 Re:Bobyy znowu chory:( 15.10.08, 15:41 biedna psina... u mojej babci suńka chorowała strasznie i ledwo ją wyratowali - też kleszcz Odpowiedz Link
kendo Re:Bobyy znowu chory:( 15.10.08, 18:08 kaikku, u mojej Mamy psiunka nieprzezwyciezyla choroby odeszla nasz moze wyjdzie... Odpowiedz Link
fleur1 Kendo jak się czuje Twój pies? 22.11.08, 16:30 Smutno jak zwierzęta chorują, a kleszcze są straszne, najgorsze mogą być powikłania, jak się zagości takie monstrum pod skórą. Moje angielskie dzieci mają od niedawna kotki, to Fufka i Larcia. Wolałabym, aby zamiasy kotów były wnuki, ale na to nie mam większego wpływu. Tymczasem cieszymy się kotkami. Odpowiedz Link
kendo Re: Kendo jak się czuje Twój pies? 23.11.08, 19:07 o ranyyyyyyyyyyyyyyyyyyy,jaki slodki kociaczek, ja teraz moge sobie tylko zdjecia takie poogladac( niemartw sie wnukami/czkami,ja czekam cierpliwie na swoje *Fleur,dziekuje, strup niby sie zagoil i od nowa wycieki obok tego miejsca ukaszonego, czekamy ponownie na wyniki od weta,bo w tamtym tygodniu wzieli wycinki na cyto/na bakterie( teraz zimno,nakladamy plaszczyk,ryzyko,ze mozemy szfy ,ktore maja sie same rozlasowac poobrywamy, mimo wszystko ma Bobby apetyt i humor do zabawy,moze jakas bkteria sie uczepila,ktora potrzebuje innej dawki antybiotyku. Odpowiedz Link
greis52 Re: Kendo jak się czuje Twój pies? 24.11.08, 08:14 to moje zwierze na wczorajszym spacerku Pieskowi kendo zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia, jak ma apetyt to wszystko dobrze sie skonczy Odpowiedz Link
kendo Re: Kendo jak się czuje Twój pies? 24.11.08, 09:17 *greis, dzieki za psiunka, Twoj,ma sliczne ubarwienie,podobne do dobermana, jest sliczny,tak sie zastanawiam,ze snieg chyba lepi sie na siersc przy lapkach,bo widac ,ze dlugowlosy jest, podrap psiunke za uszkami. Odpowiedz Link
greis52 Re: vistulowy zwierzyniec 28.01.09, 10:36 moja suczka ma cieczke i najgorsze to, ze zaczyna mam uciekac do kawalerów, trzeba ja pilnowac bo potrafi lep wyciagnac z obrozy coz natura!!!!!, ciekawe jak dlugo suczki to maja ile jeszcze razy bede z kijem chodzic zeby nie byc babcia Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 28.01.09, 11:44 *Greis no to masz niewesolo z panna) mysle,ze dwa tygodnie lub wiecej a ten srodkowy tydzien najwaznieszy dla suni, nasi kawalerowie na spacerach nosami szorowali asfalt za zapachami milosnymi, pierwszy doberman Rex wyl w domu/drugi Dux po prostu line odgryzal i na wies piedzil ,obecny Boby probuje wszystkiego by zwiac) szkoda ich czasami,ze nie umia sobie poradzic w inny sposob. a myslas ja wysterylizowac? czy jakies antykoncepcyjne leki dac? Odpowiedz Link
greis52 Re: vistulowy zwierzyniec 28.01.09, 14:17 myslalam a jakze, ale to juz starsza pani i ciagle mysle ze jej juz to powinno minac mam ja dopiero od 3 lat a to juz za pozno na sterylizacje bylo, ale do tej pory nie bylo problemow sama pomagala opedzac sie od kawalerow jej sie chyba chce ale znow pol roku spokoju bedzie bo nastepna dopiero na jesień Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 28.01.09, 17:12 opowiem Ci,jak sasiadow dalszych suczka labladorka przybiegala sama do Rex i kiedys spala nawet cala noc u nas na schodkach przy glownym wejsciu,w domu byla juz starowinka ledwo chodzaca/sikajaca czasami na swe legowisko ,ale do kawalera przybiegala,pozniej przyprowadzila przybrana corke i stalo sie Rex zostal tata,wiec uwazaj na swa panienke,umia sie "maskowac") Odpowiedz Link
kendo Re: moje psiuny 03.02.09, 19:54 skoro juz umie wklejac wiec pokazuje co mialam i mam) tu Boby w nowym domu ,pierwsze dni, Odpowiedz Link
greis52 Re: moje psiuny 03.02.09, 19:58 sliczniutki a jaki zadbany podobalby sie mojej suni Odpowiedz Link
kendo Re: moje psiuny 03.02.09, 20:20 dziekuje Greis, lubi kazde psiunki,no chyba,ze ktorys na niego od poczatku szczekal,to sie tez chce odgryzc na spacerku) spotyka samca wilczura i slicznie sie bawia razem. Odpowiedz Link
greis52 Dziś światowy dzień kota:) 17.02.09, 08:50 jesli ktos go posiada, to dzisiaj jest czas na głaskanie i dopieszczanie czworonożnych, uroczych pupilków zawsze chcialam i chce miec kociaka w domu, ale jak nazrazie to pies kroluje, duzo sie mowi "o milosci psa i kota" moze jeszcze kiedys wypróbuje ta relacje Odpowiedz Link
kendo Re: Dziś światowy dzień kota:) 17.02.09, 09:36 w takim razie duzo glaskow dla wszystkich kociakow) Greis,tez kiedys pragnelam kotka i cud sie zdazyl,ktos nam na ulice podrzucil dwa kociaki,niestety,wtedy Dux byl w domciu,mieszkaly na altanie zanim domki im znalazlam, Bobby nie akceptuje kotow a sama mam niestety alergie na nie tez,wiec moge z daleka popatrzec na nie. w dziecinstwie mialam calego czarnego kota pana Odpowiedz Link
greis52 moze nie vistulowy ale dzielny piesek.... 13.03.09, 09:11 Przeszedł 400 km, by wrócić do właścicieli, niesamowite! fakty.interia.pl/ciekawostki/news/przeszedl-400-km-by-wrocic-do-wlascicieli,1271517 Odpowiedz Link
kendo Re: moze nie vistulowy ale dzielny piesek.... 13.03.09, 09:32 nieraz mysle nad tym fenomenem,jak pieski/koty moga sie orietowac w odleglosciach i trafiac do swych domow, dzielny psiunek. Odpowiedz Link
greis52 Re: moze nie vistulowy ale dzielny piesek.... 13.03.09, 09:48 ponoc to ich szósty zmysł tak dziala Odpowiedz Link
kendo Re: moj psiun 24.03.09, 10:17 dzis mnie strasznie przeciagnal na spacerku, gnal ,jak na maratonie albo jakby gdzies na koncu drogi stala micha pelna miecha... krzyz zaczal mnie bolec, dobrze,ze jutro mam gimnastyke to instruktorka przeciagnie mnie po swojemu) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: moj psiun 25.03.09, 18:14 Jak tam kręgosłup Kendo? masaże pomogły ?.Ja mam dobrze,bo koty w domu siedzą.Borys lubi się wylegiwać na moim łóżku. Odpowiedz Link
kendo Re: moj kot 25.03.09, 18:41 o rany Jagus, ale piekny i wielgasny Borysek, szkoda,ze Bobyy kotow nie lubi i mam uczulenie na futerkowce, od razu bym sobie kota sprawila, a takie sliczne rudzielce mi podrzucili kiedy i cale szczescie,ze poprzedni psun tez kotow nie lubial,teraz musialabym sie ich pozbyc,bo z kotkami nieda sie jak z psiunkami na odleglos,wszedzie sa dla Borysa duzo drapkow za uszkami i glaski po brzuszku od ciotki klotki) Odpowiedz Link
kendo Re: moj kot Borys 25.03.09, 18:43 musialam jeszcze raz go popodziwiac , naprawde ma takie zileone oczy? sliczna ma oprawe biale z czarnym na glowce. glaski,glaski...nich pomruczy z roskoszy Borysek) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: moj kot Borys 25.03.09, 19:30 Borysek ma zielone oczy i wdzięczny ciotce klotce za głaski . A tu wnuczek młodszy z Pieszczochem śpią. Odpowiedz Link
kendo Re: moj kot Borys 25.03.09, 20:39 o rany,jakie sliczne zdjecie wnuczek slodziasty/,nie wspominajac Pieszczocha wypasionego.... lubie ogladac takie "rodzinne "zdjcia. Odpowiedz Link
kendo Re: uciekinier;) 26.03.09, 09:40 dawno temu co Bobyy zwial z dzialki domowej, nabiegal sie az niemal padl na ozimine, w koncu zwabilam go kulka miesna,ktora z kieszeni wyjelam,dal sobie nalozyc obroze i przez rostapiajaca sie orke wrocilismy do domu, pancio zaraz za mopa i po podlogach jechal a ja lapy z blota obmywalam) ciekawe czy bedzie chcial zaraz na spacerek isc?,mysle,ze tak.....och.... nowa obroza pojechala do reklamacji....miala wytrzymac 50 kg wagi,ale oczywiscie Bobyys sila wazy chyba wiecej,gdy chcial kuropatwy przegonic ze swego rewiru Odpowiedz Link
kendo Re: uciekinier;)-Bobyy 27.03.09, 21:20 jescze "cieplutkie zdjecie" z przedostania zabawka miskiem,tak ja lubi,ze wszedzie z nia chodzi ,a teraz sie nawet polozyl na nia... nie oddam jej nikomu..tak chyba chcial powiedziec) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: uciekinier;)-Bobyy 27.03.09, 21:45 Mój Toffi też miał prosiaczka szmacianego.Był bardzo zazdrosny o tę zabawkę,nie dał sobie zabrać,a z prosiaczka już strzępy były. Śliczny Bobi. Odpowiedz Link
kendo Re: uciekinier;)-Bobyy 28.03.09, 10:14 Jagus, slubny jak zakupuje mu jedzenie,zawsze zakupi pluszaka,juz zaczelam marudzic,ze niema gdzie tego ukladac,bo nie wszystkie na "pniu porozrywa" zrobie kiedys zdjecie koszyka pluszowego...zima na snieg wyrzucalam,coby rostocze z nich wymrozic,kurzu duzo ,jak zacznie je tarmoscic. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: uciekinier;)-Bobyy 28.03.09, 10:51 Zwierzęta muszą mieć swoją zabawę i zabawki.Tak jak i my, jak nie ma co do roboty to nuda męczy i "zabija." Mojego,ale drugiego psa Czapiego {mieszaniec} ulubioną zabawą to było przyniesienie kolejnego kamienia. Jak nie wyrzucałam,to je znosił i układał w sznureczek.Potem już nie godziłam się i przed wejściem mu odbierałam,bo zaczął przynosić cegłówki. Odpowiedz Link
kendo Re: moj psiun nienawidzi jezy 11.06.09, 20:04 *Jagus, o rany,dal rade ceglowke wniesc do domciu? nasz nosi:wynosi/wnosi wszystkie buty,nawet do lozka je sklada,kiedys na kanapie poduszeczke z drewniaka sobie zrobil a wczoraj znowu jeza upolowal i chcial go stratowac,na szczescie przezyl jezyk. a tu dzis z nowa zabawka na trawce Odpowiedz Link
jaga_22 Re: moj psiun nienawidzi jezy 11.06.09, 20:48 Bobi ma ślicznego misia,śliczny i zadbany.A ja mam akurat fotkę Pieszczocha jak się wyleguje na balkonie. Odpowiedz Link
kendo Re:Pieszczoszek 11.06.09, 21:23 cudowny,az rece sie wyciagaj by go popiescic sliczy "basiorek"-czyli ma troszke sadela pancio zawsze niemal wracjac z jedzeniem dla psiuny zabawke mu kupi, niedawno pralam cala maszyne jasnych,schowalam do garderoby by te cieme tarmosil,, mowie,ze dziecie nie mialo tyle pluszakow co Bobyy) glaski dla Pieszczocha Odpowiedz Link
jaga_22 Re:Pieszczoszek 12.06.09, 09:49 Bo to tak..... dzieci duże i nie zawsze są pod bokiem,a serduszko chce kochać i te nasze zwierzaczki nam to umożliwiają.Ten kto nie ma zwierzaczka ,nie wie co traci.A serduszka starczy dla wszystkich. Odpowiedz Link
kendo Re:Pieszczoszek 12.06.09, 11:15 dokladnie tak jest Jagus, widze to po slubnym,jak rozpieszcza Bobego,w glowie sie nie miesci,czasami jestem zazdrosna) Odpowiedz Link
kendo Re:Czapi i Borys 13.06.09, 16:04 o!,jak para z nich,Borys jaki dumny siedzi i mysli sobie, OK,Czapi wylaz na przod i pozoj do zdjecia,i tak beda mnie podziwiac), widac,ze zyli w zgodzie. rodzice mieli podobnego psiunka,tylko mial krotkie nozki,dopiero bylo problemu powycierac futro po deszczu. Odpowiedz Link
kendo Re:Borysa blogie relaksowanie:-) 17.06.09, 17:03 Jago, przenioslam z "testownika" tutaj Borysa,bedzie mu tu tez dobrze jaga_22 napisała: > Temu to się powodzi. > Jak miałam jamnika Tofiego to też tak leżał wszystkie łapki w górze. > Teraz to Borys tak lubi i podpiera się meblem. > Kładzie się na podłodze jak mu gorąco PS;..Jagus, w testowniku chcialam cos sprobowac i nic nie wyszlo jak chcialam,wiec niech tam to juz bedzie i nie wspomne,jak Borysek sobie slicznie odpoczywa, fajne te nasze zwierzaczki Odpowiedz Link
jaga_22 Re:Borysa blogie relaksowanie:-) 17.06.09, 20:39 Kendo ..niepotrzebnie tam wlazłam,zobaczyłam Bobiego i dałam mu do towarzystwa Borysa. Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 08:48 jej dzisiaj moje małe czarne niewywrotne obudziło mnie około 5.00 rano drąc się w niebo głosy! myślałam, że przerobię ją na mufkę. oczywiście miałam mały zimny nosek wsadzany w dziurkę od nosa, w oko, mizianie ogonem po twarzy. łobuziak mały, a wygląda tak niewinnie))) Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 11:54 *Jago,nic sie nie stalo ja tez mam w zwyczaju "znarawiac watki" *Mycha, no to Towje kocie to super jest, pochwal sie nia,bo ma naprawde sliczne umaszczenie i zadnej mofki nie bedziesz robic glaski dla wszystkich futerkowcow Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 11:59 Myszko...ja też chcę zobaczyć Twojego futerkowca,bo jeszcze nie widziałam. Borysa raniutko wpuścił mąż do sypialni zaraz się rozwalił koło mnie najlepiej to mu pasuje przy samej twarzy. Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 12:13 pewnie, że się pochwalę, ale popołudniu już domowego komputera, bo tam mam zdjęcia przedstawię mojego "maiu kota" i mojego emerytowanego psiego wesołka a i dobiję trochę zdjęć wycieczkowych kenduś czy bobby nadal taki wariat skacząco - biegający? jaguś - borys jest super wygląda na gigantycznego kota ma bardzo duże łapki, masywne. moja nie należy do olbrzymów. ma mały łebek, krótkie płapki i jest opływowa, nie gruba, ale opływowa Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 12:31 Mycha Bobby nieco spowaznial,skacze tylko na mnie gdy nie pozwole mu jeza zamordowaci kota pogonic), pilnuje chatki dzielnie, wczoraj dziecie przyjechalo, uslyszal,ze wjechal na podjazd i zaczal tak ujadac i warczec,ze musialam za line trzymac,dopiero gdy dziecie przykuclo kolo niego,dalo sie obwachac,uspokol sie,rzadko dziecie bywa u nas,wiec musi miec czas na siebie by przypomniec sobie osobe,pozniej nie odstepowal go na krok,lasil sie jak kot i czekal na tarmoszenie za uchami bo to lubi acha,a Twoj emerytowany psiunek w wanience to super zdjecie Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 12:45 jej, dojrzał psina, bo pamiętam go takiego wariatuńcia))) ale super, że macie takiego wartownika. bezpieczniej jest. drapki dla niego) oj, mój i miska śmiesznie ale wtedy był jeszcze młodziak)) Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 18:05 czas, żeby przedstawić moją małą czarną niewywrotną, czyli proszę państwa oto strega (po włosku to wiedźma, choć takiego kota jeszcze nie spotkałam). tzw. koto - pies))) jest to kot praktycznie bez humorów, można z nim wszystko zrobić)) raz w życiu fuknęła, pierwszego dnia, jak przyjechała. przestraszyłam się namolnego kota mojego brata)) do tego ma specyficzne, jak na kota, upodobania kulinarne. kocha zielenine, za takie rzeczy jak konserwowy groszek, gotowany bób, brokuły, kalafior oddała by wszystko, jest nie do odskrobania. uwielbia rybę gotowaną, koniecznie mintaj w kostkach + brokuły gotowane. nie ma opcji, żeby zjeść samemu, wykopie cię z podziemi, żebyś się podzielił 1.tzw. ugniatanie, bądź robienie ciasta 2. to po moim przyjeździe z włoch. taka mała zgadywanka, zgadnij, gdzie jest kot i jakich jest rozmiarów 3. nie ma to jak przytulić się do nogi paniuni 4. a to zbliżenie pkt 2 Odpowiedz Link
kendo Re: Mysi zwierzyniec 18.06.09, 18:56 oooooooo!!!!! spisalas sie na medal ale psiunkowi juz nonio(nosek)zaczyna siwiec, oczka jeszcze pelne zycia. a kocio ,no super pod tym czrnym,tylko oczka mu sie blyszczaly, ale sluchaj a co z ta kcia co miala takie ladne paski czarno szare??, lubiala po fierankach sobie wedrowac? glaski dla futerkowcow. Odpowiedz Link
mycha Re: Mysi zwierzyniec 18.06.09, 19:15 to kicia mojego brata))) małe czarne jest moje o rok młodsze Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Mysi zwierzyniec 18.06.09, 22:01 No to super mamy zwierzyniec.Śliczny czarnuszek.A piesio jak ma na imię bo ja nie wiem,no a ten wywrotowiec śliczny. też chyba ma imię,co go tak degradujesz Mycho. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Mysi zwierzyniec 19.06.09, 09:29 No i masz...znowu zagadka....dlaczego Strega i dlaczego Rif. Odpowiedz Link
mycha Re: Mysi zwierzyniec 19.06.09, 09:45 zacznijmy od riffa, bo to już dostojny starszy pan (w tym roku mu stuknie 10 lat) - riff, jak riff gitarowy czyli z wikipedii "Riff w muzyce rockowej (i gatunkach muzycznych wywodzących się z rocka jak np. w metalu) to krótka melodia, motyw lub pojedyncza fraza, zwykle część dłuższego solo, często otwierająca utwór i potem powracająca wielokrotnie w czasie jego trwania. Riffy są najłatwiej "wpadającymi w ucho" częściami utworów rockowych." - widać, że rockowa dziewczynka moja mała strega - wyszła fascynacja italią. wiedziałam, że nazwę ją po włosku, chociaż nawet do głowy mi nie przyszło, że będzie tak lubić warzywa (żeby nie napisać włoszczyznę ). propozycji było kilka. między innymi właśnie strega. a zważywszy, że po włosku la strega to znaczy wiedźma, czarownica, a czarne umaszczenie idealnie komponowało się z tą nazwą, to tak już zostało)) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Mysi zwierzyniec 19.06.09, 20:51 Dzięki Mycho za wytłumaczenie.Widzę ,że imiona nie są przypadkowe. To już chyba wiem dlaczego tak się nazywa,bo to wiąże się z jego głosem,który łatwo wpada w ucho Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 18.06.09, 18:32 a oto moja najukochańsza psina. jak go nazywali moi sąsiedzi wesołek, albo piesek śmieszek bo cieszył się przy każdym spotkaniu z kimkolwiek Odpowiedz Link
greis52 Re: vistulowy zwierzyniec 19.06.09, 21:05 takie rude slicznosci podrap go za uszkiem i pozdrów Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 20.06.09, 09:24 no dobra, sliczne nasze zwierzaczki, ja przez ostatnie dni glaskalm za duzo naszego "czarnucha" i w nocy obudzona zostalam przez cieknacy nos i oczy,az zmarszcza mi sie pod okiem utworzyla( Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 24.06.09, 10:31 Oj biedna Kenduś,bo jak tu nie pogłaskać,jak się dopominają. W moim pokoiku komputerowym (muszę jakąś nazwę wymyslić) Borys rozwalił się na wersalce,a Pieszczoch zajął okno,bo świeciło słoneczko. Córki nie ma to muszę opiekować się jej Miśkiem.Okropnie wybredny. zamiast marchewki musi mieć banany,a zamiast trawki,kiełki słonecznika,,cykorię,melisą świeżą i masę różnego granulatu. Uwielbia też rodzynki. Odpowiedz Link
kendo Re: Jagusiowy zwierzyniec 24.06.09, 18:48 no przesliczne "trio" masz zajecie Jago, kociaki chyba juz z pokoiku biurowego nie wyjda, tak sobie blogo odpoczywaja slicczniutkie to bedzie ich nalepsze lokum, a pokoik nazwij "biurem" lub komputerowy pokoik lub kocie lokum) my tak nazywamy nasz lub pokoik niebieski bo kiedys byl urzadzony caly w niebieskich niuansach,teraz zostala tylko fierana/tapeta/lampa sufitowa w tym kolorze,no grzbiety kisazek tez przewijaja sie w tych barwach,bo mam tu regaly z ksiazkami ustawione tez o!,wlasnie Misiek, to faktycznie "hrabiowskie zwierzadko")same rarytaski chce wcinac) glaski dla Tria" wielkie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jagusiowy zwierzyniec 24.06.09, 20:44 Pokażę Ci jak siedzę.Widzisz pod biurkiem jest stary fotelik bez oparcia i na nim trzymam nogi,bo inaczej by mi nogi popuchły. Biurko i komódka w takim kolorze,to mam jeszcze spadek po córce jak jeszcze się uczyła. Odpowiedz Link
kendo Re: Jagusiowy zwierzyniec 24.06.09, 20:57 Jagusssssssssssss!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! rany boskie w zwierzyncu biureczko pokazalas) ale musze przyznac,ze masz sliczny porzadeczek na nim bys moje zobaczyla,po jednej stronie moje zapiski, po drugiej stronie slubnego przed ekranem wspolne papierzydla, a jescze telefon stoi i doniczka i krysztalik -wazonik na dlugopisy widze tez tez masz niuansy niebieskie jak u nie. pod nogami niemam nic,bo jakos mi niewygodnie sie siedzialo. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jagusiowy zwierzyniec 24.06.09, 21:16 Kenduś....teraz byś zobaczyła moje biurko,nie wiem skąd się nabrało tyle papierów i nie ma kto szklanek wynieść. Odpowiedz Link
kendo Re: Jagusiowy zwierzyniec 24.06.09, 21:28 ) no musze powiedziec,ze szklaneczki zabieram ze soba jak odchodze od kompa, najwiecej to notatek na papierkach,ktore mam sprawdzic pozniej,co zapomne, i papierek do kosza laduje natomiast potykam sie o pluszaki psiuny,bo nosi sie z nimi i zostawia,gdzie mu sie podoba kiedys bym "orla wywinela" przez toto na podlodze lezace. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jagusiowy zwierzyniec 25.06.09, 16:44 Kenduś,jedna szklaneczka z niedopitą herbatą,druga z kawą ,a trzecia z rumiankiem na oczy.Przedtem kupowałam sobie krople homeopatyczne ale widzę,że wystarczy co jakiś czas zrobić sobie przymoczka do oka. Odpowiedz Link
kendo Re: Jagusiowy zwierzyniec 25.06.09, 18:02 Jagus a "przymoczek" to kompres na oczko ma sie rozumiec? bola Cie, Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jagusiowy zwierzyniec 25.06.09, 18:26 Kenduś...nie bolą ,tylko swędzą,to sobie zacieram i potem ledwie widzę. Nic nie wymyslili na te moje oczy i w końcu stanęło na tym,że to od nerek..Nie powinnam jeść białka zwierzecego. Niech oni się schowają ze swoimi radami,jem,czy nie jem to i tak swędzą,a dzisiaj akurat nie. . Odpowiedz Link
kendo Re: Jagusiowy zwierzyniec 25.06.09, 19:19 Jagus, mnie tez swedza oczeta,natre,czerwone mam jakbym sie miala zaraz "wsciekac" doktorka powiedziala,ze to oznaka alergi na futerkowe zwiarzadka i na polen,ktory teraz zaczal fruwac w powietrzu, zapryskuje sobie nosa tymi areozolem i faktycznie trzyma 24 godz. pierwszy raz slysze,ze reakcja na za duzo bialak w organizmie moze spowodowac takie oczne objawy? Odpowiedz Link
jaga_22 Vistulowy zwierzyniec 04.07.09, 12:46 Borys myśli,że za komputerem jest chłodniej. Umęczone śpią Odpowiedz Link
kendo Re: Vistulowy zwierzyniec-kociaki 04.07.09, 13:10 o jak fajnie "pokotem" sie pogladly musi byc im goraco,a Borys to juz super za komputerek schowany, cos w tym jest,ze zwlaszcza kociaki lubia sie chowec/przebywac blisko takich sprzetow, a do pralki jeszcze zadno nie weszlo? na Bobby tez garuje co rusz na innym polaciu podlogi, na dworze "parowa" Odpowiedz Link
kendo Re: i znowu kleszcz:-(( 04.07.09, 22:07 cos sie uparly te wstretne kleszczydla na Bobbiego, dzis znowu mu wyciaglam, dobrze,ze cierpliwy i spokojnie stoi, musial niedawno sie wbic,bo lekko poszlo, co dzien ogladam go dokladnie, choroba pokleszczowa straszna dla pieskow Odpowiedz Link
jaga_22 Re: i znowu kleszcz:-(( 05.07.09, 06:44 Pewnie kleszcze lubią pieski krótkowłose,bo łatwiej wbić mu swoje paszczydło.Wzdrygnęłam się na samą myśl o tym paskudztwie. Odpowiedz Link
kendo Re: i znowu kleszcz:-(( 05.07.09, 12:50 usch...Jagus, mnie pare razy tez nawiedzily, jeden sie nawet zakapslal na mnie i skalpelem go potraktowali, pozniej silny antybiotyk dostalam i na razie nic sie nie dzieje (odpukac,odstukac....),nie mialam zaczerwienienia,czyli nie zarazil mnie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: i znowu kleszcz:-(( 05.07.09, 13:19 Właśnie tak,robi się różowa otoczka.Mam sąsiada,którego leczyli i leczyli i nie wiedzieli na co.W końcu był już na wózku inwalidzkim.Ktoś mądry się zorientował i chłopa wyleczyli.Tylko dlaczego na to wcześnie nie wpadli. Odpowiedz Link
kendo Re: i znowu kleszcz:-(( 05.07.09, 13:38 *Jagus, objawy zakazeniem kleszczowym potrafia byc ukryte w nas przez wiele lat,pozniej jakos "dojrzewaja" i objawiaja sie typem "reumatycznym/paralizem"trzeb od razu wziasc probe krwi by stwierdzic dokladnie zrodlo zakazenia, uzywaja do tego silnych antybiotykow w cykliczny podawaniu, ja mialam jakos szczescie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: i znowu kleszcz:-(( 06.07.09, 10:57 Od rana znów grzeje.Borys wie gdzie się ulokować. Odpowiedz Link
kendo Re: sloneczny Borysek 06.07.09, 21:27 no wiadomo,kociaki uwielbiaja slonce i ciepelko alez lon slodziasty Jagus, poglaskaj go odemnie) a ja wczoraj pilowalam maluszka, smutny by za swa pania, oczywiscie zapomnialam marynareczki,dzis wpadlam po nia a maluszek mnie wital,jakby z rok nie widzial,a rostalismy sie o 2 godz.w nocy Odpowiedz Link
jaga_22 Re: sloneczny Borysek 12.07.09, 18:01 Potwierdza się ...Borysek lubi słoneczko. Odpowiedz Link
kendo Re: sloneczny Borysek 12.07.09, 20:50 i fajnie wyglada przez otwarte okieno, podziwia mamcine kwiatki,bo ladnie rosna glaski dla zwierzaczkow. Odpowiedz Link
kendo Re: nowy gryzaczek Bobbego 19.07.09, 10:38 normalny powrot pancia ze sklepu psiego, zawsze jakis pluszak do poszarpania jest najprzyjemniej podgryza sie na altanie Odpowiedz Link
kendo Re: przeslodkie kociusie 19.07.09, 10:47 w sklepie z karma dla zwierzat, sprzedawca wystawila swe kociunki do sprzedania, popatrzcie jakie cudnosci,chce za sztuke 6 tys.SKR,bo z rodowodem sa ten ,ktory sie zalatwia,byl na ladzie,zeskoczyl i szybko do klatki chcial by sie zalatwic, madry rozrabiaka Odpowiedz Link
jaga_22 Re: przeslodkie kociusie 19.07.09, 11:25 Nie ma co...... do wieczora z pluszaka,to pewnie strzępy będą. A mam coś dla Ciebie Kenduś, może jeszcze się doczekasz i takiego kociaczka żywego sobie kupisz.. ulubiency.wp.pl/kat,1010807,title,Koniec-z-kocia-alergia,wid,9634035,wiadomosc.html Odpowiedz Link
kendo Re: przeslodkie kociusie 19.07.09, 13:16 o! Jagus, ciekawy opis doswiadczalny z histamina, a ten kocio z niebieskimi oczkami wyglada jak te maluszki, bo ich oczka jak blekitne niebo wygladaly, glaskalam tego co z lady zeskoczyl,milusinski przeogromnie,jakos nie dostalam babelkow,moze za krotko sie z nim bawilam, z gryzaczka moze cos jeszcze bdzie,bo dostal tez i rozowe prosie qurcze ,juz niema miejsca na nie,porozkladane na altanie/w TV pokoiku/w kuchni...najgorzej przy sprzataniu,trzeba pozbierac rogacizne i wywietrzyc/wytrzepac,jedna torba wyprana juz w garderobie stoi.. a slubne nic nie rozumie,ze to juz za duzo. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: przeslodkie kociusie 19.07.09, 16:28 Twój mężuś cieszy się,bo Boby się cieszy.Potrzebny wnuczek. Na dworze bardzo brzydko i pada kapuśniaczkiem jesiennym. Właściwie to dzisiaj jak jesień,chłodno i mokro. Odpowiedz Link
kendo Re: rogacizna pluszowa 19.07.09, 19:08 jakbys Jago wiedziala,ze slubny sie cieszy,to jego oczko w glowie, na wnuczeta czekam,czekam...... ale bym rospieszczala/dogadzala/stroila.....bajki opowiadala/na wycieczki zabierala.... za niedlugo bedziesz sie cieszyc i piescic dzieciatko Odpowiedz Link
jaga_22 Re: rogacizna pluszowa 19.07.09, 20:25 Tak często to nieee.... Kenduś,bo daleko,aż na Żoliborz.Ale...ale o czym my mówimy...jeszcze daleko zanim ujrzę. Pstryknęłam Miśkowi zdjęcie przez okno jego zagrodę. Odpowiedz Link
kendo Re: truska 19.07.09, 20:34 no fajny ten misiek chodzi sobie tak po mieszkaniu? na noc pewnie w klatce spi? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: truska 19.07.09, 20:40 Córka go wypuszcza jak przychodzi z pracy.Bardzo lubi biegać i kładzie się koło niej na kanapie.To taki trochę inny piesek. Odpowiedz Link
kendo Re: truska i nowa zabawka 21.07.09, 12:27 o rany...ale musi to fajnie wygladac,a ile zyje taki kroliczek? siostrzenica mlodsza,tez miala kroliczka,zapasly go biedaka,podobnie ze swinka morska,zapasnica dlugo zyla. troszke za ciemne wyszlo,ale psiun ma radoche,poprzednia rogacizna jeszcze "zyje" Odpowiedz Link
jaga_22 Re: truska i nowa zabawka 21.07.09, 16:26 Kenduś,ja widzę że piesek szanuje swoje zabawki i wcale je tak nie niszczy. świnka morska żyje 4-5 lat królik -------- Odpowiedz Link
jaga_22 Re: truska i nowa zabawka 21.07.09, 17:33 Gorąco było Borysowi na kanapie. Pieszczoch wygodny. Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 21.07.09, 18:34 ciao popołudniowe. przeprowadziłam się do rodziców na jakieś 2 tygodnie, bo oni wyjechali daleko, daleko. a ja dopieszczam swojego futrzaka. szkoda mi, bo psina tęskni za nimi a mi brakuje bardzo mojego małego, czarnego niewywrotnego kota. ale może zabiorę ją na weekend na turnus do innej dzielnicy Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 21.07.09, 18:40 O..oo cześć Myszka.....dawno Cię nie było,ale fajnie,że wpadłaś. Jak rodzice pojechali daleko..daleko,to pewnie też i na długo ??? Dobrze,że możesz zabrać swojego kota w inne miejsce,bo moje to dzikusy ze strachu by poumierały. Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 21.07.09, 18:46 cześć jaguś. nie wiem, jak moja to zniesie i jak psina to przeżyje, ale zobaczymy pojechali daleko i trochę się denerwuję, bo to drugi koniec świata, a moja mama nigdy nie leciała samolotem. no i przez ostatnie wiadomości o wypadkach... ale pocieszam się, że musi być dobrze, a oni będą mieć fajne wspomnienia Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 21.07.09, 20:37 Masz rację......będą mieli co wspominać.Ja też nigdy nie leciałam samolotem i nawet nie wiem,czy dałabym radę.Będzie dobrze,skoro się odważyła,to znaczy,że czuła się na siłach.Tyle emocji......... a o wypadkach nie ma co myśleć,co ma wisieć ,nie utonie. Odpowiedz Link
mycha Re: vistulowy zwierzyniec 21.07.09, 20:58 ja latałam, ale tylko o europie, więc to krótkie loty i małe samoloty, nie to, co te międzykontynentalne ale i tak bardzo miło wspominam Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 22.07.09, 18:55 *Jago, bobby ,dobiera sie tylko do piszczalek w zwierzatkach, jak juz unieszkodliwi tot to,to zabawka nadaje sie do porwania, czyli nastepna faza niszczenia wyciag "nadzienie ",pelno lezy tego pozniej po katach) *Mych, no ciekawa jestem jak psiunio i kocio sie zaakceptuja; konicznie musisz opisac, *Jagus, wiec widac po kotkach,co lubia, jeden prawdziwy chlodzik,drugi chce w ciepelku na cieplym podlozu, podobnie,jak ludzie, z tego co wiem,Mysza nie funkcjonuje w upale,ja natomiast tak) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 29.07.09, 10:20 Wieczorem znów było jajko gołębie.Raniutko patrzę,a gołąb siedzi i przygląda się, co się dzieje w pokoju.Cyknęłam zdjęcie i wyszłam na balkonik.Gołąbek pofrunał,ale niedaleko i filował z góry,kiedy wreszcie pójdę sobie.Potem znów przyleciał.Może ma do mnie żal za te jajka,ale nie mogę pozwolić na potomstwo. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 29.07.09, 10:51 uuuuuuuuuuuuuuu..((((((((((((( biedna golebica, tak chce potomstwo,a nie moze znalesc odpowiedniego gniazdka nic Jaus nie poradzisz, czasami trzeba ingerowac w prawo natury teraz to juz chyba i nawet za pozno by bylo na wychowanie do zimy potomstwa. Odpowiedz Link
kendo Re: wstretne sroki 23.09.09, 10:28 wczoraj odpoczywajac na altanie, zobaczylysmy dwie sroki przefruwajace nad nasza trawa, jedna z nich upuscila cos, zaraz poszlysmy sprawdzic co bylo, ech.....( okazalo sie ze upolowaly rudzika-albo to sie nazywa inaczej, nie dalo sie uratowac ptaszka,nigdzie nie bylo widac krwi,a jednak chyba ze strachu umarl, tu siostra probuje go uratowac bedzie smutne to drugie ptaszko, jak wiem zyja samotnie po utracie partnera/ki Odpowiedz Link
kendo Re:psie meny 23.09.09, 11:31 nasze psisko sie zbiesilo do kupnych kulek miesnych, slubne dzis zakupilo mielone i zaraz zrobimy"wlasnego chowu" moze lepiej bedzie jadl sucha karme ma zawsze w misce,ale nie zawsze ja je, dostaje miesko w misko do zobaczenia potem Odpowiedz Link
jaga_22 Re:psie meny 23.09.09, 13:16 Koło nas pełno srok,w nocy co jakiś czas coś strsznie krzyczy,chyba ptaszek jakiś.Parę lat temu sroka upuściła ptaszka,bardzo krzyczał wystraszony,więc wyszłam na balkon.Biedny schował się pod samochody.Nie dał się złapać,a sroka krążyła i siadała w pobliżu.Miałam nadzieję,że ptaszek uniknął zagłady,a jak było ......nie wiadomo. Odpowiedz Link
kendo Re:milo z ptaszkami 23.09.09, 17:56 ale kiedy w poblizu sa wieksze,to malenstwa maja przechlapane, to drapiezne ptaki, nawet swoich atakuja za zdobywaniem jedzenia, co roku jakas z gniazda juz podlotek jest zadziobana. dzielnie pilnuja swego rewiru, przed kotem sie ostrzegaja strasznym skrzekotem, nawet psiun wyskakuje za plot by kota pogonic, nauczyl sie ich "jezyka" Odpowiedz Link
kendo Re: lemurek 07.11.09, 17:02 *Slo, ale fajny ten lemurek, moj psiun to ogonem po podlodze wali,gdy go pod paszkami smeram a tu siostrzenicy"oczko w glowie", jak kostusie sobie gryza najmniejszy w rodzinie,a chce rzadzic wszystkimi Odpowiedz Link
kendo Re: z przymrozkami,plaszczyk zimowy 02.12.09, 09:30 dzis nasza psiuna maszerowala w takim plaszczyku, tu poprzedni doberman w podobnym wczoraj w ogrodzie poszalal z zabawka,dzis juz bioderka daja o sobie znacwiec trzeba okrywac ciepelkiem. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: z przymrozkami,plaszczyk zimowy 02.12.09, 09:54 Poczekam aż zrobisz Bobiego w takiej szatce. Odpowiedz Link
kanoka Re: vistulowy zwierzyniec 02.12.09, 14:12 To i tu - moja Buka do towarzystwa zwierzyńcowego Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec- Buka 02.12.09, 14:34 juz pisalam,ze jest przeliczna, powtorze jeszcze raz, wcale nie widac,ze ma juz tyle lat, "morducha" rozbawiona,oczka mlodo wygladaja..... niech zyje w zdrowiu dlugo, tylko,te schody mnie martwia smyrki za uszkami wraz z masazami po boderkach Odpowiedz Link
kendo Re: swiateczny koci koncert 06.12.09, 10:26 www.aftonbladet.se/webbtv/nyheter/utrikes/article6241720.ab w latach dziewiedziesiatych amerykaniec wpadl na pomysl nagrania plyty swiatecznej w wykonaniu kociakow, niestety,plyty nie mozna kupic w szwecji. Odpowiedz Link
marii51 Re: swiateczny koci koncert 08.12.09, 12:05 Witam kocim koncercikiem www.youtube.com/watch?v=Eg5hROFcWd0&feature=related Odpowiedz Link
kendo Re: swiateczny koci koncert 09.12.09, 10:50 *Marii, no podobny koncert koci zamiescilam, tylko stronka jakos otwiera sie kiedy chce sama Odpowiedz Link
kanoka Re: swiateczny koci koncert 09.12.09, 12:44 Jeż jaki jest, każdy widzi. A od spodu - zwłaszcza dziecko jeża? andrzej.net.pl/index.php/2009/06/jez-jaki-jest-kazdy-widzi/ Odpowiedz Link
kendo Re: Jez jaki jest,kazdy widzi 09.12.09, 17:11 no mialam okazje widziec jezyka od spodu, przeciez moj psiun.morderca jezy,wiele razy mi pokazal, jakos nareszcie pod koniec pazdziernika juz go jeze nieobchodzily, gdy go dpoadl,trzba bylo line naokolo brzucha przeciagac i tym sposobem odciagalo sie od ofiary, kiedys do domu w pysku przyniosl.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jez jaki jest,kazdy widzi 10.12.09, 17:47 Śliczny jeżyk i mimo swoich kolców,taki bezbronny. A to mój Pieszczoch grzeje sobie łapki. Odpowiedz Link
kendo Re: Jez jaki jest,kazdy widzi 11.12.09, 10:19 *Jagus, no cudo masz Pieszczocha, ze tez wpadaja na takie pomysly grzewcze) nasz psiun kladzie sie blizutko kaloryfera zawsze wieczorem i wygrzewa nereczki Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: Jez jaki jest,kazdy widzi 14.12.09, 10:18 jaga, ty podprowadziłaś mi kota ;P Odpowiedz Link
kendo Re: Kasikka kot podprowadzony 14.12.09, 11:47 przez Jage))))))) ale numer.... usmialam sie serdecznie no Jagus,bez bicia sie przyznaj , jak to z kotem jest? a tak po prawdzie kociaki macie przeslodziaste. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Kasikka kot podprowadzony 14.12.09, 17:24 Mój ci on jest Kasikku.A pokaż mi swojego kota,porównamy. Odpowiedz Link
kendo Re: Kasikka kot podprowadzony 14.12.09, 21:27 *Jagus, no superanckie te Twe kociaki, tak zgodnie sobie sie wyleguja) Odpowiedz Link
greis52 pracowity zwierzyniec:) 15.12.09, 08:11 www.youtube.com/watch?v=AUtPKbMwnRo&NR=1&feature=fvwp Odpowiedz Link
marii51 Re: pracowity zwierzyniec:) 15.12.09, 08:59 poniosę gdzie tylko-tak się ubawiłam oglądając Odpowiedz Link
kendo Re: pracowity zwierzyniec:) 15.12.09, 15:13 faktycznie, super pieski sie spisaly, ani jeden prezecik nie rozpakowali) Odpowiedz Link
kendo Re: pieskowy prezet 27.12.09, 18:40 taka zabawke pluszowa dostal psiunek siostrzenicy, gdy pilnowalam go wigilijnie Odpowiedz Link
kendo Re: moje pierzaste za oknem 26.01.10, 15:57 nawet dzieciol sie kuli uczepil sikorki codziennymi gosciami sa dzis juz musialam najtansze jablka kupic(moje z drzew juz zjadly) dla kosow,czy szapkow,niegdy niewiem ktore-jakie sa jablka z polski,posmakuje sama,jak smakuja Odpowiedz Link
jaga_22 Re: moje pierzaste za oknem 26.01.10, 16:29 Takiego ptaszka ślicznego upolowałaś Kenduś. Dobrze maja u Ciebie. Mój Borys dzisiaj zażywał słoneczka Odpowiedz Link
kendo Re: moje pierzaste za oknem 26.01.10, 21:26 ot to ci Borysek, jaka minke obrazona zrobil,ze go fotografowalas ma sobie dobrze u Ciebie tez Odpowiedz Link
kendo Re: wizyta u kardiologa 28.01.10, 10:05 pojechali moje "chlopaki" wiec musze sie sprezyc i fajnie chatke "wysanowac" qrcze,ale najpierw odpoczne, bom lopata sie odkopywala przed joga/ i teraz.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: wizyta u kardiologa 28.01.10, 14:10 No jak, wrócili? i co tam z Bobym? Śliczną masz wejściówkę Kenduś.Czy to Twoja sikoreczka? O kurka wodna wyszły same zapytania. Odpowiedz Link
kendo Re: wizyta u kardiologa 28.01.10, 15:00 *Jagus, wizytowke sciagnelam z naszego Kuriera ,ludzie podsylaja zdjecia zimowe wrocili,wrocili, dzielny Bobby byl w autku i u lekarza, niepogryzl go wygolili mu plac pod pachwina,zabrali od pancia na 1 1/2 godz.i oddali z diagnoza,ze wszystko w porzadku, niemniej ma slady na szyi,gdzie gubi futro, dostal spraj do popsikania,zobaczymy czy to pomoze, albo bedzie pancio musial ukrocic diete z mieskowej na jakies suche kulki, w co watpie,ze Bobby rzucie sie na nie od razu, najprawdopodobniej pancio dostarcza mu za duz tej proteiny. juz po obiadku wszyscy, kazdy legna na swym legowisku ja tez zaraz zmykam na filmik-odpoczne. Odpowiedz Link
jaga_22 Baltik 29.01.10, 10:46 Takiego PR-u Polska nie miała od czasu słynnego hydraulika. Pies uratowany przez załogę statku badawczego Baltica, podbił serca ludzi na całym świecie, stając się jednym z najpopularniejszych tematów internetowych serwisów. --------------------------------------------------- Bardzo się cieszę,że uratowano pieska. www.tvn24.pl/-1,1640581,0,1,pies-z-kry-podbija-swiat,wiadomosc.html Odpowiedz Link
greis52 Re: Baltik 29.01.10, 11:21 miał szczescie psiunek, ponoć kilku właścicieli sie do niego przyznaje, teraz wszystko w psich łapach, albo nosie kogo wybierze? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Baltik 29.01.10, 17:36 Nie czytałaś Greis? to była pomyłka.Pies zostaje z ludźmi ,którzy go uratowali i nadali mu imię Baltik. Odpowiedz Link
kendo Re: Baltik 30.01.10, 09:44 no i niech pBaltyk ma sobie wspaniale u nowych wlascicieli, tez czytalam o nim w naszych mediach. Odpowiedz Link
kendo Re: nowy problem z Bobbym 30.01.10, 09:51 ach...musze sobie ulzyc, wczoraj wysliznal sie z obrozy i zwial panciowi, juz byli na ogrodzie, zobaczyl na polu zajaca i poszedl za nim.... sniegu duzo,a on ,jak szalony po lakach/goreczkach/przez kamienie za nim gonil,a ja za nim w probie uchwycenia go w koncu zatrzymal sie dlaleko na lakach,przyprowadzilam do domu, jednak na sniegu byly plamy krwi, po sprawdzeniu,lewa tylna i przednia lapa gdzies starta,chyba wtedy,kiedy chcial pokonac mur z kamieni....na szczescie jest dobrze, ale wieczorem zaczal kulec,dostal przeciwbolowa tabletke, dzis tez lapa do gory,na trzech byl spacerek.... qrcze w poniedzialek bedzie znowu chyba weterynarz po prostu "dzikus",jak zobaczy objekt biegnacy,niema rady,zadne komanda nie pomagaja,za wszelka cene chce schwyac. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: nowy problem z Bobbym 30.01.10, 11:39 Trzeba się z tym pogodzić i lepiej pilnować,natury nie zmienisz.Moje z kolei koty coraz więcej się tłuką,a właściwie ,to Pieszczoch daje Borysowi łomot.Zawsze rozgonię,ale przecież lubią się i zawsze się wylizują po pyszczkach.Pieszczoch jest strszy o 2 lata i większy,i to wykorzystuje. Okupuje mój fotel Odpowiedz Link
kendo Re: nowy problem z Bobbym i kociakami 30.01.10, 14:15 *Jagus, gdyby slubne mnie sluchalo, wzieloby lancuch -obroze, naklad mu taki "szmaciany" z ktorego latwo sie wyslizguje,bo ma wprawe, ja zawsze uzywam lancuch i krotkiej smyczy, mam lepsza kontrole nad nim,bo trzeba byc w posuniechciach o krok do przodu w domu chodzi bez zadnych obrozy. Pieszczoch stworzyl sobie range wyzszosci,jak widac dobrze,ze pozniej sa zgodni. glaski dla kociakow. Odpowiedz Link
kendo Re: z Bobbiego lapcietami OK 31.01.10, 09:52 wczoraj przy gosciach nalapowal od jednego do drugiego i rozchodzil sobie lapy najprawdopodobniej nadwyrezyl sobie biegajac po wielkim sniegu muskuly,a i to biodro chyba tez, cale szczescie,ze nie kuleje,weta nie trzbeba bedzie zawiadamiac spacerk skrocony mieli ze wzgledu na mroz,teraz na lozku sobie lezy i dogrzewa sie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: z Bobbiego lapcietami OK 31.01.10, 13:40 No to dobrze,że tylko sobie nadwyrężył. Odpowiedz Link
kendo Re: z Bobbiego lapcietami OK 31.01.10, 15:42 o bszezzzzzzzz..to straszne "szatanisko", zryw ma torpedowy,dobrze,ze jak juz bieganiem umeczony ,zatrzymuje sie by przypiac smycz. ta wrodzona wada biodra z pewnoscia go bolala....no i nadwyrezenie po glebokim sniegu gnac jak strzala dzis z altany rozwaznie wybiegal Odpowiedz Link
kendo Re: z Bobbiego lapcietami OK 05.02.10, 17:15 mittklipp.aftonbladet.se/app/viewMovie.action?id=33101 "goly" kotek nie lubi przeszkadzania podczas jedzenia mittklipp.aftonbladet.se/app/viewMovie.action?id=32556 rudzielec bardzo gadatliwy zabiegi kosmetyczne mittklipp.aftonbladet.se/app/viewMovie.action?id=34026 klopotliwe towarzystwo zabawowe mittklipp.aftonbladet.se/app/viewMovie.action?id=32615 mam nadzieje,ze kociaki wejda. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: z Bobbiego lapcietami OK 05.02.10, 18:09 Kenduś,takiego łysolka,to mogłabyś mieć chyba. Odpowiedz Link
kendo Re: z kociakami 05.02.10, 18:56 *Jagus, niewiem, ale podoba mi sie, przeraza mnie tylko jego pilnowanie michy, takiego kociego glosu nigdy nie slyszalam Odpowiedz Link
kendo Re: znowu nowa zabaweczka Bobbego 06.02.10, 10:54 juz niemam sily z ta "rogacizna",a psiunek ma zabawe na calego to pluszowy dalmatynczyk, kiedys mielismy tak zywa suczke najlepszy kolega do gryzienia Odpowiedz Link
jaga_22 Re: znowu nowa zabaweczka Bobbego 15.02.10, 10:48 Ciekawa jestem dalszego losu dalmatyńczyka. Pieszczoch ciągle pokazuje kto tu rządzi. Odpowiedz Link
kendo Re: znowu nowa zabaweczka Bobbego 17.02.10, 18:51 Jagus, musze Ci powiedziec,ze dalmatynczyk caly traktuje go jak najlepszego kolege,juz bez chwytu za szyjeczke, za ucho ciagnie go do lozka tylko a Twe kociaczki to fajne, masz na co popatrzec i porozdzielac w razie co, smyrki dla futrzakow Odpowiedz Link
kendo Re: znowu problemy z futrem Bobbego 21.05.10, 17:12 najpierw glaski dla wszystkich kociaczkow,i reszty psiunkow, wrocilismy od weta, ma ekzeme jakas,co zadna medycyna jej nie bierze, dermatolog najpierw ostani srodek przypisal, w poniedzialek ma dzwonic o wynik zastosowania.szamponu/kortizonu/super "alergicznego " jedzenia, psiun powachal karme i odszedl od miski, kazal byc "twardym" i nic innego nie wprowadzac do djety..... pancio zalamany,bo jak to jego pupilek "glodowke "bedzie przechodzil. moja i weta opinia potwierdzila sie, psiun zle karminy,bo samym miesem, trzeba wprowadzic sucha karme na "odtrucie bialkowo-proteinowe", pancio nie chcial sluchac moich wywodow,, wiec jechal swiat drogi/drogo za wizyte zaplacil by uslyszec to samo co ja "marudzilam" wedlug niego. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: znowu problemy z futrem Bobbego 21.05.10, 18:18 Kenduś,może na drugi raz pomyśli i wysłucha najpierw Ciebie. Odpowiedz Link
kendo Re: znowu problemy z futrem Bobbego 23.05.10, 08:09 oj,Jagus, juz tyle razy sie przekonal,ze mam racje i dalej upiera sie przy swoim, teraz uciazliwe karmienie karma, bo kto to widzial,dawac na okraglo tylko mieso.... za pomoca jednak wkladki miesnej zjada porcje sniadaniowe i kolacjowe, tylko chyba wetowi nie powiem,ze mieszalam miesko "dla smaku" bo inaczej psiun by sie zaglodzil., mycie zewnetrzych parti uszu/szyjeczki 2 razy dziennie specyjalnym szamponem, dobrze,ze cierpliwy,stoi z opuszczona lepatynka i czeka,kiedy sie skonczy, dostal wczoraj wielgasna zyrafe(bedzie zdjecie za niedlugo)jako pocieszanke Odpowiedz Link
jaga_22 A teraz moje nygusy.:))) 23.05.10, 10:05 Wszelkie alergie,to okropność,może maść dobrze się sprawdzi. Dzisiaj tak grzeje przez okno,że koty najlepszym miejscem uznały blisko komputera.Moje odpromienniki. Odpowiedz Link
kendo Re: A teraz moje nygusy.:))) 23.05.10, 10:51 *Jagus, cudne/wypielegnowane te Twoje "nygusy" fajne miejsce sobie wybraly masc,a wlasciwie w rospylaczu dostal przypiane cos na bazie kortizonu, niema w aptekach,czekamy do wtorku,maja SMS-a wyslac,gdy dostana, ale na uszach po szamponowaniu dwa razy dziennie widac juz poprawe, "nie czochra sie glowa po meblach",zaczerwienienie zmalalo, nawet przyjemnie pachnie ten szampon,pachnie czystosia w calym domu, chyba bede go regularnie tym punktowo szamponowac po sprzataniu chatki by oczyscic powietrze,albo listwy przypodlogowe tym przecierac,na cos sie musi przydac Odpowiedz Link
irene.jg Re: A teraz moje nygusy.:))) 24.05.10, 09:31 Bardzo sympatyczna fotka Jaguś, to co lubię, koty i komputer Odpowiedz Link
jaga_22 Re: A teraz moje nygusy.:))) 24.05.10, 10:20 No wiecie co? moja fotka,z mojego albumu,przez IMG i nie ma...... wcięło może wszystkie przez IMG tak wyparowały??? Odpowiedz Link
kendo Re: A teraz moje nygusy.:))) 24.05.10, 10:53 wczoraj jeszcze byla fotka, dzis faktycznie "wcieta"..szkoda, zawsze cos zmieniaja z wstawianiem zdjec dzis wet zadzwonil,kalzal przez tydzien jeszcze uszy/szyjeczke traktowac szamponem, psiun dzis bez namow zjadl jarme z miski, moze sie przyzwyczaji od nowa tak jesc i problem"zatluszczenia" sie zakonczy. Odpowiedz Link
kendo Re: ponowna ucieczka Bobbego 05.06.10, 09:27 skubaniutki jeden, zwial panciowi rano, przed spacerem porannym, dlatego wstalam o 6 godz,jak wspomnialam w dziendoberku, chcialam go zwabic do domu, ale wybral sobie dokazywanie po zasianym "zarnie" za miedza, dokazywal 1 godz.i 13 min. wrocil sam,caly mokry od rosy i juz kulejacy, dotarlam/wyczesalam od ewentualnych kleszczy/ napil sie,po dluzszej chwili zjadl sniadanie bez namawiania i opowiadania bajeczki dostal tabletke przeciw bolowa,bo juz tylna noga zaczla pociaga,ma wrodzona wde bioder, teraz na kanapce do "gory kolami spi" (czyt,z lapami do gory) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ponowna ucieczka Bobbego 05.06.10, 12:08 No to sobie psiun poużywał do woli,a teraz szczęśliwy śpi i śni. Odpowiedz Link
kendo Re: ponowna ucieczka Bobbego 05.06.10, 20:38 *Jagus, pomysl co za psidlo jedne, zawsze po takiej ucieczce musi dostac prochy, sa szkodliwe na nerki, a ma jeszcze dlugie zycie przed soba i coraz bardziej bolace biodra... w po lunchu dostal nastepna ,stasznie kustykal, obecnie wrocili ze spacerku, rozchodzil lape zebrzac przy stole do szwedzkiej grilowanej kielbachy, co inaczej wcale nieruszy,nawet kolacje zjadl ...strara sie psisko, chyba zrozumial,ze zle zrobil a moje plany dzisiejsze do bani,przez niego Odpowiedz Link
irene.jg Re: ponowna ucieczka Bobbego 06.06.10, 07:54 Niesforne masz dziecko w domu Kenduś Ma psiunio charakter, tak fajnie opisałaś jego wybryki i spanko, że śmiałam się do monitora Odpowiedz Link
kendo Re: ponowna ucieczka Bobbego 07.06.10, 09:28 *Irene oj jest niesfora okropna, uparciuch,ale bardzo lubi sie "podlizywac/przylepiac" do glaskania/pieszczenia, najlepiej lubi masaz "szarpany" tz.biore skore w pelna garsc i nadciagam,upaja sie tym,zakanczam szczotkowaniem i wie,ze to juz koniec w liscie od pierwszego wlasciciela bylo napisane,ze niema dla niego zadnej przeszkody z wysokimi plotami/zywoplotami, gdy sie oswoil u nas po tygodniu, probowal po swojemu nam wszystko przelanczac,tz,kable od kompa podgryzal, z pilotem od TV chadzal,chcial dzwonic z komorek zostawiony atlas na nizszym poziomie podczytywal zabkami, nawet sprawdzal czy okulary moje mu pasuja a juz absolutnie nie mogly byc w futerale,bo po co ma miec utrudnione zadanie buty wszystkie znosil do swojego kojca sypialnianego na szczescie minelo mu to, Odpowiedz Link
kendo Re: dalmatin zyje +zyrafa 10.06.10, 17:55 tez nia tarmosi, tez juz zeszywalam, ale zabawe ma swietna, lepsza niz malymi pluszakami Odpowiedz Link
kendo Re: upior sie suszy 10.06.10, 18:02 czas bylo na odswierzenie pluszakow, oczywiscie zauwazyl ,ze to jego ulubience sie susza musi tez sprawdzic,czy napewno jego Odpowiedz Link
jaga_22 Re: upior sie suszy 10.06.10, 18:47 Boby ma dobrych "rodziców" dbają o zabawki edukacyjne. Odpowiedz Link
greis52 Re: upior sie suszy 10.06.10, 19:21 na pierwszej fotce myslalam, ze ten w cetki to zywe i zagryzane jest zabawne pluszaki i wesoly psiunek wyrosnie Wam kiedys z tych zabawek? Odpowiedz Link
kendo Re: upior sie suszy 10.06.10, 19:27 *Jagus/Greis juz niemam sily do pluszakow, za duzo roboty z nimi, zbieraja kurz i kurza gdy nimi "trzepie", najlepiej teraz to dalmatyn i zyrafa, zdazylam wiele razy pozszywac Odpowiedz Link
henryk245 Wilczy spiew 11.06.10, 19:59 w TV reportarz z canady,samotny Wilk nawoluje stada ktore ew.go przygarnie Bobby wyl z nim,pieknie "spiewal" ,ladniej niz dwunozne wyjce na VIVA puzniej stado w lesie odpowiedzialo,to byl inny spiew i moj futrzak tez zmienil nute/tonacje dostosowal sie do stada i niech kto powie ze Zyjatka sa niemuzykalne Odpowiedz Link
kendo Re: test nowej kanapy 07.07.10, 10:53 czas bylo juz zmienic ten mebel, Bobby,niemial nic przeciwko temu, od razu czai sie przymiarkowo wiec musialam stare poszfy pozascielac, lepiej utrzymac kanape w czystosci Odpowiedz Link
jaga_22 Re: test nowej kanapy 07.07.10, 11:11 Kendo,czy Ty nie widzisz?,że Boby chce Ci pomóc w sprzątaniu? on trzyma jakby ściereczkę. Odpowiedz Link
kendo Re: test nowej kanapy 07.07.10, 11:42 *Jagus, to nie sciereczka, to czastka takich "kosci" ze skory suszonej,wzial sobie ten kawalek do podryzania na kanapie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: test nowej kanapy 07.07.10, 12:46 Aaaaa,to dobrze,bo myślałam,że jakiś zwierzaczek zamienił się w ściereczkę. Odpowiedz Link
kendo Re: test nowej kanapy 08.07.10, 11:49 *Jagus, zwierzaczki teraz sa nieinteresujace, jak jez co wieczor na kolacje do ogrodu przychodzi, strasznosci,dzis w nocy co rusz chcial sprawdzac ogrod,czy aby niewybl jez... chyba bede musial wywiezc gdzies jeza,ale pewnikiem w poblizu ma gdzies maluszki, szkoda by bez mamy zostaly. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: test nowej kanapy 08.07.10, 13:33 No to masz noce zawalone Kendo,bo Boby nie popuści,musisz mu przemówić do rozumu,że w nocy się śpi. Odpowiedz Link
kendo Re: test nowej kanapy 08.07.10, 15:45 *Jagus ze slubnym co godzine niemal na zmiane chodzilismy, az w koncu ubralam sie i na ulice pod sasiadow zywoploty wyprowadzilam, zalatwil sie i moglam nareszcie usnac. rankiem co rusz przeskawilal na remse i sprawdzal za plotem gdzie sie ukryl,dobrze ze upal,to siedzi a wlasciwie poleguje w chacie. Odpowiedz Link
kendo Re: zwierzyniec Bobbego 24.07.10, 17:00 jeszcze zyje, choc pozeszywany juz kilkakrotnie, tu usiluje znowu zyrafe "zalatwic" chlodzil sie wieczorami w ten sposob na altanie Odpowiedz Link
kendo Re: Też zwierzyniec 25.08.10, 14:36 *Jagus, cudnosci te maluszki PS;.. Bobby przedwczoraj dostal tygrysa rozmiarow zyrafy, juz musialam dzisiaj go szyc...od razu doniczke mi zbil, qrcze.....zapowiedzialam slubnemu,ze to ostani taki pluszak Odpowiedz Link
kendo Re: Też zwierzyniec 29.11.10, 15:45 tv.expressen.se/galna%2Bklipp/1.2215922/ilskna-katter-succe-pa-natet kociaki w roznych "dyskusjach" na poczatku krotka reklama, pozniej glos mowi,ze moda byla na pokazywanie malych kotkow, pozniej trend sie zmienil na bardzo gadatliwe koty Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Też zwierzyniec 29.11.10, 17:40 Zapisujemy sie do vistulowego zwierzyńca picasaweb.google.com/Irena.Kaminska/Przytulanki# Odpowiedz Link
kendo Re: Też zwierzyniec ale Iryski 29.11.10, 19:11 Irysko super zdjecia i fajnie pokazalas w" feljetonie kocim" niektore juz wczesniej wiedzialam a w "kupie sa "fantastyczne zwlaszcza te malutkie kociaczki z mamami zastepczymi dzieki za podzielenie sie zdjeciami swoich pupili i uglaskaj kazdego po kolei od Vistuli. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Też zwierzyniec ale Iryski 29.11.10, 20:02 Obejrzałam zwierzaczki Iryski i dołączam do kociej ferajny. Odpowiedz Link
kendo Re: Też zwierzyniec ale Iryski 29.11.10, 20:12 no,wiadomo Pieszczoch na "stanowisku" jak zwykle, nadzoruje Pania czy w dobre miejsca klika a i od czasu do czau pogrzeje Pani plecki Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Też zwierzyniec ale Iryski 30.11.10, 11:22 Wzięłam się dzisiaj za rozmrażanie lodówki,to uchwyciłam moje sroczki,bo już mam 2. Odpowiedz Link
kendo Re: oswajanie srok 30.11.10, 15:05 Jagus, no to teraz bedziesz je miec codziennie na balkonie, przyzwyczajaja sie szybko do osob, i do wystawionego jedzenia na "godzine" pisze tak,bo "moje sroki" nauczyly sie dostawac jedzenie na godzine,widzac pancia wracajacego ze spaceru juz siedza na drzewach w ogrodzie,bo tam dostaj papu Odpowiedz Link
jaga_22 Re: oswajanie srok 30.11.10, 16:38 Wiesz,one gdzieś siedzą i obserwuja.Najlepiej lubią słoninkę pokrojoną w kostkę i skórki z gotowanego kurczaka,ale surowe też zjedzą.Dzisiaj co się otworzyło okno ze świeżą dostawą,to zaraz dwie sroczki przylatywały.Na szarym końcu jedzą chlebek,ale serek też lubią. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: moje sikorki 30.11.10, 16:53 Dzis mi sie udało pstryknąć jedną,potem wgram do komputera.Szkoda ze przez firankę.One są niesamowicie czujne.Rusze ręką i juz po ptokach.A mnie sie wydaje ze mnie nie widza. Odpowiedz Link
kendo Re: moje sikorki 30.11.10, 17:27 i ja bede musiala ich sfotografowac, one sa naprawde czuje,ale oswajaja sie szybko, jak oprawiam kurczaka, caly tluszcz wlacznie ze skora pancio kroii i zima maja uczte,bardzo to lubia przez pomylke pancio zakupil jedzenie dla krolika zamiast dla ptaszkow mieszanke, wysypuje pod drzewo,gdzie leje napelnione zairenkami wisza... wydziobia kazda ociupinke. Odpowiedz Link
jaga_22 Zahartowany bociek:) 30.11.10, 19:43 Bolemin pod Gorzowem. - W gminie poproszę o zasiłek rodzinny na tego bociana, bo chodzę i codziennie go dokarmiam - żartuje jedna z mieszkanek Bolemina. Jedzenie ptakowi nosi więcej osób. Wszystkim zależy na uratowaniu boćka. Odpowiedz Link
kendo Re: Najedzone,to zadowolone 01.12.10, 10:08 punktualne sroczki na sniadanku beda teraz co dzien pilnowac "stolu sniadaniowego" a bocius odwazny, cos mu sie klimatycznie pokickalo i zimuje? Odpowiedz Link
kendo Re: Najedzone,to zadowolone 03.12.10, 18:24 ale fajne dzikie sprosiaczki w blocku a tak teraz zima to ciekawe ile z nich przezyje.... na tym domu ,zauwazylyscie,zaczal swierk rosnac na dachyu? widac stare zabudowanie ale spelnia swa role. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Najedzone,to zadowolone 03.12.10, 21:03 Kenduś gdzie Ty dom widzisz,to jest puszcza,jest oświetlenie ,bo kamera.To nie jest błoto,tylko żarcie dla dzików,leśnicy o nie dbają. Odpowiedz Link
kendo Re: Najedzone,to zadowolone 03.12.10, 21:16 no Jagus, chyba po przeraciu tarta wzroku nie stracilam[(ale nam sie udala); z zaplanowego pieczenia swiatecznego nic nie wyszlo,za bardzo pojadlysmy] no "domek" czyli karmnik z dachem,no widze go Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Najedzone,to zadowolone 04.12.10, 09:08 Aaaa,bo Ty oglądasz boczne zdjęcia,ja tylko to główne pod kamerą.Wczoraj było duża dzików. U mnie zwierzyniec się rozrasta,przyleciały rybitwy. Odpowiedz Link
kendo Re: Najedzone,to zadowolone 04.12.10, 10:25 *Jagus, ooooooooooooooooooo...faktycznie urozmaicone ptactwo przy sniadaniowym stole oj zabrudza Ci balkon, latem tez beda zagladac codzien z mysla,ze cos zawsze do jedzenia znajda. u mnie sroki latem rosprawily sie na altanie z ciestem,ktore zapomnialam wniesc do domu,kiedy na spacer poszlam Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Najedzone,to zadowolone 04.12.10, 11:09 Na święta jak jest zimno lubię wystawić asortyment świąteczny na stolik za okno,bo w lodówce brak miejsca.Teraz kochane ptaszki będą myślały,że to dla nich. ale poprzykrywam. Wczoraj widziałam dwa razy jak rybitwy podlatywały,a dzisiaj się odważyły pod sam nos. Odpowiedz Link
kendo Re: Najedzone,to zadowolone 04.12.10, 12:31 to im swietna stolowke Jagus urzadzilas czyms ciezkim bedziesz musiala nakrywac,coby dobrze chronilo przed ptasim dziobem Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Najedzone,to zadowolone 05.12.10, 11:57 Drzewa oblepione ptaszkami zamiast liści. Odpowiedz Link
kendo Re: Najedzone,to zadowolone 05.12.10, 12:10 o jak ladnie wyglada, moj Tata mawial w takich przypadkach,ze bedzie mrozno. ja "zlapalam" bazanta w objektyw pod karmnikiem w ogrodzie, pozniej pokaze,jak "unormuje" cyfrowke Odpowiedz Link
kendo Re:wystrzaly sylwestrowe 30.12.10, 18:37 dzis slubny odebral z psiunem od weta tabletki "uspakajajace,przed strzalami rakiet sylwestrowych. dobrze,ze na razie przestrzegaja ludzie prawa,ktore zabrania strzelac rakietami przed sylwestrem, grozi kara pieniezna.....oczywisci zdazaja sie wyjatki,maloletni juz ukradkiem strzelaja,ale w duzym ogole jest cisza szkoda mi co roku dzikich zwierzat/ptakow.....a dmomowe psiaki,tak cierpia i mecza sie okropnie, az sie boje myslec,co bedzie z Bobbym,nie wiem,jak zareaguje organizm na te prochy. Odpowiedz Link
greis52 sekrety psiego języka... 26.01.11, 10:36 pies.onet.pl/1218,1,1,poznaj_sekrety_psiego_jezyka,galeria.html Odpowiedz Link
kendo Re: sekrety psiego języka... 26.01.11, 11:09 mysle, ze kazdy wlasciciel psiuny zdazyl sie zapoznac z jego jezykiem, najgorzej,gdy psiun wziety z jakiegos "przychowku", dalismy rade,bo najpier byl "jezyk strachu",pozniej juz mowa zadowolenia Odpowiedz Link
jaga_22 Re: sekrety kociego języka... 04.02.11, 20:00 Kot też potrafi mówić,a jakie ma oczy. deser.pl/deser/1,111858,9041116,Demoniczny_kot_robi_furore_na_YouTube.html?bo=1 Odpowiedz Link
kendo Re: sekrety kociego języka... 05.02.11, 11:43 ale swietna pogawedka z kotem tylko czy to po rusku kocio odpowiadalo swej pani? Odpowiedz Link
kendo Re: domek dla ptaszkow 05.02.11, 11:44 wczoraj chcialam kupic i juz wszystkie byly wysprzedane, w natepnym tygodniu nowa dostawa, chyba powinno cieszyc,ze duzo ludzi zawiesza domki na drzewach,. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: domek dla ptaszkow 05.02.11, 13:22 Dalej karmię swoje sroczki słoninką,jest coraz szersze grono. Odpowiedz Link
kendo Re: domek dla ptaszkow 05.02.11, 13:35 o tak, sroczyny sie zwiedza szybko gdzie dobra stolowka latem tez beda Cie odwiedzac na balkonie slubne tez dokarmia te duze ptaszyny na spacerze; jak nieraz z Bobbym ide to mysla,ze odemnie tez cos dostana,leca za nami a ja zawsze zapominam zabrac okrochow. Odpowiedz Link
kendo Re: psie DNA a moze prima aprilis 01.04.11, 09:04 wladze prezydenckie miasta dostali juz dosyc, zanieczyszczone ulice/chodniki/kanty trawnikow odchodami psimi, wprowadzaja pobieranie DNA psiego(wacikiem do ucha spod wargi psiej sie bierze) przy szczepieniach psow, tlumacza to tez by jak najszybciej "zlokalizowac/wylapac" parasiata,ktory pokazal sie w srodkowej szwcji u lisa,jest to bardzo niebezpieczny parasit,ryzyko istnieje,ze nie bedzie mozna zbierac owocow lesnych..... acha komuna tez ma kary juz zalozone dla nie zbierajacych za swymi pupilami, w zaleznosci gdzie niepozbierane/czy osoba sie przewrocila i zlamala szyjke uda,kary beda od 300-900 koron lub wyzsze juz weterynarz sie zglosil chetny do "magazynowania" psiego DNA, a komuna juz "pokoik" przygotowala do skladnia "odchodow"... mam nadzieje ze to nie PRIMA APRILISOWY ZART Odpowiedz Link
jaga_22 Re: psie DNA a moze prima aprilis 01.04.11, 10:51 A ja jestem pewna,że to Primaaprylisowy żart,bo badanie DNA jest bardzo drogie. Odpowiedz Link
kendo Re: psie DNA a moze prima aprilis 01.04.11, 12:03 mimo,ze zdjecie weta z psiunem zamiescili i poswiecilam sie przeczytac caly dlugasny artykul,to pierwsza mysl...ze to zart dzisiejszy zobaczymy co jutro beda pisac, ile to mieli telefonow do redakcji z zapytaniami..... Odpowiedz Link
kendo Re: cockerspaniel 30.04.11, 10:10 www.cockerklubben.com/ bardzo podoba mi sie ta rasa a zwlaszcza umaszczenie czarno-swie, bardzo pocieszne sa psiuny . ich spojzenie spod bardzo dlugich rzes jest wrecz rozbrajajace Odpowiedz Link
iryska2604 Re: płakać mi sie chce 30.04.11, 19:13 Nie mam ani jednego kota.Kocury przepadły a KKitke widziałam ostatni raz jak mnie choroba dopadła - 10.04.Ona juz miała przeszło 13 lat,ostatnio była juz troche inna.Nie wiem nawet gdzie szukać,musiało cos jej sie stac. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: płakać mi sie chce 30.04.11, 21:05 Ojej,faktycznie zapomniałam,że przepadły Twoje kocury,a teraz ostatnia kotka.Co się mogło im przytrafić strasznego.Może coś na nie polowało? Tyle lat były z Tobą i wszystkie przepadły w krótkim czasie bez śladu ? dziwna sprawa. Odpowiedz Link
kendo Re: płakać mi sie chce 01.05.11, 15:12 masz racje Jago, ze dziwna sprawa z zaginieciem KOTKOW, moze ktos je porwal? moze wielki sepowaty porwal? albo lis upolowal? szkoda wielka, czlowiek sie przyzwyczaja do zwierzatek. *Irysko,a moze ta ostania kocia gdzie pod krzaczkiem sobie miejsce na odejscie znalazla?..... Odpowiedz Link
iryska2604 Re: płakać mi sie chce 01.05.11, 21:45 Być może.A ja nawet nie mam pojęcia gdzie szukać ,to rozległy teren,wkoło lasy i nawet zakopac jej nie mogę.Byłam do niej bardzo przywiazana.Kocury to gdzies za kocicami wywędrowały ,niedaleko jest droga szybkiego ruchu - diabli wiedzą. Odpowiedz Link
kendo Re: płakać mi sie chce 06.05.11, 16:03 biedne zwierzaczki a pomyslcie, za niedlugo urlopy, ludzie jak zwykle beda sie pozbywac swoich pupili byle gdzie Odpowiedz Link
kendo Re: psiuny w kapieli, 14.05.11, 18:58 tak mnie naszlo,ze bede musala zrobic naszemu zdjecie w "balij" *Irysko, no wiem ,nasz tez ciezki i duzy,ale do lazienki"zaciagamy" go niemal sila i podstepem,a pozniej to juz na pazurach grzecznie stoi juz tyle razy byl kompany i nic mu sie zlego nie stalo,wiec nie rozumie,czemu sie w dalszym ciagu boi? a probowalas wykapac Sabe na podworzy w upalny dzien?, moze by tez polubiala?a lubi wogole sie kapac? Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby i lisek;) 20.05.11, 16:05 dawno nie pokazywalam Bobbego dostal nowego pluszaka do ciagania slubne musial go zatrzymac bym zdjecie cyknela trzyma liska za ogon w ktorym jest piszczalka,i w glowie tez lisowi piszczy, na razie dwa dni i lisek jeszcze zyje Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Bobby i lisek;) 20.05.11, 16:21 Ależ rozpieszczony ten Twój Boby, niczym dzieciak.Pani się raduje ,to niech psiunio ma radochę. Odpowiedz Link
jaga_22 Słodko śpi... 23.05.11, 11:54 nie mogłam się oprzeć,aby nie pstryknąć Pieszczocha. Odpowiedz Link
kendo Re: Słodko śpi...i 5 lat 23.05.11, 15:59 *Jagus o jeja,faktycznie slodziasto spi, az jezyczek ma na wierzchu jak potrafia byc slodkie gdy spia, nasz Bobby dzis ma 5 lat i dostal pluszowego zolwia, fotka jest,ale czekam na wiecej bo niechce mi sie jedna wkladac w kompa Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Słodko śpi...i 5 lat 23.05.11, 19:53 O! fajnie,że jeszcze jest taki młody,to kosteczka dla Bobyego. Odpowiedz Link
kendo Re: Słodko śpi...i 5 lat 24.05.11, 10:00 *Jago, dziekuje w imieniu Bobbego -hau,hau mlody i pelen energi jest,a ze ma wrodzona wade biodra,musimy niestety kierowac jego aktywnoscia,nie zaduzo biegania bo pozniej kuleje,nawet jak na "bosej "trawie legnie to ma bol i kuleje,scielimy stary chodnik i wie,ze tam ma sie polozyc Odpowiedz Link
kendo Re: uratowany 30.05.11, 19:33 www.aftonbladet.se/nyheter/article13104447.ab mam nadzieje,ze sie link otworzy, w ktorym opisuja zakopanego psa na Malcie, az pod nos z 10 postrzalami z powietrznego karabinu swiecie, jak mozna byc tak okrutnym, miala pieska szczescie,przez przypadek odnaleziona /przebywa w szpitalu gdzie dochodzi do zdrowia,/juz wiele chetnych zglosilo sie by ja adoptowac. trwaja poszukiwania sprawcy . Odpowiedz Link
dorka556 Re: Przedstawiam się... 10.06.11, 08:46 Jestem Top, mam już 18 lat. Moja pani ma tutaj już swoją skrzynkę, to ja chociaż chcę mieć swoją wizytówkę. Pozdrawiam cały forumowy zwierzyniec. Mam smutną minę, bo moja pani zamknęła furtkę a tam suczka w potrzebie, 'dziadkowi się zachciało'- powiedział nasz sąsiad. Odpowiedz Link
kendo Re: Przedstawiam się...Top 10.06.11, 09:46 *Dorcia Top ,jak sie patrzy,mimo wieku widac,ze bardzo witalny,zdrowy/siersc mu sie jeszcze blyszczy,jednym slowem chlopak na medal,no i fajnie uszko jedno opuscil,chyba dlatego,ze ograniczylas mu wolnosc przyjmujemy Topa do zwierzynca Viostulowego,przesylajac duzo glaskow i smacznych kaskow Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Przedstawiam się...Top 10.06.11, 18:07 Topciu pięknie wygląda,to aż niemożliwe,widać służy mu wikt i otoczenie. Trawnik pięknie wystrzyżony. Odpowiedz Link
dorka556 Re: Przedstawiam się...Top 10.06.11, 19:57 Pysk siwy a amorów mu się zachciewa- widać płeć męska do śmierci tak już ma. Trawnik jest przed skoszeniem, teraz dopiero pięknie przystrzyżony, za tydzień od nowa i tak do jesieni. To było ostatnie zdjęcie, zepsuła mi się cyfrówka, okular nie wychodzi. Nie wiem, czy to się naprawia, czy trzeba kupić nowy aparat. Odpowiedz Link
greis52 Re: Przedstawiam się...Top 10.06.11, 21:25 przystojniak z niego nie wygląda na staruszka z tym popędem to róznie bywa, moja struszka tez jeszcze skomli za przystojniakami ale pilnuje coby babcia nie zostać... Odpowiedz Link
kendo Re: Przedstawiam się...Top 11.06.11, 11:02 dobre Greis,nasze psiunki zawsze moga nas czyms zaskoczyc w tym wieku pamietam,kiedy mielisny pierwszgo dobermana,to z oddali gospodarstwa przybiegala starowinka juz labladorka,jednej nocy to pod drzwiami spalazawsze kiedy slybne przechodzil z Rex tamtedy to w te pedy biegla by sie przywitac,choc jej pani zawsze podkreslala,ze w domu ledwo chodzi bo bola ja kosci Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby w z majowymi prezetami 15.06.11, 10:55 obchodzil 5 urodziny.... pancio jak zwykle "rostocze zakupilo" obrabia zolwia a za nim lezy juz "doprawiony"czyli pare razy zeszywany tygrys Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Bobby w z majowymi prezetami 15.06.11, 11:00 Miło patrzeć na kochanego i zadbanego psiunka. Odpowiedz Link
dorka556 Re: Bobby w z majowymi prezetami 15.06.11, 13:04 Też miałam dobermana. To było w czasach, kiedy przycinało się im uszy i ogony. Teraz uważam, że to niehumanitarne, ale trzeba przyznać, że wyglądały pięknie. Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby /kot z jablkami 24.07.11, 16:15 hcdn.myftp.org/MaD-Design/index.htm czy Wasze kociaki tez by tak zareagowaly? *Dorka to nasz trxzeci doberman, pierwszy byl wlasnie kiedy wchodzilo w zycie prawo zakazu obcinania uszu/ogonow, ale byly dostojne tak "uformowane" choc teraz z ogonami tez sa dostojniachy a i widac wszystkie uczucia poprzez ogon Odpowiedz Link
kendo Re: moze bawic sie znowu 02.09.11, 08:30 www.kristianstadsbladet.se/webbtv/article1535319/Kan-leka-igen---tack-vare-rullstol.html mam nadzieje,ze link sie otworzy , w naszym dzisiejszym Kurierze,podali takie zdjecie z komentarzem ..znaleziona (szczeniaczek)na torach z uszkodzeniem tylnej czesci kregoslupa, obecnie moze sie bawic dzieki pomocy dobrym ludziom. Odpowiedz Link
kendo Re: zjedzony 07.09.11, 10:03 niewiem jak myslec? a moze niech bedzie to ,jako ostrzezenie dla bezmyslnych wlascicieli zwierzat, w Indonezji - Jakarta, wlasciciel wraca do domu po dwoch tygodniach, wartownik dzwoni na policje z podejzeniem,ze wlasciciel zostal "pozarty" przez wlasne psy 7st. psy byly bez jedzenia/wody podczas jego niobecnosci, czaszke znaleziono w kuchni, reszte ciala lezaca w ogrodzie wydalajaca zapach,na ktory zareagowal wartownik. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: zjedzony 07.09.11, 10:40 Wcale mi go nie żal,raczej tych piesków, bo pewnie nie ujdzie im to na sucho. Odpowiedz Link
kendo Re: zjedzony 07.09.11, 11:04 ciekawe tez co to za rasa psow byla,? kim byl wlasciciel,? w jakim stanie psychicznym psy sa i w jakim stanie byly wychowywane,? szkoda ich....bo tez niewiadomo,jak indonezja traktoje zwierzeta domowe z paragrafem? moze w krajowych mediach cos wiecej napisza... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: zjedzony 07.09.11, 20:03 wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zostal-zjedzony-przez-wlasne-psy-ktore-zaglodzil,wid,13763856,wiadomosc.html Odpowiedz Link
kendo Re: zjedzony 08.09.11, 10:11 o zgrozo, dokladniejszy opis wydarzen.... moralna kara wymierzona przez reszte psow go spotkala. Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 23.09.11, 19:02 i brdzo serdecznie witamy Alexa sliczny widac apetyt z dwoch miseczek jedzonko znika, fane uszka w "kwadracik sterczace" glaski mile dla Alexa. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Alex 24.09.11, 19:22 Zaakceptował swoje łóżeczko,nie będzie się wpychał na tapczan. Śmieszna ma uszka,też zauważyłaś. Odpowiedz Link
kendo Re: Kot bazyliowy/Alex 25.09.11, 15:42 taka duzo az masz bazylje? slicznie wyglada Pieszczoch tak Jago, zauwazylam jego "kwadratowe uszka", takie maja niektore odmiany dobremana, sasiad mial brazowa suczke wlasnie miala takie uszy i plastrami jej na dul przyklejal,coby byly bardziej "wiszace" slodki jest....i dobrze,ze szybko zaakceptowal swe "lozeczko". glaski dla "zwierzynca" Odpowiedz Link
kendo Re: taka rybaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 26.09.11, 09:56 *Jagus, pokaz zdjecie Slubnemu, wczoraj odbyly sie zawody na najwieksza zlowiona rybe w pobliskim jeziorze, wazyla 13,20 kg,nawiekasza zlowiona ryba w histori klubu wedkarskiego zawiazanego przez 16 laty. Roland opowiada, ze myslal,ze to 4-7 kg rybka, dopiero kiedy zobaczyl szeroki grzbiet zdal sobie sparawe,ze szczupak musi byc "wiekszy" 15 min wyciagali z wody,az wreszcie musieli uzyc "haka" by wyjac do lodzi...nie miescil sie w normalna "siatke" Odpowiedz Link
kendo Re: toreador zakazany 27.09.11, 10:15 nareszcie w Katalonii miasto Barcelona wprowadzo zakaz "znecania sie nad byczkami" na arenie La monumental. prawo weszlo 1 stycznia i wlasnie ostani pokaz z toreadorem mieszkancy i turysci ogladali wczoraj. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: toreador zakazany 27.09.11, 11:01 Bardzo się ciesze,że byczki nie będą cierpieć przez ludzi. Całe szczęście,że taki kolos nie stanął na drodze mojemu,bo nie wiadomo czym by się to skończyło. Pokażę na pewno jak tylko wróci z ryb. Odpowiedz Link
kendo Re: toreador zakazany 28.09.11, 09:55 byczki maga byc agresywne czasami, kiedys stado krow pogonilo mnie na lakach kiedy jezyny zbieralam, oj,moga szybko biegac ,bo maja cztery kopytka na spacerze z psem jedna kobiete "poturbowala" wlasnie krowa niezle siniaki pokazywala w gazecie...tlumaczyli,ze stado bylo z cielaczkami i stad taka reakcja. Odpowiedz Link
kendo Re: toreador zakazany 28.09.11, 20:03 ))))))))))))))))) po takim biegu Jagus, juz nie wchodze na lake,kiedy jest rogate stworzenie Odpowiedz Link
kendo Re: zakazane rasy psow 05.10.11, 10:25 Dania zakazala pod "paragrafem" posiadania agresywnych ras psow, jest ich 15 szwecja oczywiscie musiala sie zrobic orginalan i wyszla z projektem,partia ludowa, ze wprowadza licencje dla posiadacza takiej rasy... tz,ze bedzie musial obowiazkowo isc z psem na szkolenie i przestrzegac smyczy/kaganca... za 4 lata ma byc program gotowy do wprowadzenie w zyczie. no qrcze...nienormalni sa... Odpowiedz Link
kendo Re: zakazane rasy psow 05.10.11, 10:46 kendo napisała: > > Dania zakazala pod "paragrafem" posiadania agresywnych ras psow, > jest ich 15 > szwecja oczywiscie musiala sie zrobic orginalan > i wyszla z projektem,partia ludowa, > ze wprowadza licencje dla posiadacza takiej rasy... > tz,ze bedzie musial obowiazkowo isc z psem na szkolenie i przestrzegac smyczy/k > aganca... > za 4 lata ma byc program gotowy do wprowadzenie w zyczie. > > no qrcze...nienormalni sa... zapomnialam wkleic zakazane rasy w Danii Pitbullterrier Fila brasileiro Dogo argentino Tosa inu Boerboel Kangal Centralasiatisk ovtcharka Kaukasisk ovtcharka Sydrysk ovtcharka Tornjak Sarplaninac Amerikansk staffordshireterrier Amerikansk bulldogg Odpowiedz Link
kendo Re: czasami sie spotykamy 15.10.11, 15:42 Max bardzo mily psiunek, no ucze sie robic"filmiki" i powrzucam co nieco Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby z zolwiem 15.10.11, 15:55 zolw pamietacie,kiedy pisalam,ze Bobby nowego pluszaka zolwia dostal, ale swietna zabawa i az pojac nie moge,ze sie naumialam tej czynnosci Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Bobby z zolwiem 15.10.11, 16:08 No widzisz jaka fajna zabawa? kiedyś założyłam konto na tinie i zapomniałam hasła,może warto znowu założyć? Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby z zolwiem 15.10.11, 17:09 no fajna zabawa, ale dostalam az migreny/o obiedzie zapomnialam a to Tiny mozna konto sobie zrobic? i co daje toto?,bo ja tylko to uzywam, Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Bobby z zolwiem 15.10.11, 23:28 Można zdjęcia wklejać w albumach,Grejs miała Alex w odwiedzinach. Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 16.10.11, 09:06 super psiuna, jak mu sie "micha" (czyt.paszczydlo) cieszy, jezorek jak krawacik wisi z ustresania,pewnie ciekawy na Wnusie a Ona na niego?. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Alex 16.10.11, 10:40 Na stole ciasto i dlatego tak mu język wypada.Okropny łasuch. Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 16.10.11, 11:22 o swiecieeeeeeeeee Jagus myslama,ze na Bobby duzy lasuch a tu Alex jeszcze wiekszy super fotka, Bobby ,jak nie dostanie nic,kladzie sie w swoim "lozeczku" w kuchni i cczeka cierpliwie,a tez potrafi nosem w lokiec szturchac by cos dostac,albo naslini kaluzke tam gdzie stoi Odpowiedz Link
kendo Re: Piszczoch i sikorka 21.10.11, 09:47 faktycznie Jago uchwycilas swietna fotke Odpowiedz Link
irene.jg Re: Piszczoch i sikorka 21.10.11, 10:14 Lubię obserwować tę "telenowelę" (tak to nazywam i czekam na więcej fotek, i częściej pokazywanych) z sikorką i Pieszczochem, może czas by nadać imię sikorce, Jago? Ja nie żartuję, naprawdę lubię śledzić co u sikorki, co u Pieszczocha Odpowiedz Link
kendo Re: Piszczoch i sikorka -konkurs 21.10.11, 10:27 *Jago *Irene poddala swietny pomysl na konkurs imienny dla sikoreczki juz zaczynam obyslac imie dla niej by byc przygotowana Odpowiedz Link
irene.jg Re: Piszczoch i sikorka -konkurs 21.10.11, 10:42 Jaga prostowała na swoim forum, że to sroczka... no przecież.. Odpowiedz Link
kendo Re: Piszczoch i sikorka -konkurs 21.10.11, 10:47 wrocilam do zdjecia i faktycznie sroczyna to wiec zmiana mysli na inne imie hmmmmmmmmmmm....jakies figlarne by pasowalo do niej Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Piszczoch i sikorka -konkurs 21.10.11, 10:55 To nie takie proste,bo sroczek jest kilka.Jedna jak przylatuje,to oznamia kilkakrotnie,że jest i coś jej się należy,inna cichcem chwyta i umyka, a jest taka,co nawet jak Pieszczoch leży na oknie,to potrafi dziobać mu nosem z drugiej strony szyby. Jak ludzie,różne charaktery mają. Odpowiedz Link
kendo Re: Piszczoch i sikorka -konkurs 21.10.11, 11:23 wiec Jagus trudne zadanie nas spotkalo;9 mamy wybrac trzy imiona dla odwaznej/skromnej/zachlannej Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby spi 23.10.11, 20:19 dawno nie pokazywalam Bobbyego, spal kiedy pierwsze zdjecie zrobilam, podniosl glowe pozniej i odslonil "gryzika" na ktorym spal to krtan krowy odpowiednio spreparowana pod pieskowe zabki. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby spi 23.10.11, 21:12 dzieki, glaski dostal delikatnebo wczoraj przez pol filmu go masowalam/smyralam/lepek kladl mi na brzuch ,lezalam na "ich kanapie "i film ogladalismy wspolnie, a oczy malo z "orbit" nie wyszly,szybko musialam zakrapiac,na rekach bable.. a myslalam,ze powoli alergia na psiune przechodzi dziwilam sie,ze nie przeniosl sie w inne miejsce, po prostu chcial sobie pospac i juz Odpowiedz Link
greis52 Re: vistulowy zwierzyniec 23.10.11, 21:28 www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111023/ZNALEZIONEWSIECI/32205151 "Ten pięciomiesięczny kociak nie ma oczu - urodził się bez nich. Nie przeszkadza mu to jednak w zabawie..." Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 24.10.11, 10:51 Szkoda,że nie można zrobić operacji kociaczkowi.widzę,że oczy ma,tylko nie widzi. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 24.10.11, 10:59 o jejaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, ale smutne.... znajomy mial pudelka slepego ze starosci...smutno bylo patrzec na niego Odpowiedz Link
kendo Re: wstrzasajace... 13.01.12, 10:22 www.expressen.se/nyheter/1.2677899/750-hundar-hade-packats-pa-lastbil w Tajland straznicy zatrzymmali przemytnika psow do Wietnamu,kraj,gdzie mieso psa jest uwazane za delikates... 750 psow bylo w roznych zardzewialych klatkach,ktore czekaly by przewisc je rzeka do Wietnamu, w 2011 roku straznicy uratowali az 2000 psow,ktore probowano przemycic... po prostu az zal serce sciska... Odpowiedz Link
irene.jg Re: wstrzasajace... 13.01.12, 10:45 Nie mogę na spokojnie o takich rzeczach czytać, nie wchodziłam na stronę Odpowiedz Link
kendo Re: wstrzasajace... 13.01.12, 10:59 *Irene, ja tez bardzo rzadko otwieram takie strony, ale nie tak tragicznie, pieski w roznych klatkach poustawiane na otwartym samochodzie.... pamietam,jak w Karpaczu czy Szklarskiej Porebie zadaje sie to bylo, pare lat temu, chinczyk otworzyl restauracje...dziennikarz od razu zapytal, ..czy beda psy na meny..? zapewnial,ze w polsce tego nie podaja na stoly. Odpowiedz Link
kendo Re:doberman 17.02.12, 15:09 www.youtube.com/watch?NR=1&v=C0KQ3p_920U&feature=endscreen cudna rasa,szkoda,ze w niektorych krajach w dalszym ciagu tna uszy i ogodny, tu juz zakazano prawie trzydziesci lat temu. www.youtube.com/watch?NR=1&v=N351_JrDnNM&feature=endscreen a te beda czarne przechodzace w kolor niemal ciemnego fioletu, Odpowiedz Link
kendo Re:witamy nowego "domownika"-zulwika 03.03.12, 11:01 tetika napisała: moja slodycz poczula wiosne ekstra egzotycznie sie robi na Vistuli. Odpowiedz Link
tetika Re:witamy nowego "domownika"-zulwika 03.03.12, 15:16 my tez sie cieszymy ze zaszczyca nas swoim podziwem tak szanowne forum Odpowiedz Link
kendo Re:tylko dla psow w telewizji 07.03.12, 10:25 www.gp.se/nyheter/varlden/1.880460-ny-tv-kanal-for-hundar amerykanska telewizja,jako pierwsza na swiecie zaczela wyswietlac kanal telewizyjny przeznaczony tylko dla psow, program ktory stymuluje/uspakaja czy uczy psa... psiun pozostawiony sam w domu z wlaczonym tym kanalem ma byc spokojniejszy... hmmmmmmmmmmmmmm.. Bobby gdy slyszy psa w TV,dostaje warjacji...jakos nie umie sobie skojazyc,ze to w szkielku, natomiast nasz pierwszy psiun wiedzial od razu skad glosy sie wydobywaja... czyli tu wszystko od psa zalezy i nieda sie inaczej.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:tylko dla psow w telewizji 07.03.12, 12:11 Nie pamiętam na jakim programie występuje specjalista od psów,który nauczy psa jak się zachowywać w każdej sytuacji.Z rozwścieczonego psa,który rzuca się na inne psy potrafi zrobić baranka,na wszystko ma sposób.To jakiś zagraniczny program,można się dużo dowiedzieć o zachowaniach psów. Odpowiedz Link
kendo Re:tylko dla psow w telewizji 07.03.12, 12:50 *Jagus, wiem o jakim programie wspominasz, tu sa w odcinkach te programy"mezczyzna mowiacy z psami"to wolne tlumaczenie ale glowna zasada,ze zna sie na psychice psa,rozumie ich zachowanie-jezyk psi- to Cezar mieszkajacy w ameryce a pochodzenia chyba hiszpan lub czylijczyk.... Odpowiedz Link
tetika Re:tylko dla psow w telewizji 07.03.12, 16:03 u mnie to sie nazywa zaklinacz zwierzat i na jakim bbc chyba daja. ogladalam ze dwa odcinki. psy rzadza ludzmi slabymi. ktos z charakterem nie da sobie wejsc na glowe. pies traktuje ludzi jak czlonka stada, jesli nie znajdzie posluchu to zaczyna walczyc o przywodztwo i czesc. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:tylko dla psow w telewizji 07.03.12, 17:11 KENDO Cezar jest Meksykaninem Odpowiedz Link
kendo Re:tylko dla psow w telewizji 08.03.12, 08:29 *Tetiko, chyba niemasz psiuna w domu? nie latwo byc surowym i karnym dla swego pupila, oczywiscie probuje Twoje sily charakteru,jak daleko moze sie posunac ze swoim rzadzeniem nad toba...... *Lusia o,no wlasnie mekksykanczyk-dzieki za podpowiedz. Odpowiedz Link
kendo Re:pogzeb z pieskiem w kosciele 21.03.12, 18:26 www.gp.se/nyheter/sverige/1.894772-hunden-far-ga-pa-begravningen po wielu protestach kosciol wyrazil zgode by mamcia ze swym pupilem dali ostanie pozegnanie dla pancia w kosciel Odpowiedz Link
kendo Re:juz badziewie sie obudzilo 01.04.12, 10:10 premiera kleszcza na Bobbym, fu,fu....... badziewie wstretne, bedzie sie juz czepiac na zwierzadka,jak wampiry jakies. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:juz badziewie sie obudzilo 01.04.12, 10:45 O kurcze to musze sprawdzac na Maxie ohyda. Ale te zyjatka pasozyty tez chca przezyc w jakis sposob. Odpowiedz Link
kendo Re:juz badziewie sie obudzilo 01.04.12, 10:51 nieraz sie zastanawiam, dleczgo wogole sa???????????????????? Odpowiedz Link
jaga_22 Re:juz badziewie sie obudzilo 01.04.12, 16:11 Nie ma się co zastanawiać dlaczego są?,tylko niszczyć. Jak to możliwe,żeby o tej porze były już kleszcze?. Ja wiem po co są,żeby nam nie było za lekko. Odpowiedz Link
kendo Re:cudowne filmiki z zycia przyjaciol 03.04.12, 12:26 wczoraj ogladalam tego piesa, rasa w sobie bardzo cudowna i spokojny temperament tu Honey 9 tygodni i razem z kiciaczkiem malym sie wychowywali, kocio po 5 latach zachorowal w przedszkolu kocim i musieli uspac, a tu nowego kcia dostal do zabawy. www.youtube.com/watch?v=m99aIPUR2vk&feature=related Odpowiedz Link
kendo Re:cudowne filmiki z zycia przyjaciol cdn. 03.04.12, 12:32 www.youtube.com/watch?v=WOHrGCxPUbg&feature=relmfu ** www.youtube.com/watch?v=Q0AIx9CKIeY&feature=related zapomnialam wkleic 9-cio miesiecznego z kociem Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:cudowne filmiki z zycia przyjaciol cdn. 03.04.12, 13:56 KENDO Te filmy mozna ogladac w nieskonczonosc i za kazdym razem zwracasz uwage na inne momenty. Odpowiedz Link
kendo Re:cudowne filmiki z zycia przyjaciol cdn. 03.04.12, 17:56 no pomysl, Bobby i Charly, ale byloby ..oba ta sama wade maja....,fajnie z Dux bylo, leazal sobie a Charly malutki dokazaywal kolo niego....pamietasz? Odpowiedz Link
kendo Re:maly hipcio 03.04.12, 18:17 odrzucony przez swoja mamae, ogrod zologiczny zaja sie maluszkiem urodzonym pod koniec marca. www.dn.se/webbtv/scanpix/harry---en-unik-liten-flodhast/ Odpowiedz Link
greis52 Horoskop dla psów i kotów:) 15.04.12, 10:19 magia.onet.pl/astrologia,606/horoskop-dla-psow-i-kotow,35820.html Miliony ludzi codziennie sprawdzają swój horoskop. Zdaniem jedynej w Wielkiej Brytanii astrolożki specjalizującej się w horoskopach zwierząt, powinniśmy też sprawdzać, jaki los zapisany jest w gwiazdach naszych domowych czworonogów. Odpowiedz Link
kendo Re: Horoskop dla psów i kotów:) 15.04.12, 10:26 o to nasz Bobby jest blizniakiem jak jego pancio... faktycznie jest ciekawy wszystkiego, nie lubi nudy a zwlaszcza kiedy sie nie zwraca na niego, przedwczoraj dziecie bylo u nas i zajecie z panciem przy kompie,ja zajeta czym innym, Bobby sciagna puste plastykowe pudelko,gdzie nalewalam wody by nawilzyc pokoj, i pogryzl go....ot...pogrozilam mu palcem za psikusa,szybko uciek do pancia zagladajac czy ide za nim... smiesznie to wyglada...chyba musieli go bic w pierwszym domu..... Odpowiedz Link
kendo Re: dobermany 21.04.12, 11:44 *Dorus, wiem to bardzo inteligetna rasa, ze slubnym idzie przy nodze a mnie po prostu "olewa" przynajmniej do pierwszej podniesionej nogi i zalatwienia swych potrzeb, pozniej idzie w miare dobrze.... jest kochany i co dzien dziekuje nam , ze wzielismy od ze schroniska,jak mial 8 miesiecy.... w tym watku i w linku w czolowce watkowej mozesz szukac naszego Bobbego.... jest usluchany, ale najlepszy byl pierwszy doberman, bez uczenia go wiedzial co trzeba.....byl "aniolem psim" zupelnie nie ksiazkowy" bo Bobby tak..trzeba przypominac co wolno a co nie, pruboje za kazdym razem,bo moze mu sie uda..... pierwsze lata mieszkania u nas Odpowiedz Link
kendo Re: gepard z pieskiem przyjaciele 24.04.12, 08:49 www.expressen.se/nyheter/de-ar-basta-vanner/ Geparden Kasi ma tylko 8 tygodni,kidy spotkala labradora szcczeniaczka 16 tygodniowego w parku dla zwierzad w Busch Gardens i Tampa, Florida i USA. po roku sa przyjaciolmi i caly czas przebywaja razem opiekun zwierzad,mowi, ze ich przyjazn bedzie trwac do konca zycia pod zdjeciem klika sie w strzaleczke Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: gepard z pieskiem przyjaciele 24.04.12, 09:14 Hej!!! Zeby takie prawdziwe przyjaznie zdarzaly sie wsrod nas ludzi, nieraz nawet tak nam sie wydaje ,ze mamy przyjaciol???? -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: gepard z pieskiem przyjaciele 24.04.12, 09:20 oj ciezko prawdziwnego przyjaciela znalesc, najlepszym przyjacielem jestes Ty Lusia na obczyznie nalezy przyjaciel do wyjatkow i ze swieca trzeba szukac. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: gepard z pieskiem przyjaciele 24.04.12, 09:43 KENDO DZIEKUJE NAWZAJEM, tez tak czuje jak TY. -Lusia- Odpowiedz Link
jaga_22 Re: gepard z pieskiem przyjaciele 24.04.12, 10:00 Kendo,podoba mi się Twoja odpowiedź. rodziny nikt nie zastąpi. Odpowiedz Link
kendo Re: gepard z pieskiem przyjaciele 24.04.12, 10:02 *Jagus-dziekuje pamietam jak Mama nam wpajala od dziecinstwa, ze tylko nas dwie jest.... Odpowiedz Link
irene.jg Re: gepard z pieskiem przyjaciele 24.04.12, 20:18 To wielkie szczęście mieć przyjaciół. Ja w pierwszym rzędzie mam siostrę, jeszcze nie tak dawno miałam dwie siostry. Nie ma lepszej przyjaciółki. Dzwonimy do siebie codziennie, czasem kilka razy dziennie, gdyby coś się działo spieszymy natychmiast na pomoc. Mama od lat obserwując naszą przyjaźn zawsze powtarza: jak szkoda, że nie miałam siostry. Odpowiedz Link
kendo Re: gepard z pieskiem przyjaciele 25.04.12, 09:14 *Irene, podobnie my robimy, jak zadzwonimy do siebie,potrafimy godz lub dwie przebablac, wieczorem powtorka-relacja z calego dnia i wiecej.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: gepard z pieskiem przyjaciele 04.05.12, 11:31 Alex z wizytą u mnie,poobiednia drzemka się należy. Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 04.05.12, 11:36 *Jagus no jak milo patrzec na takie zdjecia, podobnie jak Bobby kanapkowiec i juz, ma dobrze u Ciebie... a Pieszczoch chyba na lampie siedzi?...biedaczysko.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Alex 04.05.12, 12:11 Kenduś on ma schronienie w moim pokoiku komputerowym,a jak czuje się szczególnie zagrożony,to chowa się do tapczanu. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Alex 04.05.12, 12:16 Hej!!! Jago B. ladny piesek Cie odwiedzil, i jest kogo trzymac na wybiegu, czy ciagnie na spacerach??? bo wyglada ze lubi sobie podokazywac na swobodzie, a tu na kanapce lezy i slodko sie relaksuje. -Lusia- Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Alex 04.05.12, 12:37 Lusia,to piesek córki starszej ,a wnuczek przyprowadził do domu nie pytając matki czy można,bo był bezdomny. Ten ktoś kto się nim zaopiekował,miał już psa.Młodziak, jeszcze nie ma roku,tak powiedziała veta. Teraz już spokojniejszy,ale początki to były straszne,wszystko poogryzane,tapety zerwane,trzeba było robić remont.Zapoznał się z podobną sunią i szaleją na dworze.Córka umawia się z właścicielka,żeby się nacieszyły sobą,bo strasznie za sobą przepadają. Aż strach co to będzie,na razie ona jeszcze młoda. Na szczęście wszyscy bardzo polubili Alexa. Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 04.05.12, 12:59 *Jagus, dobrze,ze ma do zabawy inna pieske, moze tamta bardziej opanowana/powazniejsza/usluchan psy sie ucza nawzajem od siebie, ale gdy sa juz duze czyli swiadome maciezynstwa to trzeba uwazac, Alex nie pozwoli innemu samcowi zbilizyci sie do jego wybranki,moga sie pogryzsc duzy sie zrobil,a gdy zmeznieje bedzie bardzo piekny.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Alex 04.05.12, 13:53 Młodszy wnuczek powiedział,że Alex i sunia są trochę dziwni,bo jest im obojętna płeć Może to tylko na początku.? Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 04.05.12, 14:01 he,he... poczekaj, ino sunia zacznie dojzewac to Alex bedzie zaiteresowany a i bedzie kazdego samca odganiac, wiem to z autopsji. bo pierwszy ,Rex, mial dobermanke kolezanke, gdy tamci wzieli jeszcze z sierocinca samca dobermana to rex i Toy czyli ich samiec pogryzli sie o matike-sunie, tak,ze dwa psy u weta wyladowali na szycie.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Alex 04.05.12, 15:45 O rety...rety... co to będzie,ja już psiuna nie wezmę,bo nie dałabym takiemu rady. Może trzeba będzie jeszcze alimenty płacić???? Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 04.05.12, 15:51 hi,hi... Jagus, wtedy pies ma dopiero sile,by bronic swej wybranki... do naszego Rxa sama sunia przybiegala od gospodarza, nawet na schodkach spala czekajac na niego-sasiad nam powiedzial,jak do pracy z rana jechal, oczywiscie zmajstrowal Rex dzieciory jej przybranej corce,bo ja tez ktoregos razu przyprowadzila-wilczorka, i na trawniku u nas zabawiali sie podczas gdy jedlismy obiad, Rex zawsze luzem chodzil,bo nigdy nie uciekal.... piekne szczeniaki sie urodzily.... a Rex uciekl,jak poszlismy je zobaczyc...stak kolo stodoly, bo tam mieli swe legowisko. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Alex 04.05.12, 17:20 No prosze jakie ladne historie mozna opowiadac o swoich pulilach. Jak ja mialam papilona-piesek a maz suke wilczurke. to ona jak miala cieczke to podchodzila do lozka a papilonek wskakiwal na lozko i probowali zmajstrowac dzieciaczki. na ale nigdy do tego nie doszlo z wiadomych wzgledow natury technicznej... -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: Alex 05.05.12, 10:20 najbardziej mi sie podobalo , jak papilonek po labradorce "raczkowal" byla bardzo cierpliwa dla niego. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Alex 05.05.12, 10:30 Tak to prawda byla b.cierpliwa, i zaakceptowala mojego papilonka od razu i pozwalala mu na wszystko, obryzal jej ogon, uszy, szczypal zabkami za wargi w pysku, a ona cierpliwie to znosila. A jak mial dosyc zabawy to ukladal sie jej w koszyczku przednich lapach i ten widok widze do disiaj. Ona typowy bezowy lolor a ta kruszyna do niej bialo-czarny z lekkim brazem na glowce. Zyl 9 lat a labladorka 12. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: labladorka i papilonek 05.05.12, 10:59 teraz razem gdzies tam po teczowych mostkach biegaja zabawnie.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: labladorka i papilonek 05.05.12, 18:19 Taaak...za krótko żyją nasze pupile,a potem wielki żal zostaje. Odpowiedz Link
kendo Re: labladorka i papilonek 05.05.12, 18:58 wlasnie Jagus, zal,ktory trwa bardzo dlugo, jednak wspomnienia tez sa dlugie i nie do zapomnienia, bo daly nam tyle radosci miedzy swym urwisowaniem.... Odpowiedz Link
kendo Re: Łączka Pieszczocha 11.05.12, 17:39 ale Jagus super.... pasie sie Pieszczoch jak cielaczek.... i lubi ta trawke??, to tak a jak na lace trawka? Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Łączka Pieszczocha 11.05.12, 17:57 JAGO Ladne zdjecie, to miaj okazje przeczyscic sobie jelita dzisiaj pod zdjecie, chyba jest swiadomy ze mur robisz?? -Lusia- Odpowiedz Link
henryk245 znalezione w necie ale fajne 11.05.12, 20:57 foto3.m.onet.pl/_m/58afc6ded1d5f6c5086f293a3a1b00db%2c10%2c19%2c0.jpg foto1.m.onet.pl/_m/3ad8c84e382f64b361323d01a194ea59%2c10%2c19%2c0.jpg foto2.m.onet.pl/_m/b87f304768f15590d66cc7997c7fc4f2%2c10%2c19%2c0.jpg Odpowiedz Link
henryk245 Re: znalezione w necie ale fajne 11.05.12, 21:00 foto3.m.onet.pl/_m/c18c57cb3c5e595bf44b184bdfb4e603%2c10%2c19%2c0.jpg foto2.m.onet.pl/_m/d570bb2ce3b3dfd8173ed6460d55dba2%2c10%2c19%2c0.jpg Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: znalezione w necie ale fajne 11.05.12, 22:22 Usmialam sie z kogutow, trafne porownania, ale nie wiem czy w rzeczywistosci mozna odniesc to do ludzi....???? moze???,.... -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: znalezione w necie ale fajne 12.05.12, 10:23 *Henryk ale super... ja to juz stwiedzam, ze ta serja kogucia to wcale sie niema nic np.do cCiebie, bo ty nadal wygladasz jak singel *Jagus a na ostanim zdjeciu to chyba mialas ta rase pieska duzego, ktory w mini lozecz<ko sie polozyl... *Lusia, no kogut obskubany to faktycznie po rozwodzie zona go obskubala z dobytku i kasy-tak ja to widze. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: znalezione w necie ale fajne 13.05.12, 11:43 Kenduś,no Alex wyrósł już ze swego łóżeczka,a najchętniej to włazi do łózka córki,albo wnusia.Dzieli czas po połowie.Czasami jak córka wstaje,to wyciąga różne rzeczy z łóżka. Odpowiedz Link
kendo Re: znalezione w necie ale fajne 13.05.12, 12:24 oj wiem cos o tym Jagus kiedy psiunek w lozku spi(pralka chodzi na okraglo u mnie z teg powodu) Bobby od razu na cieplutkie sie kladzie kiedy pancio wstaje.... maja wesolo z Alexem.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: znalezione w necie ale fajne 13.05.12, 13:59 Jak maluszek u mnie na sluzbie to obowiazkowo zajmuje moje lozko, tzn, miejsce, ale pozwalam mu na to swiadomie,-... mysle taki malutki psiunka, ale pozniej pranie i odkurzanie calego mieszkania... -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: znalezione w necie ale fajne 13.05.12, 15:07 najgorzej jak deszczy na dworze, typowe, ze zaraz po spacerze wskakuja na lozka i stepelkow masa..... nasz da sobie wszystko powycierac, ale nie llubi gdy za lapy sie biore.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: znalezione w necie ale fajne 13.05.12, 16:18 Alex wie,że trzeba łapy umyć po przyjściu do domu, łapa po kolei do miski z wodą obmyta i wytarta. Z maluszkiem jest dużo łatwiej. Odpowiedz Link
kendo Re: znalezione w necie ale fajne 13.05.12, 16:23 no fajnie ma Alex, Bobby bardzo niecierpliwy z lapami, a po mleku(uwielbia kwasne mleko) paszczydla nieda sobie powycierac, ucieka i chlapie podloge...ech.... a maluszek uwielbia suszarke....zawsze go susze po deszczu nadstawia sie slicznie.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: znalezione w necie ale fajne 28.05.12, 13:10 Wczorajsza wizyta Alexa.Bardzo lubi oglądać świat przez balkon. W domu swoim jest niższa balustrada,to ma lepszy widok. Jest wyczulony na sygnał karetki,jak słyszy ,to wyje. Odpowiedz Link
kendo Re: Alex na balkonie 29.05.12, 09:46 cale popoludnie mialam zajete a tu prosze Alex nas odwiedzil z cudna poza zyciowa.. o jejaaaaaaaaaaaaaa ,ale slodko wyglada z jakim skupieniem probuje zobaczyc cos poza porecz balkonowa.... ladny psiun jednym slowem i jak madrze wyglada . Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Alex na balkonie 29.05.12, 10:26 Podejrzewam ze wszystkie psy reaguje na odglosy. Corka mieszkala blisko szpitala i pare razy na dzien kartetki na sygnalach jezdzily, "maluszek" tez probowal wyc byl jeszcze malutki, corka mu zabronila, pare razy palcem po nosku mu dotknela i nie robi tego wiecej, a jak teraz uslyszy to glowke zadziera do gory i patrzy, to dostaje pochwale jaki dzielny ze nie wyjej razem z karetka. A Alex b.b.ladny- wydaje mi sie ze jak juz bedzie dojrzalym psem to bedzie bardzo zrownowazonym.-. -Lusia- Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Alex na balkonie 29.05.12, 10:41 Jest coraz spokojniejszy,już nie taki wariat. Widzę,że córka traktuje go jak dziecko i tak z nim rozmawia,a on tylko patrzy w skupienia na nią co mówi. Odpowiedz Link
kendo Re: Alex na balkonie 06.06.12, 19:06 no,dorosleje/meznieje, bedzie piekny i madry w "pelni wieku" czyli jak osiagnie swoj wiek...niewiem jak licza takie mieszanki, dobremana licza po pieciu latach jest juz calkowicie wyksztaltowany psychchicznie/rozumowo/fizycznie n0o i oczywiscie z posluszenstwem.... Odpowiedz Link
kendo Re: w drodze na stawik-koniki spotyklam 06.06.12, 19:07 w drodze nad stawik mijam wlasnie koniki, mam chyba z tydzien czasu albo i nie,[img]https://i46.tinypic.com/dvohuq.jpg[/im g],pogodowo to zimno takim malitkim/drobniutkim,,a ten juz na innej lace ze starszakami,chyba zeszloroczny,,tak dumnie siedzi. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: w drodze na stawik-koniki spotyklam 06.06.12, 19:37 Uciekły koniki? popatrz,a u mnie są wszystkie. Odpowiedz Link
kendo Re: w drodze na stawik-koniki spotyklam 07.06.12, 08:43 kendo napisała: poprawiam wczorajsze wklejenie, koniki sobie gdzies bryknely same.... i ten w innej zagrodzie,chyba starszak,urodzony w tamtym roku siedzi dumnie i obserwuje mnie Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: w drodze na stawik-koniki spotyklam 07.06.12, 15:23 No popatrz jak uchwycilas te momenty, ladne zdjecia wyszly, nie mowiac o konikach. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: wilczy zef 19.06.12, 10:56 nic z tego, nawet wychowane od szczeniaka wilki znajdujace sie w parku zagryzly swego opiekuna... strasznosci, eksperci nie moga pojac takiego zachowania wilczego, bo ta sama opiekunka sie nimi zajmowal od szczniaczka, dzis jeden z ekspertow , wypowiedzial sie,z e ..dlatego ,ze byla kobieta, zostala zaatakowana.... tz ,ze byla "konkuretka-samica".... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: wilczy zef 19.06.12, 11:22 Trudno to nam pojąć,ale widocznie tak wilki mają i chyba nie tylko wilki. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: wilczy zef 19.06.12, 12:12 W takich wypadkach to mozna spekulowac, dzikie zwierze zawsze pozostanie dzikim, ma to zaprogramowane w genach. U ludzi uczeni tez doszukuja sie ruznych pobudek co ich kieruje do popelnienia zbrodni... -sily wyzsze nami rzadza???:::::::::::::: -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: wilczy zef 19.06.12, 19:16 a mi sie wydaje, ze zaatakowala wilczyca Alfa w obawie,ze kobieta "(alfa")moze przejac wladze nad stadem Odpowiedz Link
kendo Re: nareszcie kara wiezienna za znecanie 20.06.12, 15:08 sie nad szczeniakiem 6-cio miesiecznym 21 letni mezczyzna skazany zoatal na kare wiezienna 1-dnego roku i 3 miesiace za zabicie szczniaka przez znecanie... przyznal sie do winy, nareszcie organizacja "ochorony nad zwierzetam"i usatyswakcjowana kara wiezienna, bo do tej pory byly tylko kary pieniezne, moze to odstraszy innych mordercow... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: nareszcie kara wiezienna za znecanie 20.06.12, 17:09 U nas już można posiedzieć za znęcanie się.Ostatnia sprawa,to idiota, nawet nie wiem jak go nazwać przywiązał psa do samochodu i wlókł go. Pokazywali go w TV tzn.psa.całe łapy poranione i rany na szyi od łańcucha. gizycko.wm.pl/109720,Wlokl-psa-za-samochodem-zwierze-ma-zdarte-do-krwi-lapy.html Odpowiedz Link
kendo Re: nareszcie kara wiezienna za znecanie 20.06.12, 17:49 *Jagus, to juz nie czlowiek a sadysta, dla przykladu bym go przywiazala do samochodu i niechby biegl za nim... to starszne, nie rozumie,jak mozna tak,to przeciez zyje i ma uczucia jak my,tylko w inny sposob je pokazuje,bo nie mowi ludza mowa... tacy ludzie chyba sa niedorozwiniecie emocjonalnie.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: nareszcie kara wiezienna za znecanie 20.06.12, 22:22 Ja nie moge takich rzeczy nawet czytac, jak widze u nas jak on czy ona jedzie na rowerze i pies przywiazany, na smyczy ;;;to glosno mowie, ..ze Ciebie do samochodu przywiazac, i pobiegaj za samochodem, to zobaczysz, jak to przyjemnie.....???? Okropnosc............!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: nareszcie kara wiezienna za znecanie 21.06.12, 09:35 najgorzej z mlodymi wlascicielami psow, kupia rase psa nieodpowiednia do siebie, czyli brakuje im cierpliwosci na wychowanie/nauczenie psa... przed kolegami tez chca sie popisac, pomysl Lusia te incydenty w parku z biegajacym psem bez smyczy?? zdaje sie uspili juz tego psa...mlodzi nie umieli sie z nim obchodzic... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: nareszcie kara wiezienna za znecanie 21.06.12, 09:41 Ale oni dla pilicji mowili, ze to nie ich pies. Policja po kilku interwencjach, go od nich zabrala, i nie wiem wlasciwie co sie z tym psem dalej stalo.???: -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: "sniezne" narodziny 05.07.12, 12:17 po raz pierwszy w szwedzkim parku narodzil sie sniezny leopard rodzice przybyli do szwecju w tamtym roku.... na razie slepa/nieporada, pod koniec lata bedzie juz silna i sliczna by wypuscic w zagrode dla zwiedzajacych razem z mama Odpowiedz Link
kendo Re: historia dobermana 29.07.12, 10:21 www.youtube.com/watch?v=-g2IC726Goc&feature=g-vrec i jeszcze tu po zagranicznemu o powstaniu dobermana rasy www.youtube.com/watch?NR=1&v=-G3J25lmxJc&feature=endscreen duzo przyjemniej wygladaja z naturalnymi uszami i ogonem, tz.bez operowania Odpowiedz Link
kendo Re:chihuahua 29.07.12, 10:34 www.youtube.com/watch?v=tfjKdKq5Gko&feature=related dla przypomnienia .. www.youtube.com/watch?NR=1&v=q2SNbzOgw10&feature=endscreen pamietasz jak Charlyy byl malutki? www.youtube.com/watch?feature=fvwp&v=ppYvMWAUeKo&NR=1 pamietasz jak kupowalismy Charly? Odpowiedz Link
jaga_22 Re:chihuahua 29.07.12, 10:42 Fajne maluszki. Alex ma nareszcie dużo spacerów,on też ma wakacje. Odpowiedz Link
kendo Re:chihuahua 29.07.12, 11:06 hi,hiiii, Jagus, no ladne ma spacerki urlopowe Alex... Bobby tez nam na stol skoczyl zaraz po przybyciu do nas... maym ryse na stole do tej pory... teraz tylko lepine kladzie jak cos chce smakowitego wyproscic... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: historia dobermana 29.07.12, 10:56 Ogladanie tych filmow to zlodziej czasu, ale z przyjemoscia sie je oglada. -Liusia- Odpowiedz Link
kendo Re: historia dobermana 29.07.12, 11:08 a jak myslalas Lusia? samo siedzenie przy kompie to czas ucieka... a rowerk czeka...moze cos popadac chyba dzisiaj.... Odpowiedz Link
kendo Re: zabawna kózka 03.08.12, 10:30 ale zabawny maly kozlaczek... sliczny kolor brazu maja.... Odpowiedz Link
slo-onko Re: zabawna kózka 03.08.12, 10:31 bardzo rozbrykana, i nawet chyba z premedytacja przewracala te czarna koze. co tez siedzi w tych zwierzecych mozdzkach???? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: zabawna kózka 03.08.12, 11:14 Kiedyś będąc dziewczynką,sasiadka mieszkała obok i właśnie trzymali takie 2 kózki, one w ogóle są mniejsze dużo od białych kóz,też były bardzo pocieszne. Ta z youtuba rzeczywiście jak dzieciak z ADHD rozrabiała za wszystkie. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: zabawna kózka 03.08.12, 13:06 Obejrzalam kozke, ale jeszcze wczesniej przeoczylam Jagi Alexa, nie wiem jak to sie stalo, bo mam zwyczaj przechodziec przez wszystkie wpisy, , ale teraz sobie dwie przyjemnosci zaliczylam, dzieki SLO-NKO i JAGO. Takie filmy inaczej nastrajaja, i rozladowuja stres, tak ja uwazam. -Lusia- Odpowiedz Link
jaga_22 Re: zabawna kózka 03.08.12, 14:31 Lusia,mi też się zdarza,chociaż się staram.W sobotę już wracają letnicy, a szykuje się druga córka z siostrzeńcem w góry. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: zabawna kózka 03.08.12, 14:55 Ja tez bym jeszce gdzies pojechala, wygrzac sie delikatnie w sloneczku, zakumulowac cieplo na zime. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: zabawna kózka 03.08.12, 19:08 a to taki sort kozkow..nie wiedzialam, a to ,ze "ma ADHA" to swietne...hi,hi.... ja tam co dzien lapie sloneczko bez kremow,pozniej w cien siadam.... beda nowe zdjecia Jagus z urlopow.... Odpowiedz Link
slo-onko kociak 17.08.12, 13:56 deser.pl/blogi/kotoblog/2012/08/malenki_kotek_oszal_z_radosci/1?bo=1 Odpowiedz Link
jaga_22 Re: kociak 17.08.12, 15:06 Biedny kociak,pewnie bez mamy,ale sobie nieźle radzi z butelką. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: kociak 17.08.12, 15:07 Tak mozna siedziec sobie SLONKO i patrzec w nieskonczonosc na t jak nasze zwierzatka pokazuja radosc. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: kociak 17.08.12, 15:11 przeslodkie to kocio z butelka... lubie ogladac ,jak mam czas, dzis juz trzecia maszyna sie dosusza na dworze czyli cieplutko mamy. Odpowiedz Link
slo-onko Re: kociak 17.08.12, 19:26 mialam okazje widziec takie kociatko u weta. tamto,ktore widzialam byly tak malenkie,ze nie sposob opisac. siedzialo w kartonie,a jego zastepcza mama karmila go rowniez butelka ze smoczkiem,ale o wiele mniejsza niz ta na filmie. kocia mama podrzucila dzidziusia do ogrodu,dobrzem,ze sa ludzie,ktorzy nie s aobojetni na los zwierzat i chca finansowac potem ich leczenie,bo przeciez nikt darmo nie zaszczepi takiego maluszka. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: kociak 17.08.12, 19:30 No wlasnie a to takie bezbronne, nie zdaje sobie sprawy ze nie ma przy nim biologicznej mamy. -Lusia- Odpowiedz Link
dorka556 Re: kociak 17.08.12, 22:02 Chyba musieli mocno wygłodzić to kocię, żeby nakręcić ten filmik. A tu sesja zdjęciowa nakarmionego kota. Rudi przyszedł dzisiaj do ogrodu polować na ptaszki, na deser. picasaweb.google.com/tybetka/Rudi?authkey=Gv1sRgCLqR8qCLz_HrgQE Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: kociak 18.08.12, 08:49 DORKA No popatrz jaki on jest ladny i byl swiadomy, ze mu robilas zdjecia, A ogrod sliczny.... dziekuje--- -Lusia- Odpowiedz Link
jaga_22 Re: kociak 18.08.12, 10:27 Kotek bardzo fotogeniczny,a w około piękne widoki i kotek też to zauważył. Odpowiedz Link
tetika Re: kociak 18.08.12, 11:19 Prosze to bardzo rasowe kocisko i jakie majestatyczne Odpowiedz Link
kendo Re: kociak 18.08.12, 13:21 *Dorcia Rudi badzo salonowy kocio sie zrobil.... slicznie na zielonej trawce pasuje swoim kolorem,. usciski z masazem dla Rudiego Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby 20.08.12, 13:22 smutne bo goraco, , jak sie dobrze przyjzycie to widac znamie po pogryzieniu jak byl szczeniakiem -taka jakby popielata plamka na czarnym futerku ponizej oka ciezko maja zwierzaczki w upaly, jak podal waczorajszy Kurier mielismy najcieplej ponad 31 stopnia... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Bobby 20.08.12, 15:24 Aha,widzę, myślałam,że jaśniejsza sierść. A córki Alex ma drażliwe jelita,tak jej powiedziała veta. Już sama nie wie co ma mu dawać,bo reaguje biegunką. gotuje skrzydelka z ryżem,muszę się jej spytać,czy dodaje mu marchew, bo marchew gotowana wstrzymuje. Mięsa surowego w ogóle nie je,nie wie co się z nim robi.Nosi,nosi i zostawia. A może nie powinni jeść surowego? Jest tak przywiązany do nich,że nie chce odejść daleko od domu,kładzie się na drodze. Traumę ma całkowitą jak ich trójka się rozchodzi, chce biec,ale nie wie za kim prawie płacze z rozpaczy. on myśli chyba ,że jest czlowiekiem, bo jak śpi to pod głową musi mieć poduszkę. Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby/Alex 20.08.12, 21:01 Jagus to straszne, popatrz pieski z takim" dziecinstwem" maja jednak rozne powiklania zdrowotne, a moze weling kukurydziany by wypil,taki co to dla niemowlakow sie daje, kupowalam dla naszych Dux dal rade wypic ale nie Bobby... gotowana ryba i ryz...tez dawalismy ale Bobby tylko rybke sama, surowego miesa wcale nie dostaje wszystko gotowane.... tu specyjalna sucha karma jest,co niezabardzo Bobby je....ale zje...troche zdrowka dla Alexa zycze Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Bobby/Alex 20.08.12, 21:14 JAGO Maluszek tez przez to przechodzil, corka gotowala mu prawie kleik ryzowy z marchewka i pod koniec gotowania dodawala rybe zeby sie sciela i nie byla ciagnaca, i to zajadal, wyregulowal sobie zoladek. I teraz zajada prawie wszystko, ale surowego miesa nie je wcale, tymbardziej jak ALEX nie wiadomo jakie mial dziecinstwo i jak byl karmiony, to powinna corka uwazac z jedzeniem. Jak zwierzaczek chory to jest klopot, bo sie nie poskarzy co go i gdzie boli?? Ja mysle ze przy duzej dozie cierpliwosci i wytrwalosci przywroci mu corka rownowage w jelitach. Nie dawac mu tych konserw miesnych dla pieska, nasze nie chcialy tego jesc. Moj pierwszy piesek tutaj, przez 9 lat karmilam go z reki, a na kolacje zjadal kromeczke chleba z maslem i pasztetem, jak nie bylo maselka to niejadl. Trzeba przyuwazyc co mu najlepiej smakuje i bazowac sie na jego smakach. Zycze szybkiego wyzdrowienia Alexowi a Wam wytrwalosci. -Lusia- Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Bobby 02.11.12, 12:20 Już jest lepiej z żołądkiem Alexa,ale bardzo wybrzydza. Chrupki zje tylko,jak się go karmi z ręki. Jest bardzo kochany.Wczorajszy dzień z rodziną,zakończony wspólną grą. Alex się przygląda. Odpowiedz Link
kendo Re: dziesiecioraczki z netu 29.04.13, 18:00 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room te z tylu czarne to suczki,najmniejsze byly przy urodzeniu teraz tez sa mniejsze,ale bardzo zwinne i szybkie ,jak blyskawice do ataku gryzienia w zabawie przystepujachyba pamietanie ,juz sa duze i po dworze biegaja na ich miejsce na kanapach/lozeczkach weterani /seniorzy wyleguja bialy samiec ma bardzo roscieta lopatke.. ciekawe gdzie,czy kto go tak zalatwil, bo widac rana cieta.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: dziesiecioraczki z netu 08.05.13, 16:48 Tylko 3 pieski zostały i targają się za uszy. explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room Odpowiedz Link
kendo Re: dziesiecioraczki z netu 08.05.13, 18:58 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room teraz lezy na kanpie wieksze psie, kolo niego opiekunka ciekawe czy bedzie sie szczenic, czy jakos zachorowalo, bo ostanio tam sie pogryzly dorosle psiun i pozszywane chodza, a te 3st to moze te maluchy z "10" szczeniaczkow lub z wczesniejszego miottu Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: pieski 09.05.13, 09:00 Co dzien do pieskow zagladam jak tylko wchodze na net i nie tylko, bo sprawdzam sobie wszystkie kamerki, ktore lubie ogladac. I mozna juz ukladac opowiadania o pieskach, bo mozna zaobserwowac juz jaki maja charakter. Odpowiedz Link
kendo Re: pieski 09.05.13, 09:13 prawda Lusia, te sunie z dziesiecioraczkow to strasznie szybkie, najmniejsze a przy zabawie jak blyskawica atakuja w zaproszeniu do brykania.... kiedy zobacza dorosle psiuny-to chyba rodzice i ciotki...czuje jednak respekt i zachowuja sie "przyzwoicie" Odpowiedz Link
kendo Re: pieski 12.05.13, 11:11 dawno nie pokazywalam Bobby, ma sie dobrze, teraz najchetniej na altanie/na trawniku by przebywal mimo,ze tez ma alergie "na wiosne" obgryza kostusie Odpowiedz Link
kendo Re: pieskowe kamerki 12.05.13, 16:13 ktore ogladalismy z kamerki juz pozamykali wszystkie kamery...szkoda.... czy tylko moze u mnie tak jest?? Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: pieskowe kamerki 12.05.13, 20:22 U mnie wszystkie sa otwarte, chodze bez problemow na kameri z pieskami wszystkimi. Odpowiedz Link
kendo Re: pieskowe kamerki 13.05.13, 10:25 dzis weszlam bez trudu na kanapie spaly slicznie przytulone do siebie "mietuski" podrosly,pare dni ich nie podgladalam.... Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby 13.05.13, 17:12 pluszowy krolik wysial na wietrzeniu przypiety klamerka, sciagna i polozyl sobie pod brode, zanim wpadlam do domu po cyfrowke bylo juz po calej ceregieli sciagania krolika z liny Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:Bobby 13.05.13, 17:30 To musisz miec pod reka takie rzeczy, zeby uwiecznic ku pamieci, ale jak sie wycfanil, sam sobie poradzi. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby 13.05.13, 17:33 hi,hiiiii podskaiwal pare razy az klamerka puscila.... niechce trzymac cyfrowki na altanie bo goraco.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:Bobby 14.05.13, 06:56 Kendo to na parapecie w salone lub na stole i tylko drzwi otworzysz i na wyciagniecie reki masz kamere Ja "Maluszka " zostawilam u Mlodej, a on z powrotem ze mna do drzwi zawraca, az mi sie go szkoda zrobilo, nie chciala wziac biletu i na pieszo bedzie dzisiaj maszerowac, a tu tak mokro, caly brzuszek bedzie "Maluszek" mial mokry, ale torbe tez zostawilam to moze odcinkami do torby bedzie chcial sie uplasowac jak mu lapki zmarzna. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby 14.05.13, 09:34 *Jagus -dzieki, nieraz pod brode sobie je uklada,albo lapki dwie polozy....lub na spacer chce ciagnac.... pilnuje ich wszystkie,jakby to dzieci jego byli, kazda nosem musi szturnac,kiedy po wywietrzeniu lub praniu w koszu laduja Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby 14.05.13, 09:32 uparta ta Twoja Mloda, a Maluszka faktycznie szkoda,nie lubi tam byc ,widac... dzis jeszcze leje jak z cebra....oj bidulka mala.... na parapecie bede cyfrowke zostawiac.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:Bobby 14.05.13, 09:58 U mnie od 7-9,15 nie padalo, za to zaczelo lac ale juz slonce wyszlo, moze bedzie bez deszczu w ciagu dnia. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby 14.05.13, 11:30 naszykowalam sobie sniegowce,na spacer ale sloneczko osuszylo droge i chyba bedzie bez deszczu. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:Bobby 14.05.13, 13:03 A ja zmarzlam mimo ze mialam rekawiczki i berecin na patynie. Istna jesien, ludzie znowu poubierani i zapakowani, Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby 14.05.13, 13:08 tez szlam w rekawiczkach,szalu pod szyjeczka teraz chyba ciut cieplej, zaraz wyjde na ogrod zrobic rozeznanie gdzie jeszcze paluchy wlozyc.... Odpowiedz Link
kendo Re:biebisek prawie 100 kg.... 23.05.13, 09:44 www.expressen.se/gt/elefantunge-har-fotts-pa-boras-djurpark/ w Borås ZOO urodzil sie slonki niemal stu kilowy mama Dudu juz w tamtym tygodniu pokazywala oznaki, ze porod sie zbliza po niemal dwu(2) letniej ciazy malenstwo z radosia jest witane przez siostre Panzi ur.2005 r i brata M`Changa ur 2009 r. wszystko co malutkie jest "slodziutkie" Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:biebisek prawie 100 kg.... 23.05.13, 12:20 No wlasnie, tez czytalam o tym, ale waga ciezka dla nas a dla nich lekka. Odpowiedz Link
slo-onko Re:biebisek prawie 100 kg.... 04.06.13, 08:44 no trudno sobie wyobrazic 100 kg malucha noworodka, a z drugiej strony to waga jednego dobrze zbudowanego faceta. zaniedbalam sie pzrez osttani zcas, nie widzialam jak rosna psiaki,jestemw szoku,ze taka roznica. nawet strona z malymi kociakami powstala. nie widzalam jak kluly sie bocki... duzo milego mnie ominelo. teraz korzystam z chwili wolnego zcasu i nadrabiam,ale nie dlugo musze wyruszyc w droge wiec reszte obejrze po powrocie. Odpowiedz Link
kendo Re:biebisek prawie 100 kg.... 04.06.13, 20:51 *Sloo nieraz ze dwa dni nie podgladalam psiakow, od razu widzac roznice we wzroscie, sa bardzo zabawne , czarne to suczki o imieniu Lidia/Agatha/Martha/Mint bardzo lubia sie podczas zabawy grysc,atakuja jak blyskawica.... Odpowiedz Link
dorka556 Re: Rudi 06.06.13, 11:09 Już dawno nie pokazywałam Rudiego. Nie przeraża go deszcz i okropna pogoda. Przychodzi codziennie po swoją porcję Whiskasa. Odpowiedz Link
kendo Re: Rudi 06.06.13, 11:26 jak sie ciesze Dorus, ze dokarmiasz Rudi, widac jak ma futerko zawilgocone,sliczny jest kocio w pyszczku i glaski dla niego,jak da sie poglaskac... Odpowiedz Link
dorka556 Re: Rudi 27.06.13, 13:06 Podciągnęłam wątek , bo by zginął. Tutaj Rudi prezentuje swój niesamowity ogon. W rzeczywistości jest jeszcze większy, niż na zdjęciu. Zastanawiam się , czy mamusia jego nie 'zapatrzyła' się w innego zwierzaka... bo las blisko. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Rudi 27.06.13, 13:53 Zobacz Doruś,to są koty rasy syberyjskiej. Twój bez wątpienia nie jest zwykłym dachowcem,może być też krzyżówką. Odpowiedz Link
kendo Re: Rudi 27.06.13, 14:04 *Jagusia ma racje z rasa Ridiego, *Dorus, naprawde podziwim jego ogon, czyzby z lisem sie parowala????? glaski dla przystojniaka z piekna kita. Odpowiedz Link
kendo Re: beda nowe szczeniaczki w Ipswich 27.06.13, 19:51 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room nastepna sunia sie szczeni,Maroon/Violet/Mayhen bedzie znowu pilnowanie cala dobe,by mama ich nie przygniotla poprzednia 10 szt urodzila..... Odpowiedz Link
dorka556 Re: beda nowe szczeniaczki w Ipswich 28.06.13, 07:14 Ile ich jest? Naliczyłam tylko 6 maluchów. Dziewczyna ziewa, wygląda na bardzo zmęczoną. Chyba rzeczywiście nie spała całą noc, chociaż obok ma drugie łóżko. Odpowiedz Link
kendo Re: beda nowe szczeniaczki w Ipswich 28.06.13, 07:32 *Dorus, wczoraj a wlasciwie dzis noca warowalam i patrzalam, jak sunia Merlon sie meczyla by urodzic, szoste to sunia Havok urodzila sie 23:04 po godz.mimo ze mama dostala zastrzyk, pozniej poszli z sunia do weta,a ja poszlam spac, dzis od razu do kompa pobieglam dalej tylko szesc(6 st) a mialo byc wiecej,jak wygladalo ze skurczow mamy personel pilnuje cala dobe by mama nie przygniotla maluszkow, tak bylo kiedy inna urodzila 10 szt ,11-naste umarlo.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: beda nowe szczeniaczki w Ipswich 28.06.13, 09:25 A ja nie rozumiem,po co patrzeć na poród jak się sunia męczy przecież nic się nie pomoże. Po co ta dodatkowa porcja stresu? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: beda nowe szczeniaczki w Ipswich 28.06.13, 09:33 Teraz można popatrzeć,trudno policzyć,chyba 6 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room Odpowiedz Link
kendo Re: beda nowe szczeniaczki w Ipswich 28.06.13, 09:51 *Jagus, tak jest 6 szt. ja patrzac ,nie stresalam jej, ale tam kolo niej bylo troche "gapiow" i to ja chyba stresowalo.... 4-tego szczeniaczka dlugo musieli masowac by zaczal oddychac... w koncu poruszal lapkami i do mamy przylozyli by cieplego mleka popil... Odpowiedz Link
kendo Re: 6 szt. szczeniaczkow w Ipswich 29.06.13, 11:41 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room mialo byc 7 szt, nie udalo sie siodmego uratowac, ta szostka obficie ssie mamy mleko niemal co rusz dziewczyny czuwaja cala noc przy "nowym zyciu" by mama niechcaco nie przycisla ktoregos maluszka. [img]https://i44.tinypic.com/30l1kxg.jpg[img] te natomiast w innym miescie Brookewille explore.org/#!/live-cams/player/service-puppy-cam Odpowiedz Link
kendo Re: 6 szt. szczeniaczkow w Ipswich 29.06.13, 11:42 kendo napisała: > explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room > mialo byc 7 szt, > nie udalo sie siodmego uratowac, > > ta szostka obficie ssie mamy mleko niemal co rusz > dziewczyny czuwaja cala noc przy "nowym zyciu" by mama niechcaco nie przycisla > ktoregos maluszka. > > te natomiast w innym miescie Brookewille > > explore.org/#!/live-cams/player/service-puppy-cam > w poprzednim zalaczonym zdjeciu zabraklo "/" teraz widac dwa st.zdjeci. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: 6 szt. szczeniaczkow w Ipswich 29.06.13, 14:20 Już rozrabiają.Te są jakieś inne. explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room Odpowiedz Link
kendo Re: 6 szt. szczeniaczkow w Ipswich 29.06.13, 14:47 tak Jagus, "nowa partia szczeniaczkow" do wychowania w celu rehabilitacyjnym chorym ludziom, co rano klikam w kazdego pieka i podgladam, niektore kamerki pokazuja je cala dobe.... te np Dogi , strasznie mi sie podobaja i dziecie juz sie spytalo czy to nastepny bedzie po Bobbym... Odpowiedz Link
kendo Re:juz 3 dni maja 6 szt. szczeniaczkow w Ipswich 30.06.13, 12:23 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room maluchy bardzo ruchliwe, wygladaja na silne,podobnie jak mama zwinnie pokonuje zagrodzenie.... Odpowiedz Link
kendo Re:zdjecia szostki szczeniaczkow 30.06.13, 13:55 zdjecia robione przez ich fotografa, cudnosci szczeniaczki... servicedogproject.shutterfly.com/pictures/19733#19733 Odpowiedz Link
slo-onko Re:zdjecia szostki szczeniaczkow 30.06.13, 19:19 jakas malo liczna ta nowa rodzinka, tylko 6 szczeniaczkow prawda? Odpowiedz Link
jaga_22 Re:zdjecia szostki szczeniaczkow 30.06.13, 19:35 Śliczne maluchy,mają już nawet imiona. Odpowiedz Link
kendo Re:zdjecia szostki szczeniaczkow 01.07.13, 08:27 *Sloo, mialo byc 7 st,niestety nie uratowali ostaniego, *Jagus przez te szczeniaczki wczoraj wyczerpalam caly limit internetowy na miesiac, dobrze,ze to byl ostani czerwiec...inaczej musialabym sie zadowolic powolniejszym surfowaniem,czego nie lubie, dzis juz mam normalna szybkosc, zajze do nich pod nasz wieczor,to u nich poludnie.... Odpowiedz Link
kendo Re:prawdziwy przyjaciel 01.07.13, 12:59 www.amelia.se/artiklar/19-orsaker-till-varfor-hunden-ar-manniskans-basta-van/ po prostu komentarzy nie trzeba, rozbrajajace zdjecia psiuny i dziecka....SUPER Odpowiedz Link
slo-onko Re:prawdziwy przyjaciel 02.07.13, 07:15 faktycznie, piesek pokazal swoje prawdziwe pieskie uczucie. Odpowiedz Link
kendo Re:prawdziwy przyjaciel 02.07.13, 10:03 bardzo lubie ogladac podobne zdjecia.... wczoraj chcialam u siostry popatrzec na urodzone szczeniaczki i mysza zastrajkowala, musialam wylaczyc manualnie kompa... cos pamietam ,miala juz problem z ta mysza bezprzewodowa.... Odpowiedz Link
kendo Re:nastepne narodziny 02.07.13, 14:09 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room nastepna sunia rodzi maluszki z operowanymi na sterczaco uszami Odpowiedz Link
slo-onko Re:nastepne narodziny 02.07.13, 14:15 dość niewyraźnie widać malucha,chyba dziewczynke? Odpowiedz Link
slo-onko Re:nastepne narodziny 02.07.13, 14:22 za godzinke wychodzę z pracy, wiec nie wiem czy zdaze "odebrać" chocby jednego malucha. potem mam wyjście,ale może uda się zobaczyć kolejnegoz miotu. Odpowiedz Link
kendo Re:nastepne narodziny 02.07.13, 18:35 *Sloo, fajnie napisalas.."czy zdaze odebrac.." teraz zajzalam sa juz 4 st,/2 z przewaga czarnego i 2 z przewaga bialo-czarnych plamek pozniej na kamerce pokaza tak jak ta pierwsza,zalinkam Ci jak bedzie... takie kamerki ciagna duzo oplaconym MB na miesiac, podgladajac ta pierwsza,stracilam przydzial na miesiac czerwiec,dobrze,ze to byl ostani dzien, moge wtedy uzywac kompa ale wszystko sie bedzie ciagnac wolniej-nie tak szybko jak teraz... Odpowiedz Link
slo-onko Re:nastepne narodziny 02.07.13, 20:20 jestem juz na biezaco. panie polozne maja dobrze porodowka,sypialnia i jadalnia w jednym. Odpowiedz Link
kendo Re:nastepne narodziny 03.07.13, 10:02 explore.org/#!/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room *Sloo, kiedy ta pierwsza rodzila, dostali paczke ciastek zdaje sie z Kanady zjedli na pniu... doliczylam sie 8 st szczeniaczkow, przewaga z bialym umaszczeniem.... dozu calodobowy ,coby mama niechcaco nie zgniotla jakiegos, jeszcze nic na blogu nie napisano o tych narodzinach, widzialam,ze jedno musieli dlugo masowac/wycieraci recznikiem, potem dali mamaie do powachania/oblizanie i chyba zyje maluszek. Odpowiedz Link
kendo Re:psia mowa i znaczenie 05.07.13, 11:55 www.expressen.se/husdjur/forstar-du-hunden-14-vanliga-misstolkningar/ przetlumacze potem ciekawe okreslenia na "psia mowe" Odpowiedz Link
kendo Re:prawdziwe pochodzenie Chihuahua 11.07.13, 09:21 www.expressen.se/husdjur/chihuahuan--en-akta-indiansk-hundras/ Cihuahua i nagi piesek-niewiem jak go zwa w kraju,chyba grzywacz? oba maja pochodzenie indianskie najstarsze potwierdzenie tej rasy pochodzi 8 500- 10 000 lat temu albo i star´sze,kiedy indianskie rodzinny wedrowali z Syberi na Alaske przez wtedy" suche morze Bering" Odpowiedz Link
jaga_22 Przyjaźń 22.07.13, 12:44 deser.pl/deser/1,111858,14283780,Suczka_nie_mogla_jesc_tak__jak_normalny_pies__Wlasciciele.html#TRrelSST Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Przyjaźń 22.07.13, 12:56 Pomyliłam,to miało być deser.pl/deser/1,111858,14283780,Suczka_nie_mogla_jesc_tak__jak_normalny_pies__Wlasciciele.html#TRrelSST Odpowiedz Link
slo-onko Re: Przyjaźń 22.07.13, 13:36 no dla swoich ukochanych pupili opiekunowie sa w stanie zrobić wszytsko. jedna z opinii o weterynarzu do którego chodze z moja sunia: Oprócz fachu ma on ogromne serce dla zwierząt..ogromne!przybłąkał sie do naszego domostwa kundel.wyglądał na mocno wiekowego,lecz niestety,ktoś mu przetrącił łape..kulał bardzo.Zabrałam go do gabinetu pana Marcina a ten powiedział,że mozna by zaryzykować i wykonać operacje na tej złamanej lapie,natomiast nie jest w 100%przekonny,ze operacja zda egzamin,zwłaszcza,ze piesek po operacji nie bezie mógł zamieszkać w domu tylko w komórce przydomowej(zewzględu na dwa koty,które są zadomowione już od prawie 3 lat)operacja dość kosztowna,na którą w zasadzie nie było mnie stać...pan Marcin zaproponował symboliczną kwote w zamian za......moje serce,za to,ze zdecydowałam sie leczyć prtzybłąkanego kundla....Byłam pod ogromnym wrazenie,tak ogromnym,że Lzy radości napłynęły do moich oczu.....Od operacji mięlo ponad pół roku,piesek czuje się dobrze,biega,je,jest szczęśliwy!Kojot (bo tak go nazwliśmy)dziękuje panu Marcinowi i całej ekipie za PODARUNEK W POSTACI NOWEGO,LEPSZEGO ZYCIA! Takich podobnych oczywiście samych pozytywnych opinii o tym weterynarzu jest bardzo dużo,a wlasciwie same bardzo bardzo pochlebne. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Przyjaźń 22.07.13, 14:30 Przyjemnie się czyta o ratujących ,o dobrych serduszkach. Miałam już nie mieć żadnego zwierzaka,bo odeszły 2 koty kochane które były z nami 15 i 18 lat też uratowane. Los chciał inaczej i parę m-cy temu zaopiekowałam się kotem wyrzuconym w worku. Dużo pieniążków poszło na wyleczenie,ale już jest dobrze jeszcze tylko oczko ma zakraplane antybiotykiem.Nawet nie wiem ile ma lat, prawdopodobnie 5. Mruczek sprawdza,czy pan dobrze pakuje śmieci,rybki też trzeba przypilnować. Odpowiedz Link
slo-onko Re: Przyjaźń 22.07.13, 14:45 gospodarz pelnym pyszczkiem z tego Twojego Jago kotka popatrz jak to jest,czlowiek jak ma wydac na siebie zlotowke to oglada ja kilka razy,jak na zwierze to się nawet nie zastanawia. ostatnie pieniądze,a w ysupla byleby uratować zdrówko zwierzaka. Odpowiedz Link
kendo Re: Przyjaźń 22.07.13, 15:21 *Sloo, tez mi sie lza w oku zakrecila, fajnie Kojot ma zycie "przedluzone" *Jaga tez ma serduszko laskawe dla Kotow.. Mruczek ma sie dobrze, widac na kazdym zdjeciu, fajnie pilnuje wszystkiego... podobnie,jak my Bobby przygarneli... widac, ze Vistula "owociuje" w same dobre duszyczki dla zwierzad odrzuconych... Odpowiedz Link
greis52 Re: vistulowy zwierzyniec 12.12.13, 11:34 Nowy portal społecznościowy dla zwierząt... www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131212/PUPILE09/131219824 Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: vistulowy zwierzyniec 12.12.13, 16:01 Dzieki Greis, mozna od czasu do czasu poczytac o nowosciach. Odpowiedz Link
xystos Re: vistulowy zwierzyniec 23.12.13, 19:34 Nie dla Psa Wigilja ulubiency.wp.pl/gid,16282573,kat,1012383,title,Nie-dla-psa-Wigilia,galeriazdjecie.html?page=5 ZEN Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 30.12.13, 19:43 tez o tym slyszalam, juz nie podaje pieskowi resztek ze stolu. niestety mam kundelka i pomyslalam,ze kundelek to nie rasowiec i co spadlo to zjadlo. popelnilam duzy blad,do dzisiaj zaluje. ale teraz staram sie wynagrodzic jej moja glupote smakolykami naturalnymi wlasnorecznie gotowanymi. nagotuje na dwa tygodnie,pozamrazam,a potem wyciagam gotowe porcje na dzien przed podaniem. ale ja nie o tym chcialam.znowu mam prosbe , mam problem. problem z moim pieskiem,ktory tak bardzo glosno i piskliwie ujada,ze nie jednego wystarsza ten odglos. zawsze tak bylo i jakos to znosilismy,ale od momentu kiedy sasiadka napisala skarge do spoldzielni, powiadomila dzielnicowego i straz miejska oraz to,ze nasza mala panicznie boi sie szczekania i dostaje spazmow i histerii to juz sie "zarty" skonczyly. nie pomaga opaska na pyszczek,ani zachecanie na ciasteczko. jest przebiegla i domysln,ana nawet reaguje szczekaniem jak dzwoni telefon. taka jej psia natura,ze sie tak wydziera jak oszalala,jak sie rozedrze to trwa to kilka minut i w zaden sposob nie mozna jej uspokic. kiedy zostaje sama w domu wyje z tesknoty. rozumiem, sasiadke,ze to moze nie zle wkurzac. pytalam weta co mozna zrobic? odradzil jakiekolwiek srodki typu psi relanium. zastanawiamy sie nad obroza antyszczekowa. sa dwa rodzaje takich obrozek, jedna na szczekanie pieska odpowiada ultradzwiekami,drugi rodzaj wydaje jakies impulsy, ktore powoduja,ze pies czujac to przestaje szczekac. pomijajac cene,bo ani jedna nie jest tania ok. 160 zl, druga ok. 200-500 zl. problem w tym,ze ja nie mam pewnosci,czy to jest skuteczne, bo,ze nie szkodliwe to wiem,ale czy na takiego malego wariata zadziala? czy ktos z Was slyszal lub widzial u jakichs pieskow i moze cos powiedziec? bo ja juz nie widze innych metod lagodnego skarcenia,a musze temu zaradzic. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: vistulowy zwierzyniec 31.12.13, 01:38 SLO to jest problem, mialam "papilona" co szczekal na niektore psy. I nie umialam sobie z tym poradzic.U nas pokazuja w TV progam "zaklinacz psow" nieraz tam mozna podpatrzec metode. Program z USA prowadzi to meksykani Cesar. O tych obrozach nie slyszalam, a moze mozna taka obroze wypozyczyc i sprobowac czy dziala?? u nas tez melduja jak piesek w domu sam szczeka. Moze popytaj w pracy, ludzie nie raz maj swoje sposoby. Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 08.01.14, 15:01 problemw tym,ze nikt ze znajomych nie używa takiej obrozy. nie maja problemów ze szczekającym psem, albo maja kota, albo nie zwazaja na hałas,bo sąsiedzi nie wrażliwi. można dostać za to mandat,wolalabym takich sytuacji unikac. zaklinacz psów działa w programach i na specjalistycznych tresurach, kosztownych tresurach. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: vistulowy zwierzyniec 08.01.14, 18:05 SLO to nic Ci nie zostaje jak metoda prob i bledow testowac wszystkie wynalazki, ale nie kazdy piesek reaguje jednakowo na takie wynalazki. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 14:39 Sloo i jak sobie zaradziłaś ze szczekającym psiunem? Powiem szczerze,że gdyby tak za ścianą piesek jazgotał,to bym zwariowała. Mruczek tylko prosi jak jest głodny,większość dnia przesypia. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 14:53 *Jagus, no slicznie sie wyleguje Mruczatko.... *Sloo i jak zaradzilas na szczekanie? a moze ktorys z sasiadow drazni ja pod waszymi drzwiami i dlatego szczeka? moe jak wychodzicie z domu poluzcie dla niej cos z waszego ubrania tam w jej legowisko, moze Wasz bliski zapach ja wyciszy? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 15:22 Zostawiam jej nasze pielesze,moj szlafrok, na mordke opaske p/szczekaniu i wlaczone tv na polglosno. Sunia chyba wszystkie seriale juz zna na pamiec. Wszystko to na czas kiedy nie ma nas w domu,dzieje sie to sporadycznie,bo zajecia na uczelni sa w roznych godzianach i pan domu tez jest czesto. Podczas powrotow sluchamy czy szczeka, jest cicho,zaczyna sie kiedy klucz wkladamy do zamka. pytalam weta o jakies metody.powiedzial,ze tylko srodki usypiajace,ale on sam nie poleca,bo nke mozna tego podawac stale i niestety sa bardzo szkodliwe. Wiec radzimy sobie w taki sposob jak wyzej. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 16:18 faktycznie Sloo problem, nasze psiuny nie szczekaly , Bobby probowal,gdy ktos do drzwi zadzwonil, biegl szczekajjac, ale my na nikogo nie czekali wiec i nie otwieralam drzwi a jego przytulalam do siebie glaskajac i szeptalam by nie szczekal i nie szczeka teraz..... ciezko mi cos doradzic, moze test zrobicie kiedy wszyscy w domu jestescie, jedno z was wychodzia a reszta rosprasza Ja czyms i ucisza intensywnie kiedy zaczyna sie szczekanie po wlozeniu klucza do drzwi....sunto nagradza i tak pare razy powtarzac i moze "zaskoczy",ze nie trzeba szczekac.... Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 16:35 Kendus kundelki,zwlaszcza sunie z natury sa ujadaczkami. Nie da sie jej poskromic,nic na nia nie dziala,kiedy ktos dzwoni lub wchodzi do domu to az ja nosi od szczekania.taka jej psia natrua,juz sie nie nauczyczy pokory,jest za stara Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 16:51 Sloo, no widzisz , nawet psiunkowe panie maja "ostanie slowo" do powiedzenia=czyliwyszczekania hi.hiiiiiiiiii Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 17:17 Nie tylko kundelki,miałam jamnika,ale szczekał jak nas nie było,a że ja przeważnie byłam,lub któreś z dzieci nikt nie wiedział co robi gdy nas nie ma. Przekonaliśmy się jak wszyscy byliśmy na weselu córki. Całe szczęście,że trwało tylko do 1-szej.Kiedy przyszliśmy do domu Toffi już tylko ledwo głos dawał,tak był schrypnięty.On też miał ostatnie słowo. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 19.01.14, 16:13 www.youtube.com/watch?v=B6IHowkc6iI&list=PLNxd9fYeqXebLIOhCufqoGd2RhLuF5LXz psi relaks albo relaks z pieskiem Odpowiedz Link
kendo Re:za miedza 23.02.14, 08:26 rankiem wstalam i sarenki ujzalam, szybciutko sie ubralam, wyskoczylam na ogrod i cyknelam fotke szkoda tylko,bo cos mi sie przestawilo w cyfrowce,ze jakis 2zamazany obraz otrzymuje, Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 18.01.14, 18:44 To widac,ze "charakterne" stworzenia tak maja. Przymierzamy sie do nagrania naszej psiny kiedy zostaje sama i wciaz o tym zapkminamy. Ciekawosc mnie zzera co przez caly ten czas piesek robi, czy szuka,weszy,wyjada? Bo nie raz juz sie tak zdazylo,ze znalazla czekolade, stare kanapki w plecaku itp.smakolyki. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 19.01.14, 19:33 wiele razy sie zastanawialam rowniez, co psiunki robia podczas naszej nieobecnosci, wiem,ze nasz kladzie sie od razu w swoje poslanie w kuchni lub na wycieraczke w pralni bo uzywamy tego wejscia/wyjscia.... jak zosteaje ze mna to najpier powyje za panciem, pozniej na postoi kolo mnie i masaza robie, pozniej na wycieraczke sie kladzie i czeka na powrot pancia... a Towja to faktycznie nie nudzi sie.... Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby z nowym pluszakiem 23.01.14, 09:42 pierwszy pluszak w tym roku, chodzi z nim dumnie, ale oddaje do pokazania czekajac cierpliwie... obnosil sie z nim dumnie i na swe dyplomatyczne miejsce polozyl... na kazdy spacerek chcial go wynosic z soba...dzis juz entuzjazm troche oslabl,szturchnol go nosem tylko i obok sie polozyl. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Bobby z nowym pluszakiem 23.01.14, 12:22 O swiecie, znowu dostal pluszaka, to ile juz ma tych workow z ta zwierzyna. Ciekawe czy tez go porozrywa.??. Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby z nowym pluszakiem 23.01.14, 12:42 pluszak psiunek,jeszcze caly, nosi sie z nim po calym domu i pod brode uklada.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Bobby z nowym pluszakiem 23.01.14, 20:05 Piesek błyszczy jak po brylantynie,pan go zagłaszcze. Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby z nowym pluszakiem 23.01.14, 20:10 Jagus, nasze psiuny wszystkie sie blyszczaly, a latem najwiecej,kiedy Bobby szczotkowanie dostaje co uwielbia bardzo, ma "diete mieskowa" to blszczy sie futro. Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby w oczekiwaniu na kolacje 06.02.14, 18:31 pancio smazy a ja dypolomatycznie patrze co w kuchni sie dzieje(ciut za ciemne zdjecie) uffffffff,juz wolaja do "korytka",a moze tak pileczka sie troche pobawic po dordze Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Bobby w oczekiwaniu na kolacje 06.02.14, 18:38 Woibrazam sobie, jak juz doszedl, ile bylo prozby,... zeby chociaz jeden kawaleczek mieska przez zabki skosztowal, ale chyba sie rozjadl i juz najedzony, mleczka kwasnego popije i do jutra wytrzyma, W przeciwienstwie do Ciebie Kendo, nie ma ciagotow na slodkie?... Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby w oczekiwaniu na kolacje 06.02.14, 18:50 taaaaaaakkkkkkkkkkk,ale dostaje ogona do gryzania do poduszki, poszli na altane jesc lososia i poszlo "gladko" straszne rzeczy z tym karmieniem, mleko tez na altanie wypil, przynajmniej nie trzeba bylo po podlodze domywac biale plamki.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Bobby w oczekiwaniu na kolacje 06.02.14, 19:04 Xystos, god tak nauczyl, Boby nie jest winny temu. Pancio nie maial co robic z czasem to wyszukal sobie zajecie. Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby w oczekiwaniu na kolacje 06.02.14, 19:07 caly czas powtarzam, ze postawie miche i niech zajada... po prostu w glowie sie nie miesci, nauczyl psiune i juz,a tak ladnie sucha karme zajadal z miski.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Bobby w oczekiwaniu na kolacje 06.02.14, 19:10 Kendo, i co zrobisz z tym fantem... nic... Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby w oczekiwaniu na kolacje 06.02.14, 19:14 a no nic, karmic bo inaczej padnie z glodu.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *znajomy kotek* 07.02.14, 16:20 Takiego znam jak pierwszy raz go zobaczylam to sie go balam, ale taeraz jak mnie poslyszy to pierwszy przychodzi mi do nog sie lasic. Ma juz 14 lat. Odpowiedz Link
kendo Re: *znajomy kotek* 07.02.14, 16:23 no ladny kolor i futro ale patrzy mu smutno z pysia.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *znajomy kotek* 07.02.14, 16:27 Zaraz ide zmienic mu wode i dac mu troche jedzienia, moze pozwoli, i da sie troche poszczotkowac, lubie to robic, a pozniej wyglada jak wielka mechata kula. Teskini za swoja pania, Odpowiedz Link
kendo Re: *znajomy kotek* 07.02.14, 16:34 niepowani ludzie,, podrozuja duzo to po co staraja sie o zwierzadko i zostawiaja go pozniej pod opieke innych,, oczywiscie,ze bedzie tesknic, za mna Bobby tez teksni,jak jade do Mamy.....ale ma psncia,wiec jakos go pociesza i za mnie.. Odpowiedz Link
kendo Re: *poobiedni odpoczynek* 08.02.14, 14:24 Bobby tu najlepiej lubi polegiwac...widzi wszystko co sie dzieje w domu-dyplomatyczne miejsce sobie wybral Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *poobiedni odpoczynek* 08.02.14, 18:11 Bobcio strategicznie, jak zmienisz mu chodniczek na jasniejszy, bedzie go lepiej widac. Odpowiedz Link
kendo Re: *poobiedni odpoczynek* 08.02.14, 18:13 a no ma na zmiane jasniejszy, moze jutro posciele,a ten upiore... Odpowiedz Link
xystos Re: *poobiedni odpoczynek* 13.02.14, 09:50 We Francji nawałnice zabiły tysiące ptaków admin, śr., 2014-02-12 21:26 "Wielka burza, która przyszła od Atlantyku, spowodowała spore spustoszenie u wybrzeży Francji. Lokalni ornitolodzy twierdzą, że w jej wyniku zginęło ponad pięć tysięcy ptaków." zmianynaziemi.pl/wiadomosc/we-francji-nawalnice-zabily-tysiace-ptakow .. nietylko w Francji,obecna zima czyni ze wiele ptakow umiera z glodu dokarmianie ptakow i zwierzyny dzikiej to moralny obowiazek ludzi gdy ptaki z rodziny Corvus wygina to w pare dziesiacioleci przerozne epidemie wybija wszystkich ludzi,dbajmy o nasz naturalny korpus sanitarny Pzdr. ZEN Odpowiedz Link
kendo Re: *poobiednia zabawa z pileczka* 20.02.14, 16:39 nasza "czarna perla" mamcia wrocila do domu, trzeba ja zabawic troszke z pileczka... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *poobiednia zabawa z pileczka* 20.02.14, 16:42 Kendo, ale utrafilas fotke, i w wiekszym wydaniu widac jak mu futro lsni, prawdziwa "perla". Odpowiedz Link
maria88 Re: *poobiednia zabawa z pileczka* 20.02.14, 16:46 Fajna psinka. Lubie gładkowłose pieski i zawsze o takim myślałam. Moje psie jest przeciwieństwem. Odpowiedz Link
kendo Re: *poobiednia zabawa z pileczka* 20.02.14, 17:44 dziekuje Wam Dziewczyny, Marysiu z krotkim wlosem wiecej pracy przy sprzataniu,wchodzi siersc wszedzie a Twoja mala psinka ma delikatne dlugie fiterko,ktore mozna szybciej zebrac i noze tak nie linieje, nie zam za bardzo tej rasy pod tym wzgledem. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *poobiednia zabawa z pileczka* 23.02.14, 10:10 Kendo faktycznie ujecie ladne, i jaka zielen chyba w tym roku pszenica bedzie na polu rosla u gospodarza. ale chyba trzeba ostrosc podregulowac. w instrukcji jest opis. *Przenies wpis ze str.5 na 6 , bo sie naszukalam wpisu i zdjecia* - dziekuje- Odpowiedz Link
kendo Re: *poobiednia zabawa z pileczka* 23.02.14, 12:02 > rankiem wstalam > i sarenki ujzalam, > szybciutko sie ubralam, > wyskoczylam na ogrod i cyknelam fotke > > szkoda tylko,bo cos mi sie przestawilo w cyfrowce,ze jakis 2zamazany obraz otrz > ymuje, nie wiem,jak stalo, wydawalo mi sie ,ze dobrze wklejam, juz poprawke zrobilam... Odpowiedz Link
kendo Re:po powitaniu,kanapka 28.02.14, 10:48 wrocilam do domu, zawsze Bobby wita z zabawka w paszczydelku,jakby chcial powiedziec,ze pancio sie z nim nie bawil, Odpowiedz Link
xystos Re:po powitaniu,kanapka 28.02.14, 16:50 Bobby mial dokladnie 10c miesiecy gdy go zaadoptowalismy 23 marca bedzie 7m lat u nas a 23 maja Bobby bedzie mial 8m lat a dzien potym ja mam urodziny-dwa dni balangi Pies dostaje piwo a ja miche. ZEN Odpowiedz Link
kendo Re:po powitaniu,kanapka 28.02.14, 17:20 xystos napisał: > > > Bobby mial dokladnie 10c miesiecy gdy go zaadoptowalismy > 23 marca bedzie 7m lat u nas a 23 maja Bobby bedzie mial > 8m lat a dzien potym ja mam urodziny-dwa dni balangi > Pies dostaje piwo a ja miche. > > > ZEN hi,hiiiiiiiiiiii,dobre... tak dobrze,ma sobie Bobby ze nawet mieskiem trza karmisc..., tak go rozbestwiles strasznie a kiedys faktycznie zjadala z michy... Odpowiedz Link
kendo Re:po obiedzie drzemka 06.03.14, 15:16 najlepiej,jak sie "samemu przescieli lozeczko" w kuchni... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:po obiedzie drzemka 06.03.14, 15:31 Trochę miejsca zajmuje łóżeczko. Ostatnio nowa poza Mruczka,spanie na nosie. Odpowiedz Link
kendo Re:po obiedzie drzemka 06.03.14, 15:53 o swiecie Jagus, ale sobie poze sypialniana wybral, a nie dusi sie?????????????????? w kuchni akurat tak kacik odpowiedni by Bobby sobie tam scielil Odpowiedz Link
kendo Re:pocieszanka,kiedy mamcia do domu przyjechala 09.03.14, 09:52 zawsze cos musi dostac "na zabek" za noszenie rekawiczek czy kluczy, kiedy sie wida z nami gdy do domu wracamy.... sprzedaja tu swinskie wysuszone ogony i to najbardziej lubi pogryzywac sobie... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:pocieszanka,kiedy mamcia do domu przyjechala 09.03.14, 12:19 Widać,że ogonki służą właścicielowi na ząbki. Odpowiedz Link
kendo Re:pocieszanka,kiedy mamcia do domu przyjechala 09.03.14, 12:38 hi.hiiiiiiiiiiiiiii, obgryza tylko ta grubawa czesc, a reszte zostawia, zrobie kiedys te koncowki.... pancio wybiera jak najchudsze, bo tych luzem niechce grysc wcale, sa pakowane,troche drozsze,ale chudsze... Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby urodzinowo 8 lat 23.05.14, 10:13 dzis ma wielkie swito, duzy chlopiec z niego... lubi pluszaki,swinke dzis dostal a lezaca malpka dluga juz bedzie nie iteresujaca.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:Bobby urodzinowo 8 lat 23.05.14, 14:02 *KLendo, o swiwwiiieeeecie, znodu dostal zabawke, a to ma dsisiaj urodziny.... ten kolor bardzo mu pasuje do jego siersci, a jak trzyma pelna buzia. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby urodzinowo 8 lat 24.05.14, 13:09 *Lusia, nosie sie ze swinka wszedzie, nawet do lozka i kolo pycha sobie kladzie... tak potrwa pare dni,pozniej tylko bedzie przenosil z miejsca na miejsce i nawet na trawke... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*USA pieski* 27.05.14, 10:26 explore.org/live-cams/player/indoor-puppy-room-great-dane-service-puppies-2 Wczoraj wieczorem u pieskow 4 szt, urodzonych 1 kwietnia sa przeniesione do Kenel 10 - Hugo byl wodzirejem w obgryzaniu uszow u Ziggy. Odpowiedz Link
kendo Re:*USA pieski* 27.05.14, 10:32 teraz "kwartet spis slodko przytulony do siebie... nudzi sie im bez obecnosci ludzi to sie podgryzaja.... za wczesnie ich do kenel przeniesli.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*USA pieski* 27.05.14, 10:38 *Kendo,Tez mi sie wydaje, i klika ludzi tez pisalo, ze za wczesnie. Jak zjedziesz nizej to dla Hugo dorysowali okulary i jako doktor patrzy z ekranu. Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby pilkarz 28.05.14, 17:26 uwielbia bawic sie pilkami, nie nadarzamy kupowac, bo pare minutek i po pilce... Odpowiedz Link
slo-onko Re:*Bobby pilkarz 28.05.14, 17:29 Mimo swoich gabarytow wciaz jest malym pieskiem z miksem pluszakow? Fajny "bobas" nieco wyrosniety,ale slodki jak na pkeska i straszny lizus. Mialam okazje widziec Bobiego w acji podlizywania sie do pancia. Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby pilkarz 28.05.14, 18:28 hi.hiiiiii Sloo, w dalszym ciagu jest lizuchem okropnym, jak panco z domu do sklepu bez niego to doslownie stoi na srodku kuchni i placze za nim.... musze go uglaskac, powiedziec,ze zaraz pancio wroci, kladzie sie na wycieraczke i czeka z pancia kapciami pod nosem... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Bobby pilkarz 28.05.14, 19:17 *Kendo, no to co?, dobrze ze pilka tym razem byla tania, teraz lezy na altanie i zaluje pileczki.? *SLO, jak ja sie zjawiam, to pierwszy rutual musze go obglaskac, i nie ma dosyc, poklepac po szyneczkach, kazdy lubi pieszczoty na swoj sposob. Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby pilkarz 28.05.14, 19:24 *Lusia, a skad przytaszczyl pilke-kapcia do domu i na kanapce ja zlozyl... pare dni tak ja ponosi Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Afryka* 29.05.14, 11:23 explore.org/live-cams/player/african-animal-lookout-camera mozna sobier wybrac ktoras z kamer i ogladac, ja akurat trafilam nagazele jak objadala krzacze z lisci. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:*Afryka* 29.05.14, 13:49 Może Boby tylko spuścił powietrze z piłeczki, bo kapeć i piłka w jednym kolorze.A swoją drogą kawałek psiuna do kochania. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Boby Boy* 29.05.14, 20:21 *Jago, nie tylko do kochania, ale i do glaskania, bardzo lubi byc glaskany. Odpowiedz Link
kendo Re:*Boby Boy* 29.05.14, 20:26 pieszczoch z niego okropny Jagus, wystarczy,ze zobaczy ze na chwile sie o kanape oparlam na ktorej lezy juz pod rekami sie podsuwa i nosem pokazuje,ze chce masazyy i glaskania... kochany psiunek .... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:*Boby Boy* 30.05.14, 10:02 To wszystko od właścicieli zależy jak zwierzaczek się zachowuje. Na początku mój Mruczek gryzł jak się go głaskało i nieraz pacnął łapką z pazurkami.A teraz jest taki łasy na głaski. Jak się usiądzie na kanapie,to zaraz się układa do góry brzuchem,żeby go głaskać i masować.Gania za nami i dopomina się żeby go wygłaskać. A tutaj przygląda się jak pan oprawia szczupaczka. Odpowiedz Link
kendo Re:*Mruczek u Jagi* 04.06.14, 18:36 jaga_22 napisała: > To wszystko od właścicieli zależy jak zwierzaczek się zachowuje. > Na początku mój Mruczek gryzł jak się go głaskało > i nieraz pacnął łapką z pazurkami.A teraz jest taki łasy na głaski. > Jak się usiądzie na kanapie,to zaraz się układa do góry brzuchem,żeby go głaska > ć i masować.Gania za nami i dopomina się żeby go wygłaskać. > A tutaj przygląda się jak pan oprawia szczupaczka. > > no widac,jaki wypielegnowany/bialutki/odzywiony, Bobby tez za glaskami chodzi i sie przytula... glaski prosze od Vituli dla mruczka dac.... Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby i prosiaczek* 04.06.14, 18:39 uf tez sie z nim nanosil, znowu sobie o nim przypomniala a wlasciwie z altany przyniosl do domu i dyplomatycznie sie polozyl Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Bobby i prosiaczek* 15.06.14, 10:56 *Kendo, pasuje Bobemu te rozowy kolor, i patrzy, czy aby mu nie zabierzesz prosiaczka. Dzisiaj sie natkelam na taki filmik www.youtube.com/watch?v=VZGTeW6DnKk Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby i prosiaczek* 15.06.14, 11:05 *Lusia -dziekuje, zawsze wychodzac na spacerek,chce cos niesc ze soba, a wchodzac przez altane tez ma tam pluszaki porozkladane i wnosi do domu... fajny link o Dogach, a wodzialas ile jedzenia zjadaja, umaszczenie jak Khaki z SDP,i nawet duzo wieksze rozrabiaki,rwace kanapy Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby w wianku* 21.06.14, 10:49 Bobby wita "srodek szwedzkiego lata" nie bardzo wczoraj chcial pozowac z ozdoba na glowie dostal ogona suszonego od swinki w nagrode by stac spokojnie ...myslalam,ze na dworze bedzie lepiej,ale gdzie tam.. krecil sie ... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Bobby w wianku* 21.06.14, 11:21 *Kendo, ladnie wyszly wszystkie zdjecia z Bobym. I widac ze jest swiadomy ze ma na szyi co musi pokazac. Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby w wianku* 21.06.14, 11:39 a widzisz ta plamke na boku?? wygryzl sobie wczoraj,widac,ze go bardzo swedzi w poniedzialek ida do weta z panciem,bo widac,ze sie meczy z tym, oby nic groznego nie bylo... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*konwersacja* 22.06.14, 10:14 www.youtube.com/watch?v=GzIS_0iSJWY **Filmik Mlody szczeniak Great Dene , leni sie by wyjsc na spacer.? Odpowiedz Link
kendo Re:*konwersacja* 22.06.14, 10:32 lusia_janusia napisała: > www.youtube.com/watch?v=GzIS_0iSJWY **Filmik > Mlody szczeniak Great Dene , leni sie by wyjsc na spacer.? hi,hiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, tak robil nam Rex czasami, byl niesamowitym psiunkiem.. a filmik ogladalam wczesniej, super rospieszczony szczeniaczek, "plawi sie w poscieli" Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*szczeniaki USA - Ziggy* 02.07.14, 21:21 *Kendo, Odseparowali Ziggy od czworki, bo go gryzli i Carllena wziela go do kuchni i byl z Crubs , na materacu lezy razem z Perem Mysle ze to Emmet jest gryzikiem i Gussi tez mu pomaga. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*szczeniaki USA - Ziggy* 02.07.14, 21:29 Aj, zapomnialam, juz znalezli gdzie lezy blad w kamerach, i Carlene ma nadxzieje, ze da sie to naprawiec, dzisiaj bedzie przekaz ze szczeniaczkow inomhus rum. To chyba miala na mysli przeszkole?, albo stajnie, gdzie siedzi druga polowa Crubs. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*szczeniaki USA - Ziggy* 03.07.14, 10:02 *Kendo, rano sprawdzalam kamery, wszystkie funkcjonowaly, Ziggy wrocil do 4 w stajni. Odpowiedz Link
kendo Re:*szczeniaki USA - Ziggy* 03.07.14, 10:30 oj,zaraz zobacze na nich, nie zauwazulam go rankiem, tylko na zdjeciu widzialam.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:**Hel - foki na zywo** 10.09.14, 11:34 www.sledzfoki.pl/ mozna ogladac przy slonecznej pogodzie jak sie pewnie wyleguja w sloncu?. Odpowiedz Link
kendo Re:**Hel - foki na zywo** 10.09.14, 11:38 a to w jakims zamknietym akwenie one sa, pelno dzici teraz przyszlo, szkoly beda je tu przywozic i placic wstep by utrzymac akwen przy zyciu, pewnie i ucza je czegos by dziecic zadowolic Odpowiedz Link
slo-onko Re:**Hel - foki na zywo** 10.09.14, 11:40 albo spia,albo wstydzą się i nie wynurzają się z wody. chyba,ze przygotowują się artystycznych wystepow dla widowni na zywo . widzialyscie je? Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby na altanie 21.09.14, 12:11 ostanie dni,kiedy mozna tak polezec sobie i "poobraciac pluszaki" zmnica sie zbliza i pancio nie pozwoli mi tak polegiwac .. przyjdzie mi znowu na kanapkach sie lenic z "kolami do gory",czyt.z lapami do gory nawet cos sie panciowi odwidzialo i pozwolil mi zebrac raz przy stole, oczywiscie,jak ladnie mu w slepia zajzalem no i udalo sie,dostalem prosto z widelca,nawet i mamcia mi dala ze swojego talerza.. ** dbaja tez zawsze o moje kosci, dostaje na deser kwasne mleczko do popica z porcelany, bo przyznam nie lubie bardzo metalowych misek,nawet z woda mam porcelanowa... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:Bobby na altanie 21.09.14, 14:28 No no no.. nawet z widelca nauczył się jeść.Śliczny i wypucowany . Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby na altanie 21.09.14, 14:54 *Jagus - dziekuje wyobraz sobie, ze nigdy przy stole nie "zebral" klad sie w legowisku i czekal az dostanie, wogole jest inny niz pozostale, bo nie lubi kielbas,jak wlascicel twierdzil, ani nic z reki podjadac, tylko ma byc w misce i juz... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:Bobby na altanie 21.09.14, 16:02 *Kendo, no fotogeniczyn Boby-Boy, Bys moze zalozyla mu tez osobny lin jak ja dla "Maluszka" . Zeby sobie nie wzial to w nawyk zebranie o jedzenie, na starosc wszyscy sie zmieniaja, nawet i pieski. Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby na altanie 21.09.14, 18:56 nastepnym razem zamieszcze extra watek dla niego,z tym obecnym linkiem,bo duzo tu zamiescialam jego zdjec... byl wtedy chyba bardzo glody, pierwszy dzien przejscia na dwa razy jedzenia w ciagu dnia, teraz zjada bez problemow i opowiadania bajek.. Odpowiedz Link
slo-onko moja lakoma psina 27.09.14, 16:17 na dzisiejszy obiad wymyslilam nadziewane makaronowe muszelki. milay byc nadziane mieskiem, pieczarkami z cebula. usmazylam miesko jak nalezy,poprosilam corke zeby mise wystawila na balkon w przewiewnym miejscu,aby szybciej ostyglo. po pewnym czasie prosze o przyniesienie misy z miesiem. slysze glos corki nie!!! o nie !!! mamo!!! miska pusta !!!! lece, patrze,pusta, myslalam,ze ptaki, a to nasz pies !!!! zjadl pol kg miesa na ostro przyprawionego !!! zrobila sie nadeta jak balon,ona nigdy nie jada tak duzych porcji! no to mysle sobie to sie bedzie dzialo. do diaska z miesem, jest jeszcze jedna porcja,ale pies i jego sensacje ! juz widzialam ja znowu pod kroplowka i koszty leczenia i sensacje jelitowe, matko.... dzwonie to wetki,niestety jest w Warszawie i nawet nie mozna sie bylo dogadac,bo tarcila zasieg. wiec pisze sms z zapytaniem czy sa jkies domowe metody zeby zabobiec sensacjom itp. i ze chcalabym uniknac kroplowek,a jutro niedzie i nikt nas nie przjmie. odpisal mi,ze glodowka,woda do picia, 3 x no-spa forte , reni raz i siemie lnaine. chodzilismy z psem po dworze, masowalismy brzuch i nic. nie wiem czy to powstrzyma biegunke czy ja jeszcze ruszy. chyba,ze dostanie zaparcia. tyle miecha ,nie wiem czy starwi,slone, paprykowe i pieprzne.... mialyscie keidys taki przypadek ze swoim? Odpowiedz Link
kendo Re: moja lakoma psina 27.09.14, 18:16 oj zma Sloo, wiec kazdy psiunek lakomy na miesko smacznie przyprawione, nasz Rex tez zciagnal pieczen wolowa prawie 1kg , odstawilam by styglo, pozniej zapomnialam, a pozniej kidy przypomnialam sobie,pomyslalam,ze pancio do lodowki schowal, okazalo sie,ze Rex kolacji ani snaidania nie ruszyl, doszlismy do wniosku,ze tak mu pieczyste smakowalo..poscil chyba ze dwa dni... od tamtego czasu nic nie sciagnal do jedzenia.. i jak psiunka Sloo,lepiej troszke?? na rozwolnienie tu wet.zaleca kukurydziany weling,taki co niemowlakom sie daje... albo ugotowana rybe Odpowiedz Link
slo-onko Re: moja lakoma psina 28.09.14, 07:18 Moj piesek bez zmian i chyba nie zle sie czuje. Niestety nie "oddaje" mieska, chyba dlugo trawi. Ostatnio slyszalam,ze pies polknal metrowego kija od mopa, skad mu przyszedl do glowy ten pomysl? Ani to smaczne ani slodkie, ani miesne Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: moja lakoma psina 28.09.14, 09:19 *SLO, niezla historia z Twoja psinka, teraz czekac z nieciepliwoscia kiedy tego wszystkiego sie pozbedzie, ? Odpowiedz Link
kendo Re: moja lakoma psina 28.09.14, 11:06 *Sloo cos z tym kijem metrowym to przesada.... jaki duzy musial by byc pies by takiego dlugiego kija polknac... natomias w ameryce Dog polykal sukcesywnie skarpety, znaleziono w zoladku az ponad 40 szt...biedna psina... Odpowiedz Link
kendo Re;deser w lozku 04.10.14, 20:05 jak zjem wszystko z miski, dostaje deser,ide z nim od razu do lozka,bo tam jakos najsmaczniej mi sie go gryza, a nieraz pojem za duzo to usypiam szybko z "niedogryzkiem"... mamcia myslala w pierwszj chwili,ze na jakiego patyka wlazlem i przebilem sobie lape Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Re;deser w lozku 05.10.14, 00:24 *Kendo, ale fajnie Boby-Boy wyglada z niedogryzionym deserkiem, i usnal chyba ze zmeczenia. Tez bym sie przestraszyla, i myslala, ze przebil sobie lape patykie,. Odpowiedz Link
kendo Re: Re;deser w lozku 05.10.14, 09:34 dzieki Lusia, juz widac jego "oznaki starosci" a ma 8 lat, wiecej posypia sobie /sacerkow coraz mniej chce robic teraz podczas zimnych wietrznych dni/a po obiadku to musowe,"pol godzinki dla sloninki" podobnie jak pancio, Bobby zawsze w nogach z deserem sie kladzie-dyplomatycznie,pewnie sie boi,ze pancio mu zabierze..hi.hiiiiiii Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Re **spacerki* 05.10.14, 10:28 *Kendo, pewnie tak sobie mysli, zxeby to sie wiedzialo pieskowe mysli?. "Maluszek" budzil mnie raniutko jeszcze bylo szaro za okne, odwrocilam sie na drugi bok, i obudzil mnie sms corki, ze juz z pracy autobus,jedzie, to nie bylo porannego spacerku, Odpowiedz Link
kendo Re: Re **spacerki* 05.10.14, 11:00 o,chyba tak,pieski tez nie lubia zimna porannego-wieczorno-nocnego spacerek zrobisz z kolegowna Odpowiedz Link
kendo Re: Re *Bobby przeszczesliwy Lusia przyjechala* 06.10.14, 17:43 bedzie mnie znowu masowala i smerala jak podejde jak poloze glowe na jej kolachach to sie uda dlugo sie stalo,jepiej jak sie lezy... mamcia zazdrosna sie zrobila i wolala mnie do siebie...cobym natretny za bardzo nie byl dla "ciotki" Liusi Odpowiedz Link
slo-onko Re: Re *Bobby przeszczesliwy Lusia przyjechala* 07.10.14, 07:31 no proszę, po oczach można wyczytać jakie grzeczne i niewinne stworzonko z BObiego Odpowiedz Link
kendo Re: Re *Bobby przeszczesliwy Lusia przyjechala* 07.10.14, 10:12 *Sloo, dokladnie tak jest, jest bardzo przyjazny wrecz swemu szczeniecemu zyciu,gdzie byl bity u pierwszego wlasciciela.. dziekuje nam ,mozna powiedziec co minutke,ze wzielismy go z "sierocinca" Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Re *Bobby przeszczesliwy Lusia przyjechala* 07.10.14, 10:20 Pieszczot Boby nigdy nie ma dosyc, moze lezec i byc glaskanym caly dzien, tobie pierwszej sie znudzi glaskanie niz jemu. Odpowiedz Link
kendo Re: Re *Bobby przeszczesliwy Lusia przyjechala* 07.10.14, 10:47 lusia_janusia napisała: > Pieszczot Boby nigdy nie ma dosyc, moze lezec i byc glaskanym caly dzien, > tobie pierwszej sie znudzi glaskanie niz jemu. sluszna uwaga , doklanie,kiedys ogladajac film glaskalam/smyralam caly czas a on upajal sie tym... widocznie nie zaznal tego za szczenichych miesiecy.. Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby z samego rana 13.10.14, 11:09 strategicznie sie polozyl , czeka kiedy mamcia sniadnie zje i zajmnie sie nim zawsze ma swe pluszaki po calej chacie porozkladane i nosi je na zmiane zmieniajac im miejsce. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Bobby z samego rana 13.10.14, 11:13 *Kendo, Boby cierpliwie czeka na zakonczenie Twojego sniadania i tylko okiem lypie na rozwoj sytuacji. Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby z samego rana 13.10.14, 11:19 lusia_janusia napisała: > *Kendo, Boby cierpliwie czeka na zakonczenie Twojego sniadania i tylko okiem > lypie na rozwoj sytuacji. czeka kiedy do komuterowego pokoiku wejde i zaraz chce smyrki..., nawet zaczal sie klas tu w pokoiku,o zrobilam zdjecie niedawno... poscielilam chodniczek,coby na samej podlodze sie nie pokladal.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Bobby z samego rana 13.10.14, 13:44 *Kendo, jak znajdziesz takie materacyki jak maja pieski w USA, to by sie przydalo kilka, porozkladac w tych miejscach gdzie najczesciej lubi sie pokladac, Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby z samego rana 13.10.14, 14:16 *Lusia myslalam o takich,ale pewnie "skjorte" bedzie kosztowac, jak beda ,co lezy w salonie to kupie dwa i powloczki poszyje,bo lepiej w czystosci utrzymac... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:*Bobby z samego rana 13.10.14, 15:00 *Kendo, wlasnie, dobrze ze o tym pomyslalas, moze i w Ysku, bedzie tani material, to mozna dokupic na zmiane zeby byly. Odpowiedz Link
kendo Re:*Bobby z samego rana 13.10.14, 18:44 *Lusia mam pod dostatkiem "szmat" ktore moge uzyc na zmienne poszewki.. moze w srode pojezdze po sklepach i popatrze co maja i jakiej wielkosci Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby telewidz 14.10.14, 09:52 nie tylko Jagi Lenka chce w telewizonie patrzec, Bobby rowniez tym razem chcial wyzej sobie usiasc.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:Bobby telewidz 14.10.14, 10:20 *Kendo, ale gosc, ukulturalnia, sie, zimno na dworze to wypelnia sobie czas patrzeniem w TV. Ale jak usiadl na oparciu kanapy, moze z tej wysokosci lepiej mu sie oglada i przez okno obserwuje ?. Odpowiedz Link
slo-onko Re:Bobby telewidz 14.10.14, 10:24 Kendo, jakbym widziala swoja polowice podczas pobytu u Was. mamy takie zdjecie jak się mój malzon oglada za siebie , foto robione niemal z tej samej pozycji Odpowiedz Link
slo-onko Re:Bobby telewidz 14.10.14, 10:25 kiedy nasza pieske zostawiamy sama w domu wlaczymy jej tv,zeby nie czula sieosamotniona,. oglada programy tv, seriale,a potem nam je opowiada od samego wejścia, biegnie do dzrwi i z rozkrzyczanym pyskiem opowiada co się dzialo Odpowiedz Link
kendo Re:Bobby telewidz 14.10.14, 10:36 *Lusia patrzal w szkielko(jak to Jaga zwylka mawiac)ale kiedy poslyszal ze cyfrowka sie wlaczyla to sie obejzal...czasami nas zaskakuje, jak psiune w TV zobaczy to szczeka az opluwa TV... najlepiej tak Rex siadal i przez okna obserwowal.. Sloo jakos male piski bardziej sie "rozmowne" musi sie wyzalic,albo opowiedziec co obejzala e szkielku.. pozniej Bobby usiadl kolo pancia,ale togo juz tu nie zamieszcze.... Odpowiedz Link
slo-onko Re:Bobby telewidz 14.10.14, 10:40 hahah smieszny piesek. nasza reagowala na psi szczek z telewizora. od momentu keidy z lekka ogluchla nie słyszy już szczekania. nie słyszy nawet keidy ktoś wchodzi do domu, a jeszcze do niedawna darla pyska na każdy dźwięk. za to jak pada komenda "idziemy do kuchni" to wciąż dobrze słyszy,wiec nie wiem z jakiego powodu takie zachowanie, może lepiej słyszy bardziej artukuowane dzwieki,a kuchnia kojarzy się jej wyłącznie z jedzeniem? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 14.10.14, 10:41 o w mordę jeża, ale uroczy i elegancki. czy psie panienki nie kraza pod oknem? Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec 14.10.14, 10:51 *Sloo no popatrz,jak to psiunki sobie umysla.. moze i tak, inna barwe glosu sie uzywa mowiac-k u c h n i a - dobrze,ze ma apetyt... rex zawsze reagowal,kiedy mowilam-idziemy po lakocia do pralni- pierwszy szedl przed demna,prowadzil.. *Lusia no Maluszek zaglada pewnie za pannami...slicznie wyszedl. Odpowiedz Link
kendo Re:pol godzinki dla sloninki 14.10.14, 18:49 spalo by sie caly dzien , w deszczowa aure ,na wszytkie pozy i boczki Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 08:37 od wczoraj musimy naszego pieska znosic i wnosic po schodach. pokonanie 2 pięter już jest niemożliwe. tylnia czesc tak bardzo niedomaga,ze sunia nie ma sily wejść po schodach. mało tego nieczujac zsiusiała nam się wczoraj na stojąco nie kucając jak sunia. starsco zbliza się wielkimi krokami. doleglowosci nastepowaly tydzień po tygodniu,obawiam się,ze z dnia na dzień będzie co raz gorzej, ciężej i boleśniej.... Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 09:07 o jejku Sloo szkoda psiniki bo na pewno jest swiadoma tego a nie moze nic zrobic, podobnie jak niektore kobiety po przekwitaniu maja problemy z utrzymaniem moczu, do tego niedowlad tylnej czesci kregoslupa--biedactwo... glaski zdrowotne posylam dla biedaczki. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 12:41 *SLO, i zawsze cos sie dzieje na swieta, przed swietami, miejmy nadzieje, ze z psinka bedzie wszystko dobrze. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 12:53 pamietam, kakie dni zawsze milesmy z Rex i Dux, a Dux to juz szczegolnie nam dawal emocji przedswiatecznych za kazdym razem bywalismy u weta,dobrze,ze blisko nas to nie bylo prblemu z szybkim dojazdem i weterynarka znala nas od pierwszego psiuna Rex...obecnie juz na emeryturze jest. Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 14:07 tak to standard, zlosliwosc losu. często było tak,ze przed wyjazdem na za 5 dwunasta cos się dzialo. teraz to żadne zaskoczenie, wiek i choroba,trzeba się tego było spodziewać. Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 14:07 kiedyś wszystkie pieski ida do aniołków.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 17:15 Szkoda pieska,ale może jakieś leki by pomogły? tylko co zrobić,żeby nie wchodził na drugie p. bo coraz bardziej boleśnie odczuje. Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 19:52 Dlatego nosimy ja na rekach Jagus, na szczescie to nie wilczur, a 8 kg kundelek. jutro bede miala dwie podopieczne,pieske i wnuske, ktora kaszle i nie nadaje sie do "dziobka". Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: vistulowy zwierzyniec-moj piesek 10.12.14, 21:25 *SLO, to dobrze ze wnusia ma babcie, ktora w kazdej chwili spieszy z pomoca. SLO, my "Malyszka tez wnosimy w jego torbie i znosimy u corki w bloku, u mnie ma ta mozliwosc, ze wchodzimy od podworka do klatki i omijamy 5 schodkow od glownego wejcia Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby zostal Mikolajem 13.12.14, 11:00 coz ta mamcia ze ma wyprawia , nalozyla mi czape mikolajowa,no dobra chce fotke,to chwile posiedze spokojnie, no ,ale i jeszcze buty,to juz za duzo za gorco w nich bedzie po domu czlapac.. ,ale OK,przez chwilke moge postac w nich nareszcie mam swity spokoj,moge je teraz sobie popodgryzac,coby na nastepny rok nie meczyla mnie mamcia znowu Wesolych Swiat Wszystkim Futrzakom Zycze Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby zostal Mikolajem 13.12.14, 17:08 kendo napisała: > coz ta mamcia ze ma wyprawia , > > nalozyla mi czape mikolajowa,no dobra chce fotke,to chwile posiedze spokojnie, > > no ,ale i jeszcze buty,to juz za duzo za gorco w nich bedzie po domu czlapac.. ,ale OK,przez chwilke moge postac w nich > > nareszcie mam swity spokoj,moge je teraz sobie popodgryzac,coby na nastepny ro > k nie meczyla mnie mamcia znowu > > Wesolych Swiat Wszystkim Futrzakom Zycze Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: Bobby zostal Mikolajem 13.12.14, 18:05 *Kendo, Booby przystosje wyglada w storoju Mikolajowym, ale siedzie spokojnie i pozuje do zdjecia. Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby zostal Mikolajem 14.12.14, 09:38 nie za bardzo byl spokojny, pancio pomagala przy ubieraniu.. pisalas,ze widac jakies jeszcze inne zdjecie z "bitwa", dzis nie widze w tym pierwszym wpisie i zalanczeniu zdjeci, u Ciebie sprawdze jeszcze raz . Odpowiedz Link
kendo Re: Bobby z Mikolajowym prezetem 25.12.14, 10:31 daty zapomnialam przestawic,bo sie przestawila,kiedy jedna z bateri niemal wypasc chciala .. przeszczeliwy byl,nosil sie caly wieczor z tygrysem,bo grzechocze i popiskuje,kiedy za lapy sie go podgryza... ze stolu swiatecznego nic nie chcial jesc w przeciwienstwie do poprzednich psiunkow, co michy az wylizac do podlogi chcieli, Odpowiedz Link
xystos Re: Bobby z Mikolajowym prezetem 25.12.14, 12:10 prawidlowa data to 24-12-2014 roku ZEN Odpowiedz Link
kendo Re: idziemy na spacer, 26.12.14, 13:11 mamcia mnie ubrala w plaszczyk, bo mrozno na dworze.. a jak przyszlem ,to sie pobawie pilka, pancio kupil taka,ktora chyba na dlugo starczy Odpowiedz Link
kendo Re: idziemy na spacer i jemy 25.01.15, 18:46 dla zainteresowanych ,pilka jeszcze jest cala.. a dzis karmili mnie bo nie milalem cos apetytu, co rusz chca bym jadl... pancio talerz trzyma Odpowiedz Link
slo-onko Re: idziemy na spacer i jemy 25.01.15, 19:13 ten Wasz piesek bardzo elegancki, jak dygnitarz zawsze w czarnym garniturze i nie jada z innego jak tylko z angielskiej porcelany Odpowiedz Link
kendo Re: idziemy na spacer i jemy 25.01.15, 20:12 slo-onko napisała: > ten Wasz piesek bardzo elegancki, jak dygnitarz zawsze w czarnym garniturze i n > ie jada z innego jak tylko z angielskiej porcelany uf... dobrze,ze nie grymasi przy ubieraniu, cierpliwie glowe nadstawia by przywdziac plaszczyk, robi grymasy przy jedzeniu... dzis Lusia pomagala dpingowac by zjadal z talerza kolacje.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: idziemy na spacer i jemy 25.01.15, 21:06 Mnie jakby karmili prawie co 3 godziny mieskiem to tez bym strajkowala, a garniturek to ma faktycznie na najwyzszym blysku. Odpowiedz Link
kendo Re: idziemy na spacer i jemy 25.01.15, 21:38 *Lusia w przeciwienstwie do Maluszka stoi cierpliwie przy ubieraniu... a z panciem to tak, piesek je niemal tyle razy co pancio jego o,ufffffff.. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: idziemy na spacer i jemy 26.01.15, 10:25 Kendo napisała: *Lusia w przeciwienstwie do Maluszka stoi cierpliwie przy ubieraniu. Pochwała dla Lusi,że taka cierpliwa. Uśmiałam się z wypowiedzi Sloo,jaki to z pieska dygnitarz. No i już mam naładowane akumulatorki,w sam raz na ten pochmurny dzień. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: idziemy na spacer i jemy 26.01.15, 12:21 *Jago, faktycvznie poczytalam jeszcze raz i odebralam tak samo jak Ty wypowiedz Kendo, co to zrobi, jak zapomni sie posatawic znaku interpunkcji. Na szczescie jeszcze ubieram sie sama. hhiiii...hhhiiii.......... Odpowiedz Link
kendo Re: idziemy na spacer i jemy 26.01.15, 13:49 o swiecieeeeeeeeeee,faktycznie,zabraklo przecinka za "Lusia" dobre tlumaczenie Jagus...hi.hiiiiiiiiiiiii Odpowiedz Link
slo-onko Re: idziemy na spacer i jemy 26.01.15, 14:00 już się pogubiłam co stoi lub kto stoi? Odpowiedz Link
kendo Re: idziemy na spacer 07.02.15, 15:21 w czwartek troszke przypruszylo nam drogi wziela mnie mamcia bym sie "odcedzil" drobne kamyczki kuja w lapki najlepszy spacer mam jak z panciem na laki idziemy moge sobie pomyszkowac czasami za myszkami poskakac,ktore w trawach sie chowaja * wtedy jestem szczeliwymjak sobie troszke pokopie.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: idziemy na spacer 08.02.15, 09:55 *Kendo, ale fajna sesje zdjeciowa zrobilas swoim chlopakom, Odpowiedz Link
kendo Re: idziemy na spacer 08.02.15, 10:33 dziekuje Lusia, niech sie cieszy pancio, mam jeszcze bardziej prywatniejsze,bardzo fajne,zobaczysz przy okazji.. tu nosem spawdza pniaczki,kto wazyl sie je sobie zanaczyc... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: idziemy na spacer 08.02.15, 11:00 *Kendo, poznaje to miejsce, u was widac troche sniegu, tu w miescie czarno, a od wczoraj po tym deszczu posypali sola i zrobilo sie bialo, samochod przejedzie, to tuman slonego kurzu w gore sie wznosi. Odpowiedz Link
kendo Re: spacer Bobby z cieniem 08.02.15, 13:27 *Lusia morzik trzymal do czasu,kiedy na spacer kroczylam wiatr zimny me lico owiewal Bobby przeszczesliwy, ale dlugiego spaceru nie chcial zaliczyc...echhhhhhhhale 25 min maszerowalam w sloncu a pancio w miedzyczasie czesc" rogacizny" na wiatr wywiesil Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: spacer Bobby z cieniem 08.02.15, 14:38 *Kendo, udaly Ci sie zdjecia, fajne te szczegolnie z ta karuzela, jak rogacizna sie wietrzy, Odpowiedz Link
kendo Re: spacer Bobby z cieniem 08.02.15, 14:52 hi.hiiiiiiiiiiii Lusia,dziekuje a myslisz ,ze wiatr wywial kurz?? trzepalam to jeszcze jedno o drugie i kurzylo starsznie... gdyby nie zawrocil tak szybko do domu, mielibysmy bardzo udany marsz...wczoraj wieczorem paczka zjadlam,dzis juz go "wymarszowalam" Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: spacer Bobby z cieniem 08.02.15, 14:56 *Kendo, przypomnialas mi o poczku, zaraz sobie go wyjmne z frys. Jestes pewna, ze paczka wymaszerowalas?. to wieczorekiem mozesz cos sobie pozwolic na wiecej. Odpowiedz Link
kendo Re: spacer Bobby z cieniem 08.02.15, 15:43 *Lusia, nie podpuszczaj,na wieczor nic niemam rozmrozonego, ale to w koncu nie problem,mikrofala funkcjonuje,wiec w razie "chcicy" szybko cos rozmroze... ale mam i cos mnie pociaga by zrobic sobie czekoladowy pudning...bo mam proszek... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: spacer Bobby z cieniem 08.02.15, 18:35 *Kendo, wieczory jeszcze sa dlugie, wiec nigdy nic nie wiadomo. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *dokarmianie ptakow* 09.02.15, 10:19 wcam.pl/karmnikptaszki w necie natknelam sie na dobra ludzka wole, ktorym nie jest obojetne kazde zycie. Szlachetnych ludzie nie brakuje. Odpowiedz Link
kendo Re: *dokarmianie ptakow* 09.02.15, 12:03 wcam.pl/karmnikptaszki zajzalam i zadnego ptaszka nie zobaczylam, moze czesciej trzeba zagladac ..? ale faktycznie karmnik swietnie zaopatrzony w pozywienie Odpowiedz Link
kendo Re: *Bobby oczekuje na pancia ze sklepu* 21.02.15, 19:24 dluzy sie w oczekiwaniu na pwrot pancia ze sklepu, chociaz laczka potrzymam ,zanim dojedzie do domu.. Odpowiedz Link
maria88 Re: *Bobby oczekuje na pancia ze sklepu* 22.02.15, 15:36 Boby to ładny i duzy psinka i wypielegnowany. Sierść ma piekną,błyszczącą. Mądre są te nasz psinki i wierne. Prawda? Odpowiedz Link
kendo Re: *Bobby oczekuje na pancia ze sklepu* 22.02.15, 19:37 dziekuje Mario, oj madre/madre, wiedza,jak nas za nos wodzic by dostac to co lubia do michy.. Bobby uwielbia szczotkowanie, zawsze latem zabieg robilam,teraz w domu czasami,bo starsznie duzo siersci gubi ... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *Bobby oczekuje na pancia ze sklepu* 22.02.15, 22:21 *Kendo, zadumany Booby w oczekiwaniu na pancia. Odpowiedz Link
kendo Re: *Bobby oczekuje na pancia ze sklepu* 23.02.15, 11:27 lusia_janusia napisała: > *Kendo, zadumany Booby w oczekiwaniu na pancia. > zawsze ma tak mine kidy oczekuje pancia.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *Pieski USA*>> SDProjekt<< 24.02.15, 14:26 servicedogproject.shutterfly.com/pictures/41537#41541 Maly piesek ma na imie Wanda, zostala znaleziona na parkingu i szefowa SDP ja przygarnela, Zima im w tym roku dopisala. Na spacerze Wanda z balonikiem filetowym coby ja bylo widac w sniegu i orzel jej nie porwal, . Pupilek szefowej(siedzi w czarnym samochodzie) Bently jej pilnuje Wandy. Jest 113 zdjec. Odpowiedz Link
kendo Re: *Pieski USA*>> SDProjekt<< 24.02.15, 15:18 wspaniale zdjecia porobili Wandzie, pisali wczesniej,ze balonik beda jej przyczepiac, slodziascie wyglada, a Bently jaki dumny wczol sie w role i pilnuje malej Wandy.. dzieki,wczoraj jeszcze ich nie bylo.. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *Pieski USA*>> SDProjekt<< 24.02.15, 19:30 *Kendo, wczoraj na poczcie, Wanda w paczce dostala ubranka w paski, jak prszczolka czarno zolte i ubrali jej, rozpieszczaja malego karakona. Odpowiedz Link
kendo Re: *Pieski USA*>> SDProjekt<< 24.02.15, 19:33 tak widzialam,ktoras udziergala z tej CP,co sie spotykaja regularnie w osrodku.. a dzis ktoras pisalam,ze Wanda uciekla i po tej odsniezonej drodze biegala a balon lezal w zagrodzie dzie Kiara i Riot sie bawila, pisza rowniez,ze Riot bradzo "agresywna" do innych psow, stala sie po rozlace z Kiara... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: *Pieski USA*>> SDProjekt<< 05.03.15, 14:41 Suka Scarlot, dzisiaj albo jutro bedzie sie szczenic, biedna lezy wyciagnieta na kanapie, i co rusz ja sprawdzaja, pilnuja. Licza na 11 szczeniakow. explore.org/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room Odpowiedz Link
slo-onko Re: *Pieski USA*>> SDProjekt<< 06.03.15, 11:24 jeszcze się sunia nie oszczeniła,myslalam,ze nastapi to w nocy. a co robia zwierzątka,ktore się nudza? i.imgur.com/ogli5PA.gifv Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowy zwierzyniec 07.03.15, 13:37 sunia dalej nie oszczeniona. Lusia czy cos wyczutujesz z informacji na stronie?pewnie przegapie ten ciekawy moment. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: vistulowy zwierzyniec 07.03.15, 15:33 *SLO, zjedz na dol i sa dyskusje ludzi ktorzy sa zalogowani, tez mozesz to zrobic. Teksty tlumacze przez google. Ja nie jestem zalogowana. Scarlot nazywa sie suka, i czekaja wszyscy, jak zwarjowani pisza, moze jutro juz ostateczny termi. inaczej szefowa Varlene bedzie szukala pomocy u weta. Odpowiedz Link
xystos zwierzyniec 08.03.15, 03:32 explore.org/live-cams/player/great-dane-service-puppies-indoor-puppy-room .. co sie dzieje u Pieskow ? co to za aparatura ? ZEN Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: >>Scarlot bedzie miala szczeniaki<< 08.03.15, 09:37 *Xystos, to sa kable od nowej kamery, ktora szefowa ekstra zamontowala, zeby wszyscy mogli obserwowac, jak zwariowani, juz od piatku wszyscy sledza, a tu nic, moze dzisiaj pod wieczor albo napewniej jutro wg. mnie bedzie sie szczenic. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: >>Scarlot- juz sa szczeniaki<< 12.03.15, 18:40 W nocy urodzily sie sczeniaki u Scarlot z 12 zyje 9. Dostaly juz imiona. Tabliczki biale, pionowe je pokazuja Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: >>Scarlot- juz sa szczeniaki<< 13.03.15, 00:22 sdpepwphotos.shutterfly.com/pictures/4330 Do poogladania filmiki z narodzin malych Scarletow. Odpowiedz Link
kendo Re: >>Scarlot- juz sa szczeniaki<< 23.03.15, 09:25 dzieki LUSIA ZA ZDJECIE PSIUNKOW, KORZYSTAM Z OKJI I KLIKAM Odpowiedz Link
maria88 Re: >>Scarlot- juz sa szczeniaki<< 23.03.15, 10:23 Czy to psiunki rasowe? Jest ich multum. Nigdy nie myslałam,że nawet duży pies może wydac tyle szczeniąt. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: >>Scarlot- juz sa szczeniaki<< 23.03.15, 10:37 *maria88, to sa rasowe psy, Great Danes - rasa wychodowana w Dani, Ta suka miala 12 szt ale trzy nie przezyly, Co dzien wchodze po kilka razy dziennie i ich ogladam, explore.org/live-cams/player/service-dog-project-nursery-cam klikam na rozne kamerki ...live... przec zala dobe czynne sa pieskowe kamerki, Odpowiedz Link
kendo Re: >>Scarlot- juz sa szczeniaki<< 23.03.15, 11:04 przesliczne szczeniaczki,bede miec co do ogldania Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: >>Scarlot- juz sa szczeniaki<< 23.03.15, 13:46 *Kendo, zrobili filmik jak to male bialo czarne co urodzilo sie najmniejsze juz sie zdazylo odziesc i wyskrobalo sie (wypadlo) z koszyka gdzie ich tam skladali, zeby nie mieli tloku przy barze mleczynm. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: >>kot + 2 pary uszu<< 21.08.16, 12:22 www.expressen.se/tv/omtalat/men-hur-katten-ser-han-ut/ Pensynwalia - USA, urodzil sie kot z 2 parami uszu jest do adopcji. Odpowiedz Link