leyaxxi 27.02.10, 00:52 Czy progresywny księżyc należy interpretować jak księżyc w solariuszu? Czy jego położenie w domu oznacza zmiany w tym domu? Jakie macie doświadczenia jeżeli chodzi o progresywny księżyc na natalnym IC? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przedwschodem Re: Progresywny księżyc 27.02.10, 13:28 Moja kolezanka rowniotko wtedy zaszla w ciaze. teraz jest dziecko niedlugo slub, przetala pracowac, teraz pracuje w domu przy dziecku. Odpowiedz Link
lileo Re: Progresywny księżyc 27.02.10, 17:05 Zmiany jak najbardziej,a ogólnie większe skupienie się na sprawach tego domu w trakcie przejścia Księżyca przez niego.Charakter zmian zależy m. in. od aspektów jakie Księżyc utworzy po drodze,a także od znaku w którym przebywa. Odpowiedz Link
leyaxxi Re: Progresywny księżyc 27.02.10, 18:06 Progresywny Księżyc jest w Strzelcu i przybliża się do IC. Słońce progresywne w Rybach natomiast zbliża się do dsc (3-4 st). Wenus progresywna minęła dsc. Co do aspektów to napewno sekstyl z Uranem natalnym. Nie wiem czy ważniejsze są aspekty z planetami z natalnego układu czy progresywnego Odpowiedz Link
lileo Re: Progresywny księżyc 27.02.10, 18:38 Gdzieś czytałam,że w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę aspekty do planet natalnych,ale te do progresywnych też mają znaczenie. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 23.03.10, 23:58 leyaxxi napisała: > Progresywny Księżyc jest w Strzelcu i przybliża się do IC. Słońce > progresywne w Rybach natomiast zbliża się do dsc (3-4 st). > Wenus progresywna minęła dsc. > Co do aspektów to napewno sekstyl z Uranem natalnym. Nie wiem czy > ważniejsze są aspekty z planetami z natalnego układu czy > progresywnego ------------- Progresywny Ksiezyc jest tak WAZNY jak tranzytujący Saturn. W tym konkretnym przypadku "za chwilę" sprawy domu IV staną się BARDZO WAŻNE. Połączenie z progresją Wenus w VII domu, oraz Słońce zbliżajace sie do DSC., "MÓWI" wyrażnie o uwieńczeniu, mariażu, partnerstwie. Wymarzony dom z kimś ważnym. Byc może małżeństwo. Szczęśliwy związek. Tranzytujące planety w pierwszej kolejności tworzą aspekty,/te są ważniejsze/ do natalnego położenia, progresje są istotne, ale nie wywołują zawsze wydarzeń zewnetrznych. Częsciej czujemy ich oddziaływanie wewnątrz siebie. /Stres, brak spokoju, lęki a także smiech od rana bez powodu, zależnie od tranzytu/. Waznym jest też dostrzegać aspekty jakie tworzą progresywne planety do swoich natalnych pozycji. Każda zmiana domu przez progresywny Księżyc jest natychmiast zauważalna. Ta dziedzina życia staje się wyjątkowo ważna. Zmieniamy zainteresowania. Trzymam kciuki. Powodzenia. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 16:48 progresje są istotne, ale nie wywołują zawsze wydarzeń zewnetrznych. Częsciej czujemy ich oddziaływanie wewnątrz siebie. ale ale...wszak zapowiadane przez Ciebie malzenstwo ma podst polozenia Wenus i Slonca progresywnego jest jak najbardziej wydarzeniem zewnetrznym.... Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 18:02 NIE ZAWSZE. Tak napisałem. Ponad to zbyt wiele progresywnych planet stanowi, czy wymusza jak kto woli, TO SAMO. Wenus w VII domu, Słońce przy dsc., Księżyc w IV. To wszystko "mówi" o wewnętrznej determinacji bycia z kimś na stałe. Potrzebny jest "język spustowy", odpowiedni tranzyt, który wywoła zdarzenie. Tak należało to zrozumieć. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 19:32 To wszystko "mówi" o wewnętrznej determinacji bycia z kimś na stałe Chciec mozna. Same tylko progresje pokazac moga tylko ewolucje pragnien osoby a niekoniecznie ich realizacje. Poza tym z tym "na stale" tez trzeba uwazac. Wenus Slonce Ksiezyc to nie sa planety mowiace cokolwiek o stalosci... Troche za malo no i tak samo nie zawsze pozycja planet progresywnych oznacza malzenstwo zaraz. Biorac pod uwage bliskosc Wenus ze Sloncem z natury. Dodajmy do tego czym sa progresje sekundarne czyli mowimy o niewielkim przesunieciu to taka osoba przez wiele lat bedzie miala wenus w 7 domu a i Slonce tez Jakby tak sadzic to wszyscy osobnicy urodzeni z planetami takimi jak Wenus w 4 5 i 6 domu predzej czy pozniej beda mieli to w 7 dmym. Tak samo Slonce. Dla mnie to bardzo obiecujace pozycje progresywne na malzenstwo ale prognoza nigdy nie powinna sie tylko opierac o progresje bo to sa tylko trendy i to trendy na wiele lat, pokazuja "Ducha Czasu". Do pelnego obrazu potrzebne zdecydowanie tranzyty jak i pozycja Slonca w progresjach Prymarnych itd. przesadzasz z tymi duzymi literami... Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 19:37 Potrzebny jest "język spustowy", odpowiedni tranzyt, który wywoła zdarzenie. Tu sie zgodze, zreszta dodam iz musi byc wiecej niz jeden korzystny tranzyt Odpowiedz Link
nuvvo Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 18:20 jesienia tego roku, moj progresywny ksiezyc wejdzie na swoja urodzeniowa pozycje na MC w wodniku. Nie interesuje mnie koniunkcja ksiezyca z ksiezycem tak bardzo, jak tranzyt progresywnego ksiezyca na MC. Po raz pierwszy w zyciu bede miec taki tranzyt i bardzo bym chciala pchnac do przodu swoja kariere (takze naukowa, ktora ostatnio zmaga sie ze sporymi trudnosciami). Chcialabym w koncu pozalatwiac pewne sprawy (dokumenty szkolne, certyfikaty) i moc w koncu zaczac sie realizowac. Czas plynie, za pol roku stuknie mi 27 wiosna, ale ja coraz bardziej czuje, ze chce w zyciu pracowac, podrozowac, studiowac, doksztalcac sie. Bez tego strasznie więdnę. Szczegolnie, ze mieszkam w bardzo "byczej" miejscowosci (bogactwo i rozwoj tego miasta w 90% opiera sie na przemysle spozywczym i posrednio, na przyleglych do miasta strukturach rolnych) Macierzynstwo/dom/rodzina - mnie to zupelnie nie kreci. Bardziej pasuje mi opcja przyjaciele/podroze/"tam dom twoj gdzie serce twoje". Czuje sie z tym strasznie samotnie, bo moje lokalne znajome w ogole nie maja takich planow na zycie (nie chce uzywac slowa ambicje, zeby sie nie wywyzszac). Kariera opiera sie na posiadanych lokalnie mozliwosciach (bo w rodzinnej miejscowosci latwiej o koneksje), zadnych wojaży za praca, dziecko max do 35 roku zycia (oczywiscie rowny podzial obowiazkow w domu), slub, lub ustabilizowana sytuacja w partnerstwie. A ja sie w tym zupelnie nie odnajduje. Czy koniunkcja ksiezyca progresywnego na MC przyniesie mi jakis pomysl na zycie? Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 19:46 > Czy koniunkcja ksiezyca progresywnego na MC przyniesie mi jakis > pomysl na zycie? Costam na pewno uruchomi, bo MC to witalny punkt horoskopu ale niekoniecznie MC moze zadzialac w kwestii zawodowej akurat. Osobiscie wlatach gdy mialam cala grupe planet przechodzaca przez MC gdy nic specjalnie nowego w zyciu sie nie dzialo. Teraz siedza w 10 domu Slonce Merkury Mars Ksiezyc. W tranzytach MC jest tez poruszane a zmiany bynajmniej nie dotycza kariery, a wlasnie domu. Wszak po drugiej stronie MC jest IC))) Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 20:52 Enigmatyczna odpowiedż...."coś tam na pewno uruchomi"... I jak tu się nie zgodzić ? HA ! Myślę jednak, że sam pomysł na życie to połowa sukcesu. Faktem jest, Księżyc to Panisko IV domu, czyli opozycji do MC, konkretniej X domu. Księżyc może zwodzić, wahać się, zależnie od aspektu natalnego Księżyca z wierzchołkiem X domu (jeśli występuje). Progresja Księżyca przez MC intuicyjnie wprowadzić może na własciwe tory co do wyboru zawodu, kierunku realizacji siebie. Jest jednak zbyt mało informacji dla podjęcia jednoznacznego potwierdzenia, że tak się stanie. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 21:01 kadet744 napisał: > Enigmatyczna odpowiedż...."coś tam na pewno uruchomi" sam sobie odpowiedziales dlaczego enigmatyczna tutaj Jest jednak zbyt mało informacji dla podjęcia jednoznacznego > potwierdzenia, że tak się stanie. Trzeba znac caly horoskop i jeszcze zrobic dlugi wywiad z czlowiekiem odnosnie jak przejawily sie inne tranzyty progrese aby dojsc do tego jak beda przejawiac sie przyszle bo wszak ten sam horoskop moze miec i ksiaze i zebrak i trzeba troche poznac osobe Odpowiedz Link
nuvvo Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 21:16 ale to moja pierwsza taka progresja ksiezyca. Ja chcialam tylko zapytac jak sie z reguly taki tranzyt przejawia. W koncu musi istniec jakas regula. Podazanie w obranym kierunku, czy zmiana o 180 stopni? Ogolnie tranzyty benefikow przez to miejsce (mc) i przy okazji sekstyl do urana i jowisza, dawal jakies postepy w sprawach "kariery". wzrost. a przy okazji podroze, samodzielnosc, pomoc ze strony osob wodnikowych, lub strzelcowych. Odpowiedz Link
lileo Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 17:43 nuvvo napisała: > Ja chcialam tylko zapytac jak sie z reguly taki tranzyt przejawia. W > koncu musi istniec jakas regula. Podazanie w obranym kierunku, czy > zmiana o 180 stopni? Wydaje mi się,że jednej reguły nie ma.Zależy,co mamy aktualnie w życiu na tapecie.Jak kogoś uwiera jego sytuacja zawodowa,to zmiana(Księżyc) właśnie na tym polu jest chyba bardziej prawdopodobna.Oczywiście wiele zależy od pozostałych czynników. W zeszłym roku miałam przejście progresywnego Księżyca przez MC i do tego kwadrat tran.Plutona do Słońca.Z ulgą odeszłam ze starej pracy,bo czułam że 'dochodzę do ściany'.U Ciebie progr.Księżyc w kwadracie do Plutona i Saturna może dawać podobny klimat,zmiana całkiem możliwa.A czy o 180 stopni...być może,bo sporo uranicznej energii widać w niedalekiej przyszłości w sprawach zawodowych Księżyc progr.w Wodniku,w X domu.Utworzy sekstyl do Urana(i Jowisza).Tranzytujący Uran zrobi trygon do koniunkcji Uran-Jowisz w szóstym domu,gdzie Uran władcą MC.Zmiana kierunku,a może dalsza podróż za pracą..?Ważne będą aspekty jakie będzie tworzył Księżyc progr.tranzytujący X dom. A propos,czy komuś sprawdzają się aspekty planet tranzytujących do progresywnych?Osobiście nie sprawdzam i nie mam doświadczeń. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 18:03 Jak nigdzie, tak i tu nie ma reguł. Zazwyczaj tranzyty do progresywnych planet nie wywołują zdarzeń. Akcentuje zazwyczaj. Progresje to nasze zmiany wewnętrzne. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 21:19 Jasne, że tak. Samo pytanie było z góry skazane na brak jednoznacznej odpowiedzi. Powoli dochodzimy do konsensusu. Szkoda bo polemika z Tobą dawała momenty rozruchu umysłu (jaki on by nie był). Tak, czy inaczej miło było. Jaki Jesteś znak zodiaku ? O mnie już troszeczkę wiesz, ja o Tobie nic. Krzysztof. Odpowiedz Link
nuvvo Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 21:31 kadet744 napisał: > Jesteś znak zodiaku ? Panna, O mnie już troszeczkę wiesz, ja o Tobie nic. > Krzysztof. ale ja na prawde niewiele o Tobie wiem a z tym umyslem to nie wchodze nawet w polemike. Jakiby on nie byl, niech mu sie ostanie jakis rabek tajemnicy Odpowiedz Link
kadet744 Dla Nuvvo 25.03.10, 13:42 Sytuacja się zmienia jak w kalejdoskopie. Ty o mnie nic nie wiesz, ja o Tobie dużo więcej niz wczoraj. Koniunkcja Wenus z Marsem w V domu. Bawisz się kochając, lub kochasz się bawiąc. Jesteś wielce atrakcyjną Kobietą, łakomym kąskiem dla mężczyzn. Zdarza Ci się wykorzystywać ten walor bez skrupułów. Wiesz czego chcesz i jak to zdobyć. Księżyc w Wodniku nie przynosi wyrzutów sumienia. Wolność i niezależność. Nie cierpisz zazdrości. To "pierwszy rzut oka" i pierwsze wrażenie jakie odniosłem. Piszę szczerze. Progresja Ksiezyca zamyka pierwszy cykl życia koniunkcją z polożeniem natalnym w X domu. Pragnienie "ustawienia sie" za wszelką cenę. Wyróżnić się. Podświadomie wiesz jak tego dokonać. Zrobisz jak czujesz i to będzie otwarta droga do kariery. Zdobędziesz szczyt. Jakim kosztem? NIE WIEM. Odpowiedz Link
nuvvo Re: Dla Nuvvo 25.03.10, 22:00 kadet744 napisał: > w X domu. Pragnienie "ustawienia sie" za wszelką cenę. Wyróżnić się. > Podświadomie wiesz jak tego dokonać. Zrobisz jak czujesz i to będzie > otwarta droga do kariery. Zdobędziesz szczyt. Jakim kosztem? NIE WIEM. no wlasnie podswiadomie nic nie wiem, ale mam nadzieje ze z tym tranzytem przyjdzie jakis pomysl. chociaz lepiej zeby przyszlo jakies wydarzenie, ale dobra w koncu o preogresje Odpowiedz Link
nuvvo zrozumiałam progresje słońca! 26.03.10, 15:07 eureka! zaraz po przebudzeniu zrozumiałam przesłanie słońca poprzez progesje. Oczywiscie slonce porusza sie bardzo powoli, wiec chodzi mi tu o dwadasamsy. Zastanawialam sie jak to sie staloze przestalo mi zalezec tak bardzo na moim wygladzie, ubraniu, czy to tylko kryzys i brak kasy? Obecnie, od kilku miesiecy slonce mam w dwadasamsie blizniat, pedzi mnie do nauki, szczegolnie tej powiazanej z komunikacja a wiec jezyki. najwazniejsz jest cos soba reprezentowac i miec cos ciekawego do polwiedzenia. to takie oczywiste, ale zastanawialam sie dlaczego teraz wlasnie tak sie na tym koncentruję. poprzednio, podczas dwadasamsy byka bylam zorientowana na konsumpcje: gromadzenie oszczednosci, praca, ciuchy, przyjemny tryb zycia, codzienne przyjemnosci. dwadasamsa barana to okres nadrobienia studiow i dzialania. sporo sie wtedy nazalatwialam i nabiegalam. bardzo dyamiczny okres. ryby? masakra - zludzenia co partnerow i przebiegu kariery, oslabienie, glupota, nalogi, slabosci. ale tez uwrazliwienie na trudnosci zyciowe innych. wodnik - matura i okres studiow - przyjaciele i niezaleznosc, okres poszerzania horyzontów koziorozec - rozpoczecie nauki w liceum. straszne upowaznienie. koniec zartow i nastolatkowego zartowania. no wczesiejszych juz nie ma sensu omawiac, bo bylamwtedy bardzo mloda i sama nie pamietam. Podsumowujac: progresje slonca poprzez dwadasamsy nie przynosza konretnych wydarzen, ale ukierunkowuja nasza SWIADOMOSC ku takim czy innym wyborom. slonce - swiadomosc, swiadome wybory a teraz ksiezyc? emocje? wybory pod wplywem emocji? a moze to wybory pod wplywem innych? moze matka? wybory emocjonalne? sercowe? no ale jak sie wybiera kariere sercem? to nie logiczne, do pracy sie idzie i sie dyskutuje warunki kontraktu. kadet, prosze o wskazowki, ja naprawde mam zaleglosci z ksiezyca Odpowiedz Link
nuvvo Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 21:08 kadet744 napisał: > Progresja Księżyca przez MC intuicyjnie > wprowadzić może na własciwe tory co do wyboru zawodu, kierunku realizacji > siebie. O to ciekawe spostrzezenie. Dodam ze mam urodzeniowo ksiezyc na MC > Jest jednak zbyt mało informacji dla podjęcia jednoznacznego > potwierdzenia, że tak się stanie. Ze strzelca, w sekstylu do ksiezyca, usmiecha sie jowisz & uran, ktore sa w koniunkcji w 6.domu. Gdyby teraz spojrzec na ten progrezywny ksiezyc tranzytujacy MC, jednoczesnie w sekstylu do urana i jowisza, czy tu tylko na intuicji sie skonczy? Jak wy odczuwacie progresje ksiezyca? Bede wdzieczna za jakies linki traktujace o progresjach ksiezyca. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 21:50 Nie mam pojęcia, czy miałaś czas na czytanie wcześniejszych tekstów w tym temacie. Powtarzając, chcę akcentować fakt ważności progresywnego Księżyca. Ma on takie samo znaczenie jak tranzytujący Saturn. Ich cykle są zbliżone. Z tego co czytam, wnioskuję, że masz około 28 lat. Zamyka się pierwszy cykl progresji Księżyca. To czas na świadomość, że wchodzisz tak na poważnie w dorosłe życie. Bierzesz życie w swoje ręce ze wszystkimi konsekwencjami poprzednich dokonań (sukcesów, porażek). Chcesz, czy nie, Jesteś zależna od wcześniejszych dokonań. Dla jasności sprawy, dużo łatwiej pracuje się na "kółku kosmogramu", niz na suchym tekście położenia planet w natalu. Trzeba widzieć. Odpowiadając na Twoje pytanie, czy to tylko na intuicji się skończy? Odpowiedz może byc tylko jedna, NIE WIEM. Muszę widzieć kosmogram. Całość jest istotna, nie jeden, wyrwany z kontekstu fragment. Łączę pozdrowienia. Odpowiedz Link
nuvvo Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 22:23 to i prosze moje kolko fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1988713,2,10,mn.html po relokacji fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1988704,2,11,relok.html Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 23:34 nuvvo pisalo ze nie teskni za usadowionym zyciem matki i zony. Wenus i mars koniunkcja daje pewne samospelnienie i w zasadzie tacy ludzie nie odczuwaja deficytu i potrzeby odszukiwania tego "czegos"w drugim czlowieku. Wenus Mars koniunkcja jest hermafrodyta Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 01:06 Do momentu kiedy poznam Twoje imię Jesteś dla mnie księżniczką......coś tam. To co przeczytałem o koniunkcji Marsa z Wenus Twojego autorstwa, każe mi modlić się o zdrowie dla Ciebie. WYBACZ, dawno nie "słyszałem" takiej bzdury. Koniunkcja ta, to tylko większe, lub dużo większe zainteresowanie płcią odmienną. Również przyciąganie większe do siebie odmiennej płci. ATRAKCYJNOSC. Skąd czerpiesz takie wiadomości ? Raczku sympatyczny to bzdury. Znam kilka wspaniałych kobiet z tą koniunkcją, są REWELACYJNE w odbiorze, żadna nie ma skłonności do tej samej płci. Być może, że właścicielka koniunkcji nie odczuwa potrzeby szukania tego "czegoś" w drugim człowieku, ale o tym decydują inne aspekty, na pewno nie koniunkcja Marsa z Wenus. Pa. Do następnego. Krzysztof. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 10:38 WYBACZ, dawno nie "słyszałem" takiej bzdury są REWELACYJNE w odbiorze, żadna nie ma skłonności do tej samej > płci. po pierwsze nigdzie nie napisalam ze taka osoba ma sklonnosci do tej samej plci? O czym ty mowisz? Ranyboskie! Tu nie chodzi o hetero czy homoseksualnosc. Przeczytaj jeszcze raz o czym pisalam. Mowilam tylko i wylacznie o elemencie psychicznym O ile sie nie myle to jest z wykladu Frawleya z konferencji PSA, lub ktoregos z kolejnych. Sama tego nie wymyslilam. Polegasz tylko na klasycznych opisach ksiazkowych, kadeciku. A wiesz ze ja zauwazam ze sa to atrakcyjne osoby( ale duzo zalezy od tego wtedy GDZIE jest ta koniunkcja), ale tez zauwazam jednoczesnie zdecydowanie bardziej samowystarczalne osoby. W praktyce sie sprawdza. Zwroc uwage ze te planety nie mowia tylko o naszej atrakcyjnosci, ale i pewnym samospelnieniu. taka osoba ( przy zalozeniu ze nie ma innych wskaznikow w horoskopie) nie cierpi na glod uczuc. Przy negatywnych aspektach moze nawet byc zdolna do manipulacji na wlasna korzysc nasza anahella czesto cytuje ze smiechem Konaszewska jaka kiedys opisala ten aspekt jako syndrom dziwki. No pisma Konaszewskiej znamy i sie usmiechamy. Dodam jeszcze, ze ja nie postrzegam koniunkcji jako jednoznacznie pozytywnych aspektow. Koniunkcja to sila polegajaca na zjednoczeniu dwoch energii w jedno. A to daje czasem pewna slepote tez Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 10:52 o matko, tylko aby nasze nuovo nie przeczytalo jakos tego co ja tu pisze i jakos odniosla do siebie! Oj nie. Nuovo ma bardzo porzadny horoskop z taka Panna i 6tym domem. Bedzie duzo pracowalo w zyciu.Troche trudniej bedzie ze wzniesiem sie z 6 domu pracy do 10 domu kariery ale mysle ze i to sie uda. Wszak kwadrat to walka ale bitwy da sie wygrac zwlasza ze pomaga czas i fakt ze na MC jest Ksiezyc, a to taka planeta "reformowalna" tzn w progresjach szybko sie rusza Odpowiedz Link
lwi2 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 12:24 Jak o mitologię, to Hermes i Afrodyta, to jest Merkury i Wenus. A jeżeli chodzi o tę koniunkcję to WJ mówił, że ona daje w rezultacie drugiego Jowisza. No ale trochę chyba kosztem Wenus i Marsa, czyli produkuje dodatkową planetę społeczną, tacy ludzie bywają bardziej towarzyscy, itd. Coś w tym jest. Lwi Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 12:47 Czemu bez przerwy podpieracie się "autorytetem". Wojciech J. mówił to, na konferencji w Stanach było tamto, Konarzewska jeszcze coś. Nie macie własnych doświadczeń? Myślę, że czas już odrzucić podręczniki i tkwić w schematach. To błędne koło. Dajmy sobie wolność myślenia i postrzegania. Intuicyjnie rozpatrzmy kosmogram klienta, to da nam rozwój i postęp w astrologii. Nie jestem przekonany, czy ci, którzy maja tę koniunkcję są bardziej towarzyscy. Zależne to od położenia w domu. W XII, VI, VIII bardzo wątpliwe. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 12:29 Ziuta, ha,ha (pięknie wybrałaś), co się pieklisz? Nie widzę kłopotu. Ty tak nie napisałaś, ja zaprzeczyłem temu czego nie napisałaś. To proste, prawda? Sam nie do końca rozumiem, ale niech tak zostanie. Uzgadniamy, że koniunkcja Wenus, Mars nie stanowi o homoseksualiżmie, i hetero. Fakt. Zaprzeczam stanowczo i odrzucam zarzut polegania na opisach książkowych. Siedzę w astrologii 15 lat, coś tam już wiem, ponad to nie cierpię powoływania się na autorytety, to od razu daje informację, że samemu niewiele mamy do powiedzenia. Masz rację, że takie osoby potrafią doskonale manipulować dla własnych korzyści, nic za darmo, co nie zmniejsza ich atrakcyjności, którą wykorzystują przy manipulacji innymi ludzmi. Nie znam publikacji Konarzewskiej, ale zgadzam się z takim stwierdzeniem. Jest to syndrom dziwki. Bez obrazy włascicielki. Jak należy rozumieć.....to daje pewną ślepotę...? Odpowiedz Link
foudre Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 13:41 "> takie osoby potrafią doskonale manipulować dla własnych korzyści, nic za darmo,> co nie zmniejsza ich atrakcyjności, którą wykorzystują przy manipulacji innymi > ludzmi" - koniunkcja Wenus i Marsa nie wskazuje na skłonność do manipulacji, Princess napisała, że taką skłonność może powodować, jeśli jest w ostrych aspektach (np. kwadratura do Plutona czy Neptuna). Nie przeinaczaj Kadet. Koniunkcja Wenus i Marsa daje wielki power - człowiek na poziomie nieświadomym wysyła w świat komunikat "nie potrzebuję osobnika płci przeciwnej, bo sam sobie wystarczę". I paradoksalnie ta samowystarczalność, przejawiająca się jako ogromna zmysłowość, bardzo przyciąga osobników płci przeciwnej. Tych mniej samowystarczalnych. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 13:59 OK. Foudre, czy znów mamy się spierać? Znam dokładnie trzy Panie z tą koniunkcją. W Raku, Lwie, Skorpionie. Są boskie i tak samo zręcznie manipulują mężczyznami. Zdobywają co chcą i kogo chcą bez wielkich kłopotów. Nie wiem co wyczytałaś w podręcznikach. Ja bazuje na własnych doświadczeniach. Dwóch moich znajomych ma ten sam aspekt koniunkcji Wenus z Marsem. W Lwie i Wadze. Jest tak samo. Czułem się upoważniony do napisania o tym aspekcie w ten właśnie sposób. Odpowiedz Link
foudre Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 14:19 Znasz 3 panie i 2 panów z koniunkcją Marsa i Wenus. Wybacz, ale śmiem wątpić w zasadność twoich uogólnień na podstawie obserwacji 5 przypadków. To że kobieta zdobywa mężczyznę bez większego problemu, nie oznacza przecież, że nim manipuluje, lecz tylko, że go zdobywa, a on daje się zdobyć. I raczej przy tym nie narzeka Nie mam żadnego problemu z autorytetami - ani mnie ziębią, ani grzeją. Nie jestem przywiązana do żadnej ze szkół astrologicznych. Jednak... Konaszewską przeczytałam. Jak zresztą wszystkie inne książki wydane po polsku większych lub mniejszych autorytetów astrologicznych... Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 15:16 Znałem odpowiedz zanim ją przeczytałem. Tak, masz rację, pięć przypadków to stanowczo za mało by uogólniać. Jednak pięć na pięć trafionych bez pudła. Nie o to idzie, że kobieta zdobywa mężczyznę wykorzystując swój urok i czar osobisty, bez żadnych kłopotów. Jest jednak coś, co pozwala te przypadki wrzucić do jednego worka. Wykorzystanie dla celów osiągnięcia korzyści. Nie są to pieniądze jakie dostaje za seks. To ustawienie się w życiu. Awanse społeczne, delikatne, taktowne wspomnienie o "konieczności" wymiany telewizora, lodówki, czy pralki, na nowe. Manipulacja, wykorzystywanie. Tych "moich" pięć przypadków to własnie takie zachowania. Po spełnieniu kaprysów, osiągnięciu celu, wymiana partnera na "nowszy model". Jasne, że inne aspekty wspierają, lub łagodzą takie zachowania, ALE.... Tak jak Ty przeczytałem wiele ksiązek tematycznych, Niektóre wielce sobie cenię, dały dużo wiedzy. Nie lubię jednak podczas dysputy podpierać swoich argumentów autorytetami. Taka fobia. Wybacz. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 15:50 kadet744 napisał: Wykorzystanie dla celów osiągnięcia korzyści Do tego trzeba nie lada samozadowolenia, i pewnosci ducha( to co opisywalam). W normalnych uczuciowych zwiazkach raczej z milosci sie sporo daje... Nie o > to idzie, że kobieta zdobywa mężczyznę wykorzystując swój urok i czar osobisty, bez żadnych kłopotów.(...)Po spełnieniu kaprysów, osiągnięciu celu, wymiana partnera na "nowszy model". wrr..Nie tylko pewne kobiety sa na wiecznej "aukcji" wymieniajac na lepszy model ( bogatszy piekniejszy etc etc), dotyczy tez to pewnych mezczyzn. To kwestia psychiki a nie plci. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 17:16 Dokładnie tak, To cecha charakteru, nie płci. Jako ciekawostkę wtrącę, że koniunkcja Wenus Juno ma bardzo podobne działanie. Odpowiedz Link
bafi22 Re: Progresywny księżyc 19.08.15, 12:51 Znam pewną bardzo atrakcyjną kobietę z Weus i Marsem w ścisłej koniunkcji w Bliźniętach i w V domu, a do tego o 10 st od nich oddalony jest Księżyc. Manipulantka pierwszej klasy! Samo życie. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 23:25 Całość jest istotna, nie jeden, wyrwany z kontekstu fragment. dokladnie Odpowiedz Link
black_halo Re: Progresywny księżyc 24.03.10, 22:28 U mnie niedlugo progresywny ksiezyc zrobu trygon do Urana wiec licze jakies zmiany zawodowe bo akurat specjalizuje sie uranicznie. Potem bede miala duzo ladnych aspektow i zdaje sie, ze ok. lutego 2012 progresywny ksiezyc przejdzie mi przez DSC. Tranzyt Saturn przez ten punkt bardzo odczulam - obrona, emigracja, pierwsze wynajete mieszkanie itd. Ciekawam co mnie czeka. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 17:34 Bardzo podoba mi się Twoja skromność godna podziwu......"Może nie jestem idealna"..... Odrzuć wahanie. To czasem pomaga. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 18:08 Pewnie !!! Najważniejsze, że idealnie sobie z tym radzisz. Odpowiedz Link
black_halo Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 21:20 Dokladnie. Grunt to akceptowac swoja nieidealnosc ;D Odpowiedz Link
marinasun Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 13:15 Przypomnijcie mi proszę ile zabiera czasu na pełne kółko Księzyca w progresjach? Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 13:50 no i m.in dlatego Kadecik porownal istotnosc do tranzytow Saturna Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 14:10 Ziuta, o co teraz Tobie chodzi? Mam Merkurego w Koziorożcu w koniunkcji z Chironem. Od cholernie długiego czasu gnębi mnie tranzytujący Pluton, który siedzi koniunkcją na tych Dwoje. Czasem umysł gotuje mi się od nadmiaru myśli. Za Tobą jednak nadążyć nie mogę. Co tym razem jest nie tak? Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 15:06 Za gleboko myslisz: kadet744 napisał: Progresywny Ksiezyc jest tak WAZNY jak tranzytujący Saturn. Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 15:32 princesswhitewolf napisała: > Za gleboko myslisz: > kadet744 napisał: Progresywny Ksiezyc jest tak WAZNY jak tranzytujący Saturn > . Jest to wielce prawdopodobne. Przy tranzytującym Plutonie na natalnym Merkurym, zawsze myśli się bardzo głęboko, nie dopuszcza się możliwośći by coś umknęło uwadze. To prawda. Jednak progresywny Księzyc jest tak ważny jak tranzytujący Saturn. Będę się upierał. Wybacz takie tranzyty. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 15:43 Jednak progresywny Księzyc jest tak ważny jak tranzytujący Saturn. Będę się upierał. Wybacz takie tranzyty. alez ja sie zgadzam. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 15:07 Juz mi nie Ziutuj. Przedstawilam ci sie w emailu wyslanym na kadet744@gazeta.pl Odpowiedz Link
kadet744 Re: Progresywny księżyc 25.03.10, 15:37 princesswhitewolf napisała: > Juz mi nie Ziutuj. Przedstawilam ci sie w emailu wyslanym na kadet744@gazeta.pl Jak Cię nie lubić, po prostu się nie da. Dziękuję. "Idę na pocztę." Odpowiedz Link
leyaxxi Krzysztof! 26.03.10, 21:30 czyli kadet744! Witaj! Ależ Ty się po tym "powrocie do gry" rozbrykałeś. A wątki jak się rozbudowały?! No, no, no. Fajnie, że wróciłeś! Co do interpretacji Księżyca progresywnego. Logicznie to nawet pasuje, ale w tym całym układzie, zawiłym zresztą (kwinkunks, opozycje, kwadraty)jest blokada i chyba nie da się jej ominąć Odpowiedz Link
kadet744 Re: Witaj Skarbie. 26.03.10, 22:01 Widzisz co się dzieje. Ty rozpoczęłaś i odeszłaś gdzieś sobie. Ja zdążyłem 100 razy pokłócić się na tym forum. JEST KAPITALNIE. Może nawet się ożenię. Aga wracam do gry po długiej banicji. Rozumiem, że juz nigdzie nie uciekasz ostrożny Koziorożcu ? jestesmy w kontakcie OK ? Krzysztof. Cieszę sie. Odpowiedz Link
leyaxxi Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 09:25 No proszę jak rewelacyjnie sprawy się mają Rozpoczęłam temat z inną intencją, ale jak przyniesie tu jakieś ciekawe życiowe rozwiązania, to tym lepiej. Powodzenia! Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 16:30 kadet744 napisał: Może nawet się ożenię. ktory, ktory raz w zyciu??? powiedz powiedz <strzyze uszkami> Odpowiedz Link
kadet744 Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 17:10 princesswhitewolf napisała: > kadet744 napisał: Może nawet się ożenię. > > ktory, ktory raz w zyciu??? powiedz powiedz <strzyze uszkami> -------------------------- Nie wiem, nie wiem, co mam zrobić. Kobietom nie odmawiam, szczególnie jak strzygą uszkami. Poza tym to żadna tajemnica, wokół mnie wszyscy wiedzą. Byłby to czwarty raz, trzy razy już byłem. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 17:12 no to szybko do oltarza biegniesz. Kiedy ten slub? Odpowiedz Link
kadet744 Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 17:43 princesswhitewolf napisała: > no to szybko do oltarza biegniesz. > Kiedy ten slub? --------------- Spokojnie. Nigdzie się nie wybieram a już na pewno do ołtarza. WYSTARCZY. Za dużo Kobiet nosiłoby moje nazwisko, brata nie mam, jestem jedynak. Trzy w zupełności wystarczy a tak naprawdę o trzy za dużo. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 19:40 no to zlamiesz jakiejs serce tym ze uwiedziesz a do oltarza nie zawiedziesz...)) Odpowiedz Link
kadet744 Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 21:04 princesswhitewolf napisała: > no to zlamiesz jakiejs serce tym ze uwiedziesz a do oltarza nie zawiedziesz...: > ))) ------------- Nie jest tak zle, jak się wydaje. Znaczna ilość wolnych Kobiet akceptuje, lub są zwolenniczkami luznych niezobowiązujących związków. Bycie ze sobą nie wymaga koncesji U.S.C. Jest to wola obojga. Zwrócono mi uwagę, że nie trzymam się tematów "obowiązujących" na tym Forum. Są fora randkowe. Byłem jedynie w doskonałym humorze i pozwoliłem sobie na pogaduszki o wszystkim i niczym. Ot tak dla "zabicia nudy". Jestem ostatni, który szukałby w tym miejscu Partnerki życiowej. Chyba przekroczyłem granice, pora się wycofać z podtrzymywania rubasznych "zalotów". Mimo wieku, często popełniam faux pas jak sztubak. To też cecha swawoli Strzelca. Trzeba jednak wiedzieć, że nie wszyscy muszą mnie tolerować i próbują sprowadzać "na ziemię". Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 21:19 wszystko bedzie ok z Twoim losem na tym forum pod warunkiem ze beda to tematy astrologiczne. Moga byc nawet sercowe o ile astrologiczne A co do USC... : uwazaj mowisz do wlascicielki Saturn Wenus w 7 domu: Rytual jest wazny i costam znaczy. Nie musi byc w USC, moze byc na samemu na plazy przed wschodem slonca Odpowiedz Link
kadet744 Re: Witaj Skarbie. 27.03.10, 21:49 princesswhitewolf napisała: > wszystko bedzie ok z Twoim losem na tym forum pod warunkiem ze beda to tematy a > strologiczne. Moga byc nawet sercowe o ile astrologiczne > > A co do USC... : uwazaj mowisz do wlascicielki Saturn Wenus w 7 domu: Rytual je > st wazny i costam znaczy. Nie musi byc w USC, moze byc na samemu na plazy przed > wschodem slonca ------------------ Faktycznie, Wenus by mi wybaczyła będąc sama w VII domu, Saturn jest straznikiem powagi, rozsądku i nie dopuszcza do wolnego, opartego na samej ochocie bycia ze sobą, związku. Trzeba ślubować, przyrzekać i obiecywać. Tylko po co, kiedy po latach już się nie chce ? Ważna jest, jesli nie najważniejsza obecna chwila, nikt nie wie co stanie się za pięć minut. Przesłanie Chirona. Ktoś napisał, "to jak słuchanie muzyki", słyszymy dzwięki, które brzmią w tej chwili, te które przeminęły idą w zapomnienie, jakie usłyszymy, tego nikt nie wie. Pytam zatem, co można obiecać, bez ryzyka dotrzymania słowa. Nic nie jest pewne. Odpowiedz Link
loken77 Re: Witaj Skarbie. 07.05.10, 16:28 Ja zupełnie nie czuje mojego progresywnego księzyca w 5 domu,nic z tych rzeczy moze na wejscu cos tam sie dzialo a teraz tylko znak koziorożca odczuwam,zwykle domy tez odczuwałam i cos sie dzialo a tu nic z tych rzeczy..zastanawiam sie dlaczego?Ciekawe czy koniunkcja pr ksiezyca z tranzytującym węzłem północnym zaktywizuje ten dom 5 czy coś innego? Odpowiedz Link
black_halo Re: Witaj Skarbie. 07.06.10, 09:12 U mnie objawialo sie to tak, ze zaczelam myslec o slubie i powiekszeniu rodziny. Na szczescie 5 dom jest maly u mnie i Ksiezyc szybko sie stamtad wyniosl wiec mi absolutnie przeszlo. Teraz jest w 6 domu - absolutnie zainteresowalam sie swoim zdrowiem, eksperymentowalam z roznymi dietami oczszczajacymi, uzdrawiajacymi, odmladzajacymui bog wie co jeszcze no i oczywiscie praca. Odpowiedz Link