Dodaj do ulubionych

Samotność w związku.

03.06.09, 19:57
"Maciek nigdy nie był wylewny, ale pamiętam nasze narzeczeństwo. Drobne
gesty, wyznania, trochę ukradkowe, ale czułe. Teraz nic. Nie słyszę od niego,
że ładnie wyglądam, nie wiem, czy mnie kocha, bo ani o tym nie mówi, ani tego
nie okazuje. Nie wiem właściwie nic - nie wspomina o kłopotach w pracy, nie
znam imion jego współpracowników. Jestem jak powietrze. Żona-fantom. Pustka
emocjonalna, jaka między nami wieje jest już dla mnie nie do zniesienia, Czuję
się samotna. Jak długo to wytrzymam?" - Marianna, 34 lata, menedźerka"
-----------------------------------
I co teraz?,są jeszcze młodzi.Wystarczy ,że spotkają na swej drodze kogoś kto
się żywiej nimi zainteresuje i rozpad gotowy.A może
lepiej, by tak się stało,dopóki są młodzi i nie obciążeni dzieckiem.winkTo
okropne... taka obojętność ze strony partnera.

www.dziennik.pl/kobieta/emocje/article392275/Samotna_z_mezczyzna_u_boku_.html
Obserwuj wątek
    • kendo Re: Samotność w związku. 03.06.09, 20:48
      smutne takie zycie i do niczego dobrego nie doprowadzi i nic nowego
      niewprowadzi,
      mysle rowniez Jago,
      ze maja jeszcze szanse dla siebie :
      -porozmawiac o swoich(jego milczacym zachowaniu)
      -albo po prostu rozejsc sie,
      teraz tylko laczy ich ..wspolny dach nad glowa..nic wiecej,niema
      dzieci,wiec nic nie maja do stracenia i nikogo nie skrzywdza przez
      rozejscie sie.
      • greis52 Re: Samotność w związku. 04.06.09, 08:42
        smutne to, bo po to sie ludzie chca byc razem
        zeby byc razem a nie zyc obok siebie,
        ale samotność to chyba wina obojga
        czesto zazwyczaj sie wymaga czegos od partnera
        nie dajac nic od siebie,
        albo po prostu spytac jak sie ma watpliwoscismile
        a nie czekac na wyznania?
        ale jesli jest trudnosc komunikacyjna
        i nie potrafimy z soba rozmawiac
        to chyba koniec zwiazku predzej czy pozniej nastapi...
        zastanawiam sie czy w tym zwiazku jest odwrotnie
        i pani mowi panu co czuje do niego, ze jest jej
        smutno i samotnie???????
        moze partner jest nieswiadomy jej potrzeb...
        jesli zdecydowaliby sie na pomoc psychologa
        mysle ze zwiazek mogłby zmienic sie i przetrwac!
        • jaga_22 Re: Samotność w związku. 05.06.09, 06:56
          Całkowicie się z Tobą zgadzam Greis.Ludzie nie potrafią ze sobą
          rozmawiać,czekają aż samo się wszystko rozwiąże.Niestety postępując w ten sposób
          oddalają się od siebie.Ona też ponosi winę.
          http://i43.tinypic.com/30bo7id.gif
          • greis52 Samotność ... 05.06.09, 08:01
            Samotność jest chyba wpisana w nas zyciorys.
            Każdy z nas jej momentami szuka,
            bo ludzie nie zawsze chcą
            od człowieka tego, co człowiek może im dać,
            wtedy nalezy samotnosc szanowacsmile
            czesto czytam "jestem samotna ale szczesliwa"
            ale samotność to tez problem, jesli polączy
            sie z osamotnieniem to pustka i łzy,
            a wszystko to siedzi w naszej glowiesad

            • kendo Re: Samotność ... 05.06.09, 08:54
              nawiazujac do waszych ostanich wypowiedzi,
              stwierdzam,ze samotnosc mozna podzielic:
              na samotnosc z wyboru
              i na nieprzewidziana,taka,ktora nagle przyszla,lzawa i
              smutnasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka