Dodaj do ulubionych

druga fala kryzysu?

16.06.11, 12:42
Tak wlasnie czytam artykul o drozejacym franku na glownej i sie zastanawiam co sie dzieje i co bedzie. Szaleje tez inflacja, nie tylko w Polsce ale i w calej Europie, dolar slabnie.

W sierpniu przydazy sie kolejna opozycja Uran-Saturn, wprawdzie dosyc luzna ale czy nie doprowadzi nas to do zapasci ekonomicznej jak trzy lata temu?
Obserwuj wątek
    • manyquid Re: druga fala kryzysu? 16.06.11, 13:56
      nie przesadzaj z tą "szalejąca inflancją" to wytwór mediów które schodza na poziom tabloidów. Inflacja tak niska jak w latach 90-tych mogliśmy tylko marzyć. Po 2000 inflacja około 4 procent była już dwa razy ale media nie prezentowały jeszcze poziomu "sznaucerka". 5% to normalna inflacja Eurolandu w zwykłych nudnych latach
      • aarvedui Re: druga fala kryzysu? 17.06.11, 00:20
        weź pod uwagę, że jest to "nowa inflacja".

        do realnego wskaźnika powinny być jednak brane podstawowe wydatki, nie jesteśmy zamożni i nadal większość wydajemy na "utrzymanie się przy życiu".

        media są faktycznie żądne taniej sensacji, ale i ministerstwo zachowuje się jak nagi człowiek, który malutkim kapeluszem musi zakryć wszystko, rzeczywiste zadłużenie co rusz jest umniejszane poprzez zmiany sposobu liczenia czy obciążanie samorządów (na sposób schizofrenika - golono-strzyżono - co dowodzi ostatnia nagonka na wydatki inwestycyjne).
        za niedługo skończy się majątek do sprzedaży, a ulokowani na kupionych decyzjami strategicznych pozycjach w dużych koncernach decydenci pokażą gdzie nas mają.
      • arossa Re: druga fala kryzysu? 19.06.11, 00:32
        Wybacz Manyquid, ale glupoty opowiadasz, ze az boli. Obecna inflacja w Niemczech - 2,2%, we Francji - 2,0% jest traktowana jako dramatyczna. Inflacja w strefie euro przez ostatnie dziesiec lat przed kryzysem wynosila srednio 1,25% (we wszystkich kilkunastu krajach!), w najwiekszch panstwach strefy euro oscylowala w okolicach 0,8%. Glownym, podstawowym celem strefy euro, celem dla jakiego utowrzono 'Euroland' , od ponad cwierc wieku niezmiennie jest STABILIZACJA CEN.

        Black_Halo ma racje - w Polsce szaleje inflacja.
    • hypokaimenon Re: druga fala kryzysu? 14.07.11, 16:35
      Kolejne fale kryzysu będą synchroniczne z kwadraturami Uran-Pluton w latach 2012-2015. To, co dzieje się teraz to jedynie przygrywka - kolejne jej akordy. Uran w Baranie jest generalnie antywspólnotowy - indywidualizuje, stawia na jednostkę raczej, a nie na grupę. Do tego wzmaga ruchy rewolucyjne, buntownicze, rozpieprzające bieżące wątki - właściwie w każdej dziedzinie. W najbliższych latach poczujemy to wszyscy.
      Pluton w Koziorożcu zdecydowanie modyfikuje bieżącą strukturę geopolityczną. Dobrze to widać zwłaszcza w EU (a to przecież dopiero początek - pierwsze kilka stopni Koziorożca!).
      Po Grecji słaniają się na nogach kolejne kraje - Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia. Jako mieszkaniec UK mam nadzieję, że zaprawieni w bojach Brytole dadzą sobie radę.

      Co do Polski - ciężko coś kategorycznie powiedzieć, bo "grupa trzymająca władzę" ściemnia na maxa i odwraca uwagę jak może, więc tak naprawdę nie wiadomo do końca co się dzieje z polską gospodarką. Słuchając "niezależnych ekspertów" trudno jednak przypuszczać, by było dobrze - zadłużenie jest potężne i wciąż rośnie.
      Mają rację ci, którzy mówią, że w Polsce czasy Gierka wracają w nowoczesnej formie - intensywna propaganda sukcesu plus żarcie na kredyt. Dobrzebędzizm rules. W telewizorze przekaz jest prosty - pieprzyć dług, padające koleje, rozgrzebane autostrady - ważne że mamy prezydencję UE, a pana premiera poklepują po plecach najwięksi tego świata, bo to cool gość i luzak. No i w piłę gra, że hej! A oszołomy? Won!

      To co? Meczyk dziś wieczorem? Hej tam! Polejcie ten browar. Napijmy się!
      • manyquid Re: druga fala kryzysu? 14.07.11, 19:52
        Podpisuję się w całości pod przedmówcą. PO jawi mi sie obecnie tylko i wyłącznie jako mniej opętane, mniejsze zło niż PiS.

        Kryzys w Europie? Czkawką odbija sie niewyciąganie wniosków z poprzedniej fali. Znowu to wszystko pogrąża sie na spekulacji, żerowaniu i manipulacjach banków i ich prywatnych interesów oraz współczesnej wyroczni - Agencji Ratingowych, które jednym sygnałem machają kursami walut, ropy, sytuacja geopolityczną - To jest dopiero ściema, pomyśleliście o tym?

        Jakie mają podstawy prywatne firmy by z góry recenzować całe państwa, rzady i stan finansów? Może sami wymagają prześwietlenia?

        Ponieważ nie posadzono do więzień prezesów banków popierwszej transzy pomocowej z 2008-2009 roku, nienażarta finansjera nierobów dalejnas wszystkich ciagnie w dół.

        Grecja: ile to już -dziesiąt miliardów Euro i zaraz będzie trzecia transza... a kto tam utopił pieniądze? Prywatne banki niemieckie i francuskie bo wysokooprocentowane śmieciowe obligacje greckie były łakomym kąskiem dla spekulantów - bankowych nierobów. W swojej nonszalancji nawet nie ubezpieczali transakcji, dokładnie świadomie że w razie czego wyciągną łapska po państwowe ...A kto się składa na ratowanie prywatnych banków? Cała UE

        Moim zdaniem musimy wyciągnać jedną podstawową lekcję: sektor finansowy, szeroko powiązanych z nim usług, spekulacji, giełd, funduszy itp to jest prawdziwe złonaszego świata i przyczyna kryzysu. Oni NIC NIE PRODUKUJĄ, żadnej wartości dodanej. Miliony ludzi w Europie i w Stanach żyja z wyłudzęń od klientów, ryzyka, zakładów na rynkach walutowych i towarowych. Przyczyniają się wyłącznie do tworzenia baniek spekulacyjnych w każdej dziedzinie jakiej się dotkną.

        Ropna, ryż, kasze, owoce, złoto, waluty, gaz - to wszystko już dawno nie jest rządzone prawem popytu/podaży tylko łapami spekulantów, w których wyłącznym interesie jest kontraktowanie i podbijanie ceny wszystkiego sztucznie zakłócając podaż (że niby jest niska). A potem gdy banka spekulacyjna pęka i okazuje się że tona np.: bananów nie jest warta 30000 dolarów tylko 300, ponieważ jest ich w bród, po urodzaju. A na pompowaniu ceny i blokowaniu dostaw zdąrzyło sie już obłowić 20 nierobów. Pytam więc: co ono właściwie produkują dla społeczeństwa? Sugeruję: kompletnie NIC. To oni są winowajcami kryzysu
        • hrvt Re: druga fala kryzysu? 14.07.11, 23:30
          eee, ja bym powiedziala, ze nie mozna zwalac tylko na ONYCH i ze ktos jednak w tym wszystkim bierze udzial i sa to ludzie nam wspolczesni, a sektor finansowy nie zyje na obcej planecie, tylko ma pazernych i niemyslacych klientow tu, na tej planecie Ziemia.
          Ktos bierze te kredyty, na ktore go nie stac, ktos wydaje pieniadze, ktorych nie ma i jeszcze nawet nie zaczal na nie zarabiac, a w sumie nawet to juz skonczyl z zarabianiem, bo wlasnie skoczyl 40 lat i sie udaje na zasluzona emeryture. I co mu tam, ze ktos za jego emeryture musi zaplacic. Przeciez jemu sie nalezy bo jest ucisnionym ludem, wyzyskiwanym przez spekulantow..... itd.itp.
          A tak wracajac do planet, aspektow i tranzytow, to jak myslicie? Polska zbankrutuje tez, czy sie uchronimy, nawet przy takiej skali krwiopijstwa???
          pozdrawiam
          • hrvt Re: druga fala kryzysu? 14.07.11, 23:37
            natomiast co do inflacji to warto opierac sie na konkretach - tu Eurostat z 14 lipca czyli dzis:
            epp.eurostat.ec.europa.eu/cache/ITY_PUBLIC/2-14072011-AP/EN/2-14072011-AP-EN.PDF
            Strefa euro: 2,7%
            Cala UE srednio: 3,1%
            U nas jednak wyzej, ale nie az tak (chyba podobna do nas ma np. Wielka Brytania, ale stopy procentowe ma na zlodziejskim poziomie)
          • jerry.uk Czy Polska zbankrutuje? 15.07.11, 12:42
            W odpowiedzi na pytanie: Czy Polska zbankrutuje, podaję link do swoich prognoz:

            www.astrobiznes.pl/a/blog/prognozy-gospodarcze-dla-polski-na-lata-2011-2030/0
            Jeśli chodzi o kurs franka, o który ktoś pytał, prognoza znajduje się pod linkiem:

            www.astrobiznes.pl/a/blog/co-dalej-z-frankiem-szwajcarskim/0
            • hrvt Re: Czy Polska zbankrutuje? 15.07.11, 17:51
              Dziekuje za linki.

              Astrologicznie nie jestem wystarczajaco kompetentna, ale ekonomicznie chetnie niektore tezy bym przedyskutowalasmile

              na przyklad stwierdzenie: "Dług w jaki wpędzili Polaków politycy (...)".
              To nie jest tak ze jacys politycy nas wszystkich zadluzyli w nie wiadomo jakim celu. Ci politycy zadluzali sie zeby zaspokoic roszczenia i zyski czesci spoleczenstwa kosztem innej czesci. Inaczej mowiac, zeby kupic sobie glosy publisi albo zachowac status quo. A ze glos glosowi rowny, to lepiej zaspokajac roszczenia i dazenia mas, niz robic cos wbrew sondazom, ale za to z sensem. Taka polityczna korupcja. I nie jest tak, ze "biedni" sa zawsze najbardziej pokrzywdzeni. Dosc czesto w naszym socjalizmie niesprawiedliwie traktowani i pokrzywdzeni sa ci ktorzy pracuja legalnie po kilkanascie godzin na dobe i placa podatki i rozne skladki, po to zeby bylo co transferowac do roznych grup lepiej politycznie ( i co za tym idzie prawnie) umocowanych i majacych na przyklad palone opony w reku. Takze moznaby powiedziec, ze to czesc Polakow, wpedzila w dlugi kraj, zyjac na koszt innych Polakow, oczywiscie robiac to rekami politykow.

              Albo inne stwierdzenie "Jedynym wyjściem, poza ograniczeniem wysokości emerytur, będą zachęty do imigracji, połączone z deregulacją gospodarki." Ja bym widziala inne wyjscie: uporzadkowac rynek pracy, zachecac i w ostatecznosci zmuszac, zeby ludzie odpowiadali za siebie i oszczedzali na wlasna emeryture. A nie jak teraz, ze jakos to bedzie, bo przeciez "nie maja prawa zostawic mnie bez niczego". Nawet jesli cale zycie nie zaplacilem zlotowki podatku i nie odlozylem nic, bo to co zarabialem wszystko wydawalem na biezaco, a teraz jestem stary i moga mi naskoczyc. To jest cos nie nie funkcjonuje masowo w polskiej mentalnosci: odpowiedzialnosc za wlasne zycie i za wlasna przyszlosc. Oczywiscie zawsze bedzie jakis margines wykluczenia spolecznego, ale nie utrzyma sie panstwa, gdzie wiekszosc liczy na to, ze ONI maja obowiazek dac pieniadze na utrzymanie. A przeciez oni to my i nasze zaplacone podatki i parapodatki. I imigracja naprawde nie jest nam potrzebna. Tylko zorganizowany rynek pracy. To i mlodzi wtedy by zostali. Przy aktualnej stopie zatrudnienia i bezrobociu wsrod mlodych propagowanie tezy o koniecznosci imigracji jest nieuzasadnione i szkodliwe. A imigracja to nie, ze ktos przyjedzie, bedzie tu pracowal grzecznie i sobie pojedzie. Kto mieszkal na zachodzi pare lat, to wie jak to wyglada i jak to sie konczy.

              Generalnie i astrologicznie i ekonomicznie nie jest tak rozowo na horyzoncie czasu. Moze byc i ciekawie i strasznie.
              "Obys zyl w ciekawych czasach" wink

              jeszcze raz dziekuje za linki i pozdrawiam
              • manyquid Re: Czy Polska zbankrutuje? 15.07.11, 20:19
                to ja jeszcze dodam że już w tym i przyszłym roku nastąpi bliższe spotkanie stopnia III-go. Fore-pocztą sa już od dawna latające po niebie i po angielskich polach zbożowych świetliste/ogniste obiekty. Śledzę temat od dawna, byłem dwa razy na rekonesansie w Wiltshire i jestem pewien tego co teraz piszę. Zostaniemy prawdopodobnie natchnieni czymś nowym - możliwie że jest to dostęp do pewnego wymiaru czy rzeczywistości jakiej nie jesteśmy świadomi so far smile Jerry, widzisz coś w gwiazdach na ten temat? Trwające latami podchody wynikają z kompletnie innego poziomu percepcji między nami. My jak te głupki ślemy jakies kapsułki z rysunkami nagiego człowieka w przestrzeń a oni nam nad głowami lewitują od stuleci i tak oto sie "dogadujemy" smile

                Gdyby ktos miał wątpliwości w przyszłości to come,radzę wtedy cofnąć się do tego posta...
                • jerry.uk UFOki 16.07.11, 00:34
                  Przykro mi, Manyquid, na temat spotkania z UFO nie mam nic do powiedzenia.
                  • acrux_79 Re: UFOki 18.07.11, 14:05
                    Ksenofanes: "Gdyby byki i konie, i lwy posiadały ręce i mogły nimi malować i dzieła tworzyć, (...) [dawałyby bogu] kształty, jakie dany gatunek posiada."

                    Parafrazując - gdyby mieszkańcy ziemii byli krowami, to kosmici wyglądaliby jak krowy.

                    wink
                • astromaniak Re: Czy Polska zbankrutuje? 10.08.11, 19:11
                  Czy to UFOK'i
                  Ufoki?
                  Sprawa nie jest nowa bo z sierpnia 2006r. Obserwowałem takie oto zjawisko:
                  Było w drugiej połowie siernia 2006 w godzinach wieczornych, ale jeszcze przed zachodem Słońca. Stałem sobie na balkonie (paliłem papierosa), spojrzałem w niebo i co widzę? widzę że coś świetlistego przelatuje nad blokiem (trudno określić wysokość, ale stosunkowo nisko), w zasadzie widziałem tylko światło, nie towarzyszył temu żadnen hałas ani dźwięk. W stosunku do mnie poruszało "to" się pod kątem 45st. i dość wolno tak np. jak śmigłowiec. Za chwilę zniknęło to za lewym skrzydłem bloku. Trochę mnie to zaciekawiło bo leciało nisko i bezdźwięcznie, a jak na samo światło to zbyt wolno oczywiście. Ale nic stoję sobie dalej i może po minucie albo dwóch, widzę to samo światło, tylko, że tym razem zbliżające sie w moją stronę, też wolno i w pewnym momencie zawisło "to" nad blokiem naprzeciko mojego domu. W tym stanie trwało około 3 sek. po czym z wielką prędkością (nie wiem czy świetlną), odleciało w przeciwnym kierunku.
                  Takie było to moje spotkanie III-go stopnia. Nie wiem co o tym myśleć i właściwie to nic nie myślę.

                • jerry.uk Lądowanie UFO i reakcja giełd! 11.08.11, 02:49
                  Ten wątek przypomniał mi, że pytałeś o UFO.

                  Poczytałem o tym, przepuściłem przez zwoje mózgowe i napisałem na ten temat artykuł:

                  www.astrobiznes.pl/a/blog/reakcja-gield-na-wiesc-o-ladowaniu-ufo/0
                  • manyquid Re: Lądowanie UFO i reakcja giełd! 11.08.11, 12:30
                    Jerry obawiam się że podchodzisz do tematu zbyt szablonowo.Jeśli już to nie obajwią się nam żadne istotki chcące z nami handlowac ropą, dac przepis na lepsze baterie lub wymienimy sie mejlami i obiecamy kooperować w wysyłaniu tytanu i miedzi na Marsa smile. Nie tędy droga. Ten kontakt - jeśli nastąpi - może być przełomem dla naszych umysłów.Dlatego tyle lat wzajemnie się podchodzimy - oni nas z góry a my ich z dołu i nic z tego nie wynika.

                    Oto mój pokaz slajdów z komentarzem eng. na temat zjawiska z końca lipca 2011 i jego rozkodowania . Będziesz zaskoczony myślę. Pomyśl dogłębnie, sprawdź i pojmij ewentualny kontakt III-go stopnia zupełnie innymi kategoriami...
                    Tekst linka
                    • jerry.uk Re: Lądowanie UFO i reakcja giełd! 11.08.11, 14:54
                      Jestem pod wrażeniem tych kręgów zbożowych oraz Twojej interpretacji. Bardzo inteligentne!

                      Mam jednak wątpliwości, czy kręgi zbożowe mają związek z UFO i przede wszystkim czy UFO istnieje. To, że rozważam ewentualność ich ujawnienia nie oznacza, że jestem przekonany o ich istnieniu. Na to nie ma niezbitych dowodów (np. lądownik Obcych w Muzeum Nauki).

                      W czasie poprzedniej Konferencji PSA podczas jednego z wykładów pojawiła się pewna data z przyszłości, która mnie osobiście pasuje jako data ewentualnego Kontaktu. Zwróciłem na to uwagę, ponieważ już wcześniej dowiedziałem się o niej z wyliczeń pewnej astrolog. Skojarzyłem to z Kontaktem ponieważ w latach następujących po niej cykl Jowisza czy też cykl Barbault dynamicznie rośnie wskazując wspaniały rozkwit ludzkości. OK, wystarczy. Chyba i tak za dużo powiedziałem.
                      • manyquid Re: Lądowanie UFO i reakcja giełd! 11.08.11, 16:08
                        zaraz zaraz przyjacielu, powiedziało się A to powiedz B a nie jakieś dziecięce podchody w "wiem ale nie powiem" smile Jakaś tajemnica czy chcesz spekulować do spółki z Sorosem i planujesz deal życia na bukmacherce owej daty? Ja jestem przekonany że taki kontakt może zapłodnić nas czymś zupełnie nowym, z innego wymiaru,otworzyć nam oczy na możliwości i prawa fizyki,chemii, które wszystko dotychczasowe wywrócą i uczynią miałkim przeżytkiem

                        Dawaj dawaj z tą datą bo jeszcze pomyślę żeś ty Jarosław Kaczyński co to dużo wie "o pewnych siłach, powiązaniach i mechanizmach " ale nie powie
                      • aarvedui Re: Lądowanie UFO i reakcja giełd! 12.08.11, 12:06
                        gwoli ścisłości - UFO istnieje, nie wiadomo tylko czy to kosmici czy też domeny próżniowe lub inne zjawiska.

                        natomiast w kwestii kontaktu - otwarty kontakt wydaje się mało prawdopodobny i musiałby być "mocny" aby nie zostać zatuszowany przez mistrzowską propagandę medialną.

                        jedyny kontakt który oparłby się propagandzie to pokaz ponadziemskiej siły - w stylu hollywodzkim.
                        umieścić wielkie statki nad miastami to chyba jedyne co niemożliwe zatuszować a nie byłoby jednoznacznie agresywne
                        niewątpliwie do czasu ujawnienia intencji światem rządziłby strach i niepewność.

                        w ogóle istnieją poważne wątpliwości co do chęci wyższej cywilizacji do otwartego kontaktu.
                        tezy ksenopsychologii są w tym względzie raczej jednoznaczne.
                        wyżej rozwinięta cywilizacja bez zacięcia mesjanistycznego czy prymitywnej żądzy podboju nie będzie się w ogóle ujawniać, łatwiej i sprawniej prowadzić wymianę handlową czy też podbój - z tylnego siedzenia. idealnie byłoby sprzyjać powstaniu jakiegokolwiek rządu światowego, który to zawsze nosi znamię totalitaryzmu, i objąć kontrolę tylko nad rządzącymi.

                        w ogóle to bardziej prawdopodobne jest wielkie objawienie religijne w typie wielkiego hologramu na niebie, niźli ujawnienie się kosmitów
                        • manyquid Re: Lądowanie UFO i reakcja giełd! 13.08.11, 12:32
                          smile w temacie obcych - cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć - jednak wiele rzeczy nie trzyma się kupy. Jeśli są i gdzieś wibrują w powietrzu nawet zakładając że robią to "z tylnego siedzenia" zostaje pytanie o cel? 1) Gapią się na nas dla sportu lub z nudów jak my na małpy w ZOO 2) W jakiś sposób eksplorują nas i czerpią korzyści zakładając brak tego mesjanizmu a w jego miejsce czystą kalkulację i chęć zysków

                          Moim zdaniem w naszych głowach jest cos zdrowo namieszane. Z jednej strony naukowcy, powazni ludzie, gigantyczne budżety od lat topione są w BREDNIE - czyli poszukiwanie za wszelką cenę "życia" w formie tlenu, aminokwasów, ludzików z rączkami którzy zapewne na falach UKF lub mailem poinformują nas kim są i o czym myślą. Przecież gigantyczna kasa na te pierdoły jest zatwierdzana rządowo, oficjalnie, w oficjalnych programach badawczych. Z drugiej strony ci asmi naukowcy i te same rządy jakoś lekceważą różne lewitujące, rozmnażające na niebie, pędzące z niewiarygodnymi prędkościami świetlne kulki, które najprawdopodobniej odpowiedzialne są za większośc tzw. prawdziwych kręgów w zbożu jako pewnych znaków (dla nas - w domyśle). Wygląda to tak jakby rzeczywiste inne życie i inna inteligencja nie dorastała do oczekiwań naszych naukowców, ponieważ oni skupieni są wyłacznie na poszukiwaniu potwierdzenia swych oczekiwań - a więc oznajmienia światu że 1500 lat świetlnych od nas zobaczyli Stasia Kowalskiego co im macha rączką i nadaje komunikaty morsem poprzez latarkę. Oczywiście pod warunkiem, że tam będzie tlen, azot i węgiel ponieważ np.: krzem, wodór i tytan już nie pasują naszym specom to definicji życia.

                          Jeszcze jedna sprawa: Miliony ludzi na naszym globie wyznają pewną wiarę która mówi o znakach na niebie i ziemi. Doprawdy nie wiem jakie to miałyby być znaki aby otworzyć oczy niedowiarkom? Spodziewam się, że np.: Wymurowany napis z bloczków betonu, który pojawiłby się znienacka nocą na głównej ulicy Jerozolimy ... smile
                          • aarvedui Re: Lądowanie UFO i reakcja giełd! 13.08.11, 18:09
                            naukowcy - cóż, mamy do czynienia permanentnie z sytuacją opisaną w Limes Inferior Zajdla.

                            większość jawnych badań to badania typu "naukowcy muszą przecież mieć jakieś zajęcie".
                            wszystkie przełomowe wynalazki o zastosowaniu praktycznym z ostatniego stulecia to odpryski tajnych badań wojskowych lub innych agend "szarych" lub "czarnych" (półlegalnych/nielegalnych lub wręcz zbrodniczych).

                            jest garstka niezależnych naukowców, ale cóż może badacz odcięty od środków i możliwości publikacji ?
              • czarownica_w_piskownicy Re: Czy Polska zbankrutuje? 16.07.11, 06:50
                hrvt napisał:

                na przyklad stwierdzenie: "Dług w jaki wpędzili Polaków politycy (...)". To nie jest tak ze jacys politycy nas wszystkich zadluzyli w nie wiadomo jakim celu. Ci politycy zadluzali sie zeby zaspokoic roszczenia i zyski czesci spolec zenstwa kosztem innej czesci. Inaczej mowiac, zeby kupic sobie glosy publisi albo zachowac status quo. A ze glos glosowi rowny, to lepiej zaspokajac roszczenia i dazenia mas, niz robic cos wbrew sondazom, ale za to z sensem. Taka polityczna korupcja. I nie jest tak, ze "biedni" sa zawsze najbardziej pokrzywdzeni. Dosc czesto w naszym socjalizmie niesprawiedliwie traktowani i pokrzywdzeni sa ci ktorzy pracuja legalnie po kilkanascie godzin na dobe i placa podatki i rozne skladki, po to zeby bylo co transferowac do roznych grup lepiej politycznie ( i co za tym idzie prawnie) umocowanych i majacych na przyklad palone opony w reku. Takze moznaby powiedziec, ze to czesc Polakow, wpedzila w dlugi kraj, zyjac na koszt innych Polakow, oczywiscie robiac to rekami politykow.



                Ja się zastanawiałam ostatnio ile znam osób, które nie żyja na kredyt? Z grona bliższych i dalszych znajomych wyszły mi dwie osoby, z czego jedna właśnie się w tej chwili zadłuża bo zabrakło jej na kupno mieszkania. Ogólnie panuje tendencja życia na kredytach. Bierzemy go z łatwością a spłacamy już gorzej. Niestety każdy z nas dokłada cegiełkę.

                pozdrawiam CwP
                • acrux_79 Re: Czy Polska zbankrutuje? 18.07.11, 01:20
                  Ja, ale zaznaczam że nie należę do osób majętnych, raczej poniżej średniej krajowej (którą by "chciało" mieć chyba 80% społeczeństwa) wink
                • jerry.uk Re: Czy Polska zbankrutuje? 18.07.11, 16:44
                  Dolf de Roos powiedział kiedyś: "Nie śpię dobrze, jeśli mam za mało kredytów".

                  Kredyty są dobre, jeśli pieniądze zostały ulokowane w aktywach, które pracują i przynoszą dochód. Jeśli ktoś kupił samochód na kredyt i zarabia na jego używaniu (np. taksówkarz), to wszystko jest w porządku. Ale zadłużyć się, aby dla szpanu kupić sobie nowe autko, bardzo obciąża budżet.
                  • aarvedui Re: Czy Polska zbankrutuje? 19.07.11, 19:40
                    jerry.uk napisał:

                    > Ale zadłużyć się, aby dla szpanu kupić sobie nowe autko, bardzo obciąża budżet.


                    zadłużanie się dla szpanu i "rozdmuchiwanie" "cudzych" - z kredytu - pieniędzy

                    Pluton w Strzelcu, koronnym przykładem kraj gadżeciarzy - USA
                    tam również najbardziej drastycznie widać Plutona do Koziorożca - jeśli SUVolubni amerykanie dyskutują na serio o zakupie tanich w eksploatacji miejskich aut europejskich , dużo mniejszych od tradycyjnych amerykańskich marek , to coś w tym musi być.

                    w przypadku firm, casusem , który odwrócił trend był chyba ENRON, bo głośny protest przeciwko bail-outowi pokazał, że nastawienie społeczne się zmienia.
      • black_halo Re: druga fala kryzysu? 16.07.11, 18:18
        Problem w tym, ze nie ma w Polsce zadnej grupy politycznej, ktora zrobilaby porzadek z uprzywilejowanymi grupami.
        • acrux_79 Re: druga fala kryzysu? 18.07.11, 01:28
          Pojęcie grupy (XI dom) pociąga ze sobą główny cel, jakim jest kontrola (VIII czyli X od XI) oraz poczucie bezpieczeństwa, które niosą pieniążki (II, czyli IV od XI).

          Dopiero jednostka (III dom od XI domu - informacja oraz wiadomości wbrew "wspólnotowym" interesom) jest w stanie się transformować.
          "Transformacją" grup interesów i politycznych (XI dom) jest .... kryzys, no właśnie, kryzys (bo VI dom to jest ósmy od XI).
          "Transformacją" jednostki jest ... przemiana linii pomiędzy wartościami swoimi i innych (II opozycja do VIII).

          Dlatego inwestowanie w "grupy" jest utopią, należy zmieniać świadomość jednostek, które powinny "swój rozum mieć".
          Niestety, prędzej ja umrę, niż doczekam takich czasów. Bez względu na to, co kto "o mnie pomyśli", uważam, że ludzkość cały czas jest w powijakach i schematach przekształcania natury ludzkiej na lepsze. Tracimy czas na grupki interesów, wspólnoty oraz różnorakie komuny, których celem jest zdobywanie środków, władzy oraz wpływów. Fajne to, ale odbywa się to kosztem... innych i .... następuje wypaczenie (hierarchia władzy, itp). Marzyciele i idealiści stają się przedsiębiorcami i wyzyskiwaczami. I tak dalej, w kółko Macieju, i tak dalej...

          -----------

          gwiazdologia.wordpress.com/
        • aarvedui Re: druga fala kryzysu? 19.07.11, 20:03
          black_halo napisała:

          > Problem w tym, ze nie ma w Polsce zadnej grupy politycznej, ktora zrobilaby por
          > zadek z uprzywilejowanymi grupami.

          ciekawe, kogo masz na myśli.
          w Polsce lobbing i korupcja polityczno-urzędnicza jest prosta jak bułka z masłem, struktura przypomina nieco rzymski klientelizm, feudalizm, czy też urzędniczy dyktat a`la Carska Rosja:
          nieważny przepis - ważne kto wydaje decyzję, dla kogo i za ile.

          zalecam poczytać w źródłach losy polskiego mieszczaństwa i drobnej szlachty za czasów Kraju Nadwiślańskiego - młody człowiek bez rodzinnego majątku do zarządzania czy też rodzinnego warsztatu/manufaktury miał tylko 2 opcje kariery : wojsko, albo urzędy.
          kariera w urzędzie przebiegała na sposób Imperium Rzymskiego - najpierw młodzian studiował, zdając egzaminy tylko dzięki braniu korepetycji u odpowiednich profesorów, inaczej zawsze oblewał.
          potem kilka lat pracował "na stażu" - oczywiście darmowym - wykonując najgorsze prace, często jako posługaczka u starszych urzędników - wykonując rozmaite przysługi 24/7
          kiedy już się wykupił darmową pracą i łapówkami mógł awansować.
          potem z kandydata na kandydata na stanowisko kandydata na stanowisko.
          dostawał już wtedy zwrot niektórych wydatków.
          po kilkunastu latach pracy za darmo niektórym udawało się awansować na niższe stanowiska urzędnicze, oczywiście awans wyżej wiązał się z wykupem stanowiska, było to jednak łatwiejsze, gdyż mogli otrzymywać łapówki i wykup od niższych rangą.

          w Polsce obserwuję podobne praktyki, także w sektorze prywatnym.

          innym problemem jest ekonomiczna okupacja Polski, która jest traktowana jak kraje kolonialne.
          za czasów pionka Balcerowicza nastąpił poważny drenaż kapitału polaków, od tego czasu popadamy w coraz większe uzależnienie ekonomiczne od MFW i rozmaitych "dobrych wujków", którzy w ramach rzekomej pomocy ekonomicznej zlecają nam budowanie rozmaitych inwestycji, np Francuzi zlecili nam budowę elektrowni jądrowej, chociaż jest to już ślepy zaułek.

          mechanizm toksycznej pomocy obrazuje Grecja, nieomal całe wsparcie dla Grecji jest konsumowane przez zachodnie korporacje, obsługą zajmują się konkretne, wybrane banki, środki idą na konkretne inwestycje realizowane przez wskazanych (zachodnich) wykonawców.
          dlatego dziwię się, że Polska dołożyła się do wsparcia dla Grecji --> czytaj --> dofinansowania niemieckich , francuskich i innych przedsiębiorstw.

          obrazowo mówiąc - płacimy niemieckim firmom za to, że wybudują w Grecji drogę do nikąd czy inne słomiane inwestycje, podczas gdy sami nie możemy państwowymi zleceniami (czyli właściwie dotacjami) ratować polskich stoczni czy zakładów zbrojeniowych.
          • miluszka Re: druga fala kryzysu? 09.08.11, 10:17
            aarvedui, to co piszesz pomocy dla Grecji ma dużo sensu. jednak Grecja przede wszystkim jest sobie winna, a raczej Grecy, którzy notorycznie oszukiwali na podatkach, mieli rozdęty socjal itp. Znajoma, która mieszka w Grecji, chwalila tamtejszy system emerytalny, gdyż pobierała emeryturę swoją i po zmarłym mężu, a w Polsce byłoby to niemożliwe. Tam niestety też to było nie do wykonania, co się okazuje teraz.
            Natomiast stwierdzenie:za czasów pionka Balcerowicza nastąpił poważny drenaż kapitału polaków brzmi dla mnie tajemniczo, gdyż Polacy na samym początku lat dziewięćdziesiątych kapitałem raczej nie dysponowali..
    • black_halo Re: druga fala kryzysu? 08.08.11, 23:58
      No i oto mamy krach na gieldach.

      Jak myslicie, tymczasowe czy utrzyma sie jednak do 2014-2015 roku?
      • manyquid Re: druga fala kryzysu? 09.08.11, 12:35
        no i mamy problem, Houston!

        Londyn w zadymie, giełdy szaleją, Chiny chcą kontroli nad dolarem, Frank za dzień - trzy będzie po 4 PLN itp. Oficjalne otwarcie kolejnego wcielenia kryzysu.

        Winni jesteśmy sobie sami. Od 2008 nie zrobiono globalnie nic aby zamknąć "pseudogospodarkę" czyli wirtualne byty finansjery, spekulantów i fundusze, którzy zamiast odpowiedziec za swoje machloje finansowo i upadkiem a kierownictwo - więzieniem, dalej robią to co robią

        Póki kazdy z nas - na poziomie swojego życia nie zorientuje sie że haracz wszelkiej maści nierobom płacimy w sklepie, na stacji, przy racie kredytu, póty będziemy mieli kolejne odsłony kryzysów

        Zbiega się to - akurat dziwnie - z mocną falą elektronów jaka napłynęła od Słońca oraz zbliżającą za kilka dni pełnią a wraz z nią koniunkcją Neptun - Księżyc - Ziemia - Merkury - Słonce - Wenus. Dziwnym trafem wiele z ostatnich kręgów zbożowych w Wiltshire przedstawiało obrazy zadziwiająco sugerujące właśnie koniunkcję.

        Poczekajmy do połowy miesiąca, obstawiam ze sytuacja się zaogni a Frank będzie po 4 PLN
        • labrom Re: druga fala kryzysu? 09.08.11, 12:51
          Mars w Raku utworzyl polkrzyz z Plutonem i Uranem. Merkury w retrogradacji i sie zaczela panika na gieldach. Jowisz tranzytujący Byka wskazuje na finanse..Coż mozna powiedziec?
          Ze za rok bedzie jeszcze ciezej?
        • hrvt Re: druga fala kryzysu? 09.08.11, 21:49
          manyquid - sam siebie nie doceniles! frank jest po 4 zlote juz dzisiaj smile)
          pozdrawiam
          • manyquid Re: podziękujmy agencjom ratingowym.. fake`ingowym 10.08.11, 13:00
            smile żadna satysfakcja. Prawde mówiąc to dzieje sie tak szybko w biciu zdrowego rozumu, że robi się przewidywalne jak wzajemne zadymy PO-PiS. Rzeczywiście, pamiętam jak tydzien, dwa temu w publistyce były dywagacje z ekonomistami, profesorami nt. czy Frank juz sie oprze o 3,5 PLN. Robili całe wykłady że tak... już wtedy mi switało w głowie że oni sami nie łapią współczesnej ekonomii i wpływu spekulantów, nastrojów, dziwnych agencji ratingowych, wojen, wojenek itd. Minął tydzień - Frank 4,07. Mówi się o benzynie za 6 PLN. Niestety ale będzie po tyle. Ponieważ jest to 1,5 Euro a więc zrówna się z zachodem Europy. I pewno wtedy tak już zostanie niezaleznie od spadków ceny baryłki i dolara. Monopoliści (dupoliści) - Orlen i Lotos mają to do siebie że jak już raz pod byle pozorem podniosa cenę to tak łatwo z dodatkowym zyskiem się nie pożegnają.

            Moim zdaniem osobnym tematem w tej odsłonie kryzysu jest kwestia wiarygodności agencji ratingowych. Przecież ten Poors, Moodys to są normalne prywatne konsorcja które w swej "uczciwości" i rzetelności wcale nie musza różnić się od wielkich banków, które poprzez kłamstwa, matactwa, oszustwa i spekulacje wywołały kryzys 2008. Wystarczy jedna opinia zmieniająca AAA na AA+ a mocodawcy, zleceniodawcy, właściciele tych agencji biją kokosy w 2 dni korzystając z huśtawki na złocie, giełdach, ropie, walutach....
            • aarvedui coś sie zmienia 10.08.11, 18:14
              coś sie zmienia - gdybyś kilka lat temu skrytykował agencje ratingowe to forumowe lemingi obrzuciły by cię hasełkami o sianiu teorii spiskowych.

              teraz niechętnie nawet głównonurtowe media przyznają że coś tu nie gra.

              oczywiście większości lemingów nadal w głowie się nie mieści, że świat finansów i wielkiego biznesu bardzie przypomina ojca chrzestnego czy imperium romanum niż weekendowy zlot etyków i Bardzo Uczciwych Ludzi z Zasadami.
              ale cóż...poczekamy, zobaczymy, zauranimy wink
              • manyquid Re: coś sie zmienia 10.08.11, 21:00
                Przysięgam, że swoją teorię wyłożyłem tutaj wcześniej niż pojawiła sie ta wiadomośc zresztą potwierdzenie jest gdzieś wcześniej w moich wypocinach....:
                www.tvn24.pl/12692,1713478,0,1,spekulacja-stulecia-kto-zarobil-miliardy-na-obnizce-ratingu-usa,wiadomosc.html
                Jestem jak Tusek, tylko skromny magister lecz nie historyji a ekonomyji smile

                Ojj przydałoby sie przetrzepać skórę tym wszystkim obibokom.Oni zagrywają sobie jak klockami lego kompletnie ignorując fakt jakim kosztem to robią i że uderza to w codzienne życie setek milionów ludzi. Radzę się 3x zastanwoić następnym razem gdy zaniesiemy pieniążki jakimś magikom szumnie zwanym "doradcami finansowymi" którzy poleca lokowac nam te środki w hedgach itp. spekulantach. Potem owszem - co zarobimy pośrednio na jakiś greckich obligacjach, złocie, ropie, ryżu, kablach i cukrze to oddamy w sklepie, banku i na stacji. Musimy sobie z tego zdać sprawę. Ta odsłona kryzysu uzmysławia nam co to jest "wirtualna ekonomia" mnożenia pewnych nierealnych bytów i baniek spekulacyjnych a co to jest rzetelna praca u podstaw, produkcja, rzemiosło, realne usługi - pachnie to wszystko mocno Saturnem który jakby przebija sie przez dziesięciolecia fikcji utkanej pod patronatem Neptuna smile
    • leyaxxi Re: druga fala kryzysu? 12.08.11, 13:09
      Miejmy nadzieję, że skoro opozycja jest luźna, to może tylko postraszy widmem powrotu zapaści ekonomicznej.
      • black_halo Re: druga fala kryzysu? 22.09.11, 20:17
        He, spogladam na dzisiejsze niebo i nie bardzo rozumiem co moglo wywolac ten krach na gieldach.
        • jerry.uk Spadkowa faza cykli planetarnych 23.09.11, 14:14
          Osiemnaście cykli planetarnych jest w spadkowej fazie. Do tego dochodzą dzienne aspekty planetarne, w przeszłości przeważnie towarzyszące spadkom. Podam przykład na czwartek:

          Czwartkowy kwinkunks Wenus i Jowisza jest spadkowy dla DAX (w przeszłości było tak w 63% przypadków) oraz S&P500 (68%). Kwinkunks Słońca i Neptuna jest spadkowy dla S&P500 (w przeszłości w 61% przypadków), dla DAX nie ma znaczenia statystycznego. Pozostałe aspekty są statystycznie nieistotne: trygon Marsa i Neptuna (heliocentryczny), trygon Merkurego i Plutona (helio). Prognoza na ten dzień: spadki indeksów.
          • hrvt Re: Spadkowa faza cykli planetarnych 23.09.11, 16:21
            a na poniedzialek?
            • jerry.uk Podaję link 24.09.11, 02:16
              W czwartek udostępniłem komentarz po sesji dla wszystkich zainteresowanych jest tam także o sesji poniedziałkowej. Nie trzeba się logować aby go przeczytać:

              www.astrobiznes.pl/a/komentarze-gieldowe/prezydent-nie-przyniosl-szczescia-wall-street/0
              • hrvt Re: Podaję link 24.09.11, 10:24
                Dzieki smile
              • anty-ares Re: Podaję link 26.09.11, 00:22
                Stosowanie podobnych danych statystycznych w inwestowaniu na giełdzie uważam za problematyczne. Bardzo ryzykowne jest podejmowanie na ich podstawie konkretnej decyzji. Statystycznie - w tym przypadku DAXa - może to być bowiem dowolna kombinacja dająca 6 na 10 spadków, w tym także np. ciąg 6 spadków pod rząd, a później 4 wzrosty i statystycznie wychodzi powiedzmy te 65%. Ale decyzję trzeba podjąć w konkretnym momencie nie wiedząc, jaki będzie rozkład spadków/wzrostów. Gdybym na podstawie tej statystyki zainwestował na giełdzie licząc na statystycznie bardziej prawdopodobne spadki w piątek - straciłbym, zarówno bowiem DAX, jak i SPX zakończyły dzień na plusach. Statystyka w astrologii to dobra rzecz ale najwyżej jako ciekawostka.
                • jerry.uk Re: Podaję link 26.09.11, 12:39
                  Opieranie się na statystykach nie jest metodą idealną, ale najlepszą spośród tych, które znam. Można odnosić sukcesy w inwestowaniu jeśli stosuje się metodę, którą się zna i czuje bezpiecznie. Próbowałem różnych metod, w moim przypadku najbardziej zyskowna jest astrologia finansowa oparta na statystykach planetarnych. Dla kogoś innego bardziej zyskowne są fale Elliotta itp. A jaka jest Twoja metoda?

                  W kwestii ryzyka, najlepszym narzędziem do jego ograniczania są stop-lossy, czyli ograniczanie strat. DAX i SPX zakończyły piątek na plusach, ale wcześniej traciły na wartości. Poziom wyjścia z inwestycji mógł być ustawiony na 5100 albo jeszcze wyżej, na poziomie zamknięcia sesji czwartkowej (5164). Nie trzeba czekać do końca dnia. Na wykresie wyglądałoby to następująco:

                  www.bankfotek.pl/view/1084554
                  • anty-ares Re: Podaję link 27.09.11, 07:42
                    Odkąd przeszedłem wyłącznie na kontrakty odpuściłem sobie niemal całkowicie astrologię jako metodę. Używam własnej kombinacji podstawowych elementów AT, które jak dotąd z zadowalającą mnie skutecznością generują sygnały kupna lub sprzedaży i nie muszę już troszczyć się o wpatrywanie się w niebo. Astrologia jest bardziej skuteczna długoterminowo (co jest wprawdzie pojęciem względnym) niż w moim horyzoncie czasowym mieszczącym się zazwyczaj od sygnału kupna do sygnału sprzedaży. Może to być np. 3 godziny lub 3 dni.
        • anty-ares Re: druga fala kryzysu? 26.09.11, 00:26
          Racja ale spoglądanie wyłącznie na aktualne niebo nie wystarczy, ściślej - bywa, że nie wystarczy, bo często wystarcza, a że jest tak łatwe, to nie chce się już gdzie indziej zaglądać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka