Dodaj do ulubionych

latanie samolotem a trazyty

09.03.10, 19:54
Poniewaz w ciagu najblizszych dwoch tygodni czeka mnie podroz do
domu, prawodopodbnie 18 marca i powrot 23 a wlasnie Pluton robi mi
kwadrat do Marsa i Mars do Plutona to sie zastanawiam czy to w ogole
dobry pomysl na podroze. Jak myslicie? Od jakiegos czasu ma wzrost
roznych fobii, wszedzie widze pajaki dzisiaj rano np. pod nogami
zobaczylam wielkie bydle. No i dodatkowo boje sie latac samolotem i
w ogole wszelkie srodki transportu budza we mnie odraze.

Wyczytalam u Handa, ze kwadrat Marsa do Plutona moze sprawic, ze
osoba stanie sie ofiara agresywnego ataku i juz sobie wyobrazam
terrorystow w samolocie. Powiedzcie, ze te schizy mina wraz z
tranzytami?
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: latanie samolotem a trazyty 09.03.10, 21:37
      alez prosze wedle zyczenia, wszystko by ci pomoc: Potwierdzam, Masz schizy. Mars tranzytujacy przez ok 2 lata robi kolko. 2 razy w ciagu kolka robi zapewne zatem kwadrat. Raz z jednej, raz z drugiej strony. Czyli raz na rok robi sobie kwadrat do Plutona w horoskopie czlowieka.
      No i teraz co maja powiedziec takowe stewardessy i piloci co lataja codziennie? A sa takie co maja TOTO urodzeniowo w radixie- i zyja

      Pomoglam?
      • black_halo Re: latanie samolotem a trazyty 09.03.10, 21:53
        Tak, doskonale zdaje sobie z tego sprawe ale u mnie dodatkowo
        traznzytujacy Pluton robi kwadrat do natalnego Marsa. To sie nie zdarza
        wszystkim big_grin
        • princesswhitewolf Re: latanie samolotem a trazyty 10.03.10, 10:23
          no i masz plutoniczno marsowe wydarzenia w rodzinie... Wiem ze mieliscie
          traumatyczne przejscia z wypadkiem taty. No to juz chyba wystarczy?hm?
          • black_halo Re: latanie samolotem a trazyty 10.03.10, 14:29
            No wystarczyloby ale kto to wie co bedzie. Jak sie zdarzyl ten wypadek
            to Mars robil ladne aspekty wiec wole nie myslec co sie bedzie dzialo
            na brzydkich tongue_out
            • nuvvo Re: pozytywy 10.03.10, 16:54
              moj chlopak mial tranzyt plutona do marsa (kwadrat) rok temu.
              w tym czasie odbyl 3 podroze lotnicze, podczas ktorych nawet nie
              nastapily opoznienia, mimo ze byla to zima i padal snieg.

              w tym czasie dostal tez zapalenie wyrostka, ktore ignorowal przez
              kilka dni. Skonczylo sie operacja i usunieciem czesci jelita.
              fakt, ze mars jest u niego w domu 6.
              czyli uicestwienie czegos posrednio zwiazanego z domem marsa.
              Operacja chirurgiczna sama w sobie jest malo przyjemna, ale jej
              skutki ostatecznie sa kojące dla calego organizmu.

              To jest cos co musi zginac, albo wyjdzie podczas opozycji.
              • black_halo Re: pozytywy 10.03.10, 17:17
                No chyba zartujesz - u mnie Mars siedzi w 7 domu i jak sobie pomysle,
                ze mialby sie skonczyc moj zwiazek ... zreszta nastepny aspekt to
                bedzie koniunkcja a nie opozycja wiec nie wiem. Poniewaz jest to tez
                dom procesow sadowych - moze sie wreszcie wyjasni jakos sprawa taty.
    • princesswhitewolf Re: latanie samolotem a trazyty 10.03.10, 17:19
      black_halo ma calkiem fajne astro i w sumie tylko ten kwadrat slonce asc jest mniej harmonijny wiec nie ma sie czym martwic black-haluś... Mysle ze juz wyczerpalas porcje zmartwien przeznaczona na ten rok no nie?
      • black_halo Re: latanie samolotem a trazyty 10.03.10, 17:43
        No wiesz, fajne astro swoja droga a limit zmartwien nie isnieje,
        pozatym jakby nie patrzec to moje najwieksze zmartwienie wydarzylo sie
        w poprzednim roku a ten rok potrwa jeszcze 10 miesiecy z kawalkiem i
        czasu na zamartwianie sie jest duzo.

        Tak wiem, ze lubie narzekac, prawda? Z takim radixem ;D
    • black_halo Re: latanie samolotem a trazyty 18.03.10, 08:06
      Aaaa lece dzisiaj i okropnie sie boje. Powiedzcie, ze nie spadne...
    • black_halo Re: latanie samolotem a trazyty 19.03.10, 13:56
      Lot odbyl sie bezproblemozo ale mrasowo-plutoniczne problemy spedzaja
      mi sen z powiem bowiem ciagle wraca sprawa wypadku ale ostatecznie nic
      jeszcze nie wiadomo.
      • nuvvo Re: latanie samolotem a trazyty 20.03.10, 13:30
        swoja droga to dobrze ze tak sie te ten tranzyt rozegral.
        Ze to nie ty bylas ofiara czy sprawca wypadku. tranzyty marsa i plutona czasem
        tak sie rozladowuja, nie na nas samych ale poprzez problemy naszych bliskich.
        Niemniej wspolczuje sytuacji, mam nadzieje ze wszystko sie ulozy.
        • black_halo Re: latanie samolotem a trazyty 20.03.10, 13:50
          No nie wiem. Z jednej strony sie ciesze, ze to nie ja siedzialam za
          ta kierownica (ale nie mam nawet prawka a moje poglady na jazde po
          pijanemu sa radykalne) a z drugiej to jednak najblizsza rodzina i
          cokolwiek sie tu dzieje ...

          Dopiero dzisiaj odebrano samochod z naprawy i okazuje sie, ze po
          zabuleniu kosmicznej kasy i tak nie jest zrobiony do konca.
          Konsekwencje finansowe moga byc ogromne a rodzice sie szarpia
          przeokropnie. Do tego oboje pala mnostwo papierosow i teraz widze, ze
          oboje strasznie kaszla. Poniewaz dziadek ze strony mamy zmarl dosc
          mlodo na raka pluc to strasznie sie martzie, zeby sie ta cala sprawa
          nie zakonczyla choroba bo zmartwien mam wystarczajaco duzo.
    • black_halo Re: latanie samolotem a trazyty 24.03.10, 22:23
      Nie spadlam tez poraz drugi o czym spiesze doniesc a pondato oba loty
      odbyly sie bez prawie zadnych opoznien i bezproblemowe chociaz w
      drodze powrotnej swietlka na pokladzie jakos dziwnie migaly i sie
      zaniepokoilam czy aby alektronika dziala poprawnie i co jakby jednak
      nie dzialala. Ale jakos dolecielismy chociaz troche trzeslo.

      Nie wiem, ktory to tranzyt konkretnie ale obserwuje u siebie wzrost
      sily wszelkich fobii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka