Dodaj do ulubionych

Vertex w analizie porównawczej

07.07.04, 21:19
Analizowałem ostatnio horoskop swój i pewniej znajomej, z którą świetnie się
rozumiem i z pewnym zaskoczeniem odkryłem, że Vertex mój i jej lezy dokładnie
na 29st. Barana. Czy taka zbieżność jest normalna dla osób w podobnym wieku,
czy raczej należałoby się dopatrywać czegoś głębszego?
Czy ktoś z Was może opisac znaczenie Vertexu w horoskopie?
Dodam jeszcze tylko, że przy obliczeniach korzystałem z programu Urania LTsmile)

pozdrawiam
bikrut
Obserwuj wątek
    • bikrut Re: Vertex w analizie porównawczej 07.07.04, 21:31
      Zapomniałem dodać, że u mnie Vertex jest w siódmym domie, w ścisłym trygonie
      aplikacyjnym z Saturnem w Raku w 10 domie i w sekstylu do Słońca w Wodniku w 4
      domie.
      U Niej Vertex jest w 6 domie ale nieaspektowanysmile

      smile))
    • anahella Re: Vertex w analizie porównawczej 08.07.04, 19:26
      O werteksie wiem niewiele. ale podobno patrzy sie glownie na planety w
      koniunkcji lub opozycji przy porownaniach. jezeli ktos wjezdza tam czyms
      osobistym to jest to wazna dla nas osoba. dom gdzie lezy nasz wertex powienien
      wskazac pole na ktorym to sie bedzie odbywac a znak - sposob realizacji tego
      ukladu.
      • all2 Re: Vertex w analizie porównawczej 09.07.04, 00:08
        rowniez w tranzytach, podobno warto poobserwowac dni gdy cos nam tranzytuje
        natalny werteks - czesto w zyciu pojawia sie wtedy ktos/cos zeslanego przez
        przeznaczenie - uwaga nie zawsze jest to ksiaze na bialym koniu, rzeczy trudne
        i znajomosci klopotliwe tez moga byc - w kazdym razie jest to cos dane od losu -
        Pantomass powiedzialby: fatum wink
        • lwi2 Re: Vertex w analizie porównawczej 10.01.05, 23:02
          Kilka razy temat Vertexu był poruszany na Forum, i wiem, że jest to temat dla
          zaawansowanych, ale mimo to nie mogę się oprzeć i zapytać co sądzicie o
          układzie porównawczym kiedy to Vertex i Antyvertex nakładają się nawzajem w
          dwóch horoskopach. To znaczy jest koniunkcja Vertex i Antyverteks porównawczo,
          co do stropnia. Znalazłam w encyklopedii na witrynie Tuty, że oś Vertex -
          Antyvertex, to oś "elektryczna" horoskopu. I dlatego postanowiłam przyjrzeć się
          temu bliżej, bo w tym horoskopie porównawczym Uran jest bardzo aktywny
          porównawczo, tworzy najbardziej ścisłe 1 - stopniowe koniunkcje porównawcze z
          Wenus i z Księżcem (Wenus - Uran i Księżyc - Uran), a w horoskopie wektorowymi,
          kontaktowym Uran jest na Ascendencie.
          Czy słuszne byłoby zatem spostrzeżenie że ta "elektryczna" oś horoskopu ma coś
          wspólnego z Uranem?
          Pozdrawiam. Lwi.
        • astrei Re: Vertex w analizie porównawczej 11.01.05, 09:05


          Aż musiałam sprawdzić u siebie więc:

          W dniu w którym poznałam mojego teraz już męża to mój natalny vertex był
          tranzytowany przez następujące planety:

          KSIĘŻYCA będącego do niego w koniunkcji
          MARSA będącego do niego w koniunkcji zerowej
          URANA będacego w trygonie zerowym.
          Więc dość ciekawe tranzyty.

          Księżyc to strona uczuciowa , Mars dawał napęd a Uran dał niespodziewane
          sytuacje.
          Bo po tygodniu od poznania się naszego doszło do spotkania między nami.
          Akurat wtedy jesazcze nie mój mąż woził ludzi z wesela od swojego znajomego.
          Przyjechal po mnie, pojechaliśmy do restauracji i...
          gdy wracalismy zpowortem to na środku ulicy w środku nocy auto stanęło...
          Początek zaczął się nieźle i można przewidzieć że jaki początek takie całe
          życie z niespodziankami.
          • lwi2 Re: Vertex w analizie porównawczej 11.01.05, 23:23
            Znalazłam w internecie coś co mówi trochę o Vertexie w analizie porównawczej,
            może kogoś też zainteresuje, wklejam poniżej.
            Pozdrawiam. Lwi.


            "Many astrologers have noted on numerous occasions the occurrences of
            vertex/anti-vertex synastry conjunctions between two individuals that
            experience an extremely fated, predestinated relationship of great magnitude
            that irrevocably alters the landscapes of their respective lives,"
            • scorpio80 Re: Vertex w analizie porównawczej 07.01.06, 23:30
              Pewna mi kobieta/dziewczyna byla z kims 3 lata. Minelo 1,5 roku od ich
              rozstania, a ona do dzisiaj nie moze sie z tego otrzasnac na przemian
              nienawidzac tej osoby i jednoczesnie teskniac za nia. Teraz jest juz z kims
              innym, ale wciaz nie moze uwolnic sie od myslenia o nim. Jak zobaczyla go na
              ulicy z inna to poplakala sie. Dzisiaj sprawdzalem ich kosmogramy... Jego
              werteks jest dokladnie na jej ksiezycu!!
              Chcialbym jej jakos pomoc. Probowalem to przetlumaczyc z czyjas pomoca, ale mam
              pewne problemy. Udalo mi sie tyle:
              "Wielu astrologow zanotowalo w licznych przypadkach, ze w synastrii koniunkcja
              werteksu/przeciw-werteksu miedzy dwojgiem osob (indywidualnosci) to przezycie
              totalnego (esktremalnego, gracznicznego, niesamowitego?) FATED ...
              (to wlasnie mam problemy, wiem ze to wazne tu slowo, wiec nie chce go zle
              przetlumaczyc, w slowniku sa takie tlumaczenia:
              1 fatalny
              2 pisany
              3 nieuchronny
              4 skazany
              5 stracony
              ..., przeznaczonego (chyba PREDESTINATION to przeznaczenie) zwiazki o wielkim
              magnetyzmie .. i teraz najgorsze
              "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives", czyli cos w
              rodzaju:
              "nieodwracalna zmienność krajobrazów ich indywidualnych żyć" - to jakas
              przenosnia, ktorej wogole nie rozumiem.
              Wiem, ze tutaj chodzi raczej o kon. werteksow ze soba, a nie z ktoryms swiatlem,
              ale chyba w przypadku tej dziewczyny jest podobnie. Juz 1,5 roku nie sa razem, a
              ona nie umie sobie ze soba poradzic i odnalezc w "nowej" rzeczywistosci (nowym
              zwiazku). PRzeciez nie powiem jej, ze ten facet byl jej przeznaczony, skoro ja
              zostawil. Prosze Was o rade dla niej i przepraszam za dlugi tekst.
              • scorpio80 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 01:41
                Chyba mnie ponioslo smile
                Przeciez kon. werteksow to nie to samo co ksiezyc do werteksu. Po prostu bardzo
                silnie emocjonalnie na nia dzialal ten ktos. Na cafeastrology.com daja temu
                ukladowi najwiecej (4) punktow jesli chodzi o udany zwiazek.
                Ale mimo to prosilbym o przetlumaczenie tej czesci tekstu, ktorej przetlumaczyc
                nie zdolalem, poniewaz trafilem (przypadkiem oczywisciewink) na kosmogram kobiety,
                ktorej werteks jest w opozycji (2 stopnie) do mojego werteksu...
                • all2 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 03:17
                  Nie wiem, czy 2 stopnie to nie za dużo na werteksy w synastrii. Przy takich punktach w zasadzie odległość nie powinna przekraczać 1 st. Ale cóż, sprawdzisz doświadczalnie smile
                  Co do zdania, szkoda że nie dałeś go w oryg. Ale fated predestination to nieuchrone przeznaczenie, coś co jest zesłane przez los i co musiało się zdarzyć.
                  "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives" - które nieodwołalnie zmienia kształt życia obu tych osób.

                  Ale to jeszcze nie znaczy, że taka osoba jest nam przeznaczona na towarzysza życia do końca dni, tylko że samo jej pojawienie się w naszym życiu już je znacząco zmienia. To co do koleżanki smile

                  Ciekawą sprawą są tranzyty przez werteks. Kiedyś śledziłam dyskusję na ten temat na pewnej anglojęz. liście dysk. i wiele osób było zgodnych, że często podczas takich tranzytów nie wydarza się zupełnie nic zauważalnego, ale jeśli już coś się wydarzym jest to wydarzenie właśnie takie - zesłane przez los, palec przeznaczenia, który pcha nas na jakąś określoną ścieżkę. Podobnie z osobami. Jest mnóstwo osób które mają coś na naszym werteksie i z którymi nic nas nie łączy ani nie połączy, ale jeśli już ktoś z takim położeniem wejdzie nam w życie, to okaże się narzędziem przeznaczenia. Do sprawdzenia, podaję jak usłyszałam.

                  Jeszcze jedno: nie przeciwwerteks tylko antywerteks - taka jest przyjęta nomenklatura. To para do werteksu.
                  • makaryna Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 11:59
                    all2 napisała:

                    > Nie wiem, czy 2 stopnie to nie za dużo na werteksy w synastrii. Przy takich pun
                    > ktach w zasadzie odległość nie powinna przekraczać 1 st. Ale cóż, sprawdzisz do
                    > świadczalnie smile

                    Zgadzam sie z all2.... naogol (przynajmniej u mnie) odleglosc powinna byc ponizej 1 stopnia, ale to
                    moze tak dziala tylko u mnie smile

                    > Co do zdania, szkoda że nie dałeś go w oryg. Ale fated predestination to nieuch
                    > rone przeznaczenie, coś co jest zesłane przez los i co musiało się zdarzyć.
                    > "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives" - które nieo
                    > dwołalnie zmienia kształt życia obu tych osób.
                    > Ale to jeszcze nie znaczy, że taka osoba jest nam przeznaczona na towarzysza ży
                    > cia do końca dni, tylko że samo jej pojawienie się w naszym życiu już je znaczą
                    > co zmienia. To co do koleżanki smile
                    > Ciekawą sprawą są tranzyty przez werteks. Kiedyś śledziłam dyskusję na ten tema
                    > t na pewnej anglojęz. liście dysk. i wiele osób było zgodnych, że często podcza
                    > s takich tranzytów nie wydarza się zupełnie nic zauważalnego, ale jeśli już coś
                    > się wydarzym jest to wydarzenie właśnie takie - zesłane przez los, palec przez
                    > naczenia, który pcha nas na jakąś określoną ścieżkę. Podobnie z osobami. Jest m
                    > nóstwo osób które mają coś na naszym werteksie i z którymi nic nas nie łączy an
                    > i nie połączy, ale jeśli już ktoś z takim położeniem wejdzie nam w życie, to ok
                    > aże się narzędziem przeznaczenia. Do sprawdzenia, podaję jak usłyszałam.

                    Zaobserwowalam to u siebie... U moich rodzicow i u mnie sa scisle koniunkcje do mojego
                    wetexu...dziecko urodzilam przy 11 min. koniunkcji Jowisza z moim vertexem, a wazne i decydujace
                    sprawy wydazyly sie przy 0-wym tranzycie planet (glownie ciezkich) przez moj wertex.

                    Co do natury samego vertexu, to jest on uwazany za tzw. elektryczny descendent, czyli taki
                    dodatkowy, zwiazany z przeznaczeniem....
                    Jestem teraz w trakcie "sprawdzania" jak on dziala smile
                    Poznalam na jesieni czlowieka, ktorego vertex jest w 13-to minutowej koniunkcji z moim
                    ascendentem, a moj vertex w 18-to min koniunkcji z jego ascendentem, czyli tak jakby podwojny
                    nelson asc/desc.... W synastrii bardzo trudne uklady (oprocz bardzo milej 1-stopniowej koniunkcji
                    Wenus/Wenus) i w zasadzie dawno powinne nasze drogi sie rozejsc, a pomimo to utrzymujemy
                    kontakt nie wiedzac dlaczego... cos nas ciagnie do siebie, cos nam kaze te znajomosc
                    podtrzymywac... co z tego wyniknie ? nie wiem... zobaczymy
                    Pisalam o tym na jednym z watkow
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=32333678&v=2&s=0

                    > Jeszcze jedno: nie przeciwwerteks tylko antywerteks - taka jest przyjęta nomenk
                    > latura. To para do werteksu.
                    >
                  • scorpio80 Re: Vertex w analizie porównawczej 10.01.06, 22:34
                    all2 napisała:

                    > Co do zdania, szkoda że nie dałeś go w oryg. Ale fated predestination to nieuch
                    > rone przeznaczenie, coś co jest zesłane przez los i co musiało się zdarzyć.
                    > "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives" - które
                    nieodwołalnie zmienia kształt życia obu tych osób.

                    Nie wiem jak bylo w oryginale, ale opieralem sie na tekscie z tego postu, kilka
                    linijek wyzej
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=14025366&a=19355421
                    W kazdym razie dzieki za przetlumaczenie, sprawdza sie bardzo! Ta osoba wplynela
                    niesamowicie na zycie tej kolezanki!

                    > Ale to jeszcze nie znaczy, że taka osoba jest nam przeznaczona na towarzysza ży
                    > cia do końca dni, tylko że samo jej pojawienie się w naszym życiu już je znaczą
                    > co zmienia. To co do koleżanki smile
                    Okresy "normalnosci" przeplataja sie z okresami niesamowitego sentymenu i
                    przekonania,ze juz nie spotka takiej osoby i ze ona juz nie bedzie szczesliwa.
                    Kocha mezczyzne, z ktorym jest teraz, ale czesto ma watpliwosci czy to "ten", bo
                    z tym wczesniejszym (tym wlasnicielem werteksu na jej ksiezycu) wiedziala, ze to
                    ten i tylko ten.

                    > Jeszcze jedno: nie przeciwwerteks tylko antywerteks - taka jest przyjęta
                    nomenklatura. To para do werteksu.

                    Ok, dzieki - zapamietam smile
              • lwi2 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 12:54
                Może w tych horoskopach jest coś więcej niż Księżyc na Wertexie, co ją tak z
                nim związało? W jej horoskopie zwłaszcza, może ona ma predyspozycje do takich
                trwałych więzi? Może było dużo koniunkcji porównawczych? Może tworzyły się
                konfiguracje porównawcze, jakieś Latawce? Może było obsadzenie osi? A
                kontaktowy pokaże najbardziej. 1,5 roku to wcale długo nie jest... jeszcze.
                I uważaj jak chcesz pomóc, bo może lepiej nie pomagać, jak chcesz pomóc?
                Lwi
                • zeta23 Re: Jak ustalić Vertex w tranzytach 08.01.06, 13:08
                  Bo na ASTRO-COM nie pokazuje tranzytującego vertexu?
                  Ktoś wie?
                  • makaryna Re: Jak ustalić Vertex w tranzytach 08.01.06, 13:32
                    nie ma czegos takiego jak "tranzytujacy" wertex. Vertex przynalezy do indywidualnego horoskopu.
                    • zeta23 Re: do Makaryny 08.01.06, 13:52
                      Dzięki MakarynkosmileW takim razie mam vertex w 2-st. koniunkcji z jowiszem.
                      No właśnie..ale czy to znaczy, że jak jowisz jest aktywny w tranzytach to mój
                      vertex też? Dobrze rozumuję?
                      • makaryna Re: do Makaryny 08.01.06, 14:04
                        zeta23 napisała:

                        > Dzięki MakarynkosmileW takim razie mam vertex w 2-st. koniunkcji z jowiszem.
                        > No właśnie..ale czy to znaczy, że jak jowisz jest aktywny w tranzytach to mój
                        > vertex też? Dobrze rozumuję?

                        Wiesz, ja ekspertem od vertexu nie jestem. To co wiem, jest na podstawie obserwacji mojego
                        vertexu. U mnie tez jest koniunkcja 2-stopniowa z Jowiszem, ale jakiejs znaczacej relacji nie
                        zauwazylam. Moim zdaniem vertex dziala w koniunkcji do 1-ego stopnia. Moze sie jednak zdazyc,
                        ze zarowno tranzyt przez Jowisza i przez vertex moze byc jakos powiazany.
                        To, co zauwazylam u siebie to tylko koniunkcje z vertexem dzialaja specjalnie... i to bardzo scisle.
                      • all2 Re: do Makaryny 09.01.06, 01:21
                        Zeta, moim zdaniem nie. Werteks jest tam gdzie jest, to takie "drzwi przeznaczenia", one same nie krążą tylko czasem coś w nie wpada. Więc nie wydaje mi się, żeby ten tranzytujący Jowisz niósł jakoś ten werteks ze sobą. Może gdyby to była bardzo ścisła koniunkcja, kilka-kilkanaście minut? A tak, to Jowisz sobie a werteks sobie. Ale to tylko moje zdanie. A czy Ty dostrzegasz jakiś związek?
                        • zeta23 Re: do Makaryny 09.01.06, 13:28
                          A czy Ty dostrzegasz jakiś związek?
                          >


                          Dostrzegam All. Ponieważ mam horoskop silnie zneptunionysmilewięc wygląda to
                          mniejwięcej tak; przy tranzytach neptuna, jowisza i też urana pojawiają sie
                          związki miłosno-romantyczne np. na takim tranzycie urodziłam córkę i jest to
                          miłość naprawde romantyczna.(jowisz mojej córki jest na moim ASC)
                          Przy tranzytach jowisza i jednocześnie saturna pojawiają sie związki zawodowe,
                          które wymagają ode mnie samodyscypliny i cierpliwosci.
                          Jowisz tranzytując mi przez główne punkty mojego horoskopu przynosi mi mnóstwo
                          różnych znajomości i okazji, które wnoszą jakieś doswiadczenia w moje życie.
                          To nie jest tak,że przechodzą bez echa, one są znaczące i czasami
                          nawet "trudne".Wiec myślę,że może ta koniunkcja verteksu z jowiszem jednak
                          oddziałowuje na mój horoskop.
                          Aha i bardzo często włącza się w to węzeł północny, który z reguły pokazuje mi
                          pole na którym oddziałowywują te energie.
                          To,z tego co zauważyłam ze swojego życiasmile
                          • all2 Re: do Makaryny 10.01.06, 10:30
                            To ciekawe co piszesz. A czy to działanie Twojego Jowisza dałoby się uzasadnić samym jego położeniem, pomijając tę kon z werteksem?
                            • zeta23 Re: do all 10.01.06, 13:04
                              A czy to działanie Twojego Jowisza dałoby się uzasadnić
                              > samym jego położeniem, pomijając tę kon z werteksem?
                              >

                              Połączenia są.Jowisz w 8 d. w bliznietach. Z tym, ze u mnie 7 d. (byk) i 8 d.
                              (bliznieta) jest w recepcji (zamienni władcy)Wogule te dwa domy są najbardziej
                              obsadzone przez planety osobiste.
                              Jowisz jest w koniunkcji z wenus.
                              Myśle,ze to wszystko razem oddziałowuje i ten werteks jest dopełnieniem
                              całoscismile
                • scorpio80 Re: Vertex w analizie porównawczej 10.01.06, 22:45
                  lwi2 napisała:

                  > Może w tych horoskopach jest coś więcej niż Księżyc na Wertexie, co ją tak z
                  > nim związało? W jej horoskopie zwłaszcza, może ona ma predyspozycje do takich
                  > trwałych więzi? Może było dużo koniunkcji porównawczych? Może tworzyły się
                  > konfiguracje porównawcze, jakieś Latawce? Może było obsadzenie osi? A
                  > kontaktowy pokaże najbardziej. 1,5 roku to wcale długo nie jest... jeszcze.
                  > I uważaj jak chcesz pomóc, bo może lepiej nie pomagać, jak chcesz pomóc?
                  > Lwi

                  Co do swiatel w ich porownawczym to jest jedynie ten werteks na jej ksiezycu
                  oraz jej saturn w kwadracie do jego slonca (na nim takze jej asc). Najbardziej
                  aspektowane sa ich marsy i wenus, same trojkaty i kwadraty. Czy to oznacza
                  bardziej pozadanie niz milosc?
                  W konfiguracje porownawcze sie nie bawilem, ale przyjrze sie dokladniej i napisze.
                  Z tym pomaganiem Lwi jest wlasnie tak, ze dlatego tu napisalem o tym, zeby
                  czegos sie dowiedziec i zeby nie pomoc zle. Do tej pory staralem sie jej pomoc
                  tylko psychologicznie - nawet pomoglo, ale do czasu kiedy znow go gdzies
                  zobaczyla. Nie mam pojecia co jej moge powiedziec z zwiazku z tym co zobaczylem
                  w ich porownawczym. Moze to, ze ten facet byl jej przeznaczony po to, aby jej
                  czegos nauczyl, ze sluzyl czemus wiekszemu, o czym sie przekona potem...
                  • lwi2 Re: Vertex w analizie porównawczej 11.01.06, 11:58
                    Zobacz jak żywioły i jakości w obu horoskopach, a zwłaszcza u niej jaka jakość
                    przeważa, bo jak stała to wiadomo.
                    W moim przypadku, dla którego ten cytat z netu znalazłam, Vertex działał
                    uranowo bardzo, a horoskop porównawczy i kontaktowy mocno były podszyte Uranem
                    także. Koniunkcje Vertex-Antyvertex. Koniunkcja Księżyc-Uran. Koniunkcja Wenus-
                    Uran. A w kontaktowym Uran na Ascendencie.
                    I tam spowodowało to wstrząs, no olbrzymią burzę z piorunami. Jedna strona
                    odniosła z tego ewidentną korzyść, było jej to potrzebne. A druga dalej nie wie
                    po co to wszystko właśnie jej się przydarzyło.
                    Pozdrawiam.
                    Lwi
        • scorpio80 Re: Vertex w analizie porównawczej 09.01.06, 00:44
          Za kilka dni czeka mnie tranzyt slonca do mojego vertexu. Wiele dzieje sie
          ostatnio w moim zyciu, duzo w nim zagadek (traznytujacy uran przez 7 dom
          rowniez). Myslisz, ze ten tranzyt moze jakos "zadzialac" czy w takim przypadku
          raczej licza sie planety ciezkie?
          • all2 Re: Vertex w analizie porównawczej 09.01.06, 01:12

            z tego, co wiem, nie muszą być ciężkie, szybkie też się liczą i Słońce również. Nie wiem, jak z Księżycem, tzn, czy tranzyt takiego szybkiego ciała może wywołać skutki ciężkiego kalibru, ale myślę, że czemu nie. Wielkie rozdziały życia zaczynają się czasem od błahostki. Ci, co śledzili te tranzyty przez jakiś czas, twierdzili, że nigdy nie wiadomo, czy i który wypali. Tych rzeczywiście istotnych spraw które sprawiają wrażenie "fated" nie ma w końcu aż tyle, żeby się objawiały po kilka czy kilkanaście razy do roku. Dlatego często nie dzieje się nic, to taka rosyjska ruletka. Nie mam też pojęcia czy to jest zależne od innych tranzytów, aktualnego nasilenia tranzytów ciężkich planet itp. W każdym razie bądź czujny tego dnia i zwracaj uwagę nawet na drobne zdarzenia, być może któreś będzie miało jakiś ciąg dalszy.
            Ale to "przeznaczenie" to nie są same dary od losu, to bywają też trudne i nieprzyjemne sprawy, coś z czym musimy się zmierzyć, czego musimy się nauczyć. Jak ktoś ma na przykład problem z autorytetami, to na tranzycie przez werteks może dostać upierdliwego szefa smile
    • sarna34 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 13:05
      JAk wygląda symbol Vertexu? Bo czasem w programach astrologicznych nie jest
      podana nazwa, pojawiają się znaki. Czy ten symbol przypomina odwrucony klucz?
      • makaryna Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 13:36
        sarna34 napisała:

        > JAk wygląda symbol Vertexu? Bo czasem w programach astrologicznych nie jest
        > podana nazwa, pojawiają się znaki. Czy ten symbol przypomina odwrucony klucz?

        "Odwrocony klucz", to Chiron. Vertex nie ma szmbolu
        • sarna34 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 13:59
          Dziękuję za informację.
      • scorpio80 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 14:23
        www.cafeastrology.com/astrology-symbols-glyphs.html
        Oprocz takiego symbolu pisanego "Vx" w Uranii jako werteks widnieje jako taki
        krzyż podobny do płatka śniegu tylko, ze ma tylko 4 konczyny (krzyż), a nie 8
        (jak przy płatkusmile)
    • arcoiris1 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 17:39
      Mój vertex jest w 2 st kon ze Słoncem i zauważam ze najwiecej "dziwnych"
      sytuacji, ludzi typu "deja vu" trafia mi sie w oklicach urodzin własnie. Moja
      najwieksza miłośc, fated jak najbardziej, miała swój Vertex na moim Ksiezycu, a
      swój Księzyc w opozycji do mojego Vertexu. Nie zgadzam sie co do tego ze musi
      byc ścisły aspekt- wg mnie to dziala do 5 stopni. Działa mi teraz, kiedy Vertx
      faceta jest w 4 st kon z moim Asc a mój Vertex w 5 st koniunkcji z jego Asc
      wiec podwjny nelson. Vertex ponoc działa jak drugi Dcs. Tranzytujacego nie ma,
      ale jest progresywny i solariuszowy.
      • scorpio80 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 18:00
        arcoiris1 napisała:

        > Moja
        > najwieksza miłośc, fated jak najbardziej, miała swój Vertex na moim Ksiezycu, a
        > swój Księzyc w opozycji do mojego Vertexu.

        I jak sie skonczyla ta Twoja najwieksza milosc? Rozumiem, ze to przeszlosc.
        Mozesz napisac jak (i czy) sobie z tym poradzilas oraz ile czasu zajelo Ci
        calkowite "uwolnienie" sie od niego emocjonalnie? Mozesz opisac jak odczuwalas
        ten jego werteks na Twoim ksiezycu (jesli wogole to mozliwe).. dzieki!
        • arcoiris1 Re: Vertex w analizie porównawczej 08.01.06, 18:17
          To bylo cos z cyklu "mam 80 lat, siedze na fotelu na biegunach, pykam fajke i
          łzy kreca mi sie w oczach jak to sobie przypomne chociaz mam 10 dzieci,
          wspaniałego meza i horde wnuków i tak generalnie miałam szczesliwe zycie, ale
          wiem, ze jakbym go spotkała to bysmy kustykajac o lasce pobiegli do najbliższej
          apteki po Viagre". My mielismy dodatkowo zarabista synastrie ale nie moglismy
          byc razem z przyczyn obiektywnych. Jak go zobaczyłam to jakby we mnie piorun
          strzelił, a jak mnie po paru latach zostawił to schudłam 4 kilo w 3 dni, miałam
          wysoka goraczke i zyłam tylko na relanium- nigdy wczesniej ani pozniej czegos
          takiego nie doswiadczyłam i nie wiem czy chce takiego uczucia jeszce raz
          doswiadczyc. Nie wiem czy sie emocjonalnie uwolniłam, w bardzo duzej mierze
          tak, ale niestety mam z nim czasami kontakt telefoniczny czy esemesowy. Na
          zawsze zostanie VIP-em dla mnie i nojego biednego, sponiewieranego serca wink
    • nordover Re: Vertex w analizie porównawczej 16.11.17, 19:17
      Odkopuję temat. Kilka lat temu poznałam mężczyznę i to było jak piorun z nieba. Ale byłam mężatką i w dodatku wierną, więc szybko uciekłam. On był w tle przez ten czas, nie raz nawet nie zawsze wiedziałam, że mi pomaga. Po kilku latach mąż poszedł sobie w swoją stronę.
      Przeszłam niefajny rozwód, żałobę po nim, i odżyłam. I wtedy odezwał się tamten mężczyzna.
      Mój Vertex jest w koniunkcji z jego Plutonem i Wenus.
      Mój Vertex jest w koniunkcji z moim Księżycem i Saturnem.
      Plus moja Wenus w opozycji do jego Asc i koniunkcji do węzła północnego.
      Jego księżyc na moim Asc.
      I cała paczka innych aspektów pod ogromną miłość.
      Aż się boję co będzie. To jest odczucie totalne. I stąd lęk. Nie ma opcji rozwoju, to po prostu jest. Jakbyśmy się znali całe życie.
      • nordover Re: Vertex w analizie porównawczej 16.11.17, 19:36
        Oczywiście błąd polega na tym, że "drugi" vertex to jego nie mój.
    • zytkoff Re: Vertex w analizie porównawczej 21.11.17, 14:24
      A jak moze sie miec do siebie koniunkcja Vertex i Westy? W przypadku obu tych obiektow licza sie aspekty planet osobistych czy jak?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka